post Avatar

Opublikowane 21.06.2019 14:14 przez

redakcja

– Po meczu z Cracovią, gdy byłem już gotowy wyjechać do Niemiec, mówiłem, że Lechia na zawsze pozostanie w moim sercu. Ten powrót to pokazał. To nie były tylko słowa. Miałem oferty z drugiej ligi niemieckiej, były pytania z innych polskich klubów, ale od razu zdecydowałem, że chcę iść do Lechii. To coś znaczy. Augustyn z Nalepą mieli świetny sezon, ale nie przyszedłem tutaj siedzieć na ławce – mówi Mario Maloca, który wrócił do Lechii po dwóch latach spędzonych w Greuther Fuerth. Rozmawiamy o jego powrocie, przyczynach wcześniejszego odejścia i ogólnej ocenie kariery obrońcy. Zapraszamy.

Stęskniłeś się za Gdańskiem, za Lechią?

Tak. Mój pierwszy pobyt tutaj był bardzo dobry, potem pojawiła się okazja, żeby wyjechać do Niemiec i sprawdzić się na poziomie 2. Bundesligi, co też wyszło mi dobrze. Natomiast od zawsze mieliśmy z żoną pomysł, żeby tu wrócić i teraz jesteśmy.

Jakie zmiany zauważyłeś w Lechii od razu po powrocie?

Myślę, że trenuje się inaczej, bo ciężej. Poza tym w Lechii jest teraz więcej młodych piłkarzy. To dobry ruch klubu, ale to też nasza rola, by młodzi brali pozytywny przykład od starszych.

Trener Stokowiec jest jak taka szkoła niemiecka?

Tak, trenuje się u niego podobnie jak w Niemczech, równie ciężko. To dla mnie nic nowego – obóz musi być ciężki, żeby w sezonie było lepiej.

Jest jeszcze nowy, dość mocny duet na środku obrony, Augustyn-Nalepa.

Tak, mieli świetny sezon. Natomiast ja nie przyszedłem tutaj siedzieć na ławce. Oczywiście, jak trener zdecyduje, że zacznę na ławce – nie ma problemu. Ale z mojej strony zrobię wszystko, by jednak grać.

Czemu wtedy odszedłeś, chodziło tylko o pieniądze?

W Lechii była wówczas zła sytuacja finansowa i pojawiła się okazja, by klub coś na mnie zarobił. Gdy Greuther Fuerth zgłosił się po mnie, zaproponował dobre pieniądze dla klubu i dla mnie też – to nie była duża różnica względem tego, co miałem w Gdańsku, ale jednak. Poza tym chciałem sprawdzić swoje umiejętności w Niemczech. Byłem też dość blisko Lecha, tam wtedy trenerem był Bjelica, ale Lechia powiedziała, że do Lecha nie mogę iść. Dla mnie to było oczywiście normalne, Lechia miała prawo się nie zgodzić. Jednak rzeczywiście Bjelica mnie chciał.

Miałem wrażenie, że nie rozstawałeś się z Lechią w najlepszej atmosferze.

Dlaczego?

Pamiętam wywiad Adama Mandziary w Lidze Plus Extra, który został skwitowany przez Janickiego emotkami Pinokia. Podłączyła się pod ten post twoja żona z wyraźnym rozbawieniem.

Nie, gdybym rozstawał się w złej atmosferze, nie wróciłbym do Gdańska. Po meczu z Cracovią, gdy byłem już gotowy wyjechać do Niemiec, mówiłem, że Lechia na zawsze pozostanie w moim sercu. Ten powrót to pokazał. To nie były tylko słowa. Miałem oferty z drugiej ligi niemieckiej, były pytania z innych polskich klubów, ale od razu zdecydowałem, że chcę iść do Lechii. To coś znaczy.

Wyjeżdżałeś po pamiętnym sezonie 16/17 – długo siedziała w tobie ta ostateczna porażka na finiszu?

Pewnie, że tak. W końcu o braku mistrzostwa zdecydowała jedna bramka. Wydaje mi się, że ten sezon był jednak dobry, nie straciliśmy żadnego gola w fazie finałowej. Do dziś nie do końca wiem, dlaczego tak to się potoczyło. Uważam, że przegraliśmy ten sezon tylko dlatego, że Lech nie wygrał Pucharu Polski i tylko trzy zespoły wchodziły do Europy. Sezon był więc dobry, ale nie był udany, jeśli można tak powiedzieć.

Nie graliście zbyt defensywnie w końcówce?

Zawsze graliśmy ofensywnie, więc tak, trochę mieliśmy w głowach, że jesteśmy blisko mistrzostwa i nie chcieliśmy ryzykować. Natomiast uważam, że mieliśmy naprawdę dobry sezon, tylko że nie taki historyczny jak ten, co Lechia miała teraz. Nie stracić bramki w siedmiu meczach z rzędu to duża rzecz, zresztą jeszcze mój ostatni mecz do tamtej pory, w Płocku, też był na zero z tyłu.

No, ale było też na zero z przodu z Lechem, Legią i przede wszystkim z Koroną.

Myślę, że tamten sezon przegraliśmy u siebie z Koroną. To zdecydowało.

A o swojej dyspozycji co wówczas myślałeś? Runda finałowa była bardzo dobra, ale początek wiosny miałeś słaby. Mecz z Legią przegrany u siebie 1:2, Bruk-Bet na wyjeździe i remis w końcówce.

Z Bruk-Betem była ręka w ostatniej minucie, ale uważam, że to nie był zły mecz w moim wykonaniu. Spotkanie z Legią pamiętam doskonale. Strzeliłem gola, później na 1:2 strzelił Kucharczyk po moim podaniu głową. To jest piłka, to się mogło przydarzyć każdemu. Wiem, że to nie było najlepsze z mojej strony, ale całą rundę w swoim wykonaniu oceniam bardzo dobrze.

Jak się odnalazłeś w Niemczech?

Grałem regularnie. Zagrałem blisko 60 meczów przez dwa lata. W końcówce mojego pobytu zmienił się trener, po jego pierwszym meczu nie mogłem grać za kartki, oni wygrali, ale jednak wróciłem do pierwszego składu. Niestety potem zachorowałem, oni znów wygrali i było trudno, żeby trener przywrócił mnie do zespołu. Wtedy pojawiła się okazja, dokładnie w lutym, żebym wrócił do Lechii. Niemcy powiedzieli jednak, że nie ma szans na moje odejście, że jestem bardzo ważnym piłkarzem klubu. Mimo wszystko nie grałem w każdym meczu, a ja przez całe swoje życie gram regularnie. To była dla mnie nowa sytuacja, trudny moment, ale jednocześnie wówczas łatwiej było mi podjąć decyzję, że chcę wrócić do Lechii.

To był pierwszy kontakt ze strony Lechii, czy wcześniej jeszcze też był temat?

Po pierwszym roku w Greuther byłem w Gdańsku cztery dni na wakacjach, rozmawiałem z trenerem, ale wtedy nie było szansy. Po jednym sezonie Niemcy chcieli zbyt dużych pieniędzy. No, a w lutym ten kontakt nie był tak do końca oficjalny, natomiast Lechia mnie chciała. Teraz w maju już na 100% wiedziałem, że odchodzę i rozmowy z Lechią szybko zakończyły się pozytywnie.

Jak ocenisz poziom 2. Bundesligi?

Podobny jak tutaj. Wszyscy mówili, że tam będzie szybciej, bardziej agresywnie, ale ja nie widziałem dużej różnicy. Co się różniło to fakt, że Lechia jest w Polsce wśród trzech najlepszych zespołów, a tam walczyliśmy tylko o utrzymanie. Musieliśmy się więc dużo bronić, mniej atakować, natomiast jak mówię, poziom całej ligi nie różni się zbytnio od ekstraklasy. A jeśli chodzi o samo życie tam, to Norymberga była naprawdę bardzo w porządku, jechało się tam z Fuerth pięć minut. Natomiast w samym w Fuerth nie ma nic. To były dobre dwa lata, ale dla mojej kariery lepszy jest pobyt tutaj.

To ciekawe co mówisz, bo my nie mamy zbyt dobrego zdania o ekstraklasie, dla wielu już 2. Bundesliga to inny świat.

No właśnie, mi też wszyscy mówili, jak trudno tam nie jest. Okej – Koeln, które jest bogate, ma miliony i wygrało ligę, ono odstawało od reszty i było widać różnicę. Natomiast pozostali? Nawet Paderborn i Union Berlin, które awansowały? Ja nie widziałem dużej różnicy względem czołówki ekstraklasy.

Oczekiwałeś więcej, że spróbujecie się podłączyć do walki o awans?

Takie były założenia, gdy przychodziłem tam, mówili, że będzie awans, a skończyło się walką o utrzymanie. Drugi sezon zaczęliśmy bardzo dobrze, byliśmy w pierwszej trójce, ale potem przegraliśmy trzy-cztery mecze i musieliśmy walczyć o pozostanie w lidze. Dla mojej głowy to było złe, ja nie lubię grać o utrzymanie. Lubię grać o coś więcej.

To dobrze, że odszedłeś z Lechii, bo sezon 17/18 był katastrofalny. Śledziłeś to, co się działo?

Nie oglądałem wszystkich meczów, ale jak miałem chwilę, to zdarzało się coś obejrzeć. Poza tym miałem kontakt z Lukasem Haraslinem. Czasem tak bywa, że sezon zaczyna się źle i później trudno zrobić coś więcej.

Gdansk, 12.07.2017 EKSTRAKLASA PILKA NOZNA TRENING POLISH LEAGUE FOOTBALL PRACTISE NZ mario maloca , FOT. WOJCIECH FIGURSKI / 400mm.pl

A tak patrząc szerzej, czy ty w wieku 30 lat jesteś zadowolony ze swojej kariery, czy masz niedosyt?

Każdy chce grać na najwyższym poziomie, na przykład w pierwszej Bundeslidze, nie w drugiej. Natomiast ja swoje marzenia spełniłem w Hajduku. To był mój ulubiony klub, grałem tam osiem lat, trzy lata byłem kapitanem, mam na koncie około 300 meczów. Zdobyliśmy dwa razy puchar i to było dla mnie coś największego. Normalne jednak, że chciałem spróbować tej wspomnianej Bundesligi, ale nie udało się. Nie żałuję jednak niczego. Tutaj jestem szczęśliwy, mam żonę, dwójkę dzieci. A jestem bardzo familijnym typem człowiekiem. Zresztą miałem ofertę z Turcji za dobre pieniądze, ale nie chciałem tam jechać, bo nie mógłbym być z rodziną.

No właśnie – kapitan Hajduka z debiutem w reprezentacji Chorwacji mógł myśleć o czymś więcej.

Miałem oferty, ale zawsze chciano więcej pieniędzy. Dawano dwa miliony, chciano trzy. Dwa i pół? Trzy i pół.

Mówiło się o Romie?

Nie pamiętam, na pewno były oferty z Werderu Brema i Kaiserslautern, które grały wówczas w Bundeslidze. W Kaiserslautern trenerem był wtedy Balakov, który prowadził mnie w Hajduku. Miałem też pytania z ligi rosyjskiej. Tak więc trochę się działo, ale jak mówię: jestem zadowolony, że jestem tutaj.

Ostatecznie odszedłeś z Hajduka w niezbyt przyjemnej atmosferze.

Tylko dyrektor sportowy był przeciwko mnie. Nie mam jednak żalu, złych wspomnień. Okej, sądziłem, że odejdę w lepszej atmosferze, ale trudno.

Z drugiej strony mówiło się w Polsce, że jesteś dobry, jednak konfliktowy.

Nie jestem konfliktowy. Tutaj chodziło tylko tego dyrektora sportowego i konflikt miałem właśnie z nim. Byłem kapitanem drużyny, nie dostawaliśmy pensji przez pięć-sześć miesięcy. Musiałem wybrać: albo być w konflikcie z dyrektorem, albo z drużyną, przez to, że nie reagowałbym na tę sytuację. Dla mnie to było normalne, którą stronę wybrać. Nie było pieniędzy, a on za to był odpowiedzialny. Można nazywać to konfliktem, ale normalnie nie jestem konfliktowy.

Po prostu walczyłeś o dobro zespołu.

Tak i to jest całkowicie normalne, gdy jesteś kapitanem. Opaska kapitańska to nie są zdjęcia na Instagramie. Jak jest zła sytuacja finansowa, kapitan nie będzie w dobrych stosunkach z dyrektorem. Takie jest moje zdanie.

Zawsze miałeś takie skłonności do przywództwa?

Grałem długo w Chorwacji, miałem o wielu rzeczach pojęcie, więc to było dość naturalne, że dostawałem tę opaskę. W drużynach młodzieżowych też kapitanowałem. Mam taki charakter. Na kapitana wybierali mnie zarówno trenerzy, jak i piłkarze.

Mimo wszystko chcesz w Hajduku skończyć karierę?

Myślę, że nie. Mój powrót do Chorwacji nie jest możliwy na przykład w wieku 33-34 lat. Tam stawia się na młodych piłkarzy. Z tego samego powodu nie mógłbym tam grać całe życie, to jest w Chorwacji niemożliwe. Jeśli piłkarz ma 26-27 lat i jeszcze nie wyjechał za granicę, wszyscy mówią: jest za słaby, trzeba wprowadzić w jego miejsce kogoś młodego, by spróbować go sprzedać. Karierę mógłbym skończyć w Lechii.

Sądzisz, że wpływ na twoją karierę mógł mieć debiut w kadrze? Przegraliście 2:4 ze Szwajcarią i to się pewnie odbiło szerokim echem w kraju.

Mecz przed doznałem kontuzji, moja kostka była naprawdę duża. Stwierdziłem jednak, że muszę jechać na zgrupowanie i grać, bo to może być moja jedyna okazja w życiu. Cóż, nie grałem nic specjalnego, tak jak cały zespół, przegraliśmy. Byłem jeszcze cztery-pięć razy na zgrupowaniach, ale już nie wchodziłem na boisku. Jednak nie żałuję. Myślę, że lepsi piłkarze ode mnie nie zagrali ani razu w reprezentacji, ja mam ten jeden mecz i jestem z niego szczęśliwy.

Spotykałeś w reprezentacji masę wspaniałych piłkarzy. ModrićMandżukić

Tak, ale spotykałem ich już wcześniej, gdy oni grali dla Dinama, a ja dla Hajduka. Dla mnie to bardzo dobrzy piłkarze, ale normalni ludzie. Najlepszy kontakt mam z Subasiciem. On jest ojcem chrzestnym mojej córki. Z nim jestem zawsze w kontakcie, z paroma innymi też, ale z nim ten kontakt mam najlepszy.

Ale tak szczerze – oglądając mundial, nie myślałeś: kurczę, może ja też mógłbym być wicemistrzem świata?

Nie, ten mój debiut w kadrze był dawno temu. Dla mnie temat jest zamknięty, w ogóle o tym nie myślałem, po prostu byłem kibicem. I cieszyłem się z tego sukcesu, nikt o takim wyniku przed mundialem w Rosji nie myślał.

Teraz wolisz Broendby czy Inter Turku?

Myślę, że to będzie Broendby, grają tam moi dwaj koledzy – Radosević i Erceg. To jest bardzo dobry klub, ale mamy szansę przejść do następnej rundy. Będzie trudno, musimy być skoncentrowani, natomiast mimo wszystko nie gramy z Eintrachtem.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Fot. 400mm.pl

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.04.2020

Zebranie odpowiedniej liczby drużyn na kolejny sezon może być wyzwaniem

– To zabrzmi pesymistycznie i w ciemnych barwach, ale nawet jeśli zachowamy limity drużyn w rozgrywkach, ich miejsca, jeśli podejdziemy do nich z dużym sitem licencyjnym, to zebranie odpowiedniej liczby zespołów będzie wyzwaniem. Trzeba przecież wziąć pod uwagę kluby, które jeszcze przed połową marca miały problem z regulowaniem płatności. Gdzie mamy szukać pocieszenia, jeżeli 20-30% […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Limity bukmacherskie

Limity bukmacherskie dla jednych są niepotrzebną barierą, dla innych pożyteczną sprawą. Na czym polegają? Za co możemy je otrzymać? Czy da się je ominąć? W naszym poradniku dokładnie przyglądamy się tej tematyce i wyjaśniamy wątpliwości. Czym jest limit bukmacherski? Zacznijmy od podstaw, bo nie da się grać w piłkę, nie potrafiąc biegać. Czym więc jest […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Urodziny na mieście, impreza z prostytutkami… Nie każdemu służy kwarantanna

W czasie pandemii przekonujemy się wszyscy dotkliwie, jak trudnym zadaniem jest przesiadywanie w domowej izolacji i ograniczenie swoich życiowych aktywności do wychodzenia po zakupy i do pracy. Ta niełatwa sytuacja ewidentnie przerosła wielu sportowców, którzy nie potrafią usiedzieć zamknięci w czterech ścianach i – co tu dużo mówić – często wychodzą na kompletnych dzbanów. Przykłady? […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Ludzie siedzieli na dachach, żeby nas oglądać

Strongmani. Kilkanaście lat temu ich zmagania śledziła cała Polska. Weekendowe transmisje w TVN. Szalejący Irek Bieleninik. Zapełnione trybuny. Powszechna znajomość konkurencji – spacer farmera, zegar – a także nazwisk, nie tylko takich jak Mariusz Pudzianowski czy Jarosław Dymek, ale też Zydrunas Savickas czy Sławomir Toczek. To z tym ostatnim powspominaliśmy złote czasy strongmanów – naprawdę […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Bez goli, za to z kasą na koncie? Obstawiaj ligę w Nikaragui z eWinner!

Legalny bukmacher eWinner oferuje graczom wysokie kursy na mecze ekstraklasy w Nikaragui! Postanowiliśmy z tego skorzystać i przygotować propozycję zakładów na nocne spotkania. Co warto zagrać, żeby zarobić? Sprawdźcie nasze porady i skorzystajcie z promocji oraz bonusów tego bukmachera. Jalapa – Chinandega Ostatnie mecze bezpośrednie: PPWWW Poprzednie spotkania Jalapy: WWPWP Ostatnie mecze Chinandegi: WPPRP Jalapa […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Gdyby było normalnie, Milik liczyłby miliony. Polak najgorętszym snajperem na rynku?

Czasy są, jakie są, mówiąc krótko – nie sprzyjają plotkom transferowym. Z drugiej strony ciężko od tego uciec, bo mimo że nikt nie wie, jak będzie wyglądał rynek za kilka miesięcy, każdy szykuje się do wyścigu zbrojeń. Jednym z gorętszych nazwisk w najbliższym okienku transferowym będzie… Arkadiusz Milik. Włoskie media opanowały doniesienia dotyczące jego przyszłości. […]
05.04.2020
Bukmacherka
05.04.2020

Nocne strzelanie w Nikaragui? Postaw na to z Milenium!

Nikaraguańska ekstraklasa to najlepsza oferta dla fanów piłki, którzy cierpią na lekką bezsenność. Z podobnego założenia wychodzi legalny bukmacher Milenium, który oferuje nam ciekawe zakłady na te rozgrywki. Jak zarobić na egzotyce? Podpowiadamy, co warto dziś zagrać, żeby obudzić się bogatszym! Ferretti – Esteli Ostatnie mecze bezpośrednie: RWRPR Poprzednie mecze Ferretti: PWPPP Ostatnie spotkania Esteli: […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

LIGA PL #2 – Wybieramy piłkarzy sezonu w Ekstraklasie

Liga wciąż nie gra, trzeba się liczyć z tym, że już nie zagra, dlatego można pewne rzeczy podsumować (a przy ewentualnym starcie to podsumowanie zmodyfikować). Z tego założenia wyszli panowie Żewłakow, Wawrzyniak, Trałka i Kędziorek, którzy wybierają najlepszego bramkarza, obrońcę, pomocnika, napastnika i młodzieżowca w obecnym sezonie Ekstraklasy. 
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

Zwyrodnialcy nie siedzą w domach – Olimpia Elbląg okradziona!

Coś się w nas gotuje, gdy widzimy, jak ludzie wychodzą dziś z domów, choć nie muszą. Nie zmierzają do pracy, ich celem ewidentnie nie jest lekarz, apteka, sklep spożywczy czy drogeria, smyczy pod ich ręką też nie widać. Po prostu przerosło ich usiedzenie na dupie. Ale chyba nawet gdy przypomnimy sobie wszystkie przypadki podobnej lekkomyślności, […]
05.04.2020
Weszło
05.04.2020

„Wszystko zależy od naszej odpowiedzialności”

Kiedy wrócimy do względnej normalności? Jaka będzie kolejność „odmrażania” kolejnych dziedzin życia? Czy koronawirus – choć dla sportowców bardzo rzadko będzie śmiertelny – może pozostawić w ich organizmach nieodwracalne zmiany? Porozmawialiśmy z Tomaszem Karaudą, lekarzem z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego imienia Norberta Barlickiego w Łodzi. Panie doktorze, krótka piłka, kiedy wracamy do życia? Bardzo ważne i […]
05.04.2020
Niemcy
05.04.2020

Kluby Bundesligi wracają do treningów

To już pewne – jak poinformował „Kicker”, od poniedziałku piłkarze Bayernu Monachium wracają do treningów po kilku tygodniach kwarantanny. Nie będą to jeszcze zajęcia zupełnie normalne, nie będą to na razie zajęcia przeprowadzane zespołowo. Niemniej, mamy do czynienia z bardzo ważną decyzją ze strony jednego z najpotężniejszych klubów w Europie. Bo trudno postanowienie bawarskiego klubu […]
05.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Witebsk wygrywa, my zarabiamy. Zagraj z nami w Superbet!

Liga białoruska łatwa w obstawianiu nie jest, ale nam udało się już kilkukrotnie skorzystać z okazji u bukmacherów. Tym razem dopatrujemy się takich w ofercie legalnego buka Superbet. Na co stawiamy w niedzielę? Między nami na wygraną Witebska, czy też na liczbę żółtych kartek. Sprawdźcie, co warto zagrać! FK Witebsk – FK Smalawiczy Ostatnie mecze […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Liga białoruska bez podatku? Zagraj to w BETFANIE!

Gra bez podatku u bukmachera? Nie ma niczego lepszego! Dlatego zaglądamy do oferty legalnego buka BETFAN, gdzie stawiając trzy zdarzenia na kuponie, nie musimy odprowadzać podatku od wygranej! A skoro czekają nas trzy pojedynki z ligi białoruskiej, podpowiadamy jak zmontować kupon, żeby wygrać więcej. Eniergietyk-BDU – FK Mińsk Nieoczekiwany mecz na szczycie ligi? Brzmi jak […]
04.04.2020
Kanał Sportowy
04.04.2020

BOXING TALK #2. Adam Kownacki gościem specjalnym Durdy i Pindery

O boksie można rozmawiać godzinami, zwłaszcza z Januszem Pinderą i Edwardem Durdą. Dlatego z całą pewnością będziecie się dziś wieczorem świetnie bawić, jeśli odpalicie Kanał Sportowy. Dwaj znawcy pięściarstwa będą odpowiadać na pytania widzów. Oglądajcie, dzwońcie, bawcie się dobrze! Prosto z USA gość specjalny – Adam Kownacki! 
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Zgarnij darmowy bonus od Totolotka na ligę białoruską!

Legalny polski bukmacher Totolotek dobrze rozumie potrzeby graczy w trudnym czasie! Klienci tego buka otrzymają darmowy bonus za stawianie na ligę białoruską. Przed nami ostatni dzień, w którym rozgrywana jest 3. kolejka tych rozgrywek, więc to ostatnia szansa na załapanie się na nagrodę. A jak ją wykorzystać? Podpowiadamy, typując niedzielne spotkania. Bonus od Totolotka na […]
04.04.2020
Weszło
04.04.2020

QUIZ: Czy wymienisz wszystkich Polaków, którzy zagrali w Lidze Mistrzów w zagranicznych klubach?

Bywały takie czasy, kiedy mieliśmy solidną reprezentację w finale, bywały, gdy nasz rodak stawał się finału bohaterem. Bywały jednak też takie lata, kiedy odliczaliśmy kolejne lata bez polskiej bramki w Champions League, a występ KOGOKOLWIEK z naszych urastał do rangi wydarzenia. Czy jesteś w stanie wymienić wszystkich Polaków, którzy zagrali w Lidze Mistrzów w zagranicznych […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Managua rozbije Real Madriz? Postaw na to w eWinnerze!

Przed nami 14. seria gier w Lidze Primera w Nikaragui! Legalny bukmacher eWinner tradycyjnie przygotował ofertę pojedynków na gole w tej egzotycznej lidze. Czy grając takie zdarzenia można zarobić? Oczywiście, o czym przekonujemy w naszej analizie. Co warto zagrać, żeby wzbogacić się na nocnych starciach w Nikaragui? Pojedynek: Juventus Managua – Las Sabanas Juventus kontra […]
04.04.2020
Bukmacherka
04.04.2020

Dynamo Brześć w drodze po kolejny tytuł? Wysokie kursy w BETFANIE!

Mistrzowie kraju świetnie zaczęli sezon, w którym bronią zdobytego przed rokiem tytułu. Jak Dynamo wypadnie w starciu z pogromcą BATE Borysów? Legalny bukmacher BETFAN oferuje ciekawe typy na to spotkanie. Sprawdź, na czym można zarobić w lidze białoruskiej! Dynamo Brześć – Sławija Mozyrz Ostatnie mecze bezpośrednie: WRWWW Poprzednie mecze Dynama: WRRRW Ostatnie spotkania Sławiji: WPWWPW […]
04.04.2020