post Avatar

Opublikowane 17.06.2019 17:51 przez

red6

Gdy przyjeżdżał na pierwsze zgrupowanie młodzieżowej reprezentacji do Opalenicy, miał na koncie dziesięć występów w Ekstraklasie i nawet trudno było go stawiać w jednym szeregu obok Kownackiego, Kapustki czy paru innych graczy. Zresztą wymowne jest to, że eliminacje w pierwszym składzie rozpoczynał Jakub Piotrowski, gdy trzeba było wpuścić na plac defensywnego pomocnika, zameldował się na nim Damian Rasak, a on przyglądał się temu z ławki. Dlatego jeśli mamy wskazać zawodnika młodzieżówki, który najmocniej  z tej drużyny urósł, najpoważniejszym kandydatem jest chyba właśnie Patryk Dziczek. Mistrz Polski, najlepszy młodzieżowiec zakończonego niedawno sezonu, pewniak do wyjazdu do Serie A, a także czołowa postać kadry Czesława Michniewicza, co udowodnił we wczorajszym meczu z Belgią. 

Z piłkarzem Piasta Gliwice porozmawialiśmy dziś o tym spotkaniu, zdobytym przed chwilą tytule, a także wiszącym w powietrzu transferze. Zapraszamy! 

Pierwszy raz we Włoszech? 

Nie, kiedyś jako Gliwice wygraliśmy turniej Coca-Cola Cup i przylecieliśmy tu w nagrodę. Mieliśmy okazję trenować przez trzy czy cztery dni, a także zwiedzić stadion oraz szatnie Juventusu. Czyli coś już widziałem. 

I jak, podoba ci się? 

Fajna pogoda, świetnie przygotowane boiska, więc na co tu narzekać?

Wczoraj było widać, że na tej włoskiej ziemi rzeczywiście czujesz się nie najgorzej. 

Przede wszystkim dobrze wyglądaliśmy jako drużyna. Był taki moment na początku, że trzeba było „przepalić” te dwie-trzy minuty, bo to powietrze jest jednak trochę inne niż w Polsce, ale ostatecznie zagraliśmy fajny, solidny mecz. Może przez pierwsze dwadzieścia minut się na to nie zanosiło, ponieważ Belgowie naciskali, ale po golu wyrównującym przejęliśmy kontrolę nad spotkaniem. Kluczowy jest jednak wynik i to, że udało się wygrać, bo na takich turniejach to bardzo ważna sprawa, klucz. 

Zazwyczaj te pierwsze mecze to dla nas mordęga, a wy ładnie wyłamaliście się ze schematu. 

Takim pierwszym meczem kupujesz sobie trochę spokoju, który jest bardzo ważny. Mamy teraz bardzo ciężkie spotkanie z Włochami, gospodarzami turnieju, ale właśnie tak do niego podchodzimy – ze spokojem. Chcemy pokazać, że gramy swój futbol, moim zdaniem dobry futbol, i możemy wygrywać z każdym rywalem. Nikogo się tutaj na boimy. 

Widzieliście już mecz Włochów z Hiszpanami? Pokazali, że mają pakę. 

Leciał, ale jeszcze dokładnie tego spotkania nie przeanalizowaliśmy. Będzie na to czas dzisiaj, bo wczoraj późno wróciliśmy do hotelu, mamy kawałek. Zerkaliśmy na to spotkanie w drodze powrotnej, siłę i klasę tych drużyn widać od razu, ale więcej dowiemy się na analizie. 

Wracając do waszego meczu, był taki okres, gdzieś pomiędzy piętnastą a dwudziestą piątą minutą, że Belgowie wrzucili wyższe obroty i do sytuacji zaczęli dochodzić bez większego trudu, jedną wykorzystali. Musiał pojawić się moment zwątpienia. 

Nic z tych rzeczy, ponieważ wiemy, po co tu przyjechaliśmy. Chcemy awansować na Igrzyska Olimpijskie – to jest nasz główny cel. To, że Belgowie zdominowali nas przez dziesięć minut, nie mogło sprawić, że o tym zapomnimy. Takie chwile trzeba po prostu przetrwać, a potem walczyć o to, żeby odwrócić losy spotkania. Wyszliśmy z tego okresu z wynikiem 0-1, ale mieliśmy jeszcze bardzo dużo czasu, żeby pokazać na boisku serce i myślę, że to się udało. Belgowie z czasem chyba trochę siedli, jeśli chodzi o siły, byliśmy do tego meczu lepiej przygotowani, więc sięgnęliśmy po trzy punkty. 

REGGIO EMILIA 16.06.2019 MECZ GRUPA A MISTRZOSTWA EUROPY U-21 W PILCE NOZNEJ 2019: POLSKA - BELGIA --- 2019 UEFA EUROPEAN UNDER-21 CHAMPIONSHIP MATCH: POLAND - BELGIUM KRYSTIAN BIELIK PATRYK DZICZEK FOT. PIOTR KUCZA/ 400mm.pl

W dodatku z perspektywy trybun wyglądało to tak, że wy o Belgach wiedzieliście wszystko, a oni o was nie do końca. 

Trener i jego sztab mnóstwo czasu poświęcają na analizę rywali i wyszło nam to na dobre. Przede wszystkim mieliśmy świadomość, jak szybkich skrzydłowych mają w składzie, przez co wiedzieliśmy, że musimy błyskawicznie wracać do stref i bronić. Druga sprawa to bardzo dobry zawodnik na pozycji numer dziesięć, grający zresztą z tym numerem Schrijvers. Przyśpiesza ich grę, potrafi zagrać świetną piłkę i wygrać pojedynek, ale byliśmy na to przygotowani. Środek zamknęliśmy w miarę szczelnie. 

Choć w jednej sytuacji wszedł w nasze pole karne jak do siebie. 

Zamarkował strzał i poszedł do boku, byłem w okolicy chyba z Krystianem Bielikiem, ale wszystko wykonał bardzo dobrze. No, do momentu tego strzału. Całe szczęście, że ta piłka nie wpadła do siatki, bo przy 0-2 byłoby znacznie ciężej. Wtedy pokazał to, że nie można o nim zapomnieć nawet na moment, ale chyba nieźle o nas świadczy fakt, że błysnął tylko raz. 

Jak oceniasz swój występ? O ile jeszcze na początku było widać pewną nerwowość i dostosowanie się do poziomu drużyny, o tyle już później to był chyba ten Patryk Dziczek, którego znamy z Ekstraklasy. 

Być może jakiś delikatny stres rzeczywiście był, bo gdy jedziemy na taki turniej, każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, ale ja uważam, że trzeba podchodzić do tego na luzie. Pewnie są zawodnicy, którym spinanie się wychodzi na dobre, ale to chyba mniejszość. Może to też kwestia tego, że musieliśmy poczuć piłkę, warunki, przez co tak naprawdę daliśmy się Belgom wyszaleć, ale później graliśmy już swoją piłkę. 

Przyjechałeś tu po niesamowitym sezonie, który skończyliście jako mistrzowie Polski. Kiedy uwierzyłeś, że ten tytuł może być wasz? Tylko nie mów, że dopiero wtedy, gdy obudziłeś się po świętowaniu, bo i takie wypowiedzi słyszałem. 

Nie, to było wtedy, gdy wygraliśmy przy Łazienkowskiej i myślę, że każdy kolega może powiedzieć to samo. 1-0 po bramce „Badiego” i drużyna poczuła, że jest w stanie zrobić coś wielkiego. Gdy pokonujesz wielokrotnego mistrza Polski, możesz każdego. Szczególnie jeśli masz tak fajną drużynę i taką atmosferę w szatni. Wiele rzeczy złożyło się na to, że zapisaliśmy się w historii i to rzeczywiście, tak jak mówisz, coś niesamowitego. 

Brałeś kiedyś udział w bardziej szalonym meczu niż ten z Jagiellonią Białystok? 

Chyba nie, a już na pewno nie w wykonaniu tej drużyny. Ta bramka Tomka Jodłowca to już stadiony świata, a okazało się, że to jeszcze nie koniec zabawy. 

Nie uwierzę, jeśli powiesz, że powtarza to na treningach. 

Nie, nie ma co ściemniać, takie uderzenie w same widły w trudnej sytuacji siada pewnie raz na sto, a może nawet dwieście strzałów. Ten mecz był dla ważny również dlatego, że udało się wygrać mimo tych dwóch karnych sprokurowanych przez Aleksa Sedlara. Później trwały różne spekulacje na podstawie tego, że nie cieszył się z obronionej jedenastki i zwycięstwa, ale jestem święcie przekonany, że nie chciał się tak zachować, bo wcześniej wielokrotnie nam pomagał. Po prostu wszystko z niego wtedy zeszło. A w całym sezonie grał tak dobrze, że już trafił do zagranicznego klubu i może dalej spełniać swoje marzenia. Przy tym wszystkim trzeba podkreślić rolę Jakuba Szmatuły. Był naszym mocnym punktem. Choć wskoczył do bramki przez kontuzję Frantiska Placha, pokazał, że możemy na niego liczyć. 

GLIWICE 19.05.2019 MECZ 37. KOLEJKA LOTTO EKSTRAKLASA SEZON 2018/19 --- POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE MATCH IN GLIWICE: PIAST GLIWICE - LECH POZNAN NZ. PIAST GLIWICE RADOSC MISTRZOSTWO POLSKI PATRYK DZICZEK (PIAST) JOEL VALENCIA (PIAST) FOT. MICHAL CHWIEDUK / 400mm.pl

Co jeszcze przesądziło o waszym mistrzostwie? 

Stabilizacja. Potrzebowaliśmy trochę czasu, żeby się zgrać i go dostaliśmy. Mówię również o poprzednim sezonie, w którym wyglądaliśmy słabo i do końca broniliśmy się przed spadkiem. Przez ten czas doszliśmy do takiego momentu, w którym zrozumienie w drużynie było na bardzo wysokim poziomie, w to wkomponowali się też nowi zawodnicy. Poza tym, kapitalna atmosfera w drużynie, która nie ogranicza się do szatni, bo chodzimy też razem na śniadania, spotykamy się prywatnie, również wieczorem możemy wspólnie gdzieś wyjść. To nie jest norma. Siłą była także nasza ławka, bo jeśli za składu wypadał jeden zawodnik, to ten, który wchodził, dawał dokładnie taką samą jakość. 

Jesteś we Włoszech, grasz w fajnym turnieju, ale śledzisz również to, co dzieje się teraz w Piaście? Są transfery, za chwilę losowanie rywala w eliminacjach do Ligi Mistrzów. 

Zerkam na to, co się dzieje, więc również na to, na kogo trafimy, bo to będzie dla nas bardzo ważne. Chłopaki pojechali na obóz i jesteśmy w kontakcie, choć nie ukrywam, że teraz skupiam się na mistrzostwach, bo mamy jeszcze robotę do wykonania. 

Pewnie tym bardziej, że ciągle nie wiemy, czy ty do tych meczów w ogóle przystąpisz. Zacząłem rozmowę od tej Italii, bo sporo mówi się o tym, że możesz tu wylądować na stałe. Jesteś łączony z tak wieloma klubami Serie A, że jak dobrze pójdzie, to chyba jest nawet szansa, że zgarną cię od razu, a do Polski wrócisz tylko po to, żeby się przepakować. 

Zainteresowanie jest, ale zupełnie szczerze powiem, że rozmawiałem na ten temat z menedżerami, dziewczyną i skupiam się tylko na mistrzostwach. W mojej sytuacji nie ma sensu myśleć o tym, co będzie za dwa-trzy tygodnie. Najpierw Włochy, potem Hiszpania, a transfer mi nie ucieknie. Tak samo było w trakcie rundy finałowej w lidze, gdy pogłosek pojawiało się coraz więcej i to zdało egzamin. 

Rozmawiał MATEUSZ ROKUSZEWSKI

Fot. FotoPyK/400mm.pl

Opublikowane 17.06.2019 17:51 przez

red6

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020