post Avatar

Opublikowane 26.05.2019 15:15 przez

Bartosz Burzyński

Jeszcze w piątek Jacek Góralski grał w ligowym meczu ligi bułgarskiej, w którym Łudogorec pokonał Czerno More Warna 4:1 i wywalczył mistrzostwo Bułgarii. Kilkadziesiąt godzin później reprezentant Polski nie świętował jednak w Razgradzie, a w Bydgoszczy na ulicy Sielskiej, gdzie Zawisza Bydgoszcz wywalczył trzeci awans z rzędu. W następnym sezonie bydgoszczanie zagrają w IV lidze na obiekcie, na którym obecnie jest rozgrywany mundial U-20. 

Nowa historia Zawiszy Bydgoszcz rozpoczęła się trzy lata temu, gdy klub rozpadł się w drobny mak.

W pewnym momencie nie mieliśmy nic, a problemy pojawiały się nawet w B Klasie. Pewnie nie zrozumie tego nikt, kto nie znalazł się w naszej sytuacji, ale chciałbym powiedzieć, że ostatnie trzy lata są dla nas dużym sukcesem. Teraz paradoksalnie powinno być już łatwiej, ponieważ nauczyliśmy się wielu rzeczy od strony organizacyjnej. Cieszy też na pewno fakt, że Zawisza nie stracił kibiców, gdy klub praktycznie zniknął z piłkarskiej mapy Polski. Wspólnie łatwiej pokonywać przeszkody – powiedział nam prezes klubu, Krzysztof Bess.

Przeszkód na swojej drodze odradzający się Zawisza w ostatnim czasie miało sporo. Bez wątpienia największą z nich był konflikt z Cywilno-Wojskowym Związkiem Sportowym, który zarządza obiektami sportowymi w Bydgoszczy. Tym samym piłkarze ze Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza nie mogli trenować w największym mieście województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Dziwi mnie, że taki klub jak Zawisza musiał rozgrywać mecze w Potulicach – mówił przed rokiem wychowanek Zawiszy Bydgoszcz, Jacek Góralski. Taka sytuacja trwała dwa lata, bo w sierpniu 2018 roku CWZS i SP Zawisza osiągnęły porozumienie. Potrzeba było do tego dwóch spotkań, na których mediatorem był prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej i wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Eugeniusz Nowak.

 Podaliśmy sobie ręce i odcięliśmy grubą kreską, to co było wcześniej. Sprawy, które toczą się przed instytucjami państwowymi są niezależne od nas. Chodzi o wprowadzenie normalności, bo w pewnym momencie był konflikt. Powinniśmy wspólnie działać nad odbudową bydgoskiej piłki. Mamy zaplecze, którym zarządza CWZS, dlatego musimy wykorzystać nasze atuty. Oczywiście jest jeszcze kilka spraw, które trzeba sprecyzować i uzgodnić, ale wydaje mi się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Uważam, że obecnie rozmawia się dobrze, a najważniejszą kwestią jest to, by były efekty z naszej współpracy… Chciałbym również podziękować Eugeniuszowi Nowakowi, który wcielił się w rolę mediatora na obu spotkaniach z CWZS – powiedział nam prezes SP Zawisza, Krzysztof Bess.

besss

Krzysztof Bess – Prezes SP Zawisza 

Krzysztof Bess jest kibicem Zawiszy od dziecka. Podchodzi z Bydgoszczy, ale nigdy nie zagrał w swoim ukochanym klubie. Jak sam mówi, Bóg nie obdarzył go talentem do gry w piłkę, ale dał mu inne umiejętności. Jedną z nich jest zarządzanie, co wykorzystuje od 28 lat w prowadzeniu firmy „Bespol”, która zajmuje się handlem tworzywami sztucznymi. W Stowarzyszeniu Piłkarskim Zawisza jest od dziewięciu lat, a od trzech lat zajmuje stanowisko prezesa.

Trzy awanse z rzędu były celem, który ustaliśmy z zarządem na początku naszej drogi. Ten rok nawet nas zaskoczył, gdyż awansowaliśmy kilka kolejek przed zakończeniem sezonu. Przede wszystkim jest to projekt na odbudowę Zawiszy, bo wiadomo w jakim byliśmy miejscu trzy lata temu. Chcemy dobrze zarządzać, dobierać zawodników i wygrywać. Zależy nam na tym, by budować wszystko w sposób transparentny, uczciwy i zgodny z tradycjami klubowymi. Jeśli w całym środowisku będzie zgoda, klub będzie silny – powiedział Bess o planie odbudowy Zawiszy.

W tym sezonie Zawisza w lidze okręgowej miał budżet, który przekroczył pół miliona złotych. Dla prowadzenia grup młodzieżowych (200 członków) zatrudnił 19 trenerów. Jak mówi prezes większość pieniędzy podchodziła od kibiców i rodziców, którzy płacili składki członkowskie za treningi swoich dzieci: – Od początku istnienia klubu największym sponsorem są kibice, którzy przez różnego typu akcje i cegiełki zasilają klubową kasę o bardzo duże kwoty. Wspólnie z Marcinem Pazderskim z AM Logistic, który jest głównym sponsorem, opracowaliśmy model biznesowy, który polega na społecznym zarządzaniu klubem przy wsparciu kibiców. Jednocześnie włączamy w to lokalnych przedsiębiorców, którzy coraz częściej nas wspierają i identyfikują się z Zawiszą. Nie chcemy kolejnych fuzji, przejęć, układów, bo to nigdy tutaj nie funkcjonowało. Myślę, że model powiązania partnerskiego kibiców, biznesu i społeczności bydgoskiej spowoduje, że ludzie zaczną się identyfikować z klubem. Pamiętajmy również o tym, że Zawisza nadal jest magnesem, który przyciąga sponsorów. Myślę, że nadal jesteśmy jedną z największych marek w regionie, a nawet w Polsce, jeśli chodzi o sport.

_MG_3956

_MG_3766

_MG_3832

 Nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby pojawił się duży inwestor, ale mamy pewną filozofię na prowadzenie klubu, z której nie zrezygnujemy. Jeśli więc inwestor zgodzi się z naszym planem, to jak najbardziej może z nami współpracować. Oczywiście duży sponsor może więcej, ale nie chciałbym również zapominać o tych mniejszych, którzy zbudowali fundamenty klubu – dodał prezes na temat wejścia do klubu ewentualnego inwestora.

Zawisza pokonał wczoraj na „własnym obiekcie” (prezes Bess uważa, że dom klubu jest na stadion im. Zdzisława Krzyszkowiaka) Cyklon Kończewice (2:1), co dało awans na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu. Cel w IV lidze będzie ten sam, co od trzech lat – szybki awans. Jak mówi prezes klubu wiąże się to z podniesieniem budżetu i transferami: – Myślę, że w piłce pod względem finansowym i organizacyjnym przeskok jest w każdej lidze, czy to będzie B Klasa, liga okręgowa, czy IV liga. Musimy również pamiętać, że pracujemy społecznie. Skupiamy się przede wszystkim na płynności finansowej, co jak na razie nam wychodzi, ponieważ klub nie ma żadnych zobowiązań ani długów. Chłopcy mają swoje umowy i wszystko regulowane jest na bieżąco.

Każdy rok wymaga podniesienia budżetu o połowę, jeśli jest awans. W tym sezonie wynosił ponad pół miliona złotych. W IV lidze na pewno będzie dużo wyższy. Budżet rośnie szybko, ponieważ musimy pamiętać, że mieliśmy wyrwę w funkcjonowaniu, co teraz staramy się nadrobić. Wynajmowaliśmy obiekty, musieliśmy odbudować szkolenie i struktury. Jeśli natomiast chodzi o transfery, to wydaje mi się, że będą potrzebne, ponieważ zagramy na wyższym poziomie. Nowych zawodników będzie pozyskiwał Marcin Łukaszewski, który jest byłym kapitanem Zawiszy, a obecnie piastuje funkcję dyrektora sportowego. Oczywiście drugą osobą, która to koordynuje i spina jest trener Jacek Łukomski. Moja rola polega na załatwianiu pieniędzy, a chłopaków na budowaniu zespołu od strony sportowej.

marcin łukaszewski

Marcin Łukaszewski – Dyrektor Sportowy SP Zawisza

Przed spotkaniem o awans porozmawialiśmy z Marcin Łukaszewskim o polityce transferowej klubu i nie tylko.

Po zakończeniu przygody piłkarskiej w 2011 roku, gdy awansowaliśmy do I ligi, nowy właściciel nie chciał korzystać z moich usług. Zawiesiłem wtedy buty na kołku i trenowałem grupy młodzieżowe w Stowarzyszeniu. Przez chwilę byłem w Artego Bydgoszczy w koszykówce kobiet, gdzie zajmowałem się marketingiem. Następnie pracowałem jako przedstawiciel handlowy, a także wyjechałem na pewien czas do Anglii. Gdy wróciłem, Zawisza już praktycznie nie istniał, bo wiadomo kto go zniszczył. Widziałem wówczas, że zebrała się grupa fajnych ludzi i fanatyków, których znałem wcześniej. Klub dla nich zawsze był najważniejszy, dlatego chciałem dołączyć do tego projektu. Wszystko zaczęło się trzy lata temu, a teraz jesteśmy już w IV lidze. 

Jesteś dyrektorem sportowym?

Tak mówią w klubie. Na początku było trudno, ale szybko odnalazłem się na tym stanowisku. Miałem kontakt z chłopakami, z którymi grałem w II lidze. Potrzebowaliśmy ludzi z charakterem, którzy poświęcą się i pomogą Zawiszy od B Klasy. Udało się zrealizować cel, bo jesteśmy już w IV lidze. 

Zajmujesz się tylko pracą w klubie?

Pracuję do 15:00 w firmie, a po pracy i w weekendy pomagam Zawiszy.

Będą potrzebne kolejne wzmocnienia, czy poradzicie sobie z obecnym składem w IV lidze?

Zarząd klubu postawił już cel na kolejny sezon – awans. Wzmocnienia są więc potrzebne, ale już praktycznie jesteśmy dogadani z chłopakami, których chcemy mieć u siebie. Muszą to być piłkarze, którzy poradzą sobie także w III lidze. Będziemy więc podpisywać dłuższe kontrakty na minimum dwa lata.

Budujecie drużynę w oparciu o piłkarzy z województwa Kujawsko-Pomorskiego?

Dokładnie. Naprawdę mamy tutaj wielu utalentowanych zawodników, którzy bez problemu poradzą sobie na tym poziomie.

Nie macie dużej konkurencji.

Co prawda są Elana, Olimpia Grudziądz i Chemik jest trochę wyżej od nas, ale w Bydgoszczy jest tylko jeden klub, który może zrobić dużą piłkę.

Tym razem udało się wam awansować bardzo łatwo, czego nie można powiedzieć o poprzednich sezonach. Macie obecnie aż tak silną drużynę?

Praktycznie co pół roku dokonywaliśmy wzmocnień w ostatnich trzech latach. Teraz się wszystko zazębiło i faktycznie mamy mocną ekipę, z której wielu chłopaków poradzi sobie na wyższym poziomie. Poza tym mamy również świetnego trenera, który podchodzi do wszystkiego bardzo profesjonalnie.

Kto jest wiodącą postacią w szatni?

Paweł Kanik, z którym zrobiłem awans do I ligi. Najlepszym strzelcem jest Patryk Staszewski, który ma przeszłość trzecioligową. Poza  tym jest wielu młodych i utalentowanych chłopaków. 

W akademii trenuje już 200 chłopaków.

Na początku nasze dzieci nie mogły trenować w Bydgoszczy, ale dzięki zarządowi i wytrwałości rodziców przetrwaliśmy ten najtrudniejszy moment. Oczywiście wielkie podziękowania należą się również kibicom, którzy organizowali różne akcje „cegiełka”. Bez tego na pewno byśmy nie dali rady od strony finansowej.

mlodzi

Wydaje mi się, że w tym momencie, jeśli chodzi o najmłodsze roczniki, mamy jedne z najlepszych drużyn w regionie. Elana prawie awansowała do I ligi, a my ich bijemy. Nie mamy jeszcze juniora, ale startujemy w tym roku. Najstarsze roczniki będą walczyć o CLJ, czyli 2004 rocznik.

Gdzie trenujecie?

Na Gdańskiej na Zawiszy. Wcześniej nie mogliśmy trenować nawet w żadnej szkole w Bydgoszczy, ponieważ mieliśmy zakaz. Na szczęście teraz wszystko już wróciło do normalności.

Juniorzy będą debiutować w pierwszej drużynie?

Dziś miał debiutować 15-latek, ale trener pierwszej drużyny chciał podziękować chłopakom, którzy wywalczyli awans. Oczywiście niebawem ten chłopak i tak zagra. Poza tym trzech juniorów (15 lat) raz w tygodniu trenuje z pierwszą drużyną.

Latem jedziecie na obóz?

Tak naprawdę mamy trzy tygodnie na przygotowanie, więc nie będzie czasu na obóz. Latem będą więc dwa treningi dziennie przez jakiś okres i sparingi. Teraz trenowaliśmy trzy albo cztery razy w tygodniu. W IV lidze na pewno będzie więcej zajęć, ponieważ trener jest bardzo profesjonalny. W wyższych ligach nie miałem takich analiz taktycznych, jakie przeprowadza Jacek Łukomski. 

Brzmi profesjonalnie, jak na ten poziom rozgrywkowy.

Tak właśnie działamy, ponieważ bardzo dużo pieniędzy wydajemy również na opiekę medyczną dla zawodników. Klub płaci za każdą wizytę u lekarza, obiady przed spotkaniami, śniadania w klubie, czy specjalne posiłki przygotowane przez dietetyków. Prawdopodobnie w kolejnym sezonie będziemy już grali na stadionie przy ulicy Gdańskiej, a to także zwiększy prestiż. 

***

Istnieje ogromna szansa  na powrót Zawiszy Bydgoszcz – sprawa właściwie jest już przyklepana – na obiekt przy ulicy Gdańskiej. Bez wątpienia byłoby wówczas łatwiej o nowych sponsorów i inwestorów, co może się okazać kluczowe w realizacji planów, które są bardzo ambitne, o czym powiedział nam Krzysztof Bess: – Zaczynaliśmy od zera przy pomocy przyjaciół z Potulic i Nakła. Dziś jesteśmy w IV lidze i myślę, że będziemy piąć się dalej w górę. Dajemy sobie pięć lat, żeby wrócić do Ekstraklasy. Owszem, nie będzie to łatwe zadanie, ale myślę, że przy odpowiednim zarządzaniu i szczęściu uda nam wrócić do piłkarskiej elity w Polsce. Wszystko jest możliwe, spójrzmy choćby na naszych przyjaciół z ŁKS-u, którzy bardzo szybko wrócili tam, gdzie jest ich miejsce.

Bartosz Burzyński

Fot. Własne i oznaczone – Kasia Pijarowska, która prowadzi fanpage „Futbol z jajnikami”.

Opublikowane 26.05.2019 15:15 przez

Bartosz Burzyński

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Inne sporty
02.07.2020

Znamy trasę Tour de Pologne. Krócej, ale intensywnie

Cały peleton czeka na otwarcie kolarskiego sezonu. Czekają też kibice. Ci z Polski mają w tym roku ku temu wyjątkowy powód – pierwszym wyścigiem wieloetapowym w kalendarzu World Touru jest nasza rodzima impreza, co znacznie podnosi jej rangę. Wczoraj wieczorem dowiedzieliśmy się, jaką trasą i na jakich zasadach pojadą kolarze. I choć Tour de Pologne […]
02.07.2020
Weszło
01.07.2020

Z cyklu niebywałe, a jednak: West Ham znów wygrywa z Chelsea!

Jesteś wklejony punktowo w strefę spadkową, przegrywasz właściwie mecz za meczem, twoim trenerem jest David Moyes, raczej niekojarzony w ostatnich latach ze zwycięstwami – a mówiąc uczciwie bardziej mem niż szkoleniowiec. No i jakby tego było mało, przyjeżdża do ciebie Chelsea, chwalona w tym sezonie, walcząca o Ligę Mistrzów, niepokonana od pięciu spotkań. Gdzie szukać […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Grają bez trenera, są w strefie barażowej. Pierwsza liga, styl życia

Osiem meczów – tyle wynosiła jeszcze niedawno passa GKS-u Tychy bez wygranej. Tyszanie byli w rozsypce, od marca prowadził ich dyrektor sportowy, który otwarcie przyznawał, że nie ma na to zajęcie ochoty. Teraz jego rolę przejęli tymczasowi szkoleniowcy, więc na dobrą sprawę GKS od czterech miesięcy nie mają pierwszego trenera. I co? I właśnie dostali […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Mladenović w Legii, czyli kontynuacja rozsądnej polityki transferowej

Stało się to, o czym mówiło się od jakiegoś czasu. Filip Mladenović został piłkarzem Legii Warszawa. Serb nie przedłużył kontraktu z Lechią, bo ta nie była w stanie mu płacić (albo obiecać) tyle, ile chciał piłkarz, a on sam wiedział, że chcieć może dużo. Ma za sobą świetny sezon, jest w trakcie co najmniej dobrego, […]
01.07.2020

HEJT PARK W DOBRYM SKŁADZIE – GOŚCIEM MACIEJ SAWICKI

01.07.2020
Blogi i felietony
01.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Kluby z niemieckiej Bundesligi. Hiszpańskiej LaLiga. Włoskiej Serie A. Kluby z angielskiej Premier League oraz oczywiście niezawodne kluby węgierskie. Jeśli mielibyśmy w tym gronie wskazać niepasujący element, nie byłoby to szczególnie wielkie wyzwanie. A jednak, mimo tysięcy różnic jest coś, co łączy kluby z lig TOP 4 oraz Węgier. Jest to obecność w europejskich pucharach. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Styl wciąż nędzny, ale są punkty. Ważne zwycięstwo Miedzi Legnica

Najpierw cenny remis z Wartą Poznań, teraz ważne zwycięstwo z Puszczą Niepołomice. O stylu gry Miedzi Legnica trudno mówić w ciepłych słowach, ale solidne punktowanie po rozstaniu z Dominikiem Nowakiem może oznaczać, że zadziałał osławiony efekt nowej miotły i legniczanie pod wodzą Ireneusza Kościelniaka jednak na finiszu sezonu nie wylecą poza miejsca barażowe, zachowując tym […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Awans? A po co to komu! Olimpia stawia na PJS, trener i piłkarze odchodzą z klubu

Olimpia Elbląg właśnie pokonała Pogoń Siedlce 1:0, umacniając się na miejscach barażowych w drugiej lidze. Pokonała ją składem, w którym znalazło się miejsce dla aż sześciu młodzieżowców, w tym dla jednego 16-latka. O ile w większości przypadków powiedzielibyśmy: „wow, kapitalna sprawa, cóż za odwaga”, tak tu ciężko o taką ocenę. Dlaczego? Dlatego, że elblążanie o […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

„Branie czołowych ekstraklasowców może Legii nie wystarczyć na puchary”

Jerzy Podbrożny nie był zachwycony ruchami Aleksandara Vukovicia na początku sezonu, ale dziś przyznaje, że serbski trener się obronił. Czterokrotny mistrz Polski i dwukrotny król strzelców Ekstraklasy komentuje też sprowadzenie Filipa Mladenovicia (które nie jest jeszcze oficjalne, ale coraz bardziej prawdopodobne) i politykę transferową nastawioną na przejmowanie czołowych ligowców, szykowane odejście Michała Karbownika, szanse Legii […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

To już pewne: Wójcicki zagra w Zagłębiu. Znamy szczegóły transferu

Spekulacje o tym, że Jakub Wójcicki trafi do Zagłębia Lubin, ciągnęły się niczym odwiedziny teściowej. Ale według naszych informacji temat jest już zamknięty. Boczny obrońca faktycznie trafi do „Miedziowych”, którzy wygrali walkę o niego z dwoma – a w zasadzie nawet trzema – ligowymi rywalami. Znamy także szczegóły dotyczące tego transferu, który lubinianie ogłoszą zapewne […]
01.07.2020
Weszło Extra
01.07.2020

Ruud van Nistelrooy. Pazerny na gole aż do przesady

Wybitni piłkarze bardzo często mają ego rozdmuchane do granic możliwości. Jest to zresztą charakterystyczne dla wielu znakomitych sportowców. Kto oglądał serial „Ostatni taniec”, ten na pewno doskonale tę prawidłowość rozumie. Problem pojawia się wtedy, gdy wielkie ego jednego zawodnika zaczyna przytłaczać resztę zespołu. Gdy gwiazdor, zamiast ciągnąć kolegów za sobą do sukcesu, podtapia ich ciężarem […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Vuković 2022. Trener Legii przedłuża kontrakt

Największy wygrany tego sezonu? Bardzo możliwe, że Aleksandar Vuković. Doskonale pamiętamy, jaka atmosfera panowała wokół Serba na początku rozgrywek. Powiedzieć, że lud domagał się jego krwi, to nic nie powiedzieć. Dziś Vuković jest na przeciwległym biegunie. I właśnie przedłużył z Legią kontrakt do czerwca 2022 roku. Nic nie zapowiadało sukcesu Beznadziejny styl w eliminacjach do […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Dlaczego ŁKS nie był w stanie oszukać przeznaczenia?

Bajki w świecie literatury kończą się klasycznym „żyli długo i szczęśliwie”, zamykamy książkę, bierzemy następną. W piłce nożnej oczywiście bajki kończą się zdecydowanie bardziej brutalnie. Za każdym wielkim i niespodziewanym sukcesem Leicester City czy Piasta, idzie wielka wyprzedaż ikon tegoż sukcesu. Za każdą piękną baśnią o niespodziewanym utrzymaniu czy nadprogramowym awansie, idzie zazwyczaj drugi sezon. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Leroy Sane, czyli kozak mimo łatki lenia. Czy Bayern robi właśnie deal roku?

– Można założyć, że najlepszym słowem opisującym uczucia Leroya Sane w ciągu ostatnich 18 miesięcy jest „zirytowany” – takimi słowami „The Athletic” opatrzył tekst o tym, dlaczego Niemiec zdecydował się na transfer do Bayernu. Transfer, który wisiał w powietrzu już od roku i który dziś niewielu już zaskakuje. A jednak wciąż jest to ruch, który można określić […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Co wspólnego ma Liverpool z KTS-em Weszło?

Kibicom europejskiej piłki New Balance kojarzy się głównie z Liverpoolem, ewentualnie z FC Porto. Firma sponsoruje też jednak „nieco” mniejsze kluby, jak chociażby KTS Weszło. Nasi dzielni zawodnicy dostali od niej nowy sprzęt – buty Furon v6 i Tekela v3 – który postanowili przetestować. Zachwycony był nim jeden z liderów drużyny – Daniel Ciechański, któremu […]
01.07.2020
Bukmacherka
01.07.2020

Leicester walczy o pozostanie w top 4. Jak wypadnie w meczu z Evertonem?

Leicester City przez długi czas miał prawo czuć się bezpiecznie w strefie dającej kwalifikacje do Ligi Mistrzów. Po wznowieniu rozgrywek forma „Lisów” jest jednak przeciętna i miejsce w top 4 jest już zagrożone. Dlatego wyjazd do Liverpoolu na mecz z Evertonem urasta do rangi arcyważnego. Jak Leicester poradzi sobie w starciu z ligowym średniakiem? Typujemy […]
01.07.2020
Bukmacherka
01.07.2020

Esport defuse w eWinner – cashback do 50 PLN na e-sport!

Początki tygodnia? Bywają trudne, to fakt. Dlatego każda rzecz, która nieco umila nam poniedziałki, jest na wagę złota. Zgodnie z tą myślą, eWinner zadbał o nową promocję dla graczy na otwarcie tygodnia. Ciekawą, bo dotyczącą fanów e-sportu, czyli coraz większej liczby graczy w naszym kraju! O co konkretnie chodzi? Nowa promocja eWinner to „Esport defuse”. […]
01.07.2020
Weszło
01.07.2020

Gikiewicz: Miałem oferty ze wszystkich najlepszych lig

– Powiem, które kluby dawały konkretne pełnomocnictwa, bo jakieś tam gadanie o zwykłym zainteresowaniu to specjalnie mnie nie interesuje, bo takich potencjalnie chętnych to przez te wszystkie lata może i miliony było. Do brzegu. Gorący był temat Montpellier i Bordeaux, ale wystrzelił koronawirus i wszystko upadło. W zimie pytał West Ham, kiedy Łukasz Fabiański złapał […]
01.07.2020