post Avatar

Opublikowane 09.03.2019 18:55 przez

redakcja

Powiedzieć, że wzoruje się na Davidzie Beckhamie może każdy. Ale James Ward-Prowse od słów potrafi przejść do czynów. W tym sezonie po rzucie wolnym miał już na rozkładzie Davida De Geę, teraz do listy ofiar dołożył aktualnego mistrza świata Hugo Llorisa. Przybliżając Southampton do utrzymania, a Tottenham skazując na czwarty kolejny mecz ligowy bez wygranej.

Długie godziny na treningach spędzone sam na sam ze sztucznym murem, z piłką ustawioną kilkanaście, kilkadziesiąt metrów od celu, dziś spłaciły się z nawiązką. Bo nie tylko dały zwycięstwo, ale dały wygraną tak znaczącą dla Southampton i jednocześnie kosztowały Tottenham porażkę tak fatalną w skutkach. Koguty mogą bowiem stracić resztki oddzielającego ich od goniących Arsenalu, Manchesteru United i Chelsea buforu. Jeśli Czerwone Diabły ograją jutro Kanonierów, zrównają się punktami z podopiecznymi Mauricio Pochettino. Coś, co w momencie zwolnienia Jose Mourinho wydawało się nie do pomyślenia – Tottenham miał wtedy nad nimi trzynaście punktów przewagi – staje się absolutnie realne.

Dla Świętych to zaś trzy punkty na wagę złota. Pewnie i jeden wzięliby z pocałowaniem ręki, ale wygrane Cardiff i Brighton w tej kolejce sprawiają, że ogranie zdecydowanego faworyta smakuje jeszcze lepiej.

By stało się to realne, Southampton musiało przejść nie lada metamorfozę w zaledwie kwadrans. Ralph Hasenhuttl zdołał jednak przerwę w meczu wykorzystać po mistrzowsku. Podwójna zmiana w 46. minucie – Long i Sims za Romeu i Austina – wydawała się odważnym manewrem, może wręcz desperackim. Ale tak trzeba było reagować, do przerwy było 0:1, Tottenham dominował, obrona Southampton raz za razem była szarpana przez Koguty. Jednobramkowe prowadzenie gości było najniższym wymiarem kary. Bo Yoshida zamiast wbić sobie samobója trafił w słupek, bo Eriksen z wolnego przylutował tylko w poprzeczkę.

Czy Jan Bednarek mógł Świętych ustrzec przed golem na 0:1? Mógł, owszem. Akcentował to w analizie w przerwie meczu Kamil Kosowski – gdy kontra Spurs dopiero nabierała rozpędu, a Alli otrzymał piłkę w okolicach koła środkowego, Polak wychodził wysoko za Anglikiem. Ale zawahał się, nie doskoczył, choćby po to, by sfaulować i dać czas na ustawienie się w obronie. Zamiast tego wycofał się, a  Koguty wyszły trzech na trzech, zawodnicy Southampton biegli blisko siebie, szerzej poszedł Alli, reszta jest poezją. Dogranie pomocnika reprezentacji Anglii nad głowami defensorów, Vestergaard traci z oczu Kane’a, snajper przyjmuje i pewnie posyła piłkę do siatki. Od asysty po wykończenie – maestria.

Swoją drogą, wracający do składu Tottenhamu po kontuzji Alli był po prostu pełen werwy, energii, głodu gry. Widać było, że czasami chce wręcz aż za bardzo, symptomatyczna była akcja na przebój, w której zakiwał się zdecydowanie za bardzo i stracił ostatecznie piłkę na skraju pola karnego Świętych, by sekundę później ruszyć ze wślizgiem wymierzonym na odbiór futbolówki, tak by znów móc czuć ją przy nodze.

Wydawało się, że Tottenham z nakręconym Allim, ze strzelającym serią Kanem – trafił i z Arsenalem, i z Dortmundem, i dziś w pierwszej części spotkania – z Eriksenem, któremu tak niewiele brakowało do gola z wolnego, po prostu strzeli drugiego, może trzeciego gola i dojedzie do końca z taką mądrością, z jaką dopiero co zagrał w Dortmundzie.

A jednak Koguty w drugiej połowie nie zrobiły nic, by wygrać mecz, a bramkę na 1:1 w zasadzie strzeliły sobie same. Yann Valery doszedł do płasko zagranej z lewego skrzydła piłki na długim słupku, której najpierw wślizgiem nie przeciął Davinson Sanchez, a później – z wiadomych tylko sobie przyczyn – świadomie puścił między nogami Danny Rose. Jakby nie dopuszczał myśli, że metr, może dwa za nim jest Valery.

Wspomniany na wstępie Ward-Prowse tylko dokończył dzieła zniszczenia. Raz jeszcze – jak z United – podkręcił perfekcyjnie. Ze znakiem jakości idola, Davida Beckhama.

Southampton – Tottenham 2:1
Valery 76’, Ward-Prowse 81’ – Kane 26’

***

Jak właściwie co weekend oglądaliśmy dziś kolejny z odcinków serialu „Anglicy w oczekiwaniu na VAR”.

Tym razem w meczu Crystal Palace z Brighton. Nie minęła minuta tej kolejki, a już było o czym dyskutować. Anthony Knockaert – który później odegrał kluczową rolę – wjechał w rywala wysoko podniesioną nogą. Jak się wydaje, pozostał na placu gry tylko dlatego, że nie upłynęło nawet sześćdziesiąt sekund i sędzia nie chciał zaczynać od asa kier.

Niestety, to nie wszystko, za co należy zganić Craiga Pawsona. Decyzja o karnym na 1:1 na Androsie Townsendzie była dobra, wcześniej jednak w równie czytelnej sytuacji arbitrowi umknęło przewinienie Scotta Danna na Shanie Duffym.

Na szczęście nie samymi kontrowersjami żył pierwszy mecz kolejki. Kto odpalił telewizor nieco wcześniej, kto zaryzykował i zamiast pomóc swojej kobiecie w odkurzaniu, wnieść zakupy czy pościerać kurze z regału (koniecznie podnieś wszystkie książki, wytrzyj grzbiety, bla bla), tego nie będzie gryźć sumienie, że swój czas zmarnował.

Ozdobą spotkania był przepiękny gol zza pola karnego Anthony’ego Knockaerta. Francuz jest piekielnie nieregularny, w Premier League nie potrafi wciąż utrzymać równej, wysokiej formy w dłuższym oknie czasowym, a przecież w Championship był swego czasu nawet piłkarzem sezonu. Ale jak błyśnie, jak zejdzie ze strzałem, to klękajcie narody.

Dziś klęknęły.

Gdy takie gole nie odmieniają wyniku, podwyższają i tak spore prowadzenie czy są trafieniami pocieszenia – fajnie, ale pozostaje niedosyt. Tutaj takie trafienie dało zwycięstwo, pierwsze ekipy Brighton na wyjeździe odniesionym nad zespołem spoza najgorszej dwójki ligi, a więc Fulham i Huddersfield. Zwycięstwo 2:1, bo wcześniej ładną bramkę po wybiciu stoperów Brighton zdobył Glenn Murray, a wyrównał bezbłędnie egzekwując karnego Luka Milivojević.

Niedosytu nie ma, niesmak pozostaje. No bo gdyby VAR był, po kilkudziesięciu sekundach meczu Knockaerta na boisku by po prostu nie było.

Crystal Palace – Brighton 1:2
Milivojević 50′ (k.) – Murray 19′, Knockaert 74′

***

Pozostałe wyniki:

Cardiff – West Ham 2:0
Hoilett 4′, Camarasa 52′

Huddersfield – Bournemouth 0:2
Wilson 20′, Fraser 66′

Leicester – Fulham 3:1
Tielemans 21′, Vardy 78′, 86′ – Ayite 51′

Newcastle – Everton 3:2
Rondon 65′, Perez 81′, 84′ – Calvert-Lewin 18′, Richarlison 32′

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 09.03.2019 18:55 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020