W defensywie nadal mam braki, dlatego bardzo chciałem do ligi włoskiej
Weszło

W defensywie nadal mam braki, dlatego bardzo chciałem do ligi włoskiej

– Skrupulatnie analizowałem wszystko z menedżerem Tomaszem Suwarym. Jakim systemem grają, jaki styl prezentują oraz kto ile minut spędził na murawie. I w kadrze Cagliari jest pięciu środkowych obrońców, a każdy wystąpił w lidze w obecnym sezonie – opowiada o procesie podejmowania decyzji odnośnie transferu do Cagliari Sebastian Walukiewicz.

GAZETA WYBORCZA

Borussia stawia się Bayernowi. Już nie sprzedaje do Monachium, a za granicę, dzięki czemu teraz walczy o mistrzostwo kraju.

Bayern nie jest już w stanie płacić za piłkarzy tyle, ile najlepsze zespoły angielskie i hiszpańskie. Chelsea dała za Pulisica 64 miliony euro, monachijczycy nigdy nie kupili piłkarza za więcej niż 42 mln euro (Corentin Tolisso). Kiedyś Ousmane Dembélé (115 mln), Pierre-Emerick Aubameyang (63,75 mln) i Henrich Mychitarian (42 mln) też pewnie zamieniliby Dortmund na Monachium, ale wszyscy wyjechali gdzie indziej. Do Barcelony, Arsenalu i Manchesteru United.

Do zmiany polityki Dortmundu przyłożył się też Lewandowski, który w 2014 r. po wygaśnięciu umowy odszedł do Bayernu za darmo. Teraz Borussia rozmowy o przedłużeniu kontraktu zaczyna dwa lata przed jego końcem.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.07.25

SUPER EXPRESS

Piłkarz ręczny Jan Czuwara, który zaczynał karierę sportową wraz z Krzysztofem Piątkiem, wspomina młode lata.

– Raz grałem w obronie, raz w pomocy albo w ataku. Poszedłem do Lechii za starszym o cztery lata bratem Wojtkiem. Wybrał piłkę, ja od razu w jego ślady. Kiedy Wojtek ostatecznie zdecydował się na ręczną, to i ja połknąłem bakcyla. Zresztą, co tu ukrywać, w Lechii trenerzy mieli do mnie pretensje, że za mało biegam i za dużo ważę. To ułatwiło mi decyzję o zmianie dyscypliny. Krzysiek był konsekwentny i został przy futbolu. A nie miał łatwo, bo codziennie musiał dojeżdżać na zajęcia do Dzierżoniowa z Niemczy. Po treningu od razu się pakował i do domu.

Maciej Stolarczyk jest pod wrażeniem Bogusława Leśnodorskiego. Nie spodziewał się pomocy ze strony legionisty.

– Chyba należy docenić pomoc byłego prezesa Legii Bogusława Leśnodorskiego…
– Jestem mile zaskoczony postawą pana Leśnodorskiego. Na początku swoich działań w Wiśle zaznaczył wyraźnie, że jest fanem Legii, ale docenia historię Wisły i chce jej pomóc. To pokazuję klasę człowieka. Zobaczymy jak wszystko się skończy, ale przypływ nowej energii, jaka dotarła do klubu od tych osób, jest bardzo optymistyczny.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.11.26

SPORT

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.37.24

Tomasz Jodłowiec po długich negocjacjach pozostanie w Gliwicach na kolejne pół roku.

Zawodnik i jego agent rozmawiał z przedstawicielami warszawskiego klubu niemalże od początku stycznia. Ostatecznie Jodłowiec nie rozwiązał umowy z Legią za porozumieniem stron, ale warszawski klub zgodził się na podobną opcję, jak w ostatnim roku. Pomocnik został wypożyczony do Piasta do końca sezonu, dzięki czemu warszawski klub trochę zaoszczędzi na jego pensji.

Lechia ma problemy. Zaległości płacowe wobec piłkarzy.

O tym, że takie problemy w gdańskim klubie są wiadomo nie od dziś, a po raz pierwszy zrobiło się o nich głośniej, kiedy latem zeszłego roku piłkarzem Lechii przestał być bułgarski pomocnik Simeon Sławczew. Piłkarz przyznał wówczas, że zaległości finansowe w trakcie jego pobytu w Lechii sięgały nawet czterech miesięcy. Nie wiadomo jakiego okresu sięgają obecne zobowiązania, ale zawodnicy powoli tracą cierpliwość. 

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.15.19

Szymon Żurkowski może sprawić, że liczba Polaków w Genoi będzie się zgadzać. Ma tam trafić po odejściu Piątka.

Włoscy dziennikarze ze Sky Sports twierdzą, że Genoa jest w stanie wydać na transfer Polaka nawet 4 miliony euro, a więc tyle samo, ile pół roku kosztował ją Piątek. Teraz wydanie pieniędzy będzie o tyle łatwiejsze, że przecież wkrótce będzie miała w dyspozycji olbrzymią sumę za transfer swojego napastnika.

Jeśli chodzi o śląskiego pomocnika, to we Włoszech mówi się o tym, że może on zostać zawodnikiem Juventusu, a zaraz stamtąd być wypożyczonym do Genoa CFC. Jak będzie faktycznie zdecydują być może najbliższe dni.

Radek Dejmek ma wzmocnić defensywę GKS-u Katowice. To powrót Czecha do Polski po pół roku nieobecności.

Latem Dejmek miał kilka propozycji z innych polskich klubów, ostatecznie jednak zdecydował się na podpisanie kontraktu z cypryjskim klubem Pafos FC. Pobyt na Wyspie Afrodyty nie był jednak dla niego specjalnie udany. W pierwszej części sezonu zaliczył zaledwie cztery ligowe gry w cypryjskiej ekstraklasie. Z tych meczów tylko dwa rozegrał w pełnym wymiarze czasowym, jeden we wrześniu, drugi na początku grudnia. Teraz, po niewiele pół roku, zdecydował się na powrót do Polski. Ma pomóc GKS Katowice w utrzymaniu się na zapleczu ekstraklasy.

Zagłębie Sosnowiec ma mieć nowego bramkarza. Między słupkami zespołu ze Stadionu Ludowego ma wiosną stać Lukasz Hrosso z FC Nitra.

Słowak dysponuje znakomitymi warunkami fizycznymi – mierzy 196 cm, waży 90 kg. Ci, którzy widzieli go w akcji z bliska, twierdzą, że potrafi to bezwzględnie wykorzystać w pojedynkach powietrznych. Świetnie radzi sobie również na linii, wykazując się niepoślednim refleksem.

Hrosso wyceniany jest obecnie na 300 tys. euro, ale Zagłębie – jeśli dojdzie do angażu – pozyska go za darmo. Zawodnik czyni intensywne starania, by rozwiązać kontrakt ze swoim dotychczasowym pracodawcą. Mimo że przekroczył już trzydziestkę, nigdy wcześniej nie grał poza terenem dawnej Czechosłowacji.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.15.27

Dlaczego Stuttgart ściągnął 18-letniego Turka Ozana Kabaka za 11 milionów euro, choć jego suma odstępnego wynosiła 7,5 miliona? W Niemczech uważa się, że za wszystkim stoi… Bayern. Raz już wykonał podobny manewr – z Sergem Gnabrym.

Dlaczego? Ano dlatego, że Anglicy nie chcieli sprzedać Bayernowi Gnabry’ego, a już na pewno nie za 5 mln. Wtedy monachijczycy niejako „nasłali” na Arsenal bremeńczyków, aby ci kupili skrzydłowego. „Kanonierzy” byli już bardziej skłonni do rozmów, Werder zyskał dobrego piłkarza, a Bayern zastrzegł sobie, że po sezonie ściągnie Niemca do siebie. Tak też uczynił, a transakcja kosztowała ich 8 mln euro, czyli zdecydowanie mniej niż gdyby Werder chciał sprzedać Gnabry’ego do innego zespołu. Istniały nawet sugestie, że Bayern ogólnie sfinansował cały ten spektakl, a „mrugnięcia okiem” pojawiały się także ze strony bremeńczyków. Początkowo przypuszczano też, że w razie gdyby skrzydłowy okazał się niewypałem, Bawarczycy mogliby z niego zrezygnować i zostawić w ekipie z północy Niemiec.

Kibice na wyspach narzekają na organizację, na rozciąganie kolejek ligowych i pucharowych od piątku do poniedziałku i się buntują.

Kibice nie są zadowoleni z terminarza Premier League, a także Pucharu Anglii, bo mecze zostały rozrzucone na okres od piątku do poniedziałku. Niektórzy musieli brać dodatkowy dzień wolny w pracy, aby podróżować za swoją drużyną w dni powszednie. Nawet, jeżeli mecze rozgrywane są wieczorami, wówczas jest jeszcze gorzej, bo możliwości transportu są po prostu ograniczone. W rozgrywkach pucharowych jest to o tyle trudniejsze, ponieważ nie można z dużym wyprzedzeniem zaplanować wyjazdu, bo… nie wiadomo dokąd los rzuci daną drużynę. Sympatycy ostrzegają, że sytuacja może się jeszcze pogorszyć, bo stacje telewizyjne coraz częściej – ustalając program grania – zwracają uwagę na zagranicznego odbiorcę, na którym, rzecz jasna, zarabiają dużo lepiej, aniżeli na krajowym.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.15.47

Zabytkowa trybuna kryta na stadionie Ruchu Chorzów ma zostać rozebrana.

Przebudowa stadionu przy Cichej rozpocznie się od trybuny głównej – poinformował wczoraj na Twitterze Tomasz Ferens z biura prasowego Ruchu, dodając, że „według planów zostanie rozebrana i zmagazynowana”. Wieść ta wzbudziła wśród kibiców „Niebieskich” wielkie emocje.

Słysząc o rozpoczęciu prac od rozbiórki trybuny krytej, krzywi się niejeden kibic. Wielu z nich wolałoby, aby na starcie wykonawca zajął się trybunami odkrytymi, czyli łukami i tzw. prostą (sektory nr 6 i 7).

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.16.03

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.37.38

San Siro to nie jest łatwe miejsce dla napastników. Czy tę tendencję przełamie Polak?

Milan wcale nie musi okazać się bajką, bo jesienią zdobył zaledwie jedną bramkę więcej od Genoi (26 do 25). Problem tkwił między innymi w nieskuteczności Gonzalo Higuaina, ale również w małej liczbie kreowanych sytuacji (…). 

Niepokoić może, że w ostatnich latach w ataku Milanu potrafił się odnaleźć jedynie Cutrone. Niemal każdy transfer napastnika okazywał się pomyłką. Lista błędów jest długa: Fernando Torres, Mario Balotelli, Andre Silva, Nikola Kalinić, Alessandro Matri, Gianluca Lapadula czy ostatni przykład – Higuain. Różnie oceniany jest Carlos Bacca, który poradził sobie całkiem dobrze. Piątek ma przerwać złą tendencję i serię nieudanych ruchów transferowych. Zarówno on, jak i klub z Mediolanu są w fazie rozwojowej. Na San Siro przepadali już jednak snajperzy o znacznie bardziej uznanych nazwiskach.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.37.46

Adam Nawałka docenia lechicką młodzież.

W tym tygodniu na treningach pojawił się pierwszy piłkarz z rocznika 2003 – bramkarz Krzysztof Bąkowski, który dwa tygodnie temu obchodził 16. urodziny. Do- łączenie do pierwszego zespołu to dla niego idealny prezent na urodziny i… zmiana planów – w styczniu nastolatek miał lecieć do Hiszpanii na organizowane przez PZPN zgrupowanie grupy Talent Pro gromadzącej najzdolniejszych polskich piłkarzy w wieku 14–16 lat.

Oprócz niego na treningach pierwszej drużyny Kolejorza pojawili się także środkowy obrońca Mateusz Skrzypczak (rocznik 2000), defensor Karol Smajdor (2001) i napastnik Filip Szymczak (2002), a także Jakub Kamiński (2002), który już w grudniu został zgłoszony do gry w ekstraklasie.

Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski o planach nowego stadionu dla Wisły na 15 tysięcy miejsc.

– W projekcie miejskiego budżetu na 2019 rok jest ponoć zabezpieczone 31 mln złotych na rozpoczęcie budowy stadionu. To prawda?
– Tak, projekt budżetu został przyjęty przez radę miasta. Rozpoczęcie budowy nowego obiektu Wisły jest największą inwestycją Płocka na obecny rok, oczywiście jeżeli chodzi o przekazaną na to kwotę. Ogólny budżet miasta na tegoroczne inwestycje przekracza 200 milionów złotych.

– Czy prawdą jest, że projekt stadionu, który będzie ostatecznie realizowany, może różnić się od koncepcji, którą przygotowało już jakiś czas temu Bończa Studio? Chodzi głównie o pojemność obiektu. Pierwotna zakłada 15 tys. miejsc i koszt 100 mln zł całej inwestycji, a mówi się, że docelowo będzie jednak 10-12 tys. krzesełek?
– Na teraz mogę powiedzieć, że nic się nie zmieniło. Chcemy postawić piłkarską arenę mieszczącą 15 tysięcy osób. Przyjęta wcześniej koncepcja jest nadal aktualna.

Oprócz tego:

– Szczęsny w Juventusie zdobył już trzy trofea – tyle, co przez całą wcześniejszą karierę;
– Stefan Scepović w Jagiellonii;
– Kucharczyk zagrał na prawej obronie

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.37.50

Sebastian Walukiewicz o wyborze Cagliari w rozmowie z Mateuszem Janiakiem.

– Dlaczego Cagliari?
– Bo bardzo chciałem trafić do ligi włoskiej. Wiadomo, Serie A to znakomita szkoła dla obrońców, a dobrze wiem, że w kwestii gry w defensywie wciąż mam duże braki. Jednocześnie nie chciałem przenieść się do jakiegoś bardzo mocnego zespołu z czuba tabeli, w którym musiałbym długo czekać na szansę. Oczywiście, w ekipie z Sardynii nikt mi nie da miejsca na boisku za darmo, aczkolwiek wierzę, że będę w stanie od pierwszego dnia walczyć o podstawowy skład.

– Sprawdzał pan, z kim będzie rywalizować o wyjściową jedenastkę?
– Tak, skrupulatnie analizowałem wszystko z menedżerem Tomaszem Suwarym. Jakim systemem grają, jaki styl prezentują oraz kto ile minut spędził na murawie. I w kadrze Cagliari jest pięciu środkowych obrońców, a każdy wystąpił w lidze w obecnym sezonie. Nie ukrywam, że to zwróciło moją uwagę.

Walukiewicz deklaruje też, że odstawił naukę angielskiego na rzecz włoskiego, który bardziej mu się za pół roku przyda.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.38.03

Poza tym:

– „nowe” Zagłębie Sosnowiec przegrywa sparing z przedostatnią ekipą ligi chorwackiej – Istrą Pula;
– Felicio Brown Forbes zaczął przygotowania do rundy z przytupem – od dwóch goli z Poli Iasi.
– Marko Kolar ma zostać w Krakowie, Tibor Halilović raczej odejdzie;
– Borysiuk wypożyczony do Wisły Płock.

Krzysztof Mączyński w Śląsku Wrocław. „PS” spekuluje, jak będzie wyglądać podstawowa jedenastka wrocławian wiosną i przypomina, że to trzecie podejście wrocławian pod „Mąkę”.

Pierwszy raz stawił się tam ponad 10 lat temu, gdy Śląsk prowadził Ryszard Tarasiewicz. Był wówczas piłkarzem Wisły, w której Maciej Skorża nie widział dla niego miejsca, Biała Gwiazda chciała go wypożyczyć. Pojechał na testy, rozegrał sparing, Śląsk zaproponował mu 5-letni kontrakt. Ale wtedy ówczesny dyrektor sportowy Wisły Jacek Bednarz zażądał za niego pół miliona euro i temat upadł. Ostatecznie Mączyński został wypożyczony do ŁKS Łódź. 31-krotny reprezentant Polski zastanawiał się też nad przejściem do Śląska, gdy w 2015 roku kończył półtoraroczny pobyt w Chinach. Jego żona była w ciąży, dlatego rozwiązał umowę z Guizhou Renhe i wrócił do Polski. Wahał się między Śląskiem a Wisłą, ostatecznie zdecydował się na klub, którego jest wychowankiem.

Polak blisko pierwszej drużyny VfL Wolfsburg. Daniel Hanslik zachwyca w rezerwach Wolfsburga.

Jesienią Hanslik strzelił 19 goli w Regionallidze, dołożył dwa dla drużyny młodzieżowej w turnieju Premier League International Cup i jednego w sparingu Wolfsburga z Paderborn (1:3). Przygotowuje się do rundy rewanżowej z rezerwami, które zdecydowanie prowadzą w swojej grupie, ale w lokalnych mediach pojawiają się głosy, że może zaliczyć awans i z IV-ligowego Wolfsburga przenieść się do bundesligowego. Kontuzji doznał podstawowy napastnik Daniel Ginczek (też mający polskie korzenie) i Hanslik jest kandydatem do zastąpienia go w kadrze (…).

Daniel późno się wybił i nigdy nie budził zainteresowania trenerów ani niemieckich, ani polskich kadr juniorów. Urodził się w 1996 roku, więc teoretycznie, gdyby wiosną nadal był skuteczny i szybko zajął się sprawami paszportowymi, mógłby wzmocnić młodzieżówkę Czesława Michniewicza w tegorocznych finałach ME.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.38.09

Drągowski o krok od wypożyczenia. Albo Dania, albo Serie B. 

Jego przyszłość powinna wyjaśnić się szybko. Według dziennikarza „Corriere dello Sport” Alfredo Pedulli Polak zaakceptował już ofertę od przedostatniego zespołu ligi duńskiej, ale szefowie Vejle nie są w stanie spełnić wymagań finansowych Fiorentiny, czyli opłacić pensji bramkarza. Łatwiej będzie się porozumieć z przedstawicielami Livorno, a kolejnym argumentem za tym ruchem byłoby pozostanie Drągowskiego we Włoszech. Decyzja ma zostać podjęta w najbliższym czasie.

Zrzut ekranu 2019-01-19 o 07.38.20

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (0)