Jose, tego nie dało się oglądać
Weszło

Jose, tego nie dało się oglądać

To miał być kawał dobrego meczu. A był popis jednego zespołu, w którym ten drugi robił mu tylko za tło. I to tło miernej jakości. Manchester United ustawił na swojej połowie autobus i to raczej takiego żółto-czerwonego Jelcza niż nowiuśkiego Icarusa. Juventus nawet nie musiał specjalnie się wysilać, by usunąć z drogi tę błahą przeszkodę i wywieźć z Old Trafford pełną pulę punktów. 

Ten mecz wyglądał trochę jak bójka za garażami. Chudzielec z 4a przykozaczył i wyzwał na pojedynek grubaska z 6c. Po pierwszym celnym ciosie przyjętym na twarz ten młodszy bokser puścił z nosa farbę: – Dobra, dobra, koniec, już wystarczy, wygrałeś – wycedził chudzielec, a gruby mógł cieszyć się z poprawy swojego bilans w amatorskim boksie. Manchester też dostał gonga i uznał, że wyżej przegrać nie chce. A na rewanżowy cios go nie było stać.

Statystyki do przerwy były przygniatające na korzyść Juventusu: 10 do 1 w strzałach, 380 do 166 w podaniach, 69% do 31% w posiadaniu piłki, 460 do 236 w kontaktach z piłką. Ekipa Mourino była lepsza jedynie w przechwytach i w blokowaniu uderzeń na bramkę. Zasadniczo nie wiemy co chciał osiągnąć Portugalczyk takim ustawieniem zespołu – faktycznie liczył na „spróbujemy zagrać na zero z tyłu i szukać kontr”, czy po prostu uznał, że jego zawodników nie stać na równorzędną walkę z mistrzem Włoch i lepiej się nie wychylać?

Tak czy siak – oglądało się to fatalnie. To znaczy Juventus oglądało się przyjemnie, ale „Czerwone Diabły” (matko, jak to komicznie brzmi w tym przypadku) zarzynały mecz. Wyglądało to gorzej niż logo Adidasa przebijające się spod golfu Mourinho. Barzagli, Bonucci i Chiellini schowali Lukaku do kieszeni, Mata i Pogba na tle Pjanicia i Bentacura nie istnieli, a najpoważniejszą bronią gospodarzy było pałowanie przez Younga wrzutek na głowę Chielliniego. Sami widzicie, że to nie miało prawa się udać. Zazdrościć mogliśmy tylko Wojtkowi Szczęsnemu, bo dostał świetne miejsce do tego, by oglądać, jak trójka włoskich profesorów daje lekcję futbolu belgijskiemu snajperowi.

Juventusowi wystarczył jeden konkretny atak. Cristiano Ronaldo dograł na pierwszy słupek, tam Juan Cuadrado musnął piłkę, by ta ostatecznie spadła na szósty-siódmy metr. Tam znalazł się Paulo Dybala, który miał tyle czasu, że mógł podrapać się za lewym uchem, zrobić sobie malinowy kisiel, nabić setny poziom w Candy Crush Saga, a i tak zostałaby jeszcze sekundka, by wbić piłkę do siatki De Gei.

A napomknijmy, że Hiszpan i tak był najlepszym piłkarzem gospodarzy.

Tak.

Bramkarz.

Manchesteru United.

U siebie.

I to wcale nie grając wybitnie.

Czekaliśmy na jakąś piękną akcję CR7, czekaliśmy na jakiś błysk Pogby – wszystko po to, by mieć wokół czego snuć historię tego meczu. Ale Portugalczyk grał dziś bardzo altruistycznie (akcja bramkowa jest tego dowodem), raczej usunął się w cień fenomenalnego dziś środka pola swojej drużyny. A Pogba w tym środku po prostu zginął. Romantyzmu w tych historiach było tyle, co w wymianie opon z letnich na zimowe. Rozczarowanie – tak, to słowo zdecydowanie najlepiej określa nasze odczucia po tych niemal dwóch godzinach spędzonych przed TV. W programie spektaklu była plejada gwiazd, za scenariusz wzięła się dwójka uznanych fachowców, ale jeden z nich uznał, że zrobi z tego występu marnej jakości przedszkolne jasełka.

Juventus już wita się z gąską, bo po trzech seriach gier w grupie H ma komplet punktów, a Manchester pewnie wyczekuje decydującego rewanżu z Valencią. A to chyba strata punktów przez „Nietoperze” w Bernie (1:1) jest dziś najlepszą wiadomością dla ekipy Mourinho. I niech to świadczy o tym, jak wyblakła jest czerwień na koszulkach United.

Aha, Mourinho nie zrobił w tym meczu żadnej zmiany. To pierwsza taka sytuacja w klubie z Old Trafford od ponad sześciu lat. Przecież skoro szło tak dobrze, to po co było Portugalczykowi mieszać?

Manchester United – Juventus FC 0:1 (0:1)

Paulo Dybala (17′)

KOMENTARZE (46)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Fat ASSS

O ile przy takim sposobie prowadzenia drużyn, osiąga się sukces, to jest zawsze usprawiedliwienie. W takim przypadku, kurwa, nie ma żadnego… Współczuję fanom na Old Trafford.

14mistrz14 !
Legia the best Polish sports club1️⃣4️⃣?1️⃣9️⃣?the best fans in the world❗️

A ja im nie współczuje, mieli lata tłuste, to teraz czas na lata chude, jeszcze niech ktoś im wyciągnie rashforda i mogą drewnianym Lukaku świat podbijać.

Travis

A ja też ci współczuje xD cwelu zawadzki

panaszek

Recepta na sukces była zadziwiająco prosta: wystarczyło chcieć. Chciała tylko jedna drużyna, która wywiozła 3 punkty, bez jakiegoś szczególnego napracowania.

Pawian Szeliga
Legła

Ja Mistrz

lion
Stomil Olsztyn

Kurna, dobrze, że Stomil wziął Zajączkowskiego, zamiast wykupić tego Mourinho.

Mecenas_Misiura

Spokojnie, do wzięcia może być jeszcze Guardjola z Krakowa.

M.S.

Dawno nie widziałem tak zdeklasowanego MU w pucharach. Na swoim boisku wyglądali, jak amatorzy przy zawodowcach. Mam nadzieje, że ten pyszałkowaty i mierny trener ma coraz mniej zwolenników. Kiedyś się wypromował na Wyspach, poczuł, że można być celebrytą, gadając różne bzdety w mediach i tak urosła jego legenda cudownego trenera.

Rudy z UE

W realu za nim tesknia hahahahahahah

nippon

Ale Ikarusa to faktycznie gimby nie znają.

tolep
kibic i hejter tolepa

Żółto czerwonego? W Warszawie tylko znają

nippon

Wiesz… To ze znaja tylko barwy warszawskie mozna zrozumiec. Byli tez w Łodzi kełbe i zapiekanke oceniac, ale tam chyba przewozy robi ta sama firma w tych samych barwach. Nie mniej mozna to jakos tam zrozumiec. Ale ”Icarus”…? Moze za duzo reklam Coca Coli i tekstow o Cracovii ostatnio bylo i stad ten Icarus

baran

W tekście jest chyba mowa o marce Icarus. Co z Ikarusem niewiele ma wspólnego.

kornik185

Barzagli to wszedł na ostatnie 10 minut, więc jak waszym zdaniem schował Lukaku do kieszeni to gratuluję.

zak2

Barzagli, Bonucci, Benatia – kto by to wszystko spamiętał

m4rain

Panowie Barzagli wszedł w 81 minucie a wy piszecie jakby BBC grało przez cały mecz.

KUBA97

Mecz z Chelsea to był wypadek przy pracy. United wraca do swojego poziomu. :-) Poziomu gruntu

Henka Larson
GKS 1962 Jastrzębie

Jestem święcie przekonany, że nie oglądaliście tego spotkania skoro tak bardzo zachwyciło Was 10 minut Barzagliego na boisku, który zaliczył 2 kontakty z piłką. Faktycznie Nasz Polak rodak Wojtuś zapewne do teraz trzęsie się z wrażenia po wspaniałym nakryciu czapką czarnoskórego kolosa z Belgii.

WieslawWojnar

„Mourinho nie zrobił w tym meczu żadnej zmiany”. To powiedzcie, kogo miał z tej ławki wpuścić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Przy 0:1 raczej chodzi o zmiany z przodu. Chociaż Fred to może nawet niegłupia opcja, np. za beznadziejnego Maticia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

Tylko wątpię, czy cokolwiek ta zmiana by dała w tym meczu :)
Ech, człowiek przywykł do innego United… I tak się od pięciu lat nie może odzwyczaić.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar

To prawda, bo nie można zagrać gorzej niż Martial wczoraj.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Juri

Manchester miał taki skład węgla i papy na ławce że nie dziwię się Mourinho bo niby kogo miał wpuścić i po co?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin

United po prostu stali się sierotą po odejściu Fergusona, który zwłaszcza pod koniec kariery miał takiego nosa i doświadczenie, że wykręcał wyniki grubo ponad stan z tym klubem.
Potem byli Moyes, v.Gaal, teraz Mourinho, ale chyba nikt specjalnie nie wierzył, że będą w stanie choć zbliżyć się do wyników osiąganych przez Szkota, który nieraz potrafił „z gówna bicz ukręcić”.
Fergusona można nie lubić, ale trzeba mieć szacunek, że z takimi zawodnikami w składzie jak O,Shea, Johny Evans, Kleberson, Richardson, Silvestre, Anderson itp. potrafił często zdobywać majstra czy 3 razy w przeciągu 4 edycji (2008-11) grać w finale LM.
Man. Utd kadencji Fergusona (zwłaszcza ostatnie 5-10 lat) to istny fenomen osiąganych wyników w stosunku do potencjału ludzkiego którym dysponowali.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Pewnie mysli, ze idealnie wybral moment odejscia 😉

marcinw13
Manchester United 1997/98

Mimo wszytko szkoda, że tak szybko pogonili z Man Utd. Moyesa. Co prawda gdzie indziej gość nie pokazał nic ciekawego, ale skoro na Old Trafford namaścił go sam Ferguson… A o ile pamiętam, Ferguson na pierwszy poważny sukces z czerwonymi diabłami czekał dosyć długo. Po czterech latach pracy ponoć chciano go już zwalniać, ale obronił posadę pucharem Anglii. W dzisiejszych realiach wyleciałby po dwóch sezonach.

Mourinho posypał się zupełnie, publicznie krytykuje własnych piłkarzy, wygłasza brednie o braku transferów. Ale Man Utd. jest w ciemnej dupie nie dlatego, że Mou jest taki czy siaki, ale dlatego, że klub zatrudnia w ogóle niewłaściwych menedżerów, np.Van Gaal to były żarty, nie ze względu na wyniki, ale na styl i mentalność tego człowieka. I tak to się kręci odkąd Ferguson dał sobie spokój.

dyneck

No i co z tego?przecież wydarzeniem wieczoru było zwycięstwo dorsza z carbonarą w kuchni mistrzów polsatu super hiper mega premium HD.

FC Bazuka Bolencin

Można się śmiać, ale niestety coraz częściej w tą stronę zmierzają relacje z imprez sportowych.
Coraz mniej rzetelnych analiz ludzi, którzy się na tym faktycznie znają a coraz więcej:
– studiów meczowych na 2 godz. przed meczem i „pierdolenia o szopenie” przez 95% tego czasu,
– zapraszania celebrytów/aktorów/piosenkarzy/”influłenserów”/osobistości znanych bynajmniej nie ze światka piłkarskiego, do studia i robienie z nich „wielkich znawców”,
– robienie w studiu takich kącików gastronomicznych, modowych itp. (co jest powiązane poniekąd z powyższymi podpunktami).
Ja wiem, że: „teraz taka moda”, „na zachodzie też tak robią”, „walczymy o jak największą liczbę różnorodnych odbiorców”, ale takie coś śmierdzi AMATORSZCZYZNĄ i dla normalnego odbiorcy jest jak jakiś (cytując wieszcza polskiego pióra i klawiatury) „pierdolony Monty Python”.

Michal Sz

Jose powinien sam odejść, a nie czekać aż go zwolnią. Jak go zawsze lubiłem, tak teraz to już jest cień dawnego Mourinho. Nie bije z niego dawna pewność siebie, wyniki są bardzo słabe, a gra United to jakaś kpina. Poprzedni sezon z kilkoma trofeami trochę to maskował, teraz już nic nie kryje tego, że po prostu jako trener się wypalił. Zrobiłby sobie przerwę i na pewno wyszłoby mu to na dobre.
.
W Manchestrze potrzeba kogoś ze świeżymi pomysłami, kto myśli nieschematycznie. Może Zidane? Zwolniony teraz z Monaco Leonardo Jardim to też nie głupia opcja, póki nie rozprzedali składu fajnie się ich oglądało, a i wyniki były.
.
Skład Manchesteru nie jest wcale taki zły. De Gea, Sanchez, Mata, Rashford, Matic, Lukaku, Pogba, nie są to byle jacy gracze. Parę wzmocnień oczywiście potrzeba, ale też bez przesady, że nikt do niczego się tam nie nadaje.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

Conte pewnie dałby radę, ale to jest, podobnie jak Mourinho, dość toksyczna osoba, z każdego miejsca odchodził skonfliktowany. Czy na pewno kogoś takiego kolejny raz życzyliby sobie w Manchesterze? Śmieć wątpić. Fajnie by było jakby ktoś oczyścił tam atmosferę i dał graczom trochę luzu, bo całkiem możliwe, że głównie tego trzeba w United żeby zaczęło to sensownie wyglądać.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

Myślę, że piłkarze United już rzygają taktyką i nastawieniem na defensywę. Jak nie Van Gaal, tak Mourinho, wątpię żeby ucieszyli się z tego, że będzie prowadził ich kolejny taki typ :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

Zgoda, to co preferuje SImeone jest jednak czym innym. Ale czy tak do końca dobrze wykorzystuje graczy ofensywnych….jego Atletico strzela mało goli, zazwyczaj preferuje zabijanie meczu. Griezmann to na tyle dobry gracz, że strzelałby pewnie nawet u obecnego Mourinho. Moje wrażenie jest takie, że o ile Simeone świetnie potrafi ustawić zespół w obronie, tak z atakiem ma jednak problem i co sezon próbuje coś tam zmienić, ale to ciągle nie może w pełni zatrybić. Powiedziałbym o nim, że to bardzo dobry trener, acz z ofensywnym defektem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Maxizer

Raz, że Ikarus.
Dwa, że co to za porównanie Jelcza z Ikarusem. Chyba, że chodzi o lata 70. XXw. i wysłużonego „Ogórka” vs. nowego wtedy Ikara 260/280. W każdym innym przypadku to porównanie będzie ryzykowne…

Krzysio Marzyciel

„Wyglądało to gorzej niż logo Adidasa przebijające się spod golfu Mourinho”
Myślałem, że tylko ja to widziałem 😀 Mecz zapowiadany jako hit, ale przecieżto Mou, więc wiadomo, że będzie masakryczny dla oka mecz:/

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Szymon Rojek – Dariusz Dziekanowski: tego z kolei nie dało sie słuchać.
Cytat dnia: „Zdobył 2 mecze w 8miu bramkach”… (Drzeko)

united

To widać, że zawodnicy duszą się w taktycznych rozwiązaniach Mourinho. To wygląda jakby chłop miał swój pomnik w domu, codziennie na niego patrzył i był przekonany, że to co zakładał 5 lat temu dalej będzie aktualne. Jeszcze te gesty w stronę kibiców pokazujące co, kiedy i dla kogo wygrał. Piłkarski świat poszedł do przodu, a on dalej chce zarzynać widowisko.

Najbardziej denerwuje mnie jednak to co on zrobił z Sanchezem. Chłop ciągnął cały Arsenal i sam wygrywał mecze. Teraz pewnie pluje sobie w brodę, że przyszedł do United, bo Mourinho zwyczajnie go gasi. Podobnie jest z wieloma innymi graczami.

wpDiscuz