Dlaczego trenerzy w Polsce zaczynają szukać kwadratowych jaj?
Weszło

Dlaczego trenerzy w Polsce zaczynają szukać kwadratowych jaj?

Dużo mówi się o tym, że polscy trenerzy nie powinni mieć kompleksów względem kolegów po fachu z bardziej rozwiniętych piłkarsko krajów, bo ci zagraniczni pracują w idealnych warunkach, a nasi w gównianych. Pewnie jest to w jakimś stopniu stwierdzenie prawdziwe, natomiast jak patrzę na decyzje dwóch ostatnich selekcjonerów, to trudno nie odnieść wrażenia, że oni sami te kompleksy jednak mają. I próbują wymyślić koło na nowo, a jest to reprezentacji jeszcze mniej potrzebne niż Cionek.

Nawałka prowadził kadrę według prostego schematu. Dwóch skrzydłowych, w środku ludzie odpowiadający za destrukcję, przed nimi Lewandowski z Milikiem albo Zielińskim, czyli ludzie odpowiadający za kreację. Długo żarło, aż duński dziadzia opromieniony zwycięstwem stwierdził, że Polska jest zbyt przewidywalna i zbyt łatwa do przeczytania. Nawałkę to niezwykle ubodło, tak się zagrzał, że nie zakręcił grzałki aż do mundialu i forsował to durne ustawienie z trzema obrońcami. Między innymi dlatego przegraliśmy mistrzostwa.

Przyszedł Brzęczek. Miał jakąś koncepcję na drużynę, ale skoro słyszał, że lud domaga się grania bez skrzydłowych, to chyba chciał uchodzić za trenera nowoczesnego, który nie boi się przyjmować rad. Wyszedł na mecze z Portugalią i Włochami bez skrzydeł, dostał dwa razy w trąbę. A wcześniej, gdy nie kombinował, meczu nie przegrał i nasza gra wyglądała znośnie, jak w pierwszym starciu z Italią.

A skoro drużyna narodowa to najlepsza drużyna w kraju, powinien prowadzić ją najlepszy trener w kraju. Uznaję więc, że Nawałka z Brzęczkiem są niejako odbiciem myśli trenerskiej w Polsce i cóż, wyraźnie widać, że szkoleniowcy nad Wisłą mają problem z kompleksami, chcą iść za tak zwanym nowoczesnym światem, a to się wiąże z kombinatorstwem. Kiedyś kombinowało się jak załatwić wynik u sędziego, dziś kombinuje się nad tablicą z magnesami. A może trójką, a może bez skrzydeł… A może tak przestać cudować? Futbol to mimo wszystko prosta rzecz, tymczasem my chcemy ją sobie utrudnić, jak tylko się da. Przez lata graliśmy z kontry, czasem na dwóch napastników, czasem na jednego, jednak zawsze ze skrzydłowymi i defensywnymi pomocnikami. Raz żarło, raz mniej, ale przecież nie było skrajnie źle, skoro w XXI wieku zaliczyliśmy sześć dużych turniejów. Po co więc teraz wymyślać kwadratowe jaja, skoro w ogóle nie jesteśmy do tego uprawnieni?

Brzęczek chciał ustawienie bez skrzydłowych wprowadzić w trzy dni, skoro kadra przyjechała w poniedziałek, natomiast w czwartek grała mecz. A do takiej zmiany potrzeba lat. Pewnie, mamy lepszą generację piłkarzy niż 10 lat temu, ale w gruncie rzeczy szkolimy dalej tak samo. Brakuje nam dziś skrzydłowych prezentujących przyzwoity poziom, ale i tak jest ich więcej niż kreatywnych dziesiątek. Stoperzy? Rzetelnie licząc, jest ich i tak mniej niż skrzydłowych prezentujących około-reprezentacyjną klasę, a chcieliśmy grać trójką (choć dziś znaleźć nawet dwóch to sztuka). Nie jesteśmy piłkarsko rozwinięci, a pozycja skrzydłowego nie wymaga wielkiej myśli. Masz gaz, kontrolujesz piłkę w znośny sposób, już możesz coś od siebie dać. Takich piłkarzy potrafimy sobie stworzyć. Dziesiątek, które muszą doskonale operować piłką i widzieć wszystko – nie. Stoperów, którzy muszą dobrze się ustawiać, być odpowiedzialnymi, umiejętnie wyprowadzić piłkę – nie.

Dlatego nie rozumiem tego kombinatorstwa, tego strzelania sobie w stopę. Grajmy to, co potrafimy i przyniesie nam to przyzwoite wyniki. Może nie będziemy najlepsi, ale wstydzić też się nie będziemy. A ostatnio czujemy przecież głównie to: wstyd.

KOMENTARZE (55)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Dlaczego trenerzy szukają kwadratowych jaj? Bo obawiają się, że jeśli będą się trzymać stałych schematów, to loża ekspercka, złożona zapewne z dziennikarzy i byłych piłkarzy, oskarży ich o zaściankowość, tkwienie w marazmie, nienadążanie za nowoczesnymi trendami. Innymi słowy: tak źle, tak niedobrze.
Sprawdza nowe warianty? Kretyn szukający kwadratowych jaj.
Klepie wciąż te same schematy? Kretyn, niezdolny do reform, beton, konserwa.
Dobra wiadomość? Zawsze będzie o czym napisać zjadliwy felieton.

PS. Zaznaczam jednak, że znam trenera, który szukał kwadratowych jaj z innego powodu. Jemu nakazała to urażona ambicja, gdy inny trener powiedział, że łatwo go rozszyfrować. Strasznie zabolało.

Carlito

Takie tam pierdolenie, trenerzy słabi, ale to nie oni odstawiają kabaret na boisku, to nie oni nie potrafią przyjąć piłki, podać dokładnie po ziemi, zagrać z klepki itd. Z takimi piłkarzami nie sprawdzi się żadne ustawienie, w każdej koncepcji dadzą oni dupy.

Powtórzę się, ale chciałbym apelować o zebranie piłkarskiego okrągłego stołu składającego się z tych wszystkich ekspertów i dziennikarzy. Wybierzcie ustawienie, dobierzcie piłkarzy do meczy reprezentacji, dowiemy się, co warta jest ta wasza wiedza. Przeczuwam wysoką wygraną oraz achy i ochy nad grą 😀

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

„Z takimi piłkarzami nie sprawdzi się żadne ustawienie.”
Tak, ale trzeba zauważyć, że niektóre ustawienia nie sprawdzą się bardziej.

Carlito

Ok, z tym się zgadzam, mogą się nie sprawdzić praktycznie w ogóle lub w ogóle, więc lepsze to pierwsze :)

emperor

Mu już coś takiego mamy. W każdy bodaj poniedziałek zbierają się influecenrzy u Pola. Przed tymi meczami – gramy dwójką napastników, Grosicki i Kuba się nie nadają. Sprawdźmy nowy system, to i tak w sumie mecze towarzyskie. Po – dlaczego szukaliśmy nowej taktyki? I ucieka nam rozstawienie w eliminacjach!

Carlito

Wiadomo, ktoś coś doradzi, ale zjebkę dostanie selekcjoner.

panie.co.pan
Warta Poznań

NIe słyszałeś, że Zibi dzwonił do Kowala PRZED Brzęczkiem? Wojtek jednak miał już załatwioną trenerkę w Weszło i nie chciał wystawiać swojego pracodawcy do wiatru…

nippon

A ja uwazam ze jest wrecz odwrotnie. W e-klapie pojawilo sie sporo nowych nazwisk na stanowiskach trenerskich. Dzis o takim Mamrocie mozna mowic wrecz ze to stary wyjadacz Ekstraklasowy… A to jego drugi sezon przeciez. Stolarczyk, Smółka, Djuka, Sa Pinto, Lewandowski, Dźwigała, Vicuna, Dudek, Ivanauskas, Nowak. Same nowe nazwiska. Nie twierdze ze to sa dobrzy czy kiepscy szkoleniowcy. Za rok ostanie sie pewnie ze trzech… Moze mniej. Problem w tym ze nasi pseudoeksperci nie radza sobie z ocena ich. Mieli wytarte hasła i slogany a tu trzeba było poczytac o co chodzi z tymi wachadłowymi…
Nie taka byla umowa. Oni mieli byc ekspertami, a nie na nowo uczyc sie taktyki. Dlatego te nowe trendy sa dla nich kwadratowymi jajami.
O tym ze nasza piłka jest archaiczna i ze tkwi w marazmie wiemy wszyscy bez pomocy ekspertow. Pozwole sobie zacytowac…
„Klepie wciąż te same schematy? Kretyn, niezdolny do reform, beton, konserwa” Gdy nie idzie druzynie to ten slogan pasuje. Lecz gdy uda sie fartem wygrac trzy spotkania to co wtedy powiedza? Powiedza ze widza w tym powtarzalnosc.
Dostali teraz pierdolca na ten nasz narodowy model gry z kontry. Bo Orły Górskiego w 74 tak graly. Owszem… tylko ze gdyby do tamtej reprezentacji przeniesc Łukasika, nikt by nie zauwazyl roznicy. Bo gosc gra na podobnej szybkosci, chociaz moze troszke wolniej.
To mieszanie taktyka pewnie nic nie da. Jak bylismy slabi tak nadal jestesmy. Plus jest taki ze pada duzo bramek. Przynajmniej w ostatnich 2-3 kolejkach troche postrzelano. W zeszlym sezonie po wprowadzeniu VARu mase bramek anulowano, wiele karnych weryfikowano. Te mieszanie troche rekompensuje ubytek tych bramek ze spalonego, strzelonych reka itp. Obroncy glupieja, napastnicy bardziej juz nie potrafia zglupiec… ale burdel jest taki ze ten jeden czy dwa farfocle sie wtocza po rykoszecie.
Jesli pasjonuje sie ktos tymi rozgrywkami niepowaznymi, to nie moze brac na powaznie ekspertow.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

O takie głosy nic nie robiłem, ale czyta się to z przyjemnością. Mądrego, to wiadomo…
Oczywiście moje słowa były nieco ironiczne, bo generalnie z tymi ekspertami to jest właśnie tak, jak piszesz. Tak naprawdę wszystko zależy i tak tylko od osiąganych wyników. Jak byś nie grał, jak byś drużyny nie ustawiał, jeśli wygrywasz, to będziesz spoko. Analogicznie- niezależnie od ustawienia- brak wyników, jesteś be. To się w tym zamyka.

Carlito

Mnie w tym wszystkim dziwi rotacja trenerów i zawodników. Nie sprawdzają się już w kolejnym klubie, ale i tak większość znajdzie nowego pracodawcę. Takie towarzystwo wzajemnej adoracji. W normalnych okolicznościach, gdy idzie fama, że np. dany spawacz się nie nadaje, to na lokalnym rynku wszyscy o tym wiedzą i o robotę kolesiowi ciężko. A w piłce na odwrót – „bierzemy go!”.
Druga analogia to skoki narciarskie. Jak Małysz przeskakiwał skocznie, to nadtrener Tajner pierdolił coś o super treningach, metodach i innych takich, a jak przestał, to on w sumie nie wiedział, dlaczego. Myślę, że jak było dobrze, to też nie wiedział, ale nie chciał się do tego przyznać. Tak samo trenerzy, jak to jest, że ma taki dobrą jedną rundę, czy dwie, a za chwilę ląduję na dnie tabeli? Brak w tym wszystkim powtarzalności, Stano twierdzi, że trenerów mamy super, ale ja jakoś w to, kurwa, nie wierzę.
Tak naprawdę, to ciężko mi w ogóle znaleźć jakieś plusy w naszej piłce. Trenerzy klasa światowa, a piłkarze jednak beznadziejni, to w takim wypadku co było pierwsze, jajko, czy kura? :)

Komandor

Dawno, dawno temu Jacek Gmoch powiedział coś takiego, że dobrego trenera poznaje się po tym, że jak odchodzi z klubu to zostawia go na wyższej pozycji w tabeli niż na wejściu. To było chyba jeszcze podczas pracy w Grecji. Czasy się zmieniły, mało który trener pracuje dłużej niż rok, a przy jakimkolwiek sukcesie drużyna jest rozkupywana.
Z reprezentacją jest nieco inaczej. Jak się trafi odpowiedni materiał ludzki w danym czasie to może być sukces bez wielkich kwalifikacji trenerskich. Byli trenerzy co zdobywali mistrzostwo świata, a w klubach zupełnie nie potrafili sobie poradzić.
Taki Phil Jackson jest w Chicago legendą ale czy zostałby nią bez Jordana i Pippena w składzie ?
Tajner był zawsze słabym trenerem. Małysz skakał jak szatan ale Kapitan Grawitacja Mateja i reszta wyglądali jak paralitycy. Polo zupełnie nie umiał wykonać z nimi jakikolwiek postęp.

Carlito

Jax ma 11 pierścieni, to raz, chyba sobie radził jako trener. Dwa, a propos radzenia, prowadził Jordana, najlepszego gracza w historii, ale z nim byle trenerek by sobie nie poradził. To był bardzo specyficzny i wredny zawodnik do trenowania. Słaby trener pozwalał Jordanowi robić wszystko na parkiecie, dobry (czyli PJ) wkomponował go w drużynę. Pipen to też nie był all star od początku, ewoluował pod okiem Jacksona (i Jordana). Podobne analogie można znaleźć w LAL.
Dlatego dobry zawodnik potrzebuje dobrego trenera i odwrotnie, żeby obaj mogli zostać legendami.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Gino, masz racje, przegrywasz jestes do dupy, wygrywasz to jestes geniuszem. A czy grasz skrzydlami, srodkiem, czy bez obroncow to tylko sluzy ekspertom w uzasadnianiu powyzszych tez. Ot cala prawda.

Lluc93

Problem w tym, że jak ktoś kto nie poradził sobie w II lidze w Rakowie, nie poradził w I lidze w Katowicach, skompromitował w Gdańsku i miał jeden, jedyny, udany sezon w swojej trenerskiej „karierze” w Wiśle Płock gdzie zajął 5 miejsce. Problem w tym, że takich niby wyników ponad stan w naszej wyrównanej lidze są po 3 w każdym sezonie. I tutaj się zgodzę, że o ile po EURO 2016 kiedy niemal wszyscy grający byli na fali wznoszącej można było kombinować co innego to teraz już tak różowo nie jest i trzeba wrócić do starego ustawienia. Ale w lidze niech ci trenerzy eksperymentują, wszyscy uczą się stałego ustawienia 4-5-1 i tak gramy od juniorów po seniorów, dwóch przecinaków w środku pola i wszystkim rządzi przypadek. Nie wiem czy jest druga liga na świecie gdzie wszyscy grają tą samą taktyką.

FC Bazuka Bolencin

To że na Euro’16 wielu zawodników było „na fali” to jedno, drugie – system turnieju. Trafiliśmy do grupy gdzie grali: dopiero rozpędzający się Niemcy (i tak odpadli w półfinale a i mecz w 1/4 finału z Włochami – nieszczególny i gdyby nie parodystyczne karne rywali to by pewnie odpadli), Ukraina będąca w totalnej rozsypce i drewniany kopciuszek z Irlandii Płn. Nie wyjść z tej grupy to byłaby (z perspektywy czasu i trzeźwiejszej – wiadomo, podczas samych mistrzostw były emocje i radość że „żre”, która utrudniała rzetelną ocenę sytuacji – głowy). Już Szwajcarzy powinni nam dać lekcję, ale nam się fartło dokumentnie. Kapitalny mecz Fabiańskiego i taktyka na wyniszczenie + szczęście w karnych. Portugalia była dużo słabsza od Szwajcarów i trzeba było ją pyknąć wtedy (zwłaszcza wobec tak szybko strzelonego gola, który w takich meczach wiele znaczy). Ale skostniały Adam (jedyny jego minus) wolał się murować i czekać na karne, co koniec końców okazało się zabójcze dla nas.
W każdym razie na następną taką szansę szybko się nie doczekamy, chyba że zaczniemy coś racjonalnie zmieniać w swoim podejściu (zwłaszcza co idzie o szkolenie), lub, co niewykluczone, coraz więcej czołowych reprezentacji narodowych – będzie miało wywalone na mecze międzypaństwowe (coraz częstsza tendencja w ostatnich latach), lub ich piłkarze będą totalnie zajechani rozbudowanymi sezonami klubowymi.

seal

A mogliśmy zostać drugą Grecją

FC Bazuka Bolencin

Patrząc na całokształt to poniekąd tak by to wyglądało.

WhiteStarPower

Boje sie ze za naszego zycia taka szansa na zostanie druga Grecją juz sie nie powtórzy……. tak samo jak za zycia obecnych Greków Grecją raczej nic podobnego nie powtórzy. Takie nacje w takiej sytuacji jak nasze maja swoj moment , swoje okienko i albo maja na tyle jaj zeby to chwycić albo szansa przepadnie. Nam została styrana rozbita Walia (kurwa Walia…) i finał. Nie wybaczę sobie tego do konca zycia :(

Pasta

Dokladnie, magnesami sie nie uzdrowi repry. Zmiany personalne musza byc a nie system. Stala zgrana solidna obrona w 4, bez biednarka. Za milika piatek albo pomocnik i jedziemy.

Lluc93

Kurwa ludzie obejrzycie trochę meczów Piątka, gość ma teraz wybitną formę strzelecką, ale strzela gola i go nie ma na boisku. W reprezentacji inaczej było? Lewandowski z Piątkiem nie mogą grać razem, bo obydwaj to są typowe „9”. Kto im ma sytuacje tworzyć? Krychowiak i Glik dzidami do przodu? Musi grać, albo jeden, albo drugi. A co do umiejętności to nie ma co porównywać i ktoś naprawdę musi być pierdolnięty, żeby Lewandowskiego na ławkę posadzić.

pepe72

Po to jest trener by ustawił Lewego i Piątka. Zwłaszcza, że praktycznie wszyscy przeciwnicy obstawiają Lewego, wiec Piątek ma więcej miejsca.
Nie rozumiem dlaczego Zieliński nie może zagrać w środku drugiej linii. Ze to nie będzie „klasyczne” 4-4-2? Taki mamy klimat!

bytrek

Ty to wybitna i dużo wnosząca zmiana personalna

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Na sam widok Piatka pomocnicy i stoperzy zaczną walić światowej klasy prostopadłe podania, a skrzydłowi nieziemskie centry. Nie wiedziałeś?
I kto za „Biednarka” miszczu? Podaj nazwisko – chętnie je wyśmieję, bo prócz Glika w formie mamy sam paździerz…

emperor

Wojtek. Sorki, mnie fraza „szybkość Kowalczyka” z ust Szpakowskiego śmieszyła już w połowie lat 90. Teraz to jest szybkość Grosickiego, po drodze Krzynówka, Smolarka i Błaszczykowskiego.

Może już kurwa starczy?

Polskie DNA od 73 roku to kontratak. Polska kurwa szkoła ataku. Polska szkoła szkolenia, polska husaria. Skrzydła orła białego. I może przez to się odbiłeś od Betisu, bo szybkość była, ale co więcej? Przypomnę – 20 lat temu.

I dopóki będziemy bredzić o serduchu, woli walki, cechach wolicjonalnych, to w dzisiejszych świecie sobie tych 10 nie stworzymy.

I to jest serio pytanie: mamy generację lepszą niż w 91 roku?

dude
RVM

Nie

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Ta ostatnia moda wśród influencerów czyli bełkot o helisie kontrataku w polskim DNA bawi mnie coraz mniej. Nudy. Dłużyzna.

Carlito

Ten kontratak to chyba od x lat mają ci mejveni w jakiejś broszurce o reprezentacji. Aż dziwne, że nikt z rywali się nie połapał, że z tej kontry ciągle gramy…Jak oglądam jakiś wywiad/studio/mecz i pada to magiczne hasło, to się zawsze zastanawiam, o co im, kurwa, chodzi? Ciężko byłoby stworzyć kompilację z bramkami zdobytymi po kontrze…

mr.OTHER
Kartofliska.pl

Zgoda, ale w reprezentacji nie ma czasu na eksperymenty – na to jest czas w klubach. Jeśli trener chce wprowadzić nowe ustawienie w reprezentacji, to musi mieć gwarancję, że większość zawodników je ogarnia z gry w klubach oraz musi dać sobie czas – co najmniej kilka zgrupowań.

Macieo
AC Milan

Szkoda tylko, że wypowiedź Åge Hareide z konferencji po meczu Dania – Polska zaczęła żyć własnym życiem i przez jej przeinaczenie Nawałka zaczął kombinować z taktyką z 3 w obronie. Trener Danii nie powiedział wtedy, że „Polska jest zbyt przewidywalna i łatwa do rozszyfrowania”, tylko że oglądając mecze Polaków zauważył, że „Polacy źle sobie radzą, gdy na boisku panuje chaos”, co było kluczem do taktyki Danii na tamten mecz, jakkolwiek tego nie oceniać. Tak więc sens tej wypowiedzi był zupełnie inny niż nadały mu później polskie media.

M.S.

Ta słynna już wypowiedź selekcjonera Duńczyków stała się już legendarna. Zmieniła bieg historii :) Mogliśmy zostać mistrzami świata, a przez te jego gadanie, nie wyszliśmy z grupy :)

fronda

Od początku taktwierdzę wspominając również o Lechu.

WhiteStarPower

Kurwa tak offtopem ale jak wy do robicie ze majac tak zajebisty skład jak na nasza lige gracie takie gowno. To musi byc mega frustrujace. Nawet mi was szkoda. Liga potrzebuje mocnego, nieminimalistycznego Lecha jak kania dżdżu

Vooyek_Zbooyek

No dobra, to jakich dobrych, perspektywicznych skrzydłowych stworzyliśmy na czasy po Grosickim i Błaszczykowskim, czyli konkretnie na Euro 2020?

bytrek

cytuje””Brzęczek chciał ustawienie bez skrzydłowych wprowadzić w trzy dni”. Panie Wojciechu, a kiedy miał to wypróbować? W najważniejszych meczach eliminacji do mundialu?

Carlito

„A do takiej zmiany potrzeba lat.”
Czyli wniosek, że nikt nie ma prawa tego wypróbować, bo to wymaga czasu :)
No to może wychodzi na to, że Brzęczek ma jaja i wyszedł z założenia, że ktoś w końcu musi wyjść przed szereg?

vincent van cock

tak w ogóle to dlaczxego nie grał Krychowiak? Wie ktoś ? Chyba nie po to żeby odpoczął sobie na mecz z Rostowem, a tak to wygląda.

Filet

Zgłosił uraz przed meczem.

denat

Jak zwykle dobry tekst, czekam na piątki z Kowalem generalnie, ale mam wrażenie że dziś autor wyjątkowo nie zahaczył nawet o sedno problemu. Wg. mnie najgorsze z tymi taktykami jest to, że zawodnicy jak i o zgrozo trenerzy pomyśleli że Polska to już jest drużyna na takim poziomie co powinna piłkę trzymać. Chuja tam.

Roni_Bydlak
VeB!

Nie wiem dlaczego Kowal nie rozumie, że trzeba mieć opanowane różne automatyzmy i je wdrażać w odpowiedzi na wydarzenia na boisku. Przecież tak się teraz gra.

mac270

Ale my nie mamy nawet jednego schematu więc może grajmy tym co najprostsze i przedewszystkim wbijmy sobie do głowy że jesteśmy maksymalnie średniakami europejskimi i szybko się to nie zmieni

PHX

Racja, Panie Wojtku! Kiedyś byliśmy bliżej piłkarskiego świata, bo wszyscy trenowali podobnie. W Niemczech, Anglii, Hiszpanii, Włoszech itd. też się dużo biegało bez piłki, waliło jakieś płotki, piłki lekarskie itp. Do tego młodzież w Polsce miała do czynienia ze sportem tyle samo albo nawet i więcej niż w w/w krajach. Młodzieniec, który przychodził do klubu, potrafił biegać (tak, dzisiaj nie jest to normą!!!), a nawet kopnąć prosto piłkę (dzisiaj do tego potrzeba paru lat treningu). Niestety świat poszedł do przodu i gra teraz zdecydowanie szybciej niż my. W Polsce jakieś 20 lat temu zaczęto wprowadzać treningi tylko z piłkami, bo bieganie bez nich jest mało efektywne. Pewnie, że lepiej trenować z piłką, bo w końcu to ona ma wpaść do bramki przeciwnika, a nie zawodnik. Ale w Polsce zapomniano, że do takiego treningu trzeba być przygotowanym, tzn. mieć odpowiednie umiejętności piłkarskie oraz przygotowanie fizyczne. W Polsce piłkarze po prostu tego nie mają i są to zaniedbania z lat młodzieńczych. A mimo to Polska Myśl Szkoleniowa ściąga to co jest robione w świecie cywilizowanym i powiela na swoich treningach. Niby słusznie, ale czy na pewno? Otóż taki trening nie ma odpowiedniego tempa, bo każde zagranie i każdy ruch robiony jest wolniej. A co za tym idzie słaba jest intensywność, a to z kolei powoduje, że później brakuje sił. Stąd później takie kwiatki jak Dudelange… Niestety Panowie Piłkarze, jesteście na takim poziomie, że więcej dałby Wam powrót w góry zimą i regularny zapierdol na treningach bez większego zagłębiania się w taktykę i sensowność ćwiczeń. Przynajmniej bylibyście w stanie dotrzymać tempa gry takim potęgom jak wcześniej wspomniana…

pep pep

Przeciętna polska myśl szkoleniowa była tak samo słaba zawsze jak i jest teraz. Nie było przypadku w tym że u nas 70-40 lat temu pracowało wielu trenerów z Węgier, Czechosłowacji, a na Węgrzech i w Czechosłowacji nie pracował żaden polski trener.
I żaden nigdy nie zrobił kariery na zachodzie czy to w klubie czy w reprezentacji. Gmocha też jakoś z Grecji nikt nie wyrwał do topowej ligi. Nawet nikt z piłkarzy robiących karierę za granicą nie okazał się mózgiem trenerskim, na którego by postawili w dużym klubie jak na Dardaia czy choćby nawet …Hasiego

Nasz piłkarz nr 8 w historii to był jednak ktoś, a nasz 8 trener w historii to mógł być może Stefan Żywotko, Joachim Marx, Egon Piechaczek lub Alfons Mandziara, których nikt już nie zna
i mało kto ich znał jako trenerów za czasów świetności trenerskiej

Raskolnikov74
GKS Jastrzębie, polskie drużyny w pucharach, Vicenza

W Rakowie nie przyfarciło, w Katowicach gleba, z Lechii wylali mnie na zbity ryj, chociaż w Wiśle graliśmy jak należy. Wiem, wezmę do kadry jak najwięcej graczy z Płocka… no i Kubę. To musi wypalić!

Przybywam z Frolixa 8
Gateshead

.

pisać.jpg
xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Minus za sam głupi ryj…

xXx: ReMontada
*Polska znów przegrała!*

Bo jaja, a zwłaszcza… „ale jaja ale jaja” to
przepustka do EUropy i jej Salonów, acz
kurwy też nie zaszkodzą i są mile nie tylko słyszane
ale i widziane, co potwierdza nie tylko jej kariera.

FC Bazuka Bolencin

Generalnie dobry tekst. Z W.Kowalczykiem często zgadzam się w ocenie problemów czysto piłkarskich (pod warunkiem że nie wyjeżdża za bardzo sentymentalnie w stronę Legii).
Z jednym aspektem się nie zgadzam poniekąd – „…Raz żarło, raz mniej, ale przecież nie było skrajnie źle, skoro w XXI wieku zaliczyliśmy sześć dużych turniejów…”. Bo niby suche fakty mówią, że w XXI w. częściej kwalifikujemy się na turnieje (ME/MŚ) niż nie, ale z drugiej strony sam udział a osiągnięcie czegoś (1 na 6 turniejów w ogóle wyszliśmy z grupy!), to jednak spora różnica…

DeSToR

Oczyma mej duszy już widzą tę husarię skrzydłowych prowadzących nas na podbój świata. Szybki jak wiatr Michalak! Silny jak tur Jóźwiak! „Polska skrzydłowymi stoi!” – Jak mawiał poeta. A nie, czekaj. Coś mi się chyba popierdoliło. Dzięki za wpis Panie Wojciechu! Jest Pan wizjonerem!

zaq87

Najgorzej jak zaczynają szukać „reprezentantów” w innych narodach jak pewien wybitny selekcjoner, który w Euro 2012 ” nie zmieniłby nic „. Więc już wolę patrzeć na Szymańskiego, Linettego i Góralskiego w pomocy niż Obraniaka, Matuszczyka i Polańskiego. Nie wspominając o Perquisie i Cionku… Brrr…

jaadam

Oni tych jaj nie szukaja,
Oni te kwadratowe jaja maja.

Raducioiu

Dla takich wpisów warto czytać wejszło :)

Raducioiu

To nie problem,że trener próbuje nowych rozwiązań , nowych taktyk.
Problem,że pewnie sam nie ma pojęcia z czym to się je, bo np. granie bez skrzydeł widział ze dwa razy w telewizji jak Sampdoria grała.
To już lepiej jakby pałeczkę Bereszynskiemu przekazał:)

Bruno Von Klops

Piłka to prosta gra. Piłkarz to prosty chłop a piłka jak to piłka zawsze kształtna i spełniająca określony standart. Trener… to taki kierownik robót, majster jak na budowie. Jak nakaże kopać dziurę pod fundament to szpadle w ruch i wzdłóż wytyczonej sznurkiem linii wszyscy szuflują ino się kurzy bo wszak 15pln od metra wykopu o głebokości 40cm płacą. A w piłce nożnej, naszej reprezentacyjnej nie ma znaczenia czy gramy skrzydłami, bez skrzydeł czy na skrzydłach. Będziemy grać słabo bo Panom piłkarzą nie chce się jeździć na du..ch, jeden ogląda się na drugiego a sprint do piłki obserwujemy jak przejmuję ją przeciwnik i wtedy dochodzi do spojżeń i gestów rękami. Trener nie ma znaczenia, nie ważne czy to Nawałka, Formalik, Brzęczek czy inne nazwisko, tak samo nie ważne czy to Lewandowski, Szczęsny czy Krychowiak. Jak się nie potrafi przyjąć, podać i stzrelić to nic z tego nie będzie.
Pan Kowalczyk pisze o wstydzie… Ja zacznę się wstydzić jak zaczniemy przegrywać z Gibraltarem, San Marino, Przegrana z Portugalią, Włochami różnicą 1 czy 2 bramek to nie jest powód do wstydu, jest to natomiast powód do tego aby podjąć dyskusję czy dla piłkarzy człapanie po boisku z orłem na piersi to powód do dumy czy przykry obowiązek.

panie.co.pan
Warta Poznań

„w XXI wieku zaliczyliśmy sześć dużych turniejów” – bardzo słuszne stwierdzenie. Przyjechaliśmy, ZALICZYLIŚMY i, wyłączając Euro 2016, narobiliśmy Polsce wstydu, a potem po trzech meczach do domu. Jeśli tak to ma wyglądać, to może lepiej niech kombinują, aż coś sensownego z tego się urodzi i wtedy się pokażemy światu. Bo jak jest obciach w Lidze Narodów, to mało kto poza Europą o tym słyszy. Jak nie istniejemy w meczu z Ekwadorem czy innym Senegalem, to niestety widzą to również w Brazylii, Ugandzie i Chinach.

glitch3179

my już mamy takiego skrzydłowego- nazywa się Kucharczyk- nie dostaje powołań choć gra w najlepszym polskim klubie zalicza gole i asysty, mistrzostwa, nawet bramkę w lidze mistrzów strzelił. owszem ma wady, ale są lepsi?

wpDiscuz