post Avatar

Opublikowane 16.09.2018 20:52 przez

red6

Niby człowiek wiedział, że tak się to skończy, a jednak trochę się łudził… Mianowicie po cichu liczyliśmy na to, że piłkarze Legii Warszawa i Lecha Poznań podejmą rękawice rzucone wczoraj przez Wisłę Kraków i Lechię Gdańsk (przede wszystkim przez Wisłę) i pokażą, że prawdziwy hit kolejki odbywał się przy Łazienkowskiej. Jeszcze przed przerwą reprezentacyjną bardzo mało wskazywało na to, że będą w stanie stworzyć widowisko, a po niej zmiany są niewielkie. Przy czym jedna rzecz nie ulega wątpliwości – lepiej ten czas spożytkował Sa Pinto i jego piłkarze. 

Zaczęło się jeszcze całkiem przyzwoicie, bo już w piątej minucie celny strzał z dalszej odległości oddał Cafu, a kilka chwil później Jóźwiak skorzystał z – przynajmniej taką mamy nadzieję – gapiostwa Kucharczyka i stworzył bardzo dobrą okazję Gytkjaerowi – Duńczyk przestrzelił, ale byliśmy dobrej myśli. Widzieliśmy bowiem wiele podobnych „hitów”, w trakcie których pierwszy sygnał do ataku dawano w okolicach 30. minuty. Sęk w tym, że później tempo tworzenia zagrożenia pod bramkami zdecydowanie spadało, aż w drugiej połowie stało się nieznośne.

Pretensje mamy przede wszystkim do Lecha, bo w ofensywie Kolejorz był żenująco słaby. Coś tam próbował urwać Jóźwiak, ale już na przykład Jevtić powinien wracać do Poznania na piechotę, żeby w końcu się trochę zmęczyć w robocie. Odpowiedzmy sobie na jedno proste pytanie: jaka jest w tym sezonie obrona Legii Warszawa?

a) nie do przejścia,
b) dziurawa bardziej niż polskie drogi.

No właśnie. I grając na tę słabiutką obronę, z którą cuda robili zawodnicy Dudelange i Wisły Płock ofensywni zawodnicy kandydata do tytułu nie potrafili stworzyć okazji, po której oddaliby celny strzał. W końcu udało się gdzieś w końcówce (zero zagrożenia), ale ta statystyka ciągle najlepiej pokazuje, jak daremny był dziś Kolejorz. Owszem, było wspomniane pudło Gytkjaera czy sytuacja, w której oko w oko z Cierzniakiem po zagraniu z głębi pola stanął Amaral, ale mamy wrażenie, że mniej więcej tyle samo – choćby przez przypadek – mógłby dziś przy Łazienkowskiej zrobić KTS Weszło. Nawet w formie z wczoraj.

A co gorsze – piłkarze Lecha musieli też odwalić coś w tyłach. Legia skorzystała raz, gdy precyzyjnym podaniem wykazał się Szymański. Piłka minęła Janickiego, który interweniował tak nieporadnie, jakby całe życie miał trójkę z gimnastyki (czego nie wykluczamy), a Nagy przechytrzył Putnocky’ego i otworzył wynik. I choć Legia w dalszej części gry nie prezentowała nic wielkiego, to mogła, a nawet powinna strzelić kolejne gole. Zaśmierdziało nim szczególnie na początku drugiej połowy, gdy piłka najpierw wylądowała na poprzeczce bramki Lecha, a później z bardzo bliska nie potrafił wbić jej do bramki Cafu.

Ale z perspektywy warszawskiej drużyny większych powodów do narzekania nie widzimy. Trzy punkty są? Są. Największy rywal upokorzony? No biorąc pod uwagę to, co napisaliśmy powyżej, trochę tak. Nadzieja na lepsze jutro jest? Oczywiście. Tak dobrych nastrojów nie było w Warszawie chyba od kilku tygodni.

[event_results 523936]

Fot. FotoPyK

Opublikowane 16.09.2018 20:52 przez

red6

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 125
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

sponsorowanyKLAKIERwielonickowyTROLL
sponsorowanyKLAKIERwielonickowyTROLL

I na chuj go czepiasz dzbanie? Najpierw sam prowokujesz, wołasz go pod każdym artykułem, a potem płacz, że koleś ubliża i żale na forum.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

krysiapawlowicz
krysiapawlowicz

czy ktośtego pajaca w końcu zbanuje na maxa ? po chooooj tacy forumowicze ??? pejsie i inne kurwy piszcie może na portalach ojca skurwysyna rydzyka i jemu podobnych…..wypierdalać od piłki noznej najdalej jak się da….

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Redmond
Redmond

Przyzwoity mecz Legii w końcu. Trudno znaleźć zawodnika, który grał jakaś kaszanę, a to już dużo. Na plus zasłużyli Nagy, Stolarski i Jędza. Cieszy pewną gra Cierzniaka, mam wrażenie że jest pewniejszy na przedpolu niż Malarz.

JesusChristPose
JesusChristPose

Ja mam wrażenie, że jak są wrzutki z boków, to Radek nieco panikuje. Na pewno powinien na to zwrócić uwagę trener na treningach.

technojezus
technojezus

Bravo! Widoczna różnica w grze Legii! Sa Pinto ich odmienił, jeszcze trochę popracuje nad Legionistami i będzie naprawdę dobrze.Dzisiaj zapieprzali aż miło.
Lech niby coś tam tą piłkę miał ale nic z tego nie potrafił wykreować.
W końcu Legioniści grali agresywie, często doskakiwali do przeciwnika.Nagy jak nabuzowany po boisku biegał, był dzisiaj dosłownie wszędzie i brava dla niego za bramkę, dla mnie MVP spotkania.Chłop przebiegł prawie 12.5km (najwięcej ze wszystkich) czyli o ok.1 km więcej niż drugi bodajże Kucharczyk.Z tego co widziałem to Legioniści chyba o 9km przebiegli więcej od Lechitów.Stolarski też dzisiaj bardzo udane zawody, praktycznie nie dał pograć Jóźwiakowi.
Po takim gównie jaki Legia grała, to to co teraz zagrała to jak niebo, a ziemia.Oby teraz ta wygrana dodała im skrzydeł.

jeremy
jeremy

Chłopie, z całym szacunkiem, Miedź Legnica by Legię dziś ograła. To wszystko pokazuje w jakiej dupie jest Lech. Tragedia, znowu robią w gacie przed ważnym meczem. Ale skoro nikt od nich nic nie wymaga to o czym tu mówimy….

Redmond
Redmond

Za tydzień będziesz mógł zweryfikować siłę Miedzi na tle Mistrza Polski.

allende73
allende73

Szczerze to nie wiem, czy masz takie powody do optymizmu. Na pewno Legia zagrała konsekwentniej i lepiej taktycznie. Była po prostu zdyscyplinowana i tu rękę Pinto widać. To nie ulega wątpliwościom. W końcu istniał środek pola, a kilku piłkarzy zagrało po prostu o wiele lepiej (Nagy przede wszystkim). Niemniej w ofensywie to dalej brak jakiejkolwiek kreatywności, pomysłu, rozegrania, podania – poza oczywiście pojedynczymi dograniami (z czego nawet padła bramka). Kilku piłkarzy spisało się bardzo słabo. Ogółem na tle Lecha wyglądała Legia lepiej i zasłużenie wygrała, tylko właśnie na tle Lecha, który obecnie jest w większej dupie niż Legia. Do tego grał w 10 do 65 minuty, bez pomysłu, momentami to chyba nawet woli gry, męcząc się z samym sobą. Tak naprawdę Legia stworzyła sobie dwie/trzy b. dobre sytuacje, Lech stworzył dwie takie i to właściwie mówi o całym meczu oraz o jego poziomie. Można użyć eufemizmu, to był mecz walki 😉 W obecnej dyspozycji Wisła K. rozjechałaby obie (zresztą Lecha już zdążyła).

dario armando
dario armando

Sa Pinto coś pozytywnego z Legią uczynił ,bo poprawił grę w tyłach,natomiast Lech to żywy dramat.Porównanie z prawdziwym hitem kolejki z Krakowa żadne ,niby tylko kilka miejsc w tabeli ale poziom co najmniej klasę niższy

technojezus
technojezus

Tak się kończy zatrudnianie miernot bez doświadczenia.Co liczył Lech dając szansę Djurdevicovi? Toć to parodia.
Legia dopiero po 3 parodystach zatrudniła prawdziwego trenera i w końcu widać efekty.Dla mnie Djurdević nie skończy tego sezonu jako trener Lecha.

dario armando
dario armando

Bardzo możliwe .Legia była lepsza ale jeszcze pracy dużo przed Portugalczykiem.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Może i brzmi to jak wymówka, ale po tak długim czasie pracy parodystów na stołku trenera, to rzeczywiście nie da się w kilka dni odrobić zaległości.
Dużo tu widzę pochwał po adresem Pinto, ja się jeszcze z tym wstrzymam. Legia Jozaka, czy Klafuricia też miewała pojedyncze przyzwoite mecze i wielu wieszczyło, że oto nastąpił przełom, a jednak wracała wielka smuta. Jeśli zacznie być widać w grze Legii regularność w prezentowanym poziomie i progresie, to wtedy z radością powiem, że Sa Pinto daje radę. Póki co plusik, ale oceny do dziennika nie wstawię.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Mam o samo zdanie co Gino. Za Klafuricia wygrali bodajże 7 na 8 meczow i tez nie stracili gola w zasadzie. Wisła nie postawiła 90 minut sztycha w pierwszym meczu za Klafuricia, oglądałem na żywo i bylem pod wrażeniem ustawienia i pressingu Legii. Okazało sie jednak ze w ogole nie umie przygotować druzyny do nowego sezonu stad blamaż w pucharach. Dlatego z Sa Pinto troche sie wstrzymam od pozytywnej oceny

adrian92
adrian92

Ten sam casus co Lechia. W końcu ma poważnego trenera to i gra na miarę potencjału. Stokowiec potrzebował trochę czasu, dostał go i są efekty. Oby to samo było w Warszawie 🙂

M.S.
M.S.

Troszkę tam śmiesznie, jak wydali duże pieniądze na dwóch zawodników, to znów zatrudnili trenera nie do końca sprawdzonego.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

By ciut zmęczyć się to raczej wszyscy powinni wracać na piechotę do Poznania.

Zrzut ekranu (601).png
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Powrót piechotozą 😀

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Indywidualnie przebiegnięty dystans też strasznie wygląda – przecież po każdym poprzednim spotkaniu to legionistów był ilość śladowa w tej statystyce.

Zrzut ekranu (600).png
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Statystyki pokazują, że kluczowym graczem Lecha był dziś Stojanov.

technojezus
technojezus

Nagy dzisiaj jakby na Duracellach biegał.
Fantastyczny występ.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

Jóżwiak pierwszy polski skrzydłowy w ekstraklasie od dawna który się nie sra wejść w drybling i to z pozytywnym skutkiem

Murphy
Murphy

Kapitan Jastrząb
Szkoda tylko jeszcze że drybluje wtedy kiedy trzeba podać. Bo dziś miał parę takich sytuacji co najmniej. W tym jedna gdzie stracił piłkę w środku pola holując ją kiedy na skrzydle był w dość dogodnej pozycji Amaral.

Murphy
Murphy

Mecz „do jednej bramki” czyli jeden gol, i w zasadzie tyle emocji. Lech znów odwalił cuda w obroni, przy współudziale Putnockego który wyszedł do interwencji a później uznał, że nie będzie bokował strzału zawodnikowi i pozostał w pozycji do zbierania ryżu.
W drugiej połowie Rogne prawie podarował karnego. Jak dobrze że jest VAR i ewidentnego nurka nie dało się przemycić.
Lech ofensywnie niby coś próbował, jak przyspieszał puszczał grę kombinacyjną na jeden kontakt to nawet zaczynało to przypominać dobrą piłkę, nożną.
Ale co z tego skoro po boisku przez 65 minut biegał hamulcowy Jevtic, i Lech grał w 10 tkę.

Generalnie słaby mecz. Widać że i przed Legią i przed Lechem jeszcze sporo sporo pracy.

Poznaniak
Poznaniak

Azeby pracowac ciezko i osiagnac efelty te pozytywne trzeba miec kogos do tej pracy A Lech nikogo takiego nie posiada

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Belser
Belser

8 zwycięstwo na 9 ostatnich meczów. Łatwo. 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kunta Kinte
Kunta Kinte

Jaki znośny….?! Ogólnie mecz był do dupy…! W porównaniu z sobotnim Wisły z Lechią to już kaszana totalna…!
Obrońcy obu drużyn klepią między sobą parę minut, a potem dzida do przodu. Nie ma komu podać w środku pola, bo i tak odda do obrońcy ! Najgorsze chyba w tym wszystkim jest to, że na koniec i tak Legia lub Lech „zdobędą” mistrzostwo…!

Buncol
Buncol

A dlaczego najgorsze?
Przecież wygra najlepszy a potem w pucharach i taki sam mierny wynik

Skandaloza
Skandaloza

Lech to obraz nędzy i rozpaczy
a Rutkowski powoli staje sie juz nie tylko największym nieudacznikiem ale i frajerem bo juz nawet piłkarze przez niego zatrudnieni maja go kompletnie w dupie i nic nie grają tylko pobierają pensje.

Poznaniak
Poznaniak

Ale rodzinny interes sie kreci jest niezwykle dochodowy zas wysilek prezesa polega na zgaszeniu jakiegos kibicowskiego ogniska od czasu do czasu i mydlenia naiwnym oczu frazesami typu idziemy na majstra czy tez teraz moze juz byc tylko lepiej Co kurwa osiagneli kibice na spotkaniu z Rutkowskim ? Podejrzewam ze jedynie progres w dalszej kompromitacji klubu

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
PhoenixLk

a szkoda… Legia, by się rozwijać, potrzebuje silnych rywali… rywalizacja w lidze wymusza postęp (transfery lepszych piłkarzy, większe inwestycje w akademię)… Lech – mam nadzieję, że wszystko się u Was ułoży i że Wasza (między innymi) postawa wymusi na pudelku mądrzejsze ruchy…

tencowie
tencowie

Wczorajszy „hit” był chyba najgorszym w tym wieku jak chodzi o pojedynki Lecha z Legią w Warszawie. Czytam komentarze kibiców Legii i w większości widzą oni postęp w grze swojej drużyny. Nie śledziłem poprzednich spotkań Legii ale skoro jest poprawa to jaki piach musiała grać Legia wcześniej? Lech gra na podobnym poziomie od początku rozgrywek. O ile w pierwszych kolejkach trafił na dramatyczne drużyny i udało się uzbierać punkty, o tyle w starciu z solidnymi zespołami typu Lubin, czy Wisła K. był bezradny. Podobnie jak wczoraj w Stolicy. Najsilniejsza formacja czyli pomoc była ciągle pomijana przez fatalną obronę, która upodobała sobie długie piłki do równie słabego Gytkjera, któremu wszystko odskakiwało. W takich meczach wystarczy jedna okazja strzelecka by wygrać całe spotkanie. Legia miała 1 i ją wykorzystała, Lech miał 2 i nawet nie trafił w światło bramki. Kibice Lecha muszą się pomału nastawiać na walkę do końca o podium a nie o mistrzostwo. A walka będzie bardzo ciężka bowiem obok Legii i Jagi, jest Wisła K i Lechia, które na ten moment prezentują się zdecydowanie lepiej od Lecha.

Buncol
Buncol

Akurat Legia nie miała jednej okazji, bo po poprzeczce Cafu powinien dopić na pustaka.

tencowie
tencowie

A fakt. Zapomniałem o tej akcji. Czyli 2-2 w klarownych sytuacjach. Niewiele to zmienia z punktu widzenia Lecha. Nadal Legia była skuteczna a Lech nie dość, że słaby, to jeszcze nieskuteczny.

M.
M.

118 km Legii to rekord świata 😉
A poza tym, wszystko idzie zgodnie z planem. Legia będzie mistrzem jak nic.
Wspaniałe zawody Cafu, Antolića, Jędzy, Stolarskiego, super piłka Szymańskiego. Pewny Cierzniak. Dobra robota Panie Pinto.
Legia Mistrz.

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Chyba odleciałeś? 😉 Znając gwiazdeczki z Ł3 to po dzisiejszym stwierdzą że są już mistrzami świata i okolic. A już w sobotę po końcowym gwizdku w Legnicy będą wielce zdziwieni. 🙂

M.
M.

Postaw w z Fortunie 500 pln na Miedź. Proste.

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Nie tylko nie zauważyłeś po słowie „odleciałeś” emotki to piszesz tak jakbyś nie znał ekstraklasy. A bo to raz Legia po niby niezłym meczu w następnym dawała ciała. A zwłaszcza grając u beniaminków. I daleko nie trzeba patrzeć – w zeszłym sezonie porażka w Zabrzu i uratowany 1pkt w ostatnich sekundach w Niecieczy z grającą tam Sandecją. Jak jesteś taki pewny wygranej Legii to sam postaw i tysiaka – obyś tylko po meczu nie stwierdził że Legnica może być kolejną legijną Niecieczą. Ile Legia w polu kukurydzy wygrała spotkań?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Belser
Belser

To ile jaga będzie musiała przebiec aby zdobyć 2 puchar w swojej dumnej historii klubu? xD

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szybkiLopez
szybkiLopez

Pejs wymienił płyny z Buczewska i bredzi od dawna, Jagiellonii to jedyne co dobrze idzie sprzedawanie ruskim kacapom info oraz lamet bo im sędziowie mistrza pokradli buehehehe jprdl co za próżnia w tej białoruskiej bani…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrian92
adrian92

Oby została, choć boję się, że źle typujesz. Legia jest w mocnej przebudowie, obrona dalej jest b. słaba nawet jak na e-klasę. Jeden mecz nie może nam zamazać tego co widzieliśmy choćby tuż przed przerwą na kadrę. Progres cieszy, ale ja jestem umiarkowanym optymistą, Legia Sa Pinto jeszcze mnie do siebie nie przekonała.

M.
M.

A dla mnie dzisiaj był kluczowy mecz w sezonie. Głowa do góry. Będzie dobrze. Pozdrawiam!

adrian92
adrian92

A dziękuję i nawzajem 🙂 mam nadzieję że ten mecz to będzie jakiś przełom 🙂

nieobiektywny
nieobiektywny

Głowa do góry, ale nie w chmury.

Bodek
Bodek

Wyobrażam sobie reakcję Kazia i niektórych komentujących, gdyby to w polu karnym Legii nie uznano karnego, po – moim zdaniem – faulu na Nagym. Wszyscy pluliby na sędziego i doszukiwali się spisku.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

A ja uważam, że faulu nie było i VARto było sprawdzić, bo dopiero by się rozpętało piekło, jakby w takich okolicznościach Legia podwyższyła.

Bodek
Bodek

Może nieprecyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi bardziej o reakcję, gdyby sędzia podjął taka samą decyzję po akcji w polu karnym Legii. Faul był dyskusyjny to prawda – jako kibic Legii mogę być trochę nieobiektywny.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Ja kibicem Legii bym się nazwał, acz uczciwie przyznaję, że z wojskowymi sympatyzuję bardziej, niż z Lechem. To zapewne zasługa dawnego sentymentu, bo jako dzieciak uczący się oglądać piłkę strasznie przeżywałem grę Legii Janasa w Lidze Mistrzów. Jakoś tak zostało. Wracając do meritum, jako nie fan, acz sympatyk, uważam, że karny się nie należał. Osobiście (i subiektywnie) uważam, że jestem obiektywny! 😉

Bodek
Bodek

Ja za czasów Janasa już nie byłem dzieciakiem. Legii kibicuję od 1990, kiedy doszli półfinału PZP. Ciekawe, że mieli wtedy słabiutki skład – omal nie spadli z ligi – a w pucharach wymiatali aż miło.

Pumpkin
Pumpkin

Oglądałem Legię jeszcze za czasów Sikorskiego, Karasia czy Dziekanowskiego (mecze z Interem) i zgadzam się Gino Lettierim – karnego nie było.
Lech tragedia, Legia fizycznie dużo lepiej, niż przed przerwą na reprezentację, ale do zachwytów brakuje sporo.
Do czasu meczu z Wisłą Legia może zacząć grać Joga Bonito, a Wisła padakę (to je Ekstraklasa, stan umysłu).

Bodek
Bodek

Wisła spuchnie, zobaczysz. Poza tym kiedy po raz ostatni dobrze zaczęliśmy ligę? Już nawet nie pamiętam…

Krzycho
Krzycho

Bo ja wiem czy Wisła spuchnie? Kowal w „Liga -” zwrócił uwage, że polskie druzyny grają lepiej gdy jest bieda, gdy pensje niskie i ogólnie brak lepszych perspektyw. Wtedy panowie grajkowie się bardziej starają bo chca z takiego klubu odejść do lepszego/na lepszy kontrakt. Wiśle raptowna poprawa sytuacji ekonomicznej raczej nie grozi, wiec kto wie, czy takiej formy nie utrzymaja do końca tej rundy. A potem – wyprzedaż w zimie 🙂
.
PS W I lidze taki casus ma Bytovia, sponsor nagle zrezygnował, do końca nie było wiadomo czy w ogóle zgłoszą zespół do rozgrywek a teraz po 10 kolejkach Bytovia jest na 2 miejscu.

Buncol
Buncol

Każda rewelacja ligi na końcowym etapie puchnie.
Tak jest z Legią, jagą Lechem i tak będzie z Wisłą.
Jak przychodzi presja i te kilkadziesiąt meczów w nogach to słabe wyniki przychodza częściej.
Legia jest doświadczona i może cały sezon zamulać ale idzie w swoim tempie i nie boi się presji

Krzycho
Krzycho

Ale od czasu do czasu takie rewelacje ligi biorą mistrza, korzystając ze słabości Legii czy Lecha, tak jak kiedyś Lubin czy Śląsk. Kto wie, czy w tym sezonie takim Lubinem nie będzie Wisła. Życzyłbym jej tego, o ile utrzyma zbliżony poziom i atrakcyjność gry przez przynajmniej 2/3 sezonu.

CRY
CRY

Lech jest tak słaby, że żal oglądać. Szykuje się niezły rajd w dół tabeli.

weszlo.com
weszlo.com

Oczekiwania vs rzeczywistość.

Nic nowego.

maxresdefault.jpg
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar
WieslawWojnar

A Pan Prezes pozwolił Ci mówić do siebie na „ty”?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

adrian92
adrian92

Wczoraj przewidywałem w komentarzach, że ten mecz będzie paździerzem.
I w sumie nawet jestem pozytywnie zaskoczony- nie żeby to było dobre spotkanie,
ale też nie było jakiejś katastrofy. Ot, przeciętna ekstraklasowa kopanina.
Wygrana Legii o dziwo zasłużona, sam jestem w szoku, jako jej kibic nie miałem dziś
wielkich oczekiwań i spodziewałem się lania od gości. Na szczęście zapomniałem, że
Lech teraz też w dobrej formie nie jest, właściwie to dziś był długimi momentami
strasznie bezproduktywny i bezjajeczny z przodu. Z tyłu też nie zagrali wybitnie, eufemistycznie mówiąc. Sytuacja Kucharczyka z okolic 80 minuty to dobrze pokazała,
lepiej od defensywy Lecha zagraliby wtedy goście od blind futbolu.
Boję się tylko, że ten mecz przyćmi niektórym obraz tego gdzie obecnie jest Legia.
Często było widać nawet dziś, że np. obrona dalej wymaga wzmocnienia.
Ale jak Mioduski nie widział tego latem tak pewnie zimą też ściągnie kolejnego ŚP a
obrona dalej pozostanie niepewna i będzie kreować mnóstwo sytuacji dla przeciwników…
Oczywiście widać poprawę w tym elemencie, ale dalej defensywa nie wygląda na taką godną
obrońcy tytułu.
Gdyby Lech w ogóle umiał wykorzystać dziś cokolwiek to wracałby do Poznania w zupełnie innych nastrojach. Dalej nie jestem przekonany do Djurdevicia, zbyt często mam wrażenie, że
gość nie do końca wie co robi, jak z tą upartą grą 3 obrońcami. Dzisiaj z kolei nie
potrafię zrozumieć ściągnięcia Trałki i gry Jevticia od początku spotkania. Kiedyś miałem
nadzieję, że gość będzie tylko dalej się rozwijał i podnosił poziom naszej ligi, ale
teraz wyraźnie widać, że tendecja w jego rozwoju jest raczej dołująca. W Legii in plus
zaskoczył mnie Radović, ale to akurat dlatego, że od pewnego czasu moje oczekiwania wobec
niego są właściwie zerowe. Poza tym fajnie, że z dobrej strony pokazali się młodzi, w Legii Szymański, w Lechu Jóźwiak.
Brawa dla sędziego za anulowanie karnego po padolino Nagy’ego, chociaż właściwie to te brawa
idą na konto VAR-u. Moim zdaniem, z perspektywy trybun, to była żałosna symulka.
Tylko, jak już pisałem, mam nadzieję że się teraz Mioduskiemu nie zacznie wydawać, że już po kryzysie, bo dziś to raczej Lech był słaby niż Legia silna. Ale w końcu widać jakieś światełko w tunelu…

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Bardzo się cieszę że karnego nie było, ale sędziemu nie ma co gratulować. Uratował go VAR, a sam wcześniej podjął złą decyzję.
Inna sprawa, że to, co tuż przed odgwizdaniem jedenastki zrobił obrońca Lecha (Rogne?) to kryminał.

adrian92
adrian92

No tak, jak zresztą pisałem brawa właściwie należą się systemowi VAR. Chociaż na plus sędziego jest chociaż to że z tego VAR-u jednak postanowił skorzystać. Już zdarzały się w zeszłym sezonie sytuacje gdy przy wątpliwej decyzji arbiter olewał możliwość sprawdzenia jej na monitorku. Błędy się zdarzają, sędzia to tylko człowiek, ale należy szanować umiejętność przyznania się do błędu i nie trzymania się uparcie swojej pierwotnej decyzji- już wolę jak VAR-yfikacja „ukradnie” te parę minut, niż gdyby jej brak miał wypaczyć wynik meczu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nie mówię o tym wyimaginowanym faulu, lecz o zachowaniu, która owy „faul” poprzedziło. Chodzi mi o to pokraczne zastawianie się we własnym polu karnym., które nieomal doprowadziło do straty.

demagog
demagog

Jak to w końcu jest z tymi faulami? W ostatniej kolejce za faul identyczny z dzisiejszym Rogne, Pazdan wyleciał z boiska. Komentatorzy mówili, że napastnik ‚wykazał się sprytem’ i się położył. W sytuacji analogicznej, Nagy ‚nurkował’. Był faul? Był. Karny ewidentny i arbiter to chyba się z chujem na głowy pozamieniał, że zmienił decyzję.

Swoją drogą Legia taktycznie zmiotła Lecha. Środek pola przez cały mecz był pod całkowitą kontrolą Legionistów, jedyne zagrożenie Lechici stwarzali po lagach za plecy obrońców. I tu mały kamyczek do ogródka Jędzy i Wieteski, kilka błędów zrobili i lepszy przeciwnik coś by strzelił. A pomijając babole ŚO i niemoc w ataku, to fajne zawody Legii, widać rękę pana Trenera, z czasem będzie lepiej. Statystyki ‚fizyczne’ miłościwie pominę bo tu był pogrom. Widać, że tyranie na treningach przynosi profity.
Z fartem.

M.
M.

Dobre porównanie…
Dla mnie był faul, Rogne był metr z tyłu, a pół sekundy później pół metra z przodu. Szybszy od Nagy-ego nie jest.

walgierz
walgierz

Nie wiem kto się bardziej skompromitował – ci co układali terminarz i dali to meczycho na mecz kolejki, czy Canal+ robiąc do tego oprawę jak do starcia decydującego o mistrzostwie. Ci pierwsi doszczętnie się, kurwa, skompromitowali bo Legia i Lech grają bryndzę od co najmniej miesiąca i trzeba być naiwnym, by liczyć, że nagle zrobią widowisko. Ci drudzy przez godzinę odpytują zawodników, trenerów obu klubów i chyba zaraz wezwą sprzątaczki z obiektu bo już kończą się opcje.
Ktoś powie, ze mam ból dupy i trochę racji będzie miał, bo mam. Ale ja bym wolał posłuchać zawodników Wisły i Lechii, którzy zrobili widowisko, a nie aktorów tego wyrobu meczopodobnego. Przecież Lech to zagrał dziś taką padlinę, że nawet kibice Cracovii i Pogoni mogą nabrać otuchy jak na to patrzyły. Strasznie to przykre, bo chciałbym żeby w Ekstraklasie było więcej takich meczów jak wczoraj, a nie raz na ruski rok. I właśnie po Lechu i Legii spodziewam się takiego poziomu.

Redmond
Redmond

Pełna zgoda, masz ból dupy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

walgierz
walgierz

To proste, W 11 kolejce derby Krakowa, gdzie Cracovia zepnie się na Wisłę (z nowym trenerem, lub gdy roślinka już wykiełkuje) a w 12 Legia z Wisłą, gdzie jak dobrze pójdzie, to Legia już się trochę ogarnie. Dawaj coś trudniejszego 😉

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

Aha – czyli wg. twojego rozumowania jak przez miesiąc fajną piłkę pograją gracze z Sosnowca i Legnicy to mecz Zagłębie-Miedź też powinien być hitem kolejki a nie np. spotkanie Jagiellonii z Legią czy Lechem?
Jakby nie było to w Warszawie grały kluby które triumfowały w ostatnich 6 sezonach, A kto grał w Krakowie? Kluby które w ostatnich 6 sezonach nawet nie stanęły na najniższym szczeblu podium.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Voitcus
Voitcus

Mimo wszystko grał mistrz z 3. drużyną ubiegłego sezonu. W drugim meczu grała drużyna, która ledwo uratowała się przed spadkiem z drużyną, która sprzedała gwiazdę ligi za czapkę gruszek, bo nie miała na wynajęcie stadionu.
Takich rewelacyj sezonu (jak Wisła K.) było ostatnio dużo – w ub. sezonie był Górnik Zabrze (obecnie bezbarwny, w dolnej części tabeli), była Wisła z Płocka, był Piast Gliwice itd. Trudno to przewidzieć, kto jest dobry na tę chwilę. Na razie Wisła K. jest najlepsza, ale co będzie za dwa tygodnie?
Natomiast rzeczywiście, nakręcanie Legia-Lech na mecz kolejki (także przez weszedło), to głupota, lepiej było się skupić na chwaleniu Wisły (może jest to niezręczne wobec pewnych materiałów telewizyjnych) i tu rzeczywiście masz rację.
Sam kalendarz trudno ułożyć tak, żeby trafić z dobrym meczem na niedzielę na 18. Przed sezonem ja też brałbym mecz Legia-Lech jako potencjalnie najciekawsze spotkanie w tej kolejce,.

lupi45
lupi45

Walgierz. A czy to nie Ty się kompromitujesz? Jak można mieć pretensje do terminarza. A kto niby miał wiedzieć że akurat mecz Wisły z Lechią będzie taki fajny. Przecież w tamtym sezonie Lechia się broniła przed spadkiem, a Wisła grała gowno.
Gdybyś dokładnie śledził naszą kopana to byś wiedział że mecze nazywane ” meczem kolejki ” nie są porywające i pada mało bramek. Liczą się punkty. A niby kogo mieli zaprosić do studia. Mecz Wisły z Lechią był omawiamy w sobotę, trzeba było oglądać. Czołem.

KUBA97
KUBA97

Półtorej godziny

PÓŁTOREJ GODZINY na C+ pierdolili o tym meczu

To są jakieś żarty!!!!!!! Nie było o czym gadać,to zaprosili chyba z 10 piłkarzy + trenerow by jakoś zapchać czas
K P I N A
Oby stracili w końcu tą ligę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

KUBA97
KUBA97

Chciałem posłuchać o lidze-chyba po to są takie programy? Ale takiego cyrku to się nie spodziewałem.

M.
M.

Kubusiu, a wyobrażasz sobie takie studio przed meczem Wisły z Lechią? Żart…
No i druga sprawa. Mokre sny o „Szpakowskim” który komentuje hitowy mecz ESA. Nikomu nie życzę. Trochę za młody jesteś żeby pamiętać czasy przed NC+, więc nie zabieraj głosu w temacie o którym nie masz zielonego pojęcia.
Pozdrawiam, Tata.

irman
irman

Tradycyjnie już wielki hit Legia Lech stał na żenującym poziomie. Tradycyjnie już na Łazienkowskiej Lech obsrany. Tradycyjnie Legia wymęczyła zwycięstwo. Nietradycyjnie bez pomocy sędziego. Tradycyjnie kibice Legii mający w dupie mecze z Lechem, stawili się niemal w komplecie. Ostatni raz oglądałem to gówno w wykonaniu tych dwóch pseudo potentatów ligowych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

albercik90
albercik90

Ból dupy level 100!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Wojteksiurek
Wojteksiurek

Lech to chyba odziedziczył od Tottenhamu gen frajerstwa w przeciągu kilku ostatnich lat, albo wyczerpał limit farta dwoma ostatnimi tytułami mistrza

Murphy
Murphy

Cztery pierwsze mecze w sezonie Lecha, oglądałeś?

podszyszkownik
podszyszkownik

Był to mecz słabych drużyn,oczy krwawiły od patrzenia na te nieporadne popisy.O ile Legia dołączyła punktami do Lecha,to Lech sprawiał wrażenie że mu nie zależy na niczym.Jak zwykle,żadnej szybkości w grze jednych i drugich.Oba zespoły uraczyły nas gównem,tylko Legia szczęśliwie ukręciła z tego gówna 3pkt. Ivan widać że nie ogarnia.Szkoda,że u nas zatrudniają trenerów którzy się uczą,do pierwszej drużyny.Patrzyłem szczególnie dziś na Janickiego,niezły parodysta.Cenię go niżej niż De Marco.Nie będzie to udany sezon.Pierwsza 8 zagrożona.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szczepek
Szczepek

Pierwszy etap zrobiony: drużyna biega dużo i szybko, fajnie się przesuwa bez piłki, jest mało miejsca między formacjami. Teraz pozostaje wyrobić kilka schematów ofensywnych, popracować nad stałymi fragmentami gry i ruszy.
Fajnie by było zobaczyć jak statystyki sprintow wyglądałyby na tle innych drużyn.

Jebson
Jebson

To jest zajebiste. Marny mecz dwóch wypłowiałych drużynek i weszło już dwa osobne artykuły zdążyło wyprodukować o tym syfiastym meczu.. Jutro pewnie będą 2 następne albo trzy w porywach. Wczorajszy mecz Wisły doczekał jednego na odpierdol.
Mecz w Krakowie weszlaki próbują przykrywać materiałami o kibolach.
Ciekawy „sojusz” Stanowski zawiązał ze szczujnią WSI24.

Urban
Urban

zdajecie sobie sprawe, ze w obronie Legii od bardzo dawna zagrali w koncu obroncy i to tacy nieprzemeczeni mundialem, albo powracajacy z emerytury? Wrocil Hlousek, jest nominalny prawy obronca, w srodku graja ci co powinni – to skonczyly sie obcinki co 2 minuty i czerwone kartki, wynikajace z tych obcinek. Ten mecz w wykonaniu Legii byl bardzo przyzwoity (oprocz Carlitosa), a z Lechem dzieje sie cos dziwnego, bo oprocz Jozwiaka, reszta chyba zmeczona sezonem?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

nieobiektywny
nieobiektywny

Szczerze wierzyłem w remis, a tu lipa.
Gratulować Legii pokonania bezbarwnego Lecha? Nie wiem.
Kondolencje na ręce Janko B.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Jest, pod innym nickiem.

grnawuiopn
grnawuiopn

Pierwsza wygrana w ostatnich 5 kolejkach do tego po słabym meczu, a tu po komentarzach widać że ego warszawskich kibiców wraca na wyżyny, wy to chyba nigdy nie zejdziecie na ziemię. Jesteście niesamowici !!!

nieobiektywny
nieobiektywny

Powstali jak Feniks z popiołów.

Gruby3
Gruby3

Jak juz trzymamy sie faktow to w ostatnich 5 kolejkach Legia wygrala 3 razy 😀

dejwid Ildefons dzbankowiak
dejwid Ildefons dzbankowiak

No faktycznie Legia odniosła pierwsze zwycięstwo w ostatnich 5 kolejkach. Wyższa szkoła matematyki. 🙂

Hefajstos
Hefajstos

Dzisiaj słaba Legia potrzebowała słabego Lecha i odwrotnie. Tylko jedna słaba strona się dzisiaj cieszy.

JagaChicago
JagaChicago

Kiedys jezeli sie nie mysle “stanowski “powiedzial ze tak slabej legii juz nie bedzie jak w poprzednim sezonie.A tu sie zanosi ze legia jeszcze nie powiedziala ostatniego slowa.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WieslawWojnar
WieslawWojnar

Ale się pewnie wkurwiłeś tym wynikiem, mimo, że podobno jesteś kibicem Jagi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

PhoenixLk
PhoenixLk

nie przeginajcie z tym upokorzeniem… o tym to można byłoby mówić, jakby to Legia grała na wyjeździe, wrzuciła więcej, niż jedną bramkę, a Lechici o wbiegnięciu z piłką na połówkę Legii mogli co najwyżej pomarzyć…

El_Konrado
El_Konrado

Rozumiem krytykę naszej ligi, naprawdę czasem mecze są na tragicznym poziomie. Wczoraj fajerwerków też nie było, ale też widziałem wiele znacznie gorszych spotkań. To co wczoraj mogło się podobać to wielkie zaangażowanie jednej z drużyn, dodatkowo tej która o takowe do niedawna raczej nie zostałaby posądzona …

Teraz pytanie, czy Lech naprawdę taki słaby? Ten Lech? Wzmocniony kozakami z Liga NOS za grube miliony ojro? Ten Lech, którego pismaki po 4 (słownie: czterech) kolejkach widziały już na tronie w złotej koronie ???
Czy może po prostu w Legii zaczęli normalnie grać, biegać i walczyć na boisku ?

Osobiście wcale nie uważam, że Lech jest taki słaby, a już na pewno komentarze, że na jego miejscu Miedź zrobiłaby coś więcej nie rozśmiesza. Lech będzie na podium w tym roku, może drugi, może trzeci, ale na podium będą. Tam popełnili błąd, taki jakie seryjnie ostatnio robiła Legia właśnie – dali drużynę totalnemu amatorowi zamiast postawić na doświadczonego w boju trenera. Dokładnie taki sam babol, jak babole Legii w ostatnich latach.
Na transfery są miliony ojro, na trenera już nie. No to macie efekty.

Ile w Legii pracuje Sa Pinto, miesiąc ? No to miesiąc pracy z doświadczonym sztabem trenerskim wystarczył, żeby ekipę, którą jeszcze niedawno zabiegały potęgi z Luksemburga, Płocka, tudzież Słowacji przemienić w ekipę, która zabiegała potęgę z Poznania. I to nie są żarty …

Najmilszy element wczorajszego spotkania to oglądanie, jak chłopaki orają murawę. Blisko 10km różnicy w przebiegniętych kilometrach, to już jest przepaść, to jak jeden zawodnik więcej na murawie. Nagy już drugi mecz z rzędu gra jakby się nażarł jakichś dropsów nie do końca legalnie nabytych. Do tego bramka rozstrzygająca losy spotkania. MVP meczu, zdecydowanie !
Przesuwanie się formacji jako całości, zdominowanie środka pola, wypychanie Lecha z piłką na własną połowę. Większość spotkania piłkę posiadali obrońcy Lecha i wymieniali miedzy sobą, bo nie wiedzieli co z nią zrobić, ewentualnie leciała jakaś laga do przodu. Wypisz, wymaluj gra …. Legii sprzed kilku tygodni. Posiadanie piłki nabijane wymianami piłki w obronie i beznadziejna bezradność w ofensywie.

W Legii dobry mecz obrońców, całej czwórki tym razem. Ogólnie bardzo dobrze defensywnie wypadła cała drużyna, asekuracja, powroty do obrony, wymienność pozycji. Kojarzę sytuację z końcówki meczu, gdzie lewy pomocnik Nagy zapierdziela pół boiska bo na prawej obronie zrobiła się dziura, Stolarski zdaje się ruszył do przodu i nie zdążył wrócić. Coś co mógłby podpatrzyć od węgierskiego kolegi Kucharczyk …

Dało się też wyraźnie zauważyć, że o ile biegowo i kondycyjnie Legia wyglądała znacznie lepiej, niż od dawien dawna, grała też na znacznie większej intensywności, to z kolei szybkościowo jeszcze dużo brakuje zawodnikom. Dostali porządny obóz, przygotowawczy do sezonu i chyba cały czas są w trakcie adaptowania się do większych (w końcu normalnych??) wysiłków na treningach. Jednakże biorąc pod uwagę wyłącznie prędkości maksymalne, to tuta zdecydowanie górował Lech. Nawet piłkarze, jak Hlousek i Kucharczyk, którzy „słyną” z dobrej szybkości, nie potrafili osiągnąć tej prędkości co zazwyczaj. Carlitos słynący z lekkości poruszania się i wręcz tańczenia z piłką wczoraj grał jak w betonowych trampkach. Także tutaj są jeszcze wielkie rezerwy jeśli chodzi o fizykę.

Co do Lecha z kolei, to mógł podobać się Jóźwiak, chłopak grał bez kompleksów, walczył, próbował dryblować, stwarzać przewagę, niestety był osamotniony i w końcu zaczął się gubić w tych pojedynkach, Stolarski też dawał radę szczerze mówiąc. Ale to był taki jedyny w sumie wyróżniający się w Lechu piłkarz. Ma chłopak papiery na granie i myślę, że będą z niego ludzie.
Przede wszystkim jako drużyna Lech dał się zabiegać rywalowi i to nie świadczy dobrze o ich zaangażowaniu w tym meczu. Oby właściciele jak najszybciej zauważyli, że opcja „niedoświadczony i bez umiejętności, ale tani i swój” to nie jest odpowiednia ścieżka doboru trenera i sztabu. Nie oszukujmy się, w Poznaniu trzeba dokładnie tego samego co w Warszawie – trenera, który chwyci za mordy całe to towarzystwo i sprawi, że będą zapieprzać od jednego pola karnego do drugiego i walczyć jeden za drugiego, wczoraj to była tylko banda leszczy, którzy przyjechali zagrać za karę ( z wyjątkiem Jóźwiaka).

Żal patrzeć na takiego Lecha. Wierzyć się nie chce, że wywalili Bjelicę i na jego miejsce wzięli tego amatora. Bjelica może i był trochę śmieszny czasem, ale sprawiał wrażenie dużo lepszego fachowca, niż obecny treneiro. Ciekawe kiedy polskie kluby zrozumieją, że nie można amatorów bez doświadczenia pakować za stery największych, jakkolwiek by to nie brzmiało, klubów Ekstraklasy … Na Tiby, Amarali, Eduardo, itp. nie szkoda wywalać milionów, ale już na kogoś kto ma tym wszystkim dowodzić szkoda ? Przecież to chore … W Warszawie zdaje się to zrozumieli, ciekawe ile czasu będą potrzebować w Poznaniu.

Weszło
14.07.2020

Do MMA wystawiłbym siebie. Petrasek? Pokonałbym go!

W naszej ankiecie „Weszło z butami” tym razem możecie poznać najlepszego w lidze zawodnika MMA z tych, którzy trafiliby do Gryffindoru. Maciej Żurawski z Pogoni Szczecin to syn karateki, który pięć i pół roku trenował skoki na trampolinie, wychował się na kibicowskim osiedlu, a który wśród najważniejszych Polaków w historii znalazłby miejsce dla Rafała Murawskiego. […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Zagłębie Lubin przed sporym liftingiem. Co zostanie z tej drużyny?

Zagłębie Lubin miewało w tym sezonie okresy gry spektakularnej. Nie boimy się tego słowa, były chwile, gdy podopieczni Martina Seveli robili prawdziwe show – głównie za sprawą szalenie mocnej ofensywny z Boharem, Żivcem czy Białkiem na czele. Cele sportowe, zwłaszcza w relacji do poniesionych wydatków, nie zostały jednak zrealizowane. Gra w dolnej połowie tabeli to […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Sycylijska niespodzianka. Filip Piszczek odpalił w Serie B i pomaga utrzymać Trapani

– Lubię spokój, który tu odnalazłem. Nie ma takiego stresu, do jakiego przywykłem w Polsce, gdzie w codziennym życiu jesteśmy bardziej sztywni. Sprowadziłem na Sycylię rodzinę, ich obecność to dla mnie dodatkowa motywacja – mówił Filip Piszczek w rozmowie z „La Gazzettą dello Sport”, w której zdradził tajemnicę swojej dobrej formy. Formy, dzięki której stał […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stoperze, dobrze się zastanów, zanim wsiądziesz na tę konkretną Łódź

Łódzki Klub Sportowy bez wątpienia jest najgorszą drużyną Ekstraklasy, najwięcej trudności przynosi mu zdobywanie bramek, z największą łatwością je traci. Czy za Kazimierza Moskala, czy za Wojciecha Stawowego, ŁKS punktuje żenująco, gra niewiele lepiej. Ale nie da się przy tym nie zauważyć, że to jednocześnie najbardziej pechowa ze wszystkich drużyn, a największe stężenie negatywnej energii […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Quiz piłkarski. Z kim ścieraliśmy się w eliminacjach?

Panie i panowie. Zapraszamy na kolejną odsłonę naszych quizów. Tym razem skupiliśmy się na reprezentacji Polski, bo nie da się ukryć – stęskniliśmy się za tymi skurczybykami w biało-czerwonych koszulkach. Na razie trzeba zaglądać do archiwum, więc zajrzeliśmy. Pytamy: czy potraficie wymienić wszystkich rywali, którzy stawali na naszej drodze w eliminacjach do wielkich turniejów rozegranych […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Marcus wyjaśnił zaciąg najemników

Nie twierdzimy, że Arka trzymała Ferrari w garażu. Wcale nie uważamy, że jakby Marcus wcześniej grał więcej, to Arka na luzie zrobiłaby utrzymanie. Ale nie da się ukryć, że forma Marcusa na finiszu zawstydza kilku słono opłacanych przez gdynian najemników. I nie byłoby wielkim ryzykiem powiedzieć, że owszem, z Marcusa w tym sezonie można było […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Lech ma zastępcę Gytkjaera. Strzelał w Danii, 2. Bundeslidze i Bundeslidze

Lubimy te piosenki, które już znamy. W Lechu najwyraźniej chcą zanucić melodię z Christianem Gytkjaerem i znów sięgają do Niemiec po gościa, który w przeszłości strzelał sporo goli, ale w ostatnim sezonie za dużo nie trafiał do siatki. Szwed Mikael Ishak dzisiaj przejdzie testy medyczne w Poznaniu i jeśli nic się nie wysypie, to zostanie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

PRASA. Piłkarze Legii rozchwytywani. Gwiazdy trafią na Bliski Wschód, Wieteska do Bundesligi?

Dzisiejsza prasa serwuje nam kolejne nowości dotyczące planów transferowych Legii Warszawa. Dariusz Mioduski zaprasza Bartosza Kapustkę do klubu, a tymczasem zespoły z Bliskiego Wschodu kuszą jego gwiazdy. – Od kilku tygodniu arabscy szejkowie kuszą Luquinhasa – kluczowego piłkarza Legii. Są zdeterminowani do tego stopnia, że deklarują gotowość spełnienia wszystkich warunków Brazylijczyka. Nie jest też dla […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Stefańczyk: Szkoda życia na bycie trenerem

Cezary Stefańczyk, jeden z najbardziej pozytywnych piłkarzy w lidze, żegna się z Wisłą Płock, a pewnie i z Ekstraklasą. Czy to moment, w którym należy ogłaszać bojkot ligi? Naszym zdaniem tak. W audycji Weszłopolscy gościliśmy weterana z Wisły Płock i porozmawialiśmy na kilka palących tematów. Ile daje sobie do zakończenia kariery? Dlaczego nie przypadli sobie […]
14.07.2020
Weszło
14.07.2020

Granada powalczyła, ale Real w czwartek może świętować tytuł

Gdyby grały budżety, Real powinien wygrać z Granadą prawdopodobnie dwucyfrówką. Ale budżety nie grają, czego dowodem cały sezon szalonej bandy Diego Martineza. Dziś znowu udowodnili charakter, rozgrywając znakomitą drugą połowę, przystawiając Królewskich do muru. Ci zdali jednak test, wydostali się z pułapki i obronili zaliczkę, jaką wypracowali sobie w pierwszym kwadransie. Real wygrał trudny mecz […]
14.07.2020
Weszło
13.07.2020

Sezon na wyjazdy czas rozpocząć. Płacheta blisko Norwich City!

Kamil Grosicki i jego West Bromwich Albion są na dobrej drodze do Premier League, ale liczba polskich skrzydłowych w Championship najwyraźniej musi się zgadzać. Dlatego też do ekipy podążającej w przeciwnym niż The Baggies kierunku dołączyć może Przemysław Płacheta. Jeden ze zdolniejszych piłkarzy młodego pokolenia z Ekstraklasy prawdopodobnie dosłownie z niej wyfrunie, ponieważ bardzo mocno […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Jeśli United nie awansują do LM, Bednarek będzie miał w tym spory udział

Jan Bednarek wyrzucający Manchester United z Ligi Mistrzów? Na ten moment nie można jeszcze użyć takiego sformułowania, ale jeśli na koniec sezonu Czerwone Diabły zajmą piąte miejsce, wśród licznych „winowajców” takiego stanu rzeczy z pewnością znajdzie się miejsce dla naszego rodaka. Szósta minuta doliczonego czasu gry. Dość dramatyczne okoliczności, bo United w wyniku kontuzji Williamsa […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Vuković: „Jestem zwolennikiem tego, żeby iść w sprawdzone w ESA nazwiska”

O przełomowym jego zdaniem momencie sezonu. Kto był dla niego największym zaskoczeniem in plus w Legii, a kto w lidze. O tym czy w polityce transferowej Legia dalej zamierza stawiać głównie na zawodników, którzy zaistnieli w lidze. Czy zamierza grać w ostatnich dwóch kolejkach młodzieżą, a także dlaczego zagra Inaki Astiz. Dlaczego rozczarowała go Korona […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk wyciska wynik ponad algorytmy, Marcus obnaża Serrarensa, Timur bez mapy

Wynik Śląska Wrocław jest jedną z największych niespodzianek tego sezonu. Wrocławianie po 35. kolejkach mają już o dziesięć punktów więcej niż w całym poprzednim sezonie. No i po raz pierwszy od czasów Napoleona zagrali w grupie mistrzowskiej. Ekipa Lavicki nie tylko zaliczyła progres, ale i wykręca wyniki ponad to, co zakładają algorytmy. Powiedzmy sobie jasno, […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

„Wszystkie decyzje Vukovicia się obroniły”

Legia Warszawa zasłużenie odzyskała tytuł mistrzowski, ale pytanie, co dalej, żeby w pucharach nie skończyło się jak zawsze? O tym, co było i będzie rozmawiamy z Tomaszem Sokołowskim. 12-krotny reprezentant Polski jako piłkarz Legii wygrał na krajowym podwórku wszystko, co się dało. Dziś jako ekspert udziela się m.in. w Polskim Radiu RDC. Chyba po raz […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Myć znowu w Niewydrukowanej Tabeli? Kto by się spodziewał…

Wojciech Myć to w tym momencie zdecydowanie najsłabszy sędzia w gronie arbitrów Ekstraklasowych. I nie mamy co do tego żadnych wątpliwości. Ktoś niestety robi sobie krzywdę sobie, jemu i zawodnikom, którym prowadzi mecze, bo deleguje go zdecydowanie zbyt często na starcia Ekstraklasy. I niestety dokłada nam roboty, bo przez niego znów musimy weryfikować coś w […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Kozacy i badziewiacy. Czy Czerwiński to RoboCop?

Jakub Czerwiński od zawsze wyglądał nam na gościa, który potrafi rozbiegać to, co niektórych piłkarzy eliminuje z gry na kilka tygodni. Musimy jednak przyznać, że w tym sezonie i tak nas zaskoczył. Całkiem poważną kontuzję kolana przyjął jak katarek. Leczyć oczywiście musiał się znacznie dłużej, ale śladu na jego grze ta przerwa nie pozostawiła żadnego.  […]
13.07.2020
Weszło
13.07.2020

Śląsk bez pucharów, ale wciąż z bardzo solidnym sezonem

Śląsk przez ostatni remis pożegnał się z marzeniami o pucharach, bo musiałby wygrać oba mecze, a Lech oba przegrać, ponadto wiemy, że czwarte miejsce nie będzie uprawniało do dostania po głowie w europejskim przedpokoju. A wrocławianie długo wierzyli, że jednak wychylą głowę za naszą prowincję i zobaczą trochę świata. Pytanie, czy jest to więc rozczarowanie, […]
13.07.2020