Carlitos jest cieniem samego siebie, ale wciąż punktuje rywali
Weszło

Carlitos jest cieniem samego siebie, ale wciąż punktuje rywali

Gol i dwie asysty w pięciu ligowych meczach, ale też pech, bo raz po jego strzale piłka zatrzymała się na słupku, a raz na poprzeczce. Do tego dwa gole i asysta w europejskich pucharach. Pomimo widocznych gołym okiem zaległości fizycznych, opuszczonych przygotowań i faktu, że Carlitos dołączył do Legii prosto z plaży, liczbowo naprawdę nie wygląda to źle. Przeciwnie, z elką na piersi Hiszpan średnio wypracowuje drużynie gola raz na każde 110 minut spędzone na boisku. 

Znacznie bardziej chwalony Jose Kante wypracował Legii pięć goli, a Carlitos sześć. To oczywiście suche liczby, które niekoniecznie stanowią dowód, że były wiślak z Krakowa zaczął lepiej niż były wiślak z Płocka. Ale też po tym własnie można rozpoznać klasowego piłkarza. Kiedy nie idzie i kiedy ewidentnie brakuje formy, ten mimo wszystko potrafi pomóc drużynie. Na podobnej zasadzie doceniamy klasowe zespoły, które w swoim słabszym dniu potrafią nie stracić punktów na jakimś pastwisku.

Jakkolwiek spojrzeć, oczekiwania wobec Carlitosa były w Warszawie ogromne. Co prawda kupiono go za ledwie 450 tysięcy euro (0 euro bonusu dla Wisły z tytułu osiągnięć w europejskich pucharach – majstersztyk), ale też to inne liczby rozbudzały nadzieje kibiców Legii. 24 gole i 7 asyst w poprzednim sezonie. 8 strzałów zatrzymanych na słupkach lub poprzeczkach. 56 celnych kluczowych podań (najwięcej w lidze!), czyli zagrań, po których partner stawał przed szansą na zdobycie gola. 151 udanych dryblingów – również najwięcej w lidze. I mimo, że od początku było oczywiste, że w Warszawie Carlitos nie będzie jednoosobową orkiestrą, jego dorobek z Krakowa potężnie działał na wyobraźnię.

Dziś gołym okiem widać, że to nie ten sam piłkarz, co w zeszłym sezonie. Nie ma tej lekkości, przebojowości i dynamiki. Inna sprawa, że obniżka formy Carlitosa widoczna jest też w bardziej zaawansowanych statystykach, jakie dla ekstraklasy zbiera InStat. Wygląda to tak:

– W Wiśle wykonywał 8 dryblingów w meczu i wygrywał 52 procent z nich, w Legii wykonuje 6 dryblingów i wygrywa 30 procent.
– W Wiśle wygrywał 31 procent wszystkich pojedynków w meczu, w Legii wygrywa 22 procent.
– W Wiśle legitymował się skutecznością podań na poziomie 65 procent, w Legii jest to tylko 56 procent.
– W Wiśle zagrywał średnio 1,5 celnego kluczowego podania na mecz, w Legii 1,1.
– W Wiśle podejmował 0,9 prób odbioru na mecz, w Legii robi to 2 razy w każdym pełnym spotkaniu.

To jasne, że obecny sezon trwa jeszcze zbyt krótko, by wyciągać z tego typu porównań miarodajne wnioski. W zeszłych rozgrywkach również można by wyszukać Carlitosowi 5-meczowy wycinek, w którym jego statystyki wyglądały dużo gorzej. Inna sprawa, że widać jak na dłoni, że Hiszpan potrafi grać dużo lepiej, a także – co wychodzi przy zestawieniu odbiorów – w Legii ma trochę inne zadania (oraz warszawianie są obecnie pod formą, przez co przeciwnik częściej spycha ich do fazy obrony). Być może więc bardziej niż podciągnięcie własnej formy Carlitosowi pomoże wyższa forma partnerów z drużyny.

Dziś Hiszpanowi na boisku idzie jak po grudzie, ale te najważniejsze liczby, czyli gole i asysty, wciąż potrafi Legii zaoferować. Fajnym przykładem był niedawny mecz z Piastem w Gliwicach, w którym Carlitos dał asystę do Nagy’a przy trafieniu ustalającym wynik meczu, ale w pozostałych momentach był fatalny – wszedł z przeciwnikami w 14 pojedynków i wszystkie przegrał. I teraz można do tego podchodzić dwojako. Albo Hiszpan ma szczęście i jego słaba gra za moment znajdzie odzwierciedlenie także w statystykach bramkowych, albo… Jest to zapowiedź, że za moment znowu zacznie się rozjeżdżanie formacji defensywnych rywali. No bo skoro Carlitos potrafi boleśnie ukłuć przeciwnika stępionym ostrzem, to jaką krzywdę wyrządzi mu, kiedy w końcu doprowadzi cały swój ofensywny arsenał do odpowiedniego stanu?

To również interesujące zagadnienie z kategorii pracy dyrektorów sportowych. Carlitos zdaje się być żywym dowodem, że kupno gwiazdy ligi to niemal gwarancja goli i asyst – nawet jeśli owa gwiazda jest pod formą. Niektórzy wytykają Legii – i po co był wam ten Carlitos, skoro teraz nawet Kostal z Wisły wygląda lepiej. Legia winna ripostować – gdzie u Carlitosa leży podłoga, u wielu innych zawodników tej ligi znajduje się sufit.

Sami jesteśmy ciekawi, w którą stronę pójdzie Lopez. Mamy wrażenie, że jeśli ktoś ma wydźwignąć Legię z kryzysu, to raczej on, niż Radović czy Kucharczyk.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (47)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Legia jest źle przygotowana do rozgrywek (zresztą ostatnio to raczej norma), więc nie ma się co dziwić, że poszczególni zawodnicy słabo grają. Wspomniane liczby Carlitosa i fakt, że nie są wcale złe, wynikają tylko i wyłącznie z umiejętności zawodnika. Bez odpowiedniego przygotowania, będzie się prezentował tak, jak cała Legia. Będzie grał zrywami. Czasem coś ustrzeli, ale zasadniczo będzie rozczarowywał.

vincent van cock

W zeszłym roku i zresztą w każdym oprócz sezonu za Berga i dwumeczu z Celticiem też mówiono, że Legia jest źle przygotowana, tylko, że te dobrze przygotowane, te rewelacje co świetnie zaczynają sezon, końcówkę sezonu na ogół mają beznadziejną a Legia dobrą, więc kto jest lepiej przygotowany do sezonu? Precyzyjnym byłoby stwierdzenie, że jest źle przygotowana na start, czyli na to co najważniejsze z punktu widzenia budźetu i w ogóle, totalny absurd w sumie, bo w lidze da się odrobić dzięki tym wszystkim rewelacyjnym rywalom, ale puchary znowu w tv.

JesusChristPose
Legia Warszawa

Klasowej drużynie może zdarzyć się słaby mecz raz na jakiś czas, a nie przez całe okresy

vincent van cock

masz rację, ale nigdzie nie napisałem, że to klasowa drużyna

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Co ma niby wspólnego przygotwanie na start sezonu z przygotowaniem na końcówkę? Po drodze sa kolejne przygotowania – zimowe – i to one wpływają na końcówkę, a nie letnie.

vincent van cock

jeśli nie ma to jest to zbieg okoliczności, wtedy za Berga Legia też miała końcówkę w stylu Lecha i przegrała mistrzostwo, ale ogólnie racja, że jest więcej czynników i może mieć to tyle samo wspólnego co gadanie o złym przygotowaniu do startu sezonu z przygotowaniem do całego sezonu

Borubar
Pogoń Szczecin

Trenerem co prawda nie jestem, zresztą de facto 3/4 tych „fachowców” prowadzących klub od przypadku do przypadku nie jest, natomiast widzę, że Legia nie ma pomysłu na Carlitosa.
Dodatkowo tzw. pomocnikom w to graj, że najlepiej posłać lagę w okolice chorągiewki i niech Hiszpan coś z tego ukręci. To są lenie śmierdzące! Soczysty kopniak w zad dla takiego Antolica czy innego Mączyńskiego byłby wprost zbawienny.
Gdybym to ja był trenerem… Absurd, nie mam w końcu znajomości i do tego wielokrotnie pisałem prawdę o piłkarskiej kaście, szczególnie o takich jej indywiduach jak prezes Boniek, trener Probierz czy sędzia Marciniak. Jestem zatem spalony. Zresztą wcale nie uśmiecha mi się dzielić szkolną ławkę z amatorami wysokoprocentowych trunków i dewastacji pojazdów…
W każdym razie jako trener starałbym się przesunąć Carlitosa bliżej pola karnego, wykorzystać jego drybling i uderzenie. Za piłką latać powinny beztalencia typu Kante czy Nagy.
Jeżeli Sa Pinto jest trenerem nie tylko z papierka, to na pewno zobaczycie dzisiaj właśnie taki pomysł na Carlitosa, jaki wyżej przedstawiłem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko.

mozetakmozenie:
Wyrastasz na największego pajaca na tym forum obok użytkowników 14mistrz14! i Juri. Narazie to ty powinieneś przestać pisać, bo pierdolisz same bzdury.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

hubabuba

Nie wiem jak wy ale moje nadzieje najbardziej rozbudziły te 8 strzałów zatrzymanych na słupkach lub poprzeczkach

szybkiLopez

Legia słabo przygotowana lecz wciąż to wystarcza na resztę

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Manny Ribera

Austriackiej zapomniałeś dodać.

Ssa Pento

Carlitos<Ondrasek

Lluc93

Po Carlitosie widać, że forma fizyczna jest zła, bo przegrywa pojedynki biegowe z klocami w obronie z czym problemów nie miał w tamtym sezonie. Jednak widać, że w naszej lidze to jest jakość, teraz mocniej trenują i w końcu dojdzie do tej formy fizycznej.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
Legia Warszawa

też się nad tym od lat zastanawiam. dawniej mówiło się o „widzewskim syndromie”, a więc, że żaden dobry zawodnik, który przeszedł z Widzewa do Legii nie błyszczał jak dawniej. Wyjątkiem może był Rzeźniczak, Broź hm… już nie pamiętam, czy Michalski przeszedł do Legii, czy w drugą stronę. Coś jest nie tak z pewnością, że przychodząc do stolicy, zawodnicy zapominają jak się walczy, jak się kiwa, jak się podaje itp.

Manny Ribera

W Poznaniu też jest inny klimat do imprezowania dlatego taki Jevtić jeździ balować do Berlina. Świadkowie mówią, że w jednym z barów zastawił swoje umiejętności. Trzeba pomóc mu je odzyskać wysłać Kubę Brennera z pieniędzmi czy coś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Jak ktoś lubi pić, to nawali się i za stodołą w Niecieczy. Nie w miastach problem lecz w ludziach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

JesusChristPose
Legia Warszawa

Ale cała Legia gra poniżej oczekiwań, to z kim on tam ma kulę pykać?

technojezus
technojezus

Jakim cieniem? Gość w Legii jedyny coś gra, ale to zapewne dlatego że od początku z tym parodystą Klafem nie pracował.Pod względem dryblingu nie ma lepszego w Legii na obecną chwilę.
Czasem coś strzeli, kreuje sytuacje, asystuje.Jak na razie ma słabą skuteczność bo to co on marnował w poprzednich spotkaniach to aż się nóż otwiera w kieszeni.Teraz powinno być lepiej bo w końcu Carlitosa jak i całą Legię trenuje trener przez duże T, a nie jakieś wynalazki ala Jozak, Klaf.
Do niego akurat ja jako kibic Legii jak i inni kibice Legii powinni nie mieć żadnych pretensji, albo minimalne.Tak jak pisałem, dla mnie jest obecnie najlepszy w Legii.

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Oczywiscie. Pelen profesjonalizm. Dietka oparta o pizze i browara. A nie… Browara to koledze trzymal XD

technojezus
technojezus

Dla mnie to i może wóde klepać oby tylko dobrze grał.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Uśmiech Koali

To samo zauwazylem, od pierwszego meczu chcial brac na siebie cala gre, czy to chodzi o rozgrywanie czy klepki itd 😉 po jakis kilkudziesieciu minutach gry w Legii dostrzegl, ze jest w tym pragnieniu odosobniony 😉 Inna sprawa, ze momentami odzywaly sie Radovicowe demony (sytuacja z Orlando Sa i wiele innych) i byl zwyczajnie pomijany w grze przez swoich kolegow, ostatnio to wyglada jakby lepiej, a Radovic siedzi na lawce, moze przypadek… 😉 Moim zdaniem to tez najlepszy pilkarz w Legii, nawet w obecnej formie.

KoStUcHy

Nie porównujcie Wisły do Legii.. Wisła w 21w. ogrywała Barsę, Inter, Parmę, Schalkę czy Real Saragossę.. a Legia? Nikogo z topu europejskiego…. więc po co te porównania? W Wiśle gra się szybciej i lepiej a w Legii liczy się na sędziego… ot i dlatego takie statystki.

Chemical

Haha 2 mecze dobre z rzędu zagrane i już można zapomnieć o tym, że przez 7 ostatnich lat nawet nie powąchaliście pucharów? :) „W Wiśle gra się szybciej i lepiej”. To ciekawe czemu ta wspaniała Wisła przez tyle lat ostatnich nie zbliżyła się do podium? 9 maj 2014 Legia Warszawa 5 – 0 Wisła Kraków. „szybciej i lepiej” :))))

Miszcz Joda
Der Adler im Flug ;)

Kibicowskie zapedzenie, ale fakt faktem, ze Legia z zadnym topowym zespolem nie wygrala. Na rozkladzie jeden lepszy sredniak (Sporting) i jakies w sumie przecietne zespoly.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Po raz 23 957. przypominam, że Sporting ograł sędzia. Legia może pochwalić się 4:4 z Realem.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko.

I czteropakiem wpierdoli od Astany, Szeryfa, Trnavy i Dudelange!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Morlock
Liverpool F.C.

Carlitos to zawodnik który lubi być głaskanym po jajach. Gdyby było inaczej po ubiegłym sezonie grałby już za granicą. On jednak wolał zachować status „gwiazdy” tej buraczanej ligi za większy hajs niż podjąć walkę w innej lidze na czym skorzystałaby także Wisła, bo sprzedałaby go za większą kasę.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

AstanaSheriffSpartakDudelange
Ubeccy ojcowie użytkownika Juri nokautują i rozdziewiczają go w jego brzydkie, owłosione dupsko.

Fakt, Carlitos gra w drużynie z cieniasami… I sędziami!

LOBO

Nie rozumiem po co powstal artykul na temat wkladu w gre Carlitosa wraz ze szczegolowymi statystykami, skoro nawet w tekscie, autor pisze, ze to dopiero poczatek sezonu. Do tego nazywanie kwalifikacji do EUROPEJSKICH PUCHAROW, europejskimi pucharami to jakas komedia.

Spektakularny

On gra swoje, tylko przeszedł do kadrowo mocniejszej drużyny i już nie jest tak, że może robić co chce a wszystkie piłki grane są na niego. Jak wyciągniecie kolesia z okręgówki, który strzelił tam 40 goli, to też będziecie oczekiwać, że w ekstraklasie zrobi to samo?

wpDiscuz