Byle nie zboczyć z obranego kursu
Weszło

Byle nie zboczyć z obranego kursu

Jagiellonia Białystok zaskakuje w europejskich pucharach, Ireneusz Mamrot radzi sobie z pocałunkiem śmierci w Ekstraklasie. Ten sezon nie mógł się dla białostoczan rozpocząć lepiej. Dziś mają okazję, by dopisać kolejną chwalebną kartę w swoich dziejach, choć faworytami zdecydowanie nie są.

Jagiellonia tak naprawdę otworzyła nowy rozdział, gdy wyeliminowała portugalskie Rio Ave. Kto wie, czy to nie będzie kamień milowy jej rozwoju. Niejako efekt kuli śnieżnej, która ześle na nią kolejne mniejsze i większe sukcesy. Dziś już nie mamy wątpliwości, że to pełnoprawny kandydat do mistrzostwa Polski. Na ten moment druga drużyna w kraju, za Legią, a przed Lechem.

Jaga będzie musiała zagrać jeszcze lepiej niż z Rio Ave, jeśli chce się postawić Belgom. TOTOLOTEK.pl dziś płaci po kursie 3,15 za jej zwycięstwo lub remis

Oczywiście, nie ma sensu już teraz wynosić jej na piedestał. Sezon jest długi, ale trudno przejść obojętnie obok tego, jak weszła w sezon. Liga ligą, ale Jagiellonia przede wszystkim przełamała swoją pucharową klątwę. Albo inaczej – pucharowe niespełnienie. Białostoczanie swoje w pucharach wycierpieli. Oj, często były to bolesne przygody. Oprócz dwumeczu z Irtyszem Pawłodar, brakowało typowych eurowpierdoli (tutaj zadziałała zasada: eurowpierdoli nie notuje tylko ten, kto nie gra w europejskich pucharach). Jeżeli chodzi o pozostałe rywalizacje, Jagiellonia musiała uznać wyższość wyżej notowanych rywali.

Aris Saloniki. Omonia Nikozja. Qabala. Jakkolwiek spojrzeć, nie są to europejskie potęgi, ale umówmy się – Jagiellonia w żadnym z tych dwumeczów nie odgrywała roli faworyta. A jednak w każdym dwumeczu potrafiła nastraszyć rywala, jej rywalizacje zawierały obiecujące elementy.

Brakowało postawienia kropki nad „i”. Czegoś, czego dokonano w rywalizacji z Rio Ave. Najpierw 1:0 u siebie po dość specyficznym spotkaniu, w którym motorem napędowym „Jagi” wydawały się warunki atmosferyczne, czego dowodem jedyny strzelony gol przy znacznej pomocy mokrej murawy. No a potem iście popieprzony rewanż, w którym zabrakło chyba tylko, żeby jeden z Portugalczyków zabrał piłkę, twierdząc, że mama woła go na obiad i trzeba kończyć. Serio, oglądając to spotkanie, momentami czuliśmy się jak na podwórku. Co prawda nikt nie usiadł na piłce (dzięki czemu nie zrobiło się jajo), ale gra była dość beztroska. Owocem cztery bramki zdobyte przez każdą ze stron i awans Jagiellonii.

Awansem można się zachwycać, nie sposób go nie doceniać, ale trzeba pamiętać o tradycyjnym wrzuceniu kamyczka do ogródka. Niestety, ale w defensywie drużyny Mamrota oglądaliśmy bardziej coś w stylu ura bura ciocia Agata Wojciecha Łazarka, aniżeli perfekcyjnie funkcjonującego bloku obronnego. Niech dziś „Jaga” stworzy monolit jak – nie przymierzając – Lech we Wrocławiu, którego obrońcy grali na linijkę, i będzie dobrze. Bo naprawdę, nie może być tak, że Genk Gent będzie wchodzić w jej defensywę jak w masło. Belgowie to zespół, który jest mocny przede wszystkim z przodu, co przyznawał zresztą trener Mamrot na łamach „Przeglądu Sportowego”. – Gent to zespół bardzo mocny w ofensywie. Nie mówię, że z defensywą Belgów jest źle, ale siła tej drużyny to ofensywa – skrzydła, pomocnicy, bardzo mocny środek pola. To ekipa zdecydowanie bardziej stabilna niż Rio Ave. 

Jak widać, nie ma co igrać z losem, bo to najpewniej skończy się tragicznie.

KAA Gent faworytem w Białymstoku. W TOTOLOTEK.PL kurs na zwycięstwo Belgów to 2,45

Jaką Jagiellonię chcemy dziś obejrzeć? Grającą bez skrępowania. Świadomą klasy rywala, ale również swoich atutów. W poprzedniej rundzie wylosowała najtrudniejszego przeciwnika, a jednak dała radę. Teraz niech po prostu nie zbacza z obranego kursu. Tylko tyle i aż tyle.

Po rewanżu z Rio Ave napisaliśmy, że nawet gdyby w tym sezonie miało nas już nic miłego w wykonaniu Jagiellonii nie czekać, i tak będzie mogła schodzić ze sceny z podniesioną głową. To są fakty, ale kurde – skoro już zaszła do następnej rundy, niech jeszcze postawi się co najmniej jednemu rywalowi. A nuż uda się sprawić niespodziankę, a nuż uda się – po raz kolejny – rozhulać cały Białystok. Sprawić, że to miasto zapamięta swoich piłkarzy na długie lata.

Jagiellonio, nikt nie oczekuje od ciebie cudów, ale spróbuj! Gent wydaje się silniejszy niż Rio Ave, ale od czego jest futbol? Właśnie od pisania pięknych historii. Oby takie zostały zapisane dziś i za tydzień w Belgii.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Majas9
Jagiellonia Białystok

Oj uwierzcie, że dziś w Białymstoku będzie naprawde wielki ogień i „piłkarskie święto”. Widać, że całe miasto tym żyje ale też nie jest tak, że wszyscy jesteśmy pewni zwycięstwa. Jedyne czego oczekuje(my) od Jagi to po prostu walki i jazdy na dupie a wynik może się nawet zesrać, trudno, tak to w naszej piłce bywa.
Mamy ten komfort, że nie jesteśmy stolicą Polski z wydmuchanym ego ciągnącym w dół i nie ciąży tu żadna presja. Fakt faktem samo przejście Rio Ave było dość sporym osiągnięciem jak na ostatnie sukcesy Jagi, dlatego teraz niech po prostu zagrają jak najlepiej a jak się nie uda, to nikt płakał nie będzie.
Zaboli napewno, ale blizn czy ran nie będzie.

PatrykS1993
Lech Poznań

Widać potencjał w Jagiellonii. Piłkarze sprawiają wrażenie mocno nakręconych na walkę w LE. Mam nadzieję, że dojdzie jak najdalej.

Voitcus

Powodzenia!

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Vicenza Calcio - Prawdziwi Pogromcy Ległej

Weszło proszę jak najmniej zdjęć Mamrota.
Jak patrzę na ten jego ryj to dostaję duszności …

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Sperma na twarzy - Polska gwiazda Porno Italiano
Vicenza Calcio - Prawdziwi Pogromcy Ległej

Sam sobie kawę łyżeczką mieszałem,
ale wierzę, że ty właśnie wtedy gościłeś Mamrota kutiego w swoim brudnym otworze dupnym !!!

Fort Czerniakowski
Legia

Z tym niedomytym ryjem i żółtymi zębami szybko się wtopił w podlaski klimat. Pasuje tam jak ulał…

XardasKSP
Polonia Warszawa

Do CWKSu pasuje tylko jeden trener: https://en.wikipedia.org/wiki/Nestor_El_Maestro

Tyle ze on nie tylko nazwisko sobie fajne zrobil ale i wyniki ma za dobre zeby chcial przyjsc do CWKSu. Ale mentalnie pasowalby idealnie do kibicow CWKSu (no chyba ze z tym nazwiskiem to jakis przegrany zaklad a nie jego samopoczucie Mistrza) 😀

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Aarladin

Probierz miał białe zęby, Nawałka także miał, cała plejada trenerów Legii, a jednak zęby nie grają…

Loki Diabeł
SV Valhöll

To Probierzowi zęby wybili? A jakie miał Nawałka to już nikt nie pamięta, bo kłapaczke sobie zrobił kiedy do repry trafił. A co do urody Mamrota…. no cóż… elegancik to on nie jest

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Erni

Przeszli Rio Ave, które wymieniło pół zespołu i już peany. Jak przejdą Belgów, to dopiero będzie można można chwalić.

technojezus
murzyny z Afryki > szrot z UE

Dokładnie.
Rio Ave w spotkaniach z Jagiellonią był wyceniany na 15 mln euro czyli podobnie jak Jagiellonia.
Spadek z bodajże 34mln euro.

Jarek Gierczak

Czyli przed każdym meczem Jagielloni w euro pucharach będziecie pisać to samo?
Przypomnienie wcześniejszych wojaży, potem streszczenie poprzedniego dwumeczu, a potem że nie jest faworytem, ale fajnie by było jakby przeszłą.

Aarladin

Tak pozytywnego artykułu Weszło o Jagiellonii to jeszcze nie widziałem…, a po za tym nie ma co komentować, czekamy na mecze.

Hadziuk
Wisła Krakow

Wypije mamrota za zwyciestwo :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

M.S.

Po ograniu cienkiego Rio Ave, to chyba większość odleciała. Brawo za ogranie Portugalczyków, ale nie przesadzajmy. Liga portugalska słaba, liczą się tylko Porto, Benfika i Sporting. Zresztą nawet one, gdyby z automatu nie wchodziły do LM, to w eliminacjach byłoby różnie. Reszta słaba, może fajna technicznie, ale cienka. Jak się teraz słucha i czyta, to Jaga wyrasta do faworyta w LE :) Jedyny plus tego, to że wreszcie pokazane, że nie tylko przereklamowany Probierz robił wyniki, a skromny Mamrot jest jeszcze lepszy.

wpDiscuz