Królewski transfer – Courtois w Realu
Weszło

Królewski transfer – Courtois w Realu

Mówiło się o tym już od dłuższego czasu, jednak dopiero teraz dostaliśmy oficjalne potwierdzenie. Thibaut Courtois wymusił transfer do Realu Madryt (tak to trzeba nazwać), w drugą stronę – w ramach wypożyczenia –  powędrował za to Mateo Kovacić.

Wydaje się, że Królewscy dokonali majstersztyku. Za stosunkowo niewielką kwotę – jak na pieniądze, które rządzą dziś w świecie futbolu – pozyskali klasowego bramkarza. Wciąż całkiem młodego, a już piekielnie doświadczonego. 35 milionów euro, które zapłacili za Belga, to tak naprawdę frytki. Tego lata Alissona zamienił Romę na Liverpool za 63 miliony, z kolei dziś rano Kepa Arrizabalaga trafił z Athleticu do Chelsea za 80 baniek.

Londyńczycy szybko znaleźli następcę, ale trzeba przyznać, że z Belgiem musieli trochę się przemęczyć. Od dłuższego czasu starał się on wymusić zgodę na transfer do Hiszpanii. Bramkarz zaczynał opuszczać treningi, mówiło się o wszczęciu wobec niego postępowania dyscyplinarnego. W końcu ignorował nawet Maurizio Sarriego, z którym nie zamienił ani słowa, mimo że włoski szkoleniowiec wyraził chęć rozmowy, być może próby dojścia do kompromisu.

Trener w końcu sam przyznał, że ten toksyczny związek nie ma sensu. – Podobno Sarri miał powiedzieć Courtois, że nie chce go w drużynie, jeśli ten nie będzie w pełni zaangażowany. Jeśli bramkarz stwierdziłby, że chce opuścić klub, trener otworzyłby mu do tego drzwi – mogliśmy przeczytać w „The Sun”.

Tak się faktycznie stało. Courtois stał się najdroższym bramkarzem w historii Realu, wcześniejszy rekord należał do Keylora Navasa. Kostarykanina, który po wielu latach bronienia bramki Królewskich najprawdopodobniej będzie musiał ustąpić miejsca młodszemu koledze. Niby w zeszłym sezonie nie zawodził, ale kiedy przychodzi taki bramkarz, trudno oczekiwać, żeby miał utrzymać swoją pozycję. Znamienne, że Belg w zeszłym sezonie Premier League miał więcej meczów niż wpuszczonych bramek (35 do 34). To gość absolutnie gotowy, by z miejsca wskoczyć do bramki i stanowić o sile drużyny Julena Lopeteguiego.

W drugą stronę, w ramach wypożyczenia (prawdopodobnie bez opcji wykupu, jak informuje między innymi Radio COPE) powędrował Mateo Kovacić. Czyli, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, madrytczycy po sezonie dostaną zawodnika ogranego, być może gotowego, by od razu wskoczyć do pierwszego składu.

Jakkolwiek spojrzeć, nie ma powodów, żeby Realowi nie przyklasnąć.

Fot. FotoPyk

KOMENTARZE (8)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
derlis

Zwała, Kovacić poszedł się ogrywać do typa który nie wie co to ławka rezerwowych XD

Jarek Gierczak

Gorszy od Bakayoko, Drinkewatera i Barkleya nie będzie

cinek882

Chyba najbardziej przereklamowany bramkarz z czołowych klubów. Dziwny ruch Realu, Navas jest do niego lepszy. Courtois dobrze bronił w Atletico, teraz to raczej poziom Szczęsnego – solidny, ale bez fajerwerków.

Rogal

e tam w chelsea był ręcznikiem co leciało to bramka … potem z liverpoolem się ogarną i na mistrzostwach jebac go kurve dziada jebanego recznika

szewanton

Dokładnie dokładnie… Lessi zaciera rączki bo będzie mógł frajerowi między nogami strzelać i wdupcać gole

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kubbak92
Chelsea

Brak klauzuli na Kovacic to dla mnie błąd ze strony The Blues, chyba że jednak ona jest (media różnie podają). Wypożyczyć perspektywicznego grajka po to by go po roku stracić? Można było lepiej wykorzystać te marne grosze które zapłacił Real względem Thibo. Aczkolwiek środek pola The Blues zaczyna nabierać fajnego kształtu: Kante, Kovacic, Jorginho, Fabregas, Barkley, Bakayoko no i Drinkwater, najprawdopodobniej ostatnia dwójka odejdzie, jednak i tak można zobaczyć skok jakościowy. Być może nowe zakupy w ogóle się nie sprawdzą i będzie płacz, jednak na papierze fajnie to wygląda. Potrzeba jeszcze transferu Fekira, wtedy okienko będzie można uznać za udane.

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Genialny ruch Chelsea

wpDiscuz