Reklama

Bójka w telewizji i przejawy rasizmu. Rosja zrzuciła mundialową maskę

redakcja

Autor:redakcja

18 lipca 2018, 16:59 • 4 min czytania 23 komentarzy

Rosja w czasie mundialu zaprezentowała się światu jako niezwykle przyjazny kraj, gdzie wszyscy są mili, uśmiechnięci, a delikatne spory dotyczą wyłącznie tego, kto pierwszy ma przejść przez drzwi. Nie minął jednak nawet tydzień od ostatniego meczu, a ta aksamitna kurtyna nie dość, że upadła, to została dodatkowo zadeptana przez ludzi, którzy ostatni miesiąc spędzili w ukryciu. Po ostatnim gwizdku meczu finałowego różnego rodzaju poczwary zaczęły jednak budzić się ze stanu hibernacji i wychodzić na powierzchnie. Zapewne po to, aby przypomnieć nam prawdziwe oblicze rosyjskiego futbolu.

Bójka w telewizji i przejawy rasizmu. Rosja zrzuciła mundialową maskę

Zdejmowanie maski zapoczątkowała kara dla reprezentantów grupy Pussy Riot, który podczas finału zorganizowali happening na murawie Łużników. Za przebieżkę cała czwórka została odesłana na piętnaście dni do aresztu, co – jak podkreślają rosyjscy opozycjoniści – jest karą niewspółmierną do przewinienia. Oczywiście członków grupy z miejsca obwołano kolejnymi więźniami politycznymi reżimu Putina, a w odpowiedzi na decyzję moskiewskiego sądu, grupa opublikowała na YouTube jeszcze jeden klip, będący kontynuacją stadionowej akcji. Przekaz płynący z „Pieśni o dobrym policjancie” przekornie wskazuje, że służby porządkowe nie są niczemu winne, bo romansowanie z władzą zawsze ma fatalne skutki, a rosyjscy policjanci tak naprawdę mają w sobie dużo dobroci, tylko sami o tym nie wiedzą.

Jeszcze ciekawiej było jednak w siedzibie Match TV, monopolisty na rynku telewizji sportowych w Rosji, działającego za pieniądze z budżetu federalnego. W redakcji Match TV przypadkowo spotkali się ceniony rosyjski dziennikarz Igor Rabiner oraz Siergiej Kirjakow, były piłkarz i reprezentant kraju, a ostatnio trener Arsenału Tuła, który nieprzypadkowo zaatakował Rabinera. W dużym skrócie wyglądało to mniej więcej tak:

– Kirjakow podszedł do dziennikarza i zapytał, czy ten chce powiedzieć mu coś prosto w twarz
– W odpowiedzi usłyszał, że nie
– Wyraźnie niepocieszony tym faktem po prostu Rabinerowi przypierdolił.

O co dokładnie poszło? Otóż Kirjakow domagał się od dziennikarza przeprosin za to, że skrytykował go w jednym ze swoich zeszłorocznych felietonów. Skoro jednak Rabiner odmówił, to średnio udany trener, jakim jest Kirjakow, postanowił załatwić sprawę po męsku.

Reklama

„Sport-Express”, gazeta, w której pobity dziennikarz jest jednym z frontmenów, ogłosiła już, że sprawa najprawdopodobniej znajdzie swój finał w sądzie. Z kolei Rabiner zakomunikował, że sam nie ma zamiaru szukać sprawiedliwości, bo zwyczajnie nie ma na to czasu. O rewanż także nie poprosił. A szkoda, bo Kirjakow zapowiedział wcześniej, że zachowa się honorowo i w razie potrzeby stanie do walki raz jeszcze. – Ten człowiek to cham! Wszystko wydarzyło się przed nagraniem. Skąd siniak pod jego okiem? Skąd mam wiedzieć! Przecież to on się na mnie rzucił i to przez niego cały ten konflikt. Jeśli jednak chce, to możemy się spotkać raz jeszcze i znów wszystko wyjaśnić – wytłumaczył na łamach rosyjskich mediów.

Bójka między Rabinerem a Kirjakowem to jednak niejedyny skandal, którym żyje obecnie piłkarska Rosja. W kraju głośno jest także o proteście kibiców Torpedo Moskwa, którym nie podoba się, że władze klubu pozyskały czarnoskórego zawodnika. W końcu każdy wie, że Torpedo to wybitnie „biała drużyna”, więc wszystkie odejścia od tej normy muszą być traktowane jako pogwałcenie ideałów i zamach na piękną tradycję. Żadnego znaczenia nie ma fakt, że Erving Botaka-Yoboma urodził się w Moskwie, a prawie całą piłkarską edukację pobrał w akademii Torpedo. Liczy się tylko to, że – ha! – czarno-biała społeczności (od barw klubu) to reprezentacji jakże szlachetnego „białego stylu”.

Zrzut ekranu 2018-07-18 o 16.33.10

No i oczywiście to, że w Torpedo nie ma miejsca dla kurew.

Zrzut ekranu 2018-07-18 o 16.33.52

Cóż, jeśli Rosjanie przez ostatnie tygodnie udowadniali, że w przeciwieństwie do tego, co sądzi cały świat, nie są rasistami, to ich starania właśnie poszły z dymem. Wystarczyło, że banda przygłupów wyskoczyła z manifestem o treści „mamy czarno-białe barwy, ale w naszych szeregach jest miejsce wyłącznie dla białych piłkarzy!”.

Reklama

Naprawdę chcielibyśmy wierzyć, że prawdziwa Rosja i tamtejsza piłka wyglądają tak jak zostało to pokazane przy okazji mundialu, ale prawdę mówiąc, chyba powoli przestajemy w to wierzyć. A Rosja znów zaczyna kojarzyć się nam z dziczą i wszystkim, co najgorsze.

Najnowsze

Komentarze

23 komentarzy

Loading...