Polski futbol jest zakładnikiem obrażalskich panienek
Blogi i felietony

Polski futbol jest zakładnikiem obrażalskich panienek

Polską piłkę toczy wiele chorób, ale naturalnie nie będę ich teraz wszystkich wymieniał, bo gdybym zaczął, mógłbym nie zdążyć z kupnem choinki na Boże Narodzenie. Lecz jeden konkretny problem już chcę wskazać, a mianowicie permanentny brak dystansu. To w wersji ugrzecznionej, natomiast w wersji dosadniejszej: nasz futbol jest zakładnikiem obrażalskich panienek.

Wielu piłkarzy – ale też i tak zwanych działaczy! – chciałoby żyć w świecie, w którym są nieustannie chwaleni, klepani po plecach, gdzie krytyka została zakazana pod groźbą wieloletniego więzienia. W tym świecie jutro przystępowalibyśmy do gry o półfinał mundialu, Robert Lewandowski walczyłby o Złotą Piłkę, Wojciech Szczęsny miałby cały zapas agrestu w polu bramkowym i nie musiałby spacerować po swój przysmak na trzydziesty metr. Innymi słowy, byłaby to kraina wypisz wymaluj z kanału Łączy Nas Piłka, gdyż tam wszyscy się kochają, trzymają za ręce i modlą przed pójściem spać. Choć może powinienem – zgodnie z przesłodzoną konwencją – napisać, że modlą się przed pójściem lulu.

Niestety, rzeczywistość jest dużo brutalniejsza, skoro w kamerze Wiśniowskiego piłkarz Krychowiak pozuje na gladiatora, ale tydzień po mundialu obiektyw smartfonu łapie go, gdy chichocze przy wkładaniu palca w odbyt.

Zawodnicy reprezentacji byli trzymani pod kloszem, dzięki zwycięstwom obrośli w piórka i dziś, gdy przyszła porażka, krytyką się brzydzą. Niestety najbardziej widać to po Lewandowskim, w końcu kapitanie, który na konferencji z Nawałką pouczał dziennikarzy, że on im wcześniej mówił, że nic z tego nie będzie, a oni nie słuchali i generalnie to nadają się do tarcia chrzanu. Nie jest więc też tajemnicą, że Lewandowskiemu średnio po drodze z Weszło, bo tutaj pudrowania rzeczywistości nie uświadczy i nie udzieli wywiadu zagłaskanego przez tysiąc poprawek w autoryzacji. Przykłady fochów można oczywiście mnożyć, bo obrażeni są choćby Kownacki czy Bednarek, wieczne muchy w nosie ma Teodorczyk, z kolei Peszko w ogóle nie rozumie niczego (co łapie się i pod fochowatość, i głupotę).

Oczywiście są też zawodnicy biorący wiele na klatę, pozytywni, rozumni, ale przykład jednak idzie z góry i skoro kadrze liderować ma osoba niezdolna do przyjmowania krytyki, czarno widzę przyszłość. A jeszcze: co z prezesem Bońkiem? Na konferencji mówił coś o szczuciu Nawałki przez dziennikarzy (?!), na jedno ostrzejsze pytanie odpowiedział tak wymijająco, że gdyby w ten sam sposób kierował autem, rowerzystów na poboczu wyprzedzałby z drugiej strony planety. Z kolei Nawałka wybiegł szybko, a gdy jeszcze siedział, rzecznik pozwalał wziąć mikrofon w ręce tylko tym ludziom, którzy krzywdy selekcjonerowi nie zrobią. Najpierw był TVN, potem TVN24. Dajcie spokój.

Chciałoby wielu związanych z reprezentacją, by na konferencje przychodzili ludzie w stylu Zbigniewa Kumidora. Zacytuje jego wypowiedź z konferencji – bo przecież nie pytanie – w całości, gdyż czytałem je sto razy i za pierwszym, piątym, pięćdziesiątym i setnym bawi tak samo. Uwaga: – Zbigniew Kumidor, były korespondent tygodnika hiszpańskiego Don Balon. Może nie tyle pytanie, ale warto, żebyście wiedzieli. Jak rozmawiałem z bardzo znanym piłkarzem, byłym kapitanem Barcelony z lat 70-tych, Zbyszek na pewno go zna, Juan Manuel Asensi, z którym grał w reprezentacji świata w Madrycie, bodajże w 1981 roku. I co powiedział. Powiedział, że na niejednej imprezie kończy się futbol, jesteście drużyną, która bardzo dużo osiągnęła, pracujcie, pracą i talentem piłkarzy dużo można osiągnąć, tak jak oni kiedyś zdobyli Puchar Zdobywców Pucharów w 1979 i on w Bazylei podniósł ten puchar.

Może w sumie jeszcze ktoś chciał wejść w dupę na tej konferencji równie mocno, ale niestety, Kumidor tam się urządził tak pewnie, że planuje remont.

Wkurzają mnie więc piłkarze, którzy na krytykę reagują alergicznie, ale – by dodać jeszcze oskarżenie do wstępu – wkurzają i mnie dziennikarze, którzy widzą swój interes w tym, by do piłkarzy się przymilać i nie zważać choćby na ich słabą formę. Słabo gramy w piłkę, ale jak widać roboty na przyszłość mamy na wielu polach. Istnieje bowiem ryzyko, że będziemy chcieli widzieć piłkarzy odpornych na stres meczu o ogromną stawkę, a dostaniemy cieniasów nieodpornych na kilka niemiłych słów.

PS Pamiętam co było po wypowiedzi Jozaka przy okazji meczu z Lechem, więc jeśli kogoś obraża stwierdzenie „panienki”, to trudno.

KOMENTARZE (127)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

LordInfamous
Armia Szatana-antyżydochrześcijaństwo

Dokładnie Wojti, takie primadonny się zrobiły
Sztuczne usmieszki na ŁNP, PRowcy prowadzący profile społecznościowe, internetowy świat kształtujący ich na ideały a tu się okazuje, że jeszcze trzeba prosto piłkę kopnąć, to już ich przerasta
Patrzę na Lewandowskiego i strzelam, że piłka mu się znudziła jakieś 3 lata temu, teraz to jest biznesmen-sportowiec

Pawel_Jumper

No i rozumiem, że od 3 lat trąbisz o powyższym?

eneene5

Wojtek bez urazy, mam nadzieję, że masz dystans – dla mnie jesteś idealnym przykładem lamusa, który miał talent (jeden – do kopania w piłkę) i dał dupy na całej linii! Jeszcze jako młodziak zagrałeś dobry turniej w Barcelonie, ale okazało się, że to max twoich możliwości. Jesteś ostatnią osobą, która powinna pouczać Lewandowskiego – twoje „dokonania” w kadrze w porównaniu z tym co zrobił Lewy są tak żałosne, tak mizerne, że aż szkoda pisać. No ale piszę, bo zakładam, że to czytasz i nie jesteś pizdeczką, weźmiesz wszystko na swoją spasioną klatę i bebzon. Nawet twoje zdjęcie na samej górze jest jak wzór z Sevres Janusza, który zamawia kolejkę i wieczór skończy jak Krychowiak na plaży, tylko to nie będzie plaża, a jakaś melina i to nie będzie palec Celii Juanat…

RK

Zagrał dobry turniej w Barcelonie i przywiózł srebrny medal . Jak na tamte czasy i stan Polskiej pilki kopanej wynik kosmiczny .
Jak lewandowski przywiezie z jakiejs imprezy medal , moze byc nawet brazowy , to pogadamy. A porownywamie pilkarzy , ktorzy grali w innych epokach , jest tak słabe jak wypominanie komuś spasionej klaty.
Może i ma spasioną klate , ale chcialbym zobaczyc w Polskiej kadrze pilkarza , ktory tak jak Kowal nabieral frajerow na swoj zwód i walil do przodu.
Napastnicy bez kiwki i odwagi do dryblingu , to jest obraz nedzy i rozpaczy w reprezentacji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...

Bez przesady: dwa mistrzostwa olimpijskie, dwa mistrzostwa świata, pięć medali olimpijskich, osiem… a nie zaraz, nie to nie ten Kowalczyk.

Krzycho

„kojarzysz, kto wygrał na jakichkolwiek igrzyskach od tamtej pory? ” – kojarze że ostatnio wygrała Brazylia z Neymarem w składzie i było z tego powodu dość konkretne HALO.
W tamtym okresie, gdy polska piłka była w najczarniejszej dupie, medal na igrzyskach to było coś niesamowitego, coś co pozwalało mieć jakieś nadzieje na przyszłość (które niestety okazały się płonne), to było coś jak znalezienie złotego pierścionka w dole pełnym fekaliów.

Erni

Zobacz skład jakim grała wtedy reprezentacja Hiszpanii, to nie będziesz bredził.

Aerth

Akurat zasady kwalifikacji w piłce noznej do igrzysk są tak porąbane, że trudniej się tam załapać niż na Euro (nawet te bez reformy) czy Mundial

FC Bazuka Bolencin

Tu nawet nie konkretnie o Kowalczyka chodzi, ale o wyśmiewanie dawnych czasów i wydarzeń zwyczajowym „kurła kiedyś to było!”.
Właśnie było, piłkarze zajmowali 3 miejsca na świecie i regularnie grali w turniejach o MŚ (1974-86) – sam tego nie pamiętam bo urodziłem się już po tym. Ale umiem docenić na podstawie przekazów, że wtedy się dało.
Ale nie było wszelkich portali społecznościowych, gdzie można uprawiać lanserkę, nie było takiej kasy obracającej się wokół piłkarskich chłystków w wieku 17-20 lat. Grano w piłkę i na tym się koncentrowano.
Dlatego nie ma co porównywać. Inna piłka była kiedyś, inna dzisiaj. Ale lekceważącego podejścia bez ambicji wybaczyć się nie da. I to na jakimkolwiek poziomie rozgrywkowym.

Janko_Buszewski

akuratKowalczyk to jeszce w latach 74-86 w kadrze nie grał. On sam w kadrze strzelił 11 bramek, z czego 8 w towarzyskich, a w eliminacjach do MŚ wygrali 3 mecze – w tym 2 z San Marino (w Polsce, po heroicznym boju, udało się wyciągnąć 1:0 po golu strzelonym ręką). I on będzie się wypowiadał o poziomie obecnej kadry? Jeśli ci teraz są ciency, to za jego czasów nie byli nawet przystawka do ogórków.

nie lepiej było w eliminacjach euro 96 – na wyjeździe nie wygrali ani razu, w tym z Azerbejdżanem, dla którego był to jedyny punkt w tamtych eliminacjach.

afrousa

Pamiętam to dokładnie. Dlatego tak absurdalnie brzmią te recenzje piłkarzy w wykonaniu Kowalczyka, który w dorosłej kadrze nie osiągnął absolutnie nic. A kompromitowanie się z reprezentacją nie następowało na wielkiej imprezie, tylko praktycznie w każdym meczu eliminacyjnym. I ten remis z Azerbejdżanem, dramat…

TotoRiina

A pamiętasz te eliminacje( euro 96) , czy piszesz na podstawie wikipedii?
Bo po tym co piszesz to chyba nie za bardzo. Graliśmy wtedy cholernie nierówno, mimo iż mieliśmy całkiem niezłych piłkarzy. I chętnie zobaczyłbym w reprze piłkarzy o takim nastawieniu mentalnym jak Nowak czy Kosecki, a nie wiecznie obsranych przed przejęciem ciężaru gry wymuskanych chłopców.
Znajdź sobie na Youtube któryś z meczów z Francją, przegrany z Rumunią w Bukareszcie, czy nawet towarzyski z Brazylią, a może zrozumiesz co mam na myśli.

Janko_Buszewski

to, że graliśmy nierówno to zaleta, czy wada tamtej kadry, bo opisujesz to jako coś super, że graliśmy chujowo z ogórkami i mieliśmy heroiczne „zwycięskie remisy” co nic nie dały.

stary, ci goście pokonali San Marino 1:0 po bramce ręką. to przypadkowa zbieranina gości z 2 ligii powinna ich ograć wyżej. Ale tak to wygląda jak się na mecz wchodzi na cięzkim kacu. Ten kac to pewnie Twoim zdaniem odpowiednie nastawienie mentalne?

m1025

ogladalem te eliminacje i wszystkie w latach 90-tych . grali ch…o . Wole obecnych. A pilka na io nikogo nie obchodzi.

FC Bazuka Bolencin

Dlatego kolego nie mówię o nim konkretnie:) Tylko nakreslam problem jaki jest- braku szacunku do jakichkolwiek sukcesów z lat których naocznie nie pamiętamy.

Janko_Buszewski

sukcesów z lat 74-82 nikt nie wyśmiewa (aczkolwiek panowie stażyści na weszło robili podśmiechujki z zaledwie drugiego miejsca węgier, nabijajac się, że ktoś nazywa tamtą kadrę złotą). Kowalczyk jednak sukcesów nie miał żadnych i w kadrze i w klubie, co nie rzeszkadza mu jechac po innych jakby sam był minimum Maradoną. No to ludzie w komentarzachgo krytykują i słusznie. Zwłaszcza, że cała jego krytyka sprowadza się do obrażania wszystkich dookoła, bez żadnej merytoryki. Ot typowe wynurzenia frustrata, któremu się nie powiodło i szczeka zza płotu na każdego, kto osiągnął więcej.

Galfryd

Ty serio chcesz porównywać Kowalczyka z Lewandowskim? Dawno tak pociesznego absurdu nie czytałem.

RuudVanGol

Aha. Czyli dziennikarze, którzy grali w piłkę tylko na wuefie mogą krytykować, zwykli ludzie też, ale Kowalczyk nie może, mimo, że jednak zawodowo futbol uprawiał. Ty, który jak mniemam zawodowo w ogóle nie grałeś, masz prawo krytykować Kowalczyka, mimo że nie osiągnąłeś w tej dziedzinie nawet promila z tego co rzeczony Kowalczyk. I teraz wielka prośba: weź no kurwa podaj konstrukcję logiczną, która umożliwiła Ci napisanie tego debilnego komentarza. Dziękuję.

eneene5

Po pierwsze: napisałem, bo mogę. Po drugie: Kowalczyk krytykuje, krytykują Kowalczyka. Po trzecie: Dzisiejszy felieton o „obrażalskich panienkach” wręcz zachęcał do riposty. Czy to wystarczająca konstrukcja logiczna? P.S. Z tego względu, że W.K. krytykuje R.L., w oczywisty sposób wystawia się na ostrzał, bo sam był piłkarzem… Przy Lewym – marnym piłkarzem.

pepe72

eneene5, Kowal miał gówniane felietony, wystarczy przeszukać początki na Weszło. Ale na MŚ błyszczy. Nie wiem czemu się czepiasz o „obrażalskie panienki”. Nie rzuca jobami więc w punkt. ŁNP jest z definicji ułagodzone i nie dziwię się, że trudno było kręcić po koncertowym daniu d..y przez kadrę.

wil1

Zdjęcie profilowe eneene5: Więc uważasz, że krytykować RL mogą tylko ci z polskich piłkarzy, którzy osiągnęli od niego więcej? Np. Lato bo był królem strzelców MŚ. Ale jakby Kowalczyk na krytykę LAty powiedział: „zgadzam się z panem Grzegorzem” to już nie ma do tego prawa bo osiągnął mniej?
W krytyce nie chodzi o to kto ją wypowiada tylko o to czy jest celna czy chybiona. I z tym możesz polemizować, a nie z tym, że to akurat taka czy inna osoba ma czelność coś zarzucać RL. Gdyby na celną krytykę zdobyła się p. Marysia, sprzątaczka z Biedronki, to trzeba jej przyznać rację a nie wysuwać argumenty na obronę krytykowanego, że nigdy nie kopnęła piłki. To po pierwsze.
Po drugie: nie zauważyłeś chyba, że krytyka nie odnosi się do umiejętności piłkarskich (że porównujesz je do umiejętności i osiągnięć Kowala) tylko do cech charakteru, osobowości. Podobnie jak z krytyką Neymara – nikt mu nie zarzuca że jest słabym piłkarzem tylko to, że jest boiskowym błaznem. I właśnie na tą, słabą osobowość, na pizdeczkowatość RL i reszty, zwraca uwagę Kowal. A co by o nim nie myśleć, gdybyś znowu chciał ich porównywać, tego akurat Kowalowi zarzucić nie można.

Szczepek
Legia Warszawa

Ty możesz a dlaczego Kowal nie może?

Szeregowy_Rownolegly

Ale w dalszym ciągu Kowalczyk zdobył o jeden reprezentacyjny medal więcej niż Lewandowski. A w tej Hiszpanii, co niby olimpiadę każdy ma w pompie, wtedy grali Kiko, Amavisca, Luis Enrique, Abelardo czy Guardiola. To, że teraz olimpijski futbol to kpina nie oznacza, że wtedy tak było.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szeregowy_Rownolegly

Jeśli medale U16 czy U17 stawiasz na równi z rozgrywkami olimpijskimi, gdzie grają już w miarę dorośli (U23) piłkarze, to spoko. Kowal i drużyna Wójcika zrobili medal w rozgrywkach, do których później chyba ani razu już nie awansowaliśmy. I ekipa Kowala to ostatni polscy piłkarze z medalami w turnieju, w którym grają faceci a nie dzieci. A to, że nasi (i nie tylko nasi) reprezentanci to pizdusie bez dystansu, to nie jest coś nad czym trzeba dyskutować. Można tylko ubolewać.

m1025

na pucharze krola tajlandii tez graja dorosli

m1025

wtedy tez io to bylakpina. Jakos to srebro nie bylo przepustka do wielkich klubow, a trener ktory zdobyl srebro trafil do arabow gdzie nawet nnie prowadzil druzyny narodowej tylko olimpijska

Carlito

Nie ogarniam tego komentarza, piszesz, że Kowal miał talent, ale jego max to było srebro w Barcelonie i o to masz do niego pretensje, nazywając go przy tym lamusem?
A jak już porównujemy piłkarzy z różnych epok, to ówczesny Kowal to byłby gwiazdą reprezentacji, miał pecha, że urodził się za wcześnie.

Galfryd

Kowalczyk w Barcelonie miał 20 lat i całą karierę przed sobą. Mógł być jak Stoiczkow czy jak dzisiaj Lewandowski. Nie osiągnął nic, rozmawiając swój talent na drobne. Głównie przez niesportowy tryb życia. Dlatego dziś musi bardzo wstrzemięźliwie krytykować tych, którzy poświęceniem i ciężką pracą osiągnęli tak wiele. I już dajcie spokój z tą „Barceloną”. Puchar pocieszenia dla kibiców – odalibyśmy wtedy całą tą olimpiadę za jeden awans na mistrzostwa. Ale tego Kowal et consortes nie potrafili zapewnić. A ekipa Nawałki 2 razy z rzędu.

Carlito

Mógł być jak Stoiczkow, ale wg Ciebie, sam Kowal przecież stwierdził, że zabrakło umiejętności. Łatwo napisać „mógł zrobić więcej”, „przepił karierę” itp. Zawsze mam ochotę zapytać, taką osobę – znasz go osobiście, piłeś z nim?
Co do krytyki piłkarz, to uważam, że każdy ma do niej prawo, jeżeli jest uzasadniona. Te wszystkie teksty „a gdzie ty grałeś, co osiągnąłeś, żeby krytykować” są strasznie słabe. Ktoś zagrał słabo, to trzeba pisać, że zagrał słabo, może w następnym meczu da powody do pochwał, to ktoś o nim napisze pozytywny komentarz.

afrousa

Przecież sam o tym pisał, w swojej „książce” – ile wychlał, jak rzygał przed meczem, w trakcie i po meczu, bo był najebany, jak jechał na mecz taksówką i wyjebał iks browarów. Przeczytaj, to nie będziesz musiał zadawać tak głupich pytań tj. skąd wie że Kowalczyk przechlał karierę.

Carlito

Jak już piszesz o książce, to zacytuję jej fragment, bo w przeciwieństwie do ciebie ją przeczytałem. „Alkohol? Nie. Alkohol był tylko wtedy, gdy grałem w polskiej lidze, bo taka to była liga. I byłem wtedy najlepszy w kraju. W Hiszpanii w ogóle nie piłem, zajmowałem się tylko piłką i nic wielkiego z tego nie wyniknęło. Na pewno argument ‚bo piłeś!’ nie ma sensu. Opisałem tu wiele imprez, bo były ciekawe, w przeciwieństwie do treningów…”.
Tak że daruj sobie teksty o głupich pytaniach.

afrousa

Tak? „Do warszawy wracałem autokarem z kierownictwem i sprzętem. Kadra rozdzieliła się już na stadionie, bo każdy chciał wykorzystać okazję i odwiedzić rodzinę. Kupowałem więc piwo na samotną, długą podróż i można było ruszać. Ile tego piwa? Z Katowic do Warszawy jest trzysta kilometrów, więc jeśli nie ma korków, sześć buteleczek powinno wystarczyć”
Sezon 1995 Mecz Polska – Izrael – Kowalczyk od roku jest piłkarzem Betisu. Jak już czytasz książkę, to postaraj się weryfikować fakty i czytać ze zrozumieniem, wtedy unikniesz wątpliwości skąd ludzie wiedzą (bez konieczności chlania z Kowalczykiem) aby wiedzieć, że przechlał karierę.
PS Ponownie apeluję abyś nie zadawał głupich pytań.

Carlito

No i nie skłamał, bo trasa Katowice – Wwa nie leży w Hiszpanii :) Postaraj się bardziej.
Kurwa, „ludzie wiedzą”…Piszesz o sobie? Przecież bazujesz na „książce”, jak to sam ująłeś w cudzysłów, to jest dla ciebie ta kopalnia argumentów?
Nasi pro zawodowcy dostali pozwolenie na 3 piwa na zgrupowaniu (załóżmy, że nic więcej nie było, że niektórzy rzygają po takiej ilości), a Kowal przyjął 6, to już spierdolił sobie karierę i jest alkoholikiem. A niech sobie nim będzie, jego sprawa, nie przeżywaj tak jego życia, kariery piłkarskiej niejeden mu zazdrości (ty na pewno nie).

afrousa

Znowu mieszasz fakty i probujesz udowodnic, ze swoim glupim pytaniem, cos udowodniles. Ewidentnie masz kłopot z rozumowaniem. To ze pisze ze Kowalczyk przechlal kariere, wie kazdy chyba tylko oprocz ciebie i Kowalczyka. No bo jesli przyjmowanie 6 piw po meczu, nie swiadczy o zaawansowanym alkoholizmie (no chyba ze wg ciebie nie) to jest kwestia rozumienia czym jest alkoholizm. Pytasz skad ludzie wiedza ze przechlal kariere? No wlasnie z takich historii. Widzisz tak jak wspomnialem, kazdy z takich historii, ksiazek, opowiesci rozumie ze kowal jest alkoholikiem i wolał pi niż powaznie grac w pilkę. Wg ciebie niezbednym dowodem aby potwierdzic te teze jest trzymanie Kowalczyka za reke i picie razem z nim przez cały jego pobyt w Hiszpanii :)

Carlito

Jakie mieszanie faktów? Jakie głupie pytania? Co do kłopotów z rozumowaniem, to mam o tobie dokładnie takie samo zdanie.
Powtórzę, wszystko mi jedno, co Kowal robił/robi ze swoim życiem. Nie jestem jego adwokatem ani niańką, czasem go lubię, czasem mnie wkurwia.
Tylko nie rozumiem takich ludzi jak ty, którzy przeczytali książkę, w której są oczywiście teksty o alkoholu, ale ty już wiesz: Kowal pił (raz 6 piw – alkoholik, czyli 0,5l czystej na dwóch to alkoholizm, ok, to ja się załapię, nie jestem hipokrytą, zdarzało się i więcej), w książce wspomniał o tym niech będzie 10 razy (alkoholik do kwadratu).
I to mają być te argumenty, żeby kogoś, kogo się może na oczy nie widziało, od razu zaszufladkować i wydawać osądy? Przez chwilę nie pomyślałeś, że kogoś możesz tym obrazić, skrzywdzić?
Weź się człowieku skup na własnym, krystalicznie czystym, życiu.

Galfryd

wg mnie Kowal miał umiejętności większe, niż Lewandowski. Dlatego mam mu za złe, że nic w karierze nie osiągnął. Najłatwiej teraz mu opowiadać, że „umiejętności zabrakło” właśnie po to, by mógł bezkarnie atakować obecną reprę. Jego bajanie, że „pił tylko w Legii, a w Hiszpanii już nie” obraża moją inteligencję, bo sugerowałoby, że po burzliwej młodości dojrzał i okazał się po prostu słaby. Tymczasem jako osiemnastolatek robił w konia defensywy Sampdorii (tak, jakby dzisiaj, powiedzmy Chelsea) i Manchesteru United (MU cały czas tak samo na topie), a potem wylądował jako „gwiazda” ligi cypryjskiej. Walka z burzliwą młodością to Grosik a nie Kowal. To Peszkin lepiej się od niego prowadzi.

Bakajoko

robicie gównoburze bo piłkarze wypili 3 piwa w dzień wolny na zgrupowaniu (za pozwoleniem trenera) w promujecie pijaka, który przepił swoją karierę ?

m1025

to czemu nie byl gwiazda w czasach gdy ch..a gralismy i nie kompromitowalismy sie na wielkich imprezach tylko w eliminacjach do nich

ml14

no jesli koledze imponuje palec w dupie…. to szacun…. i tylko zadam pytanie… czym rozni sie kurwa palec jakies celebrytki od palca kolegi z pracyw dupie? wiem, wiem… kolega jest obywatelem europy…. jebany leming bez jakichkolwiek zasad….

jpr

Jak nie odróżniasz swojej laski od kolegi z pracy, to współczuję.

toldo92

To jest jeden z najgłupszych argumentów, którym niestety bardzo duża część komentujących w internecie się posługuje. „Bo Ty tyle nie osiągnąłeś to złego słowa powiedzieć nie możesz”… Idąc tym tokiem rozumowania, Messiego i Ronaldo nie może nikt skrytykować, bo obecnie są najlepszymi piłkarzami swojej epoki i nikt nie osiągnął tyle co oni. To jest bezsens. Jako naród mamy prawo skrytykować piłkarzy, którzy nas reprezentują, a w szczególności jeżeli poziom tego reprezentowania był taki jak widzieliśmy. I nie chodzi tu już nawet o samą grę w piłkę, a brak widocznej w ich grze ambicji i zaangażowania. Myślę, że wszyscy widzieli jak grał Iran czy inne reprezentacje na tle tych wielkich. Odpadli, ale nikt im złego słowa nie powie, bo zrobili to z podniesioną głową. A niestety jak Pan Kowalczyk napisał liderzy tej reprezentacji robią tylko dobrą minę do złej gry, a w razie niemiłych słów strzelają focha zamiast zwyczajnie uderzyć się w pierś.

TheMisterA

Myślę, że za bardzo skupiamy się na tych widocznych marketingowych aspektach. Na materiale z Łączy Nas Piłka, ciężko byłoby oczekiwać, że zobaczymy złe rzeczy. To w końcu marketing.

Ale nie da się ukryć, że polscy piłkarze mają problem z mentalnością. To jest zaskakujące, że tak jest ale to nie tylko dotyczy kadry.

Polscy piłkarze w Ekstraklasie grający przeciw trenerowi, bo się obrazili. Pamiętacie zawodników Wisły Kraków, którzy się przewracali ze zmęczenia po treningach Dana Petrescu? I co trener poleciał panienki zadowolone. Wisła zaś nigdy nie awansowała do LM, a Petrescu rok później już tak. Z dużo gorszym zespołem.
Ale to też nie jest tylko to pokolenie. Sam autorze wpisujesz się w stereotyp polskiego piłkarza. I tutaj chociaż to nowe pokolenie jest bardziej sumienne niż to z lat 90tych. Bardziej skupione na pracy nad sobą, a nie na balandze. Ale też niestety nie tak jak powinien piłkarz.
Ale mentalnie? To tak jakby w Polsce piłkarzem zostawał największy leser i konformista w roczniku. A później lamerskie ciuchy, lala u boku, porsche i lansik. Tak przez 3-4 lata, bo potem forma siada, kasa się kończy a potem emerytura bez kasy. Vide młody Kosecki.

Dla mnie najgorsze słowa padły ze strony Lewandowskiego, że samym bieganiem nie wygrywa się meczów. Dobrze, że polskiego nie znają Szwedzi, Rosjanie chyba też nie oglądali, Iranczycy, czy Marokańczycy. Kurde wszyscy na tych mistrzostwach przede wszystkim gryza trawę, tylko nie nasi.

Carlito

To ja już wolę tych mało profesjonalnych piłkarzy pokroju Kowala i Legii w której grał, niż ultra profesjonalnych, obecnych grajków. Ci pierwsi nie pękali, wspomniany Kowal wychodził na Sampdorię czy MU i po prostu strzelał bramki (strach mu nóg nie wiązał). A teraz człowiek się obawia kompromitacji z drużynami z Wysp Owczych czy innej europejskiej potęgi.

Nie chcę się czepiać, ale...

No tak, Kowalczyk z kolegami z pewnością pięknie graliby na MŚ i ME, gdyby nie to, że nie potrafili się na nie zakwalifikować (w końcu na drodze stały takie potęgi jak Azerbejdżan czy Gruzja). Swoją drogą: zwróciłeś uwagę, że połowa 1. składu obecnej kadry z drużynami z poziomu Sampdorii gra co tydzień?

Carlito

Zauważ, że pisałem o piłce klubowej, to raz, a dwa sprawdź sobie, co znaczyła Sampa w tamtych latach.

Nie chcę się czepiać, ale...

Mniej więcej tyle samo ile dekadę później Palermo. Co do piłki klubowej, to nie bardzo wiem porównywać: 3 mistrzostwa Niemiec Lewego z mistrzostwem Cypru Kowalczyka? Grę 3 Polaków w jednym finale LM z puchar Portugalii Juskowiaka? Ligę Europy Krychowiaka z mistrzostwem raczkującego MLS Nowaka? Czy chodzi ci o występy polskich drużyn w pucharach w erze, kiedy system rozgrywek jeszcze nie przyczyniał się do takich dysproporcji jak obecnie?

Carlito

Nie bardzo rozumiem porównanie z Palermo, coś mi umknęło, w sezonie 1999/2000 grali w jakimś finale w pucharach i go zdobyli, a rok później mistrza kraju?
Przecież pisałem o Legii, jako przykład drużyny z Kowalczykiem w składzie, która była bardzo charakterna. Polskiej drużyny, która z Polakami w składzie grała świetną piłkę.
Jakoś nie kojarzę, żeby Lewy, czy jakikolwiek z naszych reprezentantów, zaistniał w pucharach europejskich z krajową ekipą.

Dla mnie 1/2 PZP i porażka z MU ma dużo większe znaczenie, niż sukcesy naszych piłkarzy, które wymieniłeś.

Bakajoko

ja pamiętam jak ogrywali m.in Man City w LE, remisowali z Juve

Nie chcę się czepiać, ale...

W porównaniu chodziło o takie efemerydowe potęgi. Możesz sobie wstawić w to miejsce Leicester jeżeli tak będzie łatwiej. Albo Piasta Gliwice po odpowiednim przeskalowaniu. Znaczenie może i ma większe, ale nie świadczy o umiejętnościach, ani cechach charakteru piłkarzy z lat minionych i obecnych, tylko o sile poszczególnych klubów, a wręcz całych lig.

Bakajoko

poza tym teraz nie ma PZP a w tamtych czasach w LM (czy Pucharze Europy to już w ogóle) grało po 1 drużynie z najsilniejszych lig europejskich a nie jak teraz po 4 więc było co najmniej 4 razy łatwiej

Carlito

4 razy łatwiej, a w półfinale Barca, MU i Juventus. I Legia.

Nie chcę się czepiać, ale...

W półfinale, to chyba nic dziwnego: w dzisiejszych czasach taki zestaw może się trafić już w fazie grupowej.

Laguna

Gdyby wcześniejsze pokolenia piłkarzy miały dostęp do social media, gdyby istniał Fakt, SE, Weszło, przypuszczam, że jeszcze większe trupy wypadały by z szaf, że mentalnie piłkarze się nie zmienili, tylko teraz o tym wiemy szybciej i wiecej.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Kiedyś za to polski futbol był zakładnikiem pijaczków i cwaniaków, którzy sprzedawali mecze na potęgę. Już pan Kowalczyk zapomniał, jak to za jego czasów wyglądało?

pepe72

Ale co to ma do krytyki MŚ2018? Pili cały lot po srebrnym medalu w Barcelonie. I wiele karier poszło się m.in. przez to „kochać”. Ale nie zmienia faktu, że RL9 nie poradził sobie z liderowania kadrą. Messi sobie poradził.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Jak dla mnie to Messi jest przykładem liderowania aż za bardzo.
Co do krytyki Mundialu. Oczywiście nic nie ma. Jednak słowa Kowala to krytyka słabego charakteru naszych zawodników, posiadania przez nich nieodpowiednich cech, a w ustach osoby, która przewaliła sobie karierę właśnie przez to, że charakterologicznie nie dojrzała do grania w piłkę, brzmią kuriozalnie. Pokolenie Barcelony92 nie spełniło się, bo głowy nie dały rady. Wielu z nich miało niesamowity talent. Pokolenie Nawałki spartoliło Mundial bo, jak mówi Kowal, to panienki. Za to tamci byli męscy aż za bardzo. Oczywiście nie wszyscy, ale akurat co może o tym powiedzieć Pan Kowalczyk? No bo kto na plus z tamtej ekipy? Juskowiak coś tam pograł, maksa ze swojej kariery wycisnął, moim zdaniem, Koźmińsk, dodałbym jeszcze może Świerczewskiego i chyba tyle.. Albo nie wychylili nosa poza ligę (ok, kilku w niej się wykazywało) albo grali zagranicą, ale w jakich klubach?

Laguna

Dokładnie tak. Pokolenie B92: silne wątroby – słabe głowy.

Moody

Gino, jeszcze Tomek Wałdoch z tamtej ekipy dobrze sobie radził za granicą, no i „Wuja” Brzęczek jako tako.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Zgadzam się.. O Wałdochu jakoś zapomniałem, a niesłusznie. Brzęczek? Niczym szczególnym się nie wyróżnił, dlatego o nim nie wspomniałem.

wil1

Jakie ma znaczenie jak to brzmi w czyjchkolwiek ustach? Pisałem już trochę wyżej, liczy się to czy krytyka jest celna czy chybiona, nieważne przez kogo wypowiedziana. Idąc twoim tokiem rozumowania menel i degenerat nie ma prawa krytycznie i CELNIE doradzić czy odradzić jakiegoś ruchu milionerowi. Bo nie i już?

bastion79
KS Milan

Pudrowania rzeczywistości na weszło nie uświadczysz. Czesław 711 potwierdza! Tylko prawda, całą dobę. Co u Bońka, ujawnił na co wydał pieniądze z ministerstwa, tak jak sąd wyrokiem nakazał?

FC Bazuka Bolencin

Dobry tekst Panie Wojtku, mam podobne odczucia.
Marketing i PR swoją drogą (w obecnej piłce to niestety już zaszło za daleko i nie ma powrotu), ale często to przeszkadza w normalnym nawet trenowaniu. No chyba że treningi w Arłamowie były tylko i wyłącznie po to żeby ładne ujęcia dla przelukrowanego ŁNP zrobić.
Prezes Boniek postawił dobry PR i związane z nim „ocieplanie wizerunku” na piedestale, zapominając o rzetelnej pracy u podstaw, związanej ze stricte sportowym podejściem do prezesury. Stąd te nudne do bólu konferencje Nawałki, unikanie niewygodnych pytań, chwalenie się dotychczasowymi dokonaniami na każdym kroku, włazidupstwo (upss, sorry Krychowiak – przyp.) dziennikarzy w stosunku do trenerów czy zawodników. Jak oni potem mają być przygotowani na jakąkolwiek rzeczową i merytoryczną krytykę, skoro zagłaskano ich na śmierć?!

Nie chcę się czepiać, ale...

1) „Nie jest więc też tajemnicą, że Lewandowskiemu średnio po drodze z Weszło, bo tutaj pudrowania rzeczywistości nie uświadczy”. Weszło… nie pudruje… rzeczywistości… Tak czy inaczej: więc Lewy odmówił Weszło wywiadu i o to teraz macie ból części ciała z artykułu o Krychowiaku? I kto tu teraz jest obrażalską panienką?

2) „Peszko w ogóle nie rozumie niczego (co łapie się i pod fochowatość, i głupotę)” – no niestety, nie każdy może być takim wulkanem intelektu jak ty Wojciechu! Swoją drogą: gratuluję współpracy z osobą, która pisze za ciebie teksty!

Voitcus

2) Trzeba mieć dużo odwagi, żeby móc w wieku Pana Kowalczyka napisać o kimś, że jest głupi. Chociaż może nie odwagi, raczej: pychy i samouwielbienia. Peszko jest choćby tyle inteligentniejszy, że nie wciągnie się w „polemikę” i nie napisze „a nie, bo to W. Kowalczyk jest głupi” (mam nadzieję, że tego nie zrobi…).

Kiedyś w weszło pisano cięte artykuły, z sarkazmem, ironią, a teraz to ostrze stępiało i sprowadza się do „a on jest gupi”. Chyba tak po śmierci śp. red. Zarzecznego się zrobiło, to po prostu było inne pokolenie, które umiało jeszcze czytać książki. Twoje zdanie „gratuluję współpracy z osobą, która pisze za ciebie teksty!” trafne, widać, że to pisał jakiś ktoś z aktualnego pokolenia wychowanego w smartfonie.

Pawel_Jumper

„Dziennikarz: Czytał pan w ogóle jakieś książki kiedykolwiek?
Wojciech Kowalczyk: Tylko jedną, którą zresztą sam napisałem. No, nawet dwa razy. Czyli dwie. „

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Nie chcę się czepiać, ale...

Ja bym się czepił, że książka, którą (zwłaszcza początkujący) autor przeczytał tylko dwa razy, nie może być dobra, gdyby nie to, że stwierdzenie „sam ją napisałem” nie jest do końca prawdziwe (jakoś nie sądzę, że rola Stanowskiego ograniczała się do parzenia Kowalczykowi herbaty).

Michal Sz

No bo Weszło jest bardzo potrzebny wywiad z Lewym, niesamowita sprawa. Co ten Lewy by tam powiedział? Że jest profesjonalistą, który każdego dnia daje z siebie wszystko na treningu, dba o dietę i tym podobne pierdoły? Żeś tak pierdolnął bez sensu, byle się tylko przyczepić.

Nie chcę się czepiać, ale...

No pewnie, myślę że wywiad z Marcinem Cebulą byłby o wiele bardziej prestiżowy i zainteresowałby szersze grono czytelników.

Michal Sz

Może byłby ciekawszy, bo Marcin Cebula mógłby powiedzieć więcej niż skrępowany umowami Lewandowski. Pewnie nie zauważyłeś, ale na Weszło nie dają wywiadów, które mają być prestiżowe, tylko takie, w których coś można interesującego znależć. Lewandowski to żaden rozmówca.

Nie chcę się czepiać, ale...

Możesz jechać na wczasy do Tunezji, ale stać cię tylko na weekend w Rowach? Będziesz mówił, że śródziemnomorska kuchnia ci nie odpowiada i wolisz zjeść schabowego. Chciałbyś poderwać fajną dziewczynę, ale w twoim zasięgu jest tylko zdesperowany pasztet? Będziesz wszystkim opowiadał, że ma fajną osobowość. Zazdrościsz innym karier, sam pracujesz w dyskoncie za pół średniej krajowej? Mówisz że praca ci odpowiada, bo poznajesz wielu nowych ludzi. Jesteś właścicielem małej stacji telewizyjnej: puszczasz powtórkę „Czterech pancernych” i „Drużyny A”? Ludzie lubią klasyki, na co im jakieś „Gry o Tron”. Pracujesz w portalu zajmującym się piłką nożną, ale jesteś za krótki na wywiad z najlepszym polskim piłkarzem? Pisz, że przeprowadzasz ciekawe wywiady z nołnejmami, a “This sport is stupid anyway”. EDYTA: tak sobie pomyślałem, że czytelnicy później powstałego Weszło nie mają prawa narzekać, że na MŚ w 2006r na konferencję prasował został oddelegowany kucharz: w końcu Janas z takim Krzynówkiem i tak nie byliby w stanie nic ciekawego powiedzieć.

Michal Sz

Rany, jaki bełkot. Dobra, dziękuję za uwagę, bez odbioru.

Nie chcę się czepiać, ale...

to na pożegnanie polecam się zapoznać z 1 terminem z psychologii społecznej: https://pl.wikipedia.org/wiki/Efekt_przekonania

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Taaaaaaak. Bez pudrowania rzeczywistości. Najlepszym tego przykładem są wywiady z ulubieńcami portalu. Nie tak dawno była tu rozmowa z Czesławem Michniewiczem. Wyjątkowo ostra…

Michal Sz

Wszystkie rozmowy muszą być ostre?

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Oczywiście, że nie, ale:
1. w jego przypadku aż się prosiło, lecz…
2. … jest przyjacielem portalu, wręcz lokowanym, niczym produkt, w wielu tekstach.
3. nie od wczoraj wiadomo, że Lewandowski nigdy nie miał na weszlo lekko, a to głównie z powodu jego byłego menadżera Cezarego Kucharskiego, którego red. Stanowski szczerze nie cierpi i nigdy tego nie krył.

Michal Sz

Jest przyjacielem Stana, a on mówił nie raz, że w przyjaciół walić nie będzie. Taka jego polityka, ja go rozumiem.

Co znaczy, że Lewandowski nie miał na Weszło lekko? Jak gra dobrze to go chwalą, jak gra chujowo i zachowuje się żle to go krytykują, po co chrzanić o jakimś Kucharskim.

Nie chcę się czepiać, ale...

„Jest przyjacielem Stana, a on mówił nie raz, że w przyjaciół walić nie będzie” – jego święte prawo, ale niech pracownicy Weszło darują sobie potem pierdololo o „pisaniu jak jest, bez pudrowania”.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

I tylko oto mi chodzi. Nie mam nic przeciwko „linii redakcyjnej”. Każda redakcją ją ma, choć niektóre zaprzeczają.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kibic sukcesu

Nigdy więcej polskich selekcjonerów. Tylko zagraniczny trener, co tego ich mamrotania pod nosem w ogóle nie zrozumie i od razu wyjebie z karczycha takiemu matołowi jak Bednarek czy Kownacki – a powinien przypierdolić takiemu w łeb, tylko musieliby go w ogóle mieć.

jpr

Jak wiadomo Beenhakker miał dużo większe sukcesy, niż Nawałka.

kibic sukcesu

Beenhakker był o conajmniej klasę wyżej od Nawałki, co nie znaczy, że był wystarczająco dobry, bo nie był.
Nie wyszedł z grupy na Euro, ale tam grało 16 drużyn, nie 24. Połowę składu miał z ekstraklapy, a wygrał eliminacje na pierwszym miejscu. Czasy, gdy polski piłkarz w Europie kojarzył się z bramkarzem.

M.S.

Kumidor wszedł głębiej niż palec dziewczyny Grześka.

nieobiektywny
Szczupak Złotoria. Baleja Starosielce

Człowieku, zaprzeczasz sam sobie.
Klapa nie wyszła tylko przez słabą formę piłkarzy, a przede wszystkim za sprawą wyborów Nawałki dotyczących taktyki i jej wykonawców, będących właśnie bez formy.
Inna kwestia, to czas poświęcony na ogrywanie kadry w nowym ustawieniu, zdecydowanie zbyt krótki.

pepe72

Miał pan kilka gównianych felietonów ale ten do nich nie należy. Tak długo jak Weszło nie będzie głaskać kadry, gdy dała d…y, tak długo będzie czytane/liderem. Po meczach MŚ przełączam TV na youtube na Stan Mundialu. I chyba nie tylko ja.

Tomasz Kurzak

Nawet językowo widać, że tym razem chciał się postarać nieco bardziej i przysiadł dłużej nad tekstem. Miałbym tylko uwagę do nieużywania zwrotów, których się nie zna. „Urośli w piórka”.. Obrośli Panie Kowalczyk, obrośli. Niemniej wyrabia się chłopina. Po tym syfie, który pisał wcześniej to przynajmniej da się przeczytać. Z opiniami Kowala zazwyczaj się nie zgadzam, ale nie byłoby o czym rozmawiać, gdyby wszyscy ze wszystkimi się zgadzali.

Carlito

Jak pan może, panie Kumidorze…

Galfryd

A ja akurat piłkarzy trochę rozumiem. Jeżeli ciężko pracujesz, dajesz z siebie wszystko, to chcesz trochę sympatii kibica. Kupujesz ją zwycięskim meczami, potem zaś chcesz, żeby ci trochę zostało, jak się nie powiedzie. Na tym polega „na dobre i na złe „, wspierać zwycięzców każdy janusz potrafi. Jednego nie mogłem wybaczyć- jak piłkarz trwoni swój talent na wódę, kebaby i calonocne biby, a potem na boisku noga ruszyć nie potrafi. W koszulce z orłem. Taki wkurw mnie nawet po 20 latach trzyma. Lewy w 2018 wypada blado, ale i tak jest legendą i za 30 lat swoim dzieciom będzie obecne pokolenie o nim bajki opowiadać.

maniuuu

jak niema ciekawych tematow to lepiej nic nie pisac

kibicu

Lewandowski o sobie nie powie że jest słaby w tym momencie, grał słabo itp ale na zespół już mówi że słaby, że nie ma umiejętności. Najlepiej tak powiedzieć, usprawiedliwić się. To Szwecja już ma umiejętności, żeby ze zdecydowanie silniejszymi Meksykiem i Niemcami powalczyć? I zając pierwsze miejsce? Gdzie gracze to liga dunsko-szwedzka i napastnik z trzeciego światA? A gwiazda Bayernu co na to powie? Tak jak przed Danią w Kopenhadze Pan kapitan pięknie zmotywował piłkarzy mówiąc że jesteśmy gorsi. No i byli gorsi, lanie dostali bo nic nie walczyli.
Mam nadzieję że nowy trener wywali tych maruderów z kadry z Grosickim na czele.Z drugiej strony Grosicki powinien szukać nowego lepszego klubu, wracac tam do Rennes zamiast gnić w prawie 3 lidze angielskiej.. Jak nie znajdzie lepszego klubu to kadra powinna być dla niego zamknięta. Szanujmy się to nie jest Gruzja czy Estonia gdzie mogą grać zawodnicy z 3-ciej ligi angielskiej.. Irlandia Północna itp.. Pie… że chce się wyrwać z Hull pół roku temu, a teraz okazuje się ze mu się podoba gra na tym pastewnym poziomie. Zero ambicji. Po co on odchodził z dobrego przecież Rennes to nie mogę pojąć. To był jego największy błąd w karierze i za to teraz srogo płaci. A następny to Pazdan, co to miało nie być, serie a, czołowe kluby francuskie i dalej gnije w polskiej lidze. Ot polscy kopacze, więcej szumu niż efektu. Ja się nie dziwię tego najazdu na kapitana po tej żenującej jego konferencji.. neich się czasami ugryzie w język. Bo to tez jest powód że Polacy nie wyszli z grupy. Odpaść to można po walce, a dzięki Panu kapitanowi tej walki nie było i to w Danii w Kopenhadze jak i Senegalem czy Kolumbią. Gdyby była walka to kto wie czy to nie oni grali by tam z Belgią czy Anglią w 1/8. na papierze przy waleczności spokojnie szczególnie Anglicy do przejścia. Ale nie z tym kapitanem.. Z resztą z Belgią, Japonia powalczyła i gdyby nie fuksiarska akcja pod koniec meczu to mogła by byc dogrywka i różnie. Więc niech Pan kapitan nie pier… o słabości o braku umiejętności bo jest śmieszny.

Moody

Ciekawa ta liga duńsko-szwedzka, w której gra m. in.: ManU, Swansea, Bologna, RB Lipsk, Celtic Glasgow. Więc niech „pan” kibicu nie pier… o drużynach i ligach, bo jest śmieszny :p.

kibicu

A co mnie to obchodzi do cholery??? U nas tez graja w Napoli, Bayernie Monaco czy Juventusie, i co z tego wynika??? Nic. Kluby nie graja, nazwiska nie graja. I powiem wiecej klasa Lewandowskiego jest mocno przesadzona,a tak naprawde Zuzola czy Dzeko bija go umiejetnosciami walecznoscią i klasą. A do Cavaniego, Suareza, Mandzikica czy Mbappe nie ma on wstępu. Juz wolałem Żurawskiego czy Smolarka ktorzy tez jak widac wcale nie byli gorsi od przereklamowanego Lewandowskiego. Sadze że z Żurawskim w ataku teraz osiągnelibyśmy więcej. Lewandowski poza marudzeniem na kolegów nic nie pomaga tej reprezentacji..

kibicu

I powiem wiecej jakbym jako trener miał do mozliwosci wyboru pomiedzy Lewandowskim czy Żurawskim to postawiłbym na Żurawskiego, tak własnie na Żurawskiego bo ten walczył do konca przynajmniej i nie miał wcale gorszych umiejetności!

jpr

Tylko świat się na nim nie poznał :(

Moody

Nawet nie umiesz odwrócić kota ogonem choć bardzo się starasz. Sam wyciagnąłeś absurdalne teorie na temat ligi w której grają Szwedzi, a teraz piszesz, że masz to tam, gdzie Grzesiu palec swojej laski. I powiem więcej trenerem to sobie możesz zostać ale co najwyżej w CM, tylko w edycji 2002 gdzie jeszcze jest Żurawski.

kibicu

Tak to stawiaj dalej na pana kapitana ktory dobry jest w reklamowaniu szamponu (ze jeszcze nie zdjeli tej reklamy po zenujacym wystpie to sie dziwie) i dalej go wywyzszaj!!!! A co stawialbys dalej na Lewandowskiego??? Ktory pokazuje ze ma gdzies kadre??? Fakty sa takie Zurawski czy Smolarek na mistrzostwach na pewno dalby wiecej od Lewandowskiego!!! Temu sodowa do glowy uderzyla od Kopenhagi bo i w lidze mistrzow nic nie pokazywal, wielka gwiazda ktora nie moze ograc Senegalu czy chocby powalczyc z Kolumbia sie znalazla!!!!!!! A co Ci Szwedzi maja takiego ze sie nimi tak podniecasz??? Kluby co sa to wcale nie sa jakies lepsze od polskich Polaków co graja w nich, Szwedzi nie mieli prawa tak daleko zajsc, wykorzystali slabosci rywala i tyle!!! taka prawda, Meksyk mial zly dzien i Szwajcaria pozniej, Szwecja to powiem wiecej poziom nawet gorszy obecnie od Islandii!!!!!

Moody

Zacytuję twoje zdanie które totalnie cię dyskredytuje: „wielka gwiazda ktora nie moze ograc Senegalu” czy ty chłopie rozumiesz na czym polega gra w piłkę nożną? Nie? To ci zaserwuję podstawy zasad:
„Mecze rozgrywane są na polu gry wyznaczonym w postaci prostokąta o szerokości od 45 do 90 m i długości od 90 do 120 m (przy jednoczesnym zastrzeżeniu, że boisko nie może być kwadratem, dla meczów międzynarodowych od marca 2008 roku FIFA ustanowiła wymiary boisk 105×68). Dwie krótsze linie nazywają się liniami końcowymi przy czym odcinek między słupkami – linią bramkową, natomiast dwie dłuższe – liniami bocznymi. Po przeciwległych stronach pola gry, na środku linii bramkowych, ustawione są bramki o szerokości między wewnętrznymi krawędziami słupków 7,32 m i wysokości dolnej krawędzi poprzeczki od podłoża 2,44 m. Zawody są rozgrywane piłką, która powinna mieć obwód nie mniejszy niż 68 cm i nie większy niż 70 cm, a jej masa powinna wynosić od 410 do 450 gramów. Przy rozpoczęciu zawodów ciśnienie powietrza we wnętrzu piłki musi wynosić od 0,6 do 1,1 atmosfery.”
I TERAZ ZDANIE KLUCZ (piszę dużymi literami, bo normalnie może nie dotrzeć do tak tępej pały jak twoja): „PEŁNY SKŁAD DRUŻYNY LICZY 11 ZAWODNIKÓW, W TYM BRAMKARZ”.
Słownie jedenastu, nie 1vs1, nie 1vs11, tylko 11vs11, ogarniasz, czy nie nadążasz?
Szwedzi po drodze na mundial wyrzucili za burtę Holendrów i Włochów. Na mistrzostwach zostawili w tyle Niemców, Meksyk, Koreę i Szwajcarię, a ty uważasz, że poziomem są gorsi od Islandii, która nie potrafiła sobie poradzić z Argentyną i Nigerią. A co do twojej teorii, że „Szwedzi nie mieli prawa tak daleko zajsc” mogę powiedzieć tylko tyle, szkoda, że Grecy w 2004 roku nie wiedzieli, że nie mają prawa tak daleko zajść.

jpr

Ok, robisz kapitanem Glika (jemu ambicji i waleczności nie odmówi nikt), czy naprawdę sądzisz, że pozostałych 10 zacznie grać lepiej?

kibicu

Glik przynajmniej nie pierd… przed meczami ze jestesmy gorsi od wszystkich pomijajac oczywiscie pizzocieli z San Marino czy innej tam Albanii

jpr

Ale odpowiedz na konkretne pytanie! Czy twoim zdaniem z kapitanem Glikiem wyszlibyśmy z grupy?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

strus

Naprawdę rozczulający jest Wojtek, gdy z taką determinacją krytykuje naszych piłkarzy. Co on sam osiągnął w dorosłej piłce? Dwie bramki z Sampdorią zaraz na początku kariery i dwa mistrzostwa z Legią (w tym jedno zabrane). Na ilu imprezach rangi mistrzowskiej wystąpił (powtarzam w dorosłej piłce, nie młodzieżowej)?
I jeszcze jedno, Kowala bardzo zbulwersował fakt, że Lewandowski całował się z własną żoną po meczu. Wojtek jak wiadomo wolał po grze dawać buzi butelczynie.

Erni

Niech się całują, ale u siebie w domu 😉 Kowal też nie walił na murawie :-)

Moody

Nie jestem do końca pewien czy się nie zdarzyło, bo w przerwach notorycznie.

wil1

A jakie znaczenie ma co Kowal osiągnął? Skup się na tym czy napisał celnie czy nie i z tym dyskutuj. Bo przyjmując twoją logikę strzelasz sobie w stopę ponieważ, przez analogię, nie masz prawa, jak to zrobiłeś wyżej, krytykować Kowala, bo sam osiągnąłeś w piłce mniej niż on.

Jareks

Bardzo dobry artykuł… kolejny zresztą. Coraz lepsza technika. I bardzo dobrze że ostro bo jak sie należy to trzeba prawde miedzy oczy .nawet Lewandowskiemu. Daremny sezon bramki nastrzelane głównie outsiderom czy to lidze czy reprezentacji. Prawde obnażyła LM i potem MŚ. Więc lizodupy pzpn morda…

Bakajoko

Król strzelców Bundesligi i król strzelców eliminacji MŚ to daremny sezon ? (o mistrzu NIemiec już nie wspominam)

Nie chcę się czepiać, ale...

Któryś Polak wykręcał lepsze wyniki?

afrousa

Kiedyś polski futbol był zakładnikiem alkoholików, imprezowiczów i leni. Ufff dobrze, że te czasy minęły.

Bobek90

Panie Wojtku, ale problemem na tym portalu nie jest ostra krytyka bez wazeliny, bo taka istnieje i dla tego kocham ten portal, ale podwójne standardy w stosunku do niektórych zawodników. Inaczej traktowany jest Robert który w sposób dyplomatyczny bąknął o formie kilku zawodników (używając „my” żeby to powiedzieć), inaczej jest traktowany Glik który w sposób otwarty krytykuje młodzież. Lewandowskiego grillowaliście przez kilka dni, Glika promowaliście jaka kapitana kadry. Messi zagrał tragiczne mistrzostwa, a w przeciwieństwie do Lewego nie jest napastnikiem światy klasowej, tylko piłkarzem galaktycznym. Tymczasem na Stanie Mundialu usłyszałem że właściwie Messi zrobił co mógł, przecież nie ma tam z kim grać w tej Argentynie, przecież on tam musi sobie podawać a potem strzelać. Patrz, zupełnie to samo co Lewandowski na tych mistrzostwach. Prawda jest taka że to co osiągnął Lewy w piłce jest poza zasięgiem innych piłkarzy z kadry, i jeśli zazdrość dupę „kolegom” z tego powodu ściska, to tylko ich problem. Za mistrzostwa nie mają prawa go krytykować, bo wszyscy zagrali takie same gówno. Natomiast zgodzę się z Panem jeśli chodzi o to że polscy piłkarze mają słabą konstytucje psychiczną. Jeśli takim Szwedom, mimo że piłkarsko są ograniczeni, przytrafią się w barażach Włosi, to grają na tyle ile są w stanie. Nasza reprezentacja przegrałaby taki dwumecz jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wychodząc na spotkanie z pełnymi gaciami. Jest tak zawsze odkąd interesuje się świadomie polskim futbolem, czyli od 2002.

Bobek90

Panie Wojtku, ale problemem na tym portalu nie jest ostra krytyka bez wazeliny, bo taka istnieje i dlatego kocham ten portal, ale podwójne standardy w stosunku do niektórych zawodników. Inaczej traktowany jest Robert który w sposób dyplomatyczny bąknął o formie kilku zawodników (używając „my” żeby to powiedzieć), inaczej jest traktowany Glik który w sposób otwarty krytykuje młodzież. Lewandowskiego grillowaliście przez kilka dni, Glika promowaliście jaka kapitana kadry. Messi zagrał tragiczne mistrzostwa, a w przeciwieństwie do Lewego nie jest napastnikiem światy klasowej, tylko piłkarzem galaktycznym. Tymczasem na Stanie Mundialu usłyszałem że właściwie Messi zrobił co mógł, przecież nie ma tam z kim grać w tej Argentynie, przecież on tam musi sobie podawać a potem strzelać. Patrz, zupełnie to samo co Lewandowski na tych mistrzostwach. Prawda jest taka że to co osiągnął Lewy w piłce jest poza zasięgiem innych piłkarzy z kadry, i jeśli zazdrość dupę „kolegom” z tego powodu ściska, to tylko ich problem. Za mistrzostwa nie mają prawa go krytykować, bo wszyscy zagrali takie same gówno. Natomiast zgodzę się z Panem jeśli chodzi o to że polscy piłkarze mają słabą konstytucje psychiczną. Jeśli takim Szwedom, mimo że piłkarsko są ograniczeni, przytrafią się w barażach Włosi, to grają na tyle ile są w stanie. Nasza reprezentacja przegrałaby taki dwumecz jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wychodząc na spotkanie z pełnymi gaciami. Jest tak zawsze odkąd interesuje się świadomie polskim futbolem, czyli od 2002.

kamilp88

Wojciech Kowalczyk 39 spotkań w kadrze Polski, 11 goli. 8 z nich to mecze towarzyskie czyli o nic. Strzelał w eliminacjach Izraelowi, Holandii i Turcji. Tylko w meczu z Izraelem jego gol dał punkty.

Ktoś uznał, że Lewy jest gorszy od Kowala bo nie ma medalu IO.

A ja mówię, że Arek Milik jest już lepszym zawodnikiem od Pana eksperta. 41 występów w kadrze, 12 goli. 4 gole w meczach towarzyskich, 7 bramek w eliminacjach, jedna na Euro 2016. Każdy gol dawał punkty. Owszem kontuzja go przyhamowała, a i Euro nie było rewelacyjne, a w meczu z Senegalem ewidentnie nie był gotowy do gry, ale ma 24 lata i wciąż szansę na powrót do formy sprzed 3 lat.

Pan Kowalczyk to zero pokory, fajnie być ostrym ale trzeba znać umiar, bo co innego krytykować merytorycznie a co innego być zawsze anty być zawsze chamskim i prostackim. Przez tego Pana najpierw przestałem oglądać Cafe Futbol, a teraz unikam oglądania Stanu Mundialu.

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

Nie zawsze zgadzam się z Kowalem ale tym razem trafił w punkt. Nie można krytykować bo tyle dobrego zrobili. Zrobili ale dawno a oceniamy mundial w Rosji a nie ME 2016. Palec w dupie Krychy, doskonała ilustracja naszych gwiazdek

tomcatrio

Weźcie w końcu ludzie przestańcie dop…dalać temu Człowiekowi o jego piciu/niepiciu – to było dawno i minęło, a wy cały czas k.wa co tydzień jak zdarta płyta o tym samym – jak stara baba.
Oddalacie się od sedna całej dyskusji, którą jest stan polskiej piłki nożnej. Akurat W. K. komentarze ma bardzo trafne w tym temacie. Panie Wojciechu – z niecierpliwością czekam na kolejny felieton. PS – nie pamietam kiedy ostatnio napisałem jakiś komentarz w necie :).
Pozdrawiam Wszystkich i zluzujcie te swoje gumy w końcu.

fronda

Tak w ogóle Nawałka jest przereklamowany.Trafił na moment ,gdy mieliśmy Lewego ,a reszte zrobili dziennikarze.

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

Palec w dupie a nawet chuj dupa i kamieni kupa ten mundial w wykonaniu gwiazdek PL. A najgorsze że większość dziennikarzy nie ma odwagi wprost powiedzieć co nasi pokazali. Pokazali dupę i środkowy palec kibicom. Można przegrać, odpaść, nie awansować ale trzeba walczyć a co było. Lewy liczył chyba kasę z transferu, Krycha to sami wiecie ( palec w dupie ) a reszta też nie dojechała. Szczęsny elektryczny i popełniający szkolne błędy. Okazuje się że lekiem na całe zło miała być Kownacka i Bednarek, zawodnicy z genem porażki co zresztą pokazali wyraźnie na MŚ.

KAROL_KOT
LEGIA WARSZAWA

Rudy powiedział że Nawałka to fachowiec i wybitny trener, pseudo dziennikarze i „znafcy” to podchwycili a okazało się że mamy klub wzajemnej adoracji i lizanie się po chujach. Nawet teraz jeszcze mało kto potrafi nazwać rzeczy po imieniu. Kowal często pierdoli głupoty ale akurat teraz z sensem i na temat.

okrutnik

Adam Nawałka , jako chłop wychowany w milicyjnym klubie pod bacznym patronatem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej , został tak po prostu zaprogramowany w tamtych czasach – ZERO TOLERANCJI DLA KRYTYKI ! Z każdej strony tylko ochy i achy , no to nie ma co się dziwić że teraz jak dupa zbita to ani on , ani jego podopieczni są w szoku – JAK TAK MOŻNA ? Ale teraz na szczęście sa wolne media takie jak WESZŁO , i każdy pierdzący w fotel kibic może se ponapier… na treneiro i reprezentarejro . Czym skorupka za młodu … i tak dalej .

przemo00116

Również przez takich ludzi jak Kowalczyk polska piłka jest gdzie jest.Majac niewątpliwie talent facet wolał balować z koleżkami zamiast coś osiągnąć.Nie liczę tej trzeciorzędnej pod względem piłkarskim imprezy czyli igrzysk.W poważnej piłce w reprezentacji nie osiągnął nic.Teraz z kumplami się mądrzy.Co innego konstruktywna krytyka na którą reprezentacja zasłuży ła a co innego gnojenie piłkarzy.Pan Kowalczyk króluje w tym drugim.No cóż .Żeby przegrać mistrzostwa świata nawet w kiepskim stylu, trzeba najpierw na nie awansować.I on będzie pouczał Lewandowskigo

okrutnik

Lewy , jak se odpoczywasz gdzieś na tym atolu , to se odpoczywaj , a nie krytykuj mądrzejszych od siebie !

krakus1957

Ja o czymś innym. (L)egio Warszawa, gdzie jesteś? Kibice (L)egii gdzie jesteście? W Waszym Mieście jacyś troglodyci pozwalają sobie na sranie na coś podobno dla was najważniejszego, na pomnik Powstania Warszawskiego na Placu Krasińskich. Wcześniej olali i obsmarkali pomnik Państwa Podziemnego pod Sejmem. A Wy NIC…. Mam dla was wielki podziw za oprawy, za pamięć o powstańcach. Ba , zazdroszczę Wam, że tak to pięknie robicie.!!! Ale teraz, to nie wiem, nie macie JAJ!!!!!!
Wiślak

Amaretka

Czego ty Kowal oczekujesz od ŁNP ? Taka ich rola . cukrować , ukrywac brudy .Nie wiem co sie kurwa ich czepiliście.Widocznie teraz dośzliście do wniosku że to wszystko lukrowane aż do porzygania.To wy jesteście buraki że dopiero teraz to dostrzegliście.

Nefilim

Widzę, że się użytkownicy pożarli mocno o to kto i kogo może krytykować! 😉
Nawiasem mówiąc osobiście wolę Lewego od Kwala, bo bardzo dobrze pamiętam osiągi tego drugiego, którego kariera nabrała po IO nabrała takiego rozpędu! Ale TA KIE GO! Że potem jebnął o glebę o 3 sezonach w Betisie… I już się nie podniósł… A Lewemu to jednak troszkę lepiej idzie i już w Dortmundzie osiągnął pułap kosmiczny w porównaniu z Kowalem 😉
Ale wracając do tematu, to krytykować wolno każdemu oczywiście, to sobie Wojtek jedzie po Lewym i po wszystkich, którzy mu podpadli. A pióro ma wielką moc :)
I tak sobie myślę, że na IO w Barcelonie Polacy mieli sukces. I to duży, bo była to jutrzenka nadziei na lepsze jutro dla polskiej piłki, a apogeum dla części z tych chłopaków to był awans na MŚ w Korei i Japonii – część z nich liznęła większej piłki, ale żaden (podkreślam! Żaden) nie zaszedł tak wysoko jak Lewy.
Dlatego spasujcie i się nie ośmieszajcie koledzy wywyższając Kowala nad Lewego…
Pzdr.

wpDiscuz