post Avatar

Opublikowane 19.06.2018 08:04 przez

redakcja

Rosyjski mundial z naszej perspektywy jest trochę jak wesele. Zaczyna się oczywiście ślubem – ceremonią otwarcia i pierwszym meczem w wykonaniu gospodarzy. Grzecznie, oficjalnie, bez szaleństwa. Potem jest seria następujących po sobie maratonów. Tańce. Przerwa. Rosół. Tańce. Przerwa. Tańce. Barszcz. Przerwa. Dziś, gdy cała ekipa jest już solidnie rozhuśtana, nadchodzi zaś moment graniczny. Oczepiny. Chwila, która zdefiniuje dalsze losy tej imprezy. Jeśli oczepiny będą udane, wodzirej dobrze się spisze, a weselnicy odfruną razem z całą remizą – melanż będzie się toczył do rana. Ale jeśli wodzirej wszystko spartoli, to w momencie ostatniej oczepinowej zabawy, połowa gości zacznie zamawiać taksówki.

Dobre oczepiny to melanż do rana, żenujący quasi-kabaret wodzireja to jak śledź trzymany poza lodówką. Długo gości nie zatrzyma.

W sumie nie wiem, po co ten wstęp, prawdopodobnie po to, żeby w jakikolwiek sposób zacząć. Przekładałem napisanie artykułu o Polakach przez pół niedzieli i cały poniedziałek, w nocy zaś siedziałem kilkadziesiąt minut przed pustym ekranem. Jak w kawałku „Rutyna” rapera Kękę. „Milczymy na trasie, bo o czym tu gadać? Wszystko już jasne, dotarte po latach”.

Dokładnie tak widzę dziś, w dniu pierwszego meczu reprezentacji na mistrzostwach świata od 12 lat, zespół Adama Nawałki.

Zostało o nim powiedziane i napisane prawdopodobnie wszystko, po kilka razy. Te kilkanaście twarzy znamy równie dobrze jak własne, a może i lepiej, bo wyrobić przed lustrem tyle, ile przy obserwowaniu kadry w najróżniejszych mediach potrafią jedynie nieliczni bywalcy warszawskich klubów. Znamy ich wszystkich doskonale – kadrowiczów, nie bywalców klubów.

Wiemy, co słychać u jednego Kamila, że ostatnio robi coś z Żabką. Że pewnie będzie transfer, ale przecież u niego co okienko „pewnie będzie transfer”. Wiemy, jak się czuje drugi Kamil. Jaki ma zakres ruchu ręki, jak ten zakres się zmieniał nie tyle na przestrzeni dni, co na przestrzeni godzin. Ile już może dźwignąć? Jak wyniki? Ha, wyniki. Możliwe, że czasem znamy je jeszcze przed jego rodziną, bo przecież na newsy z francuskich klinik czyhali najlepsi dziennikarze w kraju. Siłą rzeczy użytkownicy Twittera o wielu rzeczach dowiedzieli się równie szybko, co najbliżsi zawodnika.

O Robercie też wiemy wszystko, i w tym wypadku nie ma już w ogóle żadnej przesady, bo pół Polski siedzi mu w talerzu, a drugie pół w papierach transferowych. Nie zdziwiłbym się, gdyby więcej przechodniów na warszawskiej ulicy znało wczorajszy obiad jego żony, niż twarz króla strzelców Ekstraklasy. Wiemy, co tam w Monachium, choć ze zrozumieniem podchodzimy również do jego potrzeby nowych wyzwań. Wiemy, że Pini Zahavi to wytrawny dyplomata i że pracuje pełną parą nad przygotowaniem gruntu pod ewentualne transakcje. No ale przecież wiemy też, że w Bayernie traktują całość jako sprawę honoru, więc – wszyscy – jesteśmy świadomi, jak trudne będzie opuszczenie Bundesligi. A, jak jesteśmy w lidze niemieckiej, to przecież wiemy też o Kubie. Przeżywaliśmy razem z nim rehabilitację, wróciliśmy razem z nim do Płocka, żeby jak najszybciej poskładać się przed turniejem. Znamy najświeższe newsy również od Łukasza, a niektórzy z nas znają nawet ostatnie transfery LKS-u Goczałkowice. Słyszeliśmy już też o transferze drugiego Łukasza i zdajemy sobie sprawę, że Gigi Buffon lubi sobie pod prysznicem pośpiewać piosenki Mariny.

Znamy ich wszystkich i… to jest siła naszego zespołu.

To nie jest przypadek, że trudno o nich coś nowego powiedzieć. W piłce klubowej – o, proszę bardzo. Omówienia świeżych transferów, analiza osłabień, sprawdzenie, czy na przykład nie tworzy się melanżowa skandynawska grupa, czy na pewno nowy trener nie jest nauczycielem WF-u z Czech. Co rundę wszystko zmienia się o 180 stopni, bo najlepsi piłkarze masowo wyjeżdżają, najsłabsze kluby rozpaczliwie próbują się wzmocnić, najlepsze kluby starają się załatać luki po najlepszych piłkarzach. Gdzieś leci trener, gdzieś zarząd, gdzieś liście. Non-stop prąd, 24 na dobę, 7 dni w tygodniu.

W innych reprezentacjach zresztą jest podobnie. Chorwaci nawet po zwycięstwie mają bałagan, bo ponoć Kalinić strzelił focha i nie chciał wejść na murawę, więc trener próbuje go odesłać do domu. A jak sprawa Kalinicia nie jest dość gorąca, to zawsze można sprawdzić, czy posunęły się do przodu sprawy Modricia i Lovrena, którym zarzuca się krzywoprzysięstwo. W ostateczności, na totalnej plaży, można rozpisać jakim cudem 24-letni Rebić z Frankfurtu sprawił, że na ławce usiedli i Brozović z Interu Mediolan, i Kovacić z Realu Madryt. Niemcy w dwa lata wymienili pół składu. Argentyńczycy mieli w tym okresie trzech trenerów.

A w obozie Adama Nawałki? Dwa lata temu był Robert i dzisiaj jest Robert. Był Kuba, jest Kuba. Kamil i Kamil – Kamil i Kamil. Dwóch wielkich bramkarzy. Minister Obrony Pazdan, który w przeciwieństwie do Neymara nie zmienił od ostatniego wielkiego turnieju fryzury. Trzon jest właściwie niezmienny, a jeśli cokolwiek w nim ulega najdrobniejszej modyfikacji – zmiana jest przygotowywana całymi miesiącami. Zanim Adam Nawałka zdecyduje się na ustawienie z trzema stoperami, zdążymy przeczytać o tym przynajmniej 50 tekstów – 10 w momencie rozesłania powołań, które mogą sugerować takie rozwiązanie, 10 po pierwszych treningach drużyny, 10 po pierwszym sparingu, 10 po drugim sparingu, 10 po wewnętrznym sparingu. A na koniec i tak wróci jednak do bardziej sprawdzonej czwórki.

Tak jest ze wszystkim. Zanim do składu w meczu o punkty wskoczy jakiś świeżak, musi rzetelnie odbyć służbę u boku bardziej doświadczonych żołnierzy. Nie ma nikogo przypadkowego, jeśli już się ktoś taki zdarza – jak Kapustka 2 lata temu – to w charakterze uzupełnienia. Nie jest też łatwo z tej łajby wypaść, o czym najlepiej świadczą przypadki Artura Jędrzejczyka czy Sławomira Peszki. Jasne, jeśli zaimponujesz po raz ósmy, pewnie dostaniesz szansę, a gdy podpadniesz po raz piąty – pewnie w końcu wylecisz. Ale gdy inne kadry bywają kalejdoskopami, gdzie jeden obrót wywraca wszystkie kafelki do góry nogami, u nas mamy raczej starego Opla. Wymieniasz część raz na pięć lat, ale jak nie masz pod ręką nowej, to wystarczy młotek i śrubokręt.

Większość kadrowiczów zna się jak dobrze zgrany stary oddział, który przeszedł cały szlak bojowy. Od pozytywnego przejścia przez wielkie testowanie Adama Nawałki, przez pierwsze eliminacje i wielki turniej, aż po udany awans do Rosji i wreszcie rozpoczęcie tej, być może ostatniej, misji. Co najważniejsze – dziś ci ludzie wcale nie przypominają bandy weteranów pokiereszowanych pociskami, na których każdy kolejny front zostawiał kolejne blizny. Nie, wyglądają raczej właśnie jak raperzy z utworu przywołanego na początku. Jadą zagrać koncert, robią swoje, wracają. W milczeniu, bo o czym tu gadać. Robota do wykonania, pach-pach, ciśniemy dalej. Rutyna.

Panowie, dzisiaj znów koncert. Możecie milczeć, bo i o czym tu gadać. Zagrajcie, jak wszystkie poprzednie, od początku tej kapeli.

Tylko rutyna. Jedyna, kochana.

JO

*

Poprzednie odcinki mundialowego bloga Jakuba Olkiewicza:

– o tym, że to ostatnie normalne mistrzostwa świata
– o tym, że Ronaldo to najbardziej ludzki ze wszystkich bogów
– o tym, dlaczego w mieście Luki Modricia wymalowano napis „Modricu kurvo mamiceva”

Opublikowane 19.06.2018 08:04 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło
05.07.2020

Na papierze lepszy Piast. Ale z papieru Lavicka robi samolociki

Śląsk rozegra dziś bardzo ważny w kontekście walki o wicemistrzostwo Polski mecz z Piastem. Wiemy, że drużyna z Wrocławia ciągle kręciła się w tym sezonie po górnej połówce tabeli, ale musimy przyznać, że dość długo nie spodziewaliśmy się, że dalej będzie w grze o taki wynik. Dlaczego? Główny powód jest taki, że gdy patrzymy na […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Benedikt Zech – jeden z największych wiosennych zjazdów w Ekstraklasie

Nie napiszemy, że to największy wiosenny spadek formy piłkarza w Ekstraklasie, bo kilku mocnych konkurentów by się znalazło. Na przykład dołujący Jesus Imaz w Jagiellonii. Na pewno jednak Benedikt Zech z Pogoni Szczecin to jeden z tych, którzy w tym roku najbardziej obniżyli loty w porównaniu do rundy jesiennej. Austriak z czołowego stopera stał się […]
05.07.2020
Anglia
05.07.2020

Bruno Fernandes – klucz Manchesteru United do bram Ligi Mistrzów

2 listopada 2019 roku Manchester United przegrał wyjazdowe spotkanie z Bournemouth i osunął się na dziesiąte miejsce w tabeli Premier League. Sporo się wówczas mówiło o konieczności wymiany trenera na Old Trafford, a szanse „Czerwonych Diabłów” na zajęcie w tabeli miejsca gwarantującego udział w Lidze Mistrzów wyglądały naprawdę marnie. Ale sytuacja się zmieniła. Wczoraj podopieczni […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020