Pierwsza liga – cmentarzysko spadkowiczów?
Weszło

Pierwsza liga – cmentarzysko spadkowiczów?

Co mówi typowy spadkowicz z ekstraklasy? „Za rok wracamy!”. Tymczasem rzeczywistość często jest brutalna. Pierwsza liga okazuje się dla nich wilczym dołem.

Typowy spadkowicz wciąż ma w pamięci przynajmniej kilka niezłych meczów z polską czołówką, a spadł w mniej lub bardziej dramatycznych okolicznościach – czasem zabrakło punktu. Typowy spadkowicz oczywiście przeszedł po relegacji małą rewolucję, ale wciąż zachował kilku zawodników, którzy miewali przebłyski w ekstraklasie. Zresztą, nie jest w takim myśleniu osamotniony, bo niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie sądził, że Bonin w pierwszej lidze będzie wyglądał jak piłkarska reinkarnacja Luisa Figo.

Bilans Bonina to trzy gole i jedna asysta. Ostatnie trafienie jeszcze jesienią. Cały Górnik walczy o przetrwanie, marząc o barażach z drugoligowcem. Ruch w zasadzie już zleciał z hukiem, w ostatnich dwóch meczach tracąc dwanaście goli.

1 liga tabela

Źródło: 90minut.pl

Nie jest to pierwsza taka sytuacja, gdy los spadkowicza zaczyna przypominać wyczyny Felixa Baumgartnera. W tej dekadzie na bungee bez liny skakali również:

Odra Wodzisław w sezonie 10/11
ŁKS w sezonie 12/13
Widzew w sezonie 14/15
GKS Bełchatów w sezonie 15/16
Do tego brak awansu Zawiszy w sezonie 15/16 sprawił, że wyleciała w powietrze.
W sezonie 11/12 Polonia Bytom zajęła czwarte miejsce od końca, a utrzymała się tylko dzięki wyrzuceniu z ligi Ruchu Radzionków. Co się odwlecze to nie uciecze – bytomianie zlecieli rok później. Jak potoczyły się losy Odry, ŁKS-u i Widzewa – wszyscy wiemy.

Wniosków można wyciągnąć kilka. Po pierwsze, pierwsza liga jest rozgrywkami niedocenianymi, gdzie nie gra się wcale wiele gorzej od stanów średnich ekstraklasy. Po drugie, stawianie wszystkiego na jedną kartę rzadko się sprawdza. Rządzący klubem muszą zdać sobie sprawę, że trafiają w zupełnie nowe realia, a do nowych rozgrywek muszą podejść z pokorą, nie tylko boiskową, ale również finansową, organizacyjną.

Coś nam mówi, że w myśl powiedzenia „lepiej uczyć się na cudzych błędach” szczególnie pilnie historię spadkowiczów powinni analizować w Sandecji.

KOMENTARZE (19)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
GRAND_CHAMP

Myślę, że to Bruk-Bet szybciej wyleci w pizdu, ale może nie od razu tylko za rok, czy dwa. Sandecja ma typowo 1-ligowy skład więc wróci na miejsce średniaka ligowego.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

1.Różnica sportowa, pomiędzy 1 ligą a ESA, nie jest wcale tak duża, jak się niektórym wydaje.
2. Dołowanie po spadku doświadczają zwykle kluby, które swoje istnienie w ESA opierały na pieniądzach z C+. Nagle źródełko wysycha i kłopot. Najdroższych zawodników trzeba się pozbyć, bo obciążają budżet, na następców nie ma środków. Jeśli jeszcze było jakieś zaplecze (na przykład młodzież) to pół biedy, gorzej gdy spada klub, który nie ma nic poza pierwszą drużyną.
3. Dochodzą też często zobowiązania, które zwykle pokrywano z kasy z punktu drugiego. Ba, nie raz ta kasa pokrywała stare długi, by można było zaciągnąć nowe i tak to się kręciło. Przyszedł spadek i nagle się okazuje, że klub ma kilka baniem do tyłu i nie ma skąd wziąć.
4.. Często dochodzi wspomniana w tekście buta. Niestety okazuje się, że trzeba się napocić i nikt się przed „panemktóryzagrałwESA42meczeistrzelił10goli” nie położy.

pepe72

Można jeszcze dodać, że spadały kluby, które miały mniejszą, a zazwyczaj większą patologię w finansach. Najlepszym przykładem jest właśnie Ruch. Na przeciwległym biegunie jest Cracovia, która po spadku i ze stabilnym finansowaniem wróciła szybko do E-klapy

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

Dokładnie w tym rzecz. Jeśli klub jest sensownie zarządzany, nie opiera się na „kasie z telewizji”, a jedynie te pieniądze są miłym dodatkiem, to sobie poradzi. Będzie może skromniej, ale porządnie. Jeśli zamiast budżetu, posiada się nabuchany balon… Jak to się może skończyć?

kaszub

Dobrze ułożony organizacyjnie klub, nie mający wielkiego zadłużenia jest w stanie sklecić po spadku drużyne z ogólnie dostępnych na rynku przeciętniaków na tyle dobrą ażeby sie spokojnie utrzymać. Na poziomie I ligi na rynku jest wystarczająco odpowiednich zawodników.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Wir spielen ohne Torwart!

No właśnie. Cały czas mówimy o dobrej organizacji i stabilizacji finansowej.

pepe72

Zdjęcie profilowe kaszub

Podbeskidzie nie jest specjalnie dobrze ułożona ale raczej nie mieli długów. I jakoś daje radę, a nawet raz była nie tak daleko od awansu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Kcramsib

Najlepsze i tak było Paderborn, które kolejno awansowało do Bundesligi, spadło z Bundesligi, spadło z drugiej ligi, prawie spadło z trzeciej (18 miejsce na 20), a teraz odbiło się jak na trampolinie i znów awansowało do drugiej…

trylezsis
Legia

Lepiej, Paderborn rok temu się utrzymał, bo TSV 1860 Monachium nie otrzymało licencji na 3. Ligę. Gdyby nie ten fakt, to mogli zamiast awansować do 2. Bundesligi, gnić w niższej lidze 😀 A tutaj artykuł z weszło jeszcze przed nieprzyznanien licencji TSV: http://weszlo.com/2017/05/22/spadki-lata-paderborn-zalicza-efektowny-zjazd/

Kcramsib

Aż tak ich losów nie śledziłem, mój błąd 😉 Przy okazji widzę, że ze sporych marek z 2 Bundesligi spadło w tym roku (pierwszy raz w dziejach) Kaiserslautern… kto by pomyślał – wiem, że mieli pewne problemy, ale myślałem jednak że ich powrót do elity to kwestia czasu…

Vinni

Głównie chodzi tutaj o brak pieniędzy po spadku do I. Ligi. W Ekstraklasie, czy ogólnie na najwyższym poziomie rozgrywek są bardzo konkretne pieniądze za które można się bez problemu utrzymać bez większego zewnętrznego wpływu. Po spadku nagle pieniądze się kończą i trzeba zacząć panicznie szukać po kieszeniach każdego grosza. I tak jak w piłce zachodniej za pieniądze w niższych ligach da się jeszcze coś zbudować to dysproporcja finansowa pomiędzy Ekstraklasą, a Nice I. Ligą jest tak duża, że jeżeli spada klub bez poważnych pieniężnych pleców to zaczynają się kłopoty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poznański kibol z gorącą pyrą z grilla w odbycie
Lech

To jest taki czyściec. Źle zarządzane kluby go nie przechodzą i idą do diabła.

Lou

Z drugiej strony jest Gornik, ktory w ostatniej dekadzie spadl 2 razy i 2 razy wrocil po roku zajmujac 2 miejsce. Za pierwszym razem dokonal tego Adam Nawalka, za drugim Marcin Brosz, w obu przypadkach mam nadzieje ze jest opcja na lata.

Stan Levy
Dawajcie, zbanujcie mnie jeszcze raz!

„Do tego brak awansu Zawiszy w sezonie 15/16 sprawił, że wyleciała w powietrze.”
Powiadacie, że Zawisza wyleciała… Ale z was są pozoranty!

empiryk

No dobra. Dopierdolę się. Zawisza to imię męskie. Ten Zawisza. Np. Zawisza Czarny.
Tak że, Zawisza nie wyleciała w powietrze. Tylko wyleciał w powietrze.
Zresztą od początku był to twór zawiszopodobny. Osuchowa pralnia….

Staszek Anioł

Ruch Radzionków to bynajmniej nie został wyrzucony z ligi, tylko honorowo wycofał się sam, gdy jego władze zobaczyły, że nie ma jak wiązać końca z końcem na tym poziomie.

wpDiscuz