Ribery, Ribery, Ribery… A gdzie alternatywy?
Weszło

Ribery, Ribery, Ribery… A gdzie alternatywy?

To, że Robert Lewandowski w zeszłym sezonie wypadł akurat na kluczowy mecz z Realem Madryt, można nazwać wielkim pechem. Kontuzje są w końcu wpisane w uprawianie tej dyscypliny. Bayern jednak nie zrobił nic, żeby się na taką ewentualność zabezpieczyć. Nie posiadał drugiego typowego napastnika. Atakował Królewskich Mullerem.

To, że Kingsley Coman i Arturo Vidal wypadli w kluczowym momencie obecnego sezonu również jest wielkim pechem. Ale pamiętajmy, że Bayern już w zeszłym sezonie atakował Królewskich duetem Ribery-Robben, a Coman i Vidal siedzieli na ławce. Bawarczycy zawiedli, a mimo to ich zarząd nie zrobił nic, żeby zyskać jakość na skrzydłach.

Ribery dziś pokazał, że wciąż jest w gazie. Pytanie jednak, czy grę zespołu powinno się opierać na 35-letnim zawodniku?

Francuz był najjaśniejszą postacią swojego zespołu. Udowodnił, że mimo 35-lat na karku wciąż nie zatracił swoich najlepszych atutów. Był bezsprzecznie najlepszym zawodnikiem gospodarzy. Momentami wydawało się, że podejmuje decyzje dwa razy szybciej od swoich partnerów, którzy po prostu za nim nie nadążają. No i właśnie tutaj jest pies pogrzebany, bo reszta partnerów absolutnie nie dostosowała się do jego poziomu. Możemy oczywiście zachwalać skrzydłowego Bayernu, ale trudno nie przejść obojętnie obok faktu, że Bawarczycy opierają na nim swoją ofensywę już od ponad dziesięciu lat. Zmienia się wszystko tylko nie Ribery. No i oczywiście Robben, który jednak już na samym początku spotkania musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

Przyznajcie sami – Bayern ma wielkie ambicje, zaciekle walczy o zatrzymanie swoich największych gwiazd, przed każdym sezonem celuje w potrójną koronę, a kończy z 35-latkiem, na którego barkach pozostawia ciągnięcie całej ofensywy.

Spójrzmy zresztą, jak wygląda sytuacja w Realu Madryt. Ronaldo, Bale, Asensio, Vazquez. Oprócz Cristiano, który, co oczywiste, występuje z największą regularnością, mamy sporą rotację. Bale po powrocie po kontuzji gra sporo, Lucas kiedy tylko występuje, oddaje serce za drużynę, a Asensio, pomimo że ostatnio nie błyszczał, nadal może wejść i zrobić różnicę w kluczowym momencie. Przede wszystkim – Real ma ogromną możliwość wyboru. I tak, wiemy, że Bayern mógł mieć Comana i Vidala, ale zdążył się już przejechać na nich chociażby w zeszłym sezonie, kiedy cała czwórka była zdrowa, a jego pogromcą okazał się nie kto inny jak Real. Wnioski, jak widać, nie zostały wyciągnięte.

Coman to wielki talent, ale na razie liczbami nie grzeszy. Vidal miał w tym sezonie dobry okres, kiedy zdobył cztery bramki w czterech spotkaniach z rzędu, ale strzelał tylko w lidze niemieckiej. Daleko nam do stwierdzenie, że to nie są gracze na poziom Bayernu. Pytanie jest inne – czy, patrząc na ich formę przed kontuzją, są to gracze na poziom półfinału Ligi Mistrzów, przy założeniu, że byliby dostępni?

Wiadomo, jeżeli sędzia odgwizdałby faul w polu karnym na Lewandowskim, gdyby Ribery przy stanie 1:0 i sytuacji oko w oko z Navasem lepiej przyjął piłkę i trafił do siatki, gdyby Bayern wykorzystał jeszcze jedną ze swoich okazji, pisalibyśmy inaczej. Jednak byłoby to tylko i wyłącznie odroczenie wyroku. Jeżeli jeden z najlepszych klubów w Europie opiera swój atak na 35-letnim gościu, to prawdopodobnie nie wszystko jest w nim dopięte na ostatni guzik.

Przed włodarzami Bayernu pracowite lato. I to bez względu na wynik meczu rewanżowego.

Fot. Newspix.pl

KOMENTARZE (23)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
mcfly

Bayern niedługo stanie sie 4senalem LM. Zachowują się jakby wystarczał im udział w fazie pucharowej, Takie optimum to 1/2 czyli top 4 drużyn europejskich. Można sie łudzić, że obecna sytuacja to pokłosie rzadów Ancelottiego, ale ciężko zrozumieć chocby sprzedaż Douglasa Costy, w sytuacji gdy masz na skrzydłach dwóch emerytów i bądź co bądź nieregularnego Comana (a aktualnie kontuzjowanego).
Słowa Lewego w słynnym wywiadzie nie były rzucane na wiatr.

zamocny

niestety to prawda. bajernulkowi grozi spadniecie w europejska przecietnosc. do szatni wprowadza troche nooba kovaca a przeciez jak ma on przekonac najlepszych do przyjscia, skoro sam nie ma zadnej renomy? do tego ilosc wakatow do obsadzenia bedzie wrecz zbyt duza zeby opcja trafienia z kazda pozycja mogla wypalic. przeciez bayern moze efektywnie potrzebowac 2 napastnikow i 2 skrzydlowych.

irman

Bayern europejskim średniakiem? Ciekawe. W tym roku jeszcze nie odpadli, ale fakt, są tego bliscy. Wczoraj grając bez dwóch podstawowych zawodników, którzy mogliby odmienić losy meczu i tak prowadzili grę oraz stworzyli sobie więcej sytuacji. To jest jednak piłka i nawet w takim meczu można go przegrać. W tamtym roku w ćwierćfinale z Realem w rewanżu wszystko było na styku, a Real awansował głównie dzięki pomocy sędziów. Dwa lata temu, dwumecz z Atletico w półfinale również na styku. W rewanżu Bayern totalnie zdominował Atleti, a do awansu zabrakło jednej bramki.

Tak więc nie, ta drużyna nie stanie się za cholerę europejskim przeciętniakiem (no chyba że stanie się kataklizm). Oczywiście przydałoby się więcej świeżej krwi ale w sytuacji Bayernu decyzje żeby wydawać dziesiątki milionów euro na wzmocnienia nie są proste. Po co ściągać wagony nowych, drogich piłkarzy skoro liga krajowa od lat wygrywa się sama z przewagą 20 pkt nad konkurencją? Po to żeby wygrać LM? Przecież przy tak wyrównanym poziomie jak od fazy ćwierćfinałów w LM nie da się niczego załatwić nawet pierdyliardami euro wydawanymi na wzmocnienia. Zawsze można odpaść przez pierdoły na które masz ograniczony wpływ. Tak jak Man City w tym roku, gdzie obniżka formy w czasie genialnego sezonu przyszła akurat na dwumecz z Liverpoolem (dodatkowo w rewanżu przeciwnikowi pomogli sędziowie), tak jak w wielu przypadkach różnych drużyn gdzie o niekorzystnym wyniku zadecydował błąd sędziego. Moim zdaniem kłopoty Bayernu wynikają głównie ze słabości Bundesligi, w której od lat nie mają żadnego godnego rywala. Można zachwycać się zrównoważonymi budżetami i tłumami na trybunach w Bundeslidze, ale takie Schalke, Leverkusen czy od kilku sezonów Borussia to co najwyżej europejska druga liga. Być może poważnym rywalem stanie się Lipsk, bo kasę na to chyba mają. Real w Primera Division nigdy nie ma łatwo z Barcą i Atletico. Ma więc przynajmniej dwie drużyny, które nie odbiegają poziomem, a często są lepsze (zresztą w ostatnich latach Bayern zdążył odpaść w LM i z Barcą i z Atletico). Średniaki Primera Division też moim zdaniem stoją na lepszym poziomie niż średniaki Bundesligi. Może nieco inaczej jest z ogonem tabeli w tych dwóch ligach ale to nie ma większego znaczenia. Tak więc wydawanie ogromnych pieniędzy na dwie równorzędne drużyny po to żeby i tak odpaść w LM przez jeden słabszy mecz lub błąd sędziowski jest delikatnie mówiąc bez sensu.

A Lewandowski zamiast jojczeć na temat polityki transferowej Bayernu mógłby pomóc realnie drużynie. Wczoraj (poza faulami na ewentualnie karne) jego występ był mocno anonimowy. W dwumeczach sprzed dwóch lat z Atleti czy sprzed trzech z Barcą też nie błyszczał. Realu z ubiegłego roku nie liczę, bo w pierwszym meczu zagrać nie mógł.

Michal Sz

Ale pierdolisz głupoty. Jakim 4senalem? Półfinał Ligi Mistrzów to jest zły wynik? W Monachium nie wydają po 100 mln euro za pojedynczych graczy, a są co roku w decydującej fazie Ligi Mistrzów. Że nie wygrywają za każdym razem to nie znaczy, że to jakaś klęska. Konkurencja jest duża, a wiele zależy od przypadku.

michalszostak
Premier League

Jak oni mogli puścić Douglasa Coste, czego mu brakowało…? Hmm

Optiv

Najważniejszego – rozumu…

M.S.

Do 40 będą razem z Robbenem ciągnąć grę Bayernu 😉

FC Bazuka Bolencin

To tylko świadczy o jakości zawodników, którzy kopali piłkę jeszcze za czasów, gdy nie była ona aż tak skomercjalizowana i pizdeczki po jednym udanym sezonie nie były uznawane za gwiazdy światowego futbolu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kamilp88

Dokładnie tak. Nie wiem skąd zachwyty nad Riberym z wczorajszego meczu. Owszem, szarpał na tym skrzydle, ale wynikało z tego tyle co nic. Za każdym razem wchodził w drybling z dwoma czy trzeba rywalami. Wrzutki nie dochodziły. Parę razy obił bramkarza. Efektywność nie wielka. Oczywiście cały Bayern grał słabo na czele z Lewandowskim, a i tak mógł ten mecz wysoko wygrać.

Alku86

Momentami wydawało się, że podejmuje decyzje dwa razy szybciej od swoich partnerów, którzy po prostu za nim nie nadążają.

ja nie wiem kto pisze te artykuły i czy ta osoba ogląda mecze.
Ribery wszystko robił za wolno, głowa w dół i jazda do linii po czym podanie w zasadzie do nikogo, byle w środek . Straznie to było czytelne dla obrońców realu i np. jak raz tak zrobił to na jednego mullera było 3 obrońców realu. Jak jest mało miejsca na placu to lepiej zagrać szybciej, na jeden dwa kontakty, a nie jeździć bez celu.
Dodam, że w końcówce podpierał się pod boki bo był wyjechany jak koń po westernie i pożytku było zero.

Raducioiu

Chyba należy im się trochę szacunku.
Na transfery wydają 1/10 tego co araby po Paryzach czy Manchesterach,a mimo tego są tam gdzie są i co najważniejsze jeszcze nie odpadli.
Nie odpadają co sezon w ćwierćfinale jak Barca( którą zresztą bardzo lubię), więc krytyka wydaje mi się zdecydowanie przedwczesna.Gdyby nie to,że na Real trafili w półfinale, to moim zdaniem na 90 procent w finale by się zameldowali .
Klub się bilansuje,co w dzisiejszych realiach na tym poziomie wydaje się czymś nieprawdopodobnym.
Sytuacja może zaczynać wyglądać niepokojąco, ale moim zdaniem bardzo daleko do jakiejkolwiek paniki,od lat wiadomo,że stare konie będą musiały w końcu odejść,ale jakoś wydaje mi sie,że spokojnie sobie poradzą.
Trzeba pamiętać jak bardzo się posypali przed i w trakcie wczorajszego meczu.
Neuer , Alaba, Vidal , Robben, Boateng.
Wyjmijcie z Realu Navasa ,Marcelo, Kroosa,Ramosa i Asensio i sprawdźcie czy pozostanie to bez negatywnego wpływu na drużynę.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

Sami najlepiej to podsumowaliście. Gdyby Bayern wykorzystał swoje okazje, to tego artykułu by nie było. Równie dobrze gdyby Liverpool dzień wcześniej dostał po tyłku moglibyście taki artykuł napisać o Milnerze. A tak w ogóle… czy Fazio, J. Jesus, Cengiz i stuletni Kolarov są składem na półfinał Ligi Mistrzów?

Michal Sz

Skoro tam dotarli to widocznie są, bez sensu pytanie.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz

To samo pytanie zadał autor artykułu, pytając o zawodników Bayernu. Ja tylko go parafrazuję.

Mateusz Okecki

Nie dość, że lekką ręką pozbyli się Douglasa Costy, to jeszcze na cały sezon wypożyczyli Gnabry’ego… Bawarczycy od momentu odejścia Guardioli cofają się w rozwoju. Przez cały obecny sezon nie zagrali nawet połowy jednego meczu (na tle naprawdę wymagającego rywala) na poziomie pierwszych 70-ciu minut w wykonaniu Liverpoolu przeciwko Romie w półfinale Ligi Mistrzów. Bayern potrzebuje trenera pokroju Kloppa, któremu nie będą zanadto wchodzić w paradę Hoeness i Rummenigge.

Michal Sz

„Nie zagrali nawet połowy jednego meczu (na tle naprawdę wymagającego rywala) na poziomie pierwszych 70-ciu minut w wykonaniu Liverpoolu przeciwko Romie w półfinale Ligi Mistrzów”. A dotarli na ten sam etap. Widocznie nie było im takie granie potrzebne. Gdzie dla Bayernu podłoga dla Liverpoolu sufit.

Baton

Przecież wczoraj zagrali dobry mecz :D. I właśnie teraz Bayern wrócił na swoje tory(żałuję, że Jupp odchodzi po sezonie), bo to za Guardioli byli łatwi do rozszyfrowania(potem kończyło się to laniem). Gdyby wykorzystali sytuacje i odgwizdany byłby przynajmniej jeden karny… wiadomo było, że przy takich tuzach(jak Real, Bayern), wynik będzie na styku. Real po prostu trafił 2 razy do siatki…

B123

Kiedyś kupili Riberego dziś na jego miejsce idealnie pasował by Griezman jeśli chcą się ciągle mierzyć z najlepszymi to po odejściu R&R muszą kupić przynajmniej jednego zawodnika z topu

irman

Na razie nie było takich przymiarek i pewnie nie będzie ale dla Griezmanna taka przeprowadzka nie ma większego sensu. Kasą Bayern nie sypie wielką na zarobki, poziom sportowy podobny jak Atletico. Najwyżej postrzelałby sobie więcej na leszczach grających w Bundeslidze (no i drużyna bardziej ofensywna) i parę tytułów mistrza Niemiec by wpadło. Ale w sumie co to za satysfakcja ze zdobycia mistrza Niemiec w Bayernie? W ostatnich sezonach Bayern mając w ataku zamiast Lewandowskiego, któregokolwiek z forumowiczów z Weszło, mistrza pewnie by zdobył.

FC Bazuka Bolencin

Moim zdaniem biorąc pod uwagę dolną połówkę tabeli to więcej leszczy jest jednak w la lidze (może co najwyżej lepszych technicznie – ale to akurat Hiszpanie mają w genach).

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Vidal na skrzydle?

wpDiscuz