post Avatar

Opublikowane 14.03.2018 16:04 przez

redakcja

Jestem znany w Azji, ale tutaj wciąż nie wyrobiłem sobie nazwiska. Wiesz, co mnie denerwuje? Że media widzą we mnie głównie produkt, a ja nie mogę się doczekać, aż zagram. Chcę udowodnić, dlaczego tu jestem, nie przyjechałem tu przecież ze względów marketingowych – mówi Egy Maulana Vikri, nowy piłkarz Lechii Gdańsk i bohater ostatnich dni, ze względu na popularność jaką przywiózł ze sobą do Polski. Rozmawiamy z nim, ale też i jego agentem, Dusanem Bogdanoviciem, o wyborze pierwszego klubu w Europie, marketingowym zamieszaniu i jakości indonezyjskiej piłki. Zapraszamy!

Egy, poza Lechią, było tobą zainteresowane choćby Saint-Etienne. Dlaczego po testach nie zostałeś we Francji?

Byłem tam przez siedem dni i zaoferowano mi pozostanie w klubie, Francuzi dzwonili nawet chwilę przed tym, zanim postanowiłem związać się z Lechią. Ważny był dla mnie język i proces adaptacji, gdy trenowałem we Francji, nie miałem poczucia, że ktokolwiek będzie w stanie rozmawiać tam ze mną po angielsku. Ludzie traktowali mnie chłodno, a to ważne, by czuć się dobrze w danym miejscu, wtedy możesz grać najlepiej, jak potrafisz. Poza tym polska liga może być lepszym pierwszym krokiem na rozpoczęcie kariery w Europie – nie boje się niczego, ale też wydaje mi się, że tutaj mogę być szczęśliwszy. Adaptacja dla azjatyckiego piłkarza jest bardzo ważna. Mogę też powiedzieć, że zaraz po powrocie do Polski biorę się za naukę waszego języka.

Kiedy Lechia skontaktowała się z wami pierwszy raz?

Dusan Bogdanović: Sześć-siedem miesięcy temu. Zajęło nam trochę czasu, by dogadać sprawy kontraktowe.

Dlaczego trwało to tak długo?

Dusan Bogdanović: Mieliśmy bardzo dużo ofert. Przy takim graczu, jak Egy, nie wolno popełnić błędu. Mogłem myśleć tylko o pieniądzach, ale nie chciałem tego robić, mimo że zgłaszało się po niego wiele bogatych azjatyckich klubów. Wiesz, co mi powiedział Egy? „Jeśli nie znajdziesz mi klubu w Europie, nie będę już grał w piłkę.” Jasno stwierdził, że chce iść do zespołu, w którym będzie mógł udowodnić swoją wartość i pokazać kim jest. Ja mogłem mu sugerować, ale on wybierał. I z Saint-Etienne, Espanyolu, Benfiki, Ajaksu, klubów włoskich i azjatyckich, wybrał Lechię.

Mówicie o zaletach Lechii, ale w Gdańsku nie ma takich warunków do treningu jak choćby w Portugalii. To nie miało znaczenia?

Dusan Bogdanović: Boiska są wystarczającą dobre. Widzieliśmy wczoraj ośrodek treningowy i jest w porządku.

Egy, widziałeś też mecz Lechii z Legią. Patrząc na poziom tego meczu, mógłbyś już teraz zagrać w naszej lidze?

Tak, jestem przekonany, że mógłbym już grać w ekstraklasie.

A postawa Lechii cię nie przeraziła?

Na pewno nie zgodzę się ze zdaniem, że Lechia to słaba drużyna – być może potrzebuje więcej opanowania w grze i szczęścia w przyszłości. Jednak w futbolu najważniejsze jest to, by wyciągać wnioski z porażek.

Teraz wracasz do Indonezji, to nie jest dla ciebie problem?

Nie. Teraz wyjeżdżam na zgrupowania kadry U-23 i U-19, gramy dużo towarzyskich spotkań. Muszę też skończyć szkołę, ale już w maju wracam do Gdańska. Potem krótkie wakacje i zaczynamy przygotowania do sezonu z drużyną.

Jak duże jest zainteresowanie futbolem w Indonezji? Ten kraj nie ma większych sukcesów w tej dyscyplinie.

Pierwszy jest futbol, drugi jest futbol i trzeci jest futbol. Dopiero potem jest badminton, w którym mamy więcej sukcesów, ale jeśli spojrzeć na samo zainteresowanie, to piłka nie ma sobie równych. Na stadiony przychodzi od 30 do 70 tysięcy ludzi, bo w naszej lidze też grają lub grały gwiazdy: Michael Essien, Didier Zokora, Carlton Cole. Indonezyjski futbol się rozwija. Natomiast problemem jest choćby liczba trenerów, na 260 milionów ludzi mamy tylko trzech tysięcy szkoleniowców, to słaby wynik.

Jak wygląda infrastruktura futbolowa w Indonezji?

To problem, który wciąż istnieje, choć rząd chce coś z tym zrobić. Indonezja celuje w organizację mistrzostw świata w 2034 roku, ale to tak naprawdę drugorzędny cel. Jeśli chcemy osiągać dobre wyniki, musimy poprawić infrastrukturę.

Z rządem też były problemy? FIFA ukarała Indonezję zawieszeniem ze względu na interwencje polityków w piłkę.

Dusan Bogdanović: To minęło, odbyły się wybory i władza została zmieniona. Już w tym sezonie nasze drużyny brały udział w międzynarodowych rozgrywkach.

Egy, ty masz okazję pracować w reprezentacji z Luisem Millą, czyli z dużym piłkarskim nazwiskiem. Jego pomoc jest mocno przydatna?

Szczerze, to Luis Milla bardzo dużo mi pomógł. To on doradził, że już teraz powinienem zrobić następny krok i przenieść się do europejskiego futbolu. W opinii trenera tylko w Europie mogę się szybko rozwijać i być czołowym graczem – nie tylko w azjatyckim futbolu, ale właśnie i tym europejskim. Dał mi wiele wskazówek dotyczących mojej gry na boisku, jednak ważne były również te rady pozaboiskowe. Jak pracować, jakie zespoły będą pasować do mojego stylu.

Rozmawialiście o samej Lechii?

Tak, mówiłem mu już, że przeprowadzam się do Gdańska.

I Milla zna Lechię?

Dusan Bogdanović: Oczywiście! Z tego, co zauważyłem, Polacy często narzekają na swój futbol, a on jest przecież na siódmym miejscu na świecie, kiedy włoska czy angielska drużyna zajmuje lokaty w drugiej dziesiątce. W mojej opinii nie jest tak źle, jak myślicie. Pracujecie dobrze w ostatnich latach.

Mamy o wiele silniejszy futbol reprezentacyjny od klubowego.

Dusan Bogdanović: Zaufaj mi, nie możesz mieć silnej kadry, jeśli nie masz wystarczająco silnej ligi. Myślę, że dla Egy’ego to jest dobre miejsce, by zacząć europejską karierę.

e1

A jakie były początki Egy’ego w Indonezji?

Dusan Bogdanović: Tam skauting piłkarzy jest trudny, ze względu na liczbę mieszkańców, ale jeden z trenerów znalazł Egy’ego na turnieju do lat 13 i przywiózł do rządowej akademii piłkarskiej. Drużyna narodowa zaczęła go powoływać do kadr młodzieżowych, Egy jeździł na międzynarodowe turnieje i grał bardzo dobrze. Zdobywał wiele trofeów: był najlepszym piłkarzem Gothia Cup w Szwecji, najlepszym piłkarzem i strzelcem Suratin Cup w Indonezji, najlepszym strzelcem AFF Cup do lat 19 w Birmie. Grał i błyszczał na turniejach, na których grali choćby Cristiano Ronaldo czy Zinedine Zidane. Egy nie ma tak znanego nazwiska, ale to też wielki talent.

Egy: Wcześniej zaczynałem jak inne dzieci, na ulicach i podwórkach, natomiast dużo pomogło mi to, że mój tata jest trenerem.

Po tym turnieju w Birmie byłeś mocno rozczarowany? Zajęliście trzecie miejsce, ale finał był blisko.

Byłem smutny, graliśmy bardzo dobrze, nawet w momencie, gdy było nas dziesięciu a rywali jedenastu, ale odpadliśmy po rzutach karnych z Tajlandią. Jednak tak jak wspomniałem – jeśli przegrywasz, musisz z tych błędów wyciągać wnioski i patrzyć w przyszłość. Być lepszym jutro. Nawet jeśli odczuwałem żal, zacząłem się skupiać na tym, co dalej.

Kto jest twoim piłkarskim idolem?

Messi.

Dla rozwoju indonezyjskiej piłki nie jest przypadkiem problemem to, że nie macie kogoś takiego jak Lewandowski, za kim młodzi mogliby podążać?

Dusan Bogdanović: To jest jakiś problem, ale przecież to właśnie Egy może być tym numerem jeden.

Egy, nie czujesz się przytłoczony sławą?

Nie. Powiem ci szczerze: okej, jestem znany w Azji, ale tutaj wciąż nie wyrobiłem sobie nazwiska. Wiesz, co mnie denerwuje? Że media widzą we mnie głównie produkt, a ja nie mogę się doczekać, aż zagram. Chcę udowodnić, dlaczego tu jestem, nie przyjechałem tu przecież ze względów marketingowych.

Dusan Bogdanović: Jak myślisz, dlaczego Egy jest tak popularny w Azji? Przecież nie dlatego, bo dobrze wygląda. On świetnie gra w piłkę i sprawia, że o Indonezji jest głośno poza granicami kraju. Stąd ma tylu fanów.

Kiedy ta sława się zaczęła, w jakim momencie kariery?

To dobre pytanie, bo dla Indonezyjczyków, jeśli grasz dobrze, możesz być sławny, ale nie tak bardzo, jak sławny jest Egy. Dla nich najważniejsze jest to, by robić coś świetnego poza krajem. Myślę, że to zaczęło się po Gothia Cup w Szwecji. Po tym, jak Egy i drużyna wygrali to trofeum, a Egy był najlepszym graczem turnieju, sława zaczęła rosnąć, a gdy osiągnął sukces w Birmie, zaczął być jednym z najsławniejszych sportowców w kraju.

Znacie historię Freddy’ego Adu?

Nie.

Dusan Bogdanović: Ja znam.

To przykład, z którego można wyciągnąć lekcję, biorąc pod uwagę karierę Egy’ego.

Dusan Bogdanović: Pozwól mi o tym pomyśleć, to moja praca. Znamy Egy’ego i znam jego mentalność, jego marzenia. On nie będzie miał tych samych problemów. Skupia się na tym, by grać jak najlepiej w piłkę. Nie lubię więc takich porównań, bo według mnie historia Adu i historia Egy’ego będą kompletnie inne.

Kiedy zacząłeś współpracować z Egy’m?

Trzy lata temu.

Egy ma 17 lat i będzie dorastał. Nie boisz się tematów imprez, dziewczyn?

Dusan Bogdanović: Zdecydowanie nie.

A sportowo problemem jest to, że Lechii grozi spadek?

Dusan Bogdanović: Nie. Widziałem już inne mecze Lechii i znam jakość tej drużyny. Mogę być rozczarowany, ale nie dlatego, bo grozi im spadek, tylko dlatego, że ten zespół powinien być w pierwszej czwórce ekstraklasy. Jednak Lechia na pewno nie spadnie z ligi. A za rok, wierzę, znów będzie w czołówce.

Na jakiej pozycji boiskowej Egy jest najlepszy?

Dusan Bogdanović: Jego najlepszą pozycją jest ofensywny pomocnik, raczej nie klasyczna dziewiątka.

Taki też numer wziął w Lechii, a dziesiątka to przecież zawsze duża odpowiedzialność.

Dusan Bogdanović: Tak, wziął numer 10 i wie, kto nosi ten numer teraz, ale też będzie szczęśliwy, jeśli Sebastian Mila zostanie w zespole na następny sezon, bo może się od niego dużo nauczyć. Ta decyzja nie jest ostateczną, dopiero tak naprawdę będziemy wybierać numery na kolejne rozgrywki, Egy może wziąć 100 albo 99. Natomiast zawsze wybiera dziesiątkę, w pierwszej reprezentacji Indonezji też ją nosi. Ona go motywuje, wie, że musi bardzo się starać, by udźwignąć jej ciężar. Jednak taki jest: mocno w siebie wierzy, jest bardzo pewny tego, co robi. I ja też jestem pewny, że Egy osiągnie sukces.

Rozmawiał PAWEŁ PACZUL

Opublikowane 14.03.2018 16:04 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 42
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grandal
Grandal

Co ten chłopak wie o futbolu?
Niestety, decyzję czy powącha boisko podejmie Sławomir „setka” Peszko.

kulavi
kulavi

do wąchania się nadaje

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

zenek122
zenek122

Jak to co wie? Podobno to jest Tropikalny Messi, już dziś interesuje się nim Sentetien a jutro Barcelona ma przysłać ojca Messiego z papierami do adopcji.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kulavi
kulavi

Z nozdrzy to ma bardziej inklinacje na dobrego Kolumbijczyka

FalszywyProfil
FalszywyProfil

też się nad tym zastanowiłę, myślałem że w Indonezji jest tzw. rasa żółta, sądząc po wyglądzie ich polityków. Może ktoś kto się zna na Indonezji i Dalekim Wschodzie, objaśni?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Tande
Tande

Po tak szumnych zapowiedziach wygląda na to, że mamy następce Lewego w Ekstraklasie. Skoro bardziej znane kluby o niego zabiegaly a wybral Lechie to pytanie:
Podrzucili mu pigułkę gwałtu?

technojezus
technojezus

Podobno Lechia zagwarantowała mu że będzie grać.
W.w. kluby nigdy by się na to nie zgodziły.

GeeN
GeeN

Cieszę się, że coś gdzieś przeczytałeś i jeszcze łaskawie podzieliłeś się z nami tą wiedzą. Lechia zagwarantowała mu treningi z pierwszą drużyna a nie grę. Zapewne rozumiesz, że to znacząca różnica? I tak Ajax czy Benfica nie zgodziła by się i na taki warunek. Za to każdy klub w Polsce, licząc na jakieś profity, już tak.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GeeN
GeeN

To nie kwestia poziomu prezentowanego na tą chwilę, chłopak ma 17 lat i może z tego wyjść dosłownie wszystko. Ciężko polskim klubom znaleźć gdzieś na świecie młodzieżowca na poziomie gwarantującym z marszu dobrą grę i pewny plac. I nie twierdzę, że takich młodych obcokrajowców nie ma, po prostu jeśli są, to nie trafią do polskiego klubu. I zobacz na kogo rocznikowo jest popyt jeśli rozmawiamy o Polskich piłkarzach z ESA, i większość tych młodych piłkarzy zaczyna karierę na zachodzie od grzania ławki. Oni po prostu kupują, a właściwie, inwestują w potencjał.

Dlatego podobały mi się też transfery Nagy do Legii czy Michalika do Cracovii, i podoba mi się też i ten zakup Egy’go. Abstrahując od tego jak ich kariery skończą się w ESA, zawsze to lepsze inwestycje, niż tani, podstarzali Słowacy czy wypaleni Ukraińcy.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

GeeN
GeeN

Kolejny mieszkaniec stolicy, który gdzieś coś przeczytał i raczył podzielić się z nami w formie zdania wyjętego z kontekstu. Brawo.

Więc tak, dla wyznawców Mahometa ważne jest by w mieście był meczet. Jest to tak samo ważne, jak Kościół dla praktykujących katolików.
Tak w Gdańsku mamy meczet, nie może to być główny powód jego przyjazdu, bo są też one w Lizbonie, Amsterdamie, w całej Francji czy nawet uwaga, przygotuj się … w Warszawie. Co prawda, jak sugerujesz ten warszawski jest ciągle podpalany … a nie, czekaj, z dymem to wy tylko tęczę puszczacie.

Quotsa
Quotsa

On musi być z jakiejś wiochy. Dlatego tak się tymi meczetami podnieca…

michalszostak
michalszostak

Niby egzotyczny człowiek z egzotycznej części świata, a mówi o „wyciąganiu wniosków” jak rasowy Polak. Będą z niego ludzie…

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka
Jak Co Szabat: Moshe Ohayon - Prywatnie Kolega Herberta Dicka

Wszystko to jakoś cukrem posypane. Fragment o Francuzach jak z żartu o Passacie, że go „Niemiec do granicy gonił, panie!”. Trochę dziwne, ale życzę powodzenia.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

technojezus
technojezus

Nieprzypadkowo.
Historia od wieków pokazuje jak się ,, lubią”

Fuska
Fuska

Mogli się nie poddawać m.in. podczas II WŚ, to by (może) mieli inaczej. Sami sobie winni 🙂

Dlaczego francuskie czołgi mają 3 biegi do tyłu i 1 do przodu ?
1 do przodu na wypadek, gdyby wróg zaskoczył ich od tyłu.

michalszostak
michalszostak

Wiedziałem, że w wywiadzie padnie nazwisko „Lewandowski”.
To było więcej jak pewne…
;I

Ivann
Ivann

No to rzeczywiście ten jego agent dużo wie o futbolu, jak nie wie że w Europie obowiązują przepisy o numerach 1-99…

FalszywyProfil
FalszywyProfil

Franzuz płakał jak sprzedawał

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podszyszkownik
podszyszkownik

Ja też.Jeszcze nie mogę się uspokoić…he he

Rexso
Rexso

Już Polakom w komentarzach coś się nie podoba.Nawet jeśli bedzię grał nie najlepiej,to i tak jest świetnym transferem patrząc przez pryzmat marketingu.Dlaczego wybrał Polskę?Bo tu bedzię cały czas mógł grac w pierwszej 11,proste.

FalszywyProfil
FalszywyProfil

a będzie?

pep pep
pep pep

Czy jeśli jakimś juniorem np z Afryki czy z Polski zainteresuje się Real czy Barcelona (zasadniczo do ,,trzeciej drużyny”) to zawsze tam pójdzie? Nie . Po prostu wielu z nich chce zacząć w Europie od słabszej ligi lub słabszego klubu, bo tam ma realne nadzieje, że w miarę szybko (;lub w ogóle) zagra w pierwszej drużynie,
Tak samo jak Maulanę polskie kluby powinny wychwytywać 18-letnie afrykańskie talenty ( co czynią od lat m.in kluby norweskie, słowackie, czeskie, nie mówiąc o belgijskich słabeuszach). Niestety jedną z fundamentalnych blokad jest idiotyczny limit obcokrajowców, który wpływa na politykę klubów i potencjalnie odstrasza takie talenty.
A jaki talent ma Maulana? Mniej więcej taki jak Przemysław Bargiel z Milanu czy Mateusz Bogusz z Ruchu- może by gwiazdą światowej piłki, może być epizodycznym reprezentantem, a może nie przeskoczyć nigdy ,,drugiej ligi” . Ruch transferowy wygląda na bardzo dobry, a efekty mogą być rózne

Szynkers88
Szynkers88

Jak przeczytałem, że nie można mieć silnej kadry, mając słabą ligę, przestałem czytać… Jeszcze to „Zaufaj mi”… Bełkot! Owszem jesteśmy ok. 20 ligą w Europie, to jeszcze nie dno dna, ale jednak wszyscy wiemy, jaki poziom reprezentuje nasza Ekstraklapa…

pep pep
pep pep

oczywiście bełkot- wtedy z samej definicji żadna reprezentacja afrykańska nigdy nic by nie osiągnęła (np tych trzech ćwierćfinałów MS), podobnie Irlandia, Walia, Kostaryka, Dania w 1984, Norwegia na poczatku lat 90-tych itp.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Mecenas_Misiura
Mecenas_Misiura

Przypomina się historia śmiesznej pomyłki – przypadku niejakiego Nico Chietino, który był niezwykle zadowolony, że trafił do polskiej ekstraklasy – do Pogoni, klubu z aspiracjami.
Okazało się, że jego manago nie doczytał, że nie chodzi o Pogoń Szczecin, tylko o Pogoń Siedlce.

okrutnik
okrutnik

cześć ! ile chcesz zarabiać ? 50 tysięcy euro tygodniowo , czy 50 tysięcy złotych miesięcznie ?
– jasne że 50 tys.zeta na miesiąc !
cześć , chcesz grać w lidze z Neymarem czy z z Warcholakiem ?
– jasne że z Warcholakiem !

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

podszyszkownik
podszyszkownik

Ha ha ha ha ha,hi hi hi hi hi!!!!!!!!Wybrał Lechię!(bez urazy Lechiści) jakikolwiek polski klub by wybrał zamiast wymienionych zachodnioeuropejskich,to ogarnia mnie śmiech.Chyba pęknę,i nie będzie to na pewno duma.Po prostu pękam ze śmiechu.I jeszcze ten menago,To ma być łatwiejsza droga na salony.Nie no,już zapłakałem klawiaturę.Wiadomo,mogę się mylić,a wtedy odszczekam wszystko.He he he,hi hi hi….Dawno się tak nie ubawiłem,i muszę przyznać,jestem blisko stanu rozpierdolenia.

Uśmiech Koali
Uśmiech Koali

Kto wie, może za kilka miesięcy będzie miał okazję poznać też 1 ligę 😉

podszyszkownik
podszyszkownik

I to będzie postęp He he,podstęp

Piotr Szkudlarek
Piotr Szkudlarek

Skoro bierze numer po Sebastianie Mili to spodziewam sie ze bedzie grał tak jak on, 2 epizody na 30 kolejek. A tak poważnie, to przeciez spójrzmy na Burdenskiego, można byc w kadrze klubu z czołówki, grać epizody i jakoś szczególnie nie szkodzić całemu projektowi. To tylko ekstraklasa. Poziom Kazachstanu i Azerbejdżanu. Przy prowadzeniu dwoma golami sam bym mógł wejśc w 80 minucie na skrzydło i jeśli defensywa jest solidna, to prowadzenia byśmy chyba nie stracili… Jeśli gra w pierwszej linii, to raczej przyjąć piłke, zrobić zwód czy biec z nią potrafi. Jeśli fizycznie podoła to wtopy nie bedzie. Nie mówimy o czołowym klubie tylko o średniaku.Lechia nie bedzie sie liczyła w walce ani o pierwszą piątkę ani w walce o spadek. 34-letni bracia Paixao, 33 letni Peszko też cokilka dni nie bedą w stanie grać po 90 minut.

Weszło
03.07.2020

Czy FC Strefa Spadkowa utrzymałby się w lidze?

Nie żebyśmy chcieli odbierać szanse, wiemy, że piłka lubi nieprawdopodobne scenariusze. Wiemy niemniej też, że zostały cztery kolejki, a tabela jest dość nieubłagana. Widzimy w niej tąpnięcie, prawdziwą punktową przepaść między ostatnim bezpiecznym zespołem, a tymi, które zajmują pozycje spadkowe. Zadajemy sobie więc dziś pytanie: jak wyglądałby zespół złożony z graczy ze strefy spadkowej? Na […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

„Jestem dobrym trenerem. W Wiśle Płock podziękowano mi przedwcześnie”

„Po moim odejściu Wisła nie zrobiła żadnego progresu, podziękowano mi przedwcześnie”, „niektórych zawodników nazywam tłukami piłkarskimi”, „Wisła Płock nie ma swojego DNA”, „mam żal, że nie dano mi dłużej popracować w Płocku”. To pierwszy wywiad Dariusza Dźwigały na temat odejścia z Wisły Płock. Ale nie tylko, bo rozmawiamy o filozofii gry, wyszkoleniu technicznym ekstraklasowiczów, powtarzalności […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Rafał Gikiewicz: Chcę pojednać się z bratem

W piątkowej prasie sporo ciekawego. Rafał Gikiewicz mówi o konflikcie z bratem, Tomas Pekhart przedstawia swoją historię, Dominik Hładun i Jakub Łabojko komentują doniesienia transferowe na swój temat, jest sylwetka Thiago z Cracovii i kilka innych rzeczy. Zapraszamy.  PRZEGLĄD SPORTOWY Dawid Kownacki miał fatalny sezon, w którym będąc najdroższym piłkarzem w historii Fortuny Düsseldorf, nie […]
03.07.2020
Weszło Extra
03.07.2020

Krzysztof Zając. Prezes, który doprowadził do spadku Korony

Krzysztof Zając to jeden z najgorszych prezesów ostatnich lat w Ekstraklasie. Główny odpowiedzialny spadku i możliwego upadku Korony Kielce. Spadku, bo kielecki klub spada właśnie do pierwszej ligi. Upadku, bo z trzech lat rządów Zająca Korona może się nie otrząsnąć. Nie ma kompetencji, by prowadzić klub piłkarski. Dał się poznać jako człowiek działający na oślep, […]
03.07.2020
Weszło
03.07.2020

Pechowy wieczór Teodorczyka i Zielińskiego, czyli wtorek z Serie A

Wtorkowe mecze Serie A nie były być może majstersztykiem i najwyższą jakością serwowaną nam przez calcio w ostatnich tygodniach. Ale porażki Napoli i Romy przyniosły nam wiele odpowiedzi i jeszcze więcej pytań. Niestety, jeśli chcemy w dzisiejszych spotkaniach znaleźć pozytywne wieści o naszych stranierich, to trochę się rozczarujemy. Bo o ile Zieliński i Teodorczyk wypadli nieźle, […]
03.07.2020
Hiszpania
03.07.2020

Tempo pełzające, ale do mistrzostwa już tylko cztery kroki!

Nieprawdopodobnie wymęczył dzisiaj własnych kibiców Real Madryt. Po euforii z wtorkowego wieczoru, gdy Barcelona zremisowała z Atletico Madryt, już po kwadransie dzisiejszego meczu nie pozostał nawet ślad. Masz szansę odjechać na 4 punkty odwiecznemu rywalowi, grasz u siebie z Getafe, tytuł jest już naprawdę na wyciągnięcie ręki. I co? Właściwie masz szczęście, że rywal niczego […]
03.07.2020
Uncategorized
02.07.2020

Operacja „bij mistrza” rozpoczęta. City zlało Liverpool na kwaśne jabłko

Chyba trochę za bardzo poświętowali piłkarze Liverpoolu przyklepanie mistrzowskiego tytułu. Można się było oczywiście spodziewać, że The Reds w dzisiejszym spotkaniu z Manchesterem City nie pojawią się na murawie zmobilizowani w stu procentach. Dla nich sezon się tak naprawdę zakończył, pozostało ewentualnie kilka rekordów do pobicia, ale to wszystko. Jednak świeżo upieczonym mistrzom Anglii zwyczajnie […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Idzie, idzie Podbeskidzie. I pewnie dojdzie, ale w Bełchatowie ledwo się ruszyło

Podbeskidzie Bielsko-Biała mogło dziś odskoczyć Warcie Poznań na pięć punktów i uczynić milowy krok w kierunku Ekstraklasy. Zamiast tego w Bełchatowie ledwo się ruszyło, rzutem na taśmę ratując remis. GKS w dość naiwny sposób stracił prowadzenie, ale i tak zespół ten kolejny raz zasłużył na pochwały. Bieda tam ciągle taka, że nawet ta przysłowiowa mysz […]
02.07.2020

Ostatni taniec polskiego Toma Cruise’a czyli Szymona Podstufki

Starzy Słowacy to marka sama w sobie, ale dzisiaj mamy dla was coś ekstra. Ten odcinek to jednocześnie pożegnanie Szymona Podstufki. Najbardziej emocjonujący moment w sporcie od czasów rozstania Michaela Jordana z Chicago Bulls. Do tego wiadomo, stały zestaw, cmentarz w Chotomowie, Apoloniusz Tajner, tęczowy Paczul. Słowem: warto!
02.07.2020
Blogi i felietony
02.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

W poniedziałek doszło do sensacyjnego wydarzenia na boiskach Ekstraklasy. Otóż sędzia z Krakowa, Tomasz Musiał, sędziował mecz drużyny z Krakowa, Cracovii. I, ku zdumieniu wszystkich, ani nie podyktował pięciu karnych dla Pasów, ani nie wyrzucił trzech Portowców w pierwszym kwadransie gry. Co więcej, choć jest synem Adama Musiała, legendy Wisły Kraków, a także byłym juniorem […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Mistrzostwo Anglii dla Liverpoolu ucieszyło mnie bardziej niż otwarcie basenów

Kiedy zaczął kibicować “The Reds”? Kto jest jego ulubionym piłkarzem Liverpoolu? Kogo widzi w roli następcy Juergena Kloppa? Którego Polaka chciałby zobaczyć w swoim ukochanym klubie? Rozmawiamy z jednym z najlepszych pływaków w historii polskiego sportu Pawłem Korzeniowskim, zapraszamy do lektury.  Spotykamy się przed 9 rano, tuż po tym jak Liverpool zdobył tytuł. Cieszymy się, […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Dobry piłkarz, trenerska niewiadoma. Jak Selim Benachour znalazł się w Olimpii Grudziądz?

Nie ma nudy w Olimpii Grudziądz. Szefowie pierwszoligowca już po raz drugi w tym sezonie zmienili trenera i to w okolicznościach, które trudno uznać za standardowe. Zimą pisano z kolei o poważnych problemach finansowych i zaległościach wobec zawodników. Ciągle coś się dzieje, choć niekoniecznie w pożądanym kontekście. Teraz Olimpia zaskoczyła wszystkich obserwatorów. Nie chodzi nawet […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Ścieżka niezgody. O co naprawdę chodzi w zamieszaniu z Gołuchowem?

Gołuchów. Wielkopolska miejscowość licząca sobie 1200 mieszkańców. A jednak tamtejszy LKS awansował do III ligi, czyli jak na rozmiar miasteczka – bardzo wysoko. Ale w III lidze nie zagra. Upadł jego wniosek licencyjny, na czym zyskał wicelider IV ligi wielkopolskiej, Unia Swarzędz. Gołuchowianie nagłaśniają sprawę, gdzie się da, głos zabrał oficjalnie nawet prezes PZPN-u Zbigniew […]
02.07.2020
Anglia
02.07.2020

Pep Guardiola zdetronizowany. Co nie zadziałało w Manchesterze City?

Osiem porażek po 31 ligowych kolejkach – tak wygląda aktualna sytuacja Manchesteru City. Już teraz wiemy, że pod tym względem sezon 2019/20 będzie zdecydowanie najgorszym w całej trenerskiej karierze Pepa Guardioli, nawet jeśli „Obywatele” wygrają wszystkie pozostałe starcia. Jak dotąd Hiszpanowi nie zdarzyło się bowiem przegrać w ligowej kampanii więcej niż sześciu meczów. W ogóle […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Zdarta płyta Smudy. Zaraz trzeba będzie mu dziękować, że na Euro były remisy!

Chyba rozgryźliśmy Franciszka Smudę. Duża rzecz, bo to ten rodzaj człowieka, za którym normalnej osobie nadążyć nie jest łatwo. Otóż wydaje nam się, że były – ekhm – selekcjoner prawdopodobnie wymyślił sobie, iż udzieli tylu wybielających jego pracę wywiadów na temat Euro 2012, że ludzie uwierzą, iż naprawdę nie spieprzył nam tej imprezy. Ciekawa strategia, […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

„Wisła Kraków nie może być tylko na Reymonta, dotrzemy ze szkoleniem dalej”

1 lipca akademia piłkarska Wisły Kraków oficjalnie weszła w struktury spółki. Z inicjatywy Jakuba Błaszczykowskiego dyrektorem odpowiedzialnym za ten projekt został Krzysztof Kołaczyk, który w ciągu najbliższych lat ma sprawić, by „Białą Gwiazda” należała do szkoleniowej czołówki w Polsce. Panowie znają się doskonale z czasów Rakowa Częstochowa. O planach, marzeniach i obecnej sytuacji dotyczącej tego […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

Cracovio, bądź poważna!

Uwaga, jeśli macie w planach czytać dzisiejszy Przegląd Sportowy w autobusie lub tramwaju, lepiej usiądźcie, żeby się nie przewrócić z wrażenia. U nas taka właśnie reakcja nastąpiła po przeczytaniu doskonałej propozycji Cracovii, którą ujawnił Antoni Bugajski. Klub z Krakowa negocjuje z rzecznikiem dyscyplinarnym PZPN-u, Adamem Gilarskim, wysokość kary za korupcję sprzed kilkunastu lat. Co zaproponowały […]
02.07.2020
Weszło
02.07.2020

W przyszłym sezonie – 30 kolejek i ponad 40 milionów mniej dla klubów?

– Najbardziej prawdopodobne jest, że kolejne rozgrywki odbędą się w systemie ESA-30 (bez siedmiu dodatkowych kolejek oraz podziału na grupy mistrzowską i spadkową). Wówczas spokojnie wystarczy terminów, ale będzie mniej meczów, co może oznaczać mniejsze wpływy z tytułu praw telewizyjnych dla całej ligi. Obecny kontrakt zakładający grę w systemie ESA37 gwarantuje klubom w sumie ok. […]
02.07.2020