post Avatar

Opublikowane 11.03.2018 19:08 przez

redakcja

W imponującym stylu rozprawił się dziś Lech z rozpędzoną na wiosnę Jagiellonią. Wejście w mecz może i nie zwiastowało niczego dobrego, a goście przez pierwsze dwadzieścia minut mogli się wyszaleć, ale potem na boisku istniała już tylko jedna drużyna. Lechowi gra kleiła się w każdym jej aspekcie. Obrona – nie do sforsowania. Pomoc – waleczna i kreatywna. Atak – nieustępliwy. Każdy element nakreślonego przez Bjelicę planu działał właściwie idealnie. Do tego stopnia, że zasadne jest pytanie, czy Kolejorz pod wodzą chorwackiego szkoleniowca rozegrał lepszy mecz. Naszym zdaniem na pewno nie.

Do tej pory Lech Bjelicy kojarzony był raczej jako zespół, który zawodzi w kluczowych spotkaniach. Gdy presja była mniejsza – okej, Poznaniacy potrafili zdominować przeciwnika, zagrać efektownie i strzelić dużo goli. Ale kiedy stawka rosła, a na szali pojawiało się coś więcej niż tylko trzy punkty, prezentowali się, jakby ktoś związał im nogi niewidzialną liną.

Dziś, grając o swoje być albo nie być w wyścigu o mistrzostwo, Lech był jednak zupełnie inny. Zdecydowany, pewny siebie, potrafiący wyeksponować niemal wszystkie walory swoich zawodników. Inny wydawał się być także Bjelica, który nawet na chwilę nie stracił rezonu i konsekwentnie trzymał się swojego planu. Jego drużyna, mimo początkowych problemów, była bardzo dobrze poukładana. Jasny podział ról, duża odpowiedzialność, ciąg na bramkę, szybka i kombinacyjna gra – właśnie tak wyglądał Lech w dzisiejszym meczu, a ręce same składały się do oklasków.

Nie wiemy, co takiego zrobił Bjelica, żeby wreszcie dotrzeć do poszczególnych zawodników, ale to akurat jest najmniej istotne. Grunt, że zadziałało. I to lepiej niż kiedykolwiek wcześniej, bo na tle większości innych spotkań Kolejorza mecz z Jagą prezentuje się jak „Dama z gronostajem” przy obrazku skleconym w Paincie na lekcji informatyki.

Oczywiście nie jest też tak, że wcześniej zespół prowadzony przez Chorwata nie grał dobrze czy nawet bardzo dobrze. Wystarczy choćby wspomnieć mecz z Legią z poprzedniej rundy. Tam też prawie wszystko trybiło jak należy, były składne akcje i sporo goli. Tyle tylko, że ówczesna Legia a dzisiejsza Jagiellonia to dwa różne systemy walutowe. Efektowane były też zwycięstwa z Piastem (4:1 w trzeciej kolejce obecnego sezonu) czy wyjazdowe 0:3 z Pogonią w poprzednich rozgrywkach. Do tego, co stało się dzisiaj, nic nie ma jednak podjazdu. Po prostu inny piłkarski świat.

Ciężko też oprzeć się wrażeniu, że największy wkład w tak rewelacyjny występ Lecha, wniósł właśnie trener Bjelica. Chorwat w tym sezonie wielokrotnie irytował, jego kłótnie z VAR-em i resztą świata wzbudzały politowanie, ale dziś autentycznie nam zaimponował. Jego Lech wreszcie wyglądał jak drużyna, o budowie której tyle razy wspominał. I wreszcie zaprezentował się jak kandydat do tytułu mistrz kraju.

Czy Bjelica poszedł po rozum do głowy i zamiast węszyć spiski na prawo i lewo skupił się wreszcie wyłącznie na sobie oraz swoim zespole – tego nie przesądzamy. Chorwat na początku przygody w ekstraklasie wydawał się być naprawdę łebskim i logicznie myślącym gościem. Z czasem jednak okazało się, że w głowie rodzą mu się różne dziwne rzeczy, a on sam nie potrafi zapanować nad swoimi fobiami. Z kogoś naprawdę fajnego stał się kimś zwyczajnie ciężkim do zniesienia. Dzisiaj znów pokazał się z tej dobrej strony, o której kibice „Kolejorza” zdążyli już chyba zapomnieć.

Chcielibyśmy, aby Bjelica i Lech w następnych meczach prezentowali się tak jak z Jagą. Żeby swoją dzisiejszą postawę przekuli coś w trwałego. Jednorazowe wyskoki już zaliczali, więc najwyższa pora zrobić ze świetnej gry stałą tendencję. A łatwo na pewno nie będzie, bo takiego Lecha za czasów Bjelicy jeszcze nie było. Nie mamy jednak nic przeciwko, żeby zaczynając od dziś, był już taki zawsze.

Fot. 400mm.pl

Opublikowane 11.03.2018 19:08 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 42
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Dr Common-Sense
Dr Common-Sense

Brawo Weszło! Trzeba to głośno powiedzieć: W Poznaniu rodzi się coś WIELKIEGO

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzycho
Krzycho

Tak, WIELKA KLAPA na koniec sezonu ekstraklapy 😀
To nie tyle Lech byl dzisiaj wielki tylko Jagiellonia megachujowa. Od 25 minuty przestali grac w piłkę, niewidoczny był Frankowski, ten ponoć gigant piłkarski Pospisil nie pokazał nic, Romańczuk- szkoda gadac i tak można o kazdym (może tylko poza Novikovavsem), obronę to chyba w ogóle w Białymstoku zostawili. Do tego karny z dupy.
Nie w każdym meczu Jóźwiak będzie miał w polu karnym dwa dni czasu na oddanie strzału a Trałka nie będzie miał 25 m2 wolnego miejsca na środku pola karnego żeby spokojnie przymierzyć. Lech od 25 minuty grał z sabotażystami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Krzycho
Krzycho

Debilu, pisz do lustra, będzie ci raźniej, co dwóch debili to nie jeden.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dupersznyt
dupersznyt

Megahujowy to jest twój psychiatra słoju

Krzycho
Krzycho

Powtarzasz się debilu.

mdxkrk
mdxkrk

Z tym wielkim ja bym póki co nie przesadzał, bo zagrali na takim poziomie jak narazie jeden mecz. O czymś wielkim będzie można powiedzieć, gdy ustabilizują formę chociaż na 80% tego co pokazali w niedziele. O Jagielloni też wiele osób pisało w samych superlatywach po zwycięstwie w Warszawie. Potem przyszedł mecz z Wisłą, a w nim dość szczęśliwe zwycięstwo i o wiele słabsza gra, a potem klaps w Poznaniu. Żeby pokazać że nie trafił im się po prostu dzień konia, będą musieli iść za ciosem. Oczywiście biorąc pod uwagę z kim grają za niedługo, wcale nie życzę im stabilizacji na tym poziomie 😉

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

The BFIYEH
The BFIYEH

Jak tam trener na lata Magiera?

Skandaloza
Skandaloza

teraz maja lepszego, co stał jak pizda i patrzył jak mu leja po mordach zawodnikow:-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lejek
Lejek

Nie, no teraz już sięgnąłeś dna mistrzuniu. Najbardziej wstydliwy, żenujący wręcz obrzydliwy temat pobicia piłkarzy swojej drużyny a Ty piszesz, że najważniejsze, że to przyniosło efekt? I jeszcze ta podrzutka, że to może Romeo nasłał. Ha ha ha
Ty na prawdę musisz mieć te 13 lat.
Buahahahahaha 🙂

Skandaloza
Skandaloza

kajko
kajko

Romeo powinien zamówić powtórkę przed meczem z Jagą, w końcu w składzie ma kilku nowych kórzy nie znają zwyczajów panujących w priwislienskiej guberni.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Pozniej wymysle nick
Pozniej wymysle nick

„Nie mamy jednak nic przeciwko, żeby zaczynając od dziś, był już taki zawsze.” dobra, dobra…

Tomson1922
Tomson1922

I na takiego Lecha czekało się już od bardzo dawna , pewność siebie , zapierdzielanie na boisku i wola walki..to jest coś co może przybliżyć do tytułu a czego wcześniej brakowało

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Skandaloza
Skandaloza

co ty !! to legia była wtedy bardzo słabiutka i przeszła obok meczu
sam tak pisales, pamietam 🙂

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lechowy
Lechowy

Był no i ? Ten mecz był dawno, a często do niego wracasz.Może ta porazka z Legią zadziała podobnie jak na Was jesienią.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Lechowy
Lechowy

Jaga wsiadła na Lecha od początku,po kwadransie już prowadziła i nikt się nie spodziewał, że to tylko nam pomoże. Strata bramki oznaczała statystycznie że jest już po meczu. Nie mów mi tylko, że sam o tym jako znawca tej Ligi nie pomyślałeś tak samo. Ja rozumiem, wynik jest Wam na rękę, ale że Lech jest w coraz lepszej formie to już niezbyt i nawet po dobrym meczu zawsze znajdziecie więcej minusów. Nie twierdzę że jesteśmy nie wiadomo kim,nie wybiegam za daleko w przyszłość ale cieszy że w końcu Lech daje radość z gry której brakowało od dłuższego czasu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Lech idealnie obrazuje problem naszej piłki (czołowych klubów).
Jest potencjał, ale pokazywany w pełni tylko w pojedynczych meczach – druga połowa Lecha dzisiaj to był odlot, podobnie jak niedawne 2-0 Jagiellonii na Łazienkowskiej.
Ale potem faworyci grają z jakimś zespołem z ogonów i znów zapominają jak się gra w piłkę. Nie wiem z czego to wynika, ale ten brak stabilizacji przez dłuższy okres czasu powoduje istną sinusoidę w osiąganych wynikach, co potem rzutuje na całość.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów
Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów

wiadomo bylo przed meczem, ze niezaleznie od wyniku, niektorych sympatyków legii i tak bedzie piekło w odbycie

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów
Szaweł Littletailor wyjaśnia i rozlicza oponentów

my piszemy z małej

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

TrolloLollo
TrolloLollo

To wynika z ofensywnego nastawienia Jagi. Troche lepsza defensywa i już kończy się na 1213452 strzałach, 354343 celnych i 0 bramkach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

TrolloLollo
TrolloLollo

oblicz sobie skuteczność Lecha w innych spotkaniach to będziesz wiedzieć o czym mówie. Jaki %? 😀

Transilvanian Nosferatoo
Transilvanian Nosferatoo

Mimo, że „Poznaniacy” to błąd ortograficzny, bo z wielkiej litery, to dziękuję za niego w imieniu Wielkopolski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Weszło Extra
03.06.2020

„Tylko kibice rywali go nie lubili”. Koledzy wspominają Piotra Rockiego

Odszedł zdecydowanie za wcześnie. Szok. Nie dało się go nie lubić. Wyjątkowa postać. Lider w szatni i na boisku. Pytając kolejne osoby, które na różnych etapach kariery spotykały Piotra Rockiego, wyłania nam się obraz człowieka, za którym naprawdę wielu zapłacze. Zmarł nie tylko jeden z najbardziej charakterystycznych ligowców pierwszej dekady XXI wieku. Polska piłka traci […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Pogoń Szczecin – klub przeklęty

Pogoń Szczecin to dla nas klub-zagadka. W teorii wszystko wygląda w nim tak, jak należy – jest prezes, który rozsądnie układa klocki, jest trener z uznaną marką, który ma w klubie mocną pozycję, jest dobry pion sportowy, który potrafi wyszukać solidnego piłkarza i może pochwalić się wysoką skutecznością. Jest miasto, które żyje piłką, jest dobra […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Warta Poznań – cztery lata temu III liga, dziś apetyt na Ekstraklasę

Warta Poznań rozpoczyna dziś ostatni etap walki o powrót do Ekstraklasy. Niemal dokładnie cztery lata temu warciarze szykowali się do walki o to, by zagrać w barażach o awans do II ligi. Dziś mają już pewną licencję na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Pozostaje tylko tę promocję do Ekstraklasy wywalczyć. „Zieloni” po cichu przedłużyli kontrakty […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Czy Unia Tarnów poczeka na baraż z Cracovią II do czasu, aż Cracovia I skończy sezon?

Unia Tarnów zajęła pierwsze miejsce w swojej grupie IV ligi i chciałaby zagrać baraż o wejście piętro wyżej ze zwycięzcą drugiej grupy, Cracovią II. Niestety na razie nie wiemy, kiedy do tego dojdzie. Dlaczego? Zdaniem Unii, Cracovia II nie chce grać bez posiłków powołanych… z pierwszego zespołu. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że koronawirus spowodował duży […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Izolacja? Kto by się tym przejmował. Racowisko kibiców na treningu Resovii

Dwutygodniowa izolacja. Ograniczone wejścia dla przedstawicieli mediów, początkowo brak kibiców na stadionie. Pełne bezpieczeństwo, dostosowanie obiektów do wyjątkowych okoliczności, podział na strefy. Słowem – wszystko przygotowane na tip top. Wszystko to po to, żeby bezpiecznie wrócić do gry. Tak miało to wyglądać nie tylko w Ekstraklasie i I lidze, ale też II lidze, w której […]
03.06.2020
Blogi i felietony
03.06.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Leczenie nałogów to długa, trudna, żmudna praca, podczas której powodzenie każdego kolejnego kroku zależy nie tylko od uzależnionego, ale też od całego jego otoczenia. Zwłaszcza otoczenia najbliższego – rodziny, przyjaciół, pracodawców, grupy społecznej, w której człowiek walczący ze swoimi słabościami się porusza. Nie trzeba być magistrem psychologii, by domyślić się, że po wyjściu z kliniki […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Regres motoryczny Wisły, mądrość Legii i efekt Bartoszka

W trakcie tej przerwy spowodowanej pandemią zastanawialiśmy się – jak to całe zamieszanie z brakiem treningów wpłynie na zespoły PKO Bank Polski Ekstraklasy? Czy będziemy oglądać poprawę pod względem fizycznym – bo przecież był odpoczynek oraz czas na złapanie świeżości? Czy może jednak zawodnicy będą snuli się jak muchy w smole i zaobserwujemy wyraźny spadek […]
03.06.2020
Weszło Extra
03.06.2020

Dyrektor sportowy – to nie brzmi dumnie. A powinno!

Mnóstwo jest powodów, dla których polska piłka klubowa nie tyle znajduje się w tak zwanej ciemnej dupie, co urządziła się w tym miejscu już tak dawno temu, że właśnie jest na etapie wymiany mebli w sypialni, bo stare się znudziły. Jeśli ktoś mówi wam, że zna jedną przyczynę – po prostu kłamie. Ale jeśli ktoś […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Roznosiłem wirusa, i co mi zrobicie? Gasperini pomylił odwagę z odważnikiem

Znacie pewnie ten cytat z „Młodych Wilków” – nigdy do niczego się nie przyznawaj. Złapią cię pijanego w samochodzie, mów, że nie piłeś. Złapią cię za rękę na kradzieży, mów, że to nie twoja ręką. Cóż, nie będziemy tego podejścia bronić, ale niezmiernie dziwi nas fakt, że niektórzy po zrobieniu czegoś absurdalnie głupiego, ale to […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Rafał Górak: „Chcieliśmy grać. Czulibyśmy niesmak z awansu przy zielonym stoliku”

O ile powrót Ekstraklasy cały czas wydawał się dość prawdopodobny, o tyle wznowienie rywalizacji w I czy – zwłaszcza – II lidze wcale nie było takie oczywiste. Wychodzi jednak na to, że do grania wracają wszystkie trzy szczeble centralne w Polsce. Dziś drugoligowcy ponownie inaugurują rundę wiosenną. Z powrotu na boisko raduje się trener GKS-u […]
03.06.2020
Bukmacherka
03.06.2020

Eintracht przełamie defensywę Werderu? Sprawdź typy na Bundesligę w BETFAN!

Środowy rodzynek z Bundesligi na pewno ucieszy fanów niemieckiego futbolu. W końcu musieli oni czekać aż dwa dni na kolejną porcję wrażeń zza zachodniej granicy… Mecz Werderu z Eintrachtem to ciekawa propozycja, zwłaszcza z uwagi na to, że pojedynki tych drużyn zwykle dostarczały sporych emocji. Czego spodziewać się po tym meczu? Sprawdźcie nasze propozycje typów […]
03.06.2020
Weszło
03.06.2020

Boniek: Obniżyć pensje piłkarzom – i to na stałe. Będą trenować mocniej

– Kluby szybko ustaliły, że w czasie kryzysu piłkarze powinni zarabiać połowę pensji, a ja uważam, że trzeba by obniżyć wynagrodzenia na stałe. Wtedy chcieliby trenować trzy razy mocniej, by wyjechać za granicę i zarobić więcej. W Polsce wielu piłkarzy ma eldorado, zwłaszcza ci z Europy Środkowej i Bałkanów. Ci gracze są ważną częścią niektórych […]
03.06.2020
Weszło
02.06.2020

Najlepsze zostawili na koniec. Michał Żyro skradł show w hicie w Legnicy

Nie oszukujmy się, nie był to mecz, na który czekaliśmy przez całą kwarantannę. Jest wtorek, jest 20.40, deszcz nasuwa z takim impetem, że piłkarze mogą z miejsca wziąć udział w reklamie szamponu albo bollywoodzkim musicalu. A jednak, kiedy już po 15 minutach mieliśmy dwie bramki i jedną awarię systemu nawadniającego, który włączył się bez wyraźnego […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Jastrzębie – Warta, czyli smakowita środowa przystawka

Ofensywna machina trenera Jarosława Skrobacza kontra konsekwentna do bólu Warta Poznań. Tak zapowiada nam się środowa przystawka przed daniem głównym w pierwszej lidze. Choć prawdę mówiąc równie dobrze daniem głównym można nazwać to spotkanie. Dwie drużyny z czołówki powalczą o cenne punkty, a my podpowiadamy, co warto obstawić w eWinner. GKS Jastrzębie – Warta Poznań […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Pierwsza liga odmrożona? Nie widać. Festiwal bryndzy na zapleczu Ekstraklasy

Cholernie czekaliśmy na powrót Ekstraklasy i choć zdawaliśmy sobie sprawę, że z poziomem może być różnie, zresztą – było różnie, to jednak nie możemy być po pierwszej kolejce specjalnie rozczarowani. Piłeczka wróciła, kilka meczów stało znośnie z jakością, no, bywało gorzej i przed pandemią. Dzisiaj natomiast wróciła pierwsza liga, na którą czekali jeszcze więksi zapaleńcy […]
02.06.2020
Bukmacherka
02.06.2020

Podbeskidzie po restarcie. Czy utrzyma formę strzelecką?

Wieczór z pierwszą ligą? Czemu nie! Zwłaszcza, gdy mamy okazję zobaczyć w akcji dwie drużyny walczące o awans. Podbeskidzie, lider rozgrywek, świetnie rozpoczęło wiosnę. Olimpia Grudziądz? Nieco gorzej. Dlatego restart będzie dla obydwu drużyn ważny. Jedni mogą udowodnić, że dobra forma nie była przypadkiem, drudzy, że stać ich na więcej niż pokazali do tej pory. […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

Jak Hansi Flick odmienił Bayern?

Monachium zakochało się w Hansi Flicku. Dwadzieścia pięć meczów, dwadzieścia dwa zwycięstwa, jeden remis, dwie porażki. Żaden trener Bayernu od 1965 roku nie miał tak dobrego startu we wszystkich rozgrywkach. A przecież wcale nie musiało być kolorowo. Przejmował Bayern w trudnym momencie. Dostawał rozgoryczony, zmęczony i niewykorzystujący swojego potencjału zespół po odchodzącym w niesławie Niko […]
02.06.2020
Weszło
02.06.2020

#AleNumer – konkurs z nagrodami – ile będzie rzutów karnych?

Aż pięć rzutów karnych zostało podyktowanych w ostatniej kolejce Ekstraklasy. Niektóre wynikające z błędów technicznych (ręka Zwolińskiego), inne powiedzmy, że z pewnej dozy nieroztropności (latający łokieć Petraska). Skoro jedenastki są na topie, to tym razem w konkursie #AleNumer pytamy was właśnie o to, ile razy piłkarze Ekstraklasy będą w tej kolejce strzelać z wapna. Już […]
02.06.2020