8 wniosków po KSW 41
Inne sporty

8 wniosków po KSW 41

KSW zdążyło nas przyzwyczaić do tego, że podczas gal tej federacji jest i profesjonalnie, i śmiesznie. W sobotni wieczór w Katowicach nie brakowało więc poważnych, ciekawych walk, ale i cyrku, zresztą na niezbyt wysokim poziomie. Oto najciekawsze wnioski, jakie można wyciągnąć po przedświątecznym spotkaniu fighterów MMA oraz gości, którzy nigdy, przenigdy nimi nie zostaną. 

Z Popka wcale nie jest taki (ha ha ha) Monster. Tym razem Pawełek dostał w czapę od Tomasza Oświecińskiego, znanego szerszej publiczności głównie z roli „Stracha” w „Pit Bullu. Nowych Porządkach”. Naszym zdaniem na następnym KSW powinien wyjść do oktagonu z Mirosławem Zbrojewiczem, czyli słynnym „Gruchą” z „Chłopaki nie płaczą”. Oczywiście nie mamy żadnych wątpliwości, że i z nim, mimo iż ma 60 lat, też nie dałby sobie rady. W sumie byłoby też fajnie, gdyby parodysta Popek zebrał oklep od „Gruchy” ubranego w swój kultowy, różowy sweterek.

Natomiast rozochocony swoim debiutem Oświeciński postanowił wyzwać na pojedynek Artura Szpilkę. Zrobił to w konkretny sposób, używając argumentów, z którymi naprawdę trudno polemizować: „Chciałbym, żeby był następny. Umiesz leżeć na deskach. Non stop leżałeś. Ja też cię położę.”. Oczywiście te słowa rozjuszyły obecnego na trybunach Artura na tyle, że wpadł do klatki i chciał wymierzyć sprawiedliwość od razu. Nie wiemy, czy cała sytuacja była wyreżyserowana czy nie, ale faktem jest, że tak jak Szpilka nie bardzo potrafi walczyć, tak robienie show w hollywoodzkim stylu też nie jest jego mocną stroną.

Damian Janikowski ma za sobą dopiero dwie walki w KSW, ale na ich podstawie spokojnie można dojść do wniosku, że już teraz jest gotowy do starć z czołówką kategorii średniej tej federacji. OK, może i brakuje mu doświadczenia, ale umiejętności medalisty olimpijskiego z Londynu są na tyle wysokie, że w sumie nie jest to wielkim problemem.

Antoni Chmielewski przegrał właśnie trzeci pojedynek z rzędu. A to oznacza jedno: doświadczony fighter powinien poszukać innego sposobu na zarabianie na życie niż MMA. Naszym zdaniem może zająć się czymś mniej stresującym i bolesnym, może słynną hodowlą jedwabników?

Strach pomyśleć, co zrobiłby Roberto Soldić z Borysem Mańkowskim, gdyby był gotów do walki na 100 %. Przypomnijmy: zawodnik z Bałkanów dowiedział się o starciu 10 dni przed terminem. Po tym, jak rozbił poznaniaka, wyznał, że zazwyczaj jest przygotowany dużo solidniej, a co za tym idzie prezentuje lepszą kondycję. Nie wątpimy, że gdy Mańkowski usłyszał te słowa, z samego rana w niedziele dał w kościele na tacę szczęśliwy, że potrawy wigilijne będzie mógł jeść w tradycyjny sposób, a nie przez słomkę.

Michał Andryszak niebawem w końcu powalczy o pas wagi ciężkiej KSW. Wczoraj znowu pokazał, że jest w gazie – na pokonanie byłego mistrza tej federacji Fernando Rodriguesa juniora potrzebował tylko 26 sekund. Dla bydgoszczanina to szósta wygrana walka z rzędu. W każdej z nich „Longer” triumfował w pierwszej rundzie!

Fani MMA cenili oczywiście Marcina Wrzoska i Romana Szymańskiego przed katowicką galą, ale po niej panowie mają w środowisku jeszcze większy szacun. Plus gwarancję, że usłyszało o nich kilku niedzielnych kibiców, którzy KSW 41 – w połączeniu z trunkami – potraktowali jako dobry before przed świętami. Ich piętnastominutowy show był absolutnie najlepszą walką, jaką widzieliśmy sobotniego wieczora. Wygrana Wrzoska powinna zapewnić mu walkę o pas w kolejnym starciu.

Rywalem Marcina może być Kleber Koike Erbst, który zmusił Artura Sowińskiego do poddania się. To zresztą ciekawa historia: Japończyk miał bronić w Katowicach mistrzowskiego pasa, ale… nie zmieścił się w limicie wagowym, co oznaczało, że tytuł został mu automatycznie odebrany (dobrze, że nie załamał się tą sytuacją i nie chciał popełnić honorowego seppuku). W tej sytuacji w sobotę zdobyć go mógł tylko „Kornik”. Niestety, Artur nie wykorzystał swojej szansy.

Fot. Facebook KSW

KOMENTARZE (36)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Kris

Jak mam traktować poważnie MMA skoro największa federacja w kraju promująca ten sport raczy nas takimi „walkami”? To tak jakby w finale LM: Real – Juventus, u pierwszych zagrać miałaby Paris Hilton z Natalią Siwiec, a u drugich Kim Kardashian z jakąś Anellą.

Sathariel

Z niejaka duma stwierdzilem ze nie mam pojecia kto to jest Anella

Fort Czerniakowski
Legia

Nie dostrzegasz różnicy? Nikt by nie chciał zobaczyć Natalii Siwiec w ataku Realu Madryt, ale jak okłada po buzi Paris Hilton? … no już widzę te nagłówki przed walką :)

sebb89

Ja nie wiem o co Ci chodzi gala opierała się na jednej walce? To był jeden freak fight dla hajsu, żeby przyciągnąć januszy. Ja dostałem 8 fajnych walk plus jedną lekko dla beki ale też nie czuję się mega oszukany bo domyślam się, że zarówno popek jak i strachu jakieś przygotowania do walki odbyli i nie weszli do klatki bo akurat przechodzili obok.

Fort Czerniakowski
Legia

Po tym co Soldić zrobił z Mańkowskim martwię się, o poziom zawodników KSW i gdzie ta organizacja jest w porównaniu z innymi. Chorwat znęcał się nad naszym czołowym zawodnikiem jak nad młodszym bratem…. żenada.
A co do Popka, to… dajcie już mu spokój. Nie przegrał umiejętnościami, po prostu ze zmęczenia nie wiedział już gdzie ręka, gdzie dupa. Zresztą obydwa panowie nadawali się na reanimację po 1 rundzie, a zwycięzca wyglądał po walce jakby miał parkinsona…
Nie chcę być złym prorokiem, ale wpuszczanie do oktagonu amatorów, kiedyś może się źle skończyć. KSW powinno ustalić osobne zasady dla „freak show”: krótsze rundy, ograniczona możliwość ciosów itp. Zanim będzie za późno…

Wicher

Kiedyś KSW to była czysta walka, na nic innego tam nie było miejsca. Od kilku (kilkunastu) gal robi się komedię a publika się powiększa więc nadal to będzie praktykowane bo kasa się zgadza. Coś jak gale wrestlingu w USA. Niektóre pojedynki są ustawiane, a w ringu są aktorzy i ustalony układ – ten zadaje takie ciosy na początku itd. Choć dla widza wygląda to całkiem spójnie, ale pokracznie to jest to ustawka. Mają zrobić show. Prawdziwe walki już nie przyciągają tylu widzów co wcześniej. Pudzian się chyba wyrwał z tego układu więc traktowany jest jako sportowiec, ale za chwile się skończy.

Linek

Wrestling to akurat jest w całości reżyserowany. Nie „niektóre pojedynki”. Wygrywa ten, który może zrobić większy szum medialnie i wśród kibiców, wynik gali jest z góry ustalony, a największą rolę odgrywa „sędzia”, który jest reżyserem całości. To on podpowiada zawodnikom, co mają teraz zrobić, żeby show dobrze wyglądał. Pojawiają się właśnie dziwne wyzwania na pojedynki, sojusze w połowie walki, zdrady, cała taka otoczka. Ogląda się to jako serial, który rozgrywa się akurat w takim, a nie innym miejscu. Z tym się jednak zgodzę, że wczoraj powiało wrestlingiem, to było moje pierwsze skojarzenie po tym freak fight’cie.

Wicher

Masz rację. Źle to ująłem.

Fort Czerniakowski
Legia

Prawdziwe walki przyciągają tych, którzy lubią sporty walki. A „freak fight” jest dla wszystkich, dla jednych chwilą śmiechu, dla innych ciekawostką… Nie widzę problemu, dla mnie na tak dużej gali jest miejsce dla wyczynowego sportu i chwili z przymrużeniem oka.

Poza tym walki takiej Popek-Strachu nie da się w całości wyreżyserować. Widziałeś jak oni po walce wyglądali? Poziom marny ale serce włożyli….

Momo1100

Właśnie to jest problem, gdyby gal było np 8 rocznie, czy nawet 6 to taki cyrk jeszcze by uszedł, ale sorry jak gal robią 4 i gdzie na karcie jest walk 8 to takie freaki nie promują MMA, one promują cyrkowców.
Szefowie KSW atakują UFC, a jedna gala UFC ma w karcie więcej walk niż gala KSW i UFC potrafi gale robić co tydzień, a bywa że i dwie gale mają w jednym tygodniu i tam cyrk jeszcze ujdzie, bo zawodnicy dostają często szansę walczyć, mają okazję wchodzić wyżej na rozpiski, a w KSW tego nie ma, tu nie ważne co potrafisz i tak jesteś niżej w rozpisce, masz pas? Chuja jest wart i walczyć przed karłem walczącym z babą z brodą tak to właśnie wygląda. KSW to nie jest poważna organizacja, to jest zwykły cyrk.
A wczorajsza wyreżyserowana szopka ze Szpilką pokazuje że KSW coraz bardziej upodabniać się będzie do WWE niż do organizacji czysto sportowej, bo jak widać już ich mistrzowie mają spore problemy czy to z odrzutami z UFC czy też zupełnie nieznanymi zawodnikami.

Wicher

A widziałeś kiedyś jakąkolwiek galę wrestlingu? Przypuśćmy WWE czy TNA? Tam też się krew lała, tam też wkładali w to serce i byli poobijani, ale nie zmienia to faktu, że to była komedia i wszystko było wyreżyserowane.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Kiedyś? To mi powiedz kiedy? Przecież KSW zbudowało swoje imperium właśnie na Freak Fightach. Największy w tym udział miało starcie Pudziana z Najmanem. Dalsze walki Pudziana to potwierdzają – owszem, może on trenuje już 8 czy tam 10 lat, ale prawdę powiedziawszy to wciąż wygląda słabo. Albo to tylko gadanie, albo Pudzilla nie ma za grosz koordynacji ruchowej – on wyprowadza ciosy niemal tak samo jak na poczatku. Może na treningu, na tarczach robi to poprawnie, ale jak zaczyna się stres walki to włącza mu się opcja wiatraka.
KSW nie zarobiloby takich pieniędzy gdyby nie Freak Fighty, a bez takich pieniędzy nie byłoby takiego widowiska jakie serwuje KSW – bo to im trzeba oddać, ich gale robią wrażenie. Jest tam też miejsce na trochę sportu i emocji czysto sportowych, ale tylko na tym by daleko nie zajechali.

danny_trejo

Dokladnie tak, KSW bez kasy wygenerowanej przez Pudziana i pozniej kolejnych celebow, byloby niszowa organizacja, na pewno niezla merytorycznie, ale bez srodkow na kontraktowanie kogokolwiek z wyzszej polki. Gale bez freakow moze robic UFC, ale w dawnych czasach nawet w bogatych Pride czy FEG (K-1) byly freak fighty, w ten sposob zarabia sie po prostu na znacznie lepszy poziom calosci.

Wicher

A zanim był Pudzian? Dobra może i masz racje, że walki Pudziana z Najmanem dały początek temu co teraz widzimy, ale oprócz walki Pudziana były pojedynki na wysokim poziomie gdzie teraz taki jest może jeden na gali.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Zanim był Pudzian, to KSW było organizacją wielkości PLMMA a może i mniejszą. Ta walka była z tego co kojarzę na KSW 12 – przed tym było kilka gal na których gwiazdą był Mamed, a początki to „gale” które przypominały bardziej bójki obserwowane przez przechodniów.
KSW teraz wyciąga pieniądze z takich walk bo są do tego zmuszeni. Dla nich głównymi zarabiaczami kasy byli Mamed, Pudzian, Materla i Błachowicz. Janka już nie ma, Mamed miał obniżkę formy, Pudzian po przegranej z Różalskim nadaje się tylko do freak fightów, poza tym ma 40 lat. Materla też przez ileś miesięcy walczyć nie mógł. Wiec sam widzisz, że aby zrobić tak wielką galę, muszą się posiłkować freakami, bo w tym momencie nie mają nazwisk które przyciągnęłyby masę ludzi.

Wicher

Ale o czym ty piszesz. Te sprawy dzieją się na przestrzeni roku czy dwóch. Wcześniej były turnieje o pas mistrzowski, czy o miano pre3tendenta to walki o mistrzostwo a teraz nawet nikt o tym nie myśli tylko walą jakieś nazwiska byle ktoś walczył. Na tydzień przed walką zmieniają rywala dla typa z konieczności co prawda, ale na takie coś nie są przygotowani a potem wychodzi, że taki Mańkowski dostaje oklep od typa, który wstał z fotela i przyjechał na walkę. Nie ma już tego co było kiedyś. Nie ma nacisku na umiejętności. Był Błachowicz i odszedł szukać lepszego miejsca i kim go zastąpili? Nikim. Z Materlą wyszło jak wyszło, ale też nikim go nie zastąpili. Mamed już nie jest promowany wiadomo z jakich względów i obniżka formy nie ma tu nic do tego. Topi się kasę w Pudziana, Popka itd. i chce dawać się produkt najwyższej jakości, ale jakości to tu praktycznie nie ma. Rozumiem, że robi się walki typu freak, ale poważna organizacje nie robi z tego głównego eventu, a tu właśnie tak jest.

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Ty to źle odczytujesz. W pudziana i popka nie topi się kasy, wręcz przeciwnie. To oni są kurami znoszącymi złote jaja. Błachowicz był dobry, ludzi go lubili, ale co KSW z tego ma? Uciekł do UFC bo i prestiż i kasa większa. Mamed w prime też chciał uciec. I zrobi tak każdy który będzie mieć umiejętności. Dlatego inwestycja w pudzillę lub innego freaka to pewna lokata, bo motłoch chce oglądać takie awantury i za to płaci.
Jak się spotka w sobotę kilku kumpli przy piwku, takich fanów ulicznego hiphopu, awantur, z Golfem 4 w garażu, to najprędzej kupią PPV na FreakFighta niż na sportowe widowisko.

Z resztą tu nie ma o czym gadać. KSW zarabia miliony, robi gale za miliony, więc widocznie biznes im się kręci lepiej, kiedy są Freak Fighty, niż wtedy kiedy ich nie było.

Wicher

OK. Tylko nie mówmy tu o wydarzeniu sportowym tylko o telewizyjnej papce dla miłośników celebryckich awantur w klatce. Błachowicz nie uciekł do UFC tylko chciał tam spróbować sił bo co mógł osiągnąć w KSW skoro ta zmienia się w cyrk? Każdy kto ma odrobinę ambicji sportowych i coś znaczy to niedługo odejdzie. Niektórych pewnie trzyma jakaś forma „lojalki” z federacją tak jak prawdopodobnie Bedorfa.
Choć zgadzam się, że właściciele znaleźli sposób na robienie ogromnej kasy.

13mistrz13

Ze zmęczenia ? Walka jeszcze dobrze sie nie zaczęła, siedział na rywalu i nie potrafił uderzyć w twarz dwóch mocnych ciosów, tak to dziewczyny biją, teraz gada że kolki miał przez 3 dni i wróci mocniejszy, gdzie wróci ? To powinien być jego koniec.
I jakim cudem wpuścili szpilkę do oktagonu ?
Co to było, promocja kolejnej walki ?
KSW nawet nie potrafi ochronić zawodników, co by było gdyby szpilka miał nóż ?

Wicher

Sytuacja ze Szpilką była wyreżyserowana. Zwycięzca pojedynku Popek – Oświeciński miał walczyć ze Szpilką. Wiadomo było, że wygra Strachu więc poszli po całości i zrobili scenę.

Poker

Zgadzam sie, 5 minutowe rundy dla freaków jest bez sensu, ktos dostanie kiedys ataku serca, no i nie da sie tego ogladac pod koniec rundy, dlatego dla freaków powinny byc 3 minutowe rundy, Myslalem ze którys zemdleje ze zmeczenia podczas 1 minutowe1 przerwy po pierwszej rundzie i nie wyjdzie do drugiej rundy

zenek_ze_wsi

Czy ci panowie na fotografii tytułowej odbywają stosunek płciowy?

DrMabuse
Wisła Kraków

Tak. Ten na dole ma orgazm.

TotalnieWyluzowany
CSKA MOCKBA

Zostawiając na boku walkę parodystów, co to za gala walki gdzie walczą kurczaki do 66kg oraz indyki do 70kg? Może kogoś interesują walki karłów o żabich udkach, ja dziękuję. Na całe wydarzenie ledwie dwie walki mężczyzn z czego w jednej bija się amatorzy. Jaki kraj, takie UFC.

MakMakowski

Taki cyrk dla przeciętnego zjadacza kebaba.

zamocny

ta sytuacja na bank byla wyrezyserowana. widac to bylo po tym jak od razu kamery najechaly na szpile i potem sobie spokojnie zmierzal do ringu a organizatorzy sie nawet przed nim rozsuwali. byc moze mial tam tylko mu pogrozic, a te uderzenia to juz wynik rozchwianych emocji szpilki, ale bylo to mega slabe. zeby oklepywac goscia zmeczonego po walce to jest zenada ale mam wrazenie, ze ci co to wymyslili wiedzieli, ze to mentalne dziecko moze tak zareagowac wiec wyszlo lepiej niz ze scenariuszem.

0nyx

a idz pan w chuj z tym żałosnym cyrkiem dla małp. co to ma wspólnego ze sportem? tego nawet parodią nazwać nie można, bo parodie z założenia mają być śmieszne a to był kurwa dramat. Borek co odpierdala to też jakaś masakra, straszny zjazd. pewnie to on wyreżyserował tą żenującą akcję ze szpilką bo że to było ustawione to wie każdy. ksw miała być poważną organizacją, ale nie jest. jest objazdowym cyrkiem z klaunami z którym nikt poważny nie będzie chciał mieć nic wspólnego.

Bartek Kiezun

Bardzo ładnie i trafnie to wszystko opisałeś ale myślę, że ten cyrk ma być właśnie takim cyrkiem i każdy jest zadowolony. Ja osobiście wolę walkę zatluszczonego Popka niż oglądanie profesjonalisty Bartka Pawłowskiego z Zagłębia Lubin, który jest zniesmaczony faktem, że dzisiaj wstał o 7 rano.

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Wszystkie te sporty walki to jedynie agresja i przemoc. Nie dziwcie się Szpilce, bo tutaj każdy najprawdopodobniej taki jest.

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Już samo podstawowe założenie polegające na biciu ludzi powinno być nieakceptowalne dla każdego kto ma jakiś honor i zasady.

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

To są właśnie wasze „sporty walki”. Już lepiej uprawiać kolarstwo. Tam przynajmniej w założeniach nie ma nic o biciu rywali, a chyba nawet o przewracaniu ich. Jeśli ktoś tak robi, to na własną rękę i za to oczywiście powinien ponosić konsekwencje. Piłka ręczna to też coś innego, bo tam najważniejsza jest cały czas piłka. Przepychanki są jedynie skutkiem gry, ale i z tym trzeba uważać, żeby nie faulować za bardzo rywali i nie zbierać kartek, które wykluczają z gry.

Mr Gold
Real Madryt, Legia Warszawa, Red Bull Leipzig

Co tu dużo mówić. Założenia sportów walki są po prostu założeniami BANDYCKIMI i już więcej nie trzeba dodawać. To są ewidentnie sporty ciemnej (strony) mocy. Strzeżcie się.

Hermes Endakis

Co do Soldicia to bez dwóch zdań maszyna. Tylko pytanie na ile to wszystko jest naturalne, ja nie mówię na 100%, ale w takim gazie, z taką parą, celnością i precyzją – bez większych przygotowań? Wchodzi do klatki z gościem po obozie przygotowawczym (pod innego rywala) i robi z niego miazgę w każdej płaszczyźnie – no Robocop :)

Poker

bierze lepszy koks + EPO na wydolnosc tak jak kolarze. No i nie zapominajmy ze wie kiedy odbywaja sie gale KSW, ABC, itp. , i wie ze jest na liscie rezerwowej, co mu szkodzi przygotowywac sie na 23 grudnia juz od wrzesnia

Pasta

Dunczycy w 1992 przyjechali na mistrzostwa europy prosto z wakacji bo zdyskfalifikowano jugoslawie. I wygrali, takze tego. Jak znajde chwile czasu to wytlumacze na trybunie jak dziala ludzi ogranizm, bo wspolczesna medycyna zachodnia to jakies nieporozumienie

Poker

10 dni na przygotowanie taktyki wystarczy, jezeli jest sie kondycyjnie przygotowanym bo wiadomo ze Mankowski jako napakowany kurdupel rzuca sie do nóg, wiec majac przewage wzrostu trzymal kurdupla na dystans, to nie jest az tak skomplikowane. No i ten Sodic juz od paru lat pewnie ogladal na video walki Mankowskiego bo byl na topie wiec z trenerem ogladali i analizowali jego slabe punkty.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY