W Lubinie nastoletni kibice chowali się za regałami i wykrzykiwali wyzwiska pod moim adresem
Weszło

W Lubinie nastoletni kibice chowali się za regałami i wykrzykiwali wyzwiska pod moim adresem

– Lubin jest specyficzny, na każdym kroku czujesz się obserwowany. Momentami naprawdę nie było to ciekawe miejsce do życia. W markecie nastoletni kibice chowali się za regałami i wykrzykiwali wyzwiska pod moim adresem. Gdy wołałem, by przyszli i powiedzieli mi to w twarz, uciekali – wspomina w rozmowie z serii „Chwila z…” na łamach „Przeglądu Sportowego” Bartosz Rymaniak.

GAZETA WYBORCZA

„Wyborcza” dziś z piłki – tylko o karach za derby Krakowa.

Najbardziej niebezpiecznie zrobiło się na początku drugiej połowy. Kibole siedzący przy sektorze buforowym, odgradzającym ich od trybuny zajmowanej przez fanów gości, odpalili dziesiątki rac, petard i fajerwerków. Część z nich wylądowała na murawie, powodując mały pożar, większość wybuchła nad głowami gości. Stadion spowił dym, sędzia na ponad 20 minut przerwał spotkanie.

Komisja Ligi natychmiast zajęła się sprawą i wymierzyła bezprecedensowe kary: zamknęła stadion Cracovii dla publiczności na dwa najbliższe mecze i następny z Wisłą. Do tego nałożyła zakaz organizowania wyjazdu kibiców do końca sezonu i zasądziła 100 tys. zł kary. – Pierwszy raz brałem udział w takim meczu. To niebezpieczna sytuacja – dziwił się Hiszpan Jesus Imaz z Wisły, który w środę zadebiutował w derbach Krakowa.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.03.25

RZECZPOSPOLITA

W ekstraklasie gra o zimowy sen na szczycie. Z szansami na fotel lidera: Legia, Górnik i Jagiellonia.

Na potknięcie Legii liczą w Białymstoku i Zabrzu. Jagiellonia już dziś spotka się na drugim końcu Polski ze Śląskiem Wrocław. Górnik, który w czwartek obchodził 69. urodziny, ostatni w tym roku mecz rozegra w poniedziałek. Jego rywalem będzie Cracovia. Gdyby nie porażka w Gdyni, to pewnie beniaminek z Zabrza kończyłby niezwykle udany rok na pozycji lidera.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.04.21

SUPER EXPRESS

Kiko Ramirez po odejściu z Wisły udziela kolejnego wywiadu, w którym mocno krytykuje prezes Marzenę Sarapatę.

Czytał pan wywiad prezes Wisły Marzeny Sarapaty dla „Przeglądu Sportowego”? Powiedziała, że Wisła pana przerosła, że nie chciał pan korzystać z nowinek technologicznych.
Znam jego treść. Jej słowa świadczą o tym, że niczego się w piłce nie nauczyła. Ja jestem w futbolu od 30 lat, 15 lat jako piłkarz i 15 lat jako trener. A pani prezes funkcjonuje od niedawna. Ktoś ją wprowadził w błąd, skoro tak mówi. Najbardziej rozbawił mnie fragment, że nie chciałem korzystać z nowych technologii. Kiedy poprosiłem o sprzęt mierzący różne parametry na treningu, kosztujący około 50 tys. euro, to usłyszałem, że nie ma na to pieniędzy. A panią prezes widziałem może ze dwa razy w roku. To, co opowiada, nie jest prawdą, nie wie, jak pracowaliśmy.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.06.17

PRZEGLĄD SPORTOWY

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.12.13

Wojciech Szczęsny bardzo śmiało poczyna sobie w Juventusie.

Jeden poważny błąd oraz kilka świetnych występów. Czterokrotnie kończył spotkania z czystym kontem, a za ostatni mecz w fazie grupowej z Olympiakosem (2:0) dostał najwyższe noty wśród włoskich dziennikarzy i miano „SuperPolaka”. Wojciech Szczęsny – we Włoszech nazywany spadkobiercą Gianluigiego Buffona – skutecznie, z dużą regularnością przekonuje do siebie kibiców Juventusu i przyzwyczaja ich do myśli, że istnieje życie po legendarnym bramkarzu. O obawach sprzed pięciu miesięcy nie zapominają już jedynie najbardziej pamiętliwi. Były bramkarz Arsenalu i Romy udowadnia, że szatnie wielkich klubów go nie przytłaczają, a podjęte ryzyko związane z transferem do Juve okazało się słuszne.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.12.21

Manuel Junco w dużym wywiadzie mówi sporo o zwolnieniu Kiko Ramireza.

Nie ma pan jednak wrażenia, że sprzedając Petara Brleka i Krzysztofa Mączyńskiego, niezwykle utrudniliście Ramirezowi zadanie?
Jesteśmy w gronie 99% klubów świata, które muszą sprzedawać najlepszych zawodników. Dla mnie też najbardziej komfortowo byłoby nic nie zmieniać. Wtedy nie miałbym dodatkowej roboty przy szukaniu nowych piłkarzy. Ale musimy być gotowi, by sprzedawać zawodników i zarabiać dla klubu. Trener też musi to zaakceptować.

Rozumiem, ale czy to nie jest dla trenera okoliczność łagodząca?
Jackowi Magierze też utrudniło pracę w Legii sprzedanie mu dwóch napastników. A jednak zdobył mistrzostwo. Trenerzy muszą sobie z tym radzić. Nie zwolniliśmy trenera w sierpniu czy we wrześniu. Ramirez był drugim najdłużej pracującym w ekstraklasie. Na ostatniej konferencji Ramireza spytano, na jakim etapie są zawodnicy i czy potrzebują więcej czasu. Powiedział, że okres adaptacji już minął. We wrześniu, gdy przegraliśmy z Koroną w Pucharze Polski, można było to wytłumaczyć adaptacją i różnicą w etapach przygotowania nowych zawodników. Dlatego wtedy go nie zwolniliśmy. Ale na tym etapie sezonu wszyscy powinni już być w odpowiedniej dyspozycji.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.12.46

Adam Hlousek opowiada o planach na przerwę zimową, ale przede wszystkim – o różnicach między Jackiem Magierą a Romeo Jozakiem.

Kończycie rok z Romeo Jozakiem, zaczynaliście go z Jackiem Magierą. Inny świat?
Mają ze sobą wiele wspólnego, obaj przed, w przerwie i po meczu starają się być spokojni. Są dobrymi psychologami. 

Jozak już wam nie mówi, że gracie jak panienki?
Trener Magiera też czasem mówił nam coś ostrego. Poza tym trener Jozak miał rację. Tak było w meczu z Lechem. Mi nie przeszkadza, gdy trener mnie krytykuje. Tata zawsze powtarzał, że kiedy szkoleniowiec nie ma żadnych uwag, to zły znak, wtedy nie robi się już postępów. Mi Romeo Jozak zwraca uwagę, choćby we wtorek miał ich sporo.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.13.11

Mimo problemów na skrzydłach – przede wszystkim kontuzji Makuszewskiego – Lech nie zamierza ściągać z Bruk-Betu Szymona Pawłowskiego.

Doświadczony piłkarz wystąpił w ostatnim odcinku „Turbokozaka” w stacji telewizyjnej Canal+. – Przede wszystkim chciałbym wrócić do Lecha i znów zagrać na stadionie przy Bułgarskiej – snuł plany na przyszłość 31-latek, który do końca rozgrywek ma występować w Bruk-Becie Termalica Nieciecza.

Były reprezentant Polski miałby szansę wystąpić na Inea Stadionie po przeciwnej stronie barykady, ale nie należy spodziewać się takiego rozwiązania. Powód? Klub z Niecieczy musiałby za to zapłacić sporo pieniędzy, bo tak jest zapisane w umowie. Zimą nie zostanie także skrócone wypożyczenie, które obowiązuje do końca sezonu. – Nie rozpatrujemy w ogóle takiej opcji – stanowczo stwierdził trener Lecha Nenad Bjelica.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.13.26

W „Chwili z…” Izy Koprowiak Bartosz Rymaniak. Dużo o hejcie pod swoim adresem, gdy jego forma – delikatnie mówiąc – daleka była od obecnej.

Kibice w Lubinie pamiętają pana głównie ze spadku z ekstraklasy.
Czułem się odpowiedzialny, ale nie sądziłem, że winą zostanie obarczonych tak niewiele osób. Oberwali tylko Polacy, obcokrajowcy wyjechali do innych lig, ich nazwisk nigdy nie poruszano w kontekście spadku. Moje jest do dziś. Kiedy zespołowi, w którym gram, nie idzie, od razu jest mi wypominany tamten spadek. Nic przyjemnego. Robię wszystko, by więcej tego nie słyszeć.

A co pan słyszał, gdy mieszkał w Lubinie i musiał się z tymi kibicami widywać na co dzień?
Lubin jest specyficzny, na każdym kroku czujesz się obserwowany. Momentami naprawdę nie było to ciekawe miejsce do życia. W markecie nastoletni kibice chowali się za regałami i wykrzykiwali wyzwiska pod moim adresem. Gdy wołałem, by przyszli i powiedzieli mi to w twarz, uciekali. Michałowi Gliwie rozbili samochód, a Robert Jeż został pobity przed klatką schodową. Ja takich akcji nie miałem, skończyło się na wyzwiskach.

Zrzut ekranu 2017-12-15 o 09.13.46

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (14)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Bbfan

Lubię Pawłowskiego, ale jak można będąc na wypożyczeniu gadać, że się chce wrócić do Lecha za pół roku? Gra za karę w Termalice?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Znawca94

Być może pytanie dotyczyło tego gdzie widzi siebie za pół roku gdy skończy się wypożyczenie.
Gazeta napisała tylko co powiedział.
Chociaż piłkarze o tym nazwisku ostatnie wiele głupot gadają.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Szkoda, że z PS nie daliście tego: Adam Majewski: Zawodnicy z obecnej Legii nie graliby u Okuki.
Jak mnie śmieszą pojekiwania nieudaczników z mininonych lat na temat jacy to oni byli świetni. Nie byli. Między Piechniczkiem, a Nawałką byliśmy w ciemnej dupie, miedzy innymi dzieki takim nieudacznikom jak Majewski. To raczej mało kto z ówczesnej Legii załapałby się dzis do składu. Przede wszystkim odpadliby przez tryb życia, ale i mizerne umiejętności piłkarskie. Sam Majewski może załapałby się na ławkę w Niecieczy.
Wciąż żyją jeszcze ludzie, którzy pamietają tamten skorumpowany, tragiczny gównofutbol, rozgrywany na pastwiskach i kurnikach przy garstce bandytów na trybunach…

lukasz89

Słuszna uwaga. Warto przypomnieć słowa Jacka Zielińskiego (w „Stanie futbolu”), który powiedział, że Stanko Svitlica, gwiazda Legii w czasie pobytu Majewskiego w klubie, był: „wolny, bez dryblingu, a jakby w czasie treningu go ograł 1 na 1 to by wziął sam belkę i się zakopał” (wcześniej Zieliński wspomniał, że Serb zdobył króla strzelców głównie na gapiostwie obrońców).

FC Bazuka Bolencin

Svitlica został królem strzelców bo był bardzo skuteczny, do tego klub typu Legia generował sporo sytuacji strzeleckich w meczach, grając „na niego”. Z zachowaniem proporcji, to coś jak Pippo Inzaghi kiedyś. Gość nie umiał dryblować, podawać, nawet z bieganiem miał problemy, a bramki strzelał jak szalony.
Od czasu jak królem strzelców tej ligi został taki gość jak Demjan z Podbeskidzia to już mnie nic w tym względzie w niej nie zaskoczy :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

„Jackowi Magierze też utrudniło pracę w Legii sprzedanie mu dwóch napastników. A jednak zdobył mistrzostwo.”
Bez Ofoe nic by nie zdobył, a i tak tytuł, to wypadkowa wielu czynników, przede wszystkim psiego swędu. Jedna mniej prolegijna czy antyjagiellońska :) decyzja któregoś z arbitrów i mistrza miałaby Jaga.
Wisła straciła środek pola, serce drużyny.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

WhiteStarPower

To z Sarapata to i takie pierdolenie bo realnie w Wisle rządzi Junco od dłuższego czasu w kwestiach sportowych a Sarapata nie udaje Fiorentino Pereza, zajmuje sie innymi rzeczami

cocodrillo

Z opowiesci Jacka Magiery (imie zmienione na Jakub dla zatarcia sladow)
Trzask tłuczonego szkła. Jakub wzdrygnął się, odwrócił. Czterech mężczyzn zamknęło sobą wylot ciasnego zaułka, odcinając jedyną drogę wyjścia. Był w potrzasku.
– Mamy cię, głupku!
Prowokacyjna uwaga potwierdziła przypuszczenia Jakuba – mężczyźni nie mieli dobrych zamiarów. Jako wytrawny pięściarz stanął w stabilnym rozkroku i wyciągnął w ich stronę pięści
– Chodźcie, a dam wam popalić, wy wstrętne łobuzy – odszczeknął ostro. Poczuł się nieswojo – nieczęsto używał tak mocnych słów. Mężczyźni spoglądnęli po sobie wyraźnie wzburzeni. Żylasty jegomość w ciasnym podkoszulku wysunął się na czoło grupy.
– Już my ci zadamy bobu! – warknął.
Jakubem wstrząsnął brutalny odzew, zdawało się, herszta bandy.
– Stawiam, że to ja wam pokażę gdzie raki zimują!
Zapadła pełna konsternacji cisza. Przesadziłem – pomyślał, z niepokojem przesuwając wzrok po czwórce potencjalnych przeciwników.
– Hamuj się – żylasty herszt wytknął go brzydko palcem. – Hamuj się, bo inaczej stłuczemy cię na kwaśne jabłko! Oddawaj pieniądze i telefon komórkowy!
Ordynarna riposta herszta bandy ścisnęła go za grdykę.
– Zaraz się przekonamy kto komu naleje gorącego sadła za skórę! Atakujcie, nicponie, a rozłożę was kolejno na łopatki!
Atmosfera zgęstniała. Jeden z bandytów wyrwał z nagła do przodu. Herszt zastopował go ramieniem.
– Idziemy – zarządził. – To jakiś grubszy kozak.
Bandyci nie protestowali. W oczach niektórych zakwitły łzy. Byli złamani…
PASTA

WhiteStarPower

Wyglada jak Pilipiuk 😀

wpDiscuz