post Avatar

Opublikowane 30.11.2017 11:24 przez

redakcja

Spojrzałem, z kim jeszcze przyjdzie zmierzyć się Pogoni Szczecin w 2017 roku. Jagiellonia (W), Zagłębie (D), Lechia (W), Arka (D). Złapałem się na tym, że pomyślałem: „w porządku, jak Portowcy uciułają punkt w trzech najbliższych meczach, to będzie sukces, a przy dobrych wiatrach może powalczą o pełną pulę z Arką”. Potem jednak zdałem sobie sprawę, że mówimy o Ekstraklasie, czyli rozgrywkach oddychających oparami absurdu, w których niewykluczone jest przecież, że taka Pogoń za chwilę rozjedzie jak walec każdą zbliżającą się przeszkodę. Czasami mam bowiem wrażenie, że tą ligą rządzą niezrozumiałe serie i głównie one nadają sens tym rozgrywkom. Serie bez ładu i składu, bez żadnego logicznego wytłumaczenia, bez choćby grama przewidywalności.

Mówiąc wprost – patrzę na wszystkie wzloty i upadki polskich klubów, patrzę na drużynę, która zdobywa pojedyncze punkty w kilku pierwszych spotkaniach, szoruje głową o dno, a potem notuje kilka meczów bez porażki i dochodzę do wniosku, że to wszystko jest takie jakieś… popieprzone.

Śląsk w niedzielę zapewnił sobie zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Pokonanie Zagłębia to nie tylko prestiżowa derbowa wygrana, ale też przerwanie słabej serii i szansa na rozpoczęcie kolejnego, pozytywnego rozdziału. Jego przypadek to swoista przeplatanka i najlepszy przykład na to, jak wszystko w tej lidze jest zagmatwane. Wrocławianie przed sezonem przeprowadzili rewolucję kadrową, co początkowo skutkowało przeciętną grą i dwiema porażkami na otwarcie rozgrywek. Potem Śląsk nie poległ już w dziewięciu następnych spotkaniach. Po dziesięciu kolejkach tracił do lidera zaledwie trzy oczka. Wydawało się, że Urban stworzył naprawdę ciekawą drużynę, ta w końcu odprawiła z kwitkiem między innymi Legię i Lecha. Oczywiście później, jakże by inaczej, wszystko musiało się wzorcowo rozsypać. Pięć kolejnych meczów przyniosło cztery porażki i triumf z oklepywaną przez każdego Pogonią.

Zaczęło się słabo, potem było dobrze, znów słabo, a teraz ponownie może być dobrze. Gdyby to były pojedyncze przypadki, uznałbym to za normę, ale w polskiej ekstraklasie takie serie są niestety regułą.

W październiku napisałem tekst pod tytułem: „Wisła Płock wychodzi z wirażu”. Zwróciłem uwagę na dobrą postawę nafciarzy, którzy przed październikową przerwą reprezentacyjną wygrali kilka meczów z rzędu:

W grze płocczan widać wyraźny progres od wznowienia rozgrywek we wrześniu. Jak zadziała na nich kolejna, trwająca właśnie przerwa reprezentacyjna? Sam jestem ciekaw. W Ekstraklasie, gdzie o większości wyników zdaje się decydować losowanie, trzeba doceniać takie serie i cieszyć się nimi, bo tak szybko odchodzą… Nie zdziwię się, jeżeli wiślacy zaliczą teraz kolejny regres formy. W końcu wiemy, że utrzymać formę w naszej lidze jest tak trudno, jak wejść do watykańskiego Santa Porta. Ale nie zdziwię się też, kiedy wygrają zbliżające się mecze z Koroną i Śląskiem, i tym samym wdrapią się do czołówki. Ekstraklasa – where amazing happens.

No i się nie zdziwiłem – Wisła przegrała z Koroną, potem wygrała ze Śląskiem, ale w kolejnych czterech spotkaniach nie uciułał już ani jednego punktu. Lepsze okazywało się ekipy Piasta, Jagiellonii, Lechii i Lecha.

Nie potrafię zrozumieć też tego, co dzieje się w Lubinie. Można analizować, rozkładać grę Miedziowych na czynniki pierwsze, szukać luk w taktyce, ale na końcu i tak dojdzie się do wniosku, że brakuje w tym wszystkim logiki. Drużyna, która nie przegrywa pierwszych sześciu meczów, perfekcyjnie radzi sobie w defensywie, posiada w swoim składzie, jak się później okazuje, reprezentantów kraju, od sierpniowego meczu z Legią zmienia się nie do poznania. Od momentu wizyty w Warszawie – pięć porażek, cztery remisy, dwa zwycięstwa (wcześniej bilans 4-2-0). Nagle gra stała się bardziej apatyczna, nagle Świerczok przestał trafiać do siatki, nagle defensywna przestała być szczelna, a gra na trójkę z tyłu skuteczna.

Najlepsze jest nie tyle to, że trudno znaleźć jeden powód, dlaczego tak się stało. Nie, najlepsze jest to, że niedługo Zagłębie pewnie znów wygra kilka meczów i znów zacznie się przebąkiwanie o walce o czołowe lokaty. A potem, znając życie, ponownie zaliczy czarną serię. I tak w kółko…

Można się bawić i wymieniać dalej. Lech Poznań, który na początku października rozstrzelał Legię i miał nad nią kilka punktów przewagi, potem nie wygrał pięciu meczów z rzędu, przełamując się dopiero w ostatni weekend. Poznaniacy wcale nie grali źle, tak naprawdę każdy z tych meczów, czy to z Jagiellonią, Lechią, czy Wisłą, mogli rozstrzygnąć na swoją korzyść, a jednak ani razu się nie udało. Dało o sobie znać to irracjonalne prawo serii. Sandecja, która po dziewięciu kolejkach zajmowała siódme miejsce, nie wygrała ośmiu ostatnich meczów. W tym przypadku jednak chodzi bardziej o klasę drużyny. Uwidacznia się, że to po prostu przeciętna ekipa, w której nie wszyscy zawodnicy przystają umiejętnościami do tej ligi. Wisła Kraków po naprawdę dobrym początku miała okres, gdzie wygrała tylko jeden mecz na sześć prób. Cracovia też rozpędzała się bardzo powoli i dopiero w ostatnich tygodniach zaczęła grać nieco lepszą piłkę. Z kolei pozorowanie gry przez Legię na początku rozgrywek skończyło się łomotem, po którym piłkarz złapali serię pięciu wygranych.

Legię odmienił Romeo Jozak, to samo zrobił z Bruk-Betem Maciej Bartoszek. Tam też na początku był oklep za oklepem, a teraz proszę – ich sześć meczów bez porażki to aktualnie druga najlepsza seria w Ekstraklasie. Lepszą ma tylko Korona Kielce (osiem gier).

No właśnie, Korona… obok Górnika to jedyna drużyna, która trzyma fason i unika jakichś dziwnych serii. Do tego grona można też zaliczyć Piasta i Pogoń, która ostatni mecz wygrała 19 sierpnia, ale kibicom tych zespołów nie o taką stabilność chodzi.

Powiadają, że jeśli nie wiesz, dlaczego wygrywasz, za chwilę będziesz przegrywać i też nie będziesz wiedzieć dlaczego. Po seriach klubów Ekstraklasy z tego sezonu aż nadto widać, że tak to najczęściej u nas działa – maszyna losująca, której do końca nikt nie ogarnia. I, przyznacie sami, jest to dosyć przygnębiające.

Norbert Skórzewski

Opublikowane 30.11.2017 11:24 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 19
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MaximTsigalko
MaximTsigalko

Wszystko w E-klapie rozbija się o powtarzalność formy. Ot, tylko tyle i aż tyle. Im dłuższe takie serie tym większa szansa na majstra, nawet jeśli na początku lub w środku sezonu przyjdzie kryzys. Np. taka Legia wypracowała sobie jako taką powtarzalność i dlatego jest w stanie regularnie triumfować w tym naszym krajowym wyścigu żółwi.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Wszelkie analizy są w tym wypadku zbędne. Nasza liga jest zbyt chimeryczna i przypadkowa, żeby była tu mowa o jakiejkolwiek powtarzalności i seryjności (no chyba że chodzi o seryjną indolencję).
Z racji na stosunkowo bardzo wyrównany i mocno przeciętny poziom reprezentowany przez poszczególne zespoły, mnóstwo drobnych czynników ma wpływ na (teoretycznie) zaskakujące wyniki i brak jakichkolwiek serii. Nawet pogromy, których czasem pełno w zachodnich ligach u nas częściej zdarzają się w meczach drużyn o zbliżonych możliwościach – np. Arka-Sandecja 5-0, Lechia-Korona 0-5 czy Pogoń-Termalica (2016) 5-0. Legia, Jagiellonia czy Lech wygrywają z teoretycznymi outsiderami (jeśli wygrywają) – góra 1-2 bramkami.
Nawet gdy wszystko przemawia za jedną z drużyn to trafiają się wyniki typu: Legia-Ruch 1-3 czy Lech-Łęczna 0-0 (jak z wiosny tego roku). Także wszelkie analizy, wałkowania systemów gry itp., są w takich wypadkach – bezradne.

Kosta Runjaić – człowiek od zadań niemożliwych
Kosta Runjaić – człowiek od zadań niemożliwych

Jeszcze się wszyscy zdziwią jak odpali moja nowa wielka Pogoń!

Gato Amarillo
Gato Amarillo

Trenerze, jeżeli Twoje wyniki dorównają przechwałkom to o utrzymanie Pogoni jestem spokojny.
Moja propozycja na Wielką Pogoń, podstawowa 11: Majdan- Jaskulski, Frączczak, Ostrowski- Murawski, Delew, Szubert, Adamczuk- Moskalewicz, Dymkowski, Van Basten, Zwoliński, Ibrahimovic.

PhoenixLk
PhoenixLk

1-3-4-5? Nic dziwnego, że z każdym by wygrali…

Gato Amarillo
Gato Amarillo

Miało być 1-3-4-5-1 bo zapomniałem o Edim jako najbardziej wysuniętym napastniku 🙂

zamocny
zamocny

ooo mks do boju pogon szczecinska! 2 bramki van basten 2 bramki dymkowski i pogon ma mistrza polski!

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Nieprzewidywalność? Nic dziwnego, bo liga od lat równa poziom w dół, a w takiej sytuacji przestają decydować umiejętności (pi razy oko zbliżone u większości drużyn), lecz przygotowanie do sezonu, forma. Powiedziałby, że tylko Legia i Lech piłkarsko są lepsze od reszty stawki. Pozostałe ekipy to podobny poziom.
Brosz i Lettieri świetnie przygotowali drużyny, efekty widać. Dlaczego te ekipy nie mają zniżek formy? Bo los sprzyja przygotowanym.

Roben_
Roben_

Zupełnie nie szkoda mi Pogoni i sytuacji w jakiej się znajduje. Klub ten nie dość, że gra fatalnie to nie broni go nawet historia (co to jest jakiś wicemistrz i finał pp?) także bez żalu pożegnam to barachło jeśli spadnie. Jedyny sukces warty odnotowania to wystawienie 10 lat temu jedenastki obcokrajowców w najwyższej klasie rozrywkowej.
Tylko proszę mi tu nie wyjeżdżać, że połowa klubów w eklapie nie ma mistrzostwa. Pogoń jak na 70 lat istnienia to jest pustynia.

Gato Amarillo
Gato Amarillo

A cóż to za zwyczaje, żeby kibicować za historię??
Byliśmy z Pogonią w 4 lidze to i będą w pierwszej – jak będzie trzeba…

Viva la Libertad
Viva la Libertad

Pogoń jest na 8 miejscu w tabeli wszechczasów, a klub z Twojego miasta?

Roben_
Roben_

Na 9, ale ten ranking jest tyle warty co ranking fifa. liczą się trofea.

Viva la Libertad
Viva la Libertad

Czyli Amica Wronki, Groclin, Stal Mielec , Szombierki Bytom czy Miedź Legnica bardziej zasługują na grę w Ekstraklasie? Które jeszcze zespoły spoza dzisiejszej Ekstraklasy wg Ciebie bardziej zaslugują na grę w niej oprócz Widzewa czy ŁKS oczywiście?

Roben_
Roben_

Amiki i Groclinu już nie ma, a co do tamtych to myślę, że nie mniej zasługują niż Pogoń.
Który bym chętnie widział? Taki, który mimo braku sukcesów wniósłby jakość. Sandecja jest beznadziejna, bo w porównaniu do Górnika nic nie dała lidze. Nawet nie gra na własnym stadionie. To już chociaż żeby klub wniósł coś kibicowskiego, na przykład Ruch był słaby, ale mecze z nim były i będą zawsze wyżej stawiane niż na przykład z Niecieczą. Polonia Warszawa, zawsze jakieś derby dodatkowe, Hutnik Kraków, wymienione przez Ciebie ŁKS i Widzew (chociaż nie przepadam za klubami, które wymieniłem, więc własne upodobania chowam do kieszeni).

Viva la Libertad
Viva la Libertad

To niewiele tych klubów, które bardziej zasługują na grę w Ekstraklasie niż Pogoń. Sam obiektywnie to przyznałeś 🙂 Czyli Pogoń łapie się do 16 klubów, które najbardziej na to zasługują

Roben_
Roben_

Wystarczająco żeby zapełnić beniaminków na najbliższe parę lat 🙂
Mógłbym wymienić więcej, ale to nie o to chodzi. Gdyby Pogoń grała w porządku, to nie byłoby tematu. Szczególnie mając na uwagę ich olewackie mecze w grupie mistrzowskiej w poprzednich latach. Osobiście do nich nic nie mam, przeprowadzam się do Szczecina w przyszłym roku :).

Gato Amarillo
Gato Amarillo

Wierz mi, że olewanie meczów w grupie mistrzowskiej kibiców Pogoni również wkurwiało.

dario armando
dario armando

Korona i Górnik są w formie i to pozwala im na powtarzalność ,Legię Jozak ogarnął i nawet bez dobrej formy punktuje potencjałem zawodniczym.Nieżle Wisła Kraków ,bo Hiszpanie są tam wiodący ,co dobrze świadczy o rozeznaniu w klasie graczy ,Lechia niestety stała się zbyt polska co odbiło się na wynikach ,natomiast zbyt niską pozycję Lecha należy podpisać głównie pod Bjelicę ,który mając lidera vw Jevticu męczy go często na skrzydle ,co nie przynosi Kolejorzowi pożytku.W takiej przeciętnej lidze brak powtarzalności to norma,od zbyt wielu czynników zależy rezultat ,żeby logika tu triumfowała.

Olala
Olala

Fryzjer wdraża nowy model biznesowy oparty na inwestycjach długofalowych.

Weszło
09.07.2020

Solidni Linetty i Walukiewicz, bohater Drągowski, czyli polska środa w Serie A

Polska środa w Serie A za nami. Dziś we Włoszech mieliśmy swoje małe święto, bo w sześciu spotkaniach zobaczyliśmy aż siedmiu Polaków (do tego ósmy na ławce). Tyle że nie każdy z nich miał powody do optymizmu. Najlepiej wypadł na pewno Bartłomiej Drągowski, którego włoskie media już zdążyły okrzyknąć bohaterem Fiorentiny. Nieźle w starciu z […]
09.07.2020
Hiszpania
09.07.2020

Barca wciąż ściga Real, a przy okazji spuszcza Espanyol z ligi

Wysokie zwycięstwo w starciu z Villarrealem wlało w serca kibiców Barcelony trochę optymizmu. Gra katalońskiej ekipy wreszcie wyglądała tak, jak by sobie tego życzyli fani. Barca grała dynamicznie, finezyjnie, z rozmachem. Świetnie funkcjonowała współpraca między Leo Messim i Antoinem Griezmannem. Ale dzisiejsze starcie derbowe z Espanyolem to był już powrót tej Barcelony, do której się […]
09.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dariusz Żuraw dzisiaj nie pomógł

Tak, Lech był lepszy od Lechii (co przyznał nawet Piotr Stokowiec), tak, może mówić o pechu, bo jednak czasami piłka była jak zaczarowana, a zmarnowanie trzech karnych z rzędu można w pewien sposób podciągnąć pod złą fortunę. Ale czy możemy powiedzieć, że tak, Dariusz Żuraw zrobił dziś wszystko, by pomóc swojej drużynie postawić ostatni krok? […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań – jeśli coś może pójść źle, to na pewno pójdzie źle

Lechowi Poznań zalałoby piwnicę, gdyby mieszkał na Saharze. Lech Poznań doznałby udaru z przegrzania na środku Antarktydy. Lech Poznań złamałby sobie ząb jedząc watę cukrową. Lech Poznań nadepnąłby na klocek Lego pośrodku Pacyfiku. Lech Poznań jest klubem przeklętym i na miejscu władz Kolejorza sprawdzilibyśmy, czy gdzieś pod murawą przy Bułgarskiej nie ma zakopanej żaby. Dzisiejszy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech Poznań jest klubem przeklętym

Grali u siebie półfinał Pucharu Polski. Mieli przewagę przez cały mecz. Posyłali strzał za strzałem na bramkę Lechii. A jednak doszło do rzutów karnych. Prowadzili w nich 3:2. W czwartej serii Van der Hart obronił drugą jedenastkę i to mimo kontuzji. W tamtym momencie wystarczyła Lechowi jedna udana jedenastka w dwóch ostatnich seriach. A jednak […]
08.07.2020
Anglia
08.07.2020

City – Newcastle. Mecz, na który „Sroki” nie doleciały

Tylko jeden celny strzał. Posiadanie piłki na poziomie 26%. Problemy z wyjściem z własnej połowy. Jeden rzut rożny. Mecz Manchesteru City z Newcastle nie miał większego sensu. A statystyki drużyny „Srok” dobitnie do pokazują. Maszynka Pepa Guardioli kompletnie zdemolowała drużynę Newcastle. Kompletnie. Wyglądało to tak, jakby do Manchesteru przyjechała drużyna ze środka tabeli League One, […]
08.07.2020
Blogi i felietony
08.07.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Istnieje grupa ludzi, która wierzy, że Janusz Korwin-Mikke jest podstawionym agentem mrocznych sił, który ma za zadanie kompromitować słuszne idee środowiska polskiego konserwatywnego liberalizmu. Trudno nie zauważyć, że podobnych „agentów” moglibyśmy znaleźć więcej przy innych nurtach – na przykład istnieją trenerzy „cruyffiści”, których drużyny w istocie prezentują wypaczenie futbolu wyznawanego przez Johana Cruyffa. Być może […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lech włoży wielkie pieniądze w akademię. Zaczyna się wyścig zbrojeń

Wciąż możemy wrzucać tony kamyczków do ogródków prezesów polskich klubów. Że transfery słabe, że dyrektorzy sportowi z łapanki, że zarządzanie do kitu. Ale cieszy nas pewien powolny, aczkolwiek sukcesywny zwrot ku szkoleniu. Kolejne kluby stawiają na budowę baz i na mądre zarządzanie swoimi akademiami. Jednym z pierwszych klubów w Polsce, który odkrył potencjał drzemiący w […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Na ten triumf czeka niejedna zakurzona gablota

Gdyby zebrać wszystkie tytuły i trofea Michała Probierza, Janusza Filipiaka i samej Cracovii w ostatnich dziesięciu latach, zmieściłyby się w szklance, mogłaby nawet być już zapełniona whisky. Choć trudno w to uwierzyć, finał Pucharu Polski to okazja, by przerwać aż trzy kiepskie serie – samego klubu, dość zachowawczo uzupełniającego swoją gablotę, jego trenera, który rzadko […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lechii nie stać już nawet na obóz

Na początku czerwca Lechia zamieniła 39 milionów długów na akcje dla większościowego właściciela, o co przez wiele lat zabiegał między innymi Adam Mandziara, tłumacząc, że bez tego klub wygląda jak Ferrari z silnikiem Golfa. Można było się więc zastanawiać, czy teraz będzie już pięknie i przyjemnie, jeśli chodzi o finanse. Cóż, nie mamy w tej […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Prezes podkarpackiego klubu aresztowany za treści pedofilskie

Bardzo, ale to bardzo przykra, niezmiernie bulwersująca informacja z Podkarpacia. Jak poinformował serwis TVN24.pl, jeden z prezesów klubów piłkarskich został zatrzymany w związku z posiadaniem materiałów pedofilskich. WIĘKSZA SPRAWA Cała sprawa jest znacznie szerzej zakrojona, bo to tylko jeden z elementów śledztwa rozpoczętego w 2017 roku, a w którą zaangażowała się policja z kilku krajów. […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Dlaczego Legia złapała zadyszkę?

Bilans Legii Warszawa w sześciu ostatnich meczach jest zatrważający. Tylko jedno zwycięstwo, dwa remisy i aż trzy porażki, w tym ta wczorajsza, przekreślająca szansę na dublet w sezonie 2019/20. To już nie jest tymczasowy spadek formy, to jest poważna zadyszka. Zadyszka, której prawdopodobnie nie dało się uniknąć, ale też zadyszka, która ma swoje bardzo konkretne […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lopes – van Amersfoort. Duet, który solidnie zastapił Cabrerę i Hernandeza

Airam Cabrera i Javi Hernandez – ten duet miał swoje mankamenty, ale jak na warunki Ekstraklasy wzbijał się ponad zwykłą solidność. Pierwszy zdobył w zeszłym sezonie czternaście bramek. Drugi – dziesięć. Obaj zmyli się z Krakowa po sezonie, a „Pasy” stanęły przed trudnym zadaniem – jak zastąpić ofensywną dwójkę, która dobrze funkcjonowała? DUET, KTÓRY GRAŁ Z GŁOWĄ […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Lokomotywa Lecha zdewastowana. Wiara w szare komórki autora też

Nie wiemy kto w Lechu odpowiada dokładnie za motywację zespołu, za podkręcenie jego woli i determinacji na ostatniej prostej przed ostatnim meczem – dziś ta osoba może mieć jednak wolne. Wandal wycierający sobie gębę kibicowaniem Lechii zadbał o to, by Kolejorz dzisiaj wyszedł na boisko z pianą na ustach. O co chodzi? O to, że […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Crnomarković faktycznie powtarza casus Arajuuriego?

Władze Lecha Poznań lubują się w wykorzystywaniu przykładu Paulusa Arajuuriego przy zawodnikach, którzy na początku w Kolejorzu zawodzą. Przypomnijmy – Fin przez pierwsze miesiące w Poznaniu wyglądał jak parodia piłkarza, a z czasem wyrósł na czołowego stopera ligi. I wydaje się, że dziś podobną ścieżkę przechodzi Djordje Crnomarković. Do miana jednego z najlepszych obrońców Ekstraklasy […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Damian, trzymajcie się w tym Dinamie!

Przyzwyczailiśmy się już, że w Dinamie Zagrzeb nigdy nie będzie do końca normalnie. Bo czy może być normalnie w klubie, którego nieformalny właściciel i prezes ukrywa się przed służbami ścigania w sąsiednim państwie? Ale takich żartów, jak na finiszu obecnego sezonu, mimo wszystko się nie spodziewaliśmy. Najpierw klub ze stolicy Chorwacji w wybitnie nieelegancki sposób […]
08.07.2020
Weszło
08.07.2020

Pociąg do Europy odjeżdża. Czy Lechia spróbuje go dogonić?

Lechia Gdańsk staje przed szansą na drugi z rzędu awans do finału Pucharu Polski. Jeśli jednak przyjrzeć się kadrze biało-zielonych, łatwo zauważyć, że w tym sezonie Piotr Stokowiec dowodzi w dużej mierze inną ekipą niż jeszcze wiosną 2019 roku. Czy gorszą? Patrząc po prostu na personalia – niekoniecznie. Lecz z pewnością nie tak dobrze poukładaną […]
08.07.2020
Weszło Extra
08.07.2020

„Z Polską łączy mnie dziś więcej, ale nigdy nie żałowałem gry dla Kanady”

Zapewne większość z was doskonale kojarzy postać Tomasza Radzińskiego, który jako nastolatek wyjechał z Polski, robiąc później poważną karierę i grając dla reprezentacji Kanady. Nie każdy pewnie pamięta, że podobną historię ma Michael Klukowski. Rodzice byli Polakami, urodził się już za granicą, a potem w pierwszej dekadzie tego wieku należał do najlepszych lewych obrońców ligi […]
08.07.2020