Image and video hosting by TinyPic
Grosicki to marka. Jestem turbo na boisku i turbo w życiu
Weszło

Grosicki to marka. Jestem turbo na boisku i turbo w życiu

W dzisiejszej prasie bardzo dużo o reprezentacji. Pierwsze wspominkowe teksty o Borucu, teksty o Karolu Linettym i powołaniach last minute, a także wywiad z Kamilem Grosickim. – Zgłaszają się do mnie firmy reklamowe, czego wcześniej nie było. Im bliżej mistrzostw świata, tym więcej będzie takich propozycji. Wszystko zmieniło się jakieś dwa lata temu, dzięki mojej postawie na murawie i poza nią. W rankingach najbardziej lubianych piłkarzy zajmuję bardzo wysoką pozycję. Jestem turbo na boisku i turbo w życiu. To się ludziom podoba. Nie będę skromny, widzę po relacjach kibiców, jak mnie traktują. Ciężko na to pracowałem – opowiada z dumą Grosik.

FAKT

Odchodzi legenda. Tak Fakt awizuje pożegnalny mecz Boruca.

– Dwa najbardziej pamiętne momenty? Na pewno awanse do mistrzostw świata w 2006 roku i mistrzostw Europy w 2008 roku. To były piękne chwile. No i mecz z Irlandią Północną w Belfaście. Popełniłem błąd, padł dla nich gol… To był moment, w którym zdałem sobie sprawę, co jest w życiu ważne, a co ważniejsze. Potrafiłem się podnieść po tej trudnej sytuacji, to zaprocentowało w kolejnych latach – mówił bramkarz. (…) – Był nie tylko wspaniałą osobowością, jego występy w kadrze przeszły do legendy, on sam nią jest. Trzeba godnie go pożegnać, podziękować za to, co dla nas zrobił – powiedział „Lewy”.

821

Nawałka czeka aż Linetty zacznie grać jak w Serie A.

Polski pomocnik zawiesił wysoko poprzeczkę i nie schodzi poniżej jej poziomu. W ostatnim ligowym meczu, derbach Genui wygranych przez Sampdorię 2:0, Linetty nie wpisał się na listę strzelców, ale co z tego? Od zdobywania bramek są inni. Wyżej na swojej liście ma ustawione inne zadania, jak choćby pracę w destrukcji. Przeciwko Genoi zaliczył sześć skutecznych odbiorów – najwięcej ze wszystkich piłkarzy obecnych w derbach na boisku. To znacznie powyżej swojej średniej w tym sezonie dwóch odbiorów na mecz. Czy to permanentna zmiana na plus i do kadry zawita nie Karol, a Carletto Linetty?

GAZETA WYBORCZA

822

GW żegna tekstem Artura Boruca.

Jest kontrowersyjny. Nawet jako bramkarz Celticu jeździł na mecze Legii z jej fanatycznymi kibicami, urządzając na trybunach tak zwany „młyn”. Prowokował fanów protestanckiego Rangers, wykonując przed ich trybuną znak krzyża. Na brzuchu wytatuował sobie małpę z napisem „Rangers” na jej tyłku. Został nawet ukarany przez szkocką federację za pokazanie kibicom rywali środkowego palca. Celtic karał go za złamanie zakazu picia alkoholu podczas zgrupowania. W 2007 roku „La Gazetta dello Sport” uznała go za trzeciego bramkarza świata. Zasłynął interwencjami w meczach z Milanem i Manchesterem United w Lidze Mistrzów. Ale do wielkiego futbolu nie trafił, wylądował w Fiorentinie, gdzie dodatkowo długo walczył o pozycję numeru 1. Tak samo było w Anglii – w Southampton i Bournemouth. Na pewno nie pomagała mu niska pozycja polskiej piłki i słaba renoma naszych graczy, gdy był u szczytu możliwości. Pożegnalny mecz z Urugwajem będzie jego 65. występem w kadrze.

SUPER EXPRESS

820

Szymon Matuszek przedstawia Górnika Zabrze – drużynę, która trzęsie ligą.

Tomasz Loska (21 l.). „Gienek”, bramkarz. Jego hobby to motoryzacja. Kupił sobie auto i dłubie w nim po godzinach. Tata Eugeniusz jest muzykiem w popularnej na Śląsku grupie B.A.R.

Szymon Żurkowski (20 l.). „Zupa”, pomocnik. Nie wiem, jak on to robi: czy ma to wyliczone, czy może czeka w aucie na parkingu, ale zawsze jest w szatni na styk. Jak się pojawia, to wiadomo, że już jest dziesiąta, a o tej godzinie zaczynamy zbiórkę.

Łukasz i Rafał Wolsztyńscy (23 l.). „Wolsztyny”, napastnik/pomocnik. Gdybym nie wiedział, że są bliźniakami, to powiedziałbym, że w tym duecie to „Łuki” jest starszy. Najgłośniejsi w szatni, dbają o muzykę. Gdy jeden złapie kontuzje, to drugi już nie jest sobą. Gdy są razem, to jest… armagedon.

PRZEGLĄD SPORTOWY

827

W Przeglądzie sporo czytania o reprezentacji. Na start duży wywiad z Grosikiem.

W ostatnich latach bardzo mocno zmieniło się też postrzeganie pana. Długo pracował pan, by nie być odbieranym jak klaun. Kiedy pan poczuł, że ludzie traktują już pana poważnie?

Gdy regularnie zacząłem grać w podstawowym składzie reprezentacji. Każdy zna mój styl bycia, lubię żartować, ale są granice, których już nikt nie może przekroczyć. Ciężko pracowałem, by traktowano mnie z szacunkiem, postrzegano jako poważnego piłkarza, by być w reprezentacji jednym z najważniejszych zawodników. Wszystko dzięki trenerowi Nawałce, który wydobył ze mnie siłę. Ona wcześniej była, ale nikt nie potrafił jej wykorzystać. Odkąd selekcjoner na mnie postawił, moja kariera i w klubie, i w reprezentacji eksplodowała. Stałem się o wiele bardziej popularny. Lubię, gdy ludzie mówią o Turbogrosiku, od małego mnie tak nazywano, teraz tę ksywkę zna niemal każdy kibic w Polsce. Dziś młodzi kibice nie tylko chcą być Lewandowskim, ale też Grosickim. Kuba Błaszczykowski czy Robert to postacie, które swoją markę budowały od dawna i jeszcze przez wiele lat będą bardzo mocne. Ale ja, Kamil Glik, Piotrek Zieliński, czy Arek Milik też dobijamy do tego pułapu. Kadra to już nie tylko Lewandowski, Piszczek i Błaszczykowski, ale też inni. Przyszedł nasz czas.

Grosicki to marka?

Zgłaszają się do mnie firmy reklamowe, czego wcześniej nie było. Im bliżej mistrzostw świata, tym więcej będzie takich propozycji. Wszystko zmieniło się jakieś dwa lata temu, dzięki mojej postawie na murawie i poza nią. W rankingach najbardziej lubianych piłkarzy zajmuję bardzo wysoką pozycję. Jestem turbo na boisku i turbo w życiu. To się ludziom podoba. Nie będę skromny, widzę po relacjach kibiców, jak mnie traktują. Ciężko na to pracowałem.

826

Dalej mamy wypowiedzi Lewego z konferencji prasowej. Wklejamy tę o nowych twarzach na kadrze.

Każda drużyna zawsze potrzebuje nowych zawodników i nowej energii, by nie było marazmu. Każdy nowy zawodnik jest w stanie coś wnieść do zespołu, korzystają na tym wszyscy. Nie można grać w jednym składzie kilka lat, czasem są potrzebne roszady. Każdemu nowemu zawodnikowi staramy się pomóc wejść do drużyny. Chcemy, by był sobą. Ja też, kiedy pierwszy raz jechałem na zgrupowanie czułem się wycofany i onieśmielony. Jako dziecko każdy marzy o powołaniu do kadry i kiedy nagle marzenie się spełnia, staje realne, pojawia się niepewność, jak to będzie. Pamiętam, jak było ze mną, dlatego teraz – jako starsi zawodnicy – staramy się szybko wpasować nowych do zespołu, żeby pokazywali, co mają najlepszego na boisku i poza nim. Nie każemy się chować po pokojach, mają się pokazywać jako piłkarz i człowiek. Wolno się śmiać… Nikt nie może i nie powinien czuć się źle w reprezentacji. Do mnie, jako kapitana śmiało mogą przyjść i o wszystko pytać, to normalne. Piłkarzowi, który dobrze się czuje w miejscu w którym trenuje, łatwiej pokazać się z jak najlepszej strony.

825

PS pisze o upadkach (słaby mecz z Danią) i wzlotach (eksplozja formy w Serie A) Karola Linettego.

Polak musi dużo biegać, szybko reagować na wydarzenia, bez względu na to, który zespół jest przy piłce. Pracuje na całym boisku. Po prostu haruje. I robi to „z wielką zaciekłością”, jak opisała jego występ z Chievo (4:1) „La Gazzetta dello Sport”. Bardzo dobrze wygląda też w grze z pierwszej piłki – jeszcze jedna ważna cecha w systemie trenera Sampdorii. O dopracowaniu tego elementu świadczy statystyka – 86 procent celnych podań w meczu z Genoą. Jedynie Lucas Torreira lepiej dogrywał piłkę w tym spotkaniu (88 proc.). Czy takiej przemiany doczekamy się w kadrze? Można odnieść wrażenie, że do tej pory boiskowy charakter Linettego za bardzo współgrał z jego codzienną osobowością. To cichy, spokojny, grzeczny i ułożony chłopak. Matki powiedziałyby, że idealny kandydat na zięcia. Powtarzającym się zarzutem pod adresem pomocnika był brak cech przeciwnych do wymienionych: dominacja, agresja, nieustępliwość i złość. Pierwiastek boiskowego twardziela, który podporządkowuje sobie, a nie się. Przykład to mecz z Danią (0:4). W Kopenhadze wszyscy zagrali źle. Tę bitwę przegraliśmy jednak nie tylko piłkarsko, ale też fizycznie. Gospodarze zawładnęli środkiem pola. Zdominowali nas. Zadawali ciosy bez odpowiedzi. Nawałka nie był zadowolony z występu 22-latka. Trzy dni później Linetty wypadł z podstawowego składu. Ale po tamtym zgrupowaniu nastąpił świetny czas w Serie A. Pomocnik uniósł głowę. Zyskał atrybuty bojowe. Gra nie tylko inteligentnie, ale odważnie i zadziornie. Z takim Linettym druga linia reprezentacji nabiera mocy. Także w kontekście ćwiczenia nowego ustawienia.

824

Kadrowicze last minute. Tekst o kadrowiczach, którzy w poprzednich latach załapali się na pokład samolotu za pięć dwunasta.

Ciekawie (czytaj: sensacyjnie) było również podczas ogłaszania powołań na MŚ w Niemczech w 2006 roku. Paweł Janas, zszokował jednak wszystkich nie tymi, których wybrał, ale tymi, którym kazał zostać w Polsce. Zamiast Jerzego Dudka w zespole znalazło się miejsce dla świeżo upieczonego mistrza Polski z Legią Warszawa – Łukasza Fabiańskiego, który po raz pierwszy w kadrze zagrał pod koniec marca 2006, w spotkaniu przeciwko Arabii Saudyjskiej. Obecny kadrowicz powołania zupełnie się nie spodziewał. Nie oglądał w telewizji show z udziałem Janasa i tylko poprosił dziewczynę, by SMS-em napisała mu, kto pojedzie jako numer trzy: Tomasz Kuszczak czy Wojciech Kowalewski. SMS przyszedł nie jeden, a kilkaset i nie z nazwiskiem któregoś z tych golkiperów, a z gratulacjami.

Drugim szczęśliwcem był Seweryn Gancarczyk. On do zespołu wskoczył jeszcze później, bo dopiero w maju, czyli na kilkanaście dni przed turniejem. Obrońca Matelista Charków zagrał przeciwko Litwie, potem z Wyspami Owczymi za chwilę pakował się na mundial. – Jak to się robi? Nie mam pojęcia, trzeba zapytać selekcjonera – uśmiecha się dziś Gancarczyk. – Jadąc na zgrupowanie nie myślałem o mistrzostwach. Chciałem po prostu dobrze wypaść. Trener powołał mnie już wcześniej na spotkanie z Arabią, ale nie doleciałem ze względu na kłopoty z lotami – dodaje piłkarz.

Sylwetka Edinsona Cavaniego.

W Paryżu długo znajdował się w cieniu Zlatana Ibrahimovicia. Po jego odejściu przed rokiem rozegrał najlepszym sezon w karierze. Został królem strzelców z dorobkiem 35 goli. W historii Ligue 1 od 1932 r. tylko trzykrotnie zdarzyło się, by najlepszy snajper ligi miał lepszy dorobek. Do tego dołożył osiem bramek w Lidze Mistrzów, gdzie jeszcze lepsi byli tylko Cristiano Ronaldo i Messi, dwie w Pucharze Francji i cztery w Pucharze Ligi – po dwie w półfinale i finale.

A jednak władze klubu sprowadziły Neymara i Cavani znów musiał pogodzić się z rolą numeru dwa. Nie przyszło mu to łatwo. Symbolem konfliktu między gwiazdami stała się sytuacja w meczu z Lyonem (2:0), gdy obaj chcieli wykonywać karnego. Ostatecznie Cavani postawił na swoim, ale spudłował. To zdarzenie doprowadziło do wielkiej awantury w szatni. W końcu Neymar został wykonawcą karnych i od tej pory – przynajmniej na boisku – obaj zaczęli zgodnie współpracować. – W piłce nie musisz przyjaźnić się ze wszystkimi. Trzeba być jednak profesjonalistą i szanować kolegów z boiska – powiedział potem Cavani. Gdy jednak Neymar obejrzał czerwoną kartkę w meczu z Olympique Marsylia (2:2), drugi z asów paryżan znów przejął rolę lidera. Najpierw uratował drużynie remis w doliczonym czasie gry, potem pod nieobecność Brazylijczyka, w dwóch kolejnych spotkaniach zdobywał po dwie bramki.

823

Na koniec jeszcze coś ligowego – nastała moda na zagranicznych szkoleniowców.

– Widać, że zapanowała moda na zagranicznych szkoleniowców. Kluby szukają impulsu, chcą pozytywnego przełomu i uznają, że łatwiej znaleźć odpowiedniego człowieka za granicą – analizuje Dariusz Pasieka, szef Zespołu Kształcenia i Licencjonowania Trenerów PZPN, który sam trenerskiego fachu przez wiele lat uczył się w Niemczech. Jego zdaniem w najbliższym czasie zagraniczny trend w Polsce wcale jednak nie musi się nasilać.– Liczę, że kluby przekonają się do fali młodszych polskich szkoleniowców, którzy w tej chwili fajnie sobie radzą w pierwszej lidze. W poprzednim sezonie byli tam Marcin Brosz i Ireneusz Mamrot, a teraz ich drużyny są w czołowej trójce ekstraklasy – przypomina Pasieka.

Trenerzy w oknach? – Nie mam nic przeciwko zagranicznym szkoleniowcom w polskich klubach, ale wolałbym takich ludzi na trenerskich ławkach, którzy są mocno związani z klubami i z regionem, bo w takiej sytuacji ich praca będzie przynosić najlepsze efekty. Poza tym w kwestii zatrudniania trenerów powinny obowiązywać takie same zasady jak w przypadku piłkarzy, czyli zmiana klubu możliwa tylko w oknach transferowych – dość rewolucyjnie wypowiada się Jerzy Engel. Według niego pokusa zatrudnienia zagranicznego trenera wiążę się również z tym, że może on się dobrze wpisywać w politykę transferową. – Wisła Kraków ma piłkarzy hiszpańskich, więc obecność w klubie Kiko Ramireza ma dodatkowy sens. Podobny mechanizm funkcjonuje w Koronie Kielce – dodaje były selekcjoner reprezentacji Polski.  – Polskich trenerów blokują trochę przepisy uniemożliwiające pracę w jednej rundzie w dwóch różnych klubach na tym samym poziomie rozgrywkowym. Bo gdyby tego ograniczenia nie było, to łatwo mogę sobie wyobrazić, że teraz nie sięga po Runjaica, a po Jacka Magierę – mówi Pasieka.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (27)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
kolor100

Mączyński nie wyróznia się nawet na tle Pogoni i gra w rep. kosztem Karola, ale Linetty nie grał w Górniku za czasów Nawałki.

Wyrzysk

Czego by nie napisać, to jednak Mączyński do tej pory dał więcej reprezentacji, niż Linetty. Pewnie w ciągu najbliższych lat się to zmieni, ale póki co Karol często zawodził, tak jak jakiś czas temu Zieliński.

Olisabebe

Pewnie dlatego, że jednak Mączyński dużo więcej gra?

Wyrzysk

Linetty ma 17 meczów rozegranych. Większość w ostatnim czasie.

Habanero
Las Palmas

tyle że w reprezentacji Linetty niczym się nie wyróżnia

Olisabebe

Podobnie jak mączyński, tylko gdy gra Karol nie ma takiej dziury w środku

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Czekam na to, aby nadwiślański odpowiednik Layvina K. zluzował z pierwszej „11” naszego Turbo. Turbo jako zmiennik przy podmęczonej reprezentacji mógłby dać nieco więcej, a drugie połowy nie wyglądałyby może tak fatalnie jak ostatnio.

Larry Gopnik

Grosicki opowiadajacy na lewo i prawo o TURBO brzmi jak uposledzony.
„Na miano Turbogrosik bardzo ciężko pracuję” xddd

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

No właśnie.
Ciężko pracuje w 3-4 akcjach (około 3 minut w meczu) po czym go nie ma 😉

qdlaty81
WIDZEW

z czego większość akcji kończy się piłką w trybunach po nieudanym strzale lub dośrodkowaniu

Lechowy

Trochę go poniosło 😀

Prosinecki

Dokładnie, póki co robi z siebie turbo kretyna.

Tomasz Kurzak

Grosicki nigdy nie był zbyt lotny, ale że mu sodówa uderzy do głowy najmocniej w okolicach trzydziestki – nie spodziewałem się. Wydawało się, że chłopak zmądrzał, ale nic z tych rzeczy. Gdybym miał obstawiać kogoś z obecnej kadry to jego dałbym na pierwszym miejscu wśród ewentualnych bankrutów po karierze. No, ale czego się spodziewać gdy otaczasz się osobami pokroju Hajty.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Poss

„Poturbowany”.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Olisabebe

Przeciez on dalej przewala hajs w kasynie. Były zdjęcia, fotki, ale sprawę zatuszowano

qdlaty81
WIDZEW

Grosicki to szybkość i gorąca głowa. Ma szczęście, że za szybkość w piłce zawsze będzie się płacić i że pan Kulesza wybił mu z głowy dyskoteki i kasyna.
Jego obecna dyspozycja w Hull pokazuje ile jest wart…
Szkoda trochę że nie ma chłodniejszej głowy i nie podejmuje na boisku lepszych decyzji. Słabe dośrodkowanie i słaby strzał (jedna udana akcja na dziesięć), gra na skrzydle także czasem coś poda i czasem strzeli. Niestety mała powtarzalność dobrych zagrań.

Miszcz Joda

To przykład na zidiocenenie w futbolu. Wystarczy by był szybki, a że chujowy w innych aspektach? Ale jak śmiga!
Jego chaotyczność czasem przynosi efekty (np. zjebana centra zamieniona na gola przez napastnika) ale co zepsuje to głowa mała.
Dziwię się, że tak daleko zaszedł bo piłkarsko jest zwyczajnie słaby. Dodatkowo pustadło niesamowite.

qdlaty81
WIDZEW

U nas myslacego wyrzucaja z mlodzikow bo zadaja za duzo pytan 😉 to potem zostaja bezmozgie blyskawice

Zadi

Sorry Kamil, ale brzmisz jak buc. Inteligencją to ty nie grzeszysz. Ale że piłka nożna to prosta gra, to jesteś w tym miejscu, w którym jesteś i zarabiasz tyle ile zarabiasz.

B123

Ten Grosicki to gra w Realu czy MU bo zapomniałem?

MarekKoniarek

Ja pitole. Dwa czy cztery sprinty w trakcie meczu nie robią z ciebie turbo.
Turbo to jest Sterling, albo Sane. Przypatrz się jak oni zap…
Ogarnij się chłopie razem z tym swoim gimbazjalnym przydomkiem. Więcej grania mniej gadania, bo to drugie zdecydowanie gorzej ci wychodzi.

Prosinecki

Coś nie chce mi się wierzyć, że od dziecka wołano go tą zjebaną ksywką. Poza tym rozbraja mnie fragment, że teraz dzieciaki chcą być jak Grosicki… Chyba jakieś mało kumate dzieciaki, bo kto chciałby psuć 9/10 akcji i skomleć o transfer do Premiership, by potem z podkulonym ogonem walczyć o utrzymanie w Championship? Chłopak trochę odpłynął przez granie w jednej drużynie z Kubą czy Lewym, bo tak naprawdę dzielą go od nich lata świetlne.

v. Lynden

Tomasz Hajto jeszcze niedawno chwalił się, że to on wymyślił i nadał Grosickiemu przydomek „Turbo-Grosik”, więc ciekawe jaka jest prawda :)

Paco Flores

Kiedyś wydawał mi się że jest to taki równy gość z tego grosika,ale po tym jak zaobserwowałem ostatnimi czasy jak się zachowuje poza boiskiem do tego co mówi w wywiadach to doszedłem do wniosku że on najzwyczajniej w świecie jest typowym prostakiem,jak porówna się jego osobę do takiego Kuby,Lewego to mentalnie są to lata świetlne.Można by rzec że grosik to taki typowy stereotypowy piłkarz.Na boisku też nigdy nie widać nigdy jakości,cała jego gra sprowadza się do paru sprintów w czasie meczu,żaden poważny klub go nigdy nie weźmie,zresztą umówmy się to że obecnie gra 1 lidze angielskiej i to w jednej z gorszych drużyn nie wzięło się znikąd,pewnie w przerwie zimowej przejdzie go jakiegoś lepszego klubu,ale nie będzie to Premier League to nie ta para kaloszy.

Olisabebe

Przecież Linetty gra tyle w Sampdorii co Mączyński w Legii… najlepiej niech przejdzie do Górnika

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY