Reklama

Osobliwe statystyki z Krychowiakiem i Piszczkiem w rolach głównych

redakcja

Autor:redakcja

05 listopada 2017, 14:07 • 2 min czytania 15 komentarzy

Mówi się, że istnieją trzy rodzaje kłamstw: zwykłe kłamstwa, okropne kłamstwa i statystyka. Statystycznie rzecz ujmując, dwójka kluczowych reprezentantów Polski diametralnie zmieniła wyniki swoich klubów.

Osobliwe statystyki z Krychowiakiem i Piszczkiem w rolach głównych

Mowa o Grzegorzu Krychowiaku w WBA oraz Łukaszu Piszczku w BVB i od tego drugiego sobie zaczniemy. Oczywistym jest, że Polak to filar defensywy Borussii – sam przebąkuje o tym, że właśnie w Dortmundzie chciałby skończyć karierę i wcale nie brzmi to niewiarygodnie, skoro od dłuższego czasu jego dyspozycja idzie tylko w górę. Piszczek na dobre posadził na ławce kręcącego się swego czasu wokół reprezentacji Niemiec Erika Durma, wręcz zawłaszczył sobie miejsce na prawej stronie defensywy, dawał radę także w roli półprawego w zestawieniu z trójką defensorów za Thomasa Tuchela. W Borussii jest niezawodny. Po prostu maszyna.

Jasne więc było, że gdy wypadnie z grania wskutek kontuzji, Borussia będzie miała problem. Suche fakty wskazują na to, że problem jest… ogromny.

BVB w Bundeslidze z Piszczkiem (17/18): 2,71 pkt na mecz
BVB w Bundeslidze bez Piszczka (17/18): 0,25 pkt na mecz

Od kiedy Polak wypadł z grania, Borussia nie wygrała ani razu w lidze, a włączyć w to można przecież jeszcze Ligę Mistrzów, w której zanotowała dwa remisy z APOEL-em. Z łupem w Bundeslidze kończyła tylko raz – remisując z Eintrachtem Frankfurt. Jasne, należy wziąć poprawkę na to, że do rywali należał silny RB Lipsk, Bayern Monachium i będący w czołówce Hannover 96. Same liczby wyglądają jednak… niewiarygodnie.

Reklama

Zupełnie odwrotna tendencja rysuje się w przypadku Grzegorza Krychowiaka. Gdy ten wskoczył do składu West Bromwich Albion, jego klub… nie wygrał jeszcze ani jednego meczu.

WBA w Premier League bez Krychowiaka (17/18): 2,33 pkt na mecz
WBA w Premier League z Krychowiakiem (17/18): 0,375 pkt na mecz

I znów ciężko łączyć to z samym Krychowiakiem, skoro portal WhoScored ocenia Polaka najlepiej spośród całej kadry WBA, przyznając mu średnią notę 7,08 (następni w kolejności Brunt z 7,0 i Hegazi z 6,95). Krycha jest zewsząd chwalony i nic dziwnego: od pierwszego meczu w Anglii prezentuje najlepszą wersję samego siebie potwierdzając tym samym teorię o tym, że Premier League to liga skrojona dla niego. Rozbija ataki, przecina, a także nie boi się zagrać do przodu. To taki Krycha, jakiego pamiętamy z Sevilli. Wyniki jednak mówią co innego: od kiedy zaczął grać, jest dupa. I to dupa z majonezem.

Oczywiście należy brać obie statystyki ze stosownym dystansem, wrzucamy je raczej w roli ciekawostki. Zostało rozegranych jeszcze mało meczów by wyrokować, że wpływ Polaków na grę swoich klubów jest aż tak duży. Gdybyśmy patrzyli wyłącznie na wyniki, należałoby napisać, że kontuzja Piszczka posypała całą Borussię, a transfer Krychowiaka zniszczył WBA.

Fot. FotoPyK

Najnowsze

Komentarze

15 komentarzy

Loading...