Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Ostrzegam, dzisiaj nic o piłce. Nie zmuszam do czytania.

*

Spotkał mnie nie lada zaszczyt. Tu i ówdzie, jeśli będziecie mieć trochę szczęścia, być może zobaczycie mnie na bannerach reklamujących „Szlachetną Paczkę”. Ktoś uznał, że moja morda może przynieść korzyści tej naprawdę kozackiej inicjatywie, co mnie niezmiernie cieszy.

Jest w Polsce mnóstwo fajnych ruchów charytatywnych, niestety od jakiegoś czasu wpadliśmy w pułapkę dzielenia świata na pół. Pół chce zmian w sądownictwie, pół nie. Pół woli TVP, a pół TVN. Pół jest za homoseksualnymi małżeństwami, a pół przeciw. Pół widzi w Wałęsie bohatera, a pół zdrajcę. Pół widzi w Trumpie przyjaciela RP, pół zwykłego debila. Pół Polski chce wycinać drzewa, a pół nie. I niestety te pogłębiające się podziały, ta niezdolność do dialogu i przekonywania się wzajemnie kto ma rację, a kto nie, z użyciem rzeczowych argumentów, przeniosła się także na wszelakie zbiórki. Moje zdanie o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy pewnie znacie (popieram ją całym sercem), ale i tutaj doszło do podziału: pół Polski uważa Owsiaka za złodzieja i kłamcę, a pół za jedną z największych osobowości XXI wieku. Pół woli WOŚP, pół woli Caritas.

I gdzieś tam pośrodku jest „Szlachetna Paczka”. Poznałem tych ludzi, są pozytywnie zakręceni, ale też aktualnie pełni rozterek. Bo w Polsce jeśli znajdziesz się pośrodku, to znaczy, że znalazłeś się na kompletnym pustkowiu. Nie określiłeś się i ciebie nie określono, więc jesteś obcy. Mówiąc krótko i brutalnie – jeśli jesteś pośrodku, to jesteś w dupie.

A może bym tak was zachęcił? Zacznijmy szukać spraw, które mogą nas połączyć. Może nie okopujmy się we własnych obozach? Może o „Szlachetnej Paczce” pomyślmy jak o inicjatywie, która może scalać? Przecież w niej nie ma żadnego drugiego dna, nie ma żadnych pobocznych interesów, nie ma PiS-u i nie ma PO. Jest jedynie najdokładniejsze w Polsce zbieranie informacji na temat biedy, weryfikowanie potrzeb dziesiątek tysięcy rodzin. A potem to co najpiękniejsze – narodowe przygotowanie paczek.

Tylko że zanim dojdzie do momentu, gdy można sprawdzić, która rodzina jakiej paczki potrzebuje i po prostu zabawić się w Świętego Mikołaja, najpierw potrzebna jest do wykonania tytaniczna, wielomiesięczna praca. I żeby ta tytaniczna praca została wykonana, potrzebne są środki. Trzeba zjeździć Polskę wzdłuż i wszerz, trzeba zebrane dane dokładnie gromadzić i przetwarzać, trzeba też „Szlachetną Paczkę” promować. Dlatego zachęcam was – wpłaćcie im trochę grosza, później poprawcie przesyłką dla żyjącej w nędzy rodziny. I świat stanie się odrobinę lepszy.

A wpłacać można TUTAJ.

*

Nieoczekiwanie okazało się, że jednak jest coś, co Polaków łączy. Jak wynika z umieszczonej przez Zbigniewa Bońka sondy na Twitterze, w druzgocącej większości jesteśmy za likwidacją czasu zimowego.

Aktualnie o takim rozwiązaniu mówi PSL, w przeszłości wspominał Janusz Korwin Mikke, Kukiz’15 oraz PiS. Tylko dziwnym trafem wszyscy tego chcą, ale każdy z osobna. Na koniec – nie mam złudzeń – przyjdzie ktoś, kto powie, że się nie da i już, bo to, bo sramto, generalnie taki mamy klimat.

W internecie tych od „nie da się” oraz „mam to gdzieś” dzielę na dwie grupy.

Pierwsza stwierdza: zajmijmy się poważnymi sprawami, a nie takimi bzdurami. A moim zdaniem to sprawa najpoważniejsza z poważnych, znacznie poważniejsza niż to, czy na buciki dla dziecka VAT będzie wynosił 8 czy 23 procent. Jeśli co roku na zimę staram się uciekać do Hiszpanii, to nie tylko dlatego, że tam jest cieplej (to oczywiście jest kluczowe), ale także dlatego, że tam jest JAŚNIEJ. Wiele osób bagatelizuje wpływ słońca, a moim zdaniem w dużej mierze to właśnie słońce odpowiada za samopoczucie całych narodów. I w słońcu lub jego braku należy nierzadko szukać jednej z odpowiedzi, dlaczego niektórzy są roztańczeni, a inni permanentnie utrapieni. Sami sobie co październik wymyślamy to depresyjne zanurzanie się w ciemności. Robimy to bezrefleksyjnie – bo tak trzeba i już. OK, Hiszpanią nigdy nie będziemy, ale powinniśmy optymalizować to, na co mamy wpływ.

W połowie grudnia słońce będzie zachodzić o godzinie 15:23, a nie o 16:23, ponieważ sami tak zdecydowaliśmy. Matka natura nie miała tu nic do powiedzenia.

„Ale ja nie chcę wstawać, gdy jest ciemno” – mówi ktoś. Ja mówię: i tak będziesz, bo w grudniu słońce wstanie o 7:45. Ogólnie rzecz biorąc, liczba osób, które wstają przed 7:45 jest znacząco mniejsza od liczby osób, które nie śpią o 16:23. Z tym chyba nikt nie ma zamiaru polemizować. W związku z tym ciemność przed 7:45 (a po poprawce 8:45) dotyka mniej osób niż ciemność o 15:23 (a po poprawce 16:23). Nie wspominam już o tym, że mnie osobiście jakoś łatwiej przychodzi przemęczenie się z rana, gdy i tak jestem jeszcze zamulony, niż popołudniu.

Jest wreszcie druga grupa osób, która mówi: „Ale to czas zimowy jest tym naturalnym”. Drodzy państwo, naturalne to jest wstawanie równo z pianiem koguta. Ewentualnie zegar słoneczny wydaje mi się dość naturalny. Natomiast cały ten podział na 24 godziny i 24 strefy czasowe to nic innego jak umowa społeczna, do której zresztą podejście jest mocno swobodne – co widać na poniższej mapce.

Standard_World_Time_Zones

Jeśli się przyjrzycie, to zauważycie, że robiąc metr w jedną bądź drugą stronę na granicy indyjsko-chińskiej przestawiamy zegarki o 2,5 godziny, na irańsko-pakistańskiej o dwie, a Hiszpania woli być w naszej strefie czasowej, mimo że w ogóle do niej nie należy. Ale dzięki temu zabiegowi najwcześniej słońce tam wschodzi o 6:43 (Madryt), podczas gdy w Polsce (Warszawa) – o 4:13!

Komu potrzebne słońce o 4:13?

Krótki rzut okiem… Wiecie, o której godzinie najwcześniej w ciągu 12 miesięcy w roku wschodzi słońce w różnych europejskich stolicach?

Madryt – 6:43
Rzym – 5:34
Paryż – 5:46
Wiedeń – 4:53
Berlin – 4:42
Warszawa – 4:13

Moglibyśmy napisać jakąś notę dyplomatyczną do Hiszpanów, że 6:43 powinni przerobić na 4:43, bo tak byłoby naturalniej, ale wiecie co? Nie posłuchają nas. Już raz strefę zmienili, nie tak dawno temu, ale na naszą właśnie. Ziemia z tego powodu nie eksplodowała na milion kawałków.

Ciągłe te gadki o naturalnej godzinie… Białoruś ma czas jak Rosja, a nie jak Ukraina czy Litwa, Australia poszatkowała sobie kraj strefami, a Chiny nie. Lecąc do Chile, w teorii powinniśmy przestawić zegarki o pięć godzin, ale tam mieli na to inny pomysł i przestawiamy tylko o 3. Wszystko to wynika z decyzji ludzi, nie mają tu zastosowania żadne siły wyższe, Pan Bóg się nie wtrąca, każdy robi jak mu wygodnie. Naturalne przez lata było ciągnięcie baby za włosy do jaskini, albo ujeżdżanie koni, ewentualnie modlitwy o deszcz. A to, o której jest ósma rano, a o której dziewiąta, wymyśliliśmy sobie sami.

Tak naprawdę my po prostu jesteśmy w niewłaściwej strefie czasowej, mało tego – uuu, pójdę grubo – cały świat jest w niewłaściwej strefie czasowej. Gdyby całą tę mapkę przesunąć o jedno oczko w lewo, zrobić jak Hiszpanie właśnie, ludziom żyłoby się lepiej. No ale niestety – jesteśmy niewolnikami jakichś ustaleń, których prywatnie nie uważam za szczególnie zoptymalizowane. Z pretensjami należy się zgłaszać do Sandforda Fleminga, który takie, a nie inne kreski narysował na mapie w 1878 roku.

Nie wierzę w to, że politycy coś zmienią, skończy się oczywiście na gadaniu. Ani nie zmienimy strefy czasowej (olaboga, Kaczyński rozwala Unię!), ani nie skasujemy czasu zimowego (będziemy musieli przestawiać zegarki jadąc do Niemiec, straszne!). Nasze dzieci, wnukowie i prawnukowie będą się zadręczać tym przenikliwym mrokiem.

*

5,5 tysiąca osób rocznie w Polsce popełnia samobójstwo. Wiele z nich to ofiary depresji. Jedną z przyczyn depresji jest brak słońca.

*

Na koniec kilka słów od Wiktora Suworowa, jednego z moich ulubionych pisarzy. Cytat pochodzi z książki „Wybór” (kontynuacja „Kontroli” – znakomite)…

– Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli. Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
– A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
– Trudno się nie zgodzić.
– Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
– Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
– Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
– Masz przykłady takich kretynizmów?
– Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
– Czym to uzasadnić?
– Oszczędnością energii.
– To prawda?
– Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy – i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
– Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach…
– Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latami tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
– Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
– Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
– I nikt nie będzie oponować?
– Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.

KOMENTARZE (126)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
17-S-92

Co do Puszczy to byle leśnik powie, że trzeba te zarażone drzewa wyciąć. Nieroby z greenpeace i tak dalej zabrałyby się do nornalnej roboty

Placek

Stanowski pisze artykul, zeby jakos zasypac celowo wykreowany PO-PiSowy podzial spoleczenstwa, ten wyskakuje z szyszkowymi debilizmami. Moja prawda jest najmojsza.

17-S-92

Tylko kto zrobił podział? Opozycja drze ryj od 26 października, bo przegrali wybory a przez dwa lata nie usłyszałem nawet kawałka propozycji z ich strony. Oni wszystko negowali argumentem „bo pis”. I dla jasności na pis nie głosowałem

facemob

A PIS drze ryja od 2 lat że PO zrobiło to czy tamto, albo się tłuamczą: BO PO ROBIŁO TAK SAMO. Kurwa nie po to ludzie głosowali na PIS by ten ciągle gadał o PO/.
PIS to banda niekompetentnych ludzi, których popiera ciemnogród. OCzywiście opozycja to samo. ALe problem w Polsce jest taki, że ci co dostaną się do koryta zamiast robić dobrze to pierdolą o tym co było za poprzedniej partii.

facemob

I druga sprawa: Pis wydało naszych pieniędzy:
4mld na ratowanie pisowskich skoków, 800mln na długi tvpis (bo nikt prócz pisiorow tego nie chce oglądać), 30mln na organizację dotychczasowych miesięcznic smoleńskich, 40mln na fundację ojca rydzyka, 19mln na nową kampanie bilbordowa o sądach…. A jak to wołasz na PO? Jak to było? Komuniści i złodzieje? Tymczasem domy dziecka zdychaja, a przeciez pis tak walczy o obrone dzieci. Banda hipokrytow pieprzonych

bizkit29

ja też mam dość tego podziału, jednakże na temat wosp mam swoje niezmienne zdanie. Pod pretekstem pomocy dzieciom jest to zarabianie grubej kasy, spółki córki znajomi królika zarobią swoje. Dlaczego nie robia tego charytatywnie, raz do roku tak ciężko się poświęcić? Wtedy rozumiem. Charytatywnie robią tylko noszacy puszki…W Anglii nam zazdroszczą – słyszałem , dlaczego? Bo tam nie potrzeba takich zbiórek, gdyż służba zdrowia jest na najwyższym poziomie, nie brakuje sprzętu nowoczesnego w szpitalach. A my musimy się składać, robić zbiórki. Przecież płacimy najwyższe składki zdrowotne, do jasnej cholery, gdzie są te pieniądze? Czy my jesteśmy krajem trzeciego świata? Tam brakuje sprzętu, wszystkiego. Dlaczego wosp tam nie pomoże dzieciom, które codziennie umierają? U nas prywatni lekarze zarabiają kosztem upadajacej służby zdrowia, a Owsiak kosi kase na kupowaniu sprzętu metodycznego. Ooczywiście jedni i drudzy pomogą, ocala nawet życia, ale już nie za darmo, wchodzą w puste miejsce i świadczą swe usługi. Biznes się kręci, a ludzie z dobrego serca wrzucają do puszek i ich portfelow miliony. Ps: Sorry za bałagan w pisowni, stylistyce itd chciałem to możliwie krótko przestawić.

bastion79
KS Milan

Nasypałeś argumentów. Zacytuje: byle leśnik, nieroby, do normalnej roboty. Nie da się wygrać tej rozmowy, bo Polska mistrzem Polski…

Andrzej Dudziarz

Dobrze, że są leśnicy. Nareszcie jakaś pomoc dla natury, która przez 4 miliardy lat nie wiedziała co robić i nie umiała sobie poradzić.

A przy okazji – w Puszczy nie wycina się zarażonych drzew, tylko zdrowe. Wywózka trwa w najlepsze. No ale potem nie dziwcie się, skąd smog.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Wycinka a smog… litości.

Jurand Spychowski

„w Puszczy nie wycina się zarażonych drzew, tylko zdrowe.”

Z kornikiem też rozmawiałeś i ma alibi?

Jurand Spychowski

„w Puszczy nie wycina się zarażonych drzew, tylko zdrowe.”

Z kornikiem też rozmawiałeś i ma alibi?

facemob

Kurwa oni wycieli pół polski a nie tylko te drzewa z puszczy, ja pierdole

vincent van cock

no jasne ,że zarażone trzeba wyciąć , problemem jest ,że przy okazji wycina się zdrowe , byłem , widziałem udokumentowałem , podobno udokumentowano już 100 takich miejsc , nie tylko tam zresztą , widziałem też zdrowiutkie drzewa wycięte np w okolicach wielkiej krokwi , czy lasach na wschód od Warszawy ,prawdopodobnie w każdym lesie wycina się zdrowe drzewa tylko i wyłącznie dla pieniędzy

Rudy 102
Drużyna pierścienia

Co roku, my Polacy, po świętach Bożego Narodzenia wypierdalamy do śmieci tysiące drzew, zwanych u nas choinkami, które zajmowałyby kilka lasów.

vincent van cock

No tak ,to kolejny absurd , jednak jest różnica wycinać 100letnie świerki a młodziutkie drzewka sadzone właśnie w tym celu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

I tysiącletnie sekwoje, nie ma jak uprawianie faszyzmu w imię roślin, szkoda, że nie mogą głosować.

vincent van cock

uprawianie faszyzmu ? O co chodzi ?

facemob

Choinki nie są przywożone z lasów, tylko specjalnie na tą okazję zasadzane i hodowane, bo wycinka choinek w lasach jest NIE LE GA LNA!! Kolejny ciemnogród ja pierdole, ale nie ma co się dziwić. Cały PIS to banda właśnie takich jełopów

Gudi

Wycinanie drzew w normalnych lasach a wycinanie drzew w puszczy to dwie różne sprawy. W normalnych lasach przedsiębiorstwo Lasy Państwowe regularnie, od kilkudziesięciu lat (nie tylko za PIS) wycina i sprzedaje drzewa a w ich miejsce zasadza nowe, młode. Z każdym rokiem onszar lasów się zwiększa. Co innego puszcza. Na drzewach z puszczy nie powinno się zarabiać.

vincent van cock

Racja ,że to dwie rózne sprawy ,nie uściśliłem tego . Jak napisałem koledze wyżej , trafiałem na przypadki być może dzikich wycinek gdzie nie zasadza się niczego nowego , nie mogę tego zweryfikować w przypadku drzew wyciętych w Zakopanem , o których wspomniałem , możliwe ,że od lipca coś się zmieniło i zasadzono nowe drzewa , w każdym razie nie jest to las gospodarczy , no i jak ktoś na dziko mógłby wyciąć tyle drzew w takim miejscu ?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

nie jestem tropicielem spisków , wiem co to las gospodarczy , po prostu oprócz tego wycina sie np 100letnie świerki i nie widać ,żeby ktoś sadził coś w ich miejsce . Nie mówię ,że to pisowcy kradną wszystkie drzewa , możliwe ,że trafiłem na przypadki całkiem dzikich wycinek

Baton

Nie chodzi o zdrowe i chore drzewa. Tak samo jak w przypadku ustawy o wycince drzew na posesji, tak i tutaj chodzi o miliony złotych, które zarabiają PiSowskie pomioty i ich koledzy. Szwindel, a nie dbanie o naturę. Mam nadzieję, że komisja śledcza i prokuratura w nowym rozdaniu zajmie się tą aferą.

P.S – Nie mogę się patrzeć na gębę tego komucha – Szyszko

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nowe rozdanie? Na kogo liczysz? Chyba nie na ultrakomuchów z Razem? Nikt nowy rządzić nie będzie, może jedynie wrócić stare lub zostać obecne. Pobudka! 😀

MarekKoniarek

W kuj – pom też tną na potęgę. Jak poszedłem w las na grzyby to zewsząd dobiegają odgłosy pił i ciężkiego sprzętu. Niewiarygodne.

Momo1100

Wiesz tyle ile Rydzyk powie.
Wiesz że kornik siedzi w korze? Tak w korze, tej korze której nikt z Puszczy nie wywozi! Czyli kornik nadal siedzi w Puszczy! Pomyśl przy okazji jakie były pierwsze decyzje Szyszki? Wycinać drzewa jak leci, wyrżnąć wszystko, dał ku temu powody zmieniając ustawy i zaczęły się masowe wycinki a potem Puszcza, przypadek? Nie, jakaś córka leśniczego i do niego kopertę musiała wysłać z odpowiednią kwotą.
Zresztą jeśli Greenpeace to nieroby, to Szyszko jest zwykłym szkodnikiem nawet gorszym niż ten kornik, bo kornik niszczy drzewa, a Szyszko niszczy drzewa i morduje zwierzynę.
A do tego ma sklerozę bo zapomniał wpisać do oświadczenia swoją stodołę z wyposażeniem i trofeami a zegarek Nowakowi wypominali który nawet nie kosztował ćwierć tego co stodoła jest warta…

facemob

Jeżeli rzeczywiście w puszczy trza coś wyciąc to oekj, ale pół polski wycinać to już różnica

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

rzuk

a weźśże spierdalaj

tristan

Dal ciebie Pan Stanowski cwelu.

Grimmy

Zapewne nie zrozumiałeś wywodu, więc dla ochrony własnego dobrego samopoczucia, nazwałeś go bełkotem.

Urkides
Legia Warszawa

Nie wiem co napisał eneene5 ale ten artykuł Stanowskiego jest płaski. Po pierwsze skąd wiadomo że podziały w tych sprawach są 50/50, po drugie można znaleźć inne kretynizmy do wiary w które można nakłaniać ludzi.
1. Polska w ruinie, dzieci umierają z głodu a wszystko upada. By po kilku miesiącach twierdzić że gospodarka kwitnie.
2. Unia to wróg i ogranicza naszą suwerenność a dzięki niej jesteśmy w najlepszej od 400 lat sytuacji politycznej i gospodarczej.
3. Otaczają nas wrogowie a wewnątrz działa v-a kolumna. Taka opinia jest forowana tylko dlatego że oczekujemy jakichś standardów demokracji a nie „suwerennej demokracji” jaką zbudował Putin. Sądy i prokuratura podporządkowane politykom, media wykupione przez oligarchów (u nas mają je wykupić spółki skarbu państwa z zarządami obsadzonymi przez polityków PiS)
I to wszystko ma służyć interesom Polaków. To jest dopiero robienie idiotów z Polaków.

Pozniej wymysle nick

Z Polakow wcale nie trzeba „robic” idiotow, Polak to archetyp idioty.

Urkides
Legia Warszawa

Idioci są wszędzie problem polega na tym jak liczna jest grupa środka która się skłania do idiotyzmu.
Prawdę mówiąc to współczesna demokracja (zachodnia nie ta suwerenna) przeżywa pewien kryzys. Świat stał się tak skomplikowanym organizmem że trudno jest ogarnąć zależności. To jest kolosalne pole do popisu dla populistów którzy mogą manipulować wywołując lęki u mniej ogarniętych.
W Polsce podobno 20% ludzi nie rozumie co do nich mówią w programach informacyjnych. Co i dlaczego robi parlament, co i dlaczego robi premier i prezydent.
Skąd się bierze kasa w budżecie i co to jest deficyt budżetowy i płatniczy bilans państwa.
Dlatego łatwo jest manipulować niewinnymi umysłami i twierdzić żę się wszystkim należy a jak opodatkują handel i banki to znaczy że zabiorą „bogatym” bo ci biedni nie kumają że natychmiast handel i banki przerzucą koszty na nich i efekt będzie taki że biedni będą mieli tyle samo co wcześniej za to rząd dużo więcej na swoje brednie.

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Dla mnie „Później wymysle nick” jest archetypem komentatora archetypów. Nie mam nicka bo sobie wymyslę potem a póki co pierdolę co mi się tam ulęgnie. Żałosne, koleś. Nie wiem, gdzie się takich mądrości naumiałeś.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

vincent van cock

co do stref czasowych to najlepiej jest w Wenezueli , jedyny kraj na świecie gdzie jest różnica czasu w dokładności do pół godziny (-4,5 w stosunku do Grenwich)

rzuk

Indie nie zmieniają czasu i raz mamy róznicę 4.5h a raz 3.5h

vincent van cock

faktycznie , nie jedyny ,mój błąd

Przemeck

Znakomity tekst! W pełni popieram.

denat

Dla każdego fana futbolu stolicą Niemiec faktycznie jest Monachium, ale fan geografii może się obrazić!

Placek

Juz zmienil na Berlin maly cwaniaczek :)

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Poważnie było Monachium? O jebnę!

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Za Suworowa wielki plus, (zaczytywałem się w wieku licealnym), choć nie wiem po co cytować taki kawałek tekstu, by przekazać proste przesłanie. Może Redaktor Stanowski chciał być jak Paweł Zarzeczny, który pasjami wklejał fragmenty Szwejka.
PS. Nie chcę wywoływać gównoburzy, ale nie sądzę by pół lubiło WOŚP, a pół Caritas, bo te rywalizują ze sobą tylko w głowach pewnych osób, a jeśli już taki podział gdzieś ostnieje, to z pewnością ani WOŚP ani Caritas nie byli jego twórcami. Ktoś zwyczajnie tą sytuację zaaranżował (WOŚP działał od lat i jakoś nie budził złych emocji, aż tu nagle…) , a w ogóle to i tak najlepiej przelać kasę na „duchowego przywódcę Polski”, no wiecie, tego z Torunia.

vincent van cock

Plus za samego Suworowa? Też lubiłem Suworowa w liceum , mniej więcej jak Danikena w podstawówce . Teraz patrze na to trochę inaczej , akurat Kontrola i Wybór to beletrystyka, ale wiele jego dzieł „historycznych ” ma ten minus ,że nie ma żadnych źródeł poza takimi do których miał dostęp a teraz już nie ma więc trzeba uwierzyć na słowo .Owszem jest to wciągające ale nie są to dzieła ani historyczne, a powieściom do dzieł literatury też kurewsko daleko i jest to raczej właśnie dla młodzieży , o prawdziwej literaturze Stano nie ma zielonego pojęcia , zresztą spróbuj go wciągnąć w dyskusję o literaturze to zobaczysz (kiedyś go wciągnałem i się przekonałem ) i wielki plus chyba zmaleje ,a przynajmniej nie przysłoni minusów.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nigdy nie traktowałem Suworowa jako historyka, ale książki miał ciekawe i nadal tak uważam, choć traktuje go znacznie mniej poważnie niż kiedyś. Plus za Suworowa dlatego, że mi się fajne lata przypomniały. Co do jego źródeł? Niby miał do nich dostęp, ale ciekaw jestem ile z nich sam wymyślił. Jedno oddać mu trzeba – pisać umie.

vincent van cock

Oczywiście ,że umie i to świetnie i zdaję sobie sprawę ,że w tym kraju ciężko o źródła, skoro pali się cały nakład jakiegoś dziełka bo zmienił się pierwszy sekretarz i trzeba było zmienić parę rozdziałów itp . Wydaje mi się ,że typowej konfabulacji jest tam wbrew pozorom mało i nie zdziwiłbym się , gdyby wszystko lub prawie wszystko było prawdziwe . Najwięcej wątpliwości , budzi sama data ataku ZSRR na Niemcy ,w książce Dzień M miało to być raptem 2 tygodnie po 22 czerwca , w/g wielu historyków to jednak za szybko , nikt już przy zdrowych zmysłach z kolei nie kwestionuje samego planu ataku na Niemcy i Europę , tu akurat Suworow podał źródło : dzieła zebrane Lenina , cała idea rewolucji i doktryna wojenna ZSRR opierała się na planie „wyzwolenia” całej Europy a potem świata , więc tu nie ma żadnych wątpliwości .

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

A wiesz, że myśląc o (nazwijmy to tak na potrzebę rozmowy) konfabulacjach, miałem na myśli głównie Dzień M? Nie tylko data, ale i kilka innych spraw tam budzi ciekawość. Choćby teoria o tym, że Niemcy weszli do Rosji jak w masło, bo Rosja była świetnie przygotowana do wojny, ale ofensywnej i wobec niespodziewanego ataku nie byli się w stanie bronić, a tym bardziej, że niemal cała ta ofensywna broń była zgromadzona przy granicach i przepadła zaraz po wejściu nazistów.
PS. Suworow świetnie potrafił pokazać „klimat epoki” i tu przypomina mi się „Oczyszczenie”.

vincent van cock

Akurat na przygotowania do wojny ofensywnej jest wiele potwierdzeń , nie tylko u Suworowa ,zresztą czym były największe manewry wojenne w historii z 1935 roku jak nie przygotowaniami do wojny ofensywnej ? Ilość czołgów i wojsk powietrzno – desantowych mówi sama za siebie.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nie chcę tu z Tobą polemizować. Mówię tylko o tym, że właśnie teorie z Dnia M skojarzyły mi się z „konfabulacjami”. Inna rzecz, że tą książkę wtedy niemal wchłonąłem i miałem wielką pokusę przyładować nową wiedzą historyczce. Gdy miałem okazję i się wyrwałem, szybko zmieniła temat mówiąc, że są różne teorie, ale moja jest błędna i mam ją zapomnieć 😀
PS. Czy dobrze pamiętam, że bohaterką Kontroli i Wyboru była Nadia Strzelecka? Chyba zapamiętałem, bo w podstawówce uczyła mnie plastyki Pani o takim nazwisku.

vincent van cock

Chyba Nastia , ale nie wiem czy to nie zdrobnienie . Ja też nie zamierzam ani się kłócić ani polemizować , szczególnie ,że to nie jest moje zdanie , trudno zresztą mieć własne zdanie w tej dziedzinie , opieram się na tym co przeczytałem ,a wszystko co przeczytam weryfikuję na historycy.org , użytkownicy „wygrywający” dyskusję tzn tacy , których argumenty nikt nie jest w stanie zbić przekonują mnie najbardziej , a teorięe merytorycznie obalone tamże ,uznaję za bujdę. W tym świetle nie mogę uznać za bujdę tego ,że ZSRR czynił przygotowania do ataku na Niemcy.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Racja, chyba Nastia od Anastazja! A wiesz, co jest najlepsze? Że obaj łatwo mogliśmy sprawdzić to w google ;P

vincent van cock

google jest nie fair , nie korzystam, to mi uwłacza

Krzysztof.Reperowicz

SRR nie był przygotowany do żadnej wojny. Stalin w swej paranoi dokonał czystki w wojsku a ich armia nie potrafiła nawet pokonać Finlandii.

vincent van cock

Racja , ale nikt nie mówi ,że był tylko ,że się przygotowywali

Andrzej Dudziarz