Image and video hosting by TinyPic
Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI
Blogi i felietony

Jak co wtorek… KRZYSZTOF STANOWSKI

Ostrzegam, dzisiaj nic o piłce. Nie zmuszam do czytania.

*

Spotkał mnie nie lada zaszczyt. Tu i ówdzie, jeśli będziecie mieć trochę szczęścia, być może zobaczycie mnie na bannerach reklamujących „Szlachetną Paczkę”. Ktoś uznał, że moja morda może przynieść korzyści tej naprawdę kozackiej inicjatywie, co mnie niezmiernie cieszy.

Jest w Polsce mnóstwo fajnych ruchów charytatywnych, niestety od jakiegoś czasu wpadliśmy w pułapkę dzielenia świata na pół. Pół chce zmian w sądownictwie, pół nie. Pół woli TVP, a pół TVN. Pół jest za homoseksualnymi małżeństwami, a pół przeciw. Pół widzi w Wałęsie bohatera, a pół zdrajcę. Pół widzi w Trumpie przyjaciela RP, pół zwykłego debila. Pół Polski chce wycinać drzewa, a pół nie. I niestety te pogłębiające się podziały, ta niezdolność do dialogu i przekonywania się wzajemnie kto ma rację, a kto nie, z użyciem rzeczowych argumentów, przeniosła się także na wszelakie zbiórki. Moje zdanie o Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy pewnie znacie (popieram ją całym sercem), ale i tutaj doszło do podziału: pół Polski uważa Owsiaka za złodzieja i kłamcę, a pół za jedną z największych osobowości XXI wieku. Pół woli WOŚP, pół woli Caritas.

I gdzieś tam pośrodku jest „Szlachetna Paczka”. Poznałem tych ludzi, są pozytywnie zakręceni, ale też aktualnie pełni rozterek. Bo w Polsce jeśli znajdziesz się pośrodku, to znaczy, że znalazłeś się na kompletnym pustkowiu. Nie określiłeś się i ciebie nie określono, więc jesteś obcy. Mówiąc krótko i brutalnie – jeśli jesteś pośrodku, to jesteś w dupie.

A może bym tak was zachęcił? Zacznijmy szukać spraw, które mogą nas połączyć. Może nie okopujmy się we własnych obozach? Może o „Szlachetnej Paczce” pomyślmy jak o inicjatywie, która może scalać? Przecież w niej nie ma żadnego drugiego dna, nie ma żadnych pobocznych interesów, nie ma PiS-u i nie ma PO. Jest jedynie najdokładniejsze w Polsce zbieranie informacji na temat biedy, weryfikowanie potrzeb dziesiątek tysięcy rodzin. A potem to co najpiękniejsze – narodowe przygotowanie paczek.

Tylko że zanim dojdzie do momentu, gdy można sprawdzić, która rodzina jakiej paczki potrzebuje i po prostu zabawić się w Świętego Mikołaja, najpierw potrzebna jest do wykonania tytaniczna, wielomiesięczna praca. I żeby ta tytaniczna praca została wykonana, potrzebne są środki. Trzeba zjeździć Polskę wzdłuż i wszerz, trzeba zebrane dane dokładnie gromadzić i przetwarzać, trzeba też „Szlachetną Paczkę” promować. Dlatego zachęcam was – wpłaćcie im trochę grosza, później poprawcie przesyłką dla żyjącej w nędzy rodziny. I świat stanie się odrobinę lepszy.

A wpłacać można TUTAJ.

*

Nieoczekiwanie okazało się, że jednak jest coś, co Polaków łączy. Jak wynika z umieszczonej przez Zbigniewa Bońka sondy na Twitterze, w druzgocącej większości jesteśmy za likwidacją czasu zimowego.

Aktualnie o takim rozwiązaniu mówi PSL, w przeszłości wspominał Janusz Korwin Mikke, Kukiz’15 oraz PiS. Tylko dziwnym trafem wszyscy tego chcą, ale każdy z osobna. Na koniec – nie mam złudzeń – przyjdzie ktoś, kto powie, że się nie da i już, bo to, bo sramto, generalnie taki mamy klimat.

W internecie tych od „nie da się” oraz „mam to gdzieś” dzielę na dwie grupy.

Pierwsza stwierdza: zajmijmy się poważnymi sprawami, a nie takimi bzdurami. A moim zdaniem to sprawa najpoważniejsza z poważnych, znacznie poważniejsza niż to, czy na buciki dla dziecka VAT będzie wynosił 8 czy 23 procent. Jeśli co roku na zimę staram się uciekać do Hiszpanii, to nie tylko dlatego, że tam jest cieplej (to oczywiście jest kluczowe), ale także dlatego, że tam jest JAŚNIEJ. Wiele osób bagatelizuje wpływ słońca, a moim zdaniem w dużej mierze to właśnie słońce odpowiada za samopoczucie całych narodów. I w słońcu lub jego braku należy nierzadko szukać jednej z odpowiedzi, dlaczego niektórzy są roztańczeni, a inni permanentnie utrapieni. Sami sobie co październik wymyślamy to depresyjne zanurzanie się w ciemności. Robimy to bezrefleksyjnie – bo tak trzeba i już. OK, Hiszpanią nigdy nie będziemy, ale powinniśmy optymalizować to, na co mamy wpływ.

W połowie grudnia słońce będzie zachodzić o godzinie 15:23, a nie o 16:23, ponieważ sami tak zdecydowaliśmy. Matka natura nie miała tu nic do powiedzenia.

„Ale ja nie chcę wstawać, gdy jest ciemno” – mówi ktoś. Ja mówię: i tak będziesz, bo w grudniu słońce wstanie o 7:45. Ogólnie rzecz biorąc, liczba osób, które wstają przed 7:45 jest znacząco mniejsza od liczby osób, które nie śpią o 16:23. Z tym chyba nikt nie ma zamiaru polemizować. W związku z tym ciemność przed 7:45 (a po poprawce 8:45) dotyka mniej osób niż ciemność o 15:23 (a po poprawce 16:23). Nie wspominam już o tym, że mnie osobiście jakoś łatwiej przychodzi przemęczenie się z rana, gdy i tak jestem jeszcze zamulony, niż popołudniu.

Jest wreszcie druga grupa osób, która mówi: „Ale to czas zimowy jest tym naturalnym”. Drodzy państwo, naturalne to jest wstawanie równo z pianiem koguta. Ewentualnie zegar słoneczny wydaje mi się dość naturalny. Natomiast cały ten podział na 24 godziny i 24 strefy czasowe to nic innego jak umowa społeczna, do której zresztą podejście jest mocno swobodne – co widać na poniższej mapce.

Standard_World_Time_Zones

Jeśli się przyjrzycie, to zauważycie, że robiąc metr w jedną bądź drugą stronę na granicy indyjsko-chińskiej przestawiamy zegarki o 2,5 godziny, na irańsko-pakistańskiej o dwie, a Hiszpania woli być w naszej strefie czasowej, mimo że w ogóle do niej nie należy. Ale dzięki temu zabiegowi najwcześniej słońce tam wschodzi o 6:43 (Madryt), podczas gdy w Polsce (Warszawa) – o 4:13!

Komu potrzebne słońce o 4:13?

Krótki rzut okiem… Wiecie, o której godzinie najwcześniej w ciągu 12 miesięcy w roku wschodzi słońce w różnych europejskich stolicach?

Madryt – 6:43
Rzym – 5:34
Paryż – 5:46
Wiedeń – 4:53
Berlin – 4:42
Warszawa – 4:13

Moglibyśmy napisać jakąś notę dyplomatyczną do Hiszpanów, że 6:43 powinni przerobić na 4:43, bo tak byłoby naturalniej, ale wiecie co? Nie posłuchają nas. Już raz strefę zmienili, nie tak dawno temu, ale na naszą właśnie. Ziemia z tego powodu nie eksplodowała na milion kawałków.

Ciągłe te gadki o naturalnej godzinie… Białoruś ma czas jak Rosja, a nie jak Ukraina czy Litwa, Australia poszatkowała sobie kraj strefami, a Chiny nie. Lecąc do Chile, w teorii powinniśmy przestawić zegarki o pięć godzin, ale tam mieli na to inny pomysł i przestawiamy tylko o 3. Wszystko to wynika z decyzji ludzi, nie mają tu zastosowania żadne siły wyższe, Pan Bóg się nie wtrąca, każdy robi jak mu wygodnie. Naturalne przez lata było ciągnięcie baby za włosy do jaskini, albo ujeżdżanie koni, ewentualnie modlitwy o deszcz. A to, o której jest ósma rano, a o której dziewiąta, wymyśliliśmy sobie sami.

Tak naprawdę my po prostu jesteśmy w niewłaściwej strefie czasowej, mało tego – uuu, pójdę grubo – cały świat jest w niewłaściwej strefie czasowej. Gdyby całą tę mapkę przesunąć o jedno oczko w lewo, zrobić jak Hiszpanie właśnie, ludziom żyłoby się lepiej. No ale niestety – jesteśmy niewolnikami jakichś ustaleń, których prywatnie nie uważam za szczególnie zoptymalizowane. Z pretensjami należy się zgłaszać do Sandforda Fleminga, który takie, a nie inne kreski narysował na mapie w 1878 roku.

Nie wierzę w to, że politycy coś zmienią, skończy się oczywiście na gadaniu. Ani nie zmienimy strefy czasowej (olaboga, Kaczyński rozwala Unię!), ani nie skasujemy czasu zimowego (będziemy musieli przestawiać zegarki jadąc do Niemiec, straszne!). Nasze dzieci, wnukowie i prawnukowie będą się zadręczać tym przenikliwym mrokiem.

*

5,5 tysiąca osób rocznie w Polsce popełnia samobójstwo. Wiele z nich to ofiary depresji. Jedną z przyczyn depresji jest brak słońca.

*

Na koniec kilka słów od Wiktora Suworowa, jednego z moich ulubionych pisarzy. Cytat pochodzi z książki „Wybór” (kontynuacja „Kontroli” – znakomite)…

– Dziś zaczniemy od omówienia twojego wypracowania o tym, jak zniewolić sto milionów wolnych obywateli. Wiesz, Feniks, muszę przyznać, że nie wszystko w twoim wypracowaniu jest dla mnie jasne.
– A cóż w tym niejasnego? Jest defilada na Placu Czerwonym. W każdym szeregu po dwudziestu ludzi. W każdym sektorze dziesięć szeregów, dwustu ludzi. Tych sektorów jest po horyzont. Maszerują równo, aż miło patrzeć. Każdy żołnierz przez okrągły rok wyciskał z siebie siódme poty, szkoląc się na defiladę. I to nie tylko w Moskwie, ale wszędzie. Pytanie: czy wyrzucanie wyprostowanych nóg powyżej pasa, wypinanie piersi i zadzieranie brody powyżej nosa przydatne jest na wypadek działań wojennych? Po co tracić czas na ćwiczenie kroku defiladowego? Odpowiedź: po to, żeby zmusić tysiące ludzi do reagowania w sposób bezrefleksyjny, przyzwyczaić ich do słuchania rozkazów, a nie zdrowego rozsądku.
– Trudno się nie zgodzić.
– Dobrze. W takim razie trzeba podobne ćwiczenia zastosować wobec setek milionów ludzi.
– Zmusić obywateli, żeby maszerowali krokiem defiladowym?
– Niekoniecznie. Mam na myśli treść, a nie formę. Najważniejsze, żeby te ćwiczenia były absurdalne i żeby równocześnie dotyczyły setek milionów ludzi. Najlepiej zmusić ich do wykonywania jakiegoś kretynizmu. Regularnie.
– Masz przykłady takich kretynizmów?
– Można na przykład zmusić całą ludzkość, żeby dwa razy w roku przestawiała wskazówki zegarów.
– Czym to uzasadnić?
– Oszczędnością energii.
– To prawda?
– Skądże znowu! Najważniejszym odbiorcą energii elektrycznej są fabryki. Na drugim miejscu są środki transportu. Przesuniemy wskazówki, czy nie przesuniemy – i tak ilość zużywanej energii nie ulegnie zmianie. Poważnym odbiorcą są kopalnie węgla. Tam zawsze ciemno. Albo oświetlenie ulic. Światło włącza się kiedy jest ciemno, a wyłącza kiedy jest jasno. Co zmieni przestawienie wskazówek?
– Część energii wykorzystują ludzie w swoich mieszkaniach…
– Słusznie. Niecały jeden procent. Ale w ramach tego procentu też nie wszystko idzie na oświetlenie. Niebawem nadejdą takie czasy, że ludzie będą mieć elektryczne żelazka, elektryczne maszynki do mielenia mięsa, telefony na prąd, radia, elektryczne kino domowe. Możesz kręcić wskazówkami zegara w każdą stronę i nie wpłynie to w żaden sposób na zużycie energii. Zresztą z oświetleniem mieszkań to wygląda podobnie: latami tak jest widno i nie ma znaczenia, czy wstajesz o piątej, czy o dziesiątej. Z kolei zimowym rankiem i tak jest ciemno i nie obejdzie się bez oświetlenia. Nieważne, czy jest godzinę wcześniej, czy później.
– Zatem uważasz, że nie będzie żadnego pożytku z przestawiania zegarów?
– Będą tylko kłopoty. Masa kłopotów.
– I nikt nie będzie oponować?
– Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego. Sam będzie sobie przysparzać nowych problemów. Jeśli tylko narzucimy ludzkości z dziesięć takich idiotycznych zachowań, jeśli sprawimy, że wszyscy podporządkują się bez zastrzeżeń, wtedy zawładniemy światem.

KOMENTARZE (126)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
17-S-92

Co do Puszczy to byle leśnik powie, że trzeba te zarażone drzewa wyciąć. Nieroby z greenpeace i tak dalej zabrałyby się do nornalnej roboty

Placek

Stanowski pisze artykul, zeby jakos zasypac celowo wykreowany PO-PiSowy podzial spoleczenstwa, ten wyskakuje z szyszkowymi debilizmami. Moja prawda jest najmojsza.

17-S-92

Tylko kto zrobił podział? Opozycja drze ryj od 26 października, bo przegrali wybory a przez dwa lata nie usłyszałem nawet kawałka propozycji z ich strony. Oni wszystko negowali argumentem „bo pis”. I dla jasności na pis nie głosowałem

facemob

A PIS drze ryja od 2 lat że PO zrobiło to czy tamto, albo się tłuamczą: BO PO ROBIŁO TAK SAMO. Kurwa nie po to ludzie głosowali na PIS by ten ciągle gadał o PO/.
PIS to banda niekompetentnych ludzi, których popiera ciemnogród. OCzywiście opozycja to samo. ALe problem w Polsce jest taki, że ci co dostaną się do koryta zamiast robić dobrze to pierdolą o tym co było za poprzedniej partii.

facemob

I druga sprawa: Pis wydało naszych pieniędzy:
4mld na ratowanie pisowskich skoków, 800mln na długi tvpis (bo nikt prócz pisiorow tego nie chce oglądać), 30mln na organizację dotychczasowych miesięcznic smoleńskich, 40mln na fundację ojca rydzyka, 19mln na nową kampanie bilbordowa o sądach…. A jak to wołasz na PO? Jak to było? Komuniści i złodzieje? Tymczasem domy dziecka zdychaja, a przeciez pis tak walczy o obrone dzieci. Banda hipokrytow pieprzonych

bizkit29

ja też mam dość tego podziału, jednakże na temat wosp mam swoje niezmienne zdanie. Pod pretekstem pomocy dzieciom jest to zarabianie grubej kasy, spółki córki znajomi królika zarobią swoje. Dlaczego nie robia tego charytatywnie, raz do roku tak ciężko się poświęcić? Wtedy rozumiem. Charytatywnie robią tylko noszacy puszki…W Anglii nam zazdroszczą – słyszałem , dlaczego? Bo tam nie potrzeba takich zbiórek, gdyż służba zdrowia jest na najwyższym poziomie, nie brakuje sprzętu nowoczesnego w szpitalach. A my musimy się składać, robić zbiórki. Przecież płacimy najwyższe składki zdrowotne, do jasnej cholery, gdzie są te pieniądze? Czy my jesteśmy krajem trzeciego świata? Tam brakuje sprzętu, wszystkiego. Dlaczego wosp tam nie pomoże dzieciom, które codziennie umierają? U nas prywatni lekarze zarabiają kosztem upadajacej służby zdrowia, a Owsiak kosi kase na kupowaniu sprzętu metodycznego. Ooczywiście jedni i drudzy pomogą, ocala nawet życia, ale już nie za darmo, wchodzą w puste miejsce i świadczą swe usługi. Biznes się kręci, a ludzie z dobrego serca wrzucają do puszek i ich portfelow miliony. Ps: Sorry za bałagan w pisowni, stylistyce itd chciałem to możliwie krótko przestawić.

bastion79
KS Milan

Nasypałeś argumentów. Zacytuje: byle leśnik, nieroby, do normalnej roboty. Nie da się wygrać tej rozmowy, bo Polska mistrzem Polski…

Andrzej Dudziarz

Dobrze, że są leśnicy. Nareszcie jakaś pomoc dla natury, która przez 4 miliardy lat nie wiedziała co robić i nie umiała sobie poradzić.

A przy okazji – w Puszczy nie wycina się zarażonych drzew, tylko zdrowe. Wywózka trwa w najlepsze. No ale potem nie dziwcie się, skąd smog.

Zener

A to co, jakiś nowy spisek wywęszyli?
Bo jak ostatnio się interesowałem to nawet protestujący nie twierdzili, że wycina się zdrowe drzewa, tylko że chore, ale nie należy tego robić.

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Wycinka a smog… litości.

Jurand Spychowski

„w Puszczy nie wycina się zarażonych drzew, tylko zdrowe.”

Z kornikiem też rozmawiałeś i ma alibi?

Jurand Spychowski

„w Puszczy nie wycina się zarażonych drzew, tylko zdrowe.”

Z kornikiem też rozmawiałeś i ma alibi?

facemob

Kurwa oni wycieli pół polski a nie tylko te drzewa z puszczy, ja pierdole

vincent van cock

no jasne ,że zarażone trzeba wyciąć , problemem jest ,że przy okazji wycina się zdrowe , byłem , widziałem udokumentowałem , podobno udokumentowano już 100 takich miejsc , nie tylko tam zresztą , widziałem też zdrowiutkie drzewa wycięte np w okolicach wielkiej krokwi , czy lasach na wschód od Warszawy ,prawdopodobnie w każdym lesie wycina się zdrowe drzewa tylko i wyłącznie dla pieniędzy

Laguna

Co roku, my Polacy, po świętach Bożego Narodzenia wypierdalamy do śmieci tysiące drzew, zwanych u nas choinkami, które zajmowałyby kilka lasów.

vincent van cock

No tak ,to kolejny absurd , jednak jest różnica wycinać 100letnie świerki a młodziutkie drzewka sadzone właśnie w tym celu

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

I tysiącletnie sekwoje, nie ma jak uprawianie faszyzmu w imię roślin, szkoda, że nie mogą głosować.

vincent van cock

uprawianie faszyzmu ? O co chodzi ?

facemob

Choinki nie są przywożone z lasów, tylko specjalnie na tą okazję zasadzane i hodowane, bo wycinka choinek w lasach jest NIE LE GA LNA!! Kolejny ciemnogród ja pierdole, ale nie ma co się dziwić. Cały PIS to banda właśnie takich jełopów

Gudi

Wycinanie drzew w normalnych lasach a wycinanie drzew w puszczy to dwie różne sprawy. W normalnych lasach przedsiębiorstwo Lasy Państwowe regularnie, od kilkudziesięciu lat (nie tylko za PIS) wycina i sprzedaje drzewa a w ich miejsce zasadza nowe, młode. Z każdym rokiem onszar lasów się zwiększa. Co innego puszcza. Na drzewach z puszczy nie powinno się zarabiać.

vincent van cock

Racja ,że to dwie rózne sprawy ,nie uściśliłem tego . Jak napisałem koledze wyżej , trafiałem na przypadki być może dzikich wycinek gdzie nie zasadza się niczego nowego , nie mogę tego zweryfikować w przypadku drzew wyciętych w Zakopanem , o których wspomniałem , możliwe ,że od lipca coś się zmieniło i zasadzono nowe drzewa , w każdym razie nie jest to las gospodarczy , no i jak ktoś na dziko mógłby wyciąć tyle drzew w takim miejscu ?

Zener

No brawo, odkryłeś wielki spisek! W lasach wycina się drzewa!
A myślałeś że papier, którego używasz skąd się bierze? Meble? Słyszałeś o czymś takim jak las gospodarczy?

vincent van cock

nie jestem tropicielem spisków , wiem co to las gospodarczy , po prostu oprócz tego wycina sie np 100letnie świerki i nie widać ,żeby ktoś sadził coś w ich miejsce . Nie mówię ,że to pisowcy kradną wszystkie drzewa , możliwe ,że trafiłem na przypadki całkiem dzikich wycinek

Baton

Nie chodzi o zdrowe i chore drzewa. Tak samo jak w przypadku ustawy o wycince drzew na posesji, tak i tutaj chodzi o miliony złotych, które zarabiają PiSowskie pomioty i ich koledzy. Szwindel, a nie dbanie o naturę. Mam nadzieję, że komisja śledcza i prokuratura w nowym rozdaniu zajmie się tą aferą.

P.S – Nie mogę się patrzeć na gębę tego komucha – Szyszko

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Nowe rozdanie? Na kogo liczysz? Chyba nie na ultrakomuchów z Razem? Nikt nowy rządzić nie będzie, może jedynie wrócić stare lub zostać obecne. Pobudka! 😀

MarekKoniarek

W kuj – pom też tną na potęgę. Jak poszedłem w las na grzyby to zewsząd dobiegają odgłosy pił i ciężkiego sprzętu. Niewiarygodne.

Momo1100

Wiesz tyle ile Rydzyk powie.
Wiesz że kornik siedzi w korze? Tak w korze, tej korze której nikt z Puszczy nie wywozi! Czyli kornik nadal siedzi w Puszczy! Pomyśl przy okazji jakie były pierwsze decyzje Szyszki? Wycinać drzewa jak leci, wyrżnąć wszystko, dał ku temu powody zmieniając ustawy i zaczęły się masowe wycinki a potem Puszcza, przypadek? Nie, jakaś córka leśniczego i do niego kopertę musiała wysłać z odpowiednią kwotą.
Zresztą jeśli Greenpeace to nieroby, to Szyszko jest zwykłym szkodnikiem nawet gorszym niż ten kornik, bo kornik niszczy drzewa, a Szyszko niszczy drzewa i morduje zwierzynę.
A do tego ma sklerozę bo zapomniał wpisać do oświadczenia swoją stodołę z wyposażeniem i trofeami a zegarek Nowakowi wypominali który nawet nie kosztował ćwierć tego co stodoła jest warta…

facemob

Jeżeli rzeczywiście w puszczy trza coś wyciąc to oekj, ale pół polski wycinać to już różnica

eneene5

Jezuuu! Czy Stanowski właśnie napisał esej o strefach czasowych?! Na portalu dotyczącym piłki nożnej (w wiekszosci) i innych sportów?! Co to za bełkot?! No i to onanizowanie się Hiszpanią… a wystarczyło poinformować o szlachetnej paczce.

rzuk

a weźśże spierdalaj

tristan

Dal ciebie Pan Stanowski cwelu.

Grimmy

Zapewne nie zrozumiałeś wywodu, więc dla ochrony własnego dobrego samopoczucia, nazwałeś go bełkotem.

Urkides
Legia Warszawa

Nie wiem co napisał eneene5 ale ten artykuł Stanowskiego jest płaski. Po pierwsze skąd wiadomo że podziały w tych sprawach są 50/50, po drugie można znaleźć inne kretynizmy do wiary w które można nakłaniać ludzi.
1. Polska w ruinie, dzieci umierają z głodu a wszystko upada. By po kilku miesiącach twierdzić że gospodarka kwitnie.
2. Unia to wróg i ogranicza naszą suwerenność a dzięki niej jesteśmy w najlepszej od 400 lat sytuacji politycznej i gospodarczej.
3. Otaczają nas wrogowie a wewnątrz działa v-a kolumna. Taka opinia jest forowana tylko dlatego że oczekujemy jakichś standardów demokracji a nie „suwerennej demokracji” jaką zbudował Putin. Sądy i prokuratura podporządkowane politykom, media wykupione przez oligarchów (u nas mają je wykupić spółki skarbu państwa z zarządami obsadzonymi przez polityków PiS)
I to wszystko ma służyć interesom Polaków. To jest dopiero robienie idiotów z Polaków.

Pozniej wymysle nick

Z Polakow wcale nie trzeba „robic” idiotow, Polak to archetyp idioty.

Urkides
Legia Warszawa

Idioci są wszędzie problem polega na tym jak liczna jest grupa środka która się skłania do idiotyzmu.
Prawdę mówiąc to współczesna demokracja (zachodnia nie ta suwerenna) przeżywa pewien kryzys. Świat stał się tak skomplikowanym organizmem że trudno jest ogarnąć zależności. To jest kolosalne pole do popisu dla populistów którzy mogą manipulować wywołując lęki u mniej ogarniętych.
W Polsce podobno 20% ludzi nie rozumie co do nich mówią w programach informacyjnych. Co i dlaczego robi parlament, co i dlaczego robi premier i prezydent.
Skąd się bierze kasa w budżecie i co to jest deficyt budżetowy i płatniczy bilans państwa.
Dlatego łatwo jest manipulować niewinnymi umysłami i twierdzić żę się wszystkim należy a jak opodatkują handel i banki to znaczy że zabiorą „bogatym” bo ci biedni nie kumają że natychmiast handel i banki przerzucą koszty na nich i efekt będzie taki że biedni będą mieli tyle samo co wcześniej za to rząd dużo więcej na swoje brednie.

Laki Luk
Nigdy Nie Byłem Na Meczu

Dla mnie „Później wymysle nick” jest archetypem komentatora archetypów. Nie mam nicka bo sobie wymyslę potem a póki co pierdolę co mi się tam ulęgnie. Żałosne, koleś. Nie wiem, gdzie się takich mądrości naumiałeś.

Jacek1975
MKS ZAPIERDALACZ

PO waliło w prezerwatywach bo taka była linia polityczna, PiS bez gumy bo taka jest linia polityczna, kiedyś było przynajmniej nawilźenie źeby nie piekła dupa ale teraz jest czysta hardkorowa przyjemność a łączy te dwie rzeczy JEDEN CHUJ…

vincent van cock

co do stref czasowych to najlepiej jest w Wenezueli , jedyny kraj na świecie gdzie jest różnica czasu w dokładności do pół godziny (-4,5 w stosunku do Grenwich)

rzuk

Indie nie zmieniają czasu i raz mamy róznicę 4.5h a raz 3.5h

vincent van cock

faktycznie , nie jedyny ,mój błąd

Przemeck

Znakomity tekst! W pełni popieram.

denat

Dla każdego fana futbolu stolicą Niemiec faktycznie jest Monachium, ale fan geografii może się obrazić!

Placek

Juz zmienil na Berlin maly cwaniaczek :)

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Poważnie było Monachium? O jebnę!

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Za Suworowa wielki plus, (zaczytywałem się w wieku licealnym), choć nie wiem po co cytować taki kawałek tekstu, by przekazać proste przesłanie. Może Redaktor Stanowski chciał być jak Paweł Zarzeczny, który pasjami wklejał fragmenty Szwejka.
PS. Nie chcę wywoływać gównoburzy, ale nie sądzę by pół lubiło WOŚP, a pół Caritas, bo te rywalizują ze sobą tylko w głowach pewnych osób, a jeśli już taki podział gdzieś ostnieje, to z pewnością ani WOŚP ani Caritas nie byli jego twórcami. Ktoś zwyczajnie tą sytuację zaaranżował (WOŚP działał od lat i jakoś nie budził złych emocji, aż tu nagle…) , a w ogóle to i tak najlepiej przelać kasę na „duchowego przywódcę Polski”, no wiecie, tego z Torunia.

vincent van cock

Plus za samego Suworowa? Też lubiłem Suworowa w liceum , mniej więcej jak Danikena w podstawówce . Teraz patrze na to trochę inaczej , akurat Kontrola i Wybór to beletrystyka, ale wiele jego dzieł „historycznych ” ma ten minus ,że nie ma żadnych źródeł poza takimi do których miał dostęp a teraz już nie ma więc trzeba uwierzyć na słowo .Owszem jest to wciągające ale nie są to dzieła ani historyczne, a powieściom do dzieł literatury też kurewsko daleko i jest to raczej właśnie dla młodzieży , o prawdziwej literaturze Stano nie ma zielonego pojęcia , zresztą spróbuj go wciągnąć w dyskusję o literaturze to zobaczysz (kiedyś go wciągnałem i się przekonałem ) i wielki plus chyba zmaleje ,a przynajmniej nie przysłoni minusów.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Nigdy nie traktowałem Suworowa jako historyka, ale książki miał ciekawe i nadal tak uważam, choć traktuje go znacznie mniej poważnie niż kiedyś. Plus za Suworowa dlatego, że mi się fajne lata przypomniały. Co do jego źródeł? Niby miał do nich dostęp, ale ciekaw jestem ile z nich sam wymyślił. Jedno oddać mu trzeba – pisać umie.

vincent van cock

Oczywiście ,że umie i to świetnie i zdaję sobie sprawę ,że w tym kraju ciężko o źródła, skoro pali się cały nakład jakiegoś dziełka bo zmienił się pierwszy sekretarz i trzeba było zmienić parę rozdziałów itp . Wydaje mi się ,że typowej konfabulacji jest tam wbrew pozorom mało i nie zdziwiłbym się , gdyby wszystko lub prawie wszystko było prawdziwe . Najwięcej wątpliwości , budzi sama data ataku ZSRR na Niemcy ,w książce Dzień M miało to być raptem 2 tygodnie po 22 czerwca , w/g wielu historyków to jednak za szybko , nikt już przy zdrowych zmysłach z kolei nie kwestionuje samego planu ataku na Niemcy i Europę , tu akurat Suworow podał źródło : dzieła zebrane Lenina , cała idea rewolucji i doktryna wojenna ZSRR opierała się na planie „wyzwolenia” całej Europy a potem świata , więc tu nie ma żadnych wątpliwości .

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

A wiesz, że myśląc o (nazwijmy to tak na potrzebę rozmowy) konfabulacjach, miałem na myśli głównie Dzień M? Nie tylko data, ale i kilka innych spraw tam budzi ciekawość. Choćby teoria o tym, że Niemcy weszli do Rosji jak w masło, bo Rosja była świetnie przygotowana do wojny, ale ofensywnej i wobec niespodziewanego ataku nie byli się w stanie bronić, a tym bardziej, że niemal cała ta ofensywna broń była zgromadzona przy granicach i przepadła zaraz po wejściu nazistów.
PS. Suworow świetnie potrafił pokazać „klimat epoki” i tu przypomina mi się „Oczyszczenie”.

vincent van cock

Akurat na przygotowania do wojny ofensywnej jest wiele potwierdzeń , nie tylko u Suworowa ,zresztą czym były największe manewry wojenne w historii z 1935 roku jak nie przygotowaniami do wojny ofensywnej ? Ilość czołgów i wojsk powietrzno – desantowych mówi sama za siebie.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Nie chcę tu z Tobą polemizować. Mówię tylko o tym, że właśnie teorie z Dnia M skojarzyły mi się z „konfabulacjami”. Inna rzecz, że tą książkę wtedy niemal wchłonąłem i miałem wielką pokusę przyładować nową wiedzą historyczce. Gdy miałem okazję i się wyrwałem, szybko zmieniła temat mówiąc, że są różne teorie, ale moja jest błędna i mam ją zapomnieć 😀
PS. Czy dobrze pamiętam, że bohaterką Kontroli i Wyboru była Nadia Strzelecka? Chyba zapamiętałem, bo w podstawówce uczyła mnie plastyki Pani o takim nazwisku.

vincent van cock

Chyba Nastia , ale nie wiem czy to nie zdrobnienie . Ja też nie zamierzam ani się kłócić ani polemizować , szczególnie ,że to nie jest moje zdanie , trudno zresztą mieć własne zdanie w tej dziedzinie , opieram się na tym co przeczytałem ,a wszystko co przeczytam weryfikuję na historycy.org , użytkownicy „wygrywający” dyskusję tzn tacy , których argumenty nikt nie jest w stanie zbić przekonują mnie najbardziej , a teorięe merytorycznie obalone tamże ,uznaję za bujdę. W tym świetle nie mogę uznać za bujdę tego ,że ZSRR czynił przygotowania do ataku na Niemcy.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Racja, chyba Nastia od Anastazja! A wiesz, co jest najlepsze? Że obaj łatwo mogliśmy sprawdzić to w google ;P

vincent van cock

google jest nie fair , nie korzystam, to mi uwłacza

Krzysztof.Reperowicz

SRR nie był przygotowany do żadnej wojny. Stalin w swej paranoi dokonał czystki w wojsku a ich armia nie potrafiła nawet pokonać Finlandii.

vincent van cock

Racja , ale nikt nie mówi ,że był tylko ,że się przygotowywali

Andrzej Dudziarz

„Tłum nie potrafi myśleć. Tłum przyjmie to jako coś naturalnego.”

>a ochrzczę dziecko, co mu szkodzi, może się przyda
>a poślę dziecko na religię, po co ma być inne niż reszta
>a wezmę ślub kościelny, bo co rodzina powie

I tak się to kręci.

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

A dokładnie!

Jurand Spychowski

Serio ? Czyli według was nie ma różnicy pomiędzy tym co robisz bo robił tak twój ojciec a tym co robisz bo każe ci jakiś trep czy wmawia telewizor ?

fcuq

Oczywiście, że jest duża różnica pomiędzy tym, że ktoś mi teraz wcisnął kit, a tym, że zrobiono to moim przodkom… chronologiczna! :)

Jurand Spychowski

Mieszasz zachowania wynikające z tradycji czy zwyczaju ze zbiorowym praniem mózgu i jego efektem.

Joopiter

Jurand Spychowski – to całkiem naturalne dla wojujących ateistów. Zignoruj, zamiast karmić.

michalszostak
Premier League

Apropo pierwszego wątku, to mam takie jedno luźno związane przemyślenie.
Ostatnio można było „podziwiać” te wszystkie GWIAZDY (ich mać!) na ściankach, będące na balu fundacji TVN. Jakie to one nie są wszystkie piękne, wymalowane, idealne, gładziutkie, śliczniutkie… a teraz pytanie…
Skoro to był bal fundacji, która ma za zadanie pomagać dzieciom…

… to może warto byłoby zaprosić właśnie dzieci?
Co ma wspólnego Karolak, Starak czy instagramowa laleczka Kalczyńska i inni z tą fundacją?

Scheisskopf

O szansach na powodzenie akcji połączenia Polaków przez jedną, prostą ideę świadczą powyźsze komentarze.
A książki Suworowa powinny być lekturą obowiązkową dla wszystkich zainteresowanych historią współczesną, a Polaków zwłaszcza.

vincent van cock

taką lekturą początkową to owszem , ale jak ktoś naprawdę interesuje się historią zwraca uwagę na źródła ,których u Suworowa brak , a dla zawodowych historyków jest to wręcz dyskwalifikujące , polecam dyskusje na ten temat na historycy.org i innych stronach . A i jeszcze jedno: dlaczego zwłaszcza dla Polaków ? Chyba raczej dla Rosjan , przecież to dla nich wojna zaczęła się w 41, a pakt Ribentrop Mołotow się przemilcza itd itp , Suworow zajmuję się głównie odkłamywaniem historii rosyjskiej , i nawet jeśli kwestionujemy historyczność u niego , to i tak nie jest to tak rażące jak jawne kłamstwa i zfałszowane źródła propagandy rosyjskiej .

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Powiedziałbym, że u Suworowa nie znajdziemy wiele prawdy historycznej, za to doskonale odwzorował „klimat epoki”. Sposób myślenia w ZSRR, mechanizmy władzy, propagandę i kilka innych kwestii pokazał świetnie.

Urkides
Legia Warszawa

Szanowni panowie. Nie wiem jaki status ma obecnie Suworow w Rosji ale przecież był zdrajcą i raczej nie jeździł do ZSRR badac archiwa. A nawet gdyby chciał to i tak większość dokumentów była utajniona.
Jeśli chodzi o wmawianie kretynizmów to właśnie komuniści umieli nakłonić ludzi do „równego marszu” z powodów że „wróg u bram, chcą nam odebrać suwerenność i zniszczyć najlepszy ustój na ziemi, V-a kolumna nie spi i jest najgorszym wewnętrznym wrogiem, kto przeciw wspaniałej władzy ten nie jest patriotą” itd itp
Czy coś wam to przypomina?
Aha, no i jeszcze te „sukcesy” na poczatku wojny to oczywiście był również efekt „oczyszczenia armii z agentów”. Ponad 50 tys rozstrzelanych oficerów, agentów wszystkich wywiadów świata a armią dowodzili politruki, niedouczeni ale ideowi.
To też mi coś przypomina.

vincent van cock

Szanowny Panie , chodzi o dostęp do informacji za jego czasów przed zdradą na które sam się powołuje , zresztą często były to po prostu publikacje ,później zmieniane i tuszowane w/g niego . Jego obecny status nie zmienił się, kara śmierci grozi mu również w Rosji , choć jest teoria ,że to jest przeciek kontrolowany bo gdyby chcieli to załatwili by go bez problemu jak Litwinienkę (polecam jego książki) , raczej obalono już to bo trochę nie trzyma się kupy ale , wszystko możliwe w kraju rad. Wspominasz ważny czynnik początkowych porażek tzn czystki z przed wojny , tego Suworow wcale nie przemilcza , skupia się jednak na wykazywaniu ,że nie buduje się lotnisk i szpitali na granicy przygotowując się do wojny defensywnej , plus czołgi , desant itd itp . Jeśli chodzi o to co to przypomina , wiem do czego pijesz , cóż , niektóre teksty przypominają obecną władzę , ale również poprzednią i jeszcze poprzednią , wszystkie rządy uprawiają propagandę , jednak czystki i terror to inna para kaloszy niż gadanie idiotyzmów , od samego gadania to możesz się wkurwić co najwyżej i napisać ,że są skurwysynami ale nie zabiją cię a twoja rodzina nie skończy w obozie , więc z tym przypominaniem to można sobie dogryzać i porównywać Kaczora do Hitlera a Tuska do Stalina lub na odwrót ale to bezsens bo żyjemy w Disneylandzie w porównaniu z prawdziwym koszmarem , którego nikt z nas nie umie sobie tak naprawdę wyobrazić.

Urkides
Legia Warszawa

Drogi kolego van cock.
Kręte są drogi ludzi z wywiadu a już tym bardziej tych którzy zdradzili. Nie czytałem Suworowa ale spędziłem wiele lat w Rosji w latach 90-ych kiedy jeszcze panowała swoboda słowa i otwarcie mówiono o historii. Wysłuchałem wielu ciekawych dyskusji n a ten temat. Dyskusji historyków rosyjskich jak również ludzi służb specjalnych.
Nie mam oczywiście wiedzy ściśle historycznej a raczej pozwoliło mi to wyrobić sobie poglądy na te sprawy.
W dyskusjach o poczatkach wojny zawsze podkreślano dominujące dyletanctwo kadry dowódczej i błyskawiczną demoralizację wojska oraz ludności cywilnej.
Już nie pamiętam ile mln żołnierzy radzieckich dostało sie do niewoli (tutaj wszystko liczy się w milionach) ale był to „rekord” wszech czasów.
Demoralizacja w czasie ewakuacji Moskwy przed spodziewanym wejsciem Niemców też była ogromna. Wielu Rosjan nawet się cieszyło z tego powodu.
To po latach tworzy się mitologię o „nieustraszonych obrońcach ojczyzny” a fakty sa takie że podczas obrony Moskwy Żukow wprowadził terror i oddziały czekistów z naganami (rewolwerami) stały za plecami oficerów i w przypadku najmniejszego zwątpienia rozstrzeliwali na miejscu. Podobno Żukow osobiście rozstrzeliwał tych którzy „okazali lęk w obliczu wroga”.
Oczywiście terroru stalinowskiego nie mozna porównac do niczego co sie dzieje współczesnie, natomiast do rządów Putina już smiało mozna.
Podobieństwa są uderzające. w latach 2000-ych zaczęło się od przejęcia kontrli nad prokuraturą i słuzbami (podobnie?). Potem uderzono w najważniejszą niezależną stację TV NTV i doprowadzono do przejęcia jej przez kapitał zalezny od Kremla. Potem rozprawiono sie z Jukosem i jego właścicielem Chodorkowskim dając sygnał oligarchom że skończyły się żarty. Potem tym oligarchom którzy zostali uznani za swoich nakazano wykupienie wszystkich medialnych spółek które maja jakies znaczenie (repolonizacja przy pomocy spółek skarbu państwa?)
W międzyczasie sparaliżowany Sąd Najwyzsy (odpowiednik Trybunału Konstytucyjnego), przejęto całkowita kontrolę nad sądami.
Pominę wątek powszechnej korupcji na masową skalę. Ograniczę się tylko stwierdzeniem że władza deprawuje a władza absolutna deprawuje absolutnie.
Efekt jest taki że dzisiaj propaganda może wlewać do głow elektoratu dowolne gówno (podobnie?) a opozycja może byc miażdżona przez prokuraturę i sądy (podległe władzy, podobnie?) pod dowolnym pretekstem. W czasie kampanii wyborczych prokuratura STAWIAŁA ZARZUTY niewygodnym kandydatom opozycji a media dudniły o tym na okrągło. W efekcie wycofywano kandydatury a potem nawet jak człowieka oczyszczono z zarzutów po kilku latach to i tak był spalony.(wygląda podobnie?)
Nie chcę się rozpisywać ale chcą zafundować podobną technologię polityczną a w slad za tym gospodarczą. Bo jak prawo jest „suwerenne” to zaden powazny kapitał nie chce inwestować a miejscowy sto razy pomysli czy mu nie odbiorą własności pod pretekstem przestępstw podatkowych które z łatwością wykaże prokuratura i z entuzjazmem potwierdzi sąd.
Tego sie obawiam.
I jesli pół Polski tego nie rozumie to bardzo źle. Ramzan Kadyrow „błlyskotliwie” stwierdził w pewnej sprawie, „kto nie zrozumiał ten zrozumie”. Oby nie było za późno

vincent van cock

Prawda , wszystko prawda , tzn Żukow sam nie wprowadzał terroru , nic wbrew Stalinowi się nie wprowadzało ,zresztą oddziały NKWD nie podlegały Żukowowi , choć rozstrzeliwać swoich żołnierzy mógł i tak . Terror był tak wielki ,że nawet w 45 roku kiedy wojna była przegrana dla Niemców to żołnierze radzieccy się poddawali , w sumie około 5 milionów , które mądrze wykorzystane pod przywództwem Własowa mogło zmienić wynik wojny ale dla Hitlera byli podludźmi , połowę zagłodził i dopiero pod sam koniec zgodził się na utworzenie szczątkowych oddziałów (chodzi mi o dywizje Własowa , nie mylić z Roną , bo tu podludzie byli akurat potrzebni). O podobieństwach do Rosji putinowskiej akurat nie trzeba mi mówić , w końcu to też czekista , z tym ,że ofiary nie idą w milionach a setkach, może tysiącach i raczej wynika to nie z jakiegoś opamiętania się , tylko zimnej refleksji ,że to nie jest konieczne. Co do obaw i porównań do naszych rządzących , obyś nie miał racji , nie będę bawił się w bronienie obecnej władzy bo też mi nie po drodze , ale miałem większe obawy wcześniej , skalę okradania państwa znałem nie z gazet czy propagandy tylko z doświadczenia swojego tzn ówcześnie drobnego przedsiębiorcy i osób bliskich pracujących w urzędach państwowych i spółkach skarbu państwa ( nie związanych z moją działalnością). Nie mówię,że teraz nie ma złodziejstwa , ja to widzę tak ,że teraz jest więcej szaleństwa niż złodziejstwa a wtedy na odwrót , ale nie siedzę w tym na co dzień . Prawdopodobnie to głupie ale mniej mnie interesuje teraźniejszość, w/g mnie jest zbyt błaha w porównaniu z tymi wszystkimi strasznymi latami , dlatego trudno mi dyskutować i trudno się obawiać bo wszystko już i tak straciłem . Niszczenie firm , ludzi ,również za pomocą niezawisłych sądów ( w tym takie chwyty jak wywabianie pieczątek z pism urzędowych i kwestionowanie ich autentyczności) to była specjalność poprzednich ekip , obecna skupia się na rzeczach ,które mnie nie dotyczą lub nie obchodzą i już nie mają mi co ukraść więc nie mogę porównać , z rozmaitych relacji za to widzę ,że nawet jak ci mniej kradną to często z czystej głupoty i jakiegoś dziwnego zacietrzewienia powodują takie same szkody. Nie mam obaw , nadziei ani złudzeń ,ale doceniam te nasze nieciekawe czasy.

Urkides
Legia Warszawa

Vincent
Nie miej złudzeń. Żadna partia nie jest uczciwa z powodu swoich poglądów. A władza autorytarna tworzy największą korupcję bo bezkarną. Mając policję, prokuraturę, US i sądy może z każdym zrobić wszystko. Może żerować bezkarnie na największych spółkach skarbu państwa tworząc oligarchię. Ale może również na najniższym szczeblu niszczyć konkurencję. Wyobraź sobie małe miasteczko i 2 piekarnie z których jedna należy do człowieka ‚partyjnego”. Jak myslisz gdzie Sanepid wykryje „zarazki” a US „nieprawidłowości podatkowe” i doprowadzi do zamknięcia tej niewłaściwej piekarni.
Polska nigdy nie była państwem w którym prawo było szanowane i kombinatorów zawsze było pełno ale to tylko złudzenie że oni mieli barwy polityczne. Za poprzedniej władzy przy całym pierdolniku panowały jednak jakies zasady do których się można było odwoływać. Skala i bezczelność kłamstw i półprawd obecnej władzy nie pozostawia mi złudzeń w którą stronę to kroczy.
Ostatni przypadek z prasy. Syn prokuratora skatował sąsiada ale uznano to za „incydent” i gość jest na wolności. Tak się zaczyna.

vincent van cock

Ale ja nie mam żadnych złudzeń ,przecież napisałem , tylko nie widzę różnicy między władzą autorytarną jednych a władzą autorytarną drugich , poza procentową „zawartością „złodziejstwa i szaleństwa co i tak jest bez znaczenia . Nie mam pojęcia o jakich zasadach mówisz i do czego można było się odwoływać , doświadczyłem raczej braku zasad , również ze strony sądu , a w zdaniu:” Skala i bezczelność ….” spokojnie można zmienić słowo „obecnej” na „poprzedniej” . Dziwi mnie dostrzeganie patologii , jednowładzy czy nepotyzmu obecnie , a nie widzenie tego wcześniej . Jest źle ,ale alternatywą nie może być powrót ekipy tak skompromitowanej i tak zdegenerowanej latami napychania sobie kieszeń .

Urkides
Legia Warszawa

No dobra, zbyt obszerny temat. ja patrząc na to co dzieje się w Rosji i widząc w obecnej władzy prawie dokładną kopię polityczno-mentalną władzy rosyjskiej, jestem przekonany że lepiej juz było.
uwierz że demokracja nawet w najgorszym wydaniu jest lepsza niż autorytaryzm wycierający sobie gębę wzniosłymi hasłami.
W Rosji też oficjalnie walczą z korupcją a władza kradnie miliardami EUR i doi biznes nawet najdrobniejszy. Nie myl haseł z realnością.

vincent van cock

Cóż , masz szerszą perspektywę przez ten pobyt w Rosji , z jednej strony zazdroszczę doświadczenia , ale jakoś mnie tam nie ciągnie . Temat jest faktycznie za obszerny , a ja nie mam już siły , pozdrawiam i życzę Ci byś się mylił i nie było tak źle .

DrMabuse
Wisła Kraków

Forsythe’a też? Chyba nie kazesz nam traktować książek Suworowa jako zrodeł historycznych?

fronda

Napiszesz w sumie prawdziwie o Szlachetnej paczce,to i tak Targowica się odzywa,bo im na podziałach zależy i na dymie co widać od dwóch lat.Inicjatywa szlachetna.
Co do czasu.zawsze mnie to wk….a.Jak myslisz Stano co zresztą nadmieniłeś..Jesli PiS wniósłby taki projekt,to gwarantuje,ze zacznie się jazda od tvn po wyborcze,a nawet UE zajmie się tym,ze Polska rozwala ją.Zrobic lobbing wsród parlamentarzystów.normalni poprą.
Nie podoba mi się jedno.Może dla Ciebie vat na buciki nie ma znaczenia,ale miej empatie i pomysl o innych.Jesteś syty zrozum głodnego.

testerkleju

A może świeżaczka?

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Masz horom curke?

NiueXYZ

B123

k.. tylko nie ten kompletnie nie śmieszny giza

DrMabuse
Wisła Kraków

Oho, mamy zdaje się kogoś z piersiami do pasa i szturmowym wozkiem.

Wacław Grzdyl

Akurat Korwin Mikke jest za czasem zimowym, a właśnie czas letni uważa za kretyński. Ja również wolę czas zimowy, bo lubię normalne wieczory, po cholerę mi w lecie o godzinie 21 jasno? Chcę mieć już wieczór i odetchnąć od całodniowego upału. Pod tym względem na zachodzie jest jeszcze gorzej, jak się robi ciemno gdzieś około godziny 23 to jest po prostu chore i chujowe. Idiotyczne. Z kolei wstawanie do roboty z ciepłego łóżka gdy jest ciemno za oknem jest dużo bardziej chujowe niż to, że robi się ciemno o 16, skoro i tak jest zimno i śnieg napierdala to po kiego chuja mi jasno w środku zimy o 17? Czas zimowy w Polsce jest dobry, bo świetnie współgra z klimatem. Jak jest ciemno to jest spokojniej, policja mniej poluje na kierowców wracających z pracy, ludzie szybciej wracają do domów, korki się szybciej rozładowują, zimowy czas jest najlepszy.

testerkleju

„Po cholerę w lecie o 21 jasno?”
Dzięki temu masz gratisowe 5 godzin dnia (zakładając, że pracujesz do 16). Masz czas na robienie „rzeczy”, a nie zamulanie w domu.
Jeżeli nie pracujesz, to faktycznie idzie się zmęczyć tak długim dniem.

Wacław Grzdyl

ale na cholerę mi jasno o 21 po robocie, co ja mam robić jeszcze po tej robocie o tej godzinie? w ogródku kopać? Chłopie, daj żyć

Donrzuan

Wacław Grzdyl to jesteś grubym noł lajfem skoro sie pytasz co robić o 21 jak jest jasno. Wyjść na spacer z żoną, pograć w piłkę z kumplami. No ale nie, lepiej otworzyć browar i odpalić telewizor – bo przecież jak jest jasno to się źle ogląda. Typowa Ameba

Wacław Grzdyl

Może po prostu nie jestem już dzieckiem i nie muszę wracać do domu przed zmrokiem

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gelb ist meine farbe!

Korwin masakruje czas letni?

Wacław Grzdyl

jawol

Szymon Formella

Gdzie na zachodzie jest do 23 jasno? Przecież „zachód” (Francja, Hiszpania, Włochy) jest na południe od nas, więc ma latem krótszy dzień niż w Polsce.

Wacław Grzdyl

Później się robi ciemno, tak przed 23 się robi ciemno np. na północy Niemiec albo Francji, na północy Hiszpanii nawet po 23

Juri

bzdura, w Polsce jest dłuźej jasno latem niż w Hiszpanii

Wacław Grzdyl

dowody poproszę

Koval

Co do tego pół na pół. Pełna racja. Od dawna nie opowiadam się po żadnej ze stron. Takie podziały są na rękę aktualnej władzy oraz opozycji. Obojętnie kto jest aktualną władzą, a kto opozycją Tak, tak. Dziel i rządź. Prawica czy Lewica jedna kurwica. Każda ideologia od skrajnej prawicy po skrajną lewicę przez środek tego bagna zawiera w sobie jakieś 20-30 no może max do 40% świetnych założeń i pomysłów a reszta to idiotyzmy. Bez wyjątków.

Gudi

Ze względu na „zawód” pomysłodawcy i organizatora Szlachetnej Paczki (ksiądz Stryczek) nowoczesne i postępowe media (GW, TVN) nie nagłaśniają tej akcji. Jeżeli jakieś cwane gapy z PIS wpadną na pomysł zawłaszczenia akcji jako kontry wobec WOŚP to będzie tragedia. Takie inicjatywy powinny być oddzielone od polityki.

MaLk

W ramach podziału pół-na-pół ks. Stryczek jest częściej przypisywany do tej części postępowej, nie konserwatywnej 😉

Szymon Formella

Pełna zgoda, że słońce przydałoby się zimą między 15 a 16 a nie przed 8. Ja jednak optowałbym za bardziej możliwym do zrealizowania postulatem, mianowicie przejściu na stałe do strefy czasowej, w której jest Ukraina i Litwa. Przestawianie zegarków jest głupie, ale jeśli nie jesteśmy w stanie go odrzucić, to miejmy latem jasno od 5 do 22 (zamiast 4-21), a zimą od 8:30-16:30. Notabene, mielibyśmy wtedy podobny czas wschodu i zachodu słońca do Hiszpanii (przy zachowaniu proporcji, bo u nas latem dzień jest dłuższy niż w ESP, a zimą krótszy).

Transilvanian Nosferatoo

Rekord świata to przekraczanie granicy chińsko-afgańskiej. Przestawiamy zegarki o 3h30min.

pepe72

Nie jestem pewien czy to jeden z najlepszych pana tekstów 😉 Ale dobrze się czytało.

TotalnieWyluzowany
CSKA MOCKBA

Warto wspomnieć, co pominął pan Stanowski, że „Szlachetną Paczką” kieruje ksiądz katolicki, co moim zdaniem dyskredytuje cały pomysł całkowicie.

Pozniej wymysle nick

zgadzam sie calym soba! Tak jak czesto krytykuje Stana za poglady i ich powiedzmy „elastycznosc”, tak dzisiaj pomimo obaw wchodzac tutaj to musze sie zgodzic w pelni. Dokladnie, co mi po obnizonym vacie na jakies jebane buciki, jak smutny przez szaruge bede chodzil przez pol roku. My ludzie czesto zaganiamy sie i zapominamy, ze zycie to tez „tu i teraz”, a nie tylko kalkulacje, plany i przyszlosciowe bajania.

girjic

Ten podział Polski to trochę naciągany, medialny. Polityczny, ale poza polityką nie występujący. Nie taki, jak komuniści i reszta w PRL.

WOŚP robi zbiórkę pod większością kościołów. Nikomu to nie przeszkadza. Ja zakładałem Caritas, ale oświadczałem się na Woodstocku.

Polacy są mądrzejsi, niż politycy myślą.

A z godzinami s….kot mnie przekonał.

MionelLessi

Na początku nadmienię, że mi osobiście zwisa i powiewa to, czy będziemy zmieniać czas, czy nie. Pracuję każdego dnia (zazwyczaj) od 8 do 16, więc zimą nie robi mi większej różnicy, czy te 20-30 minut słońca będę podziwiał ranem idąc do pracy, czy późnym popołudniem z niej wracając. Na pewno taka zmiana byłaby dobra dla tych wszystkich, którzy pracę zaczynają o godzinie 6 rano (rano i tak mają ciemno, a po pracy będą mieli godzinę więcej słońca), dla przedstawicieli wolnych zawodów (w tym głównie dziennikarzy), krawaciarzy, czy znacznej części tzw. „warszawki”.
Niestety w tekście jest dużo przekłamań.

Fragment mówiący o tym, o której godzinie w europejskich stolicach wstaje słońce to manipulacja rodem z faktów TVNu (zdaję sobie sprawę, że wynikająca z niewiedzy autora, ale to nadal manipulacja). Dlaczego? Dane oczywiście są prawdziwe, tylko dalsza część jest niedopowiedziana. Otóż faktycznie najwcześniej w Madrycie słońce wstaje o 6:43, a w Warszawie o 4:13, tyle że długość dnia w tym momencie w Madrycie wynosi 15 godzin i 2 minuty, a w Warszawie.. 16 godzin i 45 minut! Dzień trwa u nas prawie 2 godziny dłużej, więc logiczne, że słońce musi wstawać wcześniej. Szersze spojrzenie sprawia, że różnica między Madrytem, a W-wą nie jest już taka dramatyczna. Oczywiście słońce mogłoby później zachodzić, tyle że w naszej kulturze byłoby to wielce problematyczne (przesunięcie o godzinę spowodowałoby, że latem słońce zachodziłoby po godzinie 22). Dla warszawki nie byłby to problem, ale tam gdzie ludzie od 6 rano tyrają fizycznie już tak.
Druga rzecz – jak się spojrzy na ranking najszczęśliwszych państw świata to dziwnym zrządzeniem losu dominują tam państwa w których słońca jest jak na lekarstwo. Pierwsza dziesiątka wygląda następująco:
1) Norwegia
2) Dania
3) Islandia
4) Szwajcaria
5) Finlandia
6) Holandia
7) Kanada
8) Nowa Zelandia
9) Szwecja
10) Australia

Poza Holandią, która ma podobne warunki klimatyczne co Polska oraz Australią i Nową Zelandią (które mają lepsze warunki klimatyczne niż Polska) pozostałe państwa pod tym względem są w gorszej sytuacji niż my, więc twierdzenie że dostępność słońca wpływa na samopoczucie narodów to raczej nieprawdziwa teza.
Po trzecie brak słońca nie jest w żadnym wypadku przyczyną depresji. Nie jest nawet jedną z przyczyn. Jest to błędnie używane uproszczenie. Depresja to silnie złożona choroba wielopłaszczyznowa. Najpewniej autorowi chodzi o brak witaminy D (która jest produkowana przez organizm pod wpływem ekspozycji na słońce) tyle że witaminę D można uzupełnić także na inne sposoby, np. włączając do diety ryby, jajka, ser czy mleko. Słońce nie jest tutaj niezbędne (choć oczywiście jest zalecane).
Po czwarte trzeba pamiętać też o tym, że czas zimowy ma swoje zalety, np. zimą zwiększa się widoczność na drogach gdy większość ludzi się po nich porusza. A to ma wpływ na bezpieczeństwo. Poza tym w niektórych krajach spada zużycie energii (np. w Nowej Zelandii zmiana czasu powoduje zmniejszenie zużycia energii o około 6%), przy czym ważna uwaga – są także kraje w których zużycie energii rośnie.

Dr Common-Sense

Zgoda co do tego, że obok godziny wschodu istotna jest również długość dnia. Ale poza tym dość marny wywód – zaczynając od „krawaciarzy i warszawki” – to jakiś kompleks prowincji? Jest oczywiste, że każdy może mieć tu indywidualne preferencje, ale jeśli pokusić się o jakąś generalizację w tym temacie to chyba należałoby przyjąć, ze najkorzystniej było by gdyby czas dnia w jak najmniejszym stopniu pokrywał się z czasem kiedy śpimy – i tu wygrywa czas letni. Pomijając jednorazowe „śpimy godzinę dłużej/krócej”, jakoś nikt nie wyczekuje zimowych ciemności o 16, a przy zmianie letniej odwrotnie – dłuższy dzień większość przyjmuje z zadowoleniem. No i ostatecznie – „ranking szczęśliwości” czyli klasyk zakłamanej pseudostatystyki. „-Jak ocenia Pan/Pani swoją szczęśliwość? -płaczę tylko co drugi dzień więc niech będzie 8/10”. Bardziej można by z tego wyciągnąć ranking nieszczerości. Spójrzmy na twarde dane – liczba samobójstw (na 100k mieszkańców) w wybranych radosnych państwach północy i u smutasów z południa:
Białoruś 35.1
Litwa 30.7
Rosja 30.1
Łotwa 24.5
Estonia 20.3
Finlandia 20.1
Polska 15.8
Dania 13.7
Szwecja 13.3
Norwegia 11.6
Islandia 11.2
Hiszpania 7.8
Włochy 7.1
Grecja 3.5

Stabwound

Nawet jeśli uznać, że Finowie strzelają samobóje częściej niż Włosi, bo mają mniej słońca, to od umówienia się co do przesuwania wskazówek zegarka tego słońca i tak nie przybędzie. A zróżnicowanie stylów życia powoduje, że nie ma tu dobrej recepty – jeden będzie miał tego słońca więcej w czasie wolnym, inny mniej.

Dr Common-Sense

Nie przybędzie. Ale kiedy mamy tylko 8-10h słońca i 14-16h nocy, i wybierzemy taką strefę czasową, że 10% czasu słonecznego prześpimy to jest to właśnie strzelenie samobója.

Stabwound

Strefa czasowa jest rodzajem umowy. Możemy sobie przejść na czas obowiązujący w Brazylii, ale nie da nam to więcej słońca. Dodatkowo, spędzamy czas w pracy, co najmniej 8h dziennie, nierzadko dłużej. Rozkmina czy lepiej mieć godzinę ze słońcem przed robotą czy po jest dyskusją czysto akademicką, ilu ludzi, tyle opinii.

Dr Common-Sense

Jeszcze raz przeczytaj. Lepiej mieć dodatkową godzinę słońca nawet w trakcie roboty zamiast godziny słońca w czasie snu. Chyba że tu też ilu ludzi tyle opinii ale mam nadzieję, że nie.

Stabwound

Mi to nie robi, bardzo wcześnie wstaję i nie ma większej różnicy, czy to formalnie jest 4 czy 5 rano. Pracuję w pomieszczeniach zamkniętych i wracam późnym wieczorem do domu, więc nie wiem jaki rodzaj umowy społecznej musiałby tu zaistnieć, abym mógł się cieszyć słońcem.

Dr Common-Sense

Ok, czyli jeśli pracujesz od 6 to też więcej słońca złapiesz po pracy przy czasie letnim a rano ciemność tak czy inaczej. Warto jednak dodać że niewspółmiernie więcej ludzi śpi do 8 lub 9 niż kładzie się spać o 17/18

Stabwound

Nie pracuję od 6, ja po prostu bardzo wcześnie się budzę (choć nie muszę). Jak wspominałem, jeśli zaczynam 8-9 a w domu ląduję rzadko kiedy przed 19, to i tak tego naturalnego słońca nie mam za bardzo szansy nigdzie złapać.
No ale ok, załóżmy że przestawiamy czas i mamy teoretycznie dostęp do 1h światła słonecznego więcej. Co nam to daje? Zwieksza zapas witaminy D? O ile?

Dr Common-Sense

Daje tylko i aż jedną dodatkową godzinę codziennej aktywności przy świetle słonecznym. Dla mnie to dużo, naogół słońce wpływa korzystniej na nastrój niż ciemność za dnia. O witaminach nie myślę, staram się zdrowo odżywiać 😉

Stabwound

Jeśli pracujesz w biurze lub innym zamkniętym pomieszczeniu, to nie ma to większego znaczenia. Poza tym, nie sądzę aby ta godzinka słońca więcej była w stanie wyleczyć kogoś z depresji czy powstrzymać samobójstwo.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Jestem za

Ja, Felek

Też tak kiedyś myślałem, żeby wprowadzić czas letni. Ale to nie ma wiele sensu. Problemem jest przyzwyczajenie ludzi i ogólne naturalne lenistwo. Spanie coraz dłużej, aż coś zmusi do wstania (praca, szkoła).
Dlaczego nie można wstawać o czwartej, piątej rano i mieć czas dla siebie przed pracą (albo zaczynać ją wcześniej)? Skąd to przywiązanie do cyferek?
Problemem jest też telewizja, która „zmusza” do siedzenia do późna (o 22:00 powinno się już spać). Kiedyś ludzie tak nie mieli i wstawali o świcie, bo po nocach nie było sensu siedzieć.

Uśmiech Koali

Wstawanie o 4 jest na dłuższą metę mało optymalne, u większości osób tworzy sie dług senny i łeb gorzej pracuje, ale 5 już jest ok.

The Art of the Deal

America loves Poland and America loves Polish People. I told it in Warsaw on Krasinski Square in July. Do not forget it 😉 And don’t call me a moron („kretyn” in Polish) – I am Donald Trump. Please, read my biography. I grauduated to Ivy League School (Wharton), I’m a billionaire and now The President of the United States of America. I won with Hillary Rodham Clinton.
A tak serio, bo wyczerpałem znajomość murzyńskiego, wolę czas zimowy w zimie, bo szybciej z rana robi się widno. W zimie w czasie zimowym przez krótki stosunkowo okres jest zupełnie ciemno (pomijając oświetlenie uliczne) przed 7:00. Czas ruski w lecie byłby OK, ale w zimie niekoniecznie, wiec niech zostanie jak jest.
Dziwi mnie tylko dlaczego we Francji czy w Hiszpanii jest czas środkowoeuropejski, a nie Greenwich jak w UK. Mieszkałem w zimie jakiś czas we Francji (w Bretanii i Paryżu) i późna jesień – zima to była dla mnie masakra (zarówno przed jak i po zmianie czasu z letniego na zimowy). Wiosna-lato było lżej, z czasem OK, ale i tak czułem, że lepiej byłoby tam z UTC.

0nyx

mądrego to i miło poczytać. a szambo jak było w komentarzach tak jest i właśnie wybiło pod sam sufit

Jurand Spychowski

Lipa Stano, całkowicie zlekceważyłeś wpływ księżyca.

facemob

EKhm PAn śmie mówić o próbie wzajemnego przekonywania siebie??? bo jebnę

gryf01

Suworow to ciągle mój ulubiony pisarz współczesny, a ten kawałek o zmianie czasu znam na pamięć :) . Osobiście uważam, że byłoby wszystkim o wiele wygodniej gdyby czasu w ogóle nie zmieniać. W dodatku zmiana czasu w Stanach jest wprowadzana o dwa tygodnie wcześniej niż w Europie, co mnie zawsze strasznie wkurwia i komplikuje życie zawodowe.
Jeśli PIS zlikwiduje zmianę czasu, to będzie to ich pierwsza faktycznie dobra zmiana jaką wprowadzą. Putin już to zrobił, co pokazuje, że nawet dyktator-morderca może czasami zrobić coś pożytecznego. :)

fafik

Dlaczego na stronie nie ma nic o dymisji Jacka Placka? żadnej transmisji live?, aha zdechło pierwsze źródło informacji.

podszyszkownik

Pierdolenie.Chcecie 500+? Czymś trzeba za to zapłacić.Rydzyk,bilboardy,itd.Na dzień dobry tniemy drzewa.IKEA czeka na towar.Starczy nawet na pomniki prezydenta Kaczyńskiego.One zostaną po wycięciu lasu.

Mucha
tyski GKS

Pól Polski uważa Wałęse za bohatera?

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY