Biało-zielony okręt tonie. Czy to kapitan jest głównym winowajcą?
Weszło

Biało-zielony okręt tonie. Czy to kapitan jest głównym winowajcą?

Wczoraj kibice Lechii kazali Piotrowi Nowakowi wypierdalać i jak donosi Piotr Wołosik, Nowak rzeczywiście zostanie zwolniony. To on miałby być tym największym złem, które nie pozwala Lechii rozwinąć skrzydeł i siedzieć na fotelu lidera z kompletem punktów.

A to chyba nie tak. Moim zdaniem, jeśli już chciano zwalniać Nowaka, powinno stać się to po minionym sezonie. W końcu trener nie zrealizował postawionych przed nim celów, czyli:

– nie wszedł do europejskich pucharów,
– dostał po głowie w Pucharze Polski od Puszczy Niepołomice, a jak rozumiem, 1/8 tych rozgrywek to nie było to, co gdańszczanie sobie zakładali.

Oczywiście, prezes Mandziara mówił, że Lechia celuje w miejsca 1. – 5., ale to też człowiek, który oddawać Nowaka chciał tylko do reprezentacji, a po zapowiedzianych wzmocnieniach, ściągnął gościa z rezerw Luzerny. Jasnym jest więc, że nie ma co do jego słów się przywiązywać. Zresztą, sami piłkarze zaznaczali przed tamtym sezonem walkę o tytuł. – Czego oczekuję od sezonu? Powiem otwarcie: celuję w tytuł mistrza Polski! – mówił Peszko. Lechia grała więc albo o puchary, albo nawet o mistrza. Niestety Nowak – choć do Europy prowadziły dwie ścieżki – wykrzaczył się z jednej i drugiej. Dość spektakularnie, bo przecież do wspomnianej Puszczy dochodzi oddanie pudła w ostatnich minutach rozgrywek 16/17, kiedy Jagiellonia z Lechem grała w piłkę, a Lechia w Warszawie grę tylko pozorowała.

Poza tym – czego następstwem był brak wyniku – Lechia przestała się rozwijać. Weźmy mecze na wyjazdach, Nowak obejmował drużynę w drugiej części sezonu 15/16. Grał wtedy osiem meczów poza Gdańskiem, wygrał jeden, co daje skuteczność żenującą – 12,5%. Okej, poznawał drużynę, trudno. Jednak przez kolejny rok tych meczów uzbierało się kolejnych 18, Nowak wygrał pięć z nich, co daje skuteczność 27%. No, mikry to postęp, w skali sezonu właściwie niezauważalny, a już na pewno nie dla drużyny z takim potencjałem jak wówczas Lechia. Gdyby trener miał do dyspozycji gołowąsów, którzy na widok obcych kibiców robią pod siebie – okej, ale on przecież prowadził i prowadzi uczestników mistrzostw Europy i świata, mistrzów Polski.

Półtora roku to dość sporo czasu, by nauczyć się grać gdzie indziej niż na własnym stadionie, w końcu wszędzie zasady są takie same i nawet gramy tymi samymi piłkami. Problem nie znikał, a może drużyna pewna siebie w delegacji, nie musiałaby grać na zero z przodu i z tyłu w Warszawie i Poznaniu? Mówię tu o rundzie finałowej, między innymi tych punktów przecież zabrakło.

Grzechy Lechii i Nowaka wypisałem jednak TUTAJ, ale jeśli ktoś nie ma ochoty wracać do starszego artykułu, już widzi, że podstawy do zwolnienia się pojawiły. Brak wyników, nikły postęp w ważnym elemencie futbolu. Zwolnienia nie było i… w porządku. Tyle się mówi o braku czasu dla trenerów ekstraklasy, więc może to dobrze, że Lechia i Nowak dali go sobie więcej.

Przypomnę skrótowo. Biało-zieloni z szeroko pojętym początkiem sezonu stracili Malocę, Janickiego, Borysiuka, Sławczewa, Peszkę, Krasicia, Wolskiego. To jest dla drużyny szok, wyrwano jej cały środek pola, ważnego środkowego obrońcę (Janicki) i bardzo ważnego (Maloca). Jak ktoś chce wierzyć, że zupełnie przez przypadek Lechia nie straciła gola w ośmiu meczach z rzędu z Malocą, a w pierwszym bez niego trzy (dwa nieuznane dzięki VAR), to proszę bardzo, ale to jednak dość naiwne.

Borysiuk wiosną był jednym z najlepszych piłkarzy Lechii (według InStatu to najlepszy defensywny pomocnik ligi), ale zastąpienia go Matrasem nie ma co się czepiać, bo Matras to też dobry piłkarz (szóste miejsce w InStacie). Natomiast ewidentnie brakuje Sławczewa, który był łącznikiem między defensywą a ofensywą. Teraz tej roli nie miał kto spełniać, Sławczew miał 86% celnych podań, zagrywał średnio 1,5 kluczowego podania na mecz (0,8 było celnych). Dla porównania, Łukasik po powrocie do Polski, podaje jeszcze celniej (88%), ale nie zagrał żadnego celnego kluczowego podania (za InStatem)!

Lechia musi od nowa nauczyć się bronić, rozgrywać, atakować. Kompletnie niezrozumiały jest brak kupna drugiego napastnika, przypomnę, że Kuświk ostatnią bramkę strzelił 25 lutego. Kompletnie niezrozumiały jest też brak ściągnięcia skrzydłowego, przy odejściu Maka, Pawłowskiego i kontuzji Haraslina. To znaczy, wróć – jest Oliveira, ale jeśli dziury ma łatać facet nawet nie z pierwszej drużyny Luzerny (piąta ekipa zeszłego sezonu w 10-zespołowej lidze), a jednocześnie Lechia ma grać o podium, to coś tu jest nie tak. Zresztą, jego debiut wprawia jeszcze w większy pesymizm, który już był spory po wglądzie w CV i słowach szwajcarskiego dziennikarza: – Szczerze mówiąc, zaskakuje mnie ten transfer. Oliveira nigdy nie zachwycił nikogo swoją grą w FC Luzern. Za trenera Markusa Babbela nigdy nie był nawet regularnym członkiem podstawowej jedenastki. Zresztą i w tym sezonie zagrał tylko w czwartoligowych rezerwach.

Jest przecież Flavio! Ostatni gol: 25 lutego, ostatnia asysta 17 kwietnia. Więc inaczej: brak wzmocnień można zrozumieć, jeśli nie ma kasy. Nie można zrozumieć winienia za ich brak Nowaka, a tak to wygląda.

Przy braku Wolskiego i Haraslina ofensywa jest – wybaczcie za określenie – zdziadziała, nie ma w niej dynamiki, elementu zaskoczenia, przyspieszenia. Cztery gole (na siedem) zdobyła Lechia w tym sezonie po stałym fragmencie i z jednej strony świetnie, to też element gry w piłkę, ale z drugiej to też pokazuje, że gdańszczanie są groźniejsi, gdy gra zwolni czy wręcz się na moment zatrzyma. Ile daje młodość i związana z nią świeżość pokazuje przykład Lipskiego, który zagrał wczoraj dobrą partię, zaliczył przecież dwie asysty. Widać było ten luz, której amerykańskiej Lechii Nowaka siłą rzeczy brakuje.

Ktoś powie – dobry trener jest od tego, by dostrzec coś, czego inni nie widzą i koniec końców, Sandecja ma od Lechii gorszy skład, wypadałoby ją ogolić. Po pierwsze, Sandecja nie musi od nowa układać sobie gry, bo z ważnych piłkarzy odszedł tylko Słaby i Wdowiak, a drużynę – w skromnych realiach, ale jednak – ostatecznie wzmocniono. Lechia mocniejsza niż rok temu nie jest. Po drugie, nie uważam, by Nowak przywiązywał się do nazwisk i nie próbował. Stolarski grywał na skrzydle, szansę dostał nawet ten biedny Oliveira, Nalepa po słabym meczu od razu poszedł na ławkę, pokażcie mi gdzie w poważnej lidze, facet po treningach indywidualnych gra 120 minut przez dwa pierwsze mecze (Lipski). Naprawdę, gdyby Nowak nie musiał grać Augustynem i Vitorią w obronie, to by nie grał. Słyszę, że można na stopera przesunąć Matrasa, Wawrzyniaka czy Wojtkowiaka. Przypominam więc: przesunięty piłkarz w magiczny sposób się nie rozdwoi. Po Matrasie będzie dziura w środku, po Wawrzyniaku na lewej obronie, Nunes udowodnił wczoraj, że do grania tam się nie nadaje. Wojtkowiak? Jest świeżo po poważnej kontuzji, opieranie na nim środka obrony już teraz, nie wydaje się dobrym pomysłem.

Pewnie, że mógłby Nowak kombinować szybciej i sprawniej, ale jakby był taki zdolny, to pracowałby w trochę poważniejszej lidze.

W końcu – nie uważam, by Nowak stracił szatnię. Stracona szatnia nie dogania rywala dwukrotnie z wyniku 0:2.

Zastąpić miałby go Marcin Kaczmarek, czyli trener, który dopiero co skończył solidną pracę w Płocku. Nie pracował jednak nigdy z tak doświadczoną szatnią, gdzie prawie każdy piłkarz swoje widział i swoje osiągnął. W Wiśle najbardziej doświadczony był pewnie Furman, ostatecznie Furman trenera zwolnił. Pewnie, jeśli Kaczmarek ma się wspinać po trenerskiej drabinie, w końcu musi przejąć i taką ekipę. Pytanie, czy moment, kiedy mamy początek sezonu, a Lechia leży rozgrzebana, na pewno jest dobry.

Oczywiście, nawet wyżej wymienione przykłady nie tłumaczą choćby kompromitacji w Bytowie, ale ewentualne zwolnienie Nowaka to jednak trochę odwrócenie uwagi. Lechia zabrała mu fajne klocki, wręczyła głównie rozklekotane i czego tam oczekują, że po pięciu kolejkach znów będzie lider lub jego okolice? Zaraz może się okazać, że wokół Lechii nic się nie działo, tylko Nowak w lipcu był dobry, ale w sierpniu jest już zły.

Paweł Paczul

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (66)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Vinni

Prawda jest taka, że Lechia jest typowym średniakiem ligi, który ma piękny stadion i czasem wyjdzie im lepszy mecz przez co kręcą się w czołówce. Wewnątrz drużyny długi, skład na papierze całkiem ciekawy, ale nie jakoś specjalnie imponujący. Zwolnienie Nowaka tutaj niewiele da, początkowo może wprowadzi to efekt nowej miotły, Lechia nieco pogra, ale w kontekście całego sezonu będzie raczej mocno średniacko.
Problemem tej drużyny jest tylko i wyłącznie sposób zarządzania. Dużo doświadczenia, sporo dobrych nazwisk z naszego podwórka i zero jakiejkolwiek pomysłowości jak to wszystko poskładać do kupy.

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Czemu nikt nie wspomina o tym, że kibice kazali też „iść sobie” Panu prezesowi Mandziarze? Swoją drogą okrutnie mnie ten człowiek irytuje, szczególnie w wywiadach.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Vinni

Dopóki nie zmieni się zarząd to właśnie tak będzie. Tam potrzeba głębokich czystek w zasadzie w każdym aspekcie drużyny. Zawodnicy, sztab, zarząd. Dopiero wtedy można myśleć o zbudowaniu czegoś fajnego. Dziś Lechia momentami przypomina mi słynne FC Hollywood, oczywiście przełożone na nasze realia. Wiele fajnych nazwisk, spore doświadczenie i… to w zasadzie tyle.

bennua

Prawda jest taka że w naszej lidze to są same średniaki,

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Piotrowi Nowakowi od początku sezonu wyraźnie brakuje ENERGI! 😀 Znaczy ENERGA wyszła bokiem…

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Ciekawi mnie czy to piłkarze nie zwalniają Nowaka. Po tym zrywie w drugiej połowie meczu z Sandecją tak to wygląda.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Chcą dla trenera dobrze, bo gdy już go zwolnią z Lechii, będzie mogła zatrudnić go Legia!

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

I nagle Nowak stanie się najlepszym trenerem pod słońcem. Swoją drogą z tego co pamiętam, to chyba Wawrzyniak w jakimś wywiadzie sugerował, że Legia składała ofertę Nowakowi ale ten odmówił i wtedy zatrudnili Pana trenera Jacka Magierę.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Czyli akcję rozkładania parasola ochronnego nad Nowakiem, należy uznać za rozpoczętą. Argumenty dość podobne, jak w przypadku Magica. Działacze rozmontowali kadrę i co biedak może zrobić?

hds

Tych pilkarzy trenowalo juz xxx trenerow i zaden nie zrobil wyniku lepszego niz Nowak. Przyjdzie nowy trener, kopacze byc moze zmobilizuja sie i wygraja kilka spotkan lecz koniec koncow i tak skoncza w okolicach 4 miejsca, plus minus 1. Z gowna cacka nie wystrugasz.
Oslabienia swoja droga. Wypadaja zawodnicy podstawowi wiec zaczynaja grac ci, ktorzy do tej pory siedzieli na lawce. Siedzieli tam, poniewaz byli slabsi. Efekt? Zespol zaczyna grac slabiej,
Tak to walsnie dziala. Tracisz podstawowych zawodnikow, grasz slabiiej. Kupujesz zawodnikow lepszych od dotychczasowych grasz lepiej.
Kibicom i prezesom wydaje sie jednak, ze to wina trenera, ktory ne potrafi sprawic by Kucharczyk szalal jak Ofoe itp.

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Masz dużo racji, ale nie można wszystkiego sprowadzać tylko do jakości kadry. Oczywiście ma ona duże znaczenie, ale przy takim rozumowaniu, byłoby zupełnie bez różnicy, kto jest trenerem, a jednak chyba zgodzimy się, że tak jak piłkarze, tak i trenerzy, są lepsi i gorsi.

hds

Przyklad z naszego podworka. W sezonie 2014/15Probierz zajmuje 3msc z Jagielonia. Po sezonie Jaga sprzedaje 5!!! podstawowych zawodnikow, W nastepnym sezonie Jaga, pomimo zakontraktowania nastepcow o odpowiednim poziomie sportowym zajmuje miejsce 11.
Jaga zaliczyla regres (spadek w przeciagu sezonu z 3 na 11miejsce). Czy to znaczy, ze Probierz jest slabym trenerem? Co sie dzieje dalej?
Po sezonie praktycznie nikt nie odchodzi, sklad zostaje wzmocniony. Efekt? Jagiellonia do ostatnich minut bije sie o mistrza.
Wnioski. Probierz by poukladac klocki na nowo potrzebowal czasu (praktycznie 1 sezon) i stabilizacji kadrowej (nikt nie odszedl, dokupiono nowych graczy).

Nie mozna rozpieprzyc kadry i liczyc, ze wszystko bedzie ok, a nawet lepiej. Budowa lub odbudowa zespolu to proces wymagajacy czasu. Dlaczego zespoly Murinho lepiej graja w drugim sezonie?

Co mamy w Lechii? Do starych problemow (brak napastnika), doszly nowe (wypadli dwaj srodkowi obroncy, dwaj srodkowi pomocnicy, skrzydlowy).
Co mamy w Legii? Do starych problemow (brak napastnika), doszly nowe (brak 2 najwaznieszych zawodnikow).

Czy w swietle tych faktow Lechia i Legia powinny grac lepiej czy gorzej? Osobiscie uwazam, ze oba zesply zalicza slaba pierwsza runde i jezeli unikna kolejnej rewolucji, dzieki dobrej pracy trenerow powroca na wlasciwe tory w rundzie wiosennej.

bennua

A ty co, Buszewska?

zico

dlaczego Gino Lettieri zamiast skupć się na prowadzeniu Korony Kielce w meczu ligowym z Piastem wypisuje jakieś komentarze w temacie o Lechii Gdańsk doprawdy nie wiem ?

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Z Piastem pozamiatane, a ponoć w Lechii trener ma ciepło. Trzeba się interesować ruchem w interesie…Pomorze ponoć w Polsce ładne!
PS. Posty pisze Fabian z ławki. Ja mu dyktuję!

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Ładnie Pan trener tam pozamiatał, nie ma co tamto!

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Fatalny to ty jesteś! 😉

R22

jankowski pedale nawet nie umiesz być podszywką

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Nie jestem pedałem, nie nazywam się jankowski, Pan do mnie?

R22

to jankowiak czy jak było temu frajerowi od krótkiej piłki

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Ktoś rzucił pomysł, że jestem ukrytym Dawidem Jankowiakiem, a kolejne osoby łykają, jak banda młodych pelikanów.
1. Jakie to w ogóle ma znaczenie, kim jestem?
2. Jeśli nawet byłbym Jankowiakiem, to co to zmienia?
3. Na co ta napinka?
4. Czy mam podać swoje dane osobowe? Może wystarczy region, miasto? Czy jak zrobię coming-out, to komuś życie zmieni się na lepsze?
Proponuję, by weszlo zrobiło ze mną wywiad. Wtedy wam sporo opowiem o sobie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Dlaczego piszesz do mnie jankowiak? Mam, wzorem Wisły, wydać oświadczenie, żem nie jankowiak, a może chcesz skan dowodu osobistego? Chcesz coś od jankowiaka, pisz do niego na Berdyczów.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Jestem spokojny błądzący… dziwny ktosiu z gejowskim avatarem!

dario armando

Dokładnie tak ,Gdy Nowak jeszcze miał Haraslina to bezproblemowo opukali Wisłę Płock ,ale teraz przy rozwalonej pomocy ,która szczególnie w Lechii jest arcyważna ,to niewiele może zrobić .W ofensywie nie jest tragicznie ,ale obrona z takimi cudakami jak Augustyn czy Vitoria to czarna rozpacz dla każdego trenera .Zwalnianie Nowaka ,choć nie ustrzegł się błędów to zasłona dymna przed prawdziwa przyczyną kryzysu czyli dyletanctwa działaczy.

ako

zgadzam się, ale gra Lechii znowu wygląda tak jak na początku pracy Nowaka. Te same błędy. Jakby znowu na siłę chciał wkomponować ludzi w swój system grania. A ten system jest ryzykowny i trudny dla piłkarzy. Atak dużą liczbą graczy i zostawienie obrony samej sobie nie wydaje się optymalny na ekstraklasę, gdzie większość drużyn dobrze się czuje w kontratakach.

dario armando

Dla Lechii lepszy jest system gry o jeden golwięcej od rywala niż strzelić ,ale przede wszystkim nie stracić ,tym niemniej balans między atakiem a obroną musi być ,ale na teraz jest w miarę w ataku tragicznie w obronie ,w ubiegłym sezonie dużo ratował Kuciak ,teraz ma babole.Ogólnie niewesoło ,bo ambicje duże a skład o połowę gorszyi tylko Wolski może wrócić ,choć coŚ mówiono o Sławczewie.

emperor

a tam za chwilę nie będzie pięknej awantury o kasę? Kiedy, z 10 dni temu sami wrzucaliście jakieś urywki wywiadu z Mandziarą,, o jakichś cudach właścicielskich, długach, długach wirtualnych i innych milionach. W polskiej lidze zawsze tak było, nie ma sianka, nie ma granka.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Ted
Barakowozy Klęskowo

Szkoda, wielka szkoda, że nikt, ale to nikt nie raczy zwrócić uwagi iż w …”strefie nadmorskiej” NIGDY ALE TO PRZENIGDY NIE POWSTANIE drużyna piłkarska na przyzwoitym poziomie i w dodatku na dłuższą metę 😛
Wiecie dlaczego ?
W tych rejonach nie ma zapotrzebowania na tego typu sport!!
Generalnie w „strefie nadmorskiej” nie ma zapotrzebowania na sport, wielki sport, w ogóle!
W „strefie nadmorskiej” albo powstawały jednorazowe wodotryski sportowe, ewentualnie CÓŚ na poziomie …głębokiego powiatu ….. no taka rozrywka dla gminu 😛

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Masz absolutną rację. W pasie nadmorskim (na najwyższym poziomie rozgrywkowym) jest tylko :
– 3 drużyny piłki nożnej mężczyzn, 1 kobiet,
– 5 drużyn koszykówki mężczyzn, 1 kobiet,
– 2 drużyny siatkarskie mężczyzn, 2 kobiet,
– 5 drużyn piłki ręcznej mężczyzn, 3 kobiet
No przecież to tyle co nic. I świadczy dobitnie o znikomym zainteresowaniu sportem nad morzem,

Criskrakow

Bida straszna jak tylko 3 drużyny piłki nożnej są na wybrzeżu, że o innych dyscyplinach nie wspomnę. W takiej Małopolsce to jest 303 drużyny zrzeszone w MZPN, reszty nawet nie liczę. W samym Krakowie 17 drużyn od ekstraklasy do 4 ligi. Zaraz powiesz że chodziło ci o ekstraklasę, to w samej małopolsce są 4 takie drużyny.

GeeN

Nie musi nic Ci odpowiadać, bo zaznaczył to na samym początku swojej wypowiedzi. Wystarczy rozumieć co się czyta. Nie bardzo ma to też jakiś sens, jeśli wczytasz się w kontekst postawionej (głupiej) tezy i odpowiedzi na nią. Nie ważne, nie pozostaje nic innego jak pogratulować tobie i Małopolsce, 4 drużyn w piłkarskiej ekstraklasie.

GeeN

A w kwestii sukcesów drużyn z trójmiasta w 2 z 3 najpopularniejszych sportów na świecie też niestety nic nie wiesz (jesteś ignorantem) lub udajesz że nie wiesz (jesteś debilem).
-Rugby – totalna dominacja drużyn męskich i żeńskich z trójmiasta (Lechia,Arka, Ogniwo Sopot) z nielicznymi na przestrzeni ostatnich 20 lat sukcesami Budowlanych Łódź
-Koszykówka – w XXI wieku, Liczne mistrzostwa, tytuły i puchary czy występy w Eurolidze
Prokomu, Asseco Gdynia, Trefla Sopot, Prokomu czy Lotosu Gdynia (kobiety)

W piłce kopanej też się odbijemy po „fantastycznych” i słusznie minionych latach PZPR.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dzygit

Biorąc pod uwagę jak korzystny punkt startowy załatwiła Legii komuna, nie dziwi wcale, że tak dobrze odnalazła się ona w nowych realiach ustrojowych.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

Sopot tez liczysz? Nie bądź smieszny :-)

GeeN

Przecież temat dotyczy stereotypowego i uknutego w czasach komuny tekstu „na Pomorzu nie ma zapotrzebowania na sport”, które jak widać dalej funkcjonuje w świadomości społecznej, przynajmniej na południ kraju, a można je bardzo łatwo obalić, choćby wymieniając liczne sukcesy drużyn z Pomorza od czasów transformacji ustrojowej.
W porównaniu do sukcesów Pomorskich drużyn w Koszykówce, Siatkówce, Rugby, Piłce ręcznej czy nawet hokeju na lodzie, w Warszawie nie macie w sumie żadnych. To jest fakt.
W sprawie Legii, jej sekcji piłkarskiej i jej sukcesów nie ma co polemizować z tobą , bo to też jest fakt (choć ktoś z Krakowa może mieć inne zdanie ;)) Można tylko dodać, że dużo trudniej zbudować coś od podstaw niż kontynuować wcześniejsze sukcesy. Choć to też żadne tłumaczenie.

Mam jedno pytanie, czy to hasełko „na Pomorzu nie ma klimatu dla sportu” jest głupie, czy to jednak ludzie, którzy w dzisiejszych czasach go używają są debilami?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

ciekawe gdyby Legia nie była z Warszawy gdzie by była?
pewnie w czarnej dupie :-)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

jakim Lechem? chyba Amica :-) juz zapomniales? amnezja?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

DerbyMakinka

rozumiem ze wolałbys żeby to Amica była spadkobierca tradycji Lecha ? :-)
i żeby to Amica grała na licencji Lecha i była spadkobierca tradycji Lecha?
wtedy byłoby wszystko ok? hahahahaha:-)
a co do finałow PP wole finał z 2004 roku kiedy to wasz guru Hadaj płakał po finale do mikrofonu na stadionie, ze to jest tylko sport, ze prosi o spokoj, ze jutro tez jest dzien. :-)
hahahahahaha:-)

Criskrakow

Co do tych”2 z 3 najpopularniejszych….” to tak jakbyś powiedział że krykiet to najpopularniejszy sport na świecie bo gra w niego całe byłe imperium brytyjskie. Umówmy się, rugby to niszowy sport w europie a kosz, oprócz NBA to zabawa dużych chłopców. Zależy jak chcesz patrzeć, czy chcesz dostosować popularność pod swoją tezę, czy ilością klubów, czy ilością kibiców. Jakby nie patrzeć to wszędzie rządzi piłka nożna.

GeeN

Jak chcesz, mogę tylko podpowiedzieć, że ignorancja to nie choroba.
Jak znajdziesz chwilę, spójrz na wyniki oglądalności takich wydarzeń jak Liga NBA, Euroliga, Puchar 5 (obecnie 6) Narodów czy Puchar Świata (tu może całkowicie legnąć twój światopogląd).
Możesz też zaklinać rzeczywistość i uważać jak to ma w zwyczaju prawdziwy Polak, że po piłce nożnej są skoki, siatkówka no i może F1 za czasów Kubicy.

GeeN

Oczywiście wszystko o czym Pan pisze Panie redaktorze to prawda, między innymi dlatego Piotrek został w Gdańsku na kolejny sezon. Tylko nie zauważa Pan kilku drobnych aspektów z okresu przygotowawczego i początku sezonu:
– Sławczewa i Borysiuka nie oddano tylko powrócili do swoich klubów z wypożyczeń, było wiadomo o tym już w maju. Liczono na ich powrót ale wiadomo było, że jeśli już to najwcześniej stanie się to pod koniec sierpnia. W kadrze byli Chrapek i Kovacevic a oddanie ich to już decyzja podjęta za aprobatą trenera, nie pasowali mu do koncepcji. Oddanie Kovacevica i postawienie na Łukasika to, kamyczek do ogródka trenera.
– Oddanie Janickiego też za aprobatą trenera. Decyzja obroni się sportowo (choć jeśli dołożymy wymuszony transfer Malocy, to już nie) to wydaje się, że ruch ten mocno osłabił pozycję trenera w szatni.
– Przygotowanie drużyny (a podobno jego brak) do nowego sezonu. Piłkarze wyglądają na „zmęczonych”samym wejściem na boisko. Czy to kwestia zmęczenie fizycznego czy psychicznego? nie wiem, ilość kontuzji, wskazywały by na te pierwsze.
– Mamy 6 kolejkę, a połowa kadry miała, ma lub właśnie nabawiła się kontuzji. Przy takiej ilości nie można mówić o przypadku, ewidentnie zawiodło przygotowania (to podobno główny powód gry piłkarzy przeciw trenerowi).
– Apatyczność Nowaka w warunkach kryzysu jest nie zrozumiała. Wygląda na to, że kompletnie się pogubił lub już całkowicie ma na to wylane. Nie sprawia nawet wrażenia by miał pomysł czy ochotę na wyjście z kryzysu.

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

A od przygotowania fizycznego nie jest Pan Owen który tak wspaniale poprowadził Lechię w drugiej połowie meczu z Sandecją?

GeeN

I tak i nie :) Jest trenerem od przygotowania fizycznego ale jest też asystentem głównego trenera, a to on w pewnym sensie narzuca ramy i tryb zajęć przygotowujących do sezonu, a także intensywność poszczególnych jednostek treningowych. Oczywiście może wspierać się na wiedzy i doświadczeniu swojego asystenta, jednak to główny odpowiada za formę w danym momencie sezonu a trener od przygotowania fizycznego za wykonanie tego planu.

Zwróciłeś uwagę na kolejne kuriozalne zachowanie Nowaka:
„W drugiej połowie zespół prowadził trener Adam Owen. Wspólnie uznaliśmy, że takie rozwiązanie będzie najbardziej odpowiednie – mówił na konferencji Nowak.”

Tylko tyle w kwestii wyjaśnienia. Poddał się czy został przymuszony do odpuszczenia?
Gdyby dało się racjonalnie to wytłumaczyć, to powiedziano by o tym na tej konferencji. A tak, pozostały tylko domysły …

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Znaczy Pan Owen miał fantastyczny plan przygotowania fizycznego, a Pan Nowak go kompletnie olał? Dodatkowo, w zeszłym roku Pan Nowak przygotował ich fizycznie całkiem dobrze, a w tym roku już fatalnie? Szkoda że, tak dużo tu domysłów itp. Samego mandziary też nie ma co słuchać, bo prawdy chyba w życiu nie powiedział.

Fryta
Arka

Najbardziej w tym wszystkim beznadziejni są dziennikarze jak ta osoba która popełniła ten wpis. Wszyscy wiedzą że Lechia ma mega problemy z kasą. Na maksa schodzą z kosztów wyprzedając drużynę. Zatrudniają gościa z rezerw Lucerny bo chce mało. Lipski to podpisał ale co zobaczy to jak Widzewie onegdaj. Lechia nie na pieniędzy na realizowanie płatności wobec kontrahentów a wobec piłkarzy to pożyczką zadbali by nie było przekroczenia o 3 miesiące przed zamknięciem okna transferowego bo by im pouciekali Ci którzy zostali. Nowak może nie ogarniać tego burdelu bo nie ten zestaw ludzi do grania. Emeryci zostali. A to co się tam dzieje to zobaczycie po zakończeniu sezonu. Jak licencję przyjdzie przyznawać. Już teraz w zawieszeniu minusowe punkty za zaległości. I dziennikarze to doskonale wiedzą ale nie napiszą bo narażą się kolegom z klubu. Czarujmy się że chodzi tylko o boisko.

GeeN

Stek bzdur wyssanych z palca i rojących się w zawistnej głowie.
Na logikę, jakby to była prawda i taka wiedza powszechna, to faktycznie wszyscy by o tym mówili, a tak rozwodzisz się w swoich rozważaniach tylko ty. Co za problem dotrzeć do kogoś kto odszedł z Lechii i dopytać go czy mu zera zgadzają się na koncie?
Ten gość z Lucerny to 21 letni reprezentant młodzieżówki Szwajcarii, może odpali, może nie. Wiadomo, że do Polski nie trafi żadna gwiazda z tej ligi. A ten chłop ma tą zaletę, że ma potencjał na rozwój. A to i tak dużo lepszy transfer niż branie kolejny raz kopiącego się po głowie Szwocha czy Kriwca który próbuje odbudować się od 5 lat (z naciskiem na próbuje).
I już na koniec, zajmij się swoim klubem, bo sytuacje można bardzo łatwo odwrócić. Dlaczego wszyscy dziennikarze wiedzą a nie piszą, że wasz klub kupił człowiek któremu zależy tylko na gruntach w Orłowie (dwa razy droższe od waszego klubu) a jego ster dla zabawy przekazał rekinowi biznesu, 20 letniemu synowi? No i dlaczego nie piszą nic o tym, że waszym współwłaścicielem został Pan Dubieniecki, człowiek który wyprowadzał lewe pieniądze już z nie takich instytucji jak wasz klub? Miłej zabawy we własnym „bagienku”.

Wysek1488
R.K.S. CHUWDU

Widzę nie tylko ja zastanawiam się kiedy Gdynia sprzeda grunty na Orłowie za bezcen w zamian za nie zakręcenie kurka z pieniążkami Arce. A Szwoch wczoraj ładna bramkę strzelił! Chyba nawet bramka kolejki to będzie ;).

FerdynandKiepski

Kolego przestan zaklinac rzeczywistosc. Fakty sa takie ze dlugi Lechii sa coraz wieksze, a pikarzom zalega sie z wyplatami. To nie 1 klub ktory zostal rozwalony przez Mandziare, poczytaj cos na ten temat w necie.Czego sie nie dotknal to po jakims czasie padlo na ryj,natomiast sam Mandziara , jego agencja oraz znajomi krolika niezle na tym zarobili.
Co do Twoich rewelacji odnosnie Arki, wykaz wiecej rzetelnosci i przestac plotkowac jak stara baba.
Uswiadom sobie ze klub Lechia -Olimpia niebawem zniknie z centralnych rozgrywek. Zawsze jednak mozesz kupic miesieczny i jezdzic na mecze Arki.

GeeN

Kolejny siewca plotek i frustrat z Gdyni, dzień dobry. Drodzy „koledzy”, możecie zająć się swoim klubem, a nie żyć spekulacjami dotyczącymi Lechii i zastanawiać się nad jej przyszłością? Rozumiem, że macie kompleks Lechii i Gdańska ale to po prostu wyjdzie wam na zdrowie. A tak wylewacie swoje głupie żale w tematach które nie powinny was interesować.

A ja pójdę za twoją radą, poczytam trochę w internetach i z góry będę przyjmował te informacje za fakty. Proste i logiczne … W takim wypadku 20 letni syn swojego ojca oraz newsy o Dubienieckim to też fakty, ach ulżyło mi, bo już myślałem, że plotkuję jak stara baba. Logiki w tym za grosz …

Śliski Lin Original

Trener Nowak sleeps spokojnie.

mati6901

Panie Pawle nie wspomniał pan o tym ,że w drugiej połowie Nowak zrejterował mecz prowadził Owen?