Szamoobrona
Jeden mecz, dwie wygrane. Brawo dla Radomiaka!
Weszło

Jeden mecz, dwie wygrane. Brawo dla Radomiaka!

Historia futbolu zna przypadki podobnych gestów, w teorii wczoraj w Radomiu nie wydarzyło się nic bezprecedensowego. Zna jednak znaczniej więcej historii cwaniaków, dla których napis fair play to tylko część naszywki na koszulce, więc zawsze warto doceniać ludzkie odruchy na boisku. Ten mieliśmy pod nosem. Radom. Mecz II ligi z Rozwojem Katowice. Zapewne nigdy byśmy o nim nie wspomnieli, gdyby nie fakt, że piłkarze Radomiaka potrafili się zachować tak jak należy. 

Przy stanie 1-0 potrzebna była interwencji służb medycznych na murawie, zgodnie ze zwyczajem drużyna będąca w posiadaniu piłki wybiła ją za linię boczną. Zamiarem Macieja Świdzikowskiego z Radomiaka było oddanie futbolówki gościom, a skończyło się na całkiem efektownym trafieniu z własnej połowy, oczywiście swoją rolę odegrała tez nieudolność bramkarza Rozwoju. Piłkarze z Radomia mogli oczywiście uznać, że to nie ich wina, iż przeciwnik się pomylił. Takie wyjście było tym bardziej kuszące, że dwie bramki przewagi dawałyby im względny spokój w tym spotkaniu.

Zamiast tego zobaczyliśmy błyskawiczną konsultację, opuszczenie szlabanu i przepuszczenie rywala, by utrzymać stan rywalizacji sprzed fatalnej pomyłki.

Wspominaliśmy na wstępie, że to nie pierwszy taki przypadek w piłce, więc musimy też podkreślić, że tu cała ekipa zaakceptowała decyzję o podarowaniu bramki. No bo przypominamy sobie choćby wydarzenia z Norwegii – sytuacja bliźniacza, ale tam człowiek, który miał bez problemu wpisać się na listę strzelecką, musiał się jednak trochę natrudzić. Polski bramkarz Piotr Leciejewski do końca walczył, by bramka jednak nie padła.

Jakoś wolimy pierwszą opcję. Radomiak zrobił to jak trzeba. A później załadował kolejne bramki już w normalny sposób, skończyło się 4-1. Dwie wygrane w ciągu jednego meczu.

KOMENTARZE (18)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
szuwarek

To pan Sławek będzie dumny jak paw w Lidze + Extra

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

Moze pilkarze Radomiaka byli źle ustawieni i nieodczytali gry, boby zagrali… NIEDOROZWOJU!

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Cezary.

Radomiak rycerze jesieni 😀

Isabelle Łykalska-Puszczalska
Warta Poznań

efendi

wróble ćwierkają, że trener Radomiaka nie zgadzał się żeby oddać gola Rozwojowi. Zawodnicy zrobili to wbrew trenerowi Cyrakowi.

dwie stare siostry
WZL & Parasol Wrocław

Aby było sprawiedliwie to przeciwnik też powinien strzelać zza połowy a nie wejść z piłką do bramki.
Zresztą fair to był ale trener drużyny bo widziałem że piłkarz podbiegł do linii i pytał trenera „co robimy”?

szesc
Klub Kokosa

Mam mieszane uczucia co do takich sytuacji. Z każdej strony wszyscy pieją jaki piękny gest, jakie fair-play

A wyobraźcie sobie gdyby podobna sytuacja przydarzyła się w ostatniej kolejce (powiedzmy w meczu Zagłębie-Arka) kiedy bramkowy remis premiuje oba zespoły.

Paulo

Też wymyśliłeś, bo jeśli remis byłby potrzebny obu, czy jednemu z tych klubów, to i tak padłby.
A co do tej sytuacji – pisze się o nieudolności bramkarza Rozwoju, ale oddawanie piłki kopnięciem jej w światło bramki też nie jest, jak widać dobrym rozwiązaniem.

Wicher

Może i nie ale jak masz już oddać piłkę to lepiej do zawodnika, który znajduje się najdalej twojej bramki czyli najczęściej jest to bramkarz. Sporo przypadku w tym było, ale nie wymagajmy od gracza 2 ligi żeby miał nie wiadomo jaką celność podań podczas gdy kuleją pod tym względem nawet piłkarze Mistrza Polski.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

bennua

Ty chyba nie wierzysz w zagłębie, klub z lubina nie takie numery kręcił dla nich nie ma rzeczy niemożliwych

thementalist
Legia Warszawa

Jak czytam to pieprzenie „co by było gdyby” to mnie !Zdjęcie profilowe ...#$ strzela. Gdybanie jest bez sensu, piłkarze zachowali się zgodnie z duchem sportu i to należy chwalić, a nie szukać wymówek „gdyby coś tam to wtedy inaczej by się zachowali”. Nawet jeśli ktoś się sprzeciwiał tej decyzji to nie ma znaczenia, nikt specjalnie nie torował piłce drogi do bramki. Co do bramkarza to zaliczył babola, ale bez konsekwencji, które mogłyby coś zmienić.

Diagonalny

Końcówka poprzedniego sezonu,mecz Arka -Ruch.Siemaszko strzela bramkę ręką,sędzia nie zauważył,niestety.Oto fair-play Arki i tzw.Maradony z Wejherowa:-(

Janko Buszewska
Jadwiżański KS

I Bogu dzieki, bo to zaiście była… RĘKA BOGA!
I tak, miast zespołu podstarzałych has-been(ów), wash-out(ó) i wyleniałych denatów, mamy ambitny, waleczny, ofenziwny i szybko rozwijający się team na który aż miło patrzeć.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Forbrich-Barber
Amica Wronki

Bo to całe wykopywanie piłki to jest kurwa debilizm. Fizjoterapeuci powinni mieć możliwość wchodzenia na plac gry bez przerywania gry – tak jak jest to w rugby. To by wykluczyło udawanie fauli i symulowanie skurczów przy korzystnym wyniku. Mecze byłby płynniejsze, a zaoszczędzony czas można wykorzystać na challenge na żądanie trenerów.

Wicher

Szczerze mówiąc Rozwój sam sobie winien, że ma bramkarza pizdę i Radomiak nie musiał tego robić. Normalna sprawa oddajemy piłkę bo oni wybili żeby umożliwić pomoc lekarską – spoko, ale nie będziemy robić z siebie durni i podawać do pierwszego zawodnika przeciwnika tylko wycofujemy do bramkarza – logiczne. Tak tez zrobili piłkarze Radomiaka, ale że w bramce stoi pizda (co zresztą zostało udowodnione bo na tym poziomie tylko pizda traci 4 bramki – jeszcze z Radomiakiem…) to stało się to co się stało. Całkiem niepotrzebnie oddany gol przez Radomiaka.

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona