Szamoobrona
Puchar Polski chyba jest im pisany. Arka z 0:2 do 4:2, teraz trafiła na autostradę do finału
Weszło

Puchar Polski chyba jest im pisany. Arka z 0:2 do 4:2, teraz trafiła na autostradę do finału

Zdarzało wam się nie podołać w sprawie, w której każdy pokładał w was nadzieje? Czasem miał tak chyba każdy. Wszystko wskazywało na to, że dziś swojej misji nie spełni Arka Gdynia. Miała być pucharowa powtórka z rozrywki, a tu dokładnie tydzień po pechowym odpadnięciu z Ligi Europy, zdobywcy Pucharu Polski mogli pozbawić się szans na obronienie trofeum.

Od początku oglądaliśmy wymianę ciosów, choć konkretniejsza i groźniejsza była drużyna Jana Urbana. Na samym początku meczu Piech wygrał górną piłkę, zgrał do Madeja, a ten huknął na bramkę, strzał z trudem obronił Pilarz. To zapowiedziało, że będzie gorąco. I faktycznie, nie zawiedliśmy się. Śląsk atakował, ale Arka nie pozostawała mu dłużna. Trwała licytacja, kto zarykuje bardziej i zrobi więcej, by zdobyć pierwszą bramkę.

Ta sztuka udała się Śląskowi, po rzucie rożnym najwyżej wyskoczył (przekreślić) najniżej zszedł Mariusz Pawelec, który wślizgiem umieścił piłkę w siatce. Piłkarze Arki ledwo wznowili grę, a piłka była już pod nogami Krzysztofa Pilarza, który… zrobił Pawełka. Albo i jeszcze gorzej. Bramkarz Arki widząc biegnącego w swoją stronę Arka Piecha spanikował i zaplątał się z piłkę, a zamiast ją wybić na rożny – nabił napastnika, który piłkę przejął i strzelił do pustaka. Pilarz sprawił Piechowi prezent, którego nie można było nie przyjąć, ale i piłkarza Śląska należy pochwalić, że w ogóle wystartował do piłki i widział w tej sytuacji szansę na bramkę. Zupełnie jakby już sprzed pola karnego zobaczył panikę w oczach bramkarza. Połowa meczu i 2:0 dla Śląska, a mogło być wyżej, choćby gdyby po świetnym zejściu do środka i strzale Kuby Koseckiego piłka nie minęła słupka o kilka centymetrów.

Wydawało się, że dwa gole w minutę ustawiły mecz i rozstrzygnęły sprawę awansu, ale nauczeni doświadczeniem (czytaj: meczem Śląska z Lechią), czekaliśmy na rozwój wydarzeń. Choć niemal pewne wydawało się, że Arka z drużyny pucharowej, z powrotem stanie się ligowym szarakiem. W przerwie piłkarze Ojrzyńskiego musieli jasno wyjaśnić sobie, co jest z nimi nie tak, bo na drugą połowę wyszli dużo bardziej zdeterminowani. Gdynianie postanowili wykrzesać z siebie siły i walczyć o kontynuowanie snu, który zaczął się już rok temu. Na pół godziny przed końcem meczu uświadczyli się w tym, że warto. Strzelili gola kontaktowego po uderzeniu głową Damiana Zbozienia po rzucie rożnym i nabrali tempa.

A tym samym mieliśmy powtórkę z rozrywki, czyli z pierwszej połowy. Jeszcze dobrze nie napatrzyliśmy się na powtórki, a już padł następny gol. Filip Jazvić przepchał na skrzydle Srnicia i Celebana, dograł w pole karne do Siemaszki, a ten strzelił obok słupka, ale z wewnętrznej strony i dał Arce remis. A ta się rozpędziła i będąc na fali chciała strzelić jeszcze jednego gola. Po rożnym prawie udało się to Helstrupowi, ale z linii bramkowej piłkę wybił Srnić. Doszło do dogrywki, a patrząc na finał Pucharu Polski – Arka specjalnie się jej nie obawiała.

Determinacja utrzymywała się na najwyższym możliwym, a wręcz niemożliwym poziomie. Kriwiec, który był pod presją rywala i już padał na murawę, zdążył jeszcze zagrać piłkę do Sambei, który nawinął Madeja i uderzył niemal w okienko dając Arce upragnione 3:2. A skoro tak, to piłkarze Ojrzyńskiego już się nie zatrzymywali. Gola na 4:2 Arka zawdzięcza Michałowi Nalepie, który po świetnym dośrodkowaniu z lewego skrzydła, cieszył się z kolejnej bramki Siemaszki.

Niesamowite zawzięcie i wiara w odrobienie strat pozwoliło na zmianę wyniku z 0:2 na 4:2. Jak? Arka atakowała, atakowała i jeszcze raz strzelała. Wyobraźcie sobie, że zdobywcy Pucharu Polski oddali aż 32 strzały na bramkę rywali! Efekt wymarzony. Przed nimi Podbeskidzie, potem ktoś z pary Chrobry/Piast, a w rywale typu Cracovia, Zagłębie czy Wisła dopiero w półfinale. Czy jest więc powód, żeby Arka nie wróciła w maju na Stadion Narodowy? My po dzisiejszej odmianie go nie dostrzegamy.

***

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 0:0 (po dogrywce 1:2)
0:1 Soriano 105′
0:2 Możdżeń 110′
1:2 Nawotka 120′

fot. FotoPyK

KOMENTARZE (27)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
pdz

Pary półfinałowe będą dopiero losowane, więc nie tylko Wisła/Craxa/Zagłębie…

Staszek Anioł

„Rywale typu Cracovia, Zagłębie czy Wisła dopiero w półfinale”.
A gdzie w tej wyliczance taka Legia?

Paulo

Przecież jakiś anonimowy jełop podał rywali tylko z „połówki” w której jest Arka, bo myślał, że ta drabinka obowiązuje do samego finału. A, jak „pdz” już napisał -„pary półfinałowe będą dopiero losowane”.

Zdzichu.Mroczkowski
A.C. Milan

Dokładnie! Albo Lech, Lechia i Jadźka! No gdzie?!

przemyslaf18

„wyskoczył (przekreślić) najniżej zszedł”
Jak przekreślić to przekreślić 😉

elshaitan

Coraz lepsi fachowcy piszą te relacje. Z innych kwiatków:
„a ten strzelił obok słupka, ale z wewnętrznej strony”. Innymi słowy kopnął piłkę za linię, ale bramkową.

thementalist
Legia Warszawa

Brawo Arko za waleczność.

vincent van cock

pierwszy raz od czasów Wisły Kasperczaka chce mi się inny polski zespół oglądać oprócz Legii (nie licząc pucharów bo tu wszystkie oglądam), oczywiście nie porównuję tych zespołów bo to nie ma sensu , póki co Arka jest kopciuszkiem ale już coś zdobyła i niekoniecznie na tym poprzestanie , chłopaki grają z pasją i wielką ambicją , sytuacje stwarzają nieprawdopodobne , nikt tak nie gra, czasem to nawet nieporadnie wygląda jak rajd Zarandiji na Narodowym ale liczy się efekt , strasznie żal tej bramki w Danii , a wczoraj to było coś pięknego , dwa razy Kosecki marnuje setkę a Arkowcy odpowiadają bezlitosnymi , wspaniałymi bramkami , kwintesencja futbolu , wielkie brawa dla Arki , życzę pucharów za rok

Ted

BRAWO ARKA :) Mimo przegrywania 0:2 (w tym jedna, bramkarskie kuriozum) walczyła do końca :)
No i ładna wygrana 4:2 :)

Mariusz Szewczyk

Może teraz przynajmniej część Polaków uświadomi sobie, dlaczego Nasz kraj jest tak opóźniony. Często narzekają, to źle funkcjonuje, we wszystkim jesteśmy najgorsi, zacofani, odstajemy. Jednak większość z nich nawet nie wysili się i nie pomyśli, że po takich stratach, jakie nastąpiły w czasie II wojny światowej, to żaden kraj i naród by się nie podniósł przez 200-300 lat. Co ciekawe, jak poruszany jest temat reparacji, to wielu Polaków uważa, że co my chcemy od współczesnych Niemiec, czym oni są winni. Przypominam, że nasz zachodni sąsiad swoją potęgę i bogactwo zbudował na ludobójstwie i grabieży w czasie wojny ( najbardziej na krzywdzie polskich obywateli i Polski ). Nawet ekonomiści niemieccy w większości przyznają, że na II wojnie światowej bardzo się wzbogacili. Żaden kraj na świecie by nie odpuścił nawet centa z odszkodowań. Zniszczone miasta, wioski, grabież dóbr kultury, miliony wymordowanych obywateli, najczęściej z premedytacją zabijano najlepszą część społeczeństwa. Tego nie ma możliwości już odtworzyć. Musi przeminąć kilka pokoleń żeby kraj zaczął w miarę normalnie funkcjonować.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Po ocenach twej mądrej wypowiedzi widać, że Stronnictwo Pruskie działa i na weszło. :)
Bezprzykładne ludobójstwo niemieckich złodziei i morderców tak naprawdę nie zostało ukarane. Już 15-20 lat po wojnie znowu byli najbogatszym krajem w Europie, a dziś budują spokojnie IV Rzeszę (pod szumną nazwą UE) podbojem ekonomicznym, między innymi poprzez realizację (dzięki PO – likwidacja polskiego przemysłu) planu Mitteleuropa.
Te protesty wobec prób zawłaszczenia sądownictwa, były protestami w obronie niemieckich interesów. Chodzi o niedemokratyczne obalenie rządu PiS pod byle pretekstem, a PiS jest gwarantem zagrażającego niemieckim interesom Trójmorza (popieranego także przez USA).
Nie liczę, że Nadludzie wypłaca nam jakąś kasę, ale trzeba używać tego argumentu tak długo jak długo potomkowie nazistów będą próbowali traktować Polskę jak swą kolonię.

Q

Co to ma wspólnego z meczem?
Idźcie wojować gdzie indziej.

Juri

na różne tematy trzeba umieć rozmawiać, nie tylko o gównianej polskiej piłce i kolejnym nieistotnym meczu o którym de facto nikt już nie pamięta. nie kompromituj się chłopczyku

Mariusz Szewczyk

Bardzo dobra odpowiedź. Pozdrawiam.

Q

Na różne tematy rozmawiać można, ale na wszystko jej czas i miejsce.
Artykuł o meczu 1/8 PP to naprawdę świetnie wybrane miejsce na tego typu pierdololo.

Mariusz Szewczyk

Ja wiem, że to gadanie o uzyskaniu reparacji, to tylko zagrywka rządzących. A moim zdaniem, to szkoda, bo podstawy mamy, a należy się nam jak żadnemu innemu państwu na świecie. Żaden kraj nie był tak poszkodowany, jak nasz. A najgłupsze, że wielu Polaków się z tego śmieje i twierdzi, że to głupie. Już widzę, jak przykładowo USA, Wielka Brytania czy Francja rezygnują z takich pieniędzy.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Zauważ, że plus minus ci sami, którzy dziś nie chcą kasy od Niemców, kilkanascie lat temu chcieli płacić odszkodowanie tak zwanym wypędzonym. Stronnictwo Pruskie. Ot co.

Mariusz Szewczyk

I za wszystko by przepraszali. Gnębili Nas w czasie wojny Niemcy, Rosjanie i Ukraińcy, a My mamy ciągle płacić odszkodowania i przepraszać.

vincent van cock

Masz jak najbardziej rację co do reparacji , jednak z tym zarobieniem na wojnie przesadziłeś , niemcy nakradli mnóstwo ale sami mieli również ogromne straty , zniszczony cały przemysł i największe miasta ,zresztą łupy częsciej szły w prywatne ręce a nie na odbudowę , to już bardziej dzięki planowi Marschala ,który komunistyczny rząd PRL odrzucił się odbudowali. Oczywiście gospodarka wojenna skorzystała na masowym rabunku ,ale to inna sprawa, nie wyrównuje strat . Niemcy kradli na potęgę również podczas 1 wojny ,o czym mówi się mniej , wtedy kradli nawet żywice z drzew (poważnie są takie relacje) i wszystko co można było wykorzystać.

Sportowy Maniak

2:0 to bardzo niebezpieczny wynik…

MaximTsigalko

Bardzo fajna relacja z meczu Zagłębie S. – Korona. Dzięki!

PRT

Dwie bramki do szatni ustawiły mecz.

Kfiatek

„Gola na 4:2 Arka zawdzięcza Michałowi Nalepie, który po świetnym dośrodkowaniu z lewego skrzydła, cieszył się z kolejnej bramki Siemaszki.”

WTF???

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Humpty

Brawo p. Ojrzyński, „Banda Świrów” po zatonięciu w Kielcach objawiła się w Gdyni. 32 strzały w 120 minut, w dogrywce biegali jak wariaci. Pod koniec dogrywki przy stanie 4-2, Siemaszko atakuje na wślizgu obrońcę wyprowadzającego piłkę – KOT. Niestety puchary to „pocałunek śmierci” ale w Gdyni na razie trwa Karnawał.

Glus65

Mecz wielki, gra wielka, ale trzeba by ten mecz pokazywać 24 godziny na dobę polskim sędziom, a w szczególności takiemu pajacowi jak niejaki Kwiatkowski z Warszawy. Ucz się pajacu sędziowania od swojego kolegi. Panie Przybył pokazał pan tym miernotom z Warszawy jak powinno się sędziować mecz polskiej ekstraklasy. Brawo, brawo i jeszcze raz brawo.

Vinni

Do kibicowania Arce bardzo mi daleko, ale muszę przyznać że to chyba obecnie najprzyjemniejsza do oglądania drużyna w naszym kraju. Ambicja, masa walki, tam nikt nie odpuszcza, czasem wygląda to może nieporadnie, ale robią coś naprawdę wielkiego.
Z tego miejsca pragnę pozdrowić byłego trenera Chojniczanki Chojnice Pana Pawlaka dla którego Siemaszko był za słabym zawodnikiem, aby w barwach MKSu grać 😉 Chłopak już u nas strzelał sporo i to wchodząc na 20/30 minut w meczu, a i tak nie znalazł uznania u trenera, coś niebywałego 😉

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Szamoobrona