Różnice między Górnikiem Zabrze a Zagłębiem Lubin i Widzewem
Weszło

Różnice między Górnikiem Zabrze a Zagłębiem Lubin i Widzewem

Po 30. kolejce I ligi szanse na awans Górnika Zabrze do Ekstraklasy były gdzieś na granicy błędu statystycznego. Za dużo wpadek, za dużo głupich remisów, wreszcie porażka z MKS-em Kluczbork, którego ogrywała solidarnie cała liga. Górnik zajmował dziewiąte miejsce w tabeli, wprawdzie do wicelidera tracił tylko cztery punkty, ale przecież między drugą Olimpią Grudziądz a Górnikiem było sześć innych ekip. I każda z nich za cel obrała sobie awans. Górnik musiał liczyć na komplet zwycięstw w swoich meczach i serię katastrof w spotkaniach aż siedmiu rywali.

Nadchodził tymczasem mecz zgodowy z GKS-em Katowice, „murowanym kandydatem” do awansu, który miał na koncie 50 punktów i przed sobą trzy łatwe mecze – z MKS-em Kluczbork i Bytovią u siebie oraz ten w Zabrzu. Zwycięstwo nad przyjaciółmi dałoby GKS-owi pole position, z którego spaść nie zdołaliby chyba nawet partacze z Katowic – w najgorszym scenariuszu, przegrywając bezpośrednie starcie z Olimpią Grudziądz, i tak 9 punktów w pozostałych 3 spotkaniach raczej gwarantowałoby im awans. Zabrzanie mogli więc pomóc swoim przyjaciołom, albo wygrać, przedłużając własne nadzieje, ale zwiększając szanse chociażby śmiertelnych wrogów z Zagłębia Sosnowiec.

Po 31. kolejce III ligi szanse na awans Widzewa Łódź do II ligi były wciąż całkiem wysokie jak na zespół z 12 punktami straty do lidera w przerwie zimowej. Po niesamowitym marszu wiosną Widzew zredukował stratę do ŁKS-u do zaledwie pięciu punktów. Do lidera, Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie tracił wprawdzie aż sześć, ale w perspektywie miał mecz z nimi na własnym, wypełnionym po brzegi stadionie. Wystarczyło wygrać z Drwęcą, potem w ostatnich dwóch kolejkach zdobyć 6 punktów i liczyć na potknięcia obu rywali – wcale nie takie nieprawdopodobne, biorąc pod uwagę, że i ŁKS, i Drwęca punktowały wiosną gorzej niż Widzew. Widzewiacy mogli więc znacząco pomóc zawodnikom Drwęcy, albo wygrać, przedłużając własne nadzieje, ale zwiększając szanse śmiertelnych wrogów z ŁKS-u.

Górnik w zgodowym meczu przy dopingu 21 tysięcy kibiców pokonał ziomków z Katowic 1:0 szalenie komplikując sytuację w tabeli i nadrabiając do sąsiadów trzy punkty. Nie było mowy o żadnym układaniu się, podkładaniu się, grze na pół czy chociaż 3/4 gwizdka.

Widzew w meczu z Drwęcą na oczach 14,5 tysiąca kibiców przegrał 0:1 przekreślając swoje szanse na awans do II ligi, jednocześnie utrudniając sytuację ŁKS-u, który na dwie kolejki przed końcem wciąż traci do lidera jeden punkt.

Ci pierwsi przy pokonaniu zgodowicza oszaleli z radości po swojaku Prokicia. Ci drudzy we wczorajszym meczu z Drwęcą, gdy drużyna gości wykonywała rzut rożny, krzyczeli: „róg, róg, róg, gol, gol, gol”.

Serio.

W Internecie kibice Widzewa podzielili się na dwa obozy. Jedni piszą o tym, że po zaintonowaniu tej przyśpiewki opuścili stadion i prędko na niego nie wrócą. Wierzyli w awans, wierzyli w swoją drużynę, tymczasem ważniejsza dla niektórych kumpli z trybun okazała się nienawiść do lokalnego rywala. Drudzy z kolei racjonalizują – większe korzyści Widzew odniesie, jeśli ŁKS pozostanie w tej samej lidze, jeśli miasto nie będzie musiało dobudowywać mu kolejnych trybun, jeśli ugrzęźnie w bylejakości. A wobec tego – nawet utrata szans na awans nie ma wcale gorzkiego smaku. Uwagę przykuwają pomeczowe wypowiedzi trenerów (za widzewtomy.net):

Sławomir Majak, były piłkarz Widzewa, obecnie trener Drwęcy: To był dziwny mecz. Odniosłem wrażenie, że nie do końca było tak, jak powinno. Takie jest moje spostrzeżenie na gorąco.

Przemysław Cecherz, trener Widzewa: Graliśmy dzisiaj tak, jakbyśmy nie chcieli wygrać. Nie dążyliśmy do strzelenia bramki, do wyrównania czy wcześniej do objęcia prowadzenia. Przepraszam niektórych kibiców za siebie i za zespół. Proszę o nie zadawanie mi pytań.

Do tego jeszcze fragmenty relacji live ze strony widzewiak.pl:

Widzewiacy dośrodkowują, ale nikogo tam nie ma! I to kilka razy pod rząd! O co tu chodzi?
Festiwal błędów Widzewa. Najpierw fatalna strata Kazimierowicza, a potem Gromek wcale nie był lepszy. Dobrze, że Wolański obronił groźny strzał Domżalskiego.
Do jasnej cholery, co to było?Wojcinowicz ograł pół boiska i wyłożył Millerowi. Wolański bez szans. TRAGEDIA!
Kazimierowicz wyciął rywala tuż przed polem karnym. Co się dzieje z tym piłkarzem?
Baran przechodzi sam siebie, ale sytuację ratuje Zieleniecki
Kamiński dziś nie przypomina siebie. Jeden z najsłabszych na boisku

Co prawda Patryk Wolański obronił rzut karny, Kazimierowicz zaś był w końcówce bardzo blisko wyrównania, okrzyki „wspierające” piłkarzy Drwęcy przez część kibiców Widzewa spotykały się zaś z gwizdami pozostałych trybun – niesmak jednak pozostał, skoro temat „specyficznej” gry poruszyli nawet obaj trenerzy. Co gorsza – Widzew grał w osłabieniu, brakowało kilku ważnych zawodników, Drwęca ograła ich również jesienią, ostatnio zaś gra łodzian nie zachwycała. W normalnych okolicznościach wszyscy uznaliby, że po prostu jest jeszcze dla łodzian za wcześnie na awans i tyle. Ale z tymi okrzykami z trybun i w takiej atmosferze, nawet zwykła piłkarska nieudolność staje się podejrzana. Źle przyjął, bo inaczej nie umie, czy źle przyjął, bo nasłuchał się od  „zawsze wiernych” kibiców, że dzisiaj zwycięstwo nie jest mile widziane?

O Zagłębiu z Arką nawet nie chce nam się znowu myśleć.

Na tle takiego Widzewa i takich kibiców Widzewa, na tle takiego Zagłębia i takich kibiców Zagłębia, Górnik Zabrze wraz ze swoimi fanatykami staje się w tym sezonie wzorem do naśladowania. Ten mecz z GKS-em zaś – przykładem, że nawet w najbardziej tragicznych okolicznościach, da się jeszcze odwrócić losy sezonu. Co stałoby się, gdyby Widzew wygrał z Drwęcą? Dziś miałby trzy punkty do Nowego Miasta, pięć punktów do ŁKS-u i dwie kolejki do zagrania. Sytuację porównywalną do tej Górnika przed paroma tygodniami.

Sytuację porównywalną do świeżo upieczonego beniaminka Ekstraklasy.

Fot. FotoPyK

KOMENTARZE (68)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Gino Lettieri aka Zauberer
Wir spielen ohne Torwart!

Podobno wirus WannaCry zaatakował komputery klubu Ruch Chorzów i wyszedł z tej akcji zadłużony…

Staszek Anioł

W pierwszych akapitach straszny chaos. Dużo liczb wrzuconych, a i tak niewiele z tego wynika.
Zabrakło informacji, która była wtedy GieKSa i ile punktów miał sam Górnik. GiekSA była trzecia i miała tyle samo, co Olimpia, a Górnik do obu tracił cztery punkty.

Lluc93

I teraz opiszcie jeszcze perspektywę Zagłębia, które zapewniło sobie zwycięstwo grupy spadkowej i w meczu z Arką nie grało kompletnie o nic. Nie mogli skończyć sezonu ani wyżej, ani niżej. Taka Wisła Płock, która wygrywając ze Śląskiem mogła zając 10, zamiast 12 miejsca i zarobić dla klubu jakieś pół miliona więcej też swój mecz olała, tak jak Cracovia. Swoje mecze też w grupie mistrzowskiej kolejny raz olewała Pogoń, olewała Nieciecza. Ale dostaje się Zagłębiu, bo przecież oni mieli grać do końca, żeby Górnikowi Łęczna dać szanse na utrzymanie. Temu samemu Górnikowi, który z nimi przegrał kolejkę wcześniej zapewniając im zwycięstwo grupy spadkowej i kończąc praktycznie dla nich sezon.

A to, że jak na koniec zespół o nic nie gra i zaczyna odpuszczać/ogrywać juniorów to jest w każdej lidze. Wezcie takie Włochy, Crotone w 29 kolejkach ugrało 15 punktów, a w ostatnich 9 – 19 i rzutem na taśmę się utrzymało.

nigello

Nie mówiąc o Legii i Lechii, które mając wczoraj wynik rozłożyły leżaki i prezentowały coś futbolopodobnego. Ale to oczywiście Zagłębie będące myślami na urlopach musi oberwać. To młodzi zawodnicy Zagłębia, którzy nie chcieli narażać zdrowia przed MME2017 są gnojeni, bo nie umierali na boisku stając przeciwko grającym o wszystko i nie odstawiającym nogi (i ręki) Arkowcom. Jakby nie ta cała otoczka okołomeczowa pompowana m.in. przez Weszło, to nikt by nie widział w tym nic podejrzanego i nie robił afery.

Prejuce Nakoulma

Byli w pracy do chuja, brali za to pieniądze. Kierowca np. autobusu z pasażerami utknie w wybitym szambie, ale to nie szkodzi, można mu wybaczyć bo jutro idzie na urlop i myślami jest już gdzieś indziej? Zero profesjonalizmu.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dziennikkibica

Granie na 0:0, bo taki wynik urządza jednych i drugich – pilnowanie wyniku, spoko.
Granie na 1-3 bo Zagłębiu nie przeszkadza, a Arce pomaga – korupcja, hurr durr!
Sprawiedliwość niestety nie zawsze stawia na swoim, a szkoda. Dla nauczki innym Jaga powinna trafić na 3:2, być może na przyszłe lata zarzucono by konktatorstwo, umawianie się na 0:0 (pilnowanie wyniku) i umawianie się na 1:3 (korupcja).

Życzyłbym sobie, żeby ktoś mądry w KGHM, szczególnie teraz gdy przewietrza kadry CBŚ i ABW, zobaczył co dzieje się w Zagłębiu i zrefkektował nad finansowaniem takich postaw w sporcie. Być może zadziałało by to na wyobraźnię innych.

Wrócę jeszcze do tego stawiania w jednym szeregu.
Paweł, wytłumacz jak to jest, że wszyscy wokół wszystko źle, a Legia zawsze spoko?
Jak to jest, że Górnik Łęczna, który kupił mecz pucharu ekstraklasy od Legii, doczekał się kar za korupcję, a w Legii cisza?
Górnik kupił, Legia nie sprzedała? Nie stawiamy w jednym szeregu?

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dziennikkibica

Legia Warszawa 0-2 Górnik Łęczna.
1/4 rozgrywek pucharu ekstraklasy. Mecz rewanżowy na przełomie maja/czerwca 2007 roku.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dziennikkibica

Oczywiście, że nie widzisz i tematu nie odnajdziesz bo sprawie tego meczu ukręcono łeb już na samym początku i nie ze względu na niską rangę tego meczu.
Natomiast jakiekolwiek argumenty co do składu czy zaangażowania Legii w ten dwumecz z grzeczności pomijam, byłem na obu meczach, także tym zremisowanym 2:2 w Łęcznej.

O ile Legii mogło nie zależeć na pucharze esa, o tyle Górnikowi już zajście jak najdalej było bardzo potrzebne by argumentować jakkolwiek olbrzymie środki wyprowadzane na sędziów.

Różnica klas ówczesnych zespołów wykluczyła możliwość awansu już po pierwszym meczu. Gdyby w sprawę zamieszany był Rysiek „Walizka” Majewski i arbiter, poczytał byś o tym na piłkarskiej mafii.
Ale sprawa oparta była na zupełnie innym poziomie.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dziennikkibica

„jeśli czepiłeś się Legii z 2006, to nie dlaczego tej z obecnego, bo przecież przegraliśmy u siebie z Ruchem i Arką po 1-3 – czyż nie dziwne rezultaty.”

Nie czepilem się Legii z tego sezonu bo to nie mój cyrk i nie moje małpy. Jak się gdzieś z kimś na coś umówili to jest to problem Legii, nie mój.
Było 37 kolejek, trzeba było grać, ja do nikogo nie mam o nic żalu. Sprawa utrzymania Górnika była w nogach Górnika a nie Zagłębia.

Natomiast kulisy meczu PL znam doskonale, stąd zabrałem głos, bo nie lubię koloryzowania rzeczywistości i robienia z Legii klubu nieskalanego korupcją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

dziennikkibica

„Jak znasz tak dobrze kulisy meczu w PL, to czemu mi o tym piszesz, a nie tam, gdzie więcej osób o tym usłyszałoby ???”

Bo, widzisz, ja mam mało donosicielski charakter.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

maciejovsky

Wisła Płock nie olała swojego meczu, tylko musieli posiłkować się nieogranymi na wysokim poziomie zawodnikami z rezerw czy też Piotrkiem Wlazło na stoperze, bo zespół został przetrzebiony kontuzjami i zawieszeniami i trudno było skompletować w ogóle ławkę rezerwowych.

Maro

Faktycznie, jeśli chodzi o Wisłę to zagrało kilku młodych. Ale w Zagłębiu tylko 2 zawodników to są zawodnicy, którzy mało grali i warto dać im szansę.. To bramkarz i obrońca… i co reszta zapomniała jak się gra? dajcie spokój

Maro

W tym roku Łódź przeznaczyło ponad 11 mln dla 9 klubów. w tamtym roku na 9 klubów podział był prosty 8,2 do podziału… połowa dla 6 klubów a druga połowa dla Widzewa i ŁKS-u… nadal są to pieniądze miasta

The_Ripper

A zaraz i tak ktoś wleci i napisze, że kibice Górnika kazali się Lechowi podłożyć 😀

Staszek Anioł

„O Zagłębiu z Arką nawet nie chce nam się znowu myśleć”.
Nie dziwię się, mnie też się nie chce. Tylko sytuacja Zagłębia średnio pasuje do tych dwóch pozostałych…

W Lubinie rzeczywiście gospodarze pokazali niezłą kaszanę. Ale czy naprawdę aż taką sensacją jest zwycięstwo 14. drużyny niezwykle wyrównanej ligi nad jej 9. zespołem? Za dużo histerii wokół meczu Zagłębie – Arka. Rozumiem śmiech, żarty, ironię, ale nie róbmy z tego spotkania wydarzenia na miarę dekady.

AndrzejeK
Orzeł Parzeczew

Po prostu pietnuje sie rozkladanie nog, niemaly niesmak jest

zee33

Znów teorie spiskowe rodem z al. chooojni. A ja słyszałem, że podobno w ostatniej kolejce legła 2 rozłożyła nogi i wypięła du….psko przed ap2013. Wszystko to podobno zasługa Sagana, który jest mocniejszy niż rudy Zibi i cały PZPN, sędziowie, Urząd Miasta Łodzi i cała reszta razem wzięta. Od kilku tygodni można było usłyszeć takie pajacowanie: a bo Finiszparkiet nie chciał awansować, ew. nie dostanie licencji, a bo derby były ustawione, a bo wcześniejsze odpuszczanie meczów przez ap 2013 też było pod Widzew, bo rudy załatwił. Takie brednie były przedstawiane na macafans i inne spiskowe grupy. Prawda jest taka, że Widzew jest w tym sezonie słaby i oto cała tajemnica wiary. Reszta spiskowców niech pierd….nie ostro z baranka w najbliższą ścianę. Nie pomoże, ale na chwilę przerwie te brednie.

romulus

Daj dobry przykład i zastosuj się do własnej rady. A potem zajmij się tym swoim żydzewem, podmiejskich tworkiem dla gawiedzi z okolicznych wiosek.

zee33

Widzę, że Tobie się nie udało. Wracaj na macafans.

romulus

A Ty to jakiś „Wujek dobra rada”? EOT

zee33

Mogę być i wujkiem dobra rada. Jak sobie panienka życzy. Widzę, że koledzy z gimbazy dali dobre rady. Zapamiętaj sobie łosiu, że jak rzucam psu kość, to mnie nie interesuje, czy mu smakuje, czy nie. Żre, albo nie żre, Ty się połasiłeś. OUT i bez odbioru, chyba, że znów zgłodniejesz 😉 Narazie OUT i bez odbioru.

Jawar

Jeżeli zamiast ŁKS piszesz ap2013 to analogicznie zamiast Widzew powinieneś pisać reaktywacja2016. Pytanie tylko czy jesteś w stanie to pojąć …

zee33

Jeśli chcesz być konsekwentny, to powinienem pisać SRTS Widzew. Jedynie przez szacunek dla założycieli – kamikadze tego potworka jakim jest ap piszę ap, a nie eł kał es. Jak tam druga liga? Traktory przeorały wam białe du…pska? Coś wam napiszę w temacie spisków, które tak bardzo lubicie białe frędzle…. Nie ma karnego, nie ma czerwonej kartki, nie ma bramki w 95 i pół minucie i nie ma kolegów po drugiej stronie, to się nie wygrywa?

Kcramsib

Widzew przez całą wiosnę grał żenująco słabo i nie tracił szans na awans wyłącznie dzięki szczęściu, wsparciu kibiców (z 3/4 meczów w tej rundzie grali przy Piłsudskiego, na wyjazdach już trafiały się im wpadki, Ursus pozdrawia) oraz potknięciom rywali – ani ŁKS ani Finishparkiet nie punktowały jak szalone. W końcu jednak limit szczęścia się wyczerpał (w przegranym kolejkę wcześniej meczu z Ełkiem), bez szans na awans padła zaś resztka motywacji jaką ci słabi kopacze mieli. Szczególnie jeśli latem dojdzie do kolejnej przebudowy drużyny, w wyniku której dla wielu zawodników (i, oby, trenera) przygoda z Łodzią i tak dobiegnie pewnie końca….

A swoją drogą ew. puszczanie wyżej Finishparkietu kosztem ŁKS byłoby zwykłym idiotyzmem: Drwęca w kolejnym sezonie nie będzie już pewnie tak mocna, ŁKS zaś zawsze zostanie ŁKS-em – groźnym rywalem. A dojdzie jeszcze Polonia, kolejna licząca się marka…

danny_trejo

Oczywiscie w rzewnym tekscie ani slowa o tym, ze kilka godzin wczesniej nogi przed LKS rozlozyla Legia II produkujac karniaka w 5 minucie, zeby potem czasem nie zrobilo sie nerwowo, jakby kaleki z elksy nie trafialy w bramke. Dzieki temu PUSZCZENIU MECZU przez kolegow Sagana szanse Widzewa na wyprzedzenie rywali zmalaly do zera. Ot, cala tajemnica mniejszego zaangazowania Widzewiakow w meczu z Drweca. Prawda jest taka, ze wiekszosci Widzewiakow po prostu zwisa to, czy do II ligi awansuje LKS czy Parkiety.

zee33

Spiskowców nie przekonasz. Na macafans prześcigają się w domysłach, co i kto komu odpuścił. Lubię ten ich skowyt zbitych suk.

saga90

ŁKS ma problemy finansowe, a Widzew z obecnym stadionem i nowym sponsorem, który zamierza dać olbrzymie pieniądze, będzie miał dostęp do takich piłkarzy, o jakich ŁKS może tylko pomarzyć. Piłką rządzą pieniądze, a Drwęca obecnie ma ich więcej niż ŁKS. Poza tym, ŁKS w wyższej lidze to mniej pieniędzy dla Widzewa, a więcej dla ŁKS-u z budżetu miasta.

Mihau
ŁKS ŁÓDŹ

ŁKS mając problemy finansowe buduje zaplecze z własnej kasy przy ul. Minerskiej… dobry jestes z tymi problemami finansowymi. Powielasz kolejny z mitow puszczony przez wasza widzewska reaktywacje. Proponuje martwic sie o siebie i dalej dopingowac drozyny przyjezdne zamiast swojej hehe. Ludzie humoru.

Maro

hahaha… ŁKS nie stać wydać 12mln z własnej kasy… poczytaj to się dowiesz, że to miasto wykłada kasę…..

Piwer

ŁKS zainwestował na ten moment 750 tyś zł w obiekt na Minerskiej. Docelowo ma to być 1.2 mln z budżetu klubu (byż może więcej jeżeli uda się zrealizować kolejne pomysły)
Owszem bazę treningową tworzy miasto, natomiast zaplecze administracyjne już ŁKS.

Z tymi problemami finanswymi ŁKS to była bajka puszczona w obieg przez kibiców Widzewa, którzy wiedzieli co się w Widzewie za Ferdzyna działo. Takie odwrócenie kota ogonem przed tym co i tak musiało wyjść na jaw.
Dajcie sobie na luz z tymi plotkami, bo to trochę onanizm na bazie myślenia życzeniowego przypomina.

Odnośnie rzekomego odpuszczenia przez Widzew. Spotkania nie widziałem więc sam się nie wypowiem, przytoczęjedynie słowa sąsiada, który na mecze Widzewa znów zaczął chodzić po X latach. Stwierdził, że gra kulawych piłkarzy mu nie przeszkadza o ile się starają, a za to co zrobili w ostatnim meczu to każdy powinien być na zbity pysk wywalony.
Dodał też, że wyleczyli go z chodzenia na mecze na jakis czas.

lewiatan137

Jak napisałem wyżej akt własności jest dla AP Lks a to nie jest to samo. Zeby nie skończyło się jak ze Stępniem ze waszym kosztem zbuduje swoje imperium.

lewiatan137

Chyba jednak nie jesteś doinformowany.Boiska treningowe buduje miasto,a te obiekty zakupione za 500 tys. to na aktach własności jest AP Lks czyli pan Salski. Czyli jak Salskiego znudzi granie w 3 lidze albo wam się nie spodoba to zabierze swoje zabawki i będzie jak za Keniga ze ewentualny inwestor w wasz klub będzie płacił Salskiemu za to ze może do dokumentów licencyjnych dopisać drużyny młodzieżowe AP.Bo w tej chwili na wniosku licencyjnym właśnie podawane są drużyny juniorski AP bo istniejący ks nie posiada drużyn juniorskich.

Piwer

lewiatan137, Owszem boiska wraz z szatniami i trybuny oraz plac treningowy dla bramkarzy buduje miasto. ŁKS natomiast inwestuje w bazę hotelowo-dydaktyczną w tymże ośrodku. Za 500 tyś zakupione zostały teren wraz z instniejącymi tam zabudowaniami. Kolejne wydane 250 tyś to przygotowanie dokumentacji projektowej i adaptacyjnej oraz przedpłaty inwestycyjne na poczet rozbudowy i wykończenia tych budynków.
Odnośnie tego na jaki podmiot jest to zapisane, to faktycznie na AP ŁKS. Obecne Stowarzyszenie ŁKS nie jest bezpośrednio właścicielem tych obiektów, natomiast według zależności prawnych AP ŁKS jest podmiotem podległym do Stowarzyszenia ŁKS. W teorii mogłoby dojść do sytuacji, że w przyszłości utworzona spółka ŁKS (być może pod rządami innych osób w przypadku pozyskania kapitału ‚obcego’) musiałaby się rozliczać z AP ŁKS z tytułu pracy jaka jest wykonywana w zakresie szkolenia młodzieży. Kwestia jest taka, że tak już było…
A nawet jeśli to ŁKS w tym przypadku nie byłby jedynym przypadkiem takiego ustrukturyzowania szkolenia. Nawet w Ekstraklasie aktualnie są kluby, które robią to w identyczny sposób.

lewiatan137

Chyba jednak nie bo w strukturach związku funkcjonuje jako odrębny podmiot,to samo dotyczy KRS .Posiada taki sam status prawny jak siatkarki Lks .Czyli korzysta z nazwy ale nie jest jako spółka powiązana w żaden sposób ze stowarzyszeniem i ono niema żadnego wpływu na jej działalność.Z reszta to był miedzy innymi warunek jaki postawił inwestor.

Piwer

Świetnie się orientujesz w sytuacji prawnej ŁKS, to muszę Ci oddać.
Kwestia taka, że prawnie to faktycznie są odrębne podmioty, bo po prostu muszą. Oprócz prawnych zależności są też zależności kapitałowe, gdzie Stowarzyszenie ŁKS (aktualnie prowadzące piłkę nożną, nie mylić ze Stowarzyszeniem powstałym w 1908r aktualnie szkolącym młodzież), określane jest jako udziałowiec w AP ŁKS.
Owszem to wszystko może się zmienić, aczkolwiek nie jest tak jak twierdzisz, że to imiennie Salski jest właścicielem AP. Łączy on funkcję prezesa w obu podmiotach ale nie jest formalnie ich właścicielem. Gdyby tak było obydwa podmioty z tego co się orientuję musiały by stać się spółkami.

CzlowiekZHakiem

Co Wy porównujecie? Górnik i Widzew, aby myśleć o awansie musieli wygrać swoje mecze, a Zagłębie mogło mieć wyjebane na ten mecz. To w jaki sposób zagrali piłkarze Zagłębia to inna sprawa, ale porównywanie celów tych 3 drużyn bezpodstawne.

Janusz Ekspert

Dobra, Olkiewicz pofantazjował to teraz popatrzmy, jak sprawy faktycznie się miały.
1. Górnik awansował, bo nikt inny awansować nie chciał. Niby ciężko uwierzyć w porazkę Widzewa z Drwęcą, za to w cudowną serię 5 wygranych z rzędu Górnika już łatwiej? I to serię rozpoczynającą się od wygranych z bezpośrednim rywalem do awansu (Chojniczanka) i zgodą (GKS). W dodatku wyniki innych meczów układają się idealnie pod nich, np. nie grający o nic Chrobry pozbawia punktów Zagłębie Sosnowiec.
2. WIdzew nie miał już ŻADNYCH szans na awans: Tego samego dnia, którego Widzew gra z Drwęcą, rano AP Ł.K.S gładko wygrywa z Legią II, prowadzoną przez Saganowskiego. Przed nimi dwa mecze, w tym z Ursusem Warszawa, którego trenerem jest niejaki Ariel Jakubowski :) Nie ma możliwości, by nie zdobyli tam trzech punktów.. A już pisanie, że 5 punktów straty i 2 mecze to sytuacja „porównywalna” do Górnika, który miał straty bodajże 4 punkty, a meczów 5, to jakiś wyższy poziom demagogii. Z kolei zachowanie piłkarzy Widzewa jest niezrozumiałe głównie dla tych, którzy nie wiedzą jakie relacje panują pomiędzy dwoma łódzkimi klubami. Oto dobry przykład:
A najbardziej pamiętne derby przeciwko ŁKS?
– Chyba te rozegrane w 1984 roku, kiedy padł wynik 3:3. ŁKS potrzebował wtedy punktu jak powietrza. Komitet partyjny zdecydował, że ma być przynajmniej remis. Ale w Widzewie nie bardzo chciano się z tym pogodzić. Na przykład taki Włodek Smolarek śmiał się z tego i zapowiadał grę na maksa. Do szatni przyszedł Leszek Jezierski i błagał nas, żebyśmy nie wygrywali, a mogliśmy zwyciężyć bez problemów, bo mieliśmy zdecydowanie silniejszy zespół. Skończyło się remisem, a za kilka lat, kiedy potrzebowaliśmy punktu od ŁKS, ten sam Leszek Jezierski zapomniał o tamtym długu wdzięczności i tak zmotywował swój zespół, że przegraliśmy 0:1. Pytany o to, czy nie należy pomagać lokalnemu rywalowi, powiedział: Słabych trzeba dobić. My, dawni widzewiacy będziemy to zawsze pamiętać.
http://new.widzewiak.biz/newsroom/15289,Myslinski-Atrapa-derbow-sprzed-lat
3. Proszę nie pisać o jakichś mokrych fantazjach, czyli kibicach dopingujących Drwęcę. Faktem był wspomniany w tekście żartobilwy okrzyk „róg, róg, róg, gol, gol, gol”, który faktycznie niektórym był nie w smak. Poza nim był tylko doping dla Widzewa przez 90 minut, ale o tym, bądź o wybuchu radości po obronionym karnym nie napisaliście, bo nie pasowało do postawionej tezy. Nikt nie wychodził ze stadionu, ale rozumiem, że można być w błędzie, jeśli źródłem informacji jest internet, a nie rzeczywistość.
4. Nikt nie dobudowałby AP ŁKS żadnych trybun w przypadku ew. awansu, bo i po co? Na mega ważnym meczu z Lechią Tomaszów, przed którym „kibice” ŁKS zastraszyli piłkarzy rywala (to chyba też byłby nośny temat na artykuł?) i motywowali swoich piłkarzy, frekwencja wyniosła całe 2500, słownie dwa i pół tysiąca widzów, czyli stojąca tam trybuna została wypełniona w połowie. Dla kogo więc niby miałyby być dobudowywane pozostałe?

Mihau
ŁKS ŁÓDŹ

Haha, link bardzo wiarygodny.

ŁKS zastraszał Lechie? To widzew ich ‚motywowal’ na treningach czego dowodem jest transparent krazacy w internecie z treningu owej Lechii. Znowu zaklamujecie fakty. Wasza widzewska propaganda osiaga juz szczyty absurdu.

Piwer

Punkt 1: olewam, nie interesowałem się sytuacją ani Górnika ani Widzewa, stąd nie będę się doszukiwał analogii.
Punkt 2: Widzew miał matematyczne szanse na awans, gdyby wygrał z Drwęcą. Jeżeli twierdzisz inaczej to masz problem z liczeniem. Owszem sytuacja byłaby nadal trudna i tak jak teraz ŁKS musielibyście liczyć na potknięcia rywala ale szanse takie jednak by były.
Odnośnie derbów Łodzi i oddawania długu wdzięczności to szkoda że nie przypomniałeś o derbach wygranych 5:0 gdzie bramkiami się ścigaliście się z Legią o prawo do grania w el. LM.
Punkt 3: olewam, aczkolwiek rozmowy z piłkarzami byly. Co przyniosło skutek szerzej opisywanego w prasie braku zaangażowania w tym meczu. Nawet przychylne wam media o tym piszą.
Punkt 4: Podaj proszę dane wg których piszesz, że frekwencja na tym spotkaniu wyniosła 2,5 tysiąca. WTM w tym kontekście raczej nie jest wiarygodnym źródłem.. Według MAKiS frekwencja wyniosła 3416 osób co stanowi 83% zapełnienia dopuszczonej do użytku powierzchni. Ile to jest sam sobie policz.
Idąc twoim tokiem rozumowania, to po co Widzewowi budowany był stadion skoro kibice nie zapełniali starego obiektu a i na SMS na wielu spotkaniach ponoć nawet blisko kompletu nie było?
Podaj też jak możesz źródło informacji odnośnie zastraszania przez kibiców ŁKS graczy z Tomaszowa. Dość śmiesznie to brzmi, bo to była najzacieklej walcząca na ŁKS drużyna przyjezdnych w tym sezonie.

saga90

” 3416 osób co stanowi 83% zapełnienia” – trybuna jest dużo większa, ale ograniczyli sektory boczne, bo były puste.
Na SMS-ie nie było kompletu? W którym meczu? Jeżeli ktoś kupił karnet i nie przyszedł to niestety, ale nic nie poradzisz. Teraz ten system zmienili – można udostępniać swoje miejsce innym.

Janusz Ekspert

Punkt 2: „Matematyczne szanse” weź się nie kompromituj, napisałem jakby było – Widzew musiałby odrobić 5 punktów w dwóch meczach, podczas gdy Wy gracie między innymi z drużyną „Waszego” Jakubowskiego, nierealne. Tylko ktoś nie znający realiów tej ligi, czyli jak widać Ty, mógłby w to wierzyć.
Punkt 4: Fakt, nie sprawdzam zbyt dokładnie ilu i czemu tak mało kibiców przychodzi pod wiatę, natknąłem się na te informację gdzieś na widzewskich portalach. Jeśli nawet przyszło 900 osób więcej, co to zmienia? To był kluczowy mecz i mimo mobilizacji nawet nie mogliście zapełnić tej trybunki, manipulujesz podając dane w procentach by to jakoś wyglądało, ale sam sobie policz, ile % by stanowiło to 3,400 przy pojemności 5700 i czy nadal tak by Ci ta frekwencja imponowała. Jeśli piszesz, że nie zapełnialiśmy starego obiektu, to chyba w tamtych czasach byłeś co najwyżej w planach, więc Ci przypomnę – notowaliśmy tam liczby wyższe, niż wynosiła pojemność tego stadionu, więc coś dla Was nieosiągalnego. Taka sytuacja przy alei Unii miała miejsce chyba tylko, gdy graliśmy tam w pucharach w latach 80. Ciężko też Waszą sytuację porównywać do nas na SMS, gdyż to nie był ani nasz obiekt, ani nie był nowy, nie stał też przy Piłsudskiego 138. Wasz jest nowy, a jakoś nie było widać efektu nowej trybuny, ani walki o awans. W ogóle raz w historii przyszliście w 5700? Zabrakło tam kiedyś biletów? Nawet na derbach było w TV widać puste miejsca. Więc dla kogo ta rozbudowa, pytam jeszcze raz?
Co do meczu z Tomaszowem szczególnie zaciekle pewnie walczył Rozwandowicz, co? A skoro nie wiesz o wizycie kolegów na treningu Lechii, widać nie wiesz ogólnie zbyt wiele.

Piwer

Drogi Januszu, widzę, że po raz drugi przyjdzie mi udowodnić że realia tej ligi znam lepiej niż Ty. Mam ku temu podstawy, wszak obserwuję zmagania swojej drużyny na tym szczeblu już 3 rok, podczas gdy Ty nawet nie jeden sezon.
Punkt 2: Pozwól, że Cię poinformuję, bo wszak mimo swego znakomitego rozeznania w tej lidze, mogło Ci umknąć, że to właśnie przez przegraną w Warszawie z Ursusem, (dla Ciebie znanym jako drużyna ‚Naszego’ Jakubowskiego) ŁKS w zeszłym sezonie stracił szansę na awans.
Wprawdzie do tej porażki najbardziej przyczynił się sędzia nieuznając 2 prawidłowo strzelonych bramek w I połowie, ale Ursus z Jakubowskim za sterami jakoś nie miał skrupułów by z tego nie skorzystać.
Punkt 4: Sam teraz przyznałeś, że nie sprawdzasz ilu przychodzi kibiców pod ‚wiatę’ a we wcześniejszym komentarzu twierdziłęś że 2.5 tyś (słownie dwa i pół tysiąca). Nawet nie będę tego komentował…. ot ocenę zostawię innym.
Gwoli uzupełnienia twojej eksperckiej wiedzy Januszu.
Wiata, tudzież amfiteatr, czy jak wolisz łódzki kawałek stadionu, ma obecnie dopuszczoną pojemność na 4120 osób. 800 miejsc jest wyłączonych przez sektor gości i strefę buforową. Kolejne 800 miejsc nie jest udostępniane przez MAKiS bo jak twierdzą przedstawiciele spółki, sektor musi być zamknięty w związku z trwającymi pracami budowlanymi przy powstającej na tyłach trybuny, hali.
Już teraz wiesz dlaczego wyliczyłem 83%?
O komplecie 5700 osób moglibyśmy mówić gdyby coś takiego było możliwe. Niestety nie jest. Nawet na derbach było jedynie 5100 osób, przez fakt, że musiał z jakiegoś powodu istnieć sektor buforowy (mimo braku kibiców Widzewa, na skutek braku zgody policji).
Odpowiądając na twoje pytanie o to ile razy brakło biletów, 4 razy. Przy czym po meczu frekwencja jaka była podana nie sugerowała tego, bo zazwyczaj była informacja o 3.8 tyś widzów.
Odnośnie frekwencji na Widzewie i tych nadkompletów. To widać moje ponad 3 dekady widać nie wystarczyły do zaobserwowania tych nadkompletów. Nie widziałem tego też na zdjęciach w czasach gdy tematem frekwencji się interesowałem (na potrzeby akademickie). Ale pozwól że wyciągnę pierwszy z brzegu link o średniej frekwencji na waszym stadionie
http://www.gol24.pl/ekstraklasa/a/srednia-frekwencja-na-meczach-ligowych-ekstraklasy-i-oraz-ii-ligi,9568106/
Oszczędzając Ci fatygi: Ekstraklasa Sezon 2013/2014: 5415 osób gdy zajmowaliście 9 miejsce

Kolejny link:
http://www.gol24.pl/ekstraklasa/a/frekwencja-na-stadionach-ekstraklasy-2013-spadek-drugi-rok-z-rzedu-statystyki-porownanie,9579492/
Ekstraklasa Sezon 2012/2013: 5093, na koniec sezonu 13 miejsce
Ekstraklasa Sezon 2011/2012: 6541, na koniec sezonu 11 miejsce

Żeby nie było, wybrałem sezony sprzed kilku lat, żeby nie było tłumaczeń o Byczynach, protestach, zamkniętym tadionie itp.
Dodajmy do tego fakt, że wóczas wasz klub zliczał frekwencję metodą sprzedażową, czyli ilość sprzedanych bilwtów na spotkanie (wraz z darmowymi jednorazowymi zaproszeniami) + ilość uprawnionych do wejścia na spotkanie z tytuły posiadania karnetu (niezależnie od tego czy posiadacz karnetu faktycznie był na meczu czy nie)
Gdzie więc te nadkomplety na waszym ówczesnym 10-tysięczniku?
Wyjdź ze świata fantazji i propagandy.

Janusz Ekspert

Grając wtedy z Ursusem mieliście 11 punktów straty do Radomiaka i w dodatku była to runda jesienna. Nie wiem jakie szanse na awans wtedy straciliście, one istniały zapewne tylko w Twojej głowie. Teraz tracicie punkt i gracie tam w ostatniej decydującej kolejce, naprawdę uważasz, że to ten sam przypadek?
Wyjaśniłem Ci, skąd wziąłem informacje o 2,500 jednak widać nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Zabawne, że tak żarliwie walczysz o te 900 osób, faktycznie zmienia to zupełnie postrzeganie :) Napiszę jeszcze raz: nie możecie wypełnić ograniczonej pojemności trybuny na kluczowym meczu, a mimo to skamlecie o kolejne. Co do nadkompletów u nas, widzisz, były nawet czasy gdy Wasz stadion odwiedzaliśmy w 6 tysięcy, na pewno dobrze to pamiętasz do dzisiaj. Więc podawanie tu jakiejś średniej frekwencji 5,500 z czasów schyłkowego Cacka nie jest zbyt miarodajne. Może to Ty jednak powinieneś wyjść ze świata propagandy? :) Masz pierwszy link jaki wyrzuciło mi google:
http://www.90minut.pl/mecz.php?id_mecz=87848
Zresztą zazwyczaj w mediach podawano tyle ile wynosi maksymalna pojemność, nawet gdy ludzi było więcej. Niby było nas 9tys. na meczach z Bełchatowem czy Ruchem, gdy na mecz wchodziło się bez kolejki i można było spokojnie usiąść. Za to podczas gdy graliśmy z Legią, Wisłą, Lechem czy Wami podawano ledwo tysiąc więcej, a na tych meczach spędzało się minimum 30 minut stojąc w kolejce do wejścia i sektory były tak nabite, że ciężko było stanąć tak, by wszystko widzieć. Nie chcesz, nie musisz wierzyć, ja to dobrze pamiętam i tym bardziej bawi mnie tego typu ujadanie i zaklinanie rzeczywistości.

Piwer

Januszu, proszę skup się. W kontekście meczu z Ursusem pisałem o poprzednim sezonie a nie dwóch sezonach temu. Jeżeli chcesz to sprawdzić, to zerknij proszę na 90minut.pl na statystyki sezonu 2015/2016 po 29 kolejce.
ŁKS miał wóczas 4 punkty straty do liderującej Polonii. W następnej kolejce spotkanie bezpośrednie z Polonią w Łodzi (które później wygrał). Gdyby nie spotkanie z Ursusem ŁKS byłby wóczas viceliderem ze stratą 1pkt realną do odrobienia.
Stąd teoria o ‚Naszym’ Jakubowskim w Ursusie jest tak naciągana jak liczenie frekwencji na Widzewie metodą sprzedażową.
Odnośnie frekwencji na Widzewie, podajesz spotkanie z Lechem jako przykład. Ok. Super. To policz jeszcze średnią widzów na spotkaniach Widzewa w tamtym sezonie. Może być nawet na bazie danych z 90minut.pl.
Ułatwię Ci, W sezonie z którego link podałeś 2003/2004, średnia ilość widzów na waszych spotkaniach to 5230. Ot z nudy sobie policzyłem. Masz jeszcze jakieś przykłady tych waszych kompletów?
Więc skoro mieliście takie średnie to po co wam był stadion, według twojej logiki?
Skoro obiekt zdolny pomieścić 11 tyś widzów zapełnialiście w niespełna połowie…
I kto tu ujada i zaklina rzeczywistość?

Mihau
ŁKS ŁÓDŹ

Czerwonym nie przetłumaczysz. Żaden argument poparty faktami do nich nie dociera, najważniejszą wyrocznią jest och forum i to co piszą ich czerwoni mitomani. Tak jest od lat i jak widać nadal tak będzie.

theebi

Specjalnie założyłem konto, by skomentować jak głupi jest ten artykuł, więc czuj się dumnie anonimie.
Niech ktoś mi proszę wytłumaczy czym różniła się postawa Zagłębia w ostatnim meczu od Wisły Płock, Cracovii czy Bruk Betu i Pogoni W CAŁEJ RUNDZIE MISTRZOWSKIEJ.
Tak się na tym portalu znęcacie nad tym nieszczęsnym meczem #ZAGARK, a sami jesteście winni temu jak on wyglądał. Razem z innymi dziennikarzami wywieraliście presje na Stokowcu, żeby nie wystawiał juniorów i ma koniecznie zagrać normalny, stary skład. To mieliście zamiast walki, żeby się pokazać pokaz jak się gra gdy
a) masz miejsce, którego nie możesz zmienić
b) masz kontrakty zapewnione i rozmowy w trakcie, na które mecz nie ma wpływu
b) jedynymi osobami, którymi zależy na Twojej dobrej grze są kibice klubu na drugim końcu Polski oraz dziennikarze, którzy niedawno się śmiali z Zagłębia, że nie awansowało do grupy mistrzowskiej.
Czego się spodziewaliście, że nagle tak strzelacie kupą?

Kolejna sprawa to jak głupim trzeba być, żeby porównać brak ambicji w meczu o nic dla drużyny z brakiem ambicji w meczach o AWANS? CO DO C***A? Jak Pan, panie redaktorze znalazł jakiekolwiek powiązanie stawki? Chciałbym serio poznać tok rozumowania, tak samo tego, że nie wolno pisać o ordynarnym graniu na bezpieczne 0-0 w „thrillerze” z bożej łaski w niedziele. Nie wolno pisać, że tydzień wcześniej to Musiał popełnia błąd, tylko że winny całej sytuacji i spuszczeniu 2ch klubów (TAK SMUDA POWIEDZIAŁ, OFICJALNIE) jest jeden zawodnik? Musiał sędziuje następny mecz od razu w następnej kolejce ale nikt się nawet nie zająknie… Przecież każdy kto oglądał ten sezon widział co się działo w segmencie sędziowskim. TO BYŁA TRAGEDIA. Nie pamiętam nigdy takiego sezonu, żeby tyle meczów i rezultatów było rozstrzygniętych przez fatalne pomyłki ale O TYM NIKT NIE MÓWI. Dopóki człowiek nie wejdzie na jakiekolwiek forum kibicowskie, nie porozmawia z ludźmi na żywo, w tym dziennikarzami, piłkarzami czy prezesami to myśli, że wariuje i tylko on widzi takie sędziowanie.

PS. Chcecie wiedzieć dlaczego to KSG akurat awansował? Zadajcie sobie pytanie i przeanalizujcie sytuacje, która cyklicznie w pierwszej lidze się powtarza. Mianowicie: KTO NAPRAWDĘ CHCE AWANSOWAĆ?.

saga90

W III lidze lepsze drużyny tracą bardzo mało punktów, więc nie ma co porównywać do sytuacji Górnika, bo tam akurat każdy może wygrać z każdym. Poza tym, ŁKS ma przed sobą dwa łatwe mecze, z drużynami, które o nic nie grają, a Widzew trudny mecz na wyjeździe z rewelacją tej rundy.

W tej rundzie kibice ŁKS-u:
– spalili nam flagi
– w pierwszym meczu derbowym dali nam – śmiejąc się prosto w twarz naszego kapitana – proporczyk bez herbu klubowego (z czarnym kwadratem)
– na tydzień przed meczem z Drwęcą pomalowali kompletnie nasz widzewski autokar

Czemu Widzew miałby teraz im pomagać za takie zachowanie? Jedyny argument jaki mi do głowy przychodzi to, dlatego, że ktoś musi być mądrzejszy. Tylko taki uczynek nic nie zatrzyma, kibice ŁKS-u by nas wyśmiali i zwyzywali, a przy odwrotnej sytuacji zrobiliby dokładnie to samo, co my teraz.

Co do samego meczu – wydaje mi się, że trener i zarząd chcieli grać normalnie – nie ze względu na czysto prowizoryczne szanse na awans, ale ze względu na pokazanie profesjonalizmu. To wśród piłkarzy są takie osoby, które spędziły całe życie na stadionie – oni nienawidzą rywali tak samo jak kibice.

Rozumiem, Kuba, że jesteś kibicem ŁKS-u, ale mógłbyś choć raz napisać coś pozytywnego o Widzewie, a nie tylko przy każdej możliwej okazji oczerniać nasz klub, a o swoim pisać same psalmy.

C39
AC Milan, Stal Mielec

Czemu rozpatrujesz ten mecz w kategorii pomagania ŁKSowi? Jeżeli ja byłbym na miejscu któregokolwiek z piłkarzy Widzewa, nie odstawiłbym nogi ani na moment, bo dla mnie nie jest ważne czy awansuje ŁKS, Drwęca czy inna Farmacja Tarchomin.

Dla mnie ważne jest, by piłkarze, mając wciąż jakiekolwiek szanse na awans, dali z siebie absolutnie wszystko. By kibice mogli docenić ich wolę walki, serce do gry i szacunek do barw. By piłkarze mogli stanąć po sezonie przed lustrem i powiedzieć „Godnie reprezentowałem swój klub, oddałem 100% energii, nie wyszło, zostajemy w III lidze, ale nie mam nic sobie do zarzucenia”, a nie „No cóż, nie awansowaliśmy, ale dzięki nam te kurwy z ŁKSu też nie!”. To drugie podejście jest chore, niegodne piłkarza niezależnie od poziomu rozgrywkowego, i podoba się pewnie tylko ultrasom.

A, i zanim ktoś zacznie przytaczać tu sprawę Zagłębia. Oni grali kompletnie o nic. Z punktu widzenia zawodników klasyczny mecz o złote gacie. „Czy wygramy, czy przegramy, srał to pies!”. Nieważne, czy naprzeciw ZL wyszłaby Arka, Górnik Łęczna, Piast czy Cracovia, Stokowiec tak czy siak zrobiłby dokładnie to samo. Tak czy siak broniłby Forenc, tak czy siak w obronie wyszedłby Jończy, tak czy siak reprezentanci na MME tacy jak Jach czy Kubicki zagraliby na pół gwizdka, by zmniejszyć ryzyko odniesienia ewentualnej kontuzji wykluczającej z udziału w turnieju, jednocześnie pozostając w rytmie meczowym.

Widzew miał jeszcze matematyczne szanse, a zamiast przedłużyć nadzieje i docenić bogatą historię klubu poprzez zachowanie godne byłych Mistrzów Polski, postanowili się zeszmacić nienawiścią do lokalnych rywali. Szkoda, że jednym kumatym bardziej zależy żeby dopiec drugim kumatym, których się nie lubi.

Szkoda też, że wokół spotkania ZL – AG wyrosła taka atmosfera. Każdy spodziewał się porażki Zagłębia, bo to zgoda, bo Arka się utrzyma, bo chuje muje dzikie węże. Przecież to było oczywiste, że Zagłębie tego meczu nie potraktuje na równi z pozostałymi.

Niedawno pisałem poprawkę jednego z egzaminów w ostatnim terminie w sesji poprawkowej. Do indeksu trafi albo 3 albo 2. Jeżeli zaliczyłbym egzamin, to nieważne, czy zdobyłbym 51% punktów, czy maxa, dostałbym 3. Zrobiłem tylko te zadania, których rozwiązań byłem całkowicie pewien, dojechałem do 65% i wyszedłem po godzinie z sali. Po co mam siedzieć kolejną? Moja ocena nie zmieni się, a mogę wcześniej otworzyć browara i oblać zdaną sesję.

danny_trejo

Chlopie, pare godzin wczesniej Legia II Sagana puscila mecz LKS, czym praktycznie udupila szanse Widzewa. LKS konczy sezon meczem z Ursusem, gdzie Ariel J. zapewne wspomoze punktami jesli bedzie potrzeba. Spodziewales sie walki na smierc i zycie Widzewa z Drweca w tej sytuacji? Odrobina logiki i zdrowego rozsadku. Nikt sie nie szmacil, po prostu nie walczyli na 100%, bo motywacji nie mieli do tego. Nie dziwie sie zupelnie.

C39
AC Milan, Stal Mielec

A co oni, Legia VIII? Nie patrzę się na innych tylko napierdalam, jeżeli tylko mam możliwość coś wywalczyć.

Mihau
ŁKS ŁÓDŹ

SRTS za to z aureola nad glowami.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Avaranche

Straszne głupoty, szczególnie ta „relacja” z trybun stadionu Widzewa jest chyba efektem bujnej wyobraźni redaktora Olkiewicza. ŁKS’owi nikt żadnych trybun nie dobuduje, bo i po co, skoro na finiszu walki o awans nie jest w stanie zapełnić jednej trybuny?

chawiko

legia mistrz

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

szuwarek

Kurwa… byłem na tym meczu na C3 i jakoś nie słyszałem żadnego pierdolonego „róg róg róg gol gol gol” kto to pisał i czy był na meczu ? ps. A ten gość co komentuje mecze Widzewa w necie to mam wrażenie że jest za ŁKSem!!! Co to za pajac ?

kibicx

Ciekawe ile i kiedy pojechało/pojedzie do Lubina, może prokuratura się nimi zainteresuje, zaglebie znane jest z takich upodobań. Forenc bramkarz wszechczasów, takiego parodysty nie było od lat

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

pepe72

To w sumie dobrze, że sprawiedliwość dopadła łódzkich sprzedawczyków. Miejmy nadzieję, że Zagłębie za „mecz przyjaźni” też zapłaci wkrótce.

saga90

Jaka sprawiedliwość? Co nas dopadło? Przed meczem wiedzieliśmy, że nie awansujemy, bo ŁKS wygrał.

Zawisza Czarnecki
KS Admira-Teletra Poznań

Dodajmy jeszcze Lechię w Warszawie przy 2:0 Lecha w Białymstoku. Szybko zostali ukarani.

poselziobro1

Jak widać po „artykule” kibice ŁKSu nie potrafią żyć bez spisków itp. A w szczególności nie potrafią żyć bez Widzewa.
Bujają się w tej lidze 3 rok, a dopiero jak Widzew ich dogonił to spięli poślady …. Ale nie byliby rycerzami wiosny gdyby nie zawalili swojej przewagi i nie obwiniali wszystkich dookoła … Bońka, Widzewa, sędziów, Łzpn, miasta i kogo tam jeszcze.
A prawda jest taka, jak napisałem wyżej. Sami nie potrafili wygrać ze słabymi przeciwnikami, dali się wyprzedzić Drwęcy … A teraz znowu szukają drugiego dna w meczu lidera walczącego o awans z drużyną Widzewa, który parę dni wcześniej w fatalnym stylu poległ w Ełku i po wygranej Łksu z Legią nie miał motywacji do walki ….

Daj Boże wam ten awans, może skończycie jak Polonia…. Bo w przypadku braku tego awansu będziecie pewnie ujadać jeszcze ze 2 lata jak to mając wielką przewagę po rundzie jesiennej walczyliście na maksa w rundzie wiosennej niczym „rycerze”, a zły Widzew pozbawił was awansu ….

wpDiscuz