Advertisement

Image and video hosting by TinyPic
Dominik Hofbauer – jedna z najwyższych kart Arki w grze o utrzymanie
Weszło

Dominik Hofbauer – jedna z najwyższych kart Arki w grze o utrzymanie

Arka, choć czeka na zwycięstwo w lidze od końca lutego i meczu z Koroną Kielce, ma ostatnio większe powody do optymizmu. Po pierwsze, zmienił się trener i już derby Trójmiasta pokazały, że ta współpraca może wypalić, bowiem gdynianie w debiucie Ojrzyńskiego zaprezentowali się jako drużyna z planem na mecz, agresywna i walcząca. Może jeszcze nie zagrali punktowo, ale progres zauważyć trzeba. Po drugie zaś, na boisku ma gościa, którego usługi regularnie stoją na dobrym poziomie – mowa tu o Dominiku Hofbauerze.

Przede wszystkim śmiało można założyć, że gdyby nie Austriak, Arka poczułaby smak ogromnej kompromitacji i poleciałaby z Pucharu Polski po starciu z Wigrami (a kto wie, gdyby nie on, mogłoby jej tam nawet nie być – to Hofbauer przesądził o wygranej z Bytovią). Jak pamiętamy, gdynianom nie szło kompletnie w starciu z pierwszoligowcem, więc jeśli mieli coś zdziałać i pokonać bramkarza rywali, potrzebowali stałych fragmentów gry. Karny był i został wykorzystany, ale rzut wolny to już jednak większy poziom trudności. Podszedł do niego Hofbauer i przymierzył cudownie:

Co więcej, mecz z Lechią udowodnił, że nie był to przypadek – Hofbauer rzeczywiście potrafi kopnąć celnie, uderzenie przeciwko Wigrom nie wpadło przez pomyłkę, bo na przykład pomocnik zamknął oczy, piłka mu zeszła i jakoś się udało. Nie, w Gdańsku znów trafił bardzo ładnie:

Dobra gra Hofbauera ma odzwierciedlenia w naszych notach. Austriak wykręcił średnią 5,06 i z graczy regularnie pojawiających się na murawie w gdyńskiej drużynie, lepszy jest tylko Siemaszko (5,17). Gorsze cyferki mają Szwoch czy Da Silva, a to przecież po nich spodziewano się, że w ekstraklasowej Arce będą liderami. Austriak ma też przyzwoite liczby – po dwa punkty w klasyfikacji goli, asyst oraz kluczowych podań – i choć akurat tutaj ustępuje dwóm wspomnianym kolegom z zespołu, to trzeba pamiętać, że grać zaczął dopiero w dziewiątej kolejce i ma około 700 minut mniej na boisku od jednego i drugiego.

To z kolei nie przeszkodziło mu jednak być wysoko w rankingu InStatu – za poprzednią rundę został sklasyfikowany jako ósmy środkowy ofensywny pomocnik ligi, przed takimi nazwiskami jak Wolski i Majewski. Potwierdza to też fakt, że jego dobra forma jest stała, ciągnie się od jakiegoś czasu, nie zaś od kilku tygodni.

Jest więc Hofbauer jedną z nadziei Arki, że ten sezon nie musi skończyć się spadkiem i blamażem w finale Pucharu Polski. A dla działaczy wskazówką – bywa, że w połowie września można znaleźć kogoś konkretnego, Hofbauer przyjechał do Gdyni najpóźniej z całego letniego zaciągu, a jest z niego zdecydowanie najlepszy.

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Dominik Hofbauer – jedna z najwyższych kart Arki w grze o utrzymanie"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Habanero

nie idźcie tą drogą: w tym kraju ktoś 2 razy prosto kopnie piłkę, a już się robi z niego gwiazdę po weszło się tego nie spodziewałem

Plastelinho

a czy ktos tu robi z kogos gwiazde?

wpDiscuz