Passa Ajaxu, która ciągnie się od premiery Rambo
Weszło

Passa Ajaxu, która ciągnie się od premiery Rambo

Mówisz: Ajax to już nie to samo co kiedyś. Gdzie te cudowne dzieciaki, gdzie te Kluiverty, Litmaneny i Davidsy, które trzęsły piłkarskim światem. Dzisiaj ekipa z Amsterdamu to europejska druga liga – i to w najlepszym wypadku – a więc cień wielkiej przeszłości. Prawda wygląda jednak inaczej. To wciąż ten sam Ajax, tylko futbol aż tak się zmienił.

Nie wierzycie? No to łapcie statystykę tygodnia. Wczorajszy mecz z Schalke był tysiąc sześćset pięćdziesiątym z rzędu, w którym Ajax miał przynajmniej jednego wychowanka akademii w wyjściowym składzie. To passa ciągnąca się aż od września 1982.

1982. W składzie Ajaxu Johan Cruyff i Marco Van Basten.

1982. Widzew w drodze po półfinał Pucharu Europy. Athletic Bilbao zmierza po tytuł mistrza Hiszpanii.

1982. Eye of the Tiger na szczytach list przebojów, w kinach debiutuje Łowca Androidów i Rambo.

Chyba nawet serial ze znalezieniem nowego właściciela Korony Kielce ciągnął się krócej.

Ajax tak naprawdę jest papierkiem lakmusowym futbolu. Na jego przykładzie doskonale widać, że kiedyś wystarczyło najlepiej szkolić, by odnosić sukcesy, także te największe. Ajax wciąż jednak szkoli wspaniale i trzyma się swojej koncepcji. Może nie trafiła mu się taka generacja, jak w latach dziewięćdziesiątych, ale to wciąż znakomita półka. Nie szkoli tak aktualnie Barca, której La Masia przeżywa kryzys, nie szkoli na tym poziomie w zasadzie nikt.

Dzisiaj to już nie ma szans wystarczyć, ekipa z Amsterdamu nie może rzucić wyzwania potentatom, których każdy mecz w Chinach skupia ze sto milionów widzów. Zmienia się też – i może to jest klucz do zrozumienia sytuacji – wiek, w którym amsterdamskie talenty opuszczają alma mater. Bracia de Boer wyjeżdżając z Holandii dobijali do trzydziestki, tak jak i Litmanen oraz Arweładze. Rijkaard czy Jonk mieli po 25-26 lat, van der Sar ruszył w świat jako 29-latek, a i Bergkamp do 24. urodzin grał w klubie, który go wychował. Forpocztą nadchodzącej ery było wyjęcie młodziutkich Kluiverta i Seedorfa, ale chyba nikt się nie spodziewał, że zjawisko dojdzie do takich rozmiarów, jak sprzedaż na przestrzeni 2 sezonów (wiek w momencie transferu):

– 22-letniego Milika
– 20-letniego Bazoera
– 21-letniego El Ghaziego
– 22-letniego Fischera
– 20-letniego Kishny

Swoją drogą – nawet w tym krótkim tekście przewinęło się co najmniej kilkanaście nazwisk, które zrobiły, albo wkrótce zrobią karierę w najsilniejszych klubach świata. Dla ludzi tworzących Ajax to może być cenniejsze od trofeów.

KOMENTARZE (17)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kane87

Widzew w półfinale Pucharu Europy był w roku 1983, a nie 1982 Panie Redaktorze :)

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

kokakola

coś może być świetne ale do perfekcji może brakować.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

No fajnie, ma ciągle wychowanków w składzie, super. Tylko problem jest taki, że ci wychowankowie nie robią ostatnimi czasy jakiś wielkich karier. Nie kupują ich najsilniejsze kluby na świecie. Ok, jest Blind w Manchesterze United, trójka w Tottenhamie i Vermaelen w Romie, ale inni? Fisher poszedł do Middlesbrough, Kishna jest na wypożyczeniu w Lille z Lazio, El Ghazi też trafił do Lille, a Bazoer do Wolfsburga. Nie wygląda to imponująco. Ajax już od ładnych paru lat nie wychował wielkiej gwiazdy, ostatnim naprawdę wysokiej klasy wychowankiem był chyba Sneijder, który niedługo zakończy karierę.

Michal Sz

Polskie drużyny nie są wyznacznikiem czegokolwiek, bo to finansowi nędzarze w porównaniu do poważnych klubów. Dla Ajaxu słynącego z wychowanków oddawanie ich do drużyn broniących się przed spadkiem jest porażką.

Michal Sz

Cóż to dzisiaj w piłce jest 50 mln euro. Wspomniany Ajax dostał tyle za Milika i Bazoera.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Michal Sz

No zgadza się, tam generalnie jest teraz słabo z talentami. Udaje ich się nadal upychać w dużych klubach za sporą kasę, ale coraz częściej nie dają tam rady, jak choćby Depay w Manchesterze czy Vincent Janssen w Tottenhamie. Kłopot jest też w tym, że z tego powodu spada im reputacja, dlatego jeśli ich gracze nadal będą wymiękać w silniejszych klubach, to i przestaną za nich dostawać duże pieniądze. To dopiero może być dla nich prawdziwy dramat, bo przecież teraz z tych sprzedaży żyją.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

lostintrain

Fajny Lead a gdzie cały artykuł ?

YanuszYoyko
Drużyna-A

Nic dziwnego, że się nie podpisują pod tymi zdaniami. Samemu też byłoby mi wstyd.

YanuszYoyko
Drużyna-A

W ogóle jakie to proste nazywać się dziś dziennikarzem. Jedna ciekawostka z Twitera, oraz dwa zdania na temat. Dramat;/

Habanero
Las Palmas

gdyby szkolili tak dobrze jak kiedyś spokojnie mieliby szanse namieszać przynajmniej raz na jakiś czas w lidze mistrzów, ale coś tam się ewidentnie zjebało, niby filozofia ta sama, ale nie pamiętam kiedy ostatnio wyszedł z ich szkółki gracz światowego formatu, chyba Sneijder, choć niespecjalnie go cenię, zresztą odszedł 10 lat temu co tylko potwierdza smutny fakt, że coś w tej niegdysiejszej kopalni diamentów przestało działać

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

maxresdefault
18 stycznia, 12:50