Image and video hosting by TinyPic
Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ
Blogi i felietony

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Niebywale to wszystko zdziadziało. W sposób niepojęty, nie do ogarnięcia, w sposób, który musi wywoływać odruch wymiotny u każdego, kto nie traktuje internetowej dyskusji jako kwestii życia lub śmierci. Zaczęło się z całą pewnością od polityki, nie mam co do tego wątpliwości. To polityka była pierwotnym źródłem tego całego syfu, to z niej czerpie się wzorce, to od niej pobiera się schematy myślowe i kalki, przykładane potem gdzie popadnie.

Zaczęło się od wojny plemiennej dwóch nielicznych grup stanowiących tzw. betonowy elektorat głównych partii. Potem i plemiona się rozrastały, i sposób działania przenosił się na inne dziedziny życia. Efekt jest taki, że dziś tym samym błotem uwalisz się wchodząc w debatę na temat posunięć któregoś z ministrów, ale i próbując skomentować tekst dotyczący transferu piłkarza bądź diety. Dyskusja internetowa od paru ładnych miesięcy w każdym możliwym dostępnym temacie wygląda praktycznie identycznie.

Z oczywistych względów najbardziej widzę to szaleństwo na przykładzie piłki nożnej. Kiedyś sprawa była prosta – Bartłomiej Grzelak grał do dupy, więc pięćdziesiąt osób pisało o tym, jak bardzo do dupy gra Bartłomiej Grzelak, trzydzieści o tym, że w sumie to jego koledzy równie słabi, dwadzieścia coś o tym, że jest po kontuzji i jeszcze wróci do formy, a kilku ostatnich komentatorów sugerowało, żeby „redakturek w okularach sam zagrał lepiej, jak jest taki mądry”. Dziś byłoby już zgoła inaczej. Pod tym samym tekstem o tym samym miernym Grzelaku obejrzelibyśmy najpierw śledztwo: kto jest jego menedżerem i jakie stosunku ów menedżer ma z dziennikarzami na stronie. Może Grzelak jest przed wielkim transferem? Czy oczernianie go nie jest przypadkiem grą na opuszczenie ceny? Może znajomy napastnik z konkurencyjnego klubu opłacił artykuł, by zwiększyć swoje szanse na dołączenie do wymarzonego klubu?

Inni nie byliby tak łaskawi. Bez dociekania kto, jak i za ile od razu wycelowaliby działa – redakcja po raz kolejny pokazuje swoją antylegijność/prolegijność (zależy, czy Grzelak grałby do dupy w Legii, czy w Wiśle Płock). Kontrwywiad internetowy bez pudła wydałby diagnozę – krytyka Legii się lepiej klika, stąd ten bezpardonowy atak na Grzelaka. Ktoś jednak przytomnie by zaznaczył – prezes chce się go pozbyć, szepnął słówko, albo wręcz zapłacił, by nastawić kibiców negatywnie do piłkarza., a potem go sprzedać.

– A moim zdaniem – zacząłby komentarz inny z mędrców – zaczyna się szukanie wymówek, dlaczego Legia nie wygrała tytułu. A prawda jest taka, że nie przez grającego do dupy Grzelaka, ale pierdzącego w stołek trenera! – przeczytalibyśmy bankowo. Dalej byłoby coś o zajechaniu fizycznym przez niewykwalifikowanego szamana od przygotowania fizycznego oraz naturalnie kilka cierpkich słów o pracy klubowej kliniki medycznej, która nie potrafi porcelanowego drewna zamienić w tytanową gumę. Może ze dwie osoby wzięłyby mimo wszystko pod uwagę, że artykuł o Grzelaku grającym do dupy pojawił się dlatego, że Grzelak gra do dupy, ale ich głos nie przebiłby się w trwającej dyskusji, czy to spisek na najwyższych szczeblach władz klubowych, czy jednak z udziałem związku piłkarskiego i agencji menedżerskich.

Tak jest z każdą, najdrobniejszą pierdołą. Przychodzi zawodnik znikąd, pojawia się tekst o tym, że zawodnik jest znikąd. – Ha, już się zaczyna kampania nienawiści wobec X/Y/Z. Już was BOLI, już się odzywają KOMPLEKSY. Może i znikąd, ale obserwowaliśmy go od lata 2002! Jak jeszcze grał w skoki narciarskie na komputerze na korbkę na lekcjach informatyki! Mieliśmy specjalną komórkę skautingu o roboczej nazwie „Nigdzie”, która pilnowała wszystkich wychodzących znikąd dwunastolatków!

Targi trwają do białego rana, zazwyczaj przechodząc od całkiem lajtowych zarzutów o ustawianie ligi, przekupowanie sędziów i dziennikarzy, przez recenzje osiągnięć szkolnych rozmówcy, aż do grzebania w życiorysach matek i babć wszystkich uczestniczących w dyskusji osób. To prawdziwa plaga, bo szukanie spisku, drugiego, czwartego i piętnastego dna w najprostszym zdaniu, staje się popularniejsze niż gofry w Łebie.

„Wołodymyr Kostewycz zalicza kolejne udane dośrodkowanie, widać, że lewą nogę ma nie tylko od wciskania sprzęgła” – takie zdanie napisane gdziekolwiek, nie tylko na Weszło.

– ha, ciekawe kto jest jego menedżerem, bo zakładam, że wasz znajomek, dlatego go tak promujecie
– no jasne, w Wielkopolsce wszyscy dziennikarze zblatowani z zarządem, to będą teraz chwalić tego daremniaka za wszelką cenę
– już Ekstraklasa posmarowała za walkę z limitem obcokrajowców, teraz każdy z paszportem spoza UE będzie na gwiazdę kreowany
– cztery miesiące temu robiliście u nich materiał o Nielsenie, rozumiem, że trzeba teraz zapłacić za wypity w Poznaniu alkohol dobrymi artykułami

I tak dalej. Jeśli – o nie! – sprawa dotyczy Legii Warszawa, Wisły Kraków, bądź Lecha Poznań – to jest koniec. Wyszukiwanie wielopiętrowych intryg mających na celu zdyskredytowanie jednych i wychwalanie drugich będzie się ciągnęło przez dziesiątki komentarzy. Coraz ciężej jest się w to strzelić tym, którzy akurat chcieliby napisać, że Kostewycz jednak miał tylko jeden tak świetny mecz, a dobre wejście w ligę zaliczył swego czasu nawet Patryk Mikita. Ich komentarz albo ginie w zalewie teorii spiskowych, albo wraz z zamknięciem laptopa przez zniechęconego niedoszłego dyskutanta.

Przez pewien czas wydawało mi się, że to po prostu świat polityki przespacerował do leżącego bardzo niedaleko sportu i ci, którzy do tej pory wytrwale tropili afery w przemyśle zbrojeniowym teraz węszą wokół futbolu. Ale odkąd w moim domu zameldował się Staszek, najfajniejszy syn na świecie, wiem, że sprawa jest szersza.

Pieluchy firmy X czy jednak Y?

Z pozoru niegroźne pytanie zamienia się szybko w festiwal wyzwisk między wrogimi obozami. Zaczyna się oczywiście od zarzutów, że to marketingowcy danej firmy polecają pieluchy rywala, bo żadna normalna matka by ich nie wybrała, ale na stół wpadają po chwili lepsze kąski. „Chyba wolałabym go owinąć w folię niż użyć tego gówna”! I tak dalej. Kilkanaście postów niżej dochodzimy już do teorii, że to lekarze specjalnie polecają złe pieluchy, żeby mieć większy ruch w swoich prywatnych gabinetach. Nie wspominając o tym, że rząd bierze prowizję od producentów za to, by podległe mu media milczały o tym jak pieluchy Z odparzają delikatną skórę niemowlaka.

Spróbuj dowiedzieć się czegoś o karmieniu startą marchewką. Jeśli nikt cię nie trzaśnie cegłą za to, że śmiesz brać pod uwagę kupno gotowego produktu w słoiczku, to chwilę później usłyszysz teorię o rolnikach hodujących zmutowaną rakotwórczą marchew. A w ogóle to czemu tak wcześnie wprowadzasz do diety marchew? Najpierw może jednak brokuł? Co z ciebie za rodzic, jak można tak torturować własne dziecko, bla, bla, bla.

To może przejdźmy na forum sportowców-amatorów! Tam z pewnością czeka nas pozytywna atmosfera, w której wszyscy wzajemnie się dopingują, niezależnie od drogi, którą obrali.

– Jak to, kurwa, nie trzymasz diety podczas ćwiczeń? Równie dobrze możesz sobie od razu uciąć nogi, po co masz biegać, skoro potem psujesz to jedząc ziemniaki na obiad.
– A ty to co? Pewnie tylko ryżyk kochany, z kurczakiem? Zastanów się, kto wprowadził te produkty I PO CO, a przede wszystkim ZA ILE.
– Nie kłóćcie się panowie, nie warto, gość i tak powiedział, że nie ma zamiaru się suplementować, więc równie dobrze może jeść arszenik i popijać cyjankiem.
– O, agent suplement się znalazł. Kto cię wynajmuje do tych durnych postów, Suplex czy PolSupl?

Wszędzie, ale to dosłownie wszędzie trwa wojna. Wszystko jest ustawione, sprzedane, kupione i ukartowane. Otacza nas jeden wielki spisek, który rozpoczyna się od gumek w skarpetkach pogarszających krążenie, płynnie przez transfery piłkarskie dochodzi aż do tweetów, które oczywiście zawsze są sponsorowane. Te zawierające żarty z Lecha sponsoruje Legia, te z Legii Wisła, te z Wisły Cracovia, a te z Cracovii Lechia Gdańsk. Poza sponsorowanymi są też oczywiście darmowe, dotyczące polityki. Te są napisane wyłącznie w celu przypodobania się władzy/opozycji i otrzymania od nich intratnych propozycji zawodowych. A jak napiszesz, że jest zimno, to jesteś oszołomem kwestionującym globalne ocieplenie. W sumie i tak lepiej, niż biedacy, którym wymsknęło się, że jest im ciepło – ci bowiem to opłaceni przez Greenpeace trolle próbujący wywołać ogólnoświatową panikę i uderzenie w interesy państw eksportujących węgiel.

Najgorzej w tym wszystkim mają ci, którzy lampią się w telewizor i widzą, że Grzelak gra do dupy.

Ale jak to napisać, żeby nie stać się opłacaną marionetką?!

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

47 komentarzy do "Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ"

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anton aus Tirol

Redaktor Jakub Olkiewicz jest najseksowniejszy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Anton aus Tirol

Redaktor Jakub Olkiewicz jest najmądrzejszy

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amber Mozart

Bazujemy na poglądach, bo wiedza często jest z nimi sprzeczna i przeciętny gosc pokroju Olkiewicza nie umie sobie z tym faktem poradzić. Dla tego nie zagląda do wiedzy i jego życie staje się łatwiejsze. No i jak walczyć o wiedzę? Poglądy mozesz komuś narzucić, ale tego, co jest faktem, juz nie. Z tym trzeba się pogodzić. I to coś czego zbyt wielka część społeczeństwa nie potrafi.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amber Mozart

Nie wiem czy to skłonnośc, to raczej wytresowanie. Jeśli od lat ciągle słyszy się bajki o „wrogach” to przecietny człowiek w końcu w to uwierzy. Nie da się inaczej. Taka ludzka natura, by kierować się tam, gdzie większość. Ta paranoja nie przyszła sama z siebie. A neistety zostaliśmy nauczeni, że każdy kombinuje i wszystko ma drugie dno. I teraz nawet jeśli ktoś jest uczciwy, to i tak nikt w to nie uwierzy. Było w historii pełno ludzi, któryz tak sterowali tłumem, są teraz i będą w przyszłości. Bo niby uczymy się historii, ale nie uczymy się wyciągania z niej wniosków.

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Amber Mozart

W Polsce też jak nigdzie indziej przetrwał mit „szlachty”. Ponieważ byliśmy pod zaborami, mieliśmy mniej naturalne przejście z systemu szlachta – chłopstwo na obecny. Nie będę tutaj podawał nazwisk, ale nadal trafiają się w wywiadach politycy, nazywający siebie samych szlachtą, którym się wydaje, że dzięki swojej pozycji są w jakiś sposób lepsi od „motłochu”. Ba (wiem, miało nie być nazwisk) nawet były już prezydent Komorowski próbował się posługiwać herbem póki nie okazało się, że akurat on z tymi herbowymi Komorowskimi nie miał nic wspólnego.

bastion79

Głupoty piszesz. Mój Stasiek jest najfajniejszy na świecie.

Anton aus Tirol

Moja Klothilde robi najlepsze lody na świecie

Termalica Hooligans

I po co takie mydlenie oczu? Przecież każdy wie że o kumplach złego słowa nie napiszecie. Tak samo łysięjący nie napisze nic albo jak napisze coś o legii to wychodzi laurka albo obrona bo ma czytajacych za debili, no i krewetki i winko.

AVOCADO

A Ty piszesz złe słowa o kumplach? No to Ty dopiero jesteś zajebisty. Chwal się dalej. Krewetkę to masz we łbie baranie. Ostatnio jadą po Legii równo. Nie zauważyłeś? A może Olkiewicz ma rację i uznałeś to za temat zastępczy, bo już wyniuchałeś garbatym nosem szokujący spisek za kulisami?

Jak Co Sobotę: Moshe Ohayon - Remontada Z Vadisem W The View

Nic o Żołnierzach Kaszlniętych, słabo ;//

spirit83

01.03 i żadnego zdania o Żołnierzach Wyklętych (nie licząc tt) – dziwne, niepojęte, groteskowe… no chyba, że Kolega Olkiewicz boi się, że znowu nasłuchamy się w sumie sensownego głosu, że nie wszyscy Wyklęci warci się gloryfikowania…

a tak na serio to dyskusja nie ma sensu – tym bardziej tu – każdy zostaje zawsze przy swoim zdaniu, choćby nie wiadomo ile padło sensownych i logicznych argumentów… więc w sumie felieton w punkt.

Janko Buszewska

Nie bądź za mądry, bo i nie wszyscy komuniści są godni gloryfikowania!

Zawisza Czarnecki

A nawet ŻADEN komuch nie jest wart gloryfikowania. Poza tym nie porównujmy komuszych zbrodniarzy z ich ofiarami. NIGDY WIECEJ bolszewizmu! :)

Janko Buszewska

To on się już skończył? (tak ogólnie mówię… globalnie)

bastion79

Na szczęście wstaliśmy z kolan. Osobiście honory oddaje tylko Miśkowi.

PhoenixLk

Grzelak i tak grał do dupy… Że po kontuzji… A on kiedyś był tak na serio zdrowy?:>

dario armando

Strasznie mało pan rozumiesz ten naród ,bo to wszystkie wojenki sprawiają ,że ludzie stają się szczęśliwi -a tego chce chyba każdy na świecie.

Janko Buszewska

To wszystko przez te łże”elity”…

Janko Buszewska

Brawo! Brawo! Brawo! Świetnieś Pan tym wszystkim baranom z Weszło dokopał, bo Najwyższy ku temu był Czas!
Co tu się dzieje?!! ZGROZA!!!
Oczywiście (i „bez obłudy”) ten artykuł (dodam znakomity), jako katoliczka, nie sorry, jako chrześcijanka wzięłam wyłącznie DO SIEBIE, i to siebie, jak w lustrze, w nim ujrzałam. Przeraziłam się…
Na szczęście lustereczko powiedziało mi, że i tak jestem najpiękniejsza, no i że zawsze to Ja mam rację 😉

Stanislav Levy

Ja jebię ale mnie wkurwiają wszelkiej maści fora internetowe w tym kraju, kopałbym ich użytkowników jak kurczaki. Chcesz zacząć coś robić, nie wiem kurwa łowić ryby, sklejać samoloty, srać psa jak sra, cokolwiek i zadasz kurwom na forum pytanie

Witam, chcę zacząć chodzić po bułki. Czy lepiej do biedronki czy do lidla? Pozdrawiam.

to po 10 sekundach masz
Witam, zły dział! Ten temat był już poruszany na forum! Jako, że jesteś nowy to tym razem skończy się tylko na warnie ale w przyszłości UŻYJ OPCJI SZUKAJ. Pozdrawiam, moderator forum wypieki.net
Chcesz zacząć chodzić po bułki? Super! Tylko pewnie masz nogi te same od urodzenia, które niestety po 2-3 pójściach do biedry ci się rozpierdolą więc musisz upierdolić nogi i zamontować tytanowe protezy za 9000 dolarów, do tego buty z aerożelem za 5000zł (dostępne w naszym sklepie internetowym), no i urządzenie mierzące pokonany dystans, tętno oraz poziom chuja starego w twojej dupie, bo inaczej jest ryzyko zawału. Przeczytaj też koniecznie poradnik Sebastiana Gałeckiego (niestety niedostępny w PDF ale możesz kupić w naszym sklepie internetowym za 99,99zł) o przechodzeniu przez ulicę, bo z samochodami nie ma żartów i głównym błędem większości początkujących jest wpierdolenie się pod TIRa. Jeżeli chcesz kupować do 6-8 bułek to wystarczy taka torba sportowa za 500zł ale jeżeli 10 bułek i więcej to potrzebujesz już torby COMBAT z uranu i pajęczej sieci, czasami się pojawiają na allegro. Amerykański żołnierz w Iraku nosi w takiej granaty jak szczela więc to solidny sprzęt, będzie służył latami. Mam nadzieję, że pomogłem, pozdrawiam!

EH PANOWIE CORAZ WIĘCEJ AMATORÓW SIĘ PCHA DO ZABAWY HEHE MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZEJDZIE TA NOWELIZACJA USTAWY I PO BUŁKI BĘDZIE MOŻNA CHODZIĆ TYLKO Z LICENCJĄ BO SERIO NIEKTÓRZY NIE MAJĄ ANI DOŚWIADCZENIA ANI WYOBRAŹNI I NA PRZYKŁAD UPUSZCZĄ BUŁKĘ NA PODŁOGĘ

hehe pamiętacie obwarzan75 rogalking jak byliśmy w ’99 na zlocie pieczywa tostowego w Siedlcach? XD Co tam się działo to głowa mała!!! Całe życie z wariatami XDDD KTO MA WIEDZIEĆ TEN WIE XD

KURWAAA

bastion79

Staszek nieźle się wkurwił. Oj, to nie będzie spokojny dzień.

Marta

Uśmiałam się, dziękuję.

Gudi

Specjalnie się zarejestrowałem, żeby dać Ci plusa – uśmiałem się do łez

Użytkownik usunięty
Użytkownik usunięty

Treść usunięta

Trollosiewicz

No więc właśnie, skoro takie zjawisko społeczne zachodzi, a jest od nas niezależne, to trzeba je spieniężyć i tu wchodzi Weszło całe na biało! Robi sobie jaja ze środowiska piłkarskiego zyskując kliki i reklamodawców, oraz daje ludziom możliwość naparzanek w komentarzach. Sytuacja win-win. I żeby nie było, że mam o to sapy to Weszło, według mnie chapeau bas! 😉

Janko Buszewska

T: No właśnie. Wiadomo jak powstało Weszło, kim jest jego właściciel (a może frontman) i jakie są korzenie, komu to służy i kto za tym stoi.
Stąd też to udawanie, że nie ma spisków, że sedziowie nie pomagają psiemu współczynnikowi Legii, że buki nie reklamują tam leków i pieluch.
Wniosek nasuwa się jeden i nie jest optymistyczny.
Ta wolność różnych głosów grozi nam… prawdziwą demokracją, gdzie byle buc ma prawo do własnego zdania, a nie elity lewackich ż-komuchów i ich panów z międzynarodówki.

Trollosiewicz

Demokracja to ustrój polityczny, lub forma życia społecznego gdzie wszyscy podejmują decyzję. Więc z prawem do własnego zdania nie ma nic wspólnego.

thementalist

Oczywiście, że artykuł sponsorowany przez warszawiaków i atakuje on przekazem podprogowym, bo słowo Legia (bądź jego odmiana) pada częściej niż Lech.

Przypadek? Nie sądzę.

Panie Olkiewicz co poradzisz. Wyjścia są trzy:
-zostawić jak jest i niech w komentarzach panuje burdel jak w księgowości Ruchu Chorzów
-powrócić do poprzedniej formuły deanimizującej -> logowanie przez Facebook. Problemu to nie rozwiąże, ale zmniejszy liczbę trolli. Zbanowani będą musieli założyć nowe konta.
-wprowadzenie jakiejkolwiek moderacji w portalu: dla osób rzucającej bluzgi i trolli moderacja postów (wymagane jest zaakceptowanie komentarza przez moderatora przed jego dodaniem), bany.

Oczywiście trzecie rozwiązanie byłoby prokonsumenckie, ale wywalanie komentarzy spowoduje gorsze statystyki, a trolle zapewniają kliknięcia. Niektórzy przecież łykną haczyk i z jednego chamskiego rzucenia błotem robi się wymiana zdań na 10 komentarzy.

Fidel

Lepiej przyznaj się kto Ci zapłacił za ten artykuł.

Janko Buszewska

Kto? Wiadomo!
Nie podobają mu się… wszyscy i wszystko. Sami źli, zawistni, kłótliwi.
Duszna atmosfera… księża grzeszą, kobiety rodzą a drzewa umierają. 😉
Dziwna jednak ta dezaprobata do planowego robienia z kolejnych pokolen naszej cywilizacji, multichamskiego plebsu i trolu.

m1025

Potwierdzam. Ojciec opowiadał jak grał w juniorach Lechii i mieli mecz z Bałtykiem /pocz. l. 60/ i w przypadku zwycięstwa zapewnione mistrzostwo okręgu, Bałtyk grał o nic. Do przerwy prowadzili 4:0 i mecz przegrali. Znajdywały się osoby, które mówiły, że na pewno zhandlowali mecz. Druga sytuacja dobry kumpel opowiadał jak się bawił w sedziowanie, że pojechal na wioche i podjał dwie absolutnie bledne decyzje na niekorzysc gospodarzy skutkujace golami. Przy czym mowil, ze zrobil to przez swoje nieogarniecie. Jak ta historie opowiadalem innym to tez zdazali sie znawcy , ktorzy uwazali ze na pewno sprzedal.

Przemysław Kow.

Posypcie glowy popiołem…

kyrre_sk

Internet miał być oazą wolności, gdzie każdy mógł anonimowo prezentować swoje poglądy. Potem w ten biznes władowano gigantyczne pieniądze, pojawiły się nowe media, a cała idea wynaturzyła się zgodnie z zasadą: Im kto głośniej krzyczy i bardziej pierdoli od rzeczy, tym większa „klikalność”.
Społeczeństwo wtórnych analfabetów, urodzonych ze smartfonami w dłoniach, zaczęło „myśleć”/działać w ten sam sposób. Dlatego wybory wygrywają parodyści w typie Trumpa, a stonowanych komentarzy/opinii nikt już nie słucha. Nie wiem więc, po co to w ogóle piszę…
A w ogóle, to coś Pan się uwziął na tego Grzelaka?

Janko Buszewska

Trump chyba nie tylko dlatego wygrał, zwł. mając za przeciwnika takie zdychające i zawszałe lewackie truchło, co zresztą co miesiąc wydzwaniało naszych prezydentow i ministrow, aby natychmiast zwrocic amerykanskim prawnikom i cwaniakom 65 mld. dol. Najlepiej jej coreczce CZELSI, z mężem banksterem tzw. „polskiego” pochodzenia,

kyrre_sk

Zgadzam się, że sukces Trumpa, czy szerzej – populistów (PiS, Le Pen, Brexit) – to problem słabości klasy politycznej i braku wyrazistego przeciwnika (Clinton – stara nudna ciotka; PO – zadowoleni z siebie cwaniacy straszący PiSem, w dodatku nieumiejący wychować sobie własnego elektoratu). Jednak uważam, że gdyby Trump był kulturalnym starszym panem, to – nawet gdyby głosił takie same poglądy – nie wygrałby wyborów.

Janko Buszewska

kyrre: A jakaż to znowu *słabość*, you’re talkin’ about? Jaka klasa?
Toż, ci twórcy Nowego Porządku Świata (NWO) wiodą nasze kraje zachodu, naszą kulturę, cywilizacje łacinską do oczywistego upadku. KATASTROFY!
W każdym sensie: ekonomicznym, społecznym, cywilizacyjnym, kulturowym i dążą do naszego unicestwienia.
(tak jak chce sie wyrżnąć Europę islamem)
Hilary była reprezentantem konkretnych sił, rządu światowego, tak jak i nasza lokalna lewacka holota, tylko dzięki niewierze i analfabetyzmowi religijnemu nie wie, ze to co robi, to ścisla realizacja planów tego… ktorego znamie *666* przyjęli na czoła.
Planów… Nowego Swiata ANTYCHRYSTA!

YanuszYoyko

Sami jako portal do tego doprowadzacie. Pokazujecie, że wszystko można sprzedać, kupić, upchnąć jakieś lokowanie produktu w marnym 5 zdaniowym felietonie jakiegoś pampucha. Sami stwarzacie pole do domysłów, wiec pretensje są nie potrzebne. Jeśli jest to takie feee, nie dobre, odrażające, to zamknijcie komentarze na weszło i zobaczcie jak miło i przyjemnie będzie.

AndrzejeK

a moze ten caly hejt i podzialy w polityce przyszly ze swiata pilki??

Amber Mozart

Przede wszystkim żyjemy w strasznie sfrustrowanym społeczeństwie (oczywiście nie tylko my, ale z oczywistych powodów skupię się na obywatelach Polski). Prawie każdy kto ma jakąkolwiek władzę nad innym, próbuje go oszukac i wykorzystać, co prowadzi do poczucia bezsilności i potrzeby wyładowania się na innych, a gdzie łatwiej niż anonimowo w internecie? U włądzy (nie tylko obecnie) ciągle mamy ludzi, którzy już dawno zapomnieli o swojej roli służenia społeczeństwu i interesuje się tylko prywatą, przez co z samej góry idzie przykład, że niczego nie da się „załatwić” bez utajnionych korzyści dla drugiej strony. A tym łatwo się zarazić. Jeśli ktoś będzie musiał ugadywać się pod stołem z rządem, to taka samą metodę będzie stosował dla swoich kontrachentów, a ci, nauczeni przykładem, dla swoich. Ci ludzie są już do tego tak rpzyzwyczajeni, że widząc uczciwego nie potrafia w to uwierzyć i choćby nie wiem co się działo, będą się doszukiwać drugiego dnia. Dalej mamy polityków (również nie tylko obecnie rządzących, chociaż u nich jest to wyraźniejsze) przesiąkniętych atmosferą strachu i paranoi, którzy wszędzie wokół siebie widzą wrogów i spiskowców i ciągłym gadaniem o tym wywołują panikę także w reszcie społeczeńtwa. Większość ludzi, jeśli będzieciągle wysłuchiwac o wrogach stojących u bram, w końcu w tych wrogów uwierzy. A skoro tego wroga nie widać, to tym gorzej – znaczy, że już jest wśród nas i się maskuje. Nie bez powodu mamy w Polsce największą paranoję na punkcie islamizacji, chociaż ja, żyjąc w jednym z największych Polskich miast, od lat muzułmanina nie widziałem. Ale skutecznie nam wmówiono, ze oni są na każdym kroku. Ale pal licho z nimi. Jeśli mój sąsiad ma się poczuć od tego bezpieczniejszy, to trzymajmy ich z dala od naszych granic. Tylko to nic nie da, bo i tak znajdzie się nowy, wymyślony wróg. Masy juz tę paranoję podłapały a internet, dizęki łatwości nawiązywania kontaktów, tylko to pogłębił i szybciej rozprzestrzenił. Władza tego nie zatrzyma, bo po co? Ludźmi, którzy się boją i szukają spisków, łatwiej sterować.

I tylko tak bardzo bije hipokryzją, kiedy pisze o tym facet w koszulce propagującej taką paranoję. Człowiek, który zamiats na teraz i jutro skupia się na wyimaginowanych „czerwonych”, którzy mają obecnie po 80+ lat i są o tyle groźni, że walną laską przez głowę jeśli im się nie ustąpi miejsca w autobusie. Ktoś, kto czarno-biało i paranoicznie spogląda w przeszłosc, nigdy nie poprawi przysżłości.

szesc

Kopiesz w szambie i spodziewasz się pereł? 😀

Gdybym tak czytał te wszystkie komentarze w internecie i jeszcze przyjmowałbym je do siebie to dawno wylądowałbym na onkologii.

Przybywam z Frolixa 8

Dobra, dobra, sprytne odwrócenie uwagi. Ale nie dość sprytne, kto ma wiedzieć ten wie o co kaman. NAS nie oszukasz, a raczej nie oszukaCIE.

StaszekPrawy

Tyle kitu by zamazać fakt, że Stanowski pisze teksty na zlecenie Lośnodorskiego, Bonieka, Michiewicza.
Okliewicz musiał wysmarzyć ten bełkot, bo Stanowski mu kazał. Inaczej nie byłoby papu w domciu.

podgor5

w punkt! chyba każdy miał podobne przemyślenia w końcu ktoś to napisał…
i nie, Olkiewicz mi nie zapłacił ani nie jestem jego kolegą :)

wpDiscuz
Najnowsze wpisy

INNE SPORTY