Już 10 000 karnetów Widzewa! „Na inaugurację przydałby się 40-tysięcznik”
Weszło

Już 10 000 karnetów Widzewa! „Na inaugurację przydałby się 40-tysięcznik”

10 000 karnetów kupili już na rundę wiosenną kibice Widzewa, gwarantując klubowi przychód na poziomie 1,5 miliona złotych. Otwarcie nowego stadionu, który pomieścić może 18 tysięcy widzów, będzie w Łodzi dużym wydarzeniem. Tym bardziej, że mówimy tu o trzeciej lidze, czwartym poziomie rozgrywkowym… – To absolutne mistrzostwo świata! – cieszy się Przemysław Klementowski, wiceprezes Widzewa.

Może by ten stadion jednak od razu rozbudować?
Już teraz?! No, raczej to niemożliwe. Ale widząc po zapotrzebowaniu na karnety i w drugiej kolejności na bilety, których i tak nie zostanie zbyt wiele, to 35- czy 40-tysięcznik mógłby się na inaugurację zapełnić. Po sprzedaży abonamentów zostanie nam z sześć tysięcy biletów, a już mamy informację o 20 tysiącach chętnych. Nie mam wątpliwości, że większy stadion też byśmy zapełnili.

Jaką sprzedaż karnetów prognozowaliście na początku?
W zarządzie były różne opinie. Ja byłem największym optymistą i zakładałem, że sprzedamy osiem tysięcy abonamentów. Ten pułap już dawno za nami. Rekord Parmy pobiliśmy, teraz zbliżamy się chyba do rekordu Legii, która sprzedała ok. 11 tysięcy karnetów.

A najgorsza prognoza, co zakładała?
Pięć tysięcy, ewentualnie pięć i pół – dotychczasowy rekord klubu. To, co się dzieje, naprawdę nas zaskoczyło.

Nie zatrudnialiście żadnej agencji marketingowej, nie intensyfikowaliście działań reklamowych. Lawina ruszyła dzięki widzewskiej społeczności.
Kibiców Widzewa szacowanych jest ok. 1-1,2 mln w Polsce, krajowa czołówka. Jak przyszło nowe rozdanie i nowy stadion, to wszyscy kibice – również ci uśpieni – mocno się zaangażowali i pokazali, jak bardzo są oddani klubowi. To tylko czwarty poziom rozgrywek, a my bijemy europejskie rekordy! Nie wiem, jest jakiś klub na świecie, który na tym szczeblu zapełniłby ponad połowę stadionu karnetowiczami? Zakładam, że nie. Na trybunie pod Zegarem nie zostało już wolne żadne krzesełko, ostatnio rozszerzyliśmy sprzedaż o kolejny sektor.

Pierwszy mecz gracie za trzy tygodnie. Do kiedy można kupować tylko karnety, kiedy rusza sprzedaż biletów?
Pojedyncze wejściówki pojawią się około dwóch tygodni przed pierwszym spotkaniem. Wiadomo, że im później to zrobimy, tym więcej sprzedamy abonamentów. Osobiście wierzę, że poziom 12 tysięcy karnetów jest w naszym zasięgu.

Dziś jest moda na karnet na Widzew, ale dla wielu to po prostu symbolika. Spore grono z dziesięciu tysięcy kibiców na mecze nie przyjdzie.
Mamy takie obawy. Dlatego pracujemy nad systemem sprzedaży biletów, który umożliwi karnetowiczowi zgłoszenie nieobecności i jego miejsce będzie dostępne w puli po rabatowej cenie. Wielu naszych kibiców mieszka też za granicą – kupują karnet nie dla obecności na meczu, ale dla wsparcia dla klubu. Przyjmujemy zamówienia z Wysp Brytyjskich, Stanów Zjednoczonych, Danii i innych europejskich państw. Mamy świadomość sytuacji i nie chcemy dopuścić, by z tego powodu na topowych meczach zostały puste krzesełka. Raz, że to jest nasz budżet. Dwa, że pełen stadion na Widzewie robi różnicę.

Dotychczasowy przychód z karnetów kształtuje się na poziomie 1,5 miliona złotych?
Możemy tak przyjąć.

W tych realiach – bardzo duża kwota.
Absolutne mistrzostwo świata! Nie jest to jednak suma, która zostaje w klubie, odchodzi choćby 8 proc. podatek VAT. Jesteśmy jednak bardzo zadowoleni, mogliśmy podziałać na rynku transferowym – dwunastu nowych piłkarzy to praktycznie druga drużyna. Patrzyliśmy tak, by nie byli to zawodnicy przypadkowi. Tylu kibiców planuje przyjść na stadion, więc postaraliśmy się, by było co oglądać.

Sam pan mówi, że zakup karnetów to również forma finansowego wsparcia Widzewa. W ten sposób osiągnęliście roczny budżet niezłego trzecioligowca. Na co przeznaczacie te środki?
Na początku znacząco poprawiliśmy naszą sytuację finansową, potem – doszły transfery. Piłkarza, który przychodzi z wyższej ligi, trzeba skusić wyższą pensją. Patryk Wolański to bramkarz topowy. Zapewniam jednak, że nie skonsumujemy wszystkich pieniędzy. Czekamy, co się wydarzy, chcemy mieć zabezpieczoną część środków.

Szkolenie, wychowanie młodzieży?
Mamy osiemnaście drużyn młodzieżowych. Jak na klub z czwartego poziomu rozgrywek – myślę, że nieźle. Wiąże się to z dużymi kosztami wynajmu boisk, ponieważ dopiero czekamy na boiska treningowe do naszej dyspozycji.

Co z wynajmem powierzchni komercyjnych, sprzedażą lóż biznesowych? Był taki plan…
I z tego planu nie rezygnujemy. Klienci w lożach to w zdecydowanej większości firmy, które kibicują Widzewowi. To nasz priorytet. Środki pozyskane z tych powierzchni i skyboxów uwzględnialiśmy w budżecie. Musimy jak najszybciej dogadać się z MAKiS (Miejska Arena Kultury i Sportu – przyp.PT).

Trzy tygodnie do ligi, a sprawa nie jest załatwiona.
Jesteśmy tą sytuacją zaniepokojeni i zniesmaczeni. Wydawało się, że wszystko mamy ustalone, dostaliśmy na piśmie od miasta warunki, na jakich możemy wynajmować powierzchnie. Tymczasem MAKiS na swojej stronie ogłosił przetarg na pomieszczenia na stadionie. A czas nas nagli. Bardzo byśmy chcieli współpracujące z nami firmy wpuścić do skyboxów, by właściwie się urządziły i poczuły jak na swoim. To dla nas ważne.

Ludzie przyjdą na pierwszy mecz i rozczarują się poziomem? To czwarty szczebel rozgrywek, niedawno tu była Ekstraklasa.
To fakt, na Widzewie przyzwyczailiśmy się do czegoś innego. Dla nas ważne jest jednak, aby wygrywać. Druga sprawa – gra drużyny jest coraz lepsza, nie przegraliśmy teraz z pierwszoligowcem i drugoligowcem.

Przy dwunastu punktach straty można oczekiwać od Widzewa awansu?
To tylko sport, nic nie wiadomo. My, jako zarząd, chcemy, by Widzew wygrał każdy mecz. Każdy! Uważamy, że awans jest w dalszym ciągu w zasięgu ręki. Tym bardziej, że jedenaście spotkań wiosną rozegramy u siebie. Dwanaście punktów to dużo, ale nie takie rzeczy widział już futbol.

Rozmawiał PIOTR TOMASIK

KOMENTARZE (14)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anton aus Tirol

Kluby ekstraklasy mogą zazdrościć

ronnie3000

Podzwonią to awansują, najważniejsze że zabezpieczą część środków… na telefon.

Janusz Ekspert

można się śmiać, ale prawda jest taka że do głosu przy obsadzie sędziowskiej w 3 lidze doszła przed sezonem dwójka leśnych dziadków z łódzkiego związku i tak jak w zeszłym roku wszystko było gwizdane pod Polonię, tak teraz jest pod ŁKS. Niestety szczerze wątpię, by znaleziono sposób po drugiej stronie miasta, aby pokonać przeszkodę tego rodzaju.

Piwer

Podaj przykłady tego gwizdania pod ŁKS. Jak możesz to napisz jeszcze ile tych spotkań ŁKS widziałeś.
Bez podania przykładów, a z takimi tezami to jesteś zwykłym Januszem

Twoja logika:
Widzew wygrałby ligę ale…:
a) sędziowie oszukują
b) boiska są nierówne dla Widzew-galacticos-technikos
c) …mu się nie chce
d) wszystkie powyższe

Zajmij się liczeniem karnetów lepiej.

Janusz Ekspert

ŁKS czasem tylko dostał jakiś karny/karne przesądzające o wyniku, ale częściej byłem świadkiem sędziowania anty-Widzew, niektóre wyjazdy były nie do wygrania, choćby mecz z Drwęcą był pod tym względem skandaliczny. Poza tym piszę o faktach, a nie o teoriach spiskowych, więc nie muszę tego na siłę argumentować – gdybyś orientował się w realiach łódzkiej piłki, wiedziałbyś o tym.

Piwer

Właśnie drogi Januszu znakomicie orientuję się w realiach łódzkiej piłki, Ty zaś widać słabo skoro piszesz, że ŁKS dostał jakiś karny/karne przesądzające o wyniku.
Otóż już pędzę Cię oświecić. ŁKS w całej rundzie miał 2 karne. Obydwa w wygranym 7:0 meczu z Ruchem Wysokie Mazowieckie. Pierwszy karny podyktowany był przy stanie 2:0 dla ŁKS, drugi na 4:0.
Więcej karnych ŁKS w runidzie nie miał.

To, że postrzegasz sędziowanie w lidze jako słabe to dobrze. To znaczy, że jeszcze nie jest z Tobą tak źle. Na tej samej zasadzie mógłbym stwierdzić, że sędziowie skandalicznie sędziują przeciwko ŁKS. Za przykłady podać mógłbym np Derby (taki kij w mrowisko i zarzewie dalszej dyskusji) i zapytać dlaczego sędzia tak długo tolerował grę Tlagi, który koncentrował się na wycinaniu zawodników ŁKS bardziej niż na piłce? Gdzie czerwona kartka dla Mąki za faul na Pyciaku, gdzie kompletnie widzewiak piłką zainteresowany nie był?
Inne przykłady? Mecz z Legią… to festiwal sędziowskich pomyłek. Należał się karny zarówno dla ŁKS jak i dla Legii. Do tego Legia powinna kończyć mecz w 10 za odepchnięcie po przerwanej grze zawodnika ŁKS. Dodajmy do tego bramkę z 60 minuty po przyjęciu piłki ręką przez legionistę i mamy cały obraz tego spotkania.
Omówić kolejne?
Może mecz z Sokołem, gdzie powinien być karny dla ŁKS a zawodnik Sokoła powinien wylecieć jeszcze w pierwszej połowie (Chojecki). Owszem ŁKS i tak to spotkanie wygrał ale to chyba nie o to chodzi.

Zanim walniesz tekst o sędziowaniu pod jakąś drużynę to się zastanów. W zeszłym sezonie faktycznie był układ pod Polonię i gnębiono rywali. O czym w sumie nie wiesz, bo dopingowałeś wówczas Widzew w IV lidze.
Nieuznane bramki, brak karnych za nawet ciosy w twarz czy ciosy kolanem w żebra (i połamanie ich), czerwone kartki mnożyły się hurtem. Wystarczy przypomnieć co sędzia powiedział do napastnika ŁKS po tym jak ten 2 bramki strzelił w meczu z Ursusem których sędzia nie uznał – „Strzelaj ile chcesz, żadnej nie uznam”.
Prezes Ursusa nie zgodził się na wydanie zapisu video z tego spotkania do dzisiaj (film nakręcony przez ekipę ŁKS a zarekwirowany przez ‚organizatora imprezy’)

W tym sezonie jest po prostu cała masa pomyłek, także przeciwko ŁKS. Stąd Panie Ekspercie, ostrożniej feruj wyrokami….

Czeski_Amator_Fioletowej_Ambrozji
Odra Opole, LFC

oby sie udalo awansowac

The BFIYEH

Karnety dla dzieciaków też kosztują 150zł?

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz z Chrzaszczyzewoszyc

Karnety fundowane dla dzieciaków z domów dziecka itd – kuppujemy po 80 zł – coś koło tysiąca sztuk poszło , najmłodsi bodajże do 13 roku wchodzą za złotówkę na mecz. średnia cena karnetu to ok 140 zł czyli pomijaąc pewnie ze 2-3 drużyny w ex reszta sprzedaje w podobnej cenie. Na jagę chodziły za połowę tego. Wynik jest taki bo kibice nakręcili mega korbę – teraz obowiązkiem jest posiadanie karnetu! RTS!

The BFIYEH

Ilość robi wrażenie, ale sukcesem będzie utrzymanie tej ilości karnetów w następnych latach.

szaser

No i dobrze, że poszli za modą EURO 2012 i nie budowali stadionu na 20-40k. Te 18 000 to w sam raz.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz z Chrzaszczyzewoszyc

Kibice ŁKSu nie mogą sobie darować tego , że :
– Mamy jakieś 10 razy tyle karnetów
– Mamy zdecydowanie lepszy marketing
– Mamy zdecydowanie więcej kibiców
– WIDZEW jest topowym klubem , na Widzew jest moda.
– Stadion Widzewa zwiedzi więcej osób niż na łks przez całą rundę przyjdzie
– Na forum łks co drugi wpis jest : zróbmy jak Widzew , u sąsiadów to , u sąsiadów tamto
– Nie znajdzie się u Was tak uznanych firm sponsorskich jak PGE , LVBET czy Termoton
– Zgoda – sportowo jesteście wyżej w tabeli , ale z tego co wiem – sezon się nie skończył , kisicie się trzeci rok w tej samej lidze , wszystko może się zdarzyć jeszcze.
– Z całą moją neutralną postawą do Was – jesteście jako klub dużo mniejsi niż Widzew.
– LTSK!

3….2….1…. Hejtujcie – w tym akurat jesteście lepsi.

mariopiekario

Zapomniałeś wspomnieć o milionowych długach. Owszem, jest moda na Widzew, szczególnie w okolicznych wioskach.

Grzegorz Brzeczyszczykiewicz z Chrzaszczyzewoszyc

Nie mamy żadnych długów – wszystko spłacone. A Ty – jesteś frajer!

I tak – również z okolicznych miast i wiosek – FANCLUBY CHLUBĄ WIDZEWA !

wpDiscuz