Za wysokie progi na twe nogi? Dobrze być lewym obrońcą
Weszło

Za wysokie progi na twe nogi? Dobrze być lewym obrońcą

Już jakiś czas temu informowaliśmy, że latem Mateusz Matras przeniesie się z Pogoni Szczecin do Lechii Gdańsk. Wykazaliśmy się przy tym pełnym zrozumieniem dla tego ruchu. Zupełnie jakby chodziło o odebranie świadectwa maturalnego i zaniesienie go na uczelnię wyższą – trafienie do lepszego klubu stało się naturalną koleją rzeczy dla Matrasa, który ciągle fajnie się rozwija. Jak się jednak okazuje, to nie ostatnia letnia przeprowadzka ze Szczecina do Gdańska – dziś Lechia ogłosiła, że jej piłkarzem zostanie na takiej zasadzie Mateusz Lewandowski. 

Hmm… Mamy mieszane odczucia. Bo o ile Matras mógł pochwalić się dobrymi wynikami na swoim świadectwie maturalnym, to u Lewandowskiego widnieją takie, które zdecydowanie są do poprawki.

Umówmy się, młodym-zdolnym niespełna 24-letniego Lewandowskiego mogą dziś nazywać chyba tylko członkowie jego rodziny oraz ludzie, którzy ostatnie lata spędzili w śpiączce. Nikt mu nie zabierze tego, że kiedyś trzeba było go tak traktować, po cichu liczono nawet, że albo on, albo Daniel Dziwniel rozwiążą nasze problemy na tej pozycji w reprezentacji. Obaj byli częścią młodzieżowej kadry Dorny – tej poprzedniej, która uchodziła za najzdolniejszą od lat. W przypadku obu rzeczywistość zrobiła kuku dość wysokim oczekiwaniom.

Może przypomnijmy sobie pokrótce losy przyszłego gracza Lechii. Lewandowski grał całkiem solidnie w Pogoni i młodzieżówce, ale żadnym objawieniem nie był. Poziom zbliżony do – dajmy na to – Piotra Petasza, tylko ten drugi lepiej kopał wolne i rożne. Ale Lewandowski był z kolei młody, więc liczono, że będzie znacznie lepszy. Z 45 meczami (1 gol i 1 asysta) w Ekstraklasie na koncie wyruszył na podbój Włoch. Konkretnie do słabszej drużyny Serie B. Virtus Entella – okazało się, że to trochę za wysokie progi. Stanęło na 11 meczach (1 asysta) i powrocie z podkulonym ogonem. Dlaczego nie wyszło? Piłkarz przyznawał w wywiadach, że tego do końca nie wie.

Historia uczy, że w takich przypadkach w piłkarzy nierzadko wstępują nowe siły, chcą za wszelką cenę udowodnić coś po powrocie i wychodzi im to na naszych boiskach. Ale akurat w przypadku Lewandowskiego niczego takiego nie zauważyliśmy. Albo inaczej – nieco łatwiej przyszło nam zrozumienie tego, dlaczego nie poszło mu w Italii. Za nim przeciętne 1,5 roku. U Czesława Michniewicza grał regularnie, liczba minut spędzonych na boisku się zgadza, ale to też efekt kontuzji Ricardo Nunesa. A dla Kazimierza Moskala to właśnie były reprezentant RPA jest pierwszym wyborem i trudno tę decyzję podważać. Logika podpowiada, że w takiej sytuacji krok w tył to nie najgorsze wyjście.

A tu przeskok do Lechii. Ale wcale nie mamy zamiaru krytykować gdańszczan za ten ruch. A nuż jeszcze odpali. Wydaje się, że to po prostu z biedy. Gdyby Lewandowski był środkowym pomocnikiem i grał na takim poziomie, mógłby przepaść, ale lewi obrońcy to wciąż towar mocno deficytowy.

0MU1k7a

Fot. 400mm.pl

KOMENTARZE (13)

Dodaj komentarz

Powiadom o
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
legenda

Transfer M.Lewandowskiego do Lechii wydaje się obarczony większym ryzykiem niż M.Matrasa. Trzymamy kciuki, aby odpalił. Skauci i klub najwidoczniej przekalkulowali sobie plusy oraz minusy i wyszło im, że warto podjąć takie ryzyko.

Artifosi
Pogoń Szczecin

Ten gosc to sabotazysta. Jesli jednak odpali w Lechii to chyba znow uwierze w Boga, a sprawe podsune wladzom koscielnym do zbadania tego cudu.

gryfus

Gratuluję:) Jednego Mateusz dokonał. Strzelił bramkę tej kurwie z poznania:)

jeremy

nie wiem czy miasto im daje, czy rośnie w ogrodzie ale skąd Lechia ma kapuchę? Z pucharów nie, z transferów też raczej nie, bo tylko kupują, właściciel chyba też raczej nie daje. nie chcę być złym prorokiem ale czekają ich za parę lat problemy Śląska, Ruchu czy Górnika.

legenda

Budrzet tworzy kapitał od właściciela i sponsorów. Wszystkie dotychczasowe tranfery w okienku zimowym były praktycznie bezkosztowe, więc bez obawy, damy radę.

Michal Geldon

Wbrew pozorom, transfery też swoje przyniosły. Sprzedany za niezłe pieniądze był Dawidowicz, Vanja, Borysiuk, za Pawłowskiego wpadło pół miliona euro (LOL), czy transfery Matsuiego i Ricardinho (czy jak on tam miał) oba za 300 tys euro.
To oczywiście daleko od poziomu Legii, ale już jakiś zalążek polityki transferowej, która ma być kontynuowana po promowaniu zawodników po ewentualnym awansie do pucharów.

alfredo40

W Gdańsku koszt utrzymania klubu ogranicza się w praktyce do utrzymania pierwszego zespołu i kilku grup młodzieżowych. Drużynę rezerw zlikwidowali. Do tego oba obiekty którymi dysponują są utrzymywane przez miasto włącznie z hybrydową murawą. Stąd mogą praktycznie całe hajsiwo pompować w pierwszy zespół.

lparafiniuk

Jeżeli na grafice nowe Kluby zawodników(te w których grają obecnie) są po prawej stronie to (L)EGIA i Krasnodar powinny być odwrotnie…

alfredo40

W 2016 r. Jędrzejczyk grał wiosną w Legii i jesienią w Krasnodarze, a więc kolejność się zgadza.

lparafiniuk

a teraz znowu jest w L. Ale rozumiem intencje :) Tylko wygląda troche jakby Jędza z Legii odszedł :) Najrozsądniej byłoby dodać jeszcze raz herb Legii albo przy nazwiskach herby klubów w których grają.

Derulo

To byl ranking za 2016, wiec wszystko sie zgadza

Kanapowy Janusz
Karabakh Agdam

Gość jest jedynie hamulcowym na lewej stronie. Nie wiem, że ktoś jeszcze się nabiera na jego umiejętności… Mniej medialna wersja Janoty – nic więcej. Szkoda Lechii, że musi dawać hajs na gażę dla tego partacza.

treck

Kurczę chyba przespałem ostatnich kilka lat bo widzę że Pogoń w porównaniu do Lechii stawiana jest jak liceum do uczelni wyższej, prośba o krótkie streszczenie ile to Lechia w odróżnieniu od Pogoni zdobyła tytułów w ostatnich 5 latach albo chociaż medali MP, dobra to choć ile razy grali w europejskich pucharach? Moja pamięć zatrzymała się na fakcie w którym to Lechia wślizgiwała się ledwo do górnej ósemki nie odgrywając tam (podobnie jak Pogoń ) żadnej roli. Dzięki za ew. odpowiedź.

wpDiscuz