post Avatar

Opublikowane 18.08.2016 13:00 przez

redakcja

Nemanja Nikolić strzelający każdemu kolejnemu rywalowi, ratujący raz za razem tyłki kolegom Arkadiusz Malarz, pewny w tyłach Michał Pazdan. Pierwszoplanowe postaci będącego już nie o krok, ale o ćwierć kroku, awansu Legii do Champions League wymienić jest niezwykle łatwo, nawet mimo bardzo przeciętnej gry większości zawodników w tej kampanii. Ale jak każdy sukces, i ten ma kilku bohaterów drugiego planu, bez których zespół ze stolicy nie byłby w takim położeniu, w jakim znajduje się w dzisiaj. Oto i oni.

SLAVIA PRAGA

Może i z Gino van Kesselem Trenczyn nie zrobiłby Legii bramkowej krzywdy, ale o ile łatwiej gra się z drużyną pozbawioną kilka dni wcześniej najlepszego strzelca z poprzedniego sezonu, przekonywać chyba nikogo nie musimy. A mówimy o gościu, który przez trzy lata w Trenczynie (z przerwą na pół roku w Ligue 2) mógł się pochwalić takimi osiągami:

2013/2014 – 25 meczów, 10 bramek, 6 asyst
2014/2015 (wiosna) – 14 meczów, 6 bramek, 4 asysty
2015/2016 – 33 mecze, 17 bramek, 8 asyst

Średnio uczestniczył więc przy bramce AS Trencin co 108 minut. A tak? Zamiast największej gwiazdy słowackiej drużyny, trzeba było grać na szpicy dopiero co sprowadzonym z Dordrechtu Jangą. No i nie wyszło. Dlatego trzeba koniecznie docenić gest Slavii, której władze zdecydowanym ruchem wyłożyły na stół 1,2 miliona euro i nie chciały czekać z transferem do zakończenia przez Trenczyn eliminacji Champions League.

PES6494f7_kessel

JURY KENDYSH

Delegacja z kwiatami powinna udać się do każdego kolejnego zawodnika BATE Borysów zaraz po meczu z Dundalk, za perfekcyjnie odegraną rolę piłkarskich pachołków, ale Kendyshowi należy się szczególne wyróżnienie. To on pogrzebał nadzieję Białorusinów na odwrócenie losów dwumeczu przy wyniku 2:0 dla Dundalk i stanie rywalizacji 2:1 dla półamatorów z Irlandii. Tak wizjonerskiej asysty nie powstydziłby się ani Mesut Oezil, ani Dmitri Payet, ani żaden inny genialny boiskowy maestro. Nie wiemy, czy Benson kiedykolwiek dostał podobnie wypieszczone podanie na sytuację sam na sam od któregoś z partnerów, jak dwa tygodnie temu właśnie od Kendysha. Palce lizać.

Pierwsza z dwóch przeszkód Legii w drodze do rozstawienia padła.

SHIR TZEDEK

Płacisz gwiazdorskie kontrakty piłkarzom z dużymi nazwiskami, jak Alejandro Dominguez czy Esteban Cambiasso. Zatrudniasz byłego trenera reprezentacji Portugalii, ściągasz nieszczególnie tanich w utrzymaniu Hiszpanów i Portugalczyków. Diogo Figueiras z Sevilli? Spoko. Andre Martins ze Sportingu Lizbona? Luzik. Wszystko po to, by zagrać w Lidze Mistrzów, bo w u siebie w kraju w sumie od lat nie masz konkurencji. I co? I przychodzi dwumecz z zespołem, którego kluczowym zawodnikiem jest Maor Melikson, a ty dostajesz w czapę.

Jakby tego było mało, pogrąża cię środkowy obrońca, którego największym sukcesem w karierze jest mistrzostwo Izraela sprzed pięciu sezonów.

W taki właśnie sposób Shir Tzedek dał Legii rozstawienie i możliwość gry z niżej notowanymi rywalami w rankingu klubowym UEFA.

GIORGIO MARCHETTI

By jednak możliwa okazała się gra z Dundalk, a nie na przykład z Dinamo Zagrzeb, trzeba było jeszcze mieć w centrali kogoś, kto do właściwej temperatury podgrzeje odpowiednie kuleczki. Na Łysego z UEFA, który w międzyczasie stał się Łysym z FIFA nie można już było liczyć, ale jego włoski kolega Giorgio wciąż nie wyszedł z wprawy. Czy przekonało go 20 lat oczekiwania na Polaków w Lidze Mistrzów, czy może perspektywa uhonorowania stulecia Legii awansem? Tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że jego chłodne dłonie bezbłędnie wskazały kule, w których skrywały się nazwy Legii i Dundalk.

2394976_w1

DUET MACIEJ SKORŻA – HENNING BERG

Jak to w ogóle możliwe, że Legii udało się w klubowym rankingu obowiązującym w obecnych rozgrywkach przeskoczyć Dinamo Zagrzeb, Łudogorec Razgrad i FC Kopenhagę, mimo że każdy z tych klubów wystąpił w fazie grupowej Champions League przynajmniej raz w ostatnich pięciu sezonach? Ano tak, że dwa z ostatnich pięciu sezonów pod względem punktowania w Europie miała naprawdę kozackie:

2011/2012: 8,325
2012/2013: 2,000
2013/2014: 2,625
2014/2015: 10,950
2015/2016: 4,100

A to akurat sprawka Macieja Skorży i Henninga Berga. Najpierw Skorża z ogromną pomocą niebios, które zesłały w Moskwie moce nadprzyrodzone na głowę Janusza Gola, wyszedł z grupy Ligi Europy z PSV, Hapoelem Tel Awiw i Rapidem Bukareszt, później Berg dokonał jeszcze większego wyczynu, bo z pięcioma zwycięstwami zdystansował w grupie Trabzonspor, Lokeren i Metalista Charków.

*

Te wszystkie na pierwszy rzut oka niepowiązane ze sobą części, prawdopodobnie dołożą się do dawno niewidzianego w Polsce obrazka – Ligi Mistrzów.

fot. FotoPyK

Opublikowane 18.08.2016 13:00 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Weszło
03.12.2020

PRASA. Grosicki: Nie narzekam, nie gadam za czyimiś plecami

Czwartkowa prasa nie rzuca nas na kolana. Jest rozmowa z Michałem Żewłakowem o Tomaszu Frankowskim, Erik Janża opowiada o koronawirusie, Krzysztof Brede traci cierpliwość do swoich zawodników, a Kamil Grosicki nie narzeka i robi swoje.  PRZEGLĄD SPORTOWY By zachować jakiekolwiek szanse na awans, Lech Poznań musi w Lizbonie pokonać Benfikę. Oczywiście nawet wtedy dwie wygrane […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Nie żartujmy z awansem. Do Lizbony po dobry mecz

Dziesięć lat temu o tej porze Lech podejmował Juventus w trzaskającym mrozie i śnieżycy. Pomarańczową piłką – na kolejkę przed końcem – zapewnił sobie awans z grupy śmierci Ligi Europy. Dzisiaj też Kolejorza czeka hitowy mecz. Rywal więcej niż godny. Ale niestety brak śniegu w Lizbonie nie będzie jedyną różnicą. Szanse na awans niby są, […]
03.12.2020
Weszło
02.12.2020

Węgierski spacerek Barcelony. 3:0 i na lotnisko

Siergiej Rebrow nie uważa, by najlepszą obroną był atak. Szkoleniowiec Ferencvarosu przeciwko Barcelonie, która wystąpiła dziś w eksperymentalnym składzie, postanowił ustawić zespół ultradefensywnie. Pięciu obrońców, maksymalnie zagęszczony środek pola miało być receptą na uniknięcie porażki z utytułowanym rywalem. Na zespole z Katalonii nie zrobiło to żadnego wrażenia. Błyskawicznie skarcili asekuranctwo i brak odwagi ze strony […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Opowieść kilku klepek i jednego padolino

Wszystko, co najlepsze i najciekawsze rodziło się, kiedy ofensywnym piłkarzom Borussii załączał się tryb przyspieszony. Kiedy wrzucali ten piąty bieg, pozwalający im na poklepanie, na jeden kontakt, bez zatrzymywania, jak po sznurku, do przodu. Każde zagrożenie pod bramką Pepe Reiny powstawało właśnie z tego. I trzy strzały Thorgana Hazarda, i niecelny strzał obok prawego słupka […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Dynamo nie poddało się bez walki, ale i tak przyjęło trójkę od Juventusu

W grupie G najważniejsze rozstrzygnięcia oczywiście znamy nie od dziś – FC Barcelona i Juventus FC zagrają w fazie pucharowej Ligi Mistrzów, a Dynamo Kijów powalczy z Ferencvarosem o miękkie lądowanie w Lidze Europy. Bez sensacji. Dzisiaj piłkarze „Starej Damy” pokonali Ukraińców 3:0, więc z pozoru również i rezultat tego meczu wskazuje, iż faworyt zwyczajnie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Chcieliście zostawić Freda, teraz Fred zostawił was

Wiedzieli o tym komentatorzy. Wiedzieli telewidzowie. Obstawiamy, że wiedzieli o tym wszyscy rezerwowi na ławce Manchesteru United. Cały świat piłki nożnej po 45 minutach w wykonaniu Freda był pewny – skoro sędzia oszczędził go po sytuacji, w której było o włos od czerwonej kartki, to w drugiej połowie każdy jego błąd może być śmiertelny. Wydawało […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Maradona, magazyny ligowe i magazyn Ligi Mistrzów. Czwartek w Weszlo.FM

W czwartek w Dwójce bez sternika przywitają was Kamil Gapiński i Monika Wądołowska. Temat poranka zdominuje Liga Mistrzów, nowy trener w Wiśle Kraków, a także wizyta Iwony Niedźwiedź w naszym studiu z okazji rozpoczynających się Mistrzostw Europy kobiet w piłce ręcznej. Monika i Kamil będą z wami do 10! Po poranku stery radia przejmie Dariusz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Peter Hyballa nowym trenerem Wisły Kraków

Pięć krajów w CV – od Namibii po Słowację. Kilkanaście klubów w karierze, od młodzieżówki Bayeru Leverkusen po DAC Dunajską Stredę. Peter Hyballa na pewno widział w świecie piłkarskim wiele. Pytanie, jak to doświadczenie będzie się miało do Ekstraklasy, gdzie trenerzy z pięknymi życiorysami nie zawsze mają drogę usłaną różami. Jedno jest pewne: Wisła Kraków […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Karne śmiechu Stali dają awans Piastowi

Nie podejrzewamy mielczan o to, żeby im obrzydł Puchar Polski. Ale gdybyśmy podejrzewali, zarówno karny Maka w okolice orbity Marsa, a także Gliwa jako piąty strzelec (!) podający pod nogi Placha, byliby argumentami pod paliwo teorii spiskowej. Tej jednak kuć nie zamierzamy: ten mecz był dokładnie tym, czego spodziewać się po pucharowym meczu Stali Mielec […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

To była definicja ligowego paździerzu

Można narobić na środek dywanu, wystawić go w galerii, dorobić głęboki przekaz i nazwać sztuką. Są dziś ludzie, którzy potraktują taką deklarację całkiem poważnie i nawet zapłacą jakieś pieniądze, żeby to wspaniałe dzieło oglądać. A może nawet ktoś je kupi i wstawi sobie do salonu. Można też zagrać jak dziś Wisła Płock z Pogonią Szczecin […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020