post Avatar

Opublikowane 24.10.2014 21:45 przez

Piotr Tomasik

Po kilku sezonach spędzonych w Cracovii, Śląsku oraz Widzewie, wrócił tam, gdzie się wychował, czyli do Jagiellonii Białystok. Początek sezonu miał taki, że tylko usiąść i płakać – sprokurowany karny, czerwona kartka, do tego jeszcze samobój. Michał Probierz „nie schował go jednak głęboko do szafy”, tylko okazał mu zaufanie. Mimo nietypowych warunków fizycznych, ponownie przekwalifikował na bocznego obrońcę i właśnie na tej pozycji Marek Wasiluk radzi sobie ostatnio najlepiej. Za trzy tygodnie z kolei jako kandydat do Rady Miasta Białystok (miejsce 3. na liście PO) wystartuje w wyborach samorządowych. Postanowiliśmy sprawdzić, co ma na ten temat do powiedzenia. I jak długo Jagiellonia zamierza być jeszcze liderem. 

Co się dzieje na tym Podlasiu? Chcecie być mistrzem? W jakim kierunku to zmierza?

Na razie w jak najlepszym kierunku, ale głowy trzeba mieć chłodne. Temperatury w Białymstoku na szczęście blisko zera, więc się za bardzo nie grzeją. Już zresztą wspominaliśmy w szatni, że Górnik też był liderem i za chwilę przegrał z Wisłą pięcioma bramkami. Mamy dobry moment, więc chcemy z niego jak najwięcej wycisnąć, ale słabsze mecze też pewnie przyjdą. Takie a nie inne miejsce w tabeli nie sprawia, że nagle będziemy na każdy mecz jechać jak po swoje. Na razie najważniejsze, że sobie radzimy, choć po odejściu Daniego Quintany wydawało się, że możemy mieć ciężko.

Żeby tego było mało, słychać, że wkraczasz do wielkiego świata polityki…

Bez przesady. Póki co jestem zawodowym piłkarzem i tak raczej przez chwilę jeszcze zostanie. Nie będę mówił, że polityka to jakaś moja wielka pasja. Za bardzo jej nawet nie kontroluję. To raczej taki patriotyzm lokalny. Pochodzę z Białegostoku, jestem pod wrażeniem tego, co dzieje się w mieście i gdyby okazało się, że jest możliwość jeszcze bardziej zaangażować się w jego rozwój, to piszę się na to.

Skąd pomysł, żeby kandydować do rady miasta? 

Nie wyszedł ode mnie, zostałem o to poproszony. Nie zamierzam prowadzić żadnej kampanii, bilboardów z Wasilukiem też w mieście nie będzie. Ale zorientowałem się trochę jak wygląda działalność radnego, na ile jest czasochłonna, kiedy są sesje, czy można je pogodzić z piłką i pomysł przypadł mi do gustu. Byłoby to dla mnie ciekawe przetarcie, takie zapoznanie z tematem.

Jesteś ciekaw reakcji ludzi, odzewu?

Trochę na pewno, chociaż nie jest to mój priorytet. Jestem przede wszystkim piłkarzem.

Takie wybory to też w jakimś stopniu miernik popularności… 

Wiadomo, że osoby związane w Białymstoku ze sportem mnie jako tako kojarzą. Nie widzę potrzeby, żeby się dodatkowo pokazywać, składać wielkie obietnice, bo jak już mówiłem – nie jestem politykiem.

Pytałeś w klubie o zielone światło?

Tak, rozmawialiśmy. Na tyle, na ile się zdążyłem wszystkiego dowiedzieć, jest to do pogodzenia. Między treningami i meczami mógłbym poświęcić trochę czasu i podziałać dla miasta.

Popularyzując sport – pewnie powiesz.

Na pewno w tych tematach mógłbym być najbardziej pomocny. W Białymstoku jest duże zapotrzebowanie na sport. Szczególnie teraz, kiedy wracam do niego po kilku latach, wyraźnie rzuca mi się w oczy, jak wszystko się fajnie rozwija. A wiadomo, że społeczeństwo idzie teraz w inne tematy – komputerów, iPadów, dzieci mają coraz mniej zdrowych rozrywek. Jeśli byłaby szansa jeszcze w jakiś inny sposób zainteresować ich sportem, dlaczego nie spróbować to robić?

Nowy stadion prezentuje się tak, że aż chce się przyjść i obejrzeć mecz… 

 Albo wyjść i zagrać. Pamiętam jak grałem na nim jeszcze w trampkarzach. Nie było nawet ławek ani krzesełek, tylko sam beton dookoła. A i tak był to wówczas najlepszy stadion na całym Podlasiu. Jak wyszedłem na niego w sobotę i popatrzyłem co mam wokół siebie, to aż się wierzyć nie chciało. Oprawa też była świetna. Pełne trybuny, droga do stadionu już od kilku dni udekorowana flagami…

Jest moda na piłkę w Białymstoku?

Na pewno. Poza tym w wielu regionach Polski ludzie mają wybór. W Krakowie jest Cracovia i Wisła. Na Śląsku – Ruch, Górnik, Piast, jeszcze kilka innych zespołów. A u nas, na Podlasiu, praktycznie wszyscy interesują się Jagiellonią. Cała okolica, ludzie z różnych wiosek i miasteczek zjeżdżają się na nasze mecze. Ale pierwszoligowe Wigry Suwałki są dopiero 120 km dalej.

Jesteście na fali, ale ty sam też masz wreszcie dobry moment. Ostatni mecz – wzór.

Rzeczywiście, ostatnie lata – w Cracovii, Śląsku, Widzewie – były takie, że cały czas trochę szukałem swojego miejsca na ziemi. Początek tego sezonu też kojarzy mi się raczej z pechowymi interwencjami – z karnym, samobójem, z czerwoną kartką. Mimo że całokształt mojej gry nie był wcale taki, że powinienem być być z niego niezadowolony. Poza pojedynczymi sytuacjami wyglądało to nieźle.

Ty jesteś trochę pechowy?

Po niektórych meczach różne myśli przychodzą do głowy. Człowiek zastanawia się, co robi nie tak, dlaczego to wszystko się dzieje. Na przykład w Widzewie – miałem bardzo dobry początek, fajne wejście do zespołu. Gramy z Podbeskidziem, wszystko wygląda dobrze i nagle karny, ale taki, że nawet nie chce mi się o nim wspominać. Przegrywamy 0:1. W Jagiellonii to samo… Ale co mogę powiedzieć? Trzeba robić swoje i z każdą dobrą minutą odzyskiwać pewność siebie. Nie da się ukryć, że teraz jest w tym sporo zasługi trenera Probierza, który kiedy przyszły te błędy, nie schował mnie głęboko do szafy, tylko okazał zaufanie. Przesunął mnie na lewą obronę i przypominam sobie stare dobre czasy z Jagiellonii.

Nie jesteś modelowym bocznym obrońcą…

Nie da się ukryć, że ten model jest trochę inny, że na boku obrony grają raczej zawodnicy sprawniejsi, sprytniejsi, z większymi inklinacjami do gry ofensywnej. Chociaż ostatnio nawet próbowałem policzyć na której pozycji zagrał w ekstraklasie więcej meczów i nie wiem czy minimalnie nie wygrałaby tu lewa obrona. W pierwszych sezonach na stoperze grałem tylko pojedyncze spotkania. Teraz też trener Probierz po dwóch porażkach u siebie, w których traciliśmy po trzy bramki, zdecydował się na grę praktycznie czwórką nominalnych środkowych obrońców i na razie wygląda to nieźle.

Jak sam to ująłeś: dał ci odetchnąć.

Może źle to ująłem, ale chodzi o to, że na boku obrony odpowiedzialność jest dużo mniejsza. Wiele błędów da się jakoś naprawić. Na środku najczęściej jak się pomylisz to koniec.

Pamiętam taki wywiad, którego udzieliłeś kilka lat temu. Byłeś w nim bardzo wobec siebie surowy. Powiedziałeś, że środek obrony jest dla ciebie optymalny z racji warunków fizycznych, a poza tym – nie ma co kryć – nie umiesz rozgrywać piłki. Coś się zmieniło?

Wiadomo, ze dryblerem nie jestem, ale z biegiem lat trochę zmieniłem na to spojrzenie. Myślę, że mam już sporo dobrych nawyków z gry na boku, nie mam problemów z podłączaniem się do akcji, a do tego w tym sezonie czuję się bardzo dobrze przygotowany pod względem fizycznym. A przy moim wzroście to jest kluczowe, bo niestety u piłkarzy moich gabarytów braki widać dwa razy bardziej.

Całą drużyną, kolokwialnie mówiąc, dobrze biegacie.

Tak. Widać po wszystkich, że fizycznie czujemy się mocni. Nawet ci, którzy wracają po kontuzjach, którzy dłużej nie grali, zaraz są w stanie zaliczyć 90 minut.

Wiadomo, że brak Quintany to wielka wyrwa w waszym składzie. Ale Probierz chyba trochę zaskoczył, mówiąc nagle, że np. Gajos to jest chłopak z potencjałem na grę w reprezentacji?

Powiem szczerze, że trenując w innym klubie i tylko oglądając mecze Jagi, też nigdy bym nie powiedział, że Maciek jest tak dobrym piłkarzem. Ale poznałem go i mogę tylko podzielić zdanie trenera. Kiedyś to będzie zawodnik naprawdę wysokiej klasy. Tak samo, będąc w Cracovii, myślałem o Mateuszu Klichu. W Widzewie podobnym mega talentem jest Bartek Kasprzak. To są chłopcy, na których wystarczy spojrzeć na kilku treningach i od razu widzisz, że masz przed sobą kawał piłkarza.

No i jest jeszcze Mateusz Piątkowski…

Jego nawet nie muszę reklamować, bo sam robi sobie ostatnio najlepszą reklamę. Cokolwiek uderzy, to bramka. Sami się pewnie nie spodziewaliśmy, że tak to się będzie układać, ale wygląda na to, że kolektywem i przy wsparciu mocnej „dziewiątki” te wyrwę po Danim udało nam się zapełnić.

Rozmawiał PM

Opublikowane 24.10.2014 21:45 przez

Piotr Tomasik

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 0
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
Powiadom o
Kanał Sportowy
10.07.2020

STANOWISKO #16 – KTO ZNISZCZYŁ KORONĘ KIELCE?

W swoim najnowszym „Stanowisku” Krzysztof Stanowski bierze na tapet działalność Krzysztofa Zająca. Człowieka, który rozmontował Koronę Kielce i – co gorsza – nie ma zamiaru kończyć swojej destrukcyjnej działalności. „Tam nie ma nic. Tam jest gruzowisko, tam jest ściernisko. Żal mi kibiców Korony. Panie Krzysztofie Zającu – jedyne, co pan ma w miarę fajne to […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Ścieżka po Ligę Mistrzów znana. Lewandowski w ćwierćfinale z Barcą lub Napoli

Robert Lewandowski zakończył Bundesligę mistrzostwem, nastrzelał przez cały sezon pół setki bramek, ale czeka go jeszcze granie kluczowe: Liga Mistrzów. Trzeba powiedzieć szczerze: jeśli Bayernowi powiodłoby się w tych rozgrywkach, Lewy byłby faworytem w grze o Złotą Piłkę. Dziś poznaliśmy dalszą ścieżkę Champions League – Lewandowski, po spodziewanym domknięciu dwumeczu z Chelsea, wpadnie na zwycięzcę […]
10.07.2020
Bukmacherka
10.07.2020

Combo Dnia w eWinner – wygrane faworytów w sobotę po kursie 4.75!

Kapitalną, weekendową promocję przygotował nam legalny polski bukmacher eWinner! W ramach jednego zakładu możemy postawić to, co zwykle wpadłoby na „taśmę”. Wygrane faworytów w trzech topowych ligach – angielskiej, hiszpańskiej oraz włoskiej, mogą dać nam solidny zastrzyk gotówki. Dlatego też wybieramy „Combo Dnia” na nasz sobotni typ na czołowego europejskie rozgrywki. Combo Dnia w eWinner […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Górnik Zabrze – pierwszy polski klub, dla którego Grecy są wzmocnieniami

W ostatnich latach nie brakowało greckich zawodników na polskiej ziemi. Kolejne kluby decydowały się na piłkarzy z tego kraju, mimo że ci konsekwentnie się nie sprawdzali, każdy był mniejszym lub większym niewypałem. Mogło się wydawać, że latem tę klątwę zdjęła wreszcie Pogoń Szczecin, bo dobry początek miał Kostas Triantafyllopoulos. Szybko jednak zaczął ujawniać swoje gorsze […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Czy Legia i Lech powinny rzucić bańkę za Bohara?

– Jeśli na stole pojawi się kwota w granicach miliona euro netto, to wtedy Damjan będzie mógł kontynuować karierę gdzie indziej. Choć w zasadzie powinienem powiedzieć „co najmniej” milion euro – powiedział ostatnio „Super Expressowi” Artur Jankowski, prezes Zagłębia Lubin. Jak na polskie warunki to oczywiście duża suma, ale jeśli kiedykolwiek chcemy gonić poważniejszą piłkę, […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Szlakiem Podstawskiego. Pogoń ściąga kapitana rezerw Porto

Tomas Podstawski przed transferem do Pogoni Szczecin: bimbalion meczów w juniorskich kadrach Portugalii, wieloletnia podpora rezerw Porto, ale nie przebił się w jedynce. Teraz z tego samego klucza w Szczecinie pojawia się Luis Mata, 23-letni lewy obrońca, który rozegrał ponad pięćdziesiąt meczów w kadrach Portugalii od U15 do U21, a w Porto B po paru […]
10.07.2020
Weszło Extra
10.07.2020

Nawet fus może coś pokazać

W Zagłębiu przebił się dopiero w wieku 22 lat. U Mariusza Lewandowskiego zaczynał jako czwarty bramkarz. Dominik Hładun długo się przebijał. Ale gdy już się przebił, został w bramce Zagłębia na dłużej. Dziś budzi zainteresowanie innych klubów, mówi się o możliwych przenosinach do Legii. Czy bramkarz może być spokojny? Czego uczy Grzegorz Szamotulski? Ile daje […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Osiem lat od nominacji. Dlaczego Fornalikowi nie wyszło w kadrze?

10 lipca 2012 roku. Dokładnie osiem lat temu Waldemar Fornalik objął stery w reprezentacji Polski. Miał ogarnąć kadrę po nieudanym Euro, tchnąć w nią nowego ducha, awansować na mistrzostwa świata. Wydawało się, że skoro potrafił zrobić wynik z biednym Ruchem, gdzie dysponował kilkadziesiąt razy mniejszym potencjałem ludzkim, będzie umieć to zrobić z nie takim najgorszym […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

Jobczyk: Mecz z ZSRR? Umówiliśmy się, żeby jak najniżej przegrać

„Jest Wiesław Jobczyk, jeden na jeden, jest ostry strzał i gol! No to już tego meczu nie przegramy…”. Słowa relacjonującego to spotkanie Stefana Rzeszota dźwięczą do dziś w uszach nie tylko hokejowych kibiców. 8 kwietnia 1976 doszło cudu większego niż piłkarskie mistrzostwo Europy dla Grecji w 2004 roku. Reprezentacja Polski pokonała naszpikowaną gwiazdami ekipę Związku […]
10.07.2020
Włochy
10.07.2020

Benevento wraca, by zaczarować Serie A. Gdzie może trafić Glik?

– Bez ambicji przegrywają tu jak Benevento – rapował Quebonafide w kawałku „Benevento” na płycie z Taco Hemingwayem. W Polsce nazwa tego klubu dziś zapewne bardziej kojarzy się z muzyką niż z piłką nożną. Bo Stregoni, czyli „Czarownice” to wciąż ciekawostka. Klub, który niczym meteor przemknął przez Serie A, zaznaczając się w zasadzie tylko tym, że po […]
10.07.2020
Weszło
10.07.2020

„Mama mi wpoiła: wracasz, musisz to dokończyć. Tamten mecz był dla niej”

W piątkowej prasie sporo ciekawego: dłuższe rozmowy z Jakubem Kamińskim i Michałem Kołakowskim, sylwetka Martina Konczkowskiego, oczekiwanie na losowanie w Lidze Mistrzów i Lidze Europy  oraz… tatuaże Jakuba Wójcickiego, o których mówi sam zainteresowany.  PRZEGLĄD SPORTOWY Żaden inny piłkarz ekstraklasy nie rozegrał w tym sezonie więcej meczów niż gruziński pomocnik Legii Walerian Gwilia. Opuścił tylko […]
10.07.2020
Weszło
09.07.2020

Gdzie diabeł nie może, Bruno z pewnością będzie przydatny

Nawet najbardziej wypasiony rower nie ruszy, dopóki nie zamontuje się w nim łańcucha. Nawet najdoskonalsze danie można schrzanić, jeśli pominie się jeden składnik. Nie wspominając o tym, że najdoskonalszy zespół może stać w miejscu, o ile brakuje w nim lidera. Aż trudno uwierzyć w to, jak nagłą i jak spektakularną odmianę przyniósł Manchesterowi United Bruno […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Hejt Park w dobrym składzie. Dziś z Cezarym Pazurą!

Filmowego tygodnia w Kanale Sportowym ciąg dalszy. We wtorek gościem Tomasz Smokowskiego był Olaf Lubaszenko, dziś do studia wpada Cezary Pazura. Przemagluje go Monika Wądołowska, oczywiście z waszą pomocą, bo taka jest idea Hejt Parku. Start 21, obecność w zasadzie obowiązkowa!  
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Czas na teleturniej! Czy redakcja zna wzór na pole prostokąta?

Takich emocji nie znajdziecie po odpaleniu telewizora. No dobra – znajdziecie. Ale nie na każdym kanale. Tak czy siak zapraszamy na kolejny odcinek naszego teleturnieju, w którym odpowiadamy na pytania luźno związane z Ekstraklasą. Dziś o nagrodę główną, którą było nic, powalczą: Kowal, Roki, Wojtek Piela i Przemek, który wygrał naszą donejtową licytację.  Start 20!
09.07.2020
Włochy
09.07.2020

Żurkowski zaczął łapać minuty. Są powody do optymizmu?

10 minut gry w lidze – tyle czasu otrzymał Szymon Żurkowski od trenera Fiorentiny przed wypożyczeniem do Empoli. Wydawało się, że gorzej być nie może, zwłaszcza po przejściu do klubu występującego w Serie B. A jednak. Przed przerwą w rozgrywkach środkowy pomocnik nie rozegrał w barwach drugoligowca ani jednego ligowego spotkania. Na szczęście ostatnio sytuacja […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Quiz piłkarski. Liga ponad stu reprezentantów. Wymienisz wszystkich?

Jeśli wiesz, który piłkarz Ekstraklasy ponad 20 razy zagrał w reprezentacji Zambii, jeśli kojarzysz biegających po naszych boiskach byłych reprezentantów USA i Portugalii, lub jeśli po prostu od lat śledzisz reprezentację Polski, ten quiz jest dla ciebie. Zdecydowanie! Z tęsknoty za reprezentacyjnym futbolem wynotowaliśmy sobie nazwiska wszystkich piłkarzy Ekstraklasy, którzy mieli okazje zagrać dla narodowych […]
09.07.2020
Weszło
09.07.2020

Trudna walka Sandecji o ligowy byt. „Trenera Kafarskiego wyeksploatowaliśmy maksymalnie”

Nie musimy wam chyba po raz kolejny powtarzać, jak płaska jest tabela pierwszej ligi. Ale jeśli ktoś się w tym nie orientuje, to powiemy, że nawet niemieckie autostrady nie są tak równe, jak środek ligowej stawki na zapleczu Ekstraklasy. Niesie to za sobą pewne konsekwencje. Na przykład takie, że nie wygrywając pięciu kolejnych spotkań, musisz […]
09.07.2020
Anglia
09.07.2020

Filozof może wreszcie wygrać coś poza nagrodą fair-play

Odkąd istnieje taka dziedzina jak filozofia, jej wybrani przedstawiciele są skazani na mieszkanie w beczkach. To drastyczne uproszczenie, ale pełnienie roli filozofa w dowolnej gałęzi życia to bardzo ciężki kawałek chleba. Szykany, wyśmiewanie, zarzucanie naiwności to tylko te najbardziej popularne spośród kłód pod nogami prawdziwego przedstawiciela tej nauki. Nie inaczej jest z bodaj najbardziej bezkompromisowym […]
09.07.2020