Image and video hosting by TinyPic
Możemy się pakować, rubikon przekroczony
Weszło fit

Możemy się pakować, rubikon przekroczony

Prawdopodobnie nie wiecie, więc podzielimy się z wami pewną ciekawostką. Jakieś trzy, może cztery dekady temu teoretycy wychowania fizycznego ustalili szereg wymagań dla dzieci i młodzieży szkolnej, które obowiązywały podczas sprawdzianów na WF-ach. Osiągnięty przez ucznia wynik wkładano w tabelkę i wyciągano z niego odpowiednią ocenę. Te wymagania… nadal obowiązują. Zmienił się tylko wiek. Wyniki i tabele, które wyznaczały oceny dzieciom z lat siedemdziesiątych, dziś obowiązują… na studiach. W podstawówkach nawet najzdolniejsi mieliby problemy z wymaganiami sprzed 40 lat.

Dziadziejemy. Truizm, prawda? Ale dziadziejemy nie tylko przez komputery, smartfony i nałogowe oglądanie amerykańskich seriali. Dziadziejemy, bo w kraju dzieją się absurdy takie jak ten, który dotarł do nas dziś.

Nie wiemy, w jaki sposób przekazać wam to, by nie utracić mocy przekazu. Wypalmy z grubej rury: SĄD (!) Rejonowy w Strzelcach Opolskich ZAMKNĄŁ (!!) boisko szkolne na wniosek mieszkanki poblskiego bloku (!!!).

O godzinie 16.00 każdego dnia, szkoła jest zobowiązana wyrzucić wszystkie dzieciaki ze swojego boiska, bo mieszkającej parę metrów dalej kobiecinie przeszkadza hałas, krzyki dzieciaków i potężny, świdrujący uszy dźwięk odbijanej piłki. Babeczka przez trzy lata poruszała niebo i ziemię, byle dopiąć swojego celu – żaliła się u dyrektorki szkoły, łaziła do Urzędu Miasta, wzywała policję. Niestety, do tej pory społeczeństwo pozostawało głuche na jej apel o odrobinę ciszy – irytujący przykład znieczulicy na potrzeby starszej pani. Na szczęście z pomocą ruszył Sąd Rejonowy.

Wniesiona przez mieszkankę Krapkowic skarga zaowocowała decyzją o „zaniechaniu immisji” hałasów, do czasu rozpatrzenia przez Sąd całej sprawy. W praktyce: woźny ma wypieprzać z boiska każdego nieznośnego gnoja, który naoglądał się w telewizji jakichś kopaczy i chce teraz udawać na szkolnym boisku drugiego Lewandowskiego. O sprawie poinformował portal nto.pl, który przepytał przy okazji kilka osób w okolicach szkoły. Najfajniej wypowiedział się Nikodem z szóstej klasy. – Nie mamy teraz gdzie grać w piłkę. W okolicy nie ma innego boiska. Najbliższy „orlik” jest jakieś 3 kilometry stąd. Ale tam nie chodzimy, bo często grają starsi, którzy nas wyganiają.

Pani, której tożsamości nie znamy – umówmy się, że dostanie u nas kryptonim „Raszpla” – w imię chuj-wie-czego załatwiła dzieciakom kilkutygodniowy rozbrat z wszelką pozaszkolną aktywnością fizyczną. Mówiąc delikatnie – nie popisała się w tym miejscu empatią tak charakterystyczną dla dobrotliwych babeczek wylegujących się na osiedlowych łatwkach. Mówiąc nieco bardziej wprost – odstrzeliła taki cyrk, że na miejscu mieszkańców Krapkowic wyekspediowalibyśmy ją na Księżyc, gdzie zaznałaby kosmicznego spokoju i ciszy nieznanej na ziemskim łez padole. W przypadku braku środków na księżycową odyseję – „Raszplę” uraczylibyśmy serią koncertów granych tuż pod jej oknem, które zresztą – tak wnioskujemy – teraz jest już jej kompletnie zbędne, w końcu hałasy zniknęły. Wykręcenie tak ohydnego numeru dzieciakom to przykład tak potężnego dziadostwa, że zaczyna nam brakować słów.

A przecież osobne zdanie należy poświęcić jaśnie czcigodnemu wymiarowi sprawiedliwości, który nie pozostał głuchy na wołanie uciśnionej kobiety. Imponująca szybkość reakcji, zdecydowane działanie, brak strachu przed pójściem w poprzek konwenansom – no, kurwa, brawa i owacje! Nie znamy się dokładnie na strukturach tej doskonale zorganizowanej instytucji, ale na miejscu wyżej postawionych od tego Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich, rozwiązalibyśmy ten burdel i postawili w jego miejsce dużego, słomianego misia na upamiętnienie tej absurdalnej decyzji. Co hulało w głowie człowieka wydającego taką decyzję? Czy podobnie zachowałby się jeśli dzieciaki zgłosiłyby nieznośny hałas związany z harczeniem starej „Raszpli”? Czy identycznie wyciszyłby dźwięki wydawane przez sygnalizację świetlną, czy w podobny sposób nakazałby zachowanie absolutnej ciszy w całej szkole, kneblując nauczycielki w godzinach 8.00 – 16.00? Idiota to mało.

Kurwa, państwo w pigułce. Po zakazach gry w piłkę w miejscach, gdzie szkolili się nasi najlepsi piłkarze, po zwinięciu interesu przez kolejne kluby piłkarskie, z których wyrastali solidni ekstraklasowcy, teraz zamknijmy boiska szkolne, zamontujmy na nich pierdyliard kamer i naturalnie dołączmy darmowe wi-fi.

Za kolejne czterdzieści lat wymagania z WF-ów lat siedemdziesiątych będą świadectwem ewolucji naszego gatunku. Na szczęście mężczyźni żyją krócej, może nie doczekamy.

KOMENTARZE

Najnowsze wpisy

INNE SPORTY

Image and video hosting by TinyPic
Image and video hosting by TinyPic