Papier wszystko przyjmie, czyli wypłaty w Górniku Zabrze
Weszło

Papier wszystko przyjmie, czyli wypłaty w Górniku Zabrze

Wielokrotnie apelowaliśmy do dziennikarza „Przeglądu Sportowego”, Dariusza Ostafińskiego – nie pisz o pieniądzach! Nie pisz i już. Wiemy, że to twój konik, wiemy, że nie możesz się powstrzymać, ale spróbuj. Masz złych informatorów albo ciągle coś źle liczysz, mylisz fakty, wprowadzasz zamieszanie. Dopiero co twierdziłeś, że Adam Banaś zrzekł się 870 tysięcy złotych, które winien był mu Górnik, co było oczywiście wierutną bzdurą, dzisiaj wysmażyłeś kolejny tekst o kasie w Zabrzu.
18 lutego Ostafiński zamieścił listę płac Górnika. A na niej – Tomasz Zahorski z najwyższym kontraktem w klubie, wartym 83 tysiące złotych miesięcznie. 83 TYSIÄ„CE?! Aż nie mogliśmy w to uwierzyć, no i nie uwierzyliśmy. Okazało się, że nie trzeba było tej informacji prostować, ponieważ Ostafiński sprostował się sam, chociaż zapewne nieświadomie.

Oto przygotowana przez niego grafika z 18 lutego:

Image and video hosting by TinyPic


A oto grafika zamieszczona w „PS” dzisiaj:

Image and video hosting by TinyPic

Jak widać – nic się nie zgadza. Zniknęła gdzieś rzekoma pensja Zahorskiego, zniknęła rzekoma pensja Gorawskiego, zniknęła nawet rzekoma pensja Bonina, Mariusz Magiera nie zarabia już 40 tysięcy miesięcznie. Minęły ledwie dwa tygodnie, a cała lista płac w Zabrzu przedstawia się zupełnie inaczej. Pytanie – co nam zaserwuje Ostafiński za kolejne dwa tygodnie? Czy on w ogóle pamięta, co pisał kilkanaście dni wcześniej?

Chłopie, daj spokój. Widać, że strzelasz na ślepo. To bez sensu. Nawet jeśli za którymś razem jakimś cudem uda ci się podać prawdziwe kwoty.

KOMENTARZE (0)