Są chętni na piłkarza Lecha Poznań. W transferze pomoże trener?

Szymon Janczyk

10 stycznia 2026, 19:37 • 2 min czytania 12

Lech Poznań wkrótce może rozstać się z niewypałem transferowym, który budzi zwątpienie od dłuższego czasu. Mistrz Polski nie zabrał na obóz do Zjednoczonych Emiratów Arabskich Bryana Fiabemy. Jak ustalił portal Weszło, Norweg prowadzi rozmowy z nowym klubem.

Są chętni na piłkarza Lecha Poznań. W transferze pomoże trener?
Reklama

Można nawet powiedzieć: klubami. Bryan Fiabema w Lechu Poznań w czterdziestu ośmiu meczach strzelił dwie bramki i zaliczył dwie asysty, jednak mimo to wzbudza spore zainteresowanie na rynku. Problemem jest tylko to, że mistrz Polski chciałby sprzedać tego zawodnika, ale tymczasem propozycji transferowych są również opcje wypożyczenia. To na ten moment pozostaje kością niezgody i stoi na przeszkodzie do rozstania.

To idealny następca Mrozka. „Może grać na najwyższym poziomie”

Reklama

Ekstraklasa. Transfer Byana Fiabemy na horyzoncie. Trafi do Molde FK?

Niemniej jednak Bryan Fiabema zimą opuści Lecha Poznań. Jak wynika z informacji Weszło norweski piłkarz wzbudza zainteresowanie Molde FK. Tak, tak, do ojczyzny miałby go ściągnąć trener Sindre Tjelmeland, który wraz z końcem sezonu przestanie być asystentem Nielsa Frederiksena i trafi do tego klubu. Sprawa wciąż nie jest dopięta czy rozwiązana, natomiast szanse na ten transfer mają być spore.

Lech Poznań pokazał, jak robi transfery. „Wyleciałby na pierwszym treningu”

Klubu w Norwegii szuka także Ian Hoffman – jego Tjelmeland do Molde FK nie zabierze, ale Amerykanin pokazał się z dobrej strony podczas wypożyczenia do Kristiansund i w Poznaniu widzą szansę na to, żeby sprzedać go do lig skandynawskich, zapewniając sobie częściowy zwrot inwestycji.

Sytuacja Fiabemy powinna się wyjaśnić w najbliższych dniach.

Nowy trener w Lechu Poznań. Mistrz Polski uzupełnia sztab [NEWS]

CZYTAJ WIĘCEJ O TRANSFERACH W EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. Newspix

12 komentarzy

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama