Szacunek dla arbitra tak, ale dla piłkarza to akurat nie

Marcin Ziółkowski

27 lutego 2026, 22:14 • 3 min czytania 16

Szacunek dla arbitra tak, ale dla piłkarza to akurat nie

Sporo w ostatnich tygodniach mówi się o akcji #SzacunekDlaArbitra. Ma ona zwrócić uwagę na problem nienawiści wobec sędziów w piłce nożnej nad Wisłą. Marcin Szulc, który jest Przewodniczącym Kolegium Sędziów PZPN w ostatnim czasie nie pomógł sobie niefortunną wypowiedzią, że… sędziowie nie będą przepraszać za błędy. A po pewnych sytuacjach przydałoby się kilka słów uzasadnienia. Na przykład po tej z końcówki meczu Cracovii z Piastem Gliwice.

Reklama

Powiedzieć, że sędzia w tym starciu się nie popisał byłoby za delikatne. Chyba mu się zapomniało, że mecze są transmitowane przez telewizję, a wyczytanie czegoś z ruchu ust nie stanowi problemu. Zwłaszcza, kiedy jest to słynne polskie przekleństwo.

Nieuzasadniona irytacja arbitra w Krakowie

W oświadczeniu na stronie Polskiego Związku Piłki Nożnej dotyczącym kampanii #SzacunekDlaArbitra, Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN mówił: – Mówimy stanowcze nie – hejtowi w Internecie, bezpodstawnym wyzwiskom na stadionach czy mowie nienawiści, z którą sędziowie personalnie muszą się mierzyć.

Reklama

Możliwe, że działa to tylko w jedną stronę. Pod koniec spotkania Cracovia – Piast Gliwice, nerwy puściły asystentowi sędziego głównego.

Jakub Jankowski wypalił bowiem bezpardonowo do Patryka Dziczka soczyste „graj, k**wa”. Podenerwowanie arbitra było zupełnie bezzasadne. Drużyna reprezentanta Polski prowadziła w meczu, a do końca meczu pozostawały sekundy. Co chciał tym zachowaniem zyskać Jankowski? Trudno nam to uzasadnić, ale tego typu reakcja była zupełnie zbędna i na pewno przesadzona.

Na przeprosiny nie ma co czekać

Czy możemy spodziewać się przeprosin ze strony arbitra lub Kolegium Sędziów PZPN? Śmiemy wątpić, bo nawet nie wolno! Marcin Szulc zaznaczył w ostatnich dniach, że sędziowie nie mogą przepraszać za swoje błędy. Mimo to zgodził się, że w dwóch sytuacjach z ostatniej kolejki doszło do pomyłek w ocenie sytuacji w polu karnym.

Tak więc: arbitrzy mogą tłumaczyć decyzje, ale nie mogą za nie przepraszać. Szulc powiedział to w tej samej rozmowie dla Meczyki.pl.

– Arbitrzy otrzymali ode mnie jasną informację: mogą stanąć przed kamerami i nie ma żadnego problemu, żeby wyjaśniali podejmowane przez siebie decyzję, ale nie mogą przepraszać. Jeśli ocenią sytuację w dany sposób i jest to błąd, to na tym kończymy – wyjaśnił.

– Niestety, jest to w sposób niecny wykorzystywane przez osoby, których to bezpośrednio dotyczy. Nie przytoczę konkretnego meczu, natomiast zawodnicy nie przepraszają za niestrzelone bramki. Przyznajemy się do błędu, natomiast nie chciałbym, żeby kogokolwiek przepraszali. Po prostu: jestem człowiekiem, popełniłem błąd. 

Szacunek działa tylko w jedną stronę? Chyba nie tędy droga. Za stwierdzenie „no gwiżdż, ku*wa” pewnie byłaby co najmniej żółta kartka.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

16 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy

Mikołaj Duda
27
Myśliwiec miał nosa. Zmiennicy sprawili, że przy Kałuży nie było nudy
Reklama
Reklama