22. kolejka Serie A dostarczyła nam polskie starcie. Atalanta, w której składzie znalazł się Nicola Zalewski, podejmowała bowiem Parmę Adriana Benedyczaka, który także rozpoczął mecz na boisku. Górą wyszli z niego podopieczni Raffaele Palladino, pokonując rywali aż 4:0. Udział w zwycięstwie miał Zalewski, który wywalczył rzut karny.
Trener Atalanty dokonał kilku zmian względem meczu Ligi Mistrzów z Athletikiem Bilbao, w którym Zalewski zaliczył asystę i był o krok od drugiej. Nie mógł w nim zagrać sprowadzony zimą Giacomo Raspadori. W starciu z Parmą Włoch znalazł się na lewej stronie ofensywnej trójki. Na wahadle Palladino postawił na Zalewskiego, a na ławce posadził Lorenzo Bernasconiego.
Nicola Zalewski wywalczył rzut karny. 45 minut Adriana Benedyczaka
Wynik spotkania już w szóstej minucie mógł otworzyć Adrian Benedyczak, który doszedł do dośrodkowania z rzutu wolnego. Uderzył piłkę głową, ale świetnie pofrunął do niej Marco Carnesecchi. Po kilku minutach pokazał się Zalewski. Ustawiony na wahadle Polak przełożył sobie piłkę w polu karnym i nie nadążył za nim obrońca Parmy, który go sfaulował. Sędzia podyktował rzut karny, a na gola zamienił go Gianluca Scamacca. Po chwili zawodnicy z Bergamo zadali rywalom drugi cios – po podaniu Charlesa De Ketelaere bramkę zdobył Marten De Roon.
Po przerwie na boisko nie wybiegł już Adrian Benedyczak. W jego miejsce pojawił się Mateo Pellegrino, który miał świetną okazję na zmniejszenie strat, ale dobrze znów zachował się Carnesecchi. Warto przy okazji dodać, że cały mecz z perspektywy ławki rezerwowych obejrzał 20-letni napastnik Daniel Mikołajewski.
W drugiej połowie Atalanta utrzymała tempo, choć Zalewski oglądał popisy swoich kolegów z ławki – w 60. minucie zastąpił go Bernasconi. Razem z nim na placu gry zameldował się Nikola Krstović, który najpierw zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu w nowych barwach Giacomo Raspadoriego, a w doliczonym czasie gry sam wbił piłkę do siatki, dobijając z bliskiej odległości strzał 17-letniego Honesta Ahanora.
W środę Atalanta zmierzy się w ósmej kolejce Ligi Mistrzów z Royale Union Saint-Gilloise. Ekipa Zalewskiego jest ostatnią z ośmiu drużyn z miejsc 6.-13., które mają na koncie po 13 punktów. Zwycięstwo nie musi zatem oznaczać awansu bezpośrednio do 1/8 finału. Ważny będzie także bilans goli. W ostatnim czasie na lewym wahadle najczęściej występował Bernasconi. Jego brak w podstawowym składzie na mecz z Parmą może oznaczać, że pojawi się w nim w Lidze Mistrzów. Z drugiej strony Zalewski nie daje argumentów, by posadzić go na ławce.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Kolejny błąd Skorupskiego! Kluczowy dla losów spotkania
- Inter Mediolan przewietrzy szatnię. Trzech piłkarzy na wylocie
- Napoli wzmacnia wybrakowaną kadrę. 20 milionów euro za rewelację ligi
Fot. Newspix.pl