Rozgrywki 2025/26 nie rozpoczęły się dla Nicoli Zalewskiego zbyt optymistycznie. A to kontuzja, a to denerwujący wszystkich Polaków Ivan Jurić, który w nagrodę za dobre występy podejmował czasem irracjonalne decyzje personalne. Ryzykował kosztem byłego piłkarza Romy błędami niedoświadczonego Lorenzo Bernasconiego. Młody Włoch wystąpił zamiast Polaka w ważnym meczu w Paryżu przeciwko PSG. Po przybyciu Raffaele Palladino Zalewski znów mógł poczuć zaufanie i wiele rzeczy zaczęło się zgadzać.
Trafił się też kolejny powód, który zapewni Zalewskiemu więcej okazji do gry. Jego kolega z drużyny, bardzo ważny dla całej Atalanty, wypada na kilka tygodni, a w negatywnym scenariuszu – może wrócić jedynie na samą końcówkę sezonu Serie A.
Zalewski może być spokojny o minuty. De Keteleare odpocznie minimum miesiąc
Polski piłkarz w Bergamo ostatnio stracił dwóch konkurentów do gry. Ademola Lookman odszedł do Atletico Madryt, a Daniel Maldini do Lazio. Atalanta zadbała jednak o to, aby zespołowi nie spadła jakość. Sprowadzono ze stolicy Hiszpanii Giacomo Raspadoriego, który wybrał Atalantę kosztem Romy.
Nicola ma jednak nadal w klubie piłkarzy, którzy mogą niejako „podbierać” mu minuty. To Kamaldeen Sulemana, Lazar Samardzić, czy od biedy Marco Pasalić – trener Raffaele Palladino stara się dla każdego znaleźć przestrzeń przy rozbudowanym kalendarzu piłkarskim.
De Ketelaere, rischio operazione: le ultime https://t.co/Yt2W7FXOAh #atalanta #calcio
— calcioatalanta.it (@calcioata_it) February 12, 2026
Belgijski pomocnik wypada z gry minimum na miesiąc z powodu problemu z łąkotką. Mówi się o okresie od czterech do ośmiu tygodni. Nie można jednak wykluczyć operacji. De Ketelaere uszkodził sobie nogę podczas rozgrzewki przed meczem z Cremonese, gdy ćwiczył strzały na bramkę. On akurat gra w tym sezonie sporo – ponad 2200 minut daje mu czwartą pozycję pod tym względem w drużynie. Zwolni się więc miejsce piłkarza, który miał pewny plac.
Problemem jest kwestia zabiegu. Mundial coraz bliżej, a w przypadku medycznej interwencji Belg wypadnie na trzy miesiące. Nie można wykluczyć scenariusza, w którym to uraz wykluczy go z mundialu.
Zalewski więc o swoje minuty może być spokojny. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że Atalanta ma przed sobą jeszcze pucharowe dwumecze: z Borussią Dortmund w Lidze Mistrzów i Lazio w Coppa Italia.
Istnieje życie poza Rzymem
Od rozegrania ostatniego meczu w Romie Nicola Zalewski był już bohaterem przenosin do dwóch klubów. Najpierw okazał się bardzo użytecznym zmiennikiem w Interze Mediolan, a z czasem zaczął też pełnić coraz ważniejszą rolę w Atalancie Bergamo. Choć początkowo Ivan Jurić niekoniecznie stawiał na Polaka, to większa ciągłość pod tym względem panuje u Raffaele Palladino.
Palladino ha visto Zalewski dove nessuno aveva osato. Altro che esterno, è il suo factotum https://t.co/Zfbzm3NTXe
— TUTTOmercatoWEB (@TuttoMercatoWeb) January 21, 2026
Trener z Neapolu w pewnym momencie przyznał na jednej z konferencji, że widzi Zalewskiego wyżej. Były to pozytywne słowa dla piłkarza urodzonego w Tivoli. Nicola bowiem jako junior w Romie przede wszystkim grał jako ofensywny pomocnik, więc to niejako powrót do korzeni. To Jose Mourinho zrobił z niego wahadłowego, co finalnie przełożyło się na bardzo wiele występów dla Giallorossich – licznik zamknął się na liczbie 123.
Atalanta po trudnym początku sezonu z trenerem z Chorwacji nadal liczy się w walce o grę w europejskich pucharach w przyszłym sezonie. Palladino na tyle pozbierał zespół, że do TOP 4 traci on siedem punktów, a do strefy pucharów tylko dwa.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Como po 40 latach w półfinale Coppa Italia
- Uśmiechnięty Sarri i jego podopieczni wyrzucili obrońcę trofeum z rozgrywek
- Conte krytykuje pracę sędziów we Włoszech w tym sezonie
Fot. Newspix