FC Barcelona szykuje się do zbliżających się wielkimi krokami wyborów na prezydenta klubu. Na finiszu kampanii w agitację niespodziewanie zaangażował się Xavi. Były trener Blaugrany, popierający Victora Fontę, oskarżył ubiegającego się o reelekcję Joana Laportę o osobiste zablokowanie powrotu Leo Messiego do stolicy Katalonii.
Leo Messi i FC Barcelona przez długie lata uchodzili za wzorowe małżeństwo. Argentyńczyk w barwach Dumy Katalonii wyrósł na najlepszego piłkarza świata, na czym korzystał klub w postaci zdobywanych trofeów. Razem wygrali wszystko, co było do wygrania i wydawało się, że ten romantyczny związek będzie trwał jeszcze długo nawet po zakończeniu piłkarskiej kariery.
Nikt nigdy nie wyobrażał ich sobie osobno – bo jak to, Barca bez Messiego?
A jednak, stało się. Za jedną z głównych przyczyn rozwodów powszechnie uznaje się kłótnie o pieniądze i nie inaczej było w tym przypadku. Latem 2021 roku, gdy wygasał jego kontrakt, sytuacja finansowa na Camp Nou była w opłakanym stanie. W efekcie, nawet pomimo zgody ma obniżkę dotychczasowego wynagrodzenia aż o 50 proc., klub w dalszym ciągu przekraczał limity płacowe ustalone przez władze LaLiga i przedłużenie umowy, ze względów proceduralnych, nie mogło wejść w życie.
Choć rozstanie doszło do skutku, sentyment pozostał. Nie jest tajemnicą, że temat powrotu Messiego do Barcelony co jakiś czas przewijał się w kuluarach. Najbliżej było na początku 2023 roku, tuż po mundialu w Katarze, na którym ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki w końcu sięgnął z Argentyną po upragnione mistrzostwo świata.
– Messi jest najlepszym piłkarzem w historii. Był najważniejszym zawodnikiem w historii Barcelony. Muszę bardzo uważać na to, co mówię. Messi jest piłkarzem PSG i muszę to szanować. Leo wie, że mamy go w naszych sercach. Stanowi część naszego herbu. Muszę znaleźć sposób na poprawę obecnych relacji Messiego z Barceloną. Zobaczymy, ale on wie, że ma otwarte drzwi do Barcelony – mówił w marcu 2023 roku prezydent klubu Joan Laporta.
FC Barcelona. Xavi uderza Laportę. Chodzi o Messiego
Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Messi, choć nosił się z zamiarem powrotu do stolicy Katalonii, koniec końców po wygaśnięciu umowy z Paris Saint-Germain trafił do Interu Miami.
Teraz, na światło dzienne, wychodzą nowe fakty. Wszystko dzieje się w tle trwającej kampanii przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w Barcelonie. W wywiadzie dla La Vanguardia Xavi, który otwarcie popiera kontrkandydata Laporty, Victora Fonty, oskarżył ubiegającego się o reelekcję prezydenta klubu o storpedowanie transferu Messiego.
– On nie mówi prawdy w tej sprawie. Leo był już zakontraktowany. W styczniu 2023 roku, po mistrzostwach świata, powiedział mi, że bardzo chce wrócić. Ja też to widziałem. Rozmawialiśmy aż do marca. Powiedziałem mu: „Dobrze, kiedy powiesz „tak”, przekażę to prezydentowi, bo z piłkarskiego punktu widzenia to widzę – zdradził były piłkarz i trener Barcy.
Zdaniem Xaviego, Laporta przystąpił do rozmów z Jorge Messim, ojcem i agentem piłkarza w jednym, jednak negocjacje w pewnym momencie zostały jednostronnie zerwane przez prezydenta klubu.
– Moim zamiarem jest mówić prawdę. Leo nie przyszedł do Barçy tylko dlatego, że prezydent tego nie chciał – nie z powodu LaLigi ani dlatego, że Jorge Messi żądał więcej pieniędzy. To kłamstwo. To prezydent i jego ludzie powiedzieli „nie”, twierdząc, że klub nie może sobie na to pozwolić, że on ma całą władzę i że Messi źle wpłynie na sposób jej sprawowania – ujawnił.
Czy rewelacje Xaviego wpłyną na wynik wyborczy Laporty? Przekonamy się 15 marca, kiedy to odbędzie się głosowanie.
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Real Madryt zmienia plany. Rodri skreślony, są trzy nowe nazwiska
- Skromna wygrana Barcelony w Bilbao. Piękny gol Yamala dał trzy punkty
- Przyszłość Antoine’a Griezmanna wyjaśniona. Stanowcza deklaracja
Fot. Newspix