Xavi oskarża Laportę. „To on zablokował transfer Messiego”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

09 marca 2026, 10:18 • 3 min czytania 6

Reklama
Xavi oskarża Laportę. „To on zablokował transfer Messiego”

FC Barcelona szykuje się do zbliżających się wielkimi krokami wyborów na prezydenta klubu. Na finiszu kampanii w agitację niespodziewanie zaangażował się Xavi. Były trener Blaugrany, popierający Victora Fontę, oskarżył ubiegającego się o reelekcję Joana Laportę o osobiste zablokowanie powrotu Leo Messiego do stolicy Katalonii. 

Leo Messi i FC Barcelona przez długie lata uchodzili za wzorowe małżeństwo. Argentyńczyk w barwach Dumy Katalonii wyrósł na najlepszego piłkarza świata, na czym korzystał klub w postaci zdobywanych trofeów. Razem wygrali wszystko, co było do wygrania i wydawało się, że ten romantyczny związek będzie trwał jeszcze długo nawet po zakończeniu piłkarskiej kariery.

Nikt nigdy nie wyobrażał ich sobie osobno – bo jak to, Barca bez Messiego?

A jednak, stało się. Za jedną z głównych przyczyn rozwodów powszechnie uznaje się kłótnie o pieniądze i nie inaczej było w tym przypadku. Latem 2021 roku, gdy wygasał jego kontrakt, sytuacja finansowa na Camp Nou była w opłakanym stanie. W efekcie, nawet pomimo zgody ma obniżkę dotychczasowego wynagrodzenia aż o 50 proc., klub w dalszym ciągu przekraczał limity płacowe ustalone przez władze LaLiga i przedłużenie umowy, ze względów proceduralnych, nie mogło wejść w życie.

Reklama

Choć rozstanie doszło do skutku, sentyment pozostał. Nie jest tajemnicą, że temat powrotu Messiego do Barcelony co jakiś czas przewijał się w kuluarach. Najbliżej było na początku 2023 roku, tuż po mundialu w Katarze, na którym ośmiokrotny zdobywca Złotej Piłki w końcu sięgnął z Argentyną po upragnione mistrzostwo świata.

Messi jest najlepszym piłkarzem w historii. Był najważniejszym zawodnikiem w historii Barcelony. Muszę bardzo uważać na to, co mówię. Messi jest piłkarzem PSG i muszę to szanować. Leo wie, że mamy go w naszych sercach. Stanowi część naszego herbu. Muszę znaleźć sposób na poprawę obecnych relacji Messiego z Barceloną. Zobaczymy, ale on wie, że ma otwarte drzwi do Barcelony – mówił w marcu 2023 roku prezydent klubu Joan Laporta.

FC Barcelona. Xavi uderza Laportę. Chodzi o Messiego

Ostatecznie nic z tego nie wyszło. Messi, choć nosił się z zamiarem powrotu do stolicy Katalonii, koniec końców po wygaśnięciu umowy z Paris Saint-Germain trafił do Interu Miami.

Teraz, na światło dzienne, wychodzą nowe fakty. Wszystko dzieje się w tle trwającej kampanii przed nadchodzącymi wyborami prezydenckimi w Barcelonie. W wywiadzie dla La Vanguardia Xavi, który otwarcie popiera kontrkandydata Laporty, Victora Fonty, oskarżył ubiegającego się o reelekcję prezydenta klubu o storpedowanie transferu Messiego.

Reklama

On nie mówi prawdy w tej sprawie. Leo był już zakontraktowany. W styczniu 2023 roku, po mistrzostwach świata, powiedział mi, że bardzo chce wrócić. Ja też to widziałem. Rozmawialiśmy aż do marca. Powiedziałem mu: „Dobrze, kiedy powiesz „tak”, przekażę to  prezydentowi, bo z piłkarskiego punktu widzenia to widzę – zdradził były piłkarz i trener Barcy.

Zdaniem Xaviego, Laporta przystąpił do rozmów z Jorge Messim, ojcem i agentem piłkarza w jednym, jednak negocjacje w pewnym momencie zostały jednostronnie zerwane przez prezydenta klubu.

Moim zamiarem jest mówić prawdę. Leo nie przyszedł do Barçy tylko dlatego, że prezydent tego nie chciał – nie z powodu LaLigi ani dlatego, że Jorge Messi żądał więcej pieniędzy. To kłamstwo. To prezydent i jego ludzie powiedzieli „nie”, twierdząc, że klub nie może sobie na to pozwolić, że on ma całą władzę i że Messi źle wpłynie na sposób jej sprawowania – ujawnił.

Czy rewelacje Xaviego wpłyną na wynik wyborczy Laporty? Przekonamy się 15 marca, kiedy to odbędzie się głosowanie.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

6 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Napastnik Legii kontuzjowany. „Problemy z Achillesem”

Jan Broda
8
Napastnik Legii kontuzjowany. „Problemy z Achillesem”

La Liga