W atmosferze skandalu Rafał Wolsztyński żegnał się z Sandecją Nowy Sącz. Piłkarz został odsunięty od drużyny, trenował, biegając dookoła boiska i nie była mu wypłacana należna pensja. W końcu udało się osiągnąć porozumienie i rozwiązać kontrakt z klubem. Teraz doświadczony napastnik zagra na zapleczu Ekstraklasy.
31-latek swoją karierę będzie kontynuował w Łęcznej. Górnik w oficjalnym komunikacie przekazał, że podpisał z Rafałem Wolsztyńskim kontrakt do końca czerwca 2027 roku. Tym samym wzmocnił on konkurencję w ataku zespołu broniącego się przed spadkiem na trzeci szczebel rozgrywkowy. Wcześniej z Pogoni Szczecin wypożyczono młodego Patryka Paryzka.
– Budowanie silnej i zbilansowanej kadry to proces wymagający ciągłej analizy. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy dodatkowego doświadczenia i jakości w ofensywie, dlatego już na początku lutego zaprosiliśmy Rafała na testy. Sztab szkoleniowy miał możliwość dokładnie ocenić jego dyspozycję oraz zaangażowanie w treningu. Po rozwiązaniu kontraktu Rafał stał się wolnym zawodnikiem, co pozwoliło nam sprawnie sfinalizować rozmowy. To napastnik o uznanej marce, który udowodnił – chociażby dorobkiem bramkowym w minionym sezonie – że potrafi być skuteczny w polu karnym. Liczymy, że jego doświadczenie z Ekstraklasy i 1. Ligi przełoży się na konkretne liczby i punkty dla naszego zespołu – powiedział dla klubowych mediów prezes Górnika, Grzegorz Szkutnik.
🆕 Rafał Wolsztyński zawodnikiem Górnika! 🟢⚫
KOMUNIKAT 🔗 https://t.co/ebKEI8Wjuv pic.twitter.com/5NHhIIIoEC
— Górnik Łęczna (@zielono_czarni) February 26, 2026
Rafał Wolsztyński ma nowy klub. Z Sandecją pożegnał się w atmosferze skandalu
Na Weszło dokładnie opisywaliśmy haniebne praktyki klubu z Nowego Sącza. Sandecja, chcąc pozbyć się Wolsztyńskiego zesłała go do rezerw i nie wypłacała należnych mu pieniędzy – Bolesne to jest nieotrzymywanie wynagrodzenia w czasie, gdy obok cała drużyna otrzymuje i może zabrać rodzinę na obiad a dzieci na lody. Bardzo mi smutno, jeżeli ktokolwiek jest w takiej sytuacji. To przykre – pisał zawodnik, uderzając w klub.
Piłkarze bez pensji. Nieczyste gierki Sandecji w Klubie Kokosa
Sprawę potęguje fakt, że Rafał Wolsztyński w poprzednim sezonie został królem strzelców i miał ogromny wpływ na awans Sandecji do 2. Ligi. Na czwartym szczeblu rozgrywkowym w 27 spotkaniach strzelił aż 25 goli. W trwających rozgrywkach jego liczby już tak imponujące nie były (cztery bramki w 17 meczach), jednak też nie można powiedzieć, że tak tragiczne, że trzeba było odsunąć go od treningów z zespołem i kazać biegać o siódmej rano dookoła boiska.
Na koniec piłkarz jednak zdecydował się na przeprosiny za swój wcześniejszy wpis: – Przepraszam za zamieszczenie na platformie X.com w dniu 18 lutego 2026 r. mogących wprowadzić w błąd wiadomości dotyczących MKS Sandecja. Potwierdzam, że faktury dotyczące mojego wynagrodzenia za grudzień 2025 roku oraz styczeń 2026 roku doręczyłem klubowi w dniu 13 lutego 2026 r – pisał piłkarz już po rozwiązaniu kontraktu z sądeckim klubem.
Teraz swoim doświadczeniem będzie miał za zadanie pomóc Górnikowi Łęczna w walce o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. Zespół Jurija Szatałowa po 22 kolejkach zajmuje 16. miejsce. Do pierwszej bezpiecznej lokaty traci cztery punkty.
Czytaj więcej na Weszło:
- Kibice Wisły nie pojawią się na hitowym starciu. Zapłaci podatnik
- Wisła Kraków jak… Bodo/Glimt. Ciekawy projekt pierwszoligowca
- Peszko o transferze Maigaarda: Chciał lepszy kontrakt