Polak chwalony we Włoszech. Został bohaterem swojej drużyny

Mikołaj Duda

03 marca 2026, 13:15 • 3 min czytania 2

Reklama
Polak chwalony we Włoszech. Został bohaterem swojej drużyny

Już wkrótce Jan Urban ogłosi powołania na zbliżające się mecze barażowe o awans na mistrzostwa świata. Nie ma wątpliwości, że na zgrupowaniu pojawi się Łukasz Skorupski, jednak cały czas nie milknie dyskusja, czy to on powinien być pierwszym wyborem do miejsca między słupkami. Być może zapewni mu to ostatni występ w Serie A. Włoskie media niezwykle pozytywnie oceniają doświadczonego Polaka.

Skorupski jest chwalony za ostatnie spotkanie z Pisą, które jego zespół wygrał 1:0, a on sam zachował czwarte czyste konto z rzędu. 34-latek popisał się czterema skutecznymi interwencjami, trzema piąstkowaniami oraz jednym przechwyconym dośrodkowaniem. Według aplikacji Superscore był najlepszym zawodnikiem na boisku.

Skorupski chwalony we Włoszech. Świetny występ w LE

Reklama

Włosi chwalą Polaka. Zajmie miejsce między słupkami w meczach barażowych?

We włoskich mediach bardzo pozytywnie oceniono występ Łukasza Skorupskiego w meczu 27. kolejki Serie A ze znajdującą się w strefie spadkowej Pisą. Dzięki dobrej grze Polaka przez całe spotkanie utrzymywał się bezbramkowy remis, a gol w 90. minucie Jensa Odgaarda zapewnił drużynie z Bolonii cenne trzy punkty.

Przegląd Sportowy zebrał kilka opinii o Polaku, które ukazały się w mediach z kraju z Półwyspu Apenińskiego:

  • Calciomercato, nota 7,5: – Miał nie do końca udane wyjście pod koniec pierwszej połowy, później jednak popisał się świetną interwencją, uprzedzając Lerisa i zatrzymując uderzenie głową Moreo po przerwie. A przy strzale Piccininiego wyciągnął się jak struna i dokonał cudu. Znów był decydujący;
  • Tuttobolognaweb, nota 8: – Popisał się dwiema decydującymi interwencjami, które utrzymały Bolognę przy życiu aż do zwycięskiego gola Odgaarda. Niedokładny w grze nogami, decydujący w grze rękami;
  • Today, nota 7: – Kilka wyjść w pierwszych minutach, które sprawiły, że Vincenzo Italiano wstrzymywał oddech (i to nie tylko on). Potem jednak w drugiej połowie zareagował świetnie, zatrzymując podanie Marina w kierunku Lerisa. Cudowna interwencja przy strzale Piccininiego, gdy dosłownie „zatrzasnął drzwi” prawą ręką. Może i jego gra nogami nie dorównuje tej Leo Messiego, ale między słupkami znów zaczął wyczyniać cuda;
  • Tuttomercatoweb: – Bramka ratowana wielokrotnie, dośrodkowania wyłapywane pewnie przy wyjściach do górnych piłek oraz decydujące interwencje przy strzałach z bliskiej odległości zawodników Pisy.

A tak po meczu mówił sam Polak, cytowany przez portal one football.com: – Odnieśliśmy wielkie zwycięstwo, zdobyliśmy trzy ważne punkty. Najtrudniejsza parada była przy strzale Aebischera – dobrze go znam, wiem, jak uderza, i zdołałem obronić. Zabieramy ze sobą trzy bardzo cenne punkty, a teraz wracamy do treningów jeszcze bardziej zmotywowani niż wcześniej.

Reklama

Łukasz Skorupski znów złapał dobrą formę, po tym jak zaraz po powrocie po kontuzji przydarzyło mu się kilka błędów. Choćby w Lidze Europy z Celtikiem Glasgow padł gol, po tym jak podał piłkę prosto pod nogi rywala, złe wyjście z Genoą skończyło się czerwoną kartką, a z Parmą jedyna bramka w meczu została zdobyta, przez to, że nie wyszedł do dośrodkowania posłanego tuż przed jego bramkę.

Problemy Łukasza Skorupskiego. Fatalny powrót do gry

Gdy Polak był zdrowy, to był pierwszym wyborem Jana Urbana w meczach eliminacyjnych. Można się spodziewać, że w barażach będzie podobnie, chociaż konkurencja Skorupskiego nie śpi. Z bardzo dobrej strony w Karabachu Agdam pokazuje się Mateusz Kochalski, a chwalony za swoje występy na poziomie Bundesligi jest Kamil Grabara.

Reklama

CZYTAJ WIĘCEJ O POLAKACH W SERIE A NA WESZŁO:

Fot. Newspix

2 komentarze
Mikołaj Duda

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Piłka nożna