Wojna na oświadczenia trwa. Śląsk i Wisła obstają przy swoim

Jan Broda

Autor:Jan Broda

07 marca 2026, 15:26 • 5 min czytania 8

Reklama
Wojna na oświadczenia trwa. Śląsk i Wisła obstają przy swoim

Choć Śląsk i Wisła nie zagrają na boisku, to prowadzą zażartą wojnę korespondencyjną na oświadczenia. W dniu meczu, który nie dojdzie do skutku, obydwa kluby po raz kolejny wyraziły swoje stanowiska w formie oficjalnych komunikatów. 

Przypomnijmy, z kronikarskiego obowiązku, chronologię wydarzeń. Wisła zapowiedziała bojkot meczu ze Śląskiem w reakcji na brak zgody na wpuszczenie zorganizowanej grupy krakowskich kibiców. Gospodarze podjęli tę decyzję jednostronnie, powołując się na względy bezpieczeństwa, wbrew opinii policji, która nie widziała zagrożenia związanego z przyjazdem do Wrocławia fanów Białej Gwiazdy.

Przez kolejne dni trwały rozmowy, obydwa zwaśnione kluby wydawały kolejne oświadczenia, w rolę mediatora wcielił się PZPN, jednak ostatecznie nikomu nie udało się dojść do porozumienia. Efekt? Wisła nie stawi się na meczu, podczas gdy Śląsk kontynuuje przygotowania i zamierza wyjść na murawę, choć rywal się na niej nie pojawi.

Śląsk – Wisła. Wojna na oświadczenia trwa

W dniu meczu Wisła wydała „ostateczne stanowisko” w sprawie niedoszłego spotkania ze Śląskiem. W przydługim komunikacie jeszcze raz czytamy dobrze nam znane argumenty Białej Gwiazdy, która wskazuje przede wszystkim na „brak warunków zapewniających bezpieczeństwo uczestników wydarzenia sportowego oraz poszanowania podstawowych zasad organizacji rozgrywek„.

Reklama

W komunikacie, autorstwa prezesa Jarosława Królewskiego, Wisła bezpośrednią odpowiedzialnością za zaistniałą sytuację obarcza Śląsk.

Brak stawiennictwa drużyny Wisły Kraków na Meczu nie wynika z odmowy rozegrania Meczu, lecz stanowi bezpośrednią konsekwencję działań organizatora Meczu tj. WKS Śląsk Wrocław S.A. oraz Prezesa Zarządu Śląska Wrocław, które uniemożliwiły przeprowadzenie zawodów w warunkach zgodnych z obowiązującymi regulaminami PZPN oraz podstawowymi zasadami bezpieczeństwa – napisano.

Reklama

Wisła podkreśliła, że zaproponowała alternatywne rozwiązania, by załagodzić konflikt, w tym m.in. przełożenie meczu na inny termin. To jednak miało spotkać się z odmową wrocławskiej strony.

W toku prowadzonych rozmów przedstawiciele Wisły Kraków, a także inne zaangażowane podmioty, w tym przedstawiciele PZPN, przedstawiali szereg dostępnych rozwiązań mających na celu umożliwienie rozegrania Meczu w sposób bezpieczny i zgodny z zasadami rywalizacji sportowej, w tym m.in.:

  • rozegranie Meczu w innym terminie z udziałem kibiców obu drużyn,
  • wypracowanie rozwiązań organizacyjnych minimalizujących potencjalne ryzyka. 

Wszystkie przedstawione propozycje zostały jednak jednoznacznie odrzucone przez Prezesa Śląska Wrocław, który odmówił podjęcia jakichkolwiek dalszych rozmów w tym zakresie – czytamy.

Całość oświadczenia Wisły znajdziecie TUTAJ.

Reklama

Na reakcję ze strony Śląska nie trzeba było długo czekać. WKS chwilę potem wydał własne oświadczenie, odnosząc się do komunikatu Wisły. A oto jego pełna treść:

1. WKS Śląsk Wrocław był i pozostaje gotowy do rozegrania meczu w wyznaczonym terminie. Stadion Tarczyński Arena został przygotowany do przeprowadzenia zawodów. Drużyna gospodarzy, służby porządkowe, służby medyczne, są gotowe do przeprowadzenia meczu. Jeżeli mecz się nie odbędzie, stanie się to wyłącznie z powodu odmowy stawienia się drużyny i rozegrania meczu przez Wisłę Kraków.

Reklama

2. Decyzja o odmowie przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków została podjęta na podstawie uprawnień przysługujących organizatorowi meczu, z uwzględnieniem informacji przekazywanych przez właściwe służby w ramach przygotowania zabezpieczenia imprezy masowej. Klub podkreśla, że odmowa dotyczyła wyłącznie zorganizowanej grupy kibiców – nie zaś kibiców Wisły Kraków w ogóle. Indywidualni kibice drużyny gości nie byli pozbawieni możliwości zakupu biletów i wstępu na mecz.

3. Twierdzenie Wisły Kraków, jakoby „nie istniały żadne przeciwwskazania do rozegrania Meczu z udziałem kibiców Wisły Kraków”, jest niezgodne ze stanem faktycznym. Decyzja organizatora została podjęta po przeprowadzeniu analizy zagrożeń, z uwzględnieniem informacji pozyskanych od właściwych służb i organów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Szczegółowa dokumentacja zostanie przedłożona właściwym organom PZPN w toku postępowania.

4. Klub nie podziela stanowiska, jakoby decyzja organizatora „uniemożliwiała przeprowadzenie Meczu”. Ograniczenie dotyczące zorganizowanej grupy kibiców gości nie jest tożsame z brakiem możliwości rozegrania meczu. Decyzja o niestawieniu się drużyny Wisły Kraków na mecz ligowy została podjęta jednostronnie, publicznie i z wielodniowym wyprzedzeniem przez Prezesa Zarządu Wisły Kraków, a następnie potwierdzona jako „ostateczna i nieodwołalna” – zanim wyczerpano dostępne środki dialogu.

5. Klub odnotowuje szeroką dystrybucję pisma Wisły Kraków. Śląsk Wrocław pozostaje przy ścieżce sportowej i przekaże materiał właściwym organom PZPN.

Reklama

6. WKS Śląsk Wrocław podtrzymuje swoje dotychczasowe stanowisko. Szczegółową argumentację prawną – obejmującą analizę obowiązujących regulacji PZPN, Uchwały nr II/85 Zarządu PZPN, przepisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych oraz dokumentację potwierdzającą przebieg procesu decyzyjnego – Klub przedłoży bezpośrednio właściwym organom PZPN.

7. Klub deklaruje gotowość do współpracy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy i oczekuje, że właściwe organy dokonają rzetelnej oceny działań obu stron.

Śląsk Wrocław rozumie wagę bezpieczeństwa wszystkich uczestników wydarzenia sportowego i pozostaje gotowy do przyjęcia drużyny Wisły Kraków oraz jej indywidualnych kibiców – przy podtrzymaniu dotychczasowej decyzji dotyczącej zorganizowanej grupy.

***

Reklama

Czyli, w dużym skrócie – Wisła nie ma sobie nic do zarzucenia, podobnie zresztą jak Śląsk. Obydwa kluby twardo obstają przy swoim.  Mecz się więc nie odbędzie, nie obejdzie się też bez kar. Prezes PZPN Cezary Kulesza już zapowiedział „bardzo surową reakcję”. W grę wchodzi nie tylko obopólny walkower, ale również wysokie kary finansowe. Decyzję poznamy na dniach.

CZYTAJ WIĘCEJ O MECZU ŚLĄSK – WISŁA NA WESZŁO:

Fot. Newspix

8 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Betclic 1. Liga

Betclic 1. Liga

Kulesza z oświadczeniem ws. Śląsk – Wisła. „Bardzo surowa reakcja”

Jan Broda
33
Kulesza z oświadczeniem ws. Śląsk – Wisła. „Bardzo surowa reakcja”