Reprezentant Polski w Widzewie? Mamy nowe informacje [NEWS]

Szymon Janczyk

08 stycznia 2026, 12:06 • 2 min czytania 28

Mateusz Kochalski w ostatnich tygodniach coraz częściej łączony jest z transferem do nowego klubu. Od europejskich marek grających w ligach TOP5 po… Widzew Łódź. Wygląda jednak na to, że zimą nie zmieni otoczenia.

Reprezentant Polski w Widzewie? Mamy nowe informacje [NEWS]
Reklama

Piotr Koźmiński z Goal.pl informował, że Widzew Łódź chce ściągnąć Mateusza Kochalskiego z Qarabag FK. Jak wynika z informacji Weszło, szanse na taki ruch są iluzoryczne. Nie chodzi nawet o to, kto się reprezentantem Polski interesuje, lecz o to, czy Azerbejdżanie chcą go sprzedać.

Transfery. Mateusz Kochalski zostanie w Qarabag FK do lata

Spoiler alert: nie za bardzo chcą. W azerbejdżańskich mediach już wcześniej pojawiały się informacje o tym, że Mateusz Kochalski zostanie w klubie do końca sezonu. Po doniesieniach o zainteresowaniu ze strony Widzewa Łódź Fuad Alakbarov – tamtejszy dziennikarz newsowy – powątpiewał w sens takiego ruchu.

Reklama

Podchodzę sceptycznie do tego, czy Kochalski miałby chęć dołączyć do zespołu z dołu tabeli Ekstraklasy – stwierdził.

Polski bramkarz chętnie wróciłby do Europy, interesują się nim także inne kluby. Najbliższe kilka miesięcy ma jednak spędzić w Azerbejdżanie, bo Qarabag FK chce, żeby dokończył sezon między słupkami. Przed mistrzem kraju dwa ważne mecze w Champions League, w których rywalami Karabachu będą:

  • Eintracht Frankfurt,
  • Liverpool FC.

Zespół Kochalskiego wciąż ma szansę na udział w kolejnej fazie Ligi Mistrzów. Polski bramkarz postrzegany jest jako kluczowa postać do spełnienia tego marzenia. W dodatku Karabachowi wyrósł mocny rywal w lokalnych rozgrywkach, czyli Sabah Baku, więc w klubie zrobią wszystko, żeby utrzymać dominację na krajowym podwórku.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

SZYMON JANCZYK

fot. 400mm.pl

28 komentarzy

Nie wszystko w futbolu da się wytłumaczyć liczbami, ale spróbować zawsze można. Żeby lepiej zrozumieć boisko zagląda do zaawansowanych danych i szuka ciekawostek za kulisami. Śledzi ruchy transferowe w Polsce, a dobrych historii szuka na całym świecie - od koła podbiegunowego przez Barcelonę aż po Rijad. Od lat śledzi piłkę nożną we Włoszech z nadzieją, że wyprodukuje następcę Andrei Pirlo, oraz zaplecze polskiej Ekstraklasy (tu żadnych nadziei nie odnotowano). Kibic nowoczesnej myśli szkoleniowej i wszystkiego, co popycha nasz futbol w stronę lepszych czasów. Naoczny świadek wszystkich największych sportowych sukcesów w Radomiu (obydwu). W wolnych chwilach odgrywa rolę drzew numer jeden w B Klasie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama