Łukasz Zwoliński, który latem 2025 roku przeniósł się z Wisły Kraków do Turcji, zaliczył w ostatni weekend wejście smoka, jednak w cudzysłowie. Na placu gry pojawił się w 86. minucie i nie doczekał końcowego gwizdka. Na początku doliczonego czasu obejrzał żółtą kartkę za przeszkadzanie przeciwnikowi we wznowieniu gry, a pięć minut później drugą za potraktowanie rywala z łokcia.
Zwoliński wyleciał 10 minut po wejściu
W 25. kolejce drugiej ligi tureckiej Sakaryaspor Łukasza Zwolińskiego mierzył się na wyjeździe z walczącym o awans do elity Amedsporem. Zespół Polaka tuż przed przerwą stracił bramkę na 0:1, ale w 74. minucie doprowadził do wyrównania. Gola na 1:1 strzelił Poyraz Yildirim, którego w 86. minucie zmienił Zwoliński. 32-latek zaliczył wejście smoka, lecz w negatywnym tego określenia znaczeniu. W drugiej minucie doliczonego czasu gry obejrzał żółtą kartkę, a ledwie pięć minut później znów został napomniany przez sędziego.
Pierwszą żółtą kartkę Zwoliński obejrzał za przeszkodzenie rywalowi we wznowieniu gry. Drugi raz arbiter pokazał mu żółty kartonik za potraktowanie przeciwnika z łokcia w walce o górną piłkę. W końcówce spotkania sędzia zresztą często musiał sięgać do kieszeni. Ukaranych zostało także trzech graczy Amedsporu oraz dwóch kolegów Polaka z zespołu. To sprawiło, że mecz zakończył się dopiero w 100. minucie. Co prawda drużyna Zwolińskiego przerwała serię czterech porażek, ale zaliczyła już ósmy z rzędu mecz bez zwycięstwa.
Spadek zagląda w oczy
Mało tego, Sakaryaspor w ostatnich 14 ligowych meczach wygrał tylko raz, za to aż dziewięciokrotnie przegrał. Do tego został rozbity na swoim stadionie 0:5 przez beniaminka tureckiej ekstraklasy, Genclerbirligi, co oznaczało, że drugoligowiec nie zakwalifikował się do głównej fazy krajowego pucharu. Zwoliński i spółka znajdują się w strefie spadkowej, a do bezpiecznego miejsca tracą pięć punktów. Ostatni raz w trzeciej lidze Sakarayspor grał w sezonie 2021/22. W międzyczasie dwukrotnie bił się w barażach o awans do elity.
Zwoliński, który do północno-zachodniej Turcji przeniósł się w lipcu 2025 roku z Wisły Kraków, opuści domowy mecz z Pendiksporem. Wróci na wyjazdowy mecz z Sivassporem, który odbędzie się 23 lutego, dzień przed jego 33. urodzinami. W zielono-czarnej koszulce rozegrał dotąd 16 meczów, z czego 10 w wyjściowym składzie. Ostatnie trzy występy zaliczył jako rezerwowy. Po wejściu z ławki strzelił dla Sakaryasporu dwa gole, a łącznie ma ich w dorobku cztery. Umowa wychowanka Pogoni Szczecin ze Słońcami Anatolii obowiązuje do końca sezonu 2026/27.
Łukasz Zwoliński z premierowym trafieniem ⚽ w @Sakaryaspor ! pic.twitter.com/RTFf0ieXpZ
— Zwolado_#999 ☆🟦⬜🟥 (@misza04) November 23, 2025
Sakaryaspor to drugi zagraniczny klub w karierze Łukasza Zwolińskiego. Wcześniej, latem 2018 roku przeniósł się z Pogoni Szczecin do Goricy. Sezon 2018/19 skończył z 14 golami na koncie, co było najlepszym wynikiem w chorwackiej ekstraklasie wśród zawodników spoza Bałkanów. Po pierwszej części sezonu na koncie miał dziewięć goli w 21 meczach. Następnie wrócił do Polski. Związał się z Lechią Gdańsk, którą reprezentował przez kolejne 3,5 roku.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Bednarek ceniony w Porto. „Mógł spudłować, a i tak był najlepszy”
- Zawstydzający błąd Grabary. Tym razem się nie popisał [WIDEO]
- Polskie Porto się nie zatrzymuje! Gol Bednarka dał wygraną
fot. 400mm.pl