Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Paweł Paczul

05 marca 2026, 19:02 • 4 min czytania 12

Reklama
Sejmowy zespół ds. wspierania Arki, Lecha i Cracovii. Pytamy, o co chodzi

Ostatnio w internecie spore poruszenie wywołało odkrycie, że w sejmie funkcjonuje Parlamentarny Zespół ds. Wspierania Arki Gdynia, Lecha Poznań i Cracovii. Cóż, trzeba przyznać, że na pierwszy rzut oka taki twór może wyglądać osobliwie, nawet jeśli w tej kadencji równolegle utworzono choćby zespół ds. Obrony Polskiego Tatara i Prawa do Spożywania Mięsa. Niemniej postanowiliśmy sprawdzić, o co chodzi.

Zespół tworzy trzech posłów Prawa i Sprawiedliwości: Zbigniew Hoffman, Mariusz Krystian i Michał Kowalski. Panowie zrzeszyli się prawie miesiąc temu, ale jeszcze nie przeprowadzono żadnego posiedzenia (a przecież taka Arka wsparcia potrzebuje natychmiast, biorąc pod uwagę to, co wyczyniają z nią sędziowie).

W każdym razie panowie najwyraźniej na przyszłość wyznaczyli sobie takie zadania:

Reklama

„1) Promocja i wspieranie w/w klubów w Polsce

2) Współpraca z kierownictwami klubów

3) Wspieranie inicjatyw patriotycznych kreowanych przez klub

4) Organizowanie spotkań środowisk kibiców”.

Reklama

Jak będą działać i w zasadzie po co, o to zapytaliśmy jednego z uczestników tego zgromadzenia, Mariusza Krystiana.

Panie Mariuszu, po co powstał taki zespół?

Każdy zespół parlamentarny jest dobrowolnym zrzeszeniem posłów. Nie idą za tym żadne profity dla parlamentarzystów, ani koszty dla kancelarii sejmu. Ten zespół, tak jak 250 innych, ma swoją tematykę, my zrzeszyliśmy się na kanwie sportu.

Okej, ale jak już wsparliście Arkę, Lecha i Cracovię?

Reklama

Nie no, ten zespół powstał w lutym, więc jesteśmy dopiero przed pierwszym posiedzeniem. Futbol niesie za sobą bardzo dużo pozytywnego przekazu, jeśli chodzi o historię i propaństwowe działanie. Trzeba pamiętać, że kiedy powstała Cracovia, czyli najstarszy klub sportowy w Polsce, to biało-czerwone barwy były wprost nawiązaniem do Polski, której nie było wtedy jeszcze na mapach i długo miało nie być. Sport był jedną z możliwości patriotycznych działań Polaków, w tym młodzieży. Wielu działaczy, sportowców klubu przysłużyło się Polsce znakomicie. Było wielu ludzi, którzy sympatyzowali z Krakowem, jak Józef Piłsudski, czy piłkarz, nie tylko trener, najsłynniejszy wychowawca młodego pokolenia, Józef Kałuża. No i później okres powojenny, kiedy władze PRL uznały Cracovię za klub burżuazyjny i systemowo go niszczyły, za to właśnie patriotyczne działanie.

Czyli…?

Czyli ja generalnie widzę swoją działalność tak, że chcę pokazać, że piłka nożna to nie są negatywne emocje, ale przede wszystkim właśnie takie pozytywne, patriotyczne. Państwowotwórcze, historyczne działania, które w wielu ważnych momentach polskiej historii, miały swoje bardzo pozytywne przełożenia.

No dobrze, ale co pan będzie robił?

Reklama

Można zrealizować konferencje, wystawy, można działać poprzez muzykę czy inne rzeczy. Ja będę coś takiego proponował, zobaczymy, co zaproponują koledzy. Będziemy razem tworzyć ten program, formułę działalności, ona oczywiście nie jest zamknięta dla innych i pod względem liczebności, i jakości, i tematyki. Najważniejsze, żeby ten zespół działał. Jeśli będzie działał i będziemy się spotykać, to wszystko będzie mieć sens, problematyczne są te zespoły, które istnieją tylko na papierze.

A kiedy macie pierwsze zebranie?

Myślę, że przy okazji najbliższego posiedzenia sejmu.

Okej, a nie udało się zebrać osiemnastu członków, żeby każdy zespół Ekstraklasy miał takiego przedstawiciela?

Reklama

A to już pozostajemy otwarci na tych, których taka tematyka interesuje. Oczywiście można sobie śmieszkować tak jak pan, ale sprawa dotyczy tego, żeby zespół działał, a nie tego, czym się zajmuje. Jak pan spojrzy na listę 250 zespołów, to znajdziemy tam różne tematyki – dla jednych kontrowersyjne, dla drugich śmieszne, dla trzecich różne. Pytanie, czy te zespoły działają.

Ja nie śmieszkuję! Jest dużo problemów, które politycy mogą rozwiązać. Pytanie, czy będziecie skuteczni…

Zespół ma swoje możliwości, to nie jest komisja, ale jest dodatkową aktywnością, którą poseł może wykonywać lub nie. Ja uznaję, że skoro jestem w sejmie, to po to, żeby w nim pracować. O futbolu często mówi się w kontekście negatywnym – jakieś skandale chuligańskie, zachowania korupcyjne, a piłka nożna ma wiele pozytywnych konotacji i warto to pokazać.

*

Reklama

Posłom życzymy więc powodzenia. Nawet jeśli wciąż nie do końca łatwo zrozumieć, co będą robić.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

 

12 komentarzy
Paweł Paczul

Na Weszło pisze głównie o polskiej piłce, na WeszłoTV opowiada też głównie o polskiej piłce, co może być odebrane jako skrajny masochizm, ale cóż poradzić, że bardziej interesują go występy Dadoka niż Haalanda. Zresztą wydaje się to uczciwsze niż recenzowanie jednocześnie – na przykład - pięciu lig świata, bo jeśli ktoś przekonuje, że jest w stanie kontrolować i rzetelnie się wypowiedzieć na tyle tematów, to okłamuje i odbiorców, i siebie. Ponadto unika nadmiaru statystyk, bo niespecjalnie ciekawi go xG, półprzestrzenie czy rajdy progresywne. Nad tymi ostatnimi będzie się w stanie pochylić, gdy ktoś opowie mu o rajdach degresywnych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa