Borussia Dortmund wywiozła z Baku zwycięstwo 2:1 nad Sabah w Lidze Mistrzów oraz… prysznicową traumę. Dosłownie. Piłkarze BVB nie wykąpali się po ostatnim gwizdku i wzięli prysznic dopiero w hotelu. Powód? Zagrożenie Legionellą.
Wiele już nasłuchaliśmy się narzekań piłkarzy i klubów na stadionową infrastrukturę. Przedmiotem skarg najczęściej jest stan murawy, rzadziej wystrój szatni, ale afery o prysznice, i to w dodatku na poziomie Ligi Mistrzów, się nie spodziewaliśmy. Wszystko wydarzyło się na Stadionie Olimpijskim w Baku, gdzie Borussia po trudnym boju pokonała 2:1 Sabah z Tymoteuszem Puchaczem w składzie.
Po spotkaniu ekipa BVB w podskokach opuściła obiekt. I bynajmniej nie dlatego, że śpieszyła się na powrotny samolot, a po prostu chcieli wziąć prysznic w komfortowych warunkach. Poważnie.
– Wczoraj po treningu również nie braliśmy tutaj prysznica. Powiedziano nam, żebyśmy nie korzystali z natrysków na stadionie, tylko w hotelu, dlatego tak szybko wróciliśmy do hotelu – wyjaśnił Niko Kovač.
W gorącej wodzie (nie)kąpani. Borussia poskarżyła się na…. prysznice
– Myślę, że prysznice w hotelu były nieco bardziej zachęcające. Dlatego staraliśmy się, aby zawodnicy dotarli tam jak najszybciej. Tak, bardziej zachęcające. Można sobie samemu dopowiedzieć resztę. Tutaj strefa prysznicowa nie jest zbyt elegancka – dodał w strefie mieszanej dyrektor sportowy Ole Book.
🚨JUST IN: Dortmund players didn’t shower after their match vs Sabah because of bacteria concerns in the water
Dortmund’s sporting director said “the showers weren’t exactly fancy” https://t.co/o9QVLU8j5G
— Polymarket Sports (@PolymarketSport) October 21, 2026
A co na to gospodarze? Mistrzowie Azerbejdżanu nie podzielają zdania gości, twierdząc, że warunki sanitarne na stadionie w Baku są na wysokim poziomie i że nie ma żadnego zagrożenia Legionellą.
– Nie wiem, w czym tkwi problem. Nie chcę niczego sugerować pod adresem BVB. Jeszcze w zeszłym tygodniu, przed meczem ze Slavią Praga, braliśmy tam prysznic. Prysznice są w świetnym stanie, nie ma też problemu z brakiem ciepłej wody – skomentował Joy-Lance Mickels, piłkarz Sabah.
To o tyle zaskakująca sprawa, że nie mówimy o rozpadającej się ruinie, a nowoczesnym stadionie mogącym pomieścić blisko 70 tys. osób. To właśnie na Stadionie Olimpijskim w Baku odbył się finał Ligi Europy w 2019 roku, a także cztery mecze finałów Euro 2020.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix