„Uważam, że Legia nie spadnie”. Kowal pewny swego

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 grudnia 2025, 19:41 • 2 min czytania 37

Reklama
„Uważam, że Legia nie spadnie”. Kowal pewny swego

Jak myślicie, Legia spadnie w tym sezonie z Ekstraklasy? Wojciech Kowalczyk jest przekonany, że taki czarny scenariusz nie może się spełnić. Jego zdaniem bardzo możliwa jest natomiast zakończona sukcesem walka Wojskowych o mistrzostwo już w kolejnym sezonie.

Reklama

– Legia nie spadnie, bo strata punktowa pomiędzy ostatnią drużyną w lidze a liderem jest w tym momencie śmieszna. Nie uważam też jednak, że Legia Warszawa z Markiem Papszunem będzie w stanie po przygotowaniach walczyć o czwarte czy piąte miejsce – ocenia były reprezentant Polski.

Wojciech Kowalczyk gotowy na… mistrzostwo. „Uważacie, że to niemożliwe?”

Nasz ekspert w komentarzu dla WeszłoTV idzie nawet krok dalej i już przepowiada układ sił w nowym sezonie, zaznaczając wyraźnie, że Legia bez obciążenia grą w europejskich pucharach w kolejnej ligowej kampanii może sięgać samego szczytu.

– Rozgrywki europejskie nie są tej drużynie potrzebne, nie są też potrzebne trenerowi Papszunowi – wspaniale jest przyjść do klubu w kryzysie, wspaniale dobrze zarabiać, dobrać sobie sztab. W zimę kilka transferów, kilka latem. W przyszłym sezonie można rozpocząć walkę o tytuł mistrzowski, patrząc sobie na innych pucharowiczów – stwierdził Kowal, przechodząc już do snucia wizji na kolejny sezon.

– Może się okazać, że Marek Papszun przychodzi do Legii, utrzymuje ją w lidze, a w 2027 świętuje z nią mistrzostwo Polski. Uważacie, że to niemożliwe? Ja uważam, że to bardzo możliwe – wystarczy pograć sobie raz w tygodniu, to naprawdę nie powinien być dla Legii jakikolwiek problem. Ona będzie do tego dążyła, nie można być w permanentnym kryzysie, nawet jeśli teraz przez dwa miesiące nie umiesz wygrać – podsumował były reprezentant Polski.

Reklama

Cały jego komentarz do sytuacji klubu z Warszawy na finiszu rundy jesiennej znajdziecie na kanale WeszłoTV w serwisie YouTube:

CZYTAJ WIĘCEJ O LEGII WARSZAWA:

Fot. Newspix

37 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
Polecane

Tyle zarobiła Chwalińska w Wuhan. Wypłata wciąż może wzrosnąć

Marcin Długosz
0
Tyle zarobiła Chwalińska w Wuhan. Wypłata wciąż może wzrosnąć

Ekstraklasa

Reklama
Ekstraklasa

Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…

Mikołaj Duda
22
Niemczycki robił co mógł, ale Motoru nie zatrzymał. Koledzy nie pomogli…